Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      26

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. idealist

    idealist

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      1 230


  3. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      5 316


  4. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      16 752


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 14.03.2017 w Odpowiedzi

  1. Cortina d'Ampezzo Kolejny dzień... ...wiem. Znęcam się wiem. Dzisiaj fotek nie będzie dużo, bo to był dzień filmowy Nagrań i ujęć masa - zobaczymy co z tego wyjdzie, tym bardziej, że muzyki jeszcze do klipu nie mam. Opisywać ośrodka nie będę w szczegółach - ogólnie byliśmy po stronie sławnej "pucharówki" - tutaj można wyróżnić dwa miejsca: pierwsze, "lodowcowe" po wjechaniu dwoma gondolami do góry. Tutaj kilka tras i trzy wolne krzesła - warunki? Fantastyczne! Druga część - dużo niższa i miękka od godziny 13. Bardzo ciekawa - położona w lesie... no i tutaj sławna trasa pucharu świata. Początek dnia - zamiast trafić pod wyciąg trafiliśmy od lodowisko olimpijskie W górę jedziemy takim oto wagonem... ...w dole słynne miasteczko. A jedzie się tym ustrojstwem tak... Warunki narciarskie... Jazda w tym miejscu do końca dnia - twardo, równo, świetnie! Słoneczko i cudowne widoki. Szusik w takich okolicznościach? Jak to Piotr mówi na tym wyjeździe często: gdzieś Ty mnie zabrał... słabo, warunki kiepskie, tłumy, masakra Kolejna traska... j Czarnuszek: ...czarnuszek ciąg dalszy: Dolomity: Początek pucharówki: Od góry wygląda to tak: Ścianka nie jest duża ale robi wrażenie wizualne Marboru i Paula: Na krzesełku "Lewa" strona ośrodka i widok na trasy z gondoli: Cortina jest boska i mam nadzieję, że jak złożę i Piotr złoży filmiki, to będzie to widać Pozdrowienia od ekipy! marboru
    12 punktów
  2. Cholera, przez te obowiązki się zapuszczam Poza szybkością netu wyjazd bombowy. Pisał nie będę bo czasu brak , zdjęcia mówią same za siebie. Pozdrawiam wszystkich.
    10 punktów
  3. Zakładam zbiorczy temat o Ischgl, Na stronie opublikowałem tekst po naszym pobycie w Ischgl oraz dwie galerie W 100 zdjęć dookoła Ischgl oraz Ischgl dobre miejsce na wiosenne narty
    7 punktów
  4. Podstawowe jest, że cała infrastruktura Ischgla jest szybka i nowoczesna (bublinki). nie ma potrzeby odpinania nart przez cały dzień (no chyba, że wybieramy 4 i 5). Do tego trasy ciekawe a możliwości off piste naprawdę duże. Reszta to niezbyt istotny dodatek. To specyficzny ośrodek o tyle, że ponieważ jak nigdzie widać tu stadne instynkty. Narciarze wyjeżdżający rano (głównie z Ischgla) stopniowo zdobywają teren - docierając dopiero koło 10.30-11.00 na koniec (E4). Wtedy już należy zarządzić ewakuację na 4,5 i do 13.00 jest tam spokój. Później już się wyrównuje. Nieraz obserwowaliśmy jak do wyciągu stała paro minutowa kolejka a obok sąsiedni był pusty. Jak ktoś jest ogarnięty to tłoku w Ischglu nie uświadczy. Oczywiście zalecam omijanie Idalpu bo tam jest trochę absurdalnie. Byłem pewnie >>120 (już nie liczę) ośrodkach alpejskich a w Ischglu spędziłem pewnie z 80 dni jazdy i dla mnie to jest ośrodek wybitny, Równie wysoko cenię 3V, Espace Killy, SHL+Fieberbrunn, może Les2Alpe, Arena, Zermatt. Tak czy tak to pierwsza dziesiątka Alp. Choć pod względem infrastruktury to numer 1. Być może na świecie. Pozdro Wiesiek
    6 punktów
  5. Sorry, że dwa pod rząd, ale za późno dodałem zdjęcia, tak tam teraz wygląda
    5 punktów
  6. Część 2 - Ciampac. Wielkie gondole we Włoszech są super szybkie! Zaczynamy od przerwy - pysznej pizzy i bułki "Franczesko" Pić się chce, humory dopisują - w tle Ciampac. Zaliczamy najdłuższą trasę w ośrodku... Po skałach - trasa przechodzi do lasu. Ponieważ ekspozycja jest południowa - płynie... Piotr: Śpieszymy się - fotek robię sporo...ale najwięcej z gondoli. Dlaczego? Dlatego... Nowa gondola, która połączyła Ciampac z karuzelą... Czas nas goni i na Endomondo wynik ponad 90 km... ...ale jak tu się nie zatrzymać? Absolutnie nieziemski widok... Koniec cudownego dnia... ...jesteśmy zadowoleni Paula poznała na Ciampacu nowego kolegę Fantastyczne, wiosenne narty! Pozdrowienia od wszystkich marboru
    5 punktów
  7. Marcin warunki są doskonałe. Temp. -5 rano a potem +. Mimo zmian temperatury 95 procent tras do godziny 15 jest w stanie takim jak w Szczyrku o godzinie 9:30. Twardo ale śnieg naturalny i trzyma doskonale krawędzie. Stoki o południowej ekspozycji miękkie ale bez tragedii - wręcz jestem zaskoczony, że nie ma dewastacji. Co tu dużo gadać, to narciarski raj
    4 punkty
  8. Proszę bardzo, kolejne zdjęcia: I na koniec bonus Marcel Hirscher w gondolce
    4 punkty
  9. Narciarski dzień drugi - Część 1 - Marmolada. Ponieważ towarzysko się opuszczam pisząc, selekcjonując fotki - to opisów nie będzie dużo z kolejnego dnia na nartach w Dolomitach. Dzisiaj zaliczyliśmy lodowiec Marmolada i malutki ośrodek narciarski Ciampac, który od niedawna połączony jest z karuzelą. Myślę, że zdjęcia i krótkie opisy będą wymowne... Zaczęliśmy dzisiejszy dzień - tak: Ktoś pisał, że śniegu mało w Dolomitach... ...nic mylnego - popatrzcie uważnie na wszystkie fotki Brak śniegu jedynie na nasłonecznionych, południowych ekspozycjach. Kocham Arabbę Nie tylko zresztą... Przypadkowo strzelony narciarz w drodze na Marmoladę: Trasy o poranku nartą nie ruszone... Arabba Ktoś ma jeszcze wątpliwości jeśli chodzi o ilość śniegu? Kolejna fotka dla Marcina wielbiciela starych wyciągów: Kawałek czarnej trasy w drodze... Tam jedziemy - Marmolada w całej odsłonie Widok z tarasu widokowego na lodowcu: Wszędzie góry... Klasyczny widok z Dżempera... Początek trasy narciarskiej: ...jej połowa: ...końcówka: Ekipa w drodze No to na Ciampac Z bliska i z klocami Marboru: CDN
    4 punkty
  10. Świeżo po powrocie, krótka relacja i kilka zdjęć z Południowego Tyrolu. Wyjazd na przedłużony weekend rodzinny. Startujemy z Gliwic po pracy w środę, droga bezproblemowa i spokojna, nie licząc jednego błysku fotoradaru w Lienz'u . Śpimy w Versciaco w hotelu Löwe (gorąco polecam) 100m od stacji gondolki na Monte Elmo. W czwartek od rana rekonsans i poznawanie ośrodka, niestety warunki pogodowe kiepskie, na dole leje deszcz u góry mokry śnieg i mgła. Ośrodek poznajemy po omacku. Od piątku do niedzieli pogoda petarda, ujeżdżamy trasy zarówno na Monte Elmo jak i na Croda Rossa. Trasy w ośrodku zdecydowanie pod narciarzy zaawansowanych, większość tras w kolorze czerwonym i czarnym, niektóre niebieskie również mogą okazać się za trudne dla osób uczących się. Stoki są świetnie przygotowane i długie, teren w większości obsługiwany jest przez gondolki. W ogóle cały ośrodek bardzo nowoczesny, zadbany i dopieszczony. Ludzi umiarkowana ilość jak na weekend i świetną pogodę. Nie specjalnie lubię jeździć w Alpy dwa razy w to samo miejsce, jednak do Alta Pusteria jeszcze napewno zawitam
    3 punkty
  11. Jak widzę Ischgl wzbudza mocne kontrowersje. Radzę pojechać samemu i sprawdzić. My dwa byliśmy razy i chciałabym tam jeszcze wrócić. Moja relacja z 2014:
    3 punkty
  12. Tak było przedwczoraj : Zjazd z Hochalmu do Fieberbrunn zaliczony - nasze ślady były pierwsze....
    3 punkty
  13. Nudno trochę, nic się nie dzieje, cudowne widoki, warun super, na trasach pustki, piękna pogoda... aaa też tak chcę
    2 punkty
  14. mega zazdroszcze wyjazdu uwielbiam Południowy Tyrol
    2 punkty
  15. Coś zaczyna się dziać w Ochotnicy Górnej w sprawie nowej stacji narciarskiej. http://www.ochotnica.pl/pl/211/2569/dobre-wiesci-dotyczace-powstania-spolki-dla-wyciagu-w-ochotnicy-gornej.html#.WMahyVp00z0.facebook
    2 punkty
  16. Pewnie nie. Po sezonie zbiorę wszystkie uwagi i napiszę do producenta z prośbą o poprawę lub wprowadzenie zmian.
    2 punkty
  17. Spokój daj - zabawne było to .
    2 punkty
  18. Przyjeżdżajcie do Myślenic, warunki super, dużo śniegu..., i tylko 20 minut od Krakowa...! W tygodniu 9-13 i 16-20. W weekend 8-20...!!!! Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
    2 punkty
  19. Jeeb, ale masz jakąś szczególną przyjemność z "walenia" "ą" po oczach??? Bo nie rozumiem... Ja też miałam sytuacje kiedy mi "wcięło" post gdy pisałam z laptopa/Windows i jest to co najmniej frustrujące. A Twoja propozycja 1 minuty na edycję absolutnie nie jest tym, co miałam na myśli prosząc o wydłużenie.
    2 punkty
  20. Aha...dzis Ondraszek tez niby zamkniety.ale spokojnie dalo sie przejechac.potwierdzam relacji Marii.do 12 warun elegancki.mroz caly czas no i mgla...ludzi moze za 20 sztuk:-)) dziwi mnie troche ze Trudne warunki na Fisie...a wg.mnie Co najmniej dobre:-)
    2 punkty
  21. Dzisiejszy poranny COS - miód, malina! Dawno takiej jazdy nie było. Ludzi malutko, jazda na FIS-ie po sztruksie (nie rozmiękłym) do południa. Cudo! Pełnia zimy
    2 punkty
  22. Jurgów godzina 10. Równo, twardo, ludziów może że 20 ? Ktoś marudził że wiosną czy coś ? A w piątek Alpy ?
    2 punkty
  23. Problemem ale chyba w 21 wieku bo w 20 wieku dla mnie osobiście nie był to problem. Zjeżdżało się z górnej stacji orczyków Buczynka do talerzyka Buczynka - Płaj który troche nawet miał zjazd w dół, dojeżdżało się nim do trasy numer 6 i później zjazd kilkaset metrów do dolnej stacji orczyków Szczawiny. Kto chciał to jeździł w dolnej cześci ON Pilsko kto chciał w górnej to jeździł w górnej i nie było z tym problemu. No ale to było w 20 wieku a teraz mamy 21 wiek. Pamiętam jeszcze na wiosne jak nie było śniegu w dolnej części aby dostać się do góry to na dolnych orczykach wyjeżdżało się po igielicie
    2 punkty
  24. No jechalismy z Jurkiem i Wujotem jak juz wczesniej pisalem i do wagonika wpakowala sie ekipa z glosnikiem. Tanczyli,spiewali, rozbierali sie do pasa, panienka do biustonosza. Tance spiewy i lizanie sutkow Wysiedli, oparli narty o sciane i skrecili do knajpy . Jak to yntelygencja z wysp...
    1 punkt
  25. Tym zdjęciem przekonałeś mnie, czym się różnią Alpy od naszych gór. Podoba mi się, że obok nowoczesnych kolei są takie, które mają już swoje lata. Na zdjęciach wygląda to cudownie!
    1 punkt
  26. No i jeszcze muszę dodać, że Jurek i Fikol świetnie wymiatają w tych warunkach. A Tobie pewnie też uśmiech od ucha do ucha gościł na twarzy! I mnie tam nie było!
    1 punkt
  27. Więc jednak wg planu Hala Jaworowa pójdzie pod zabudowę , szkoda tego miejsca pod budowę średnio atrakcyjnego ośrodka narciarskiego. Teren jest dobrze nasłoneczniony, śnieg szybko schodzi, stoki też niezbyt imponujące. Lepiej byłoby tę kasę włożyć np. w istniejący ośrodek, choćby Pilsko. Brennej wystarczyłoby ożywienie Węgierskiego i unowocześnienie, razem ze Świoniorką.
    1 punkt
  28. Kanapa 4-osobowa na Kopę w Karpaczu + naśnieżanie "Liczyrzepy" z samej góry: http://jeleniagora.naszemiasto.pl/artykul/bedzie-nowa-kolejka-linowa-na-mala-kope-w-karpaczu-ale-bez,4022356,artgal,t,id,tm.html Przepustowość 1200 os/h - wg mnie w sam raz.
    1 punkt
  29. najwazniejsze ze jest duzo sniegu , da sie przejechac nawet tymi teoretycznie zamknietymi czyli 3 (spravodliva)j i pod kolejka na poludniu nazywa sie vychladkowa zdaje sie
    1 punkt
  30. O Brennej znowu piszą http://www.dziennikzachodni.pl/narty/a/brenna-beda-stoki-narciarskie-nie-bedzie-polaczenia-ze-szczyrkiem,11875612/
    1 punkt
  31. Mariusz, a plany na 6 dzień macie? Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś to zerknij tu: Alta Pusteria Ośrodek, który zawsze był interesujący, teraz odpowiednio doinwestowany, z nowoczesną infrastrukturą może być kuszącą propozycją. A przecież nie jesteście daleko!
    1 punkt
  32. "May the Force be with you" Master Joda
    1 punkt
  33. Mariusz! To jeszcze parę fotek dla tych co uważają, że w Alpach nie ma miejsc do swobodnego freeridowania. Akurat mają tydzień - miejsce może poznasz??? Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  34. Źle napisałem - chodziło mi, że za dwa sezony czyli w 2019 r. Podobno są pewne problemy i za rok tego nie zbudują (ale jeszcze nic pewnego). Kanapa 8-osobowa stoi pod znakiem zapytania. Być może będzie stawiana jako ostatnia. W ośrodku nie ma jednolitego zdania na ten temat. Info jest z "góry" SON-u, ale do końca sami nie wiedzą, w którym roku to postawią. Rzeczywiście - pierwotnie plan zakładał budowę następnych kolei w 2018 r., tylko, że mają rok obsuwy i może się to trochę zmienić.
    1 punkt
  35. Nie wątpię w potencjał Szczyrku, tylko oferta mi się wydaje źle dopasowana dla klienta z Polski. Dokładnie tak jak pisałeś polski zwykły narciarz raczej by oczekiwał "podstawowej" sezonówki na Szczyrk z opcją dopłaty za Chopoki i inne by sobie czasami wyskoczyć w inne miejsce. Bazą dla polskiego narciarza będzie Szczyrk, a musi zapłacić 200 EUR za słowackie ośrodki z których mało lub wcale nie skorzysta - przykład mój ojciec który powiedział "ja nie znam języka i nigdzie tam szczęścia na Słowacji nie będę szukał". Gwarantuje, że nie przekonasz człowieka Po prostu głupio to brzmi wizerunkowo kiedy tłumaczysz komuś, że musi zapłacić 200 EUR za coś z czego nie będzie korzystał i jeszcze dopłacić 50 EUR za Szczyrk Ja osobiście będę jednym z pierwszych nabywców Sezonówki.
    1 punkt
  36. Trafili bardzo dobrze. Dzisiaj wróciłem i śniegu full. Poniżej zdjęcie z okolic masywu Sella. Och zazdroszczę Marboru i ekipie i czekam na super relację.
    1 punkt
  37. Krótki meldunek z Val di Fassa. Wczoraj odwiedziłem ośrodek Passo San Pellegrino i warto było. Ośrodek po obu stronach przełęczy, nowoczesny, urokliwy z mega widokami. Szczególnie urokliwa w widoki część ośrodka do której można dostać się koleją linową. Ogromny płaskowyż z wieloma możliwościami jazdy. Ludzi na trasach nie za dużo, śnieg nie za szybki, nie za twardy, taki w sam raz , a przede wszystkim świeży. Dostawa trwała prze ostatnie 2 dni. Także jedna ważna informacja dla tych, którzy zaplanowali pobyt w marcu w Dolomitach, przybywajcie śniegu sporo. Temperatura w dolinach +8, na górze wietrznie i na minusie. Pozdrawiam Darek
    1 punkt
  38. Dzisiaj jazda w ośrodku Latemar. Start do góry wagonikiem z Predazzo i dalej całą karuzelą wyciągów do samego Obereggen. Na początek kilka zjazdów z Rif. Passo Feudo, super twardawo, równo na wszystkich trasach. Potem zjazd w kierunku Pampeago i tam jak się później okazało to co mi się najbardziej dzisiaj podobało to trasy z Rif. Agnello. W ogóle w okolicach Pampeago warunki doskonałe, śniegu mnóstwo poza trasami. Kolejnymi wyciągami przemieszczam się na sam koniec ośrodka i tam małe rozczarowanie, w okolicach Obereggen zielono. Trasy do dolnej stacji mocno rozmiękłe. Powrót znowu w kierunku Predazzo i kręcenie się po trasach. Dzisiaj znowu słonecznie i bardzo wietrznie, ok 60 km/h, czasami wiatr potrafił zatrzymać mnie podczas jazdy po płaskim. Mocno nawiewało też na trasy, pod koniec dnia jazda po świeżym śniegu. Chyba z powodu wiatru nie chodziło krzesło z osłoną wwożące na najwyższy punkt w ośrodku. Pozdrawiam Darek
    1 punkt
  39. Orelle... bardzo zły pomysł. Zamiast klimatu mieszkania w górach, codzienne tłuczenie się gondolą 2*20 minut plus częsta kolejka. A oszczędność kosztów w stosunku do np. Les Menuires raczej minimalna. Też zazwyczaj jak już tam bywam, to mieszkam w Val Thorens. Bo miejscówka ma swój klimacik. Les Menuires też fajne, oczywiście pod koniec sezonu będzie tam gorszy śnieg, miękko itp, bo jednak niżej i bardziej nasłonecznione stoki. A w VT nawet w kwietniu w górnych partiach są zimowe warunki. A patrząc na ostatnie zimy, to na początku sezonu, w grudniu, to tylko i wyłącznie Val Thorens.
    1 punkt
  40. U mnie podczas pisania pod cytatem prawy "alt" + a czyli "ą" także zaznacza całego posta i wtedy wciśnięcie czegokolwiek kasuje wszystko
    1 punkt
  41. Mariusz to rozumie że w zimie tylko bezpłatny urlop do wykorzystania
    1 punkt
  42. Fajnie Mariusz,bardzo chętnie :smile: PS.Przypominam tylko że od 12 do 19 będziemy gdzięś w Alpach Fajnie by było jak byście to wzięli pod uwagę :wink:
    1 punkt
  43. Wybacz ale to chyba oczywiste :happy:
    1 punkt
  44. Portki Pauli rewelacja :smile: Zerżneła ze mnie :biggrin:
    1 punkt
  45. Właśnie wróciliśmy z Ischgl. W głowie jeszcze kłębi się mnóstwo wrażeń, którymi chciałabym podzielić się z forumowiczami. Postaram się to opisać w kilku odcinkach. Zacznę nietypowo, od tematu samochodowego, bo miał on znaczny wpływ na przebieg wyjazdu. SAMOCHÓD I DOJAZD Po 50km trasy, Mszczonowie, w naszym VWPassat zapala się kontrolka świec żarowych, zaraz potem kontrolka spalin, wyświetla się komunikat o awarii, polecenie jazdy do warsztatu, samochód traci moc. Na prostej, z butem w podłodze, rozpędza się z trudem do 115km/h, pod górkę jest znacznie gorzej. Spotykamy się z resztą ekipy, dyskusja co robić, możemy jeszcze wrócić do domu i przepakować się w VWGolfa, ale raczej się nim nie zabierzemy. Mój mąż decyduje jechać dalej Passatem, podejrzewa, że awarię wywołało trefne paliwo. Po wyłączeniu i włączeniu silnika moc wraca, możemy jechać normalnie przez 20-30 minut, a potem znowu kicha. Nie ukrywam, że w życiu się tak nie stresowałam jadąc samochodem. Turlamy się przez Polskę, Czechy, w Austrii koło Wiednia samochód współpracuje, ale im dalej, im bardziej pofalowany krajobraz, tym gorzej, podjazdy pod długie góry to katorga. Zalanie lepszego paliwa w Austrii też w ogóle nie pomogło. Jakimś cudem, po zresetowaniu w okolicach Insbrucka jedziemy normalnie aż do Kappl, gdzie mamy kwaterę. Docieramy na miejsce w rekordowo długim czasie 16 godzin. Po przywitaniu z naszą gospodynią, pierwszą rzeczą, o którą pytam jest dobry warsztat samochodowy. Po 10 minutach nasza p.Elisabeth przychodzi z wydrukami i mapkami dojazdu do serwisu VW i innego lokalnego dobrego warsztatu. Wybieramy ten drugi, oddalony od nas o 10 minut jazdy, w poniedziałek po nartach odstawiamy samochód. We wtorek przed południem przez telefon otrzymuje pełną diagnozę: problemem nie było paliwo, padła tzw.gruszka tudzież sztanga turbiny, znamy koszt, decydujemy się na naprawę. W czwartek rano samochód jest gotowy do odbioru. Wszystko jest zrobione wzorcowo, pokazują nam starą, żużytą część, tłumaczą w czym był problem, wszystkie składowe naprawy wyszczególnione na fakturze. Sam warsztat czystością przypomina bardziej laboratorium. Dodam jeszcze, że koszt naprawy nie spowodował zawału serca. Tak więc jeśli kiedykolwiek jeszcze ma nam się popsuć samochód, tfu tfu, niech to się dzieje w Austrii. Droga powrotna to jazda jak na skrzydłach, choć początek też trudny. Zjazd z doliny Paznaun płynny, ale już kilkanaście kilometrów dalej Inntal Autobahn stoi w jednym wielkim korku. Ze zgrozą słuchamy wiadomości w radiu. W Zillertal korek do wjazdu na autostradę ma 15km i zaczyna się w Kaltenbach, ciężko też w dolinie Oetz. Dziennikarze mówią, że pod względem korków to najcięższy dzień w Tyrolu w całym sezonie. Luzuje się kilkanaście kilometrów przed rozjazdem na Monachium, Salzburg. Przez korek jesteśmy godzinę w plecy, ale reszta drogi upływa bezproblemowo i po 14 godzinach jesteśmy w domu. POGODA Napiszę krótko: Rewelacja!!! Pierwszy raz od kiedy jeździmy do Austrii mamy codziennie piękną, słoneczną pogodę. Pierwsze dwa dni są bardzo ciepłe, potem przychodzi ochłodzenie, w środę dość mocno wieje, ale aż do piątku 80-90% jazdy jest w pełnym słońcu. Wracamy z bardzo intensywną opalenizną :happy: Następne odcinki relacji będą już bardziej narciarskie :wink:
    1 punkt
  46. Część ekipy na szczycie Piz val Gronda i wagon jadący na szczyt Piątek - świeży puch poza trasami, wielu narciarzy choć na chwilę zbacza z ubitego toru Ischgl by night
    1 punkt
  47. Idalp o poranku u zbiegu tras Alp Trida
    1 punkt
  48. ISCHGL - INFRASTRUKTURA Szczerze mówiąc, do ostatniego dnia plułam sobie w brodę, że jedziemy do Ischgl w wysokim sezonie, tym bardziej, że na tym forum wielokrotnie Ischgl było porównywane do Białki. Po zatłoczonym w niedzielę Kappl, spodziewałam się poniedziałkowego Armagedonu w Ischgl, tym bardziej, że pogoda nadal była idealna. Okazało się, że nasze obawy były nieuzasadnione. Imponująca infrastruktura bardzo skutecznie rozwozi narciarzy do różnych części ośrodka. Przeważają szybkie krzesła: szóstki, ósemki, lekko korkują się czwórki oznaczone symbolami N2 i N4. Codziennie bardzo śmieszyła mnie sytuacja przy dolnej stacji gondoli Paradatschbahn. Ta stara, 4-osobowa gondola, po 9 się korkowała. Tymczasem 100 metrów wyżej na bieżąco, bez kolejek, zabierała narciarzy Fimba - nowoczesna 8 osobowa gondola. Widocznie narciarze to społeczność leniwa i wolą gnieść się w kolejce, niż podejść kawałeczek pod górkę:wink:. W przyszłym roku narciarze dostaną kolejny zastrzyk komfortu, bo gondola Paradatsch zostanie zastąpiona meganowoczesnymi 28-osobowymi wagonikami. Po południu najczęściej zjeżdżaliśmy do dołu 24-osobowymi gondolami Silvrettabahn. Miałam wrażenie, że w Ischgl wszystko robione jest tak aby było szybko i wygodnie, a narciarz nie miał wyrzutów, że zapłacił tak wysoką sumę za skipass. Pisząc o infrastrukturze nie sposób nie wspomnieć o imponującej kolei Piz Val Gronda. Ten 150-osobowy wagon z ogromną prędkością wywozi narciarzy na wysokość ponad 2800m. Może zabrzmi to pompatycznie, ale ten wjazd uświadomił mi potęgę ludzkiej inżynierii i to jak można w mądry sposób współistnieć z dziką przyrodą. Zjazd trasą 42 w dół to kontemplacja potęgi gór i wszechogarniająca cisza. Dla mnie było to piękne przeżycie prawie "metafizyczne", szkoda tylko, że trasa kończy się baaaaaardzo długim wypłaszczeniem i trzeba iść w ślad Justyny Kowalczyk :smile:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...