Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      33

    • Liczba zawartości

      4 615


  2. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      31

    • Liczba zawartości

      5 316


  3. t_c

    t_c

    Użytkownik forum


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      156


  4. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      16 752


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 03.03.2017 w Odpowiedzi

  1. dzisiaj Skolnity od 8 do 12 - chyba najlepszy mój dzień na nartach w tym sezonie, rano trasy równiutkie i twarde, ostre krawędzie potrzebne, a potem w słońcu puściło i jeździło mi się doskonale (ze względu na małą frekwencję trasy nie były zniszczone). Jak schodziłem o tej 12 to część trasy (czerwonej i niebieskiej) która była w cieniu dalej twardo. Chyba moje zakończenie sezonu ale bardzo udane..
    16 punktów
  2. Wiem, że nie są młode, ale mają swoją historię i eksmisji nigdy nie dostaną. Puki mają krawędzie i ślizgi będę je próbował poskromić. Pierwszym właścicielem tych nart był medalista Mistrzostw Polski Juniorów. Po tylu latach pozostał jeszcze Jego podpis. Niestety brak środków finansowych (rodzice nauczyciele wf), pozbawił tego utalentowanego sportowca możliwości dalszego rozwoju. Obecnie trenuje czołówkę polskich alpejczyków w jednej z najlepszych szkół narciarskich w Zakopanem (M....). Wracając do Fischerów, nie były to najlepsze narty Bartka i po jakimś czasie oddał je swojemu trenerowi (Wojtkowi). Jemu nie bardzo pasowały i dostał je nasz kolega Adam, który po sezonie jeżdżenia kupił nowe Voelkle. I tak narty trafiły do mnie. U mnie dociągną do emerytury (swojej albo mojej). Na pewno nie skończą na śmietniku. Trasy COS fantastyczne, widoki jeszcze ładniejsze. Kilka fot muszę jeszcze wrzucić... Zapewne jeszcze nie raz wrócę do Szczyrku, było cudownie (WZF to jest to)
    11 punktów
  3. Ja jeszcze mały wtręt z minionej niedzieli. Zieleniec zaskoczył mnie niezbyt dużą ilością narciarzy (jak na niedzielę). Kolejki widziałem tylko przy pomarańczowej kanapie i szczerze mówiąc nie rozumiem dlaczego tam zawsze tylu narciarzy. Temperatura na małym plusie. W nocy przymrozek, trasy równe, twarde i w niektórych miejscach zlodzone. Widoczność dobra, czasami świeciło słońce. Kamieni jeszcze nie widać i sądzę, że w Zieleńcu będzie można nartować co najmniej 2-3 tygodnie. Na trasach sporo goryli, przeważnie bezkijkowców (skąd się oni biorą, co to za moda, bez kijków, obserwowanie ich to dla oczu masakra). W drodze do domu też ładnie...
    8 punktów
  4. Zakończył się właśnie mój kolejny wyjazd do tego topowego zakątka francuskich Alp. Tym razem zamiast kwatery w ulubionym Val Thorens, mieszkanie w niżej położonym Les Menuires, oczywiście na stoku. Jako, że o tym ośrodku (3V) możnaby gadać godzinami (lub do wyczerpania limitu znaków posta), to podaruję sobie opis. Kto był - ten wie jak to tam wygląda, kto nie był... znajdzie opis ;-) Największymi przegranymi wyjazdu z pewnością będą ci lubiący sztruks, twarde stoki, itp. Ze względu na pogodę tego praktycznie nie było wcale! Zima postanowiła w ciągu tygodnia nadrobić miesięczne zaległości i niemal codziennie sypało z nieba w ilościach mocno ponadstandardowych. Na większości tras codziennie rano warstwa świeżego śniegu. Ale na wyjazd pojechały ze mną moje Żelazne Dziewice, którym to bardzo odpowiadało :biggrin: A takich 2 dni jak teraz ze słońcem i półmetrowym puchem się długo nie zapomina :smile: Np. takim jak poniżej... Do opadów śniegu dochodził silny wiatr, co powodowało, że z dużego zagrożenia lawinowego robiło się zagrożenie jeszcze większe. Skutek: ciągłe wybuchy i codzienna loteria: otworzą górne wyciągi i połączenia z sąsiednimi dolinami, czy nie otworzą, jeśli otworzą to o której itp. Ale były i plusy takiej sytuacji, gdy po dojechaniu od odciętego z innych stron zakątka okazywało się, że ludziów nie ma, za to jest piękna miejscówka FR, tu: Plan de Mains Jak wspomniałem obsługa sporo bawiła się dynamitem, efekty czasem były dość widowiskowe: Ostatni dzień, to lampa, duży mróz i takie widoki: Les Menuires Val Thorens wysokogórsko wszędzie ośnieżone drzewa i ja... THE END
    6 punktów
  5. 5 punktów
  6. Podpatrzone na skiforum. Jak w tytule. Niech każdy sobie dopowie co trzeba mieć. Podziw dla profesjonalizmu i odwagi. Pozdrawiam
    4 punkty
  7. Obiecałem Artixowi, że nie będzie gorzej niż w Szczyrku.
    4 punkty
  8. Powoli sezon narciarski w Beskidach kończy się niestety . Wiem, wiem ośrodki jeszcze działają, ale mam wrażenie, że to już ostatki. Dlatego moja aktywność będzie coraz bardziej kierować się na rower, chociaż jakieś wiosenne narty jeszcze się na pewno zdarzą, może nawet jutro. Dzisiaj udało mi się wyrwać z młodzieżą (ciągle się dziwię, że chcą ze mną jeździć) w kierunku Szyndzielni przez Dębowiec. Naszym celem była zalegalizowana przez miasto Bielsko-Biała ścieżka "Enduro Trails" z Cybernioka w kierunku Dębowca. Zaraz po wyjeździe z domu myślałem, że moje nogi nie wytrzymają wycieczki, ale dalej było już tylko lepiej . Chłopaki ćwiczyli swoje sztuczki, ja spokojnie. W górach po ostatnich wiatrach jest już sucho, widoki piękne, smogu w dole brak. Zrobiliśmy marne 16 km, ale liczy się jakość, a nie ilość .
    4 punkty
  9. Dłuuuugo się zastanawiałem czy jechać po wietrznym tygodniu i niepewnych zapowiedziach pogodowych ale zaryzykowałem i ..... dzisiaj było bosko ! Rano twardo i piękna lampa. Po południu słońce zrobiło już swoje ale dzień i tak mega Najlepszy warun na Majstrowskiej jak zresztą widać
    4 punkty
  10. Po co taki prowokacyjny ton. Wcale nie trzeba być Hirsherem czy Feliksem N. , żeby umieć sensownie i merytorycznie ocenić jazdę, czy dać poradę. Idąc Twoim tokiem rozumowania każdy profesjonalny trener, który trenuje mistrza danej dyscypliny powinien robić to lepiej od tego zawodnika. i wychodziłoby na to, że to trenerzy są mistrzami a nie zawodnicy. A zawodnicy to nie kosmici, tylko normalni ludzie ciężko pracujący na sukces. Pozdrawiam.
    4 punkty
  11. Nie ruszy. Wyciągi będą nieczynne w powodu małej ilości śniegu. Informacja potwierdzona w SON
    3 punkty
  12. Proponuję więcej pokory, słuchaj więcej, a mniej dyskutuj, jak nie jesteś za mocny w temacie i dużo trenuj... Znam kilku trenerów, których nie widziałem nawet jak stoją na nartach, a co dopiero jak jeżdżą. Natomiast świetnie szkolą oraz doradzają i to narciarzom z wysokiej półki, dużo lepszym ode mnie czy od Ciebie. Nie mówię tu o stawiających pierwsze kroki, początkujących. Dla nich są instruktorzy. Trenerzy zajmują się tymi już ogarniętymi... Często nagrywają zjazdy i późnij analizują video jazdę ze szkolonymi adeptami, nie zachodzi tu potrzeba demonstracji jazdy przez trenera, choć i taka się zdarza dla mniej rozgarniętych... Może dla kontrastu wrzucisz coś nowoczesnego. Sądzę, że jakbyś spróbował skoczyć tak jak Mitek, to lądowanie dla Ciebie nie było by miłe! Cieszył bym się gdybyś nie wylądował w szpitalu. Łatwo się krytykuje, a ciężko pokazać coś nowatorskiego i budującego... PS Świetne zdjęcie Mitek. Super i dzięki!
    3 punkty
  13. Szukaj jutro wpisu, pewnie tam będę.
    3 punkty
  14. Najprawdopodobniej jutro po raz kolejny ruszy Czyrna. Niestety nie wiem, które trasy. Będzie śmigać prawy orczyk przy Bieńkuli. Dzisiaj nasypywali śnieg pod tory. Z krótkiego górnika (I, XI) zdjęli już orczyki. I jeszcze jedno info: Suche nie ruszy już nigdy . Wytarło się łożysko na kole przewojowym. Można to naprawić, ale w tym momencie to się nie opłaca, bo wyciąg i tak idzie na złom. Chyba, że coś się zmieni...
    3 punkty
  15. Ja się zastanawiam, po jaką cholerę w ogóle bierzesz udział w tej dyskusji, skoro nie wniosłeś póki co do niej ani jednego merytorycznego słowa? Tylko czepiasz się ludzi, którzy starają się innym pomóc...
    3 punkty
  16. Cześć Na każdy 1 Twój odpowiem 5 moimi. OK? Pozdro Na razie masz w pozycji szerokiej.
    3 punkty
  17. Wczoraj jeździłem w Dwóch Dolinach. Rano śnieg zmrożony, mało ludzi, karnety tańsze. Do godz 11 po stronie Wierchomli stoki twarde, jak przejechałem na Szczawnik to już bardzo miękko, po 12 miękko już także po stronie Wierchomli. Ogólnie warunki bdb/db ale z dnia na dzień będzie śniegu ubywać niestety, dzisiaj halny i w nocy było na plusie więc już tak fajnie pewnie nie ma. Kilka zdjęć: Wierchomla I Wierchomla I Polanki Frycek (miejscami wąsko, przetarcia, trasa niby zamknięta ale wyratrakowana i warunki dość dobre) Płatek zamknięty, góra od wyciągu z przetarciami ale można zjechać pod orczykiem dalsza część czynna jako dojazd do Frycka, na tej części warunki bdb. Szczawnik I Szczawnik II
    3 punkty
  18. Czantoria wiosennie Wprawdzie zmrożonego stoku dzisiaj z rana nie zastałem ale było troszkę słoneczka Ludzi co pies napłakał,ceny na razie bez zmian,warunki wiosenne można coś szerszego pod butem śmiało brać Przy takim temperaturach na Czantoria w wekeend może już być zdecydowanie słabiej,choć śniegu naprodukowali Ale zapowiadają slonecznie więc kto pojedzie w Beskidy może poczuć się jak we Włoszech
    3 punkty
  19. Dla tych co umieją i lubią to robić w puchu to te warunki to bajka :smile: No ale dla pozostałych w tym mnie na przykład... to przepiękna zima i śliczne widoczki :wink:
    3 punkty
  20. 3 marca na Chopoku po raz piętnasty odbędą się legendarne zawody Jasna Adrenalin, które są zarazem edycją Freeride World Qualifier (FWQ). W tym roku zakwalifikowanych zostało 80 zawodników z całego świata a główna nagroda wynosi 10 tys. euro. Galeria zdjęć z imprezy w 2015 Informacje o tegorocznej imprezie
    2 punkty
  21. Cześć Cieszę się, że zdjęcie Was trochę rozbawiło. Niestety nie mam filmików coby wstawić do analizy tylko zdjęcia. Pozdrowienia
    2 punkty
  22. Hej, ja nie miałem robionych badań wydolnościowych. Może nie chcieli mnie jakoś dodatkowo wysilać? Jak wypisali do domu to kazali się oszczędzać, a jak po dwóch, trzech tygodniach poszedłem po papiery i zwolnienia i powiedziałem lekarzom, że jadę do Anglii, sam, autem, to mnie zaklinali bym nie jechał, jak Rejtani szaty rwali i mnie od czci i wiary odsądzali, że się pewnie zabiję po drodze Może najmądrzejsze to nie było, ale ciągnęło do żony i córki A zaraz po powrocie to pamiętam, za wiertarkę złapałem i zacząłem montować płotek koło żony rabatek w ogrodzie - w nocy to się zastanawiałem, czy po pogotowie dzwonić bo ból z lewej części tułowia i ramienia był dosyć ostry. Czasami wzywali na jakieś badania typu echo, czy monitor mi na 24h zakładali, ale potem słyszałem, że wszystko w normie i OK, to się nie martwiłem A potem kondychę powoli budowałem. Na swoim okolicznym sztucznym stoku Po dwa, trzy, czasem cztery razy w tygodniu. Ale zalecenia Twoich lekarzy wyglądają zachęcająco. Z pewnością zsuwanie się na nartach w relaksującym tempie to nie bieganie. I częściej stopkę na zdjęcie ze stoku musiałbyś popełniać Zdróweczka!
    2 punkty
  23. Cześć Jeżeli chcesz się czegoś nauczyć to grzecznie czytaj a jak czegoś nie rozumiesz zapytaj. Chętnie odpowiem. Pokaż choć jedno zdjęcie na nartach (na film już chyba nie liczę) jako akt dobrej woli bo tak uznam Cię za mąciwodę. Może być nawet z dzieciństwa na jakichś Bobo ale będzie dowód, że narty na nogach miałeś. Ja jak widzisz miewałem. Pozdrowienia
    2 punkty
  24. O przepraszam bardzo, widzę, że mocny w gębie jesteś. Ja na tym forum swoich filmików już trochę nawrzucałem, ale jeśli nie chce Ci się ich szukać, to proszę - strona 24 tego wątku:
    2 punkty
  25. Ski Juwel: https://www.skijuwel.com/de/aktuelles/news/projekt-neue-gondelbahn-schatzberg_news_5686 Pozdrawiam.
    2 punkty
  26. Bo w Białce schodzi lawina ludzi nie śniegu.
    2 punkty
  27. Przypuszczam, że nie ma po czym wyjechać do góry. Orczyki są w lesie i cieżko tam dorzucić śniegu. Stąd trzeba zamknąć nawet jak na trasach są dobre warunki.
    2 punkty
  28. Dziś rano COS - nie ma tragedii. Od Jaworzyny w górę prawdziwa zima. Dopadało odrobinę puszku, który pokrył zlodowaciały podkład. Nadspodziewanie szybko, twardo. Puszczać zaczęło (lekko) dopiero od 11. W południe na Skrzycznem od 0 do 1 C.
    2 punkty
  29. SKOLNITY-GRANDE Piękny warun dziś z rana na Skolnitach Temperatura z rana na małym plusie Gruntowny przymrozek i na trasie piękny zmrożony sztruksik Parę osób jeżdziło,plus snowbordzista Szkoda że obowiązki wzywały bo można by pojeżdzić w takim warunkach jeszcze parę godzinek,ech... No ale jutro też jest dzień
    2 punkty
  30. Albo narty słabej wyporności, kajak Marboru by się przydał. Wisła to pełna komercja, Szczyrk i Pilsko w regionie górą.
    2 punkty
  31. Właśnie wróciliśmy z Serfaus-Fiss-Ladis Góra zdobyta !!! Z którego pagórka by się tu dzisiaj zsunąć? Przyłapana
    2 punkty
  32. Ok Mitek reasumując "nie wiadomo jak jeżdżę, więc nie potrzebne mi lepsze narty" Potrafię czytać ze zrozumieniem? ? A..... i jeszcze jestem starsza pewnie od węgla kamiennego ,nie wiadomo czy opłaca się narty kupować. Ok,postaram się nie dramatyzowac ?.Krótkie rączki ubawily mnie prawie do łez . Pamiętam tylko że te narty były naprawdę bardzo długie i szybkie a jakiej były długości nie pamiętam i już nie sprawdzę, bo kilka lat temu sąsiad zrobił z nich zimowy fotel wędkarski. Suma sumarum jestem w punkcie wyjścia ,czyli wiem że nic nie wiem a....i że chyba nie umiem jeździć.? A tak poważnie to w niedzielę jadę na narty i spróbuję coś fajnego wypozyczyc.Może jakiś dobry człowiek mi coś doradzi na miejscu . Przecież w końcu to nie jest żadna życiowa decyzja. Jeśli kupię i okażą się niedobre z jakichś powodów to kupię inne . Dziękuję za każdą radę (i to nie sarkazm) Pozdrawiam
    1 punkt
  33. Cześć Czy jesteś pewna, że potrzebujesz nart już teraz? (koniec sezonu) Czy jesteś pewna, że warto dać 1800 pln za Superjoye? Dwa tygodnie temu kupowałem damską Sl Dynastara za 1400 - w Superjoyach płacisz jakieś 600pln za damską szatę. To dla Ciebie ważne? Pytam bo może nie trzeba się spieszyć i podjąć sensowniejszą decyzję. CO do jazdy. Narta 140cm (czyżbyś na takiej do tej pory jeździła??) to narta dla małych dzieci a i to w wersji sportowej. Sporo mogła wypaczyć w Twojej jeździe tak w odczuciach (iluzja łatwości panowania np. ) jak i w technice. Pozdrowienia
    1 punkt
  34. Wiem :). Mam nadzieję, że nasze opisy będą dla was motywacją do innej wycieczki każdego dnia!
    1 punkt
  35. Stanowczo protestuje, aby klasyfikować Słotwiny Arena jako dużą stację narciarską. Jest to miejsce w rzeczywistości składające się z jednego, może nowoczesnego, ale krótkiego krzesła i stoku przy nim. Są tam jakieś objazdówki i nawet krótki orczyk na innym stoku. Ale to wszytko jest bardzo małe. Wiem, że oficjalnie podają jakieś km tras. Ale ja jestem tam prawie co roku i nigdy ich nie widziałem. Dodatkowe kuriozum jest skłócenie obu sąsiadujących stacji, które ni jak nie mogą dogadać się i zrobić jeden karnet.
    1 punkt
  36. Ponieważ coraz ciężej przychodzi mi znalezienie towarzystwa do nartowania,bo dawni koledzy i koleżanki nie mają czasu,zdrowia,pieniędzy lub po prostu zeszli,udałem się do Rabki na poszukiwanie nowych,którzy nie zeszli i to wszystko mają. Dzisiejszy Memoriał Marii Kaczyńskiej odbył się w idealnych wręcz warunkach-mocno zalodzony północny stok i temperatura pewnie plus 10 stopni,która go nie nadgryzła.Po prześwietleniu sprzętu w Sprinterze,rewizji osobistej i krótkim wywiadzie mogłem już odebrać talon na kiełbasę,bilet na 3 wyjazdy ,numer startowy i broszkę z Maria Kaczyńską. Podziału na kategorie wiekowe niestety nie było,więc musiałem stawić czoła młodym. Potem w towarzystwie kapeli góralskiej,licznych kibiców i utajnionych przedstawicieli KODu oczekiwaliśmy na Pana Prezydenta. Przybył ubrany bardzo gustownie,od gumy po gogle i zaprezentował zupełnie dobra technikę. Największy entuzjazm wzbudził tym wśród grupy kibiców,którzy nie wiedzieć czemu zaczęli wrzeszczeć "konstytucja,konstytucja". Na szczęście właściwym służbom udało się ich uratować przed linczem ze strony pozostałych kibiców ,więc zawody pod każdym względem należy uznać za udane...
    1 punkt
  37. W końcu udało mi się napisać relację z soboty. Nadszedł (nie)stety ten dzień – sobota. Z jednej strony dobrze, bo jedziemy na spotkanie forumowe na górze, na której byłem 1/3 życia temu, a z drugiej strony jest to najprawdopodobniej ostatni mój dzień na nartach w tym sezonie. Trzeba wykorzystać go na maxa, ale jednocześnie uważać na siebie. Za oknem pada mokry śnieg. Wyjeżdżamy tak, by przed 8:00 być na Strugach w Korbielowie. Po drodze śnieg zamienia się w deszcz. Mimo tego, pełni wiary w warun na Pilsku, wjeżdżamy do zaśnieżonego Korbielowa. Cały czas padał tam śnieg – nawet droga się zabieliła. Jadąc na miejsce, wspominamy każdy zakątek, każdą restaurację odwiedzoną przez nas w nasze korbielowskie lata. Na miejscu parkujemy nieco ponad wejściem pod kasy. Jako, że dość mocno muszę się oszczędzać, niosę kijki zamiast nart. Wchodzę powoli z krótkimi przerwami. Całe szczęście, że nie ma tu tych tragicznych schodów. Po 10 – minutowym wejściu zdobywam szczyt. No dobra, to tylko kasy, ale czuję się, jakbym wszedł na Pilsko. Kupujemy 3 karnety do 16:00, bo przyjechaliśmy pojeździć na nartach a nie siedzieć po południu na kanapie w domu, w którym śmierdzi na potęgę. Krzesełko jedzie powoli, majestatycznie, a my jesteśmy zasypywani kolejnymi porcjami świeżego śniegu. Na Szczawinach zostawiam przemoczony już plecak i usiłuję zapiąć narty. W tym momencie zjechała się prawie cała ekipa forumowa –@Jasiek,@gregor_g4,@aklim,@johnny_narciarz,@christof,@Piotr_67 i@marcinn. Po kilku zjazdach dołączył@artix. Warun na trasie czerwonej 5 Miziowa - Szczawiny były moim zdaniem bardzo dobre. Sporo świeżego śniegu, nawet twardo, ale pojawiały się niestety grudki zmrożonego śniegu. Do ok. 10:00 po trasach kręcił się ratrak, który na bieżąco ubijał świeży śnieg. Kolejki do wyciągów niewielkie – max 3 min (zazwyczaj jeździło się na bieżąco). Na trasach z Pilska i Kopca nieco lepiej – miałem wrażenie, że zostały słabiej rozjeżdżone. Kolejki do orczyka i do ukochanego przez Jaśka talerzyka na 2-3 minuty. Na długiej niebieskiej „6” Miziowa – Szczawiny leżało trochę kamieni, ale bezproblemowo mogliśmy je omijać. Jako, że jazda po trasach niektórym się nudzi, wyskoczyliśmy na mały freeride – najpierw z Pilska a potem z Kopca na skocznię Czarownicę/Babę Jagę. Jeździło się nieziemsko! Mała przerwa na Szczawinach i po kilku zjazdach wszyscy zjechali w dół do Górala spod Skrzycznego. Obok jest toaleta - jak przystało na ośrodek z europejskimi standardami - bezpłatna. W lesie siedzi przyczajony Ratrac Ja z tatą i bratem śmigaliśmy na górze do 16:00 – ostatnie wejście przez bramkę na Pilsko o 15:59. Trasy z każdą chwilą się degradowały – więcej kamorów, grudek śnieżnych i muld. Po drodze zatrzymaliśmy na Hali Miziowej na naleśniki z grzybami i małe co nieco. Każdy zjazd był dla nas wspomnieniem fantastycznych czasów, kiedy leżało mnóstwo śniegu a na Pilsko wchodziliśmy w pełnym Słońcu zapadając się prawie po pas na nieprzetartym szlaku. Wtem uśmiechnęło się do nas słoneczko . Woohooo! Genialnie. W końcu mamy jakieś widoki. Na końcu zjechaliśmy Buczynką a wcześniej przy kultowych Płajach, spod których obsługa kiedyś zabierała śnieg. Szczerze? Łezka mi się w oku zakręciła. Kiedyś to miejsce tętniło życiem. Na zewnątrz nie raz jedliśmy obiad, zawsze było tutaj głośno. Zamykam oczy i widzę oczami pamięci ten zgiełk, zaludnioną Halę Buczynka, działający talerzyk, słyszę stukot wprzęgów od orczyków na gniotących krążkach linowych… Otwieram oczy i widzę kolej krzesełkową – widmo, oświetlenie, które nie wiadomo kiedy zostanie włączone. Jedziemy na Solisko. Szukamy „zakrętu śmierci”, gdzie za każdym razem toczyła się jednostronna i z góry przegrana walka o bezpieczny zjazd. Teraz w tym miejscu nie ma już ani ostrego zakrętu, ani lasu, którym próbowałem ominąć to miejsce. Czy coś się zmieniło na Pilsku przez ostatnie 6 lat? Tak. Nie działa orczyk na Kopiec, nie działa Buczynka, nie ma naśnieżania poniżej Miziowej, nie ma tłumów… Ciekawe, co z Babą – jedziemy przetestować. To tam stawialiśmy nasze pierwsze kroki na nartach poza oślimi łączkami.
    1 punkt
  38. Marcin,szczerze mówiąc ja nie wiem czy to ratrakowanie wieczorne ma jakikolwiek sens Chyba tylko dla lepszego samopoczucia narciarzy
    1 punkt
  39. Jak co roku,tradycyjnie udaliśmy się na najdłuższy gigant świata.Kontrola na niemieckiej granicy dla busa na polskich rejestracjach także tradycyjnie,jeden pan policjant wziął dokumenty osobiste i dowód rejestracyjny przyczepy,bo przez pomyłkę zawsze ten daję i tradycyjnie nie poznał.Drugi pan policjant w międzyczasie wyrażał dezaprobatę,że tradycyjnie nie mamy zapiętych pasów,leżąc na tylnych siedzeniach.Ale uniosłem śpiwór,pokazałem,że pas leży mi na brzuchu i zgodził się z argumentacją,że niemieckie prawo nie precyzuje sposobu używania pasów.Prognoza była fatalna,bo miało być w dzień zawodów 26 stopni ciepła,skończyło się na około 20 stopniach.Górna część trasy twarda i lodowa,dolna już o 7 rano miała wielkie dziury,do których się szybko wpadało.Towarzystwo o sporych umiejętnościach sportowych dopisało,była Isolda,Ilka i inni tacy,bo były to pożegnalne zawody Massimiliano Blardone (zdj.1,2,3,4),także to przybyłe z dalekich krajów (zdj.5),ale miejscowi nie dali sobie wydrzeć czeków na 5000 euro ani Japończykom ani Argentyńczykom,jak rodzina Simari Birkner.Niestety nasze wyniki sportowe tym razem nie zachwyciły,zupełnie jak na Mistrzostwach Polski,rozgrywanych równolegle w Szpindlerowym Młynie.Być może ,gdyby ekipy zamieniły się kierunkami wyjazdu...Jedynym trofeum była nagroda dla najstarszego zawodnika dla mojego kolegi Bolka -ze Zakopanego...Po zawodach ujrzeliśmy błyski fleszy,tradycyjnie niechętnie nastawieni,myśleliśmy ,że znowu będą wydatki,ale tym razem staliśmy się obiektem zainteresowania mediów,podobnie jak Marc Girardelli(zdj.6).Najpierw zobaczyłem krążącą ekipę,szukającą kogoś-okazało się,że kolegi Bolka(zdj.7,8) ,z którym chcieli zrobić wywiad.Przekonani,że jak przeżył okupację hitlerowską,to na pewno mówi po niemiecku i w tym języku się zwrócili.Kolega nie mówi,więc musiałem pośredniczyć.Dopytywali,czy na pewno urodził się w 1933 i widziałem w ich oczach niepewność,bo przecież ludzie tak długo nie żyją...Ale kolega powiedział,że tras była łatwa,nie zmęczył się i na pewno przyjedzie w przyszłym roku poprawić wynik,bo z 6 39 min nie jest zadowolony.Potem druga telewizja,kierując się chyba moim okrągłym numerem 100 dopadła mnie,pytając skąd jestem (zdj.9),gdy powiedziałem,że z Gorlic,znowu zobaczyłem niedowierzanie,bo nie słyszeli o takim mieście.Ale pytany o ocenę zawodów,nie musiałem kłamać,by stwierdzić,że za rok znowu muszę tu być....
    1 punkt
  40. Tak więc ostatnia część naszego nartowania to przepiękne 4 dni w stacji MadesimoMożna tu się szybciutko dostać chyba jedynym kretem we Włoszech z miejcowości Compodolcino[ATTACH=CONFIG]28346[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]28347[/ATTACH]Lub wyjątkowo krętą drogą do centrum Madesimo[ATTACH=CONFIG]28348[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]28349[/ATTACH]Sam ośrodek należy do średniej wielkości,okoló 60 km tras startujących z 1000m do prawie 3000mTrasy w dużej większości średnio nadają się dla początkujących,nawet dwie niebieskie są zakończone ściankami :Tak jak klikałem 60km dobrze przemyślanych trasOśrodek nie posiada orczykówKanapki,gondola i wagon ala nasz kasprowy albo i starszyNam ten ośrodek przypadł do gustuO knajpkach nie wspomnę,jak na Alpy taniutkoKawka 1 euro,spaghetti czy pizza 6-7,zupy od 2,5 [ATTACH=CONFIG]28358[/ATTACH]Ps.Paliwko tańsze niż w Polsce :wink: [ATTACH=CONFIG]28359[/ATTACH]
    1 punkt
  41. Słoneczny PitztalDziś wylądowaliśmy na PitztaluPogoda bez zmian,śniegu zdecydowanie więcej,choć na pewno nie tyle co podają (120 cm) :stupid:Mrozik przez cały dzień,ludzi dość sporo : ale dłużej niż max 2 min nie trzeba było staćTrasy przygotowane bardzo dobrze z wyjątkiem 36a,koszmar Od połowy trasy wielkie lodowisko,ratrakowy dał ciała na całej liniRaz po raz ludzie zaliczali gleby,bez złamań się nie obeszło niestety :sorrow:Miejmy nadzieję że po dzisiejszych doświadczeniach gestorzy ośrodka jutro staną na wysokości zadaniaParę fotek z udanego nartowania
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...