Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. paolomario

    paolomario

    Użytkownik forum


    • Punkty

      51

    • Liczba zawartości

      452


  2. Bumer

    Bumer

    Użytkownik forum


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      4 396


  3. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      7 223


  4. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      4 153


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.02.2017 w Odpowiedzi

  1. Przy górnej stacji gondolek wiozących nas z Soldeu znajduje się strefa Espiolets. Bardzo rozległy "plac", z infrastrukturą dla "strudzonych" i "początkujących (szkoła narciarska, "medżik karpety" dla dzieci, restauracja, fastfood, jeszcze szybszy fastfood . NIe powiem, zestawy bardzo duże w cenie 11.50 Euro). Jest gdzie odpocząć i opracowań plan działania Przy okazji zwracam honor górnej stacji gondoli w Krynicy, bo to ta w Soldeu wygląda jak stodoła Można sobie także pohasać Range Rover Evoque po specjalnie przygotowanym torze : Krótka rozgrzewka przy wyciągach talerzykowych, a potem...: ... ruszamy w prawo, w kierunku do El Tarter, gdzie wiedzie trasa Gall de Bosc. Z powrotem można dostać się tutaj widocznym po prawej "talerzykiem" (TK Bosc, bardzo stromy, nawet pan z obsługi dopytywał, czy córkę chcę na niego wpuścić). W lewo od stacji gondoli nogi rozgrzać można trasami Paniquera, Astoret czy Os, a wrócić kanapą TSF4 Planell de la Font: kilka widoczków z kanapy: Strefa, gdzie dzieciaki ćwiczą jazdę "na tyczkach (słabej jakości fotka niestety): Na dłuższe trasy, rozpoczynające się od strefy Tosa Dels Espiolets, dostajemy się już szybką, wyprzęganą kanapą TSD6 Solana. Są to głównie niebieskie Obaga, Fura, Os, Duc i Gall de Bosc. Te akurat rzeczywiście niebieskie. Generalnie oznaczenie tras jest dosyć... hm... zaskakujące. Mając niewielkie doświadczenie w tych kwestiach, głównie z Białki i Krynicy, w moim odczuciu większość niebieskich tras w Andorze było stromsze niż czerwone, po których jeździłem w Polsce. Z tymi odczuciami nawet nie dzieliłem się z moimi dziewczynami by im animuszu nie odbierać i radziły sobie świetnie. A po kilku zjazdach płaskimi odcinkami nie trzeba było ich namawiać by zaczęły w końcu używać kijki (w oddali końcówka kanapy TSD6 Toda Espiolets przywożąca narciarzy ze strefy Riba Escorxada od strony El Tarter) Do dolnej stacji gondoli czasami wracaliśmy trasą Os - Gall de Bosc, głównie z powodu tunelu, który podobał się małej, ale genealnie około 16-tej robiło się tam strasznie tłoczno a wąski stok był przeorany niesamowicie i dawał się nogom we znaki. Gondolą było przyjemniej CDN... @pawelb91 Bardzo polecam Andorę i Grandvalirę
    14 punktów
  2. Przypadkiem zaniosło nas do Andory . Bo chociaż urlop mieliśmy zarezerwowany już ponad rok temu, to kompletnie wyleciało mi z głowy, by cokolwiek organizować. A plan był taki, by podczas lutowych ferii w brytyjskich szkołach pojechać na narty we francuskie Alpy. Stąd najbliżej. Opamiętałem się chyba w Listopadzie i okazało się, że po jabłkach , bo to, co zostało z oferty kwaterunkowej jest albo masakrycznie drogie, albo wybitnie nie-lokalizacyjne . Na szczęście przypomniałem sobie relacje z Andory na skionline.pl i..., właśnie... na nasze szczęście mieliśmy bardzo udany urlop Padło na Soldeu w regionie narciarskim Grandvalira. Nie było żadnego problemu z rezerwacją noclegów, dostępnością kwater, lokalizacją a i cena okazała się bardzo atrakcyjna . Najwidoczniej wśród Brytyjczyków Andora nie jest tak oczywista, a miejscowi nie wykorzystują faktu, że z brytyjskich szkół dzieci na urlop można zabrać tylko podczas ustalonych terminów i można na tym zarobić (Francuzi są bardziej pazerni ). Nic, za 8 nocy w apartamencie typu "studio", jakieś 800metrów od gondolek za naszą trójkę zapłaciliśmy 700 Funtów (z końcowym sprzątaniem i parkingiem). Operator naszych apartamentów (La Pleta de Soldeu) oferował dodatkową kilkuprocentową zniżkę na "ski-passy", które, nie powiem, są tam dosyć drogie. Z dodatkowych kosztów to szafka na sprzęt przy wejściu do stacji: 55 Euro za 6 dni, plus 8 Euro za każdy dodatkowy dzień jeżeli się przedłuża (normalnie 11 Euro za dzień). Przez Francję jechaliśmy z Calais i zająło nam to jakieś 11-12 godzin (plus jakieś 4 godzinki z miejsca zamieszkania w UK przez Eurotunnel). Przyzwoicie. Koszt opłat autostradowych to jakieś 55 Euro w jedną stronę (w tym za Tunel d'Envalira jakieś 6 i pół Euro). Też nie tak źle. Był 18 Lutego a we Francji piękna wiosna! Termometr w samochodzie pokazywał czasami i 17stC a robaczki radośnie rozplaszczały się na szybiem Żniwa idą Wieczorem, w końcu zamajaczyły nam w oddali zaśnieżone szczyty Pirenejów: Szkoda, że sam wjazd do Andory trafił nam się już ciemną nocą, bo pewnie zawijanie po tych serpentynach na 1800mnpm musiało być spektakularne (wracając przekonaliśmy się jakie widoki nas ominęły). Rano przywitało nas słoneczko na szczytach gór i widok na strefę El Tarter (tam są darmowe parkingi jakby co, bo w Soldeu płatne). Fajnie było patrzeć na kursujące gondolki jedząc śniadanie A stąd się musiała wziąć inspiracja loga Grandvaliry, czyli wielki X: Spacerkiem do stacji z gondolkami i mały rzut oka na samo Soldeu, które tak szybko się kończy jak i zaczyna. Hotele, apartamentowce, kilka knajp i sklepów: Pamiątka po zawodach Pucharu Świata: Rzut oka na stację gondoli, szybki odbiór "ski-passów" z kasy i jedziemy na górę. Kolejek nie stwierdzono, mimo że było już koło 10, no i sobota. Mostek na dole prowadzi do wind na poziomy parkingowe czy głownej stacji. Jeżeli ktoś decyduje się zjechać na sam dół (kawał ściany!, na szczęscie są alternatywy) Na górną stację gondoli (w strefie Espiolets) można dostać się także widoczną dalej kanapą TSD6 Soldeu: CDN...
    13 punktów
  3. Patrząc w lewo z szybkiej kanapy TSD6 Solana widać od góry wiodące w dół ze strefy Cortals/C. de les Solanelles czerwone trasy Trito, Obagot I, II i III, i Pardal. Niżej "niebieskie" Obaga, Solana, Marmota, Cortalets. Niezbyt długie, ale bardzo fajne i szybkie Do "jeziorka" wiedzie też czarna Trencalos i czerwona Cucut (bardziej od strony naszej kanapy). W dole widoczna kanapa TSF4 Assaladores. Na dole dwie kanapy. TSF4 Assaladors, która dowozi narciarzy do strefy Tosa De La Llosada A obok kanapę TSF4 Solanelles, która dowozi narciarzy do strefy Cortals / C. de les Solanelles i widoczki z niej na prawą stronę prezentują się następująco: (u góry górna stacja wyprzęganej TSD6 Solana, niżej kanapa TSF4 Assaladors) Wracając na TSF4 Assaladors, która była dosyć długa i powolna. Dojeżdżamy do strefy Tosa De La Llosada. Jest tam fajna knajpka, serwująca tosty z lokalnymi wędlinami . Polecam bo pyszne A obok knajpki... ciekawy kibelek Szyby między kabinami przyciemniają się po przekręceniu zamka, więc na początku można się zdziwić No i zawsze to lepiej mieć taki widok niż jakieś płytki ceramiczne Dziewczyny pewnie mają gorzej siedząc tyłem do... okna Podziwiamy widoki w kierunku Cortals / C. De Les Solanelles: Do tras w "dolinie" wiedzie fajny łącznik (skręt w prawo. Niżej, na pierwszym planie górna stacja wyprzęganej TSD6 Solana, a ciut wyżej majaczy górna stacja wyprzęganej TSD6 Tosa Espiolets przywożąca tu narciarzy ze strefy Riba Escorxada od strony El Tarter). Dalej w strefie Tosa de la Llosada, idziemy wybadać stoki Oreneta i Teixo, które obsługuje "talerzyk": Teixo: Bardzo nam się tam podobało. Fajna, równa, szeroka trasa (Teixo). Oreneta (po prawej) była bardzo rozorana. Chyba trochę służyła jak łącznik do kanapy TSF4 Els Clots i strefy Portella i sporo ludzi nią przejeżdżało. Rzut oka w kierunku strefy Portella i wspomnianej kanapy TSF4 Els Clots wzdłuż trasy Daina (po prawej trasa Cadernera): Spenetrować jak śnieg skrzypi w Cortals i Pla De Les Pedres jedziemy kanapą TSF4 Solanelles (wspominałem o niej już wyżej). Rzut oka w kierunku strefy Cortals: Na grubych filarach dociera tutaj kolejka (gondola na dwóch linach) TC Funicamp, dowożąca narciarzy z Encamp. My jedziemy w dół do strefy Pla De Les Pedres trasą Serra De Les Solanelles, obsługiwaną przez wyprzęganą kanapę TSD6 Pla de les Perdes Soldeu. Stąd rozchodzą się też w dół po obu stronach czerwone trasy (w lewo, wspomniane wcześniej Trito i trzy Obagoty) Ale naszym celem była strefa Pla De Les Pedres, gdzie miało znajdować się Iglo, a w nim hotel(?) i restauracja, ale była tylko mało zachęcająca plastikowa imitacja to woleliśmy wrócić do Tosa De La Llosada na pyszne tosty z Iberyjską szynką czy boczkiem Powrót przez Obac Solana. Chyba jedyna łatwiejsza opcja, więc strasznie przeorany. Tylko jednego dnia słońce nam się schowało za chmóry. Dosyć niespodziewanie. Mieliśmy zapasowe soczewki na taką ewentualność, ale i tak wsystko zrobiło się "płaskie" i trzeba było bardzo uważać.
    10 punktów
  4. Ostatnia strefa, którą namiętnie objeżdżaliśmy (a zwłaszcza ja) to z Tosa De La Llosada do strefy RIBA ESCORXADA. Chociaż dostać się tu łatwo można ze strefy Espiolets przez trasę Gall de Bosc. Dojeżdża tu też z El Tarter gondola TC10 El Tarter. Na górą, do Tosa De La Llosada wywozi szybka, wyprzęgana kanapa TSD6 Llosada: Końcówka Guineu, która z Teixo i Tamarro tworzyła kawałek bardzo fajnej trasy Po lewej, może słabo widoczny, snowpark pod wyprzęganą kanapą TSD6 Tosa Espiolets i czarne trasy Voltor i Corb: Czerwone trasy Miquel (dalej, mój ulubiony) i Llop (bliżej), z dojazdami. Tosa De La Llosada. Po lewej kanapa TSF4 Assaladores, a po prawej talerzyk TK Llosada. Bar z pysznymi tostami Rzut oka w dół na czerwonego Miquelka i Llop Na szczycie wzgórza na przeciwko, koniec wyprzęganej kanapy TSD6 Toda Espiolets, która tam dowozi narciarzy z Riba Escorxada. Snowpark pod TSD6 Tosa Espiolets: Z górnej stacji Tosa Dels Espiolets widać po prawej Tosa De La Llosada. Można stąd pojechać w lewo i trasami Duc, Gal de Bosc albo Os zjechać do strefy Espiolets (a stąd gondolą do Soldeu), albo na sam dół do dolnej stacji gondoli. A oto dlaczego opcja z gondolą wydaje się lepsza - wybiła 16-ta Ostatni rzut oka na stoki Soldeu: Andora żegna nas, jak niemal co wieczór, pięknym zachodem słońca:
    6 punktów
  5. odnośnie połączenia Kaniówki z Remiaszowem to na 90 procent będzie na tą zimę .Wiem bo na mojej działce będzie prawdopodobnie stacja dolna .Natomiast odnośnie połączenia z Rusin ski to prawdopodobnie nigdy to nie nastąpi . Widać po tym ,że rusiński nie przystąpił do TATRY SKI ..Pozostaje za dużo niesnasek, nienawiści wobec konkurencji Bukowiny do Białki Tatrzańskiej . Na pewno ludziom z Białki na tym stoku nie zależy , tym bardziej , że propozycje które były zostały odrzucone od strony bukowiańskiej .
    6 punktów
  6. Wczoraj jeździłem w Dwóch Dolinach. Rano śnieg zmrożony, mało ludzi, karnety tańsze. Do godz 11 po stronie Wierchomli stoki twarde, jak przejechałem na Szczawnik to już bardzo miękko, po 12 miękko już także po stronie Wierchomli. Ogólnie warunki bdb/db ale z dnia na dzień będzie śniegu ubywać niestety, dzisiaj halny i w nocy było na plusie więc już tak fajnie pewnie nie ma. Kilka zdjęć: Wierchomla I Wierchomla I Polanki Frycek (miejscami wąsko, przetarcia, trasa niby zamknięta ale wyratrakowana i warunki dość dobre) Płatek zamknięty, góra od wyciągu z przetarciami ale można zjechać pod orczykiem dalsza część czynna jako dojazd do Frycka, na tej części warunki bdb. Szczawnik I Szczawnik II
    6 punktów
  7. I tak i nie dobrze dla nas, bo pusto, ale właściciel może nie zarobić na utrzymanie i stok upadnie. Byłem na Skolnitym w trakcie ferii i było pusto. Jak nawet w kluczowych terminach właściciel nie zarobi, to może być cieńko.
    6 punktów
  8. Bardzo spodobała mi się trasa Rossinyol łącząca strefę PORTELLA i EL FORN. Długa i co chwila jakoś fajnie zaskakująca, że trzeba było zmieniać tempo Do Portella z Tosa De La Llosada (przez trasę Oroneta) dojeżdża się kanapą TSF4 Els Clots, wzdłóż trasy Daina (lekka stromizna na początku, a potem płasko, więc dla lubiących machać kijkami ): Szybko wracamy w kierunku Mont Magic czyli Rossinyol: (seria uchwyconych klatek z kamerki, więc sorki za jakość:) Serio podpasowała mi ta trasa Skatowałem ją z kilka razy. Można odbić w dół na czarną Gaig (niestety nie w moim zakresie komfortu): El Forn i powrót na górę, do Portella, wyprzęganą kanapą TSD4 Portella. Obok znajduje się króciótka kanapa TSF4 Junior, która zabiera narciarzy do troszkę wyżej położonej strefy z restauracjami i do stacji gondoli TC8 Canillo, łączącą strefę El Forn z miasteczkiem Canilllo. Z kanapy rzut okiem na czarną Gaig. Z portella udajemy się trasą Geneta do widocznych po lewej Perdiu i Picot, obsługiwanych przez talerzyk TK Encampadana. Po prawej, w tle, widać trasy Teixo i Oreneta. Na końcu wspomnianego talerzyka. A potem rzut oka na wiodącą w dół Cadernera, która prowadziła w dół do Riba Escorxada (El Tarter) przez kolejne trasy, które przypadły mi do gustu (Guineu i Tamarro). W tle Teixo i Oreneta. CDN...
    5 punktów
  9. To już niemal pewne - w tym roku powstanie nowa kanapa 4-osobowa na Kopę w Karpaczu. Zastąpi 1-osobowe krzesełko, które po modernizacjach ma już 58 lat. http://www.gazetawroclawska.pl/dolny-slask/a/bedzie-nowa-kolejka-na-mala-kope-pojedziemy-nia-juz-w-przyszlym-roku-zobacz,11811182/ Kiedyś było tak: A niedługo będzie tak:
    5 punktów
  10. Rzeczywiście u nas jeździ się o wiele krócej niż na zachodzie-wszyscy chcieliby w Sylwestra i ferie.A teraz piękne przedwiośnie,parę dni dobrych było z zimnymi nocami ,przeglądam strony stacji,gdzie jechać-i wszystkie mniejsze piszą "przerwa techniczna".a przerwa nie techniczna tylko ekonomiczna,bo na stokach tych,które działają,prawie nikogo,po 2 osoby.Molochy jak Białka czy Krynica muszą działać,ale mniejsze nie zarobią na koszty stałe.I tak już będzie do końca sezonu. A w Tyrolu,gdy tylko marcowa prognoza jest ze słońcem,w środku tygodnia zjawia się pół Monachium...
    4 punkty
  11. Frekwencja to temat na dłuższą rozmowę. Kiedyś, o ile pamiętam, już o tym dyskutowaliśmy. Zauważcie, jakieś 90 proc narciarzy jeździ na nartach parę dni, z reguły w ferie. Zaliczy tzw narty i chowa je głęboko w domu. Brak jest u nas takiej , nazwijmy to, "kultury narciarskiej". Po prostu spędzania jak najwięcej dni na stoku. Sezon u nas jest krótki co też nie pomaga. Porównując uprawianie narciarstwa do chodzenia na siłownię, rowerów, ewidentnie widać różnicę. Rowerzysci nie korzystają w wakacje tydzień z roweru a przez cały rok. Oczywiście trzeba tu wspomnieć o kasztach intensywnego uprawiania narciarstwa. Nie każdego stać na kupowanie sezonowa, poza tym takie 30 dni w sezonie na nartach to min 3 tys zł za same skipasy. A dojechać na stok jeszcze trzeba, ewentualnie przespać się. To podwaja lub potrójnie zwiększa koszty. Tak więc zwiększenie dostępu do wyciągów, zwiększenie ich ilości, nie zawsze może działać jako stymulator rozwoju. Moim zdaniem przyszłość należeć będzie do ośrodków dysponujących wieloma trasami i innymi atrakcjami, np park wodny itp. Pożyjemy, zobaczymy.
    4 punkty
  12. A ja jechałem tym krzesłem! W 1968 roku!
    4 punkty
  13. Sapient mnie wyręczył też wczoraj na Pilsku byłem i miałem dodać parę zdjęć ale fotki Sapienta wyczerpują temat. Od Szczawin wzwyż inny świat - zimowo, choć w lesie śniegu za wiele nie ma. Na trasach jest ok, jazda bezproblemowa. Jest sporo lodu, który za dnia puszcza, ale taki urok obecnej pogody. Ten śnieg, który w słońcu popuści, to drugi najlepszy po puchu Niestety Pilsko to północne stoki, więc lód długo trzyma. Ale na szczyycie w stronę Słowacji był piękny firn Widok Tatr oświetlonych zachodzącym słońcem - bajka Ja w sumie cały dzień spędziłem na szczycie próbując okiełznać kite, ale jak dla początkującego był za silny wiatr. Niemniej zabawa jest świetna jutro podejście drugie
    3 punkty
  14. @paolomario - cud miód! wygrałeś luty na forum tą relacją :).
    3 punkty
  15. Marcin, do nauki. Jesteś nam tu potrzebny jako polityk na górze. A bez matury to ciężko ci będzie. ?
    3 punkty
  16. Wyobraźcie sobie co ja czułem przed wyścigiem, widząc taką pogodę... Szkoda mi tego krzesełka, bo ma swój klimat i mi się podoba. Dobrze, że choć raz się przejechałem. PS. Nie udało mi się wpisać na Śnieżkę w tym roku i mam doła... Zapisy trwały 80... sekund! Jest jeszcze szansa załapać się na miejsca, które nie zostaną opłacone, ewentualnie jak ktoś zrezygnuję, ale to czysto teoretyczne... Pozostaje czterodniówka Bike Adventure w Szklarskiej Porębie, ale trzeba przemyśleć od nowa urlop...
    3 punkty
  17. Italia Bałtowska Dziś znów Bałtów. Ośrodek czynny od godz 13 do 20, w weekendy dłużej, bo od rana. Najlepsze jest to, że wszystkie karnety są za pół ceny, ja jeżdziłem 2 godz. za 17 zł!!! Takie ceny powinny obowiazywać zawsze! Inne ceny natomiast mnie zastanowiły. Zapomniałem wziąć kijów. Poszedłem do wypożyczalni i pożyczyłem nz 3 godz. Po skończonej jeżdzie zapłaciłem 10 zł. Skoro kije kosztują około 100 zł, a narty 10 do 20 razy tyle, to wypożyczenie tych drugich powinno kosztować min. 100 do 200zł za 3 godz aby zachować proporcje do ceny kijów. Jak do tego dołożyć bity, kask.... Kije nie bardzo zużywają się więc skad taka cena? No ale nie o tym. Stok był równy, ludzi mało. Kasa robi jedynie ta przy łorcykach. Widziałem nawet sztruks wytopiony przez "sole" ! Sole operowało fest, w aucie miałem 16 stopni na plusie. Z początku jazda nie była przyjemna, śnieg był wolny i mało śliski. Tak po 15, jak sole zaszło za górke i zrobił się cień, śnieg przyspieszył. No i se pojeżdziłem. Trasa najdłuższa, ta objazdowa jest już prawie nieprzejezdna, wylazła ziemia. Po pierwszej godzinie zmieniłem narty na bardziej miękkie. Dokończyłem jazdę na nich. Zdjęć stoku nie daję dużo bo to chyba najbardziej obfotografowany stok na forum. Daję natomiast widoczki Bałtowskich "Dolomitów". A co, jak Italia Bałtowska to i Dolomity Bałtowskie! Jak słońce przygrzeje, stok niedługo przestanie działać. Szkoda. Na górze natomiast widoki będą lepsze, ośrodek rznie drzewa!
    3 punkty
  18. Kilka ciekawych linii Na początek dwie szparki... Numer jeden: Druga: Podejście granią... Zjazd granią: Ciekawych kilka skrętów... I na koniec spacer na linie
    2 punkty
  19. Takie widoki pamiętam. Miałem narty 2.05m. Tam na górze obrazka widać Kielce sprzed 37 lat. Pusto jakoś. Taki był Telegraf!
    2 punkty
  20. No szkoda, że my już po tym pięknym urlopie i relację wstawiam z deszczowej Anglii Ale coś czuję, że tam wrócimy to będę pamiętał Ze swojej strony polecę Chester w stolicy Andorra La Vella, przy placu Placa Rebes, w pobliżu zabytkowego kościoła Sant Esteve - najlepsze burgery jakie w życiu jadłem I frytki jakie pyszne, podane "w gazetę" Nagetsy też panierkę miały chyba lepszą niż KFC A myślałem, że dobrze zrobionego "quarter-pounder'a" nic nie przebije @marboru Zanim ja się dobiorę do filmików... Znasz ten ból.
    2 punkty
  21. To i ja wstawię coś, co podnosi mi adrenalinę od samego patrzenia I jeszcze jeden szalony. Nie mogłem znaleźć na YT, więc wstawiłem z pliku: I Love Switzerland!.mp4
    2 punkty
  22. Czantoria wiosennie Wprawdzie zmrożonego stoku dzisiaj z rana nie zastałem ale było troszkę słoneczka Ludzi co pies napłakał,ceny na razie bez zmian,warunki wiosenne można coś szerszego pod butem śmiało brać Przy takim temperaturach na Czantoria w wekeend może już być zdecydowanie słabiej,choć śniegu naprodukowali Ale zapowiadają slonecznie więc kto pojedzie w Beskidy może poczuć się jak we Włoszech
    2 punkty
  23. Jak zima wytrzyma to myśle, że w marcu uda mi się załatwić narty testowe.
    2 punkty
  24. Generalnie chodzi o to, że TMR chce wykorzystać parking u Kowalskiego. Tam jest dużo miejsc parkingowych, które często były puste. Kolejnym plusem tego terenu jest miejsce na duży budynek wielofunkcyjny i przystanek PKS, który jest chyba na samym parkingu (Szczyrk Leśniczówka). Za to kanapa z Czyrnej będzie startować dużo bliżej parkingu niż teraz orczyki. Moim zdaniem powinni postawić krótki orczyk (lub talerzyk) Czyrna - Młaki. Gdyby wiało, to by mieli coś awaryjnego. Jak wywalą wszystkie dolne orczyki, to przy wietrze cały ośrodek będzie stał. TMR musiałby w to zainwestować. Jest projekt tunelu w miejscu, gdzie 3 przecina ul.Zwalisko, ale nie wiadomo czy będą to robić - jeśli większość pojedzie dojazdem do gondoli, to pewnie zostanie jak jest (ewentualnie za kilka lat to poprawią).
    2 punkty
  25. Ja w 1987...miałam lat...nie pamiętamPamiętam tyle, że pani od Biologii w Karkonosze nas zabrała.
    2 punkty
  26. Gdy Johnny zmagał się z rowerowym wjazdem na Śnieżkę...my(Dżonka,Mariusz i ja) staraliśmy się być przed nim....korzystając ze Zbyszka.to było w czerwcu.
    2 punkty
  27. Kolej z Biela Put jest z 2007 r. Wcześniej był szybki talerzyk Pomy, o którym pisze zaruski Gondole na Brhliskach:
    2 punkty
  28. SKOLNITY-GRANDE Piękny warun dziś z rana na Skolnitach Temperatura z rana na małym plusie Gruntowny przymrozek i na trasie piękny zmrożony sztruksik Parę osób jeżdziło,plus snowbordzista Szkoda że obowiązki wzywały bo można by pojeżdzić w takim warunkach jeszcze parę godzinek,ech... No ale jutro też jest dzień
    2 punkty
  29. Przy kasie meldujemy się przed 9 Kupujemy karnety 3 godzinne czasowe,cena 45zł Temperatura około -5,słonecznie,prawie bezwietrznie Stok bardzo dobrze przygotowany,twardo,równo,żadnych przetarć Narciarzy przez pierwszą godzinkę paru,póżniej zdecydowanie więcej Ale ogólnie bez stania w kolejce Piękna zima,niech trwa
    1 punkt
  30. Tak, wierzę w BSA Podobno na dwóch trasach mają mieć igielit (a może uruchomią SnowBoxa?) a nawet jeśli będzie kasza, to nie na górnej trasie, bo tam jest za płasko. Każda opcja inna niż Górka Szczęśliwicka jest dla mnie w porządku. Rower... Niezły pomysł, ale i z rowerem, i z nartami to nie dojadę Narty najważniejsze. Trzeba będzie odreagować
    1 punkt
  31. Ta fotka... ...rewelacja! Uwielbiam takie klimaty Gratulacje za strzał
    1 punkt
  32. Zazdroszczę świetnej pogody, Byłam nieco wcześniej od Was w Andorze - w dn. 4-11.02. 2017 - miałam bardzo zmienną pogodę - sporo chmur, trochę mgły i wiatr, który na jeden dzień unieruchomił 3/4 ośrodka. Pogoda zmieniała się co kilka godzin więc nie było nudno, a słońce to pojawiało się to znikało w chmurach. Warunki śniegowe były doskonałe, do tego przez pierwsze 2 dni dosypywalo codziennie ok. 10-20 cm nowego śniegu. Mieszkałam w Encamp i korzystałam prawie codziennie z gondoli Funicamp. Polecam oprócz tras opisanych przez Paolomario także trasy w Grau Roig i Pas de la Casa. Ośrodek bardzo mi się podobał, na pewno tam przyjadę ponownie. Pozdrawiam Beata
    1 punkt
  33. Super Mario!!!! Czekam na dalszy ciąg i filmiki
    1 punkt
  34. Tymczasem na Czantorii też się coś tam dzieje w sprawie naśnieżania: http://www.ustron.bip.info.pl/plik.php?id=38744 Technoalpin dokona przebudowy i jak rozumiem poprawy tego co jest. Z tego co słyszałem to nie koniec inwestycji w systemy naśnieżania na Czantorii, ale dalsze inwestycje to jeszcze melodia pewnej, miejmy nadzieję, niedalekiej przyszłości.
    1 punkt
  35. Może mamy już nasycenie na tym rynku. Patrz Skolnity - idealny przykład. Najlepsze trasy w Wiśle, nowe krzesło i ludzi bardzo mało.
    1 punkt
  36. Akurat politykiem to i bez matury mógłbym zostać [emoji14] Dzisiaj mam luźniej, bo jedna nauczycielka złamała nogę... na nartach [emoji18]. Co do SONu, to niedługo Szczyrk cofnie się o kilkadziesiąt lat tylko na kilkanaście minut, ale o tym napisze niedługo Mostostal
    1 punkt
  37. W sumie, to się trochę nie cieszę... w tym roku byłem w Karpaczu w porze letniej - patrzyłem na dolną stację tej kolejki i pomyślałem, że dobrze byłoby się nią przejechać w zimę z nartami. W tym roku nie dam rady...cicho liczyłem, że w przyszłym roku - zapowiada się, że nie zdążę
    1 punkt
  38. Wiedeń - to nazwa jachtu. Jacht jest stary, bo zbudowany w 1982 roku - ma pięć koi a w kojach głównie śpią narciarze. Co tam robią, gdzie pływa łajba? Głównie na wodach wokół Vancouver - gdzie wilki morskie pływają na narty? Po dziewiczych terenach British Columbia. Jak to wygląda? Pięknie! Zapraszam na filmik:
    1 punkt
  39. Kilka dni temu wstąpiłem do miejscowości Bałucianka w celu obejrzenia tamtejszego ośrodka narciarskiego. Strona ośrodka (http://wyciag-balucianka.pl/) nie działa - przekierowuje na wyspę Bali, więc ciężko sprawdzić czy da się tam pojeździć na nartach. Dojazd jest dosyć prosty: z Rymanowa kierujemy się na Rymanów Zdrój, po przejechaniu którego skręcamy w prawo. Po ok. 1 km dojeżdżamy do celu. Stacja niestety, ale wygląda na niedziałającą. Szkoda, bo mam do niej rzut mokrym beretem, można by się tam czasami powygłupiać. Kilka fotek: brak bramek, karnety pewnie kasowane dziurkaczem: Ten autobus pełni pewnie rolę kasy i wypożyczalni, przez szybę było widać jakieś narty. Stacja była czynna jeszcze dwa lata temu: info znalezione w sieci: Na podkarpaciu w okolicach uzdrowiska Rymanów Zdrój znajduje się niewielka wieś Bałucianka. Od nazwy miejscowości powstał ośrodek narciarski Bałucianka. Ośrodek usytuowany został na północnym stoku Przymiarki. Wyposażony on został w wyciąg talerzykowy, którego prędkość została dostosowana do umiejętności osób początkujących jak i dzieci. Wzdłuż wyciągu wyznaczone zostały dwie trasy, pierwsza ma 800 metrów długości, bardzo łatwa i idealna do „stawiania pierwszych kroków” na nartach i snowboardzie, natomiast druga trasa mierzy 550 metrów i jest nieco trudniejsza. Obie trasy są na bieżąco ratrakowane, dzięki temu zawsze panują na nich dobre warunki do szusowania, natomiast po zmroku są one oświetlane. Obok stoku wyznaczone zostały darmowe trasy dla biegaczy narciarskich. Tras jest cztery: 1 km, 1,5 km, 2,5 km i 5 km. Na terenie ośrodka instruktorzy ze szkółki narciarskiej ofertują kursy nauki i doskonalenia techniki jazdy na nartach i snowboardzie. Oprócz tego w punkcie gastronomicznym można się posilić i ogrzać. Na wszystkich przyjezdnych czeka bezpłatny parking. kilka fotek znalezionych w sieci:
    1 punkt
  40. Dzisiaj odwiedziłem Kasprowy. Wyjazd zaplanowany wcześniej ze względu na ładną pogodę. Jeśli chodzi o warunki to na obu trasach górne odcinki przygotowane bajecznie, dolne niestety nie były ratrakowane. W Gąsienicowej od rozjazdów do dolnej stacji były oblodzenia, zwłaszcza tuż przy bramkach gdzie było jedno wielkie klepisko. Wraz z upływem dnia i wzrostem temp. warunki w dolnej części uległy znacznej poprawie za to początek trasy się zniszczył [emoji6]. Z Goryczkową było gorzej, po przejechaniu rozjazdów i dojechaniu do polany zastałem jedno wielkie lodowisko i kilka przetrać oraz wystających kamieni. Na szczęście z lewej strony trasy dało się złapać nieco fajnej przyczepności. Z biegiem dnia narciarze nieco trasę przejeździli i jeździło się znośnie. Ogólnie znaczną część wyjazdu jeździłem w dolinie Goryczkowej, sztruks można było tam zastać jeszcze o 14stej[emoji6]. Ludzi na stoku ogolnie mało, znacznie więcej po stronie doliny Gąsienicowej. Bezproblemowy zjazd do Kuźnic z doliny Goryczkowej, mnie się udało pod samiutki parking[emoji4]. Wyjazd bardzo udany. Niestety wydaje mi się że jeśli coś nie dosypie trasa w Goryczkowej szybko przestanie być przejezdna. Klepisko w Goryczkowej Panorama po stronie Gąsienicowej. To tyle. Pozdrawiam! Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  41. Skrzyczne. Dzisiaj chciałem odmiany i padło na narty chodzone. Nie będę dzisiaj pisał w wątku skiturowym, bo moje wyczyny mają się nijak do osiągnięć MajoraSki, więc nie chciałem tam zaśmiecać. Zaczęło się średnio fajnie. Prawie u celu w Szczyrku przypomniałem sobie, że chyba nie zabrałem butów. Rzut oka do bagażnika... - szybka nawrotka i za 40 min. jesteśmy z powrotem. Godz. 10 startujemy spod Soliska. Początkowo wzdłuż trasy. Nie jestem zwolennikiem takiego podchodzenia, ale tam nie ma jak iść. Potem odbicie w lewo i lodową rynną dostajemy się na Suche. Znów boczkiem i w końcu upragniony las. Idzie się świetnie po 2 cm świeżego śniegu na prawie betonie. Las się zagęszcza i trzeba zrobić odwrót i odbicie na niebieską trasę. Jesteśmy przy kiełbasianej chatce. Dalej idziemy skrajem trasy. Polana i jesteśmy przy goprówce na Hali Skrzyczeńskiej. Wiatr szaleje. Mimo +1 stopnia odczucie jest jak przy minus 5-8 stopni. Chowamy się na schodkach za rogiem goprówki. Jemy, pijemy i dalej w drogę. Ostrożnie brzegiem trasy i odbijamy w lewo na bypass trasy głównej z M.Skrzycznego , a następnie na szlak narciarski w kierunku Skrzycznego. Piękne widoki na dolinę Szczyrku, Beskid, Klimczok. Las osłania od wiatru. Zbliżamy się do szczytu Skrzycznego, gdzie jest coraz bardziej lodowo i wietrznie. Wiatr trochę pcha pod górę. W końcu docieramy do schroniska. Trudno wejść, ponieważ klamka jest urwana. Jakoś udaję się ją dopasować do zamka i jesteśmy w środku. Tutaj sami narciarze chodzący i kilku pieszych bez nart. Kominek grzeje. Klimat wewnątrz jak z lat 60 ubiegłego wieku, bo chyba wszystko tu pochodzi z tamtego okresu . Zamawiamy bigos i grochówkę. Posileni i ogrzani ściągamy w arktycznym przedsionku foki i zmierzamy w kierunku SON. Lodowaty wiatr mocno hamuje na odkrytej grani. W lesie jest już przyjemnie. Docieramy do Hali Skrzyczeńskiej. Jazda bardzo przyjemna. Jedziemy dalej i tutaj mój kompan Darek myli trasę i zjeżdża do Czyrnej. Ja docieram do Soliska po bardzo już zmęczonej trasie w dolnym odcinku. Odsypy po kolana. Zabieram kumpla z Czyrnej i z bananami na gębach udajemy się w kierunku Bielska na zasłużony odpoczynek.
    1 punkt
  42. Wichrowo w Szwajcarii Bałtowskiej by Bumer Zastosuję się do pewnych konwencji dla relacji. Wstaję rano, co tu robić. Na dworze (polu, kłaniam się nisko Krakusom) piździ ale słoneczko przedziera się przez chmurska. Myję się, golę, ubieram. w tym czasie konsultant ( dla nieobeznanych- zona) robi sniadanie. Przy śniadaniu proponuję wspólny wyjazd do Bałtowa. -Głupi by pojechał, odpowiedziała mi konsultant popijajac kawkę. Cóż było robić, ubieram się zastanawiajac co założyć. Ubieram się lekko i biorę cienkie rekawiczki. Pakuję sprzęt do auta i w drogę. Po drodze "rzeż". Po drodze słucham radia z którego lecą informacje o wichurach. W całej południowej Polsce fuka wietor, hruby wietor!!! Moja "szkieletczyzna" słynie z wiatrów. Czekam na informacje lokalne, ze na przystanku w Bielinach chłop ziewnał pod wiatr, który z taką siła wpadł mu do ust i dalej, że guzik od portek w pasie mu urwało! Wtem wyobraziłem sobie odwrotną sytuację, baba idąca z wiatrem do sklepu, otworzyła usta mówiąc dzień dobry sąsiadce, a podciśnienie wyrwało jej treść żoładkowa. Musiała się wrócić do domu aby napić się herbaty. Czekam na katastroficzne wieści, że w elektrowni wiatrowej pod Bodzentynem śmigła tak rozgoniło, ze się pourywały! Nic z tych rzeczy, ino jakieś linie pozrywane i dach w Krakowie spadł. I to nie cały ale kawałek. Zajeżdżam na parking przed wyciagiem krzesełkowym. Bioły jęzor stoku wygląda nieżle. Temperatura 10 stopni na plusie. Jazda jest dobra. Stok mimo miękkości jest bardzo szybki. Na trasie niezbyt dużo ludzi, przeszkadza nieco "drób", czyli mali, młodzi narciarze. Trza uważać panie, trza uważać. Pojeżdziłem trochę przy krzesełku, a te co pewien czas staje czekając na uspokojenie się wiatru który wieje jak opętany "łot Świętego Krzyza". Przenoszę sie na łorcyk. Tu warunki podobne, śnieg mokry i miekki. Na trasie pojawiają się siwe plamy roztopionej mazi śniegowej. Przy krzesle to nawet ziemia lita wyszła. Śnieg topi sie i woda strumyczkami spływa do Kamiennej. Trasa pod łorcykiem reanimowana w kilku miejscach. Przy dolnej stacji wykonano specjalny mostek i z "jeziorka" odpompowuje się wodę. Wracam na stok przy krześle, a spiker przez megafon gada, że z uwagi na wietor krzesło zaraz stanie. znów oddalam się na łorcyki. Jeżdżę tam do końca. Ostatni zjazd robię przy krześle bo blisko mi do auta. robie ostatnie zdjecie. Czyzby ostatnie? Czy stak jakoś ocleje? Oby, szkoda tak rozstawać się znów prawie na cały rok. Może ten wietor zaduje jakieś zimno i śnieg? Moze jeszcze pojeżdzimy w Szwajcarii Bałtowskiej.
    1 punkt
  43. Parę foci z dzisiejszych tur z Czech Pełna fotorelacja tu
    1 punkt
  44. Oczywiście, że plotki! Prawda jednak taka, od prawie dwóch sezonów nie znajduje już czasu na treningi. Same starty w zawodach to jednak za mało. Małolaty mnie wyprzedzają, ala taka kolej rzeczy! Jazda na trasach może być, ale po tylu latach zjeżdżania trzeba nowych wyzwań, bo wkroczyła rutyna i radości jakby mniej. Dlatego najpierw były tyczki (zawsze o ściganiu marzyłem). Teraz doszły jeszcze skitoury i freeride. Moja dusza pragnie nowych wyzwań, a czasu na spełnienie mam coraz mniej. Wszystko wymaga u mnie większego wysiłku i lepiej już nie będzie! Dolomity są wspaniałe i wyjazd byłby zapewne rewelacyjny, ale w tym terminie jestem już po słowie z Ekipą na Słowację (i będzie to dla mnie zapewne wielkie wyzwanie). Ale za rok...
    1 punkt
  45. Dzis odwiedzilem BSA z moja 16 letnia corka i 3.5 rocznym synem. Warunki slabe ze wzgledu na dodatnie temperatury. Ale na to nikt nie ma wplywu wiec po temacie. Osrodka dla rodzin z malymi dziecmi raczej nikomu nie polecam. Logistyka stacji to porazka. Ciagle noszenie malego na rekach, bo wszedzi za stromo w dla niego, no i przewracal sie w tym cukrze. Tasma dla maluchow smiesznej dlugosci. Dojscie do tasmy z malym dzieckiem i dwoma parami nart to wyzwanie. Wyjechalem z nim na gore, co dostarczylo mu wielkiej frajdy i juz nie chcial wracac na tasme. Stok natomiast byl za stromy aby utrzymac go na szelkach ( to nie jest krytyka) Po jednym zjezdzie, przy czym polowe stoku u mnie na rekach wrocilismy na tasme. Na tasme wrocilismy po pol godziny placzu i klutni ze on chce na ta duza gorke Corka raczej nie krytykowala stacji, ale nie byla tez zachwycona. Tak dzis z mlodym. Cdn
    1 punkt
  46. Bo dla mnie Turbacz to jak dla Ciebie K2 ?
    1 punkt
  47. Najnowsze wiadomości z placu budowy nowej zakopianki odcinek Lubień - Rabka Zdrój Poniżej wizualizacja tego odcinka Pozdrawiam Paweł
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...