Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 15.03.2017 w Odpowiedzi
-
Wielka Pętla- Sella Ronda (kolor zielony), a przede wszystkim kilka tras Colfosco. Kolejny dzień i punkt obowiązkowy - pętla wokół Sella Group. Ze względu na układ tras względem północy - wybraliśmy kolor zielony... pomarańczowy robiłem ostatnio z Johnnym Narciarzem i ekipom z innego wyjazdu. Wystartowaliśmy z miejscowości Colfosco (parking na cały dzień 4 EUR) nie bez przyczyny - w tej miejscowości jest dwie gondole, krzesło i orczyk - kilka tras, które zawsze pomijałem będąc w okolicy. To był strzał w dziesiątkę ponieważ tutejsze trasy są wspaniałe! Oczywiście dzisiaj był też gimbol dzień i nagrywanie filmików więc zdjęć niewiele - wielkość ustrojstwa w porównaniu do zwykłego statywu, ręki, czy kija - olbrzymia. No ale może zacznę od zdjęć i opisów - towarzystwo czeka z kartami. Start: Poranek był piękny - kolory, widoki, niebo... ...cudny poranek! Wjazd krzesłem, zjazd i na gondolę. Jesteśmy na miejscu a okoliczności przyrody - przepiękne! Różowe portki pięknie się komponują w okoliczną przyrodę Trasa "pod krzesłem": I widoczek: Zaliczone kilka przejazdów i udajemy się na zielony kolor pętli - okolice Val Gardeny: A z drugiej strony wiosna: Fotogeniczne miejsce Popełniamy tutaj grupowe zdjęcie! Zjeżdżamy do miasteczka, wciągamy się na górę i zaliczamy sławnego Saslonga Widok z krzesła: I druga strona na której odbywają się zawody PŚ: Przebijamy się w stronę Campitello: Tutaj i w Canazei sporo ludzi, więc przemykamy szybko. Niespodzianka - niebo się zachmurzyło... ...ale tylko do Arabby tak wyglądało. Po drodze strzelam jeszcze dziwny budynek wysoko w górach: Czym bliżej Corvary, tym niebo bardziej błękitne - trasy północne tego przejazdu twarde i szybkie. Widoczek... jak tu nie robić zdjęć jak okolica wygląda tak: Docieramy z powrotem do Colfosco ok 13:30 i jemy pyszną pizzę. Widoczek na czarną trasę z knajpy - tutaj różowe portki ćwiczą śmigi, czy jakieś inne wygibasy Kończymy dzień z przebiegiem wg Endomondo 105 km Jutro gdzie? Jeszcze ostatecznie nie zapadła decyzja. Pozdrowienia od wszystkich marboru z Ekipom15 punktów
-
10 punktów
-
Dość żałosne to było ale... byłem trzeźwy. Podejrzewam, że nawet nie zjechali trasą tylko z powrotem gondolką. Ale nadmiar alkoholu na stokach w Ischglu i innych znanych mi ośrodkach to nie jest specjalny problem. Wszędzie się czasem zdarza. Kontynuując jednak alkoholowy wątek - nie sposób nie zauważyć strefy wolnocłowej w Samnaunn gdzie można zaopatrzyć się w wyszukane alkohole na apres ski za niewielkie pieniądze. Do tego tańsza benzyna. Czyli kolejny plusik ośrodka. Wracając do charakterystyki ośrodka. Wspomniałem, że możliwości off piste są ogromne. Najciekawszy jest Greitsptze - tutaj dostępne są wszystkie kierunki, szczególnie fajne zjazdy są na północny zachód. Na Palinkopf są także różne kierunki i nawet trzy oficjalne offpiste. Na tych szybko dostępnych długich zjazdach można nauczyć się czytania warunków śniegowych i ich zmienności. Np zjazd z Greitspitze centralnie na południe jest bajkowy ale błyskawicznie gipsieje, na wschód zacieniony granią i silnie przetważany przez wiatr ale utrzymuje się już dłużej, zjazdy na północ pozwalają dostrzec różnice między formacjami wklęsłymi i wypukłymi i można tam wytyczyć bardzo emocjonujące linie. Podobnie jest w bardziej zachodnim wariancie - ogólnie nie jest bardzo stromy ale są tam wąskie strome rynny gdzie części nasłonecznione i dodatkowo nawietrzne dramatycznie różnią się od zacienionych i zawietrznych. Czyli jeden skręt bajka drugi walka. Skutki wiatru dramatycznie widać na Palinkopie ale nawet tam jest linia którą można jeździć komfortowo nawet tydzień po opadzie. Do dwóch tygodni potrafi utrzymać się śnieg pod N6 ( prawie nie nasłoneczniany w styczniu i lutym) i to jest moja tajna rezerwa. Jest jeszcze sporo innych dobrych miejsc np zjazdy na południe z Pardat - stromo, krzaki, płotki lawinowe, las, wykroty i pod gondolką dla ekspertów (brawo Marionen) i bardzo piękny teren pod E3 gdzie dla odmiany zobaczycie jak bardzo potrafi zmieniać się teren pod wpływem wysokości. Jednym słowem fantastyczny ośrodek szkoleniowy gdzie czasem jednego dnia można zaliczyć wszystkie podstawowe warunki jazdy offpiste od puchu po zastrugi, szrenie, wywiania, nawiania. Ischgl bardzo dużo nauczył mnie w zakresie tego czytania terenu bo są miejsca gdzie można mieć długi zjazd raz za razem do totalnego wyczerpania. I każdy może być inny. Nie znam drugiego ośrodka gdzie byłaby taka zmienność (nie wiem może 3V jest porównywalne albo Espace Killy). pozdro Wiesiek9 punktów
-
Cortina d'Ampezzo Kolejny dzień... ...wiem. Znęcam się wiem. Dzisiaj fotek nie będzie dużo, bo to był dzień filmowy Nagrań i ujęć masa - zobaczymy co z tego wyjdzie, tym bardziej, że muzyki jeszcze do klipu nie mam. Opisywać ośrodka nie będę w szczegółach - ogólnie byliśmy po stronie sławnej "pucharówki" - tutaj można wyróżnić dwa miejsca: pierwsze, "lodowcowe" po wjechaniu dwoma gondolami do góry. Tutaj kilka tras i trzy wolne krzesła - warunki? Fantastyczne! Druga część - dużo niższa i miękka od godziny 13. Bardzo ciekawa - położona w lesie... no i tutaj sławna trasa pucharu świata. Początek dnia - zamiast trafić pod wyciąg trafiliśmy od lodowisko olimpijskie W górę jedziemy takim oto wagonem... ...w dole słynne miasteczko. A jedzie się tym ustrojstwem tak... Warunki narciarskie... Jazda w tym miejscu do końca dnia - twardo, równo, świetnie! Słoneczko i cudowne widoki. Szusik w takich okolicznościach? Jak to Piotr mówi na tym wyjeździe często: gdzieś Ty mnie zabrał... słabo, warunki kiepskie, tłumy, masakra Kolejna traska... j Czarnuszek: ...czarnuszek ciąg dalszy: Dolomity: Początek pucharówki: Od góry wygląda to tak: Ścianka nie jest duża ale robi wrażenie wizualne Marboru i Paula: Na krzesełku "Lewa" strona ośrodka i widok na trasy z gondoli: Cortina jest boska i mam nadzieję, że jak złożę i Piotr złoży filmiki, to będzie to widać Pozdrowienia od ekipy! marboru7 punktów
-
6 punktów
-
Dzisiaj odwiedziłem Kasprowy. Wyjazd zaplanowany wcześniej ze względu na ładną pogodę. Jeśli chodzi o warunki to na obu trasach górne odcinki przygotowane bajecznie, dolne niestety nie były ratrakowane. W Gąsienicowej od rozjazdów do dolnej stacji były oblodzenia, zwłaszcza tuż przy bramkach gdzie było jedno wielkie klepisko. Wraz z upływem dnia i wzrostem temp. warunki w dolnej części uległy znacznej poprawie za to początek trasy się zniszczył [emoji6]. Z Goryczkową było gorzej, po przejechaniu rozjazdów i dojechaniu do polany zastałem jedno wielkie lodowisko i kilka przetrać oraz wystających kamieni. Na szczęście z lewej strony trasy dało się złapać nieco fajnej przyczepności. Z biegiem dnia narciarze nieco trasę przejeździli i jeździło się znośnie. Ogólnie znaczną część wyjazdu jeździłem w dolinie Goryczkowej, sztruks można było tam zastać jeszcze o 14stej[emoji6]. Ludzi na stoku ogolnie mało, znacznie więcej po stronie doliny Gąsienicowej. Bezproblemowy zjazd do Kuźnic z doliny Goryczkowej, mnie się udało pod samiutki parking[emoji4]. Wyjazd bardzo udany. Niestety wydaje mi się że jeśli coś nie dosypie trasa w Goryczkowej szybko przestanie być przejezdna. Klepisko w Goryczkowej Panorama po stronie Gąsienicowej. To tyle. Pozdrawiam! Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
Co ja ci mam napisać, znęcasz sie nade mną. Pozwolę sobie zatem na okruch złośliwości, jako magistra denerwuje mnie nieco pisownia słowa "z ekipom".3 punkty
-
3 punkty
-
A jeszcze zapomniałem wspomnieć o niezwykle ważnym aspekcie - w chyba wszystkich istotnych miejscach, a szczególnie na Greitspitze, poinnstalowane są armatki hukowe. Możemy więc czuć się trochę bezpieczniej. Choć nie dotyczy to np zjazdu z Palinkopf na południe. I w przeciwieństwie do takiego Espace Killy gdzie co roku ginie parę osób jakoś o ofiarach off piste w Ischgl nie słyszałem. pozdro Wiesiek3 punkty
-
3 punkty
-
Część 2 - Ciampac. Wielkie gondole we Włoszech są super szybkie! Zaczynamy od przerwy - pysznej pizzy i bułki "Franczesko" Pić się chce, humory dopisują - w tle Ciampac. Zaliczamy najdłuższą trasę w ośrodku... Po skałach - trasa przechodzi do lasu. Ponieważ ekspozycja jest południowa - płynie... Piotr: Śpieszymy się - fotek robię sporo...ale najwięcej z gondoli. Dlaczego? Dlatego... Nowa gondola, która połączyła Ciampac z karuzelą... Czas nas goni i na Endomondo wynik ponad 90 km... ...ale jak tu się nie zatrzymać? Absolutnie nieziemski widok... Koniec cudownego dnia... ...jesteśmy zadowoleni Paula poznała na Ciampacu nowego kolegę Fantastyczne, wiosenne narty! Pozdrowienia od wszystkich marboru3 punkty
-
Narciarski dzień drugi - Część 1 - Marmolada. Ponieważ towarzysko się opuszczam pisząc, selekcjonując fotki - to opisów nie będzie dużo z kolejnego dnia na nartach w Dolomitach. Dzisiaj zaliczyliśmy lodowiec Marmolada i malutki ośrodek narciarski Ciampac, który od niedawna połączony jest z karuzelą. Myślę, że zdjęcia i krótkie opisy będą wymowne... Zaczęliśmy dzisiejszy dzień - tak: Ktoś pisał, że śniegu mało w Dolomitach... ...nic mylnego - popatrzcie uważnie na wszystkie fotki Brak śniegu jedynie na nasłonecznionych, południowych ekspozycjach. Kocham Arabbę Nie tylko zresztą... Przypadkowo strzelony narciarz w drodze na Marmoladę: Trasy o poranku nartą nie ruszone... Arabba Ktoś ma jeszcze wątpliwości jeśli chodzi o ilość śniegu? Kolejna fotka dla Marcina wielbiciela starych wyciągów: Kawałek czarnej trasy w drodze... Tam jedziemy - Marmolada w całej odsłonie Widok z tarasu widokowego na lodowcu: Wszędzie góry... Klasyczny widok z Dżempera... Początek trasy narciarskiej: ...jej połowa: ...końcówka: Ekipa w drodze No to na Ciampac Z bliska i z klocami Marboru: CDN3 punkty
-
Ten dziwny budynek to Mauzoleum żołnierzy poległych w I wojnie światowej. Można je odwiedzić idąc szlakiem turystycznym na nóżkach z Passo Pordoi na Piz Boe lub schodząc z góry.2 punkty
-
Chyba że wtedy był z Ekipą , a teraz jest z Ekipom A w temacie, to ten brak śniegu dodaje chyba uroku tym pięknym mjejscą. Mega trasy!2 punkty
-
Akademia Narciarska SKILLZ oraz Sklep Sportowy KRAKOWSPORT.PL serdecznie zapraszają dzisiaj (15.03.17) w godz. 17.00-20.00 do Sport Arena Myślenice na otwarte testy narciarskie...!!! W trakcie testów będzie unikalna możliwość nieodpłatnego przetestowania nart różnych producentów: dynastar, head, Rossignol, VOELKL. Warunki dobre, otwarte dwie FISowskie trasy o różnicy wzniesień, ponad 230 m, czynna 4-os kolej krzesełkowa Doppelmayr..., czego chcieć więcej...?!!!2 punkty
-
Świeżo po powrocie, krótka relacja i kilka zdjęć z Południowego Tyrolu. Wyjazd na przedłużony weekend rodzinny. Startujemy z Gliwic po pracy w środę, droga bezproblemowa i spokojna, nie licząc jednego błysku fotoradaru w Lienz'u . Śpimy w Versciaco w hotelu Löwe (gorąco polecam) 100m od stacji gondolki na Monte Elmo. W czwartek od rana rekonsans i poznawanie ośrodka, niestety warunki pogodowe kiepskie, na dole leje deszcz u góry mokry śnieg i mgła. Ośrodek poznajemy po omacku. Od piątku do niedzieli pogoda petarda, ujeżdżamy trasy zarówno na Monte Elmo jak i na Croda Rossa. Trasy w ośrodku zdecydowanie pod narciarzy zaawansowanych, większość tras w kolorze czerwonym i czarnym, niektóre niebieskie również mogą okazać się za trudne dla osób uczących się. Stoki są świetnie przygotowane i długie, teren w większości obsługiwany jest przez gondolki. W ogóle cały ośrodek bardzo nowoczesny, zadbany i dopieszczony. Ludzi umiarkowana ilość jak na weekend i świetną pogodę. Nie specjalnie lubię jeździć w Alpy dwa razy w to samo miejsce, jednak do Alta Pusteria jeszcze napewno zawitam2 punkty
-
Całkiem możliwe. U mnie w pracy ludzie namiętnie jeżdżą w ciepłe kraje, byle jak najbliżej palm i plaży, ale najczęstsze relacje z wakacji to opisy libacji w hotelowych restauracjach ewentualnie przy hotelowych basenach. A właściwie opisy, kto ile z tego nie pamięta. Piasku z tych plaży nikt do pokoi hotelowych nie naniósł. Narty? Kolega pojechał do Bułgarii bo znajomy ojca jego dziewczyny (oboje Anglicy) wybudował jakiś apartamentowiec gdzieś przy stoku to mieli spanie za darmo. Oboje nie potrafią sprecyzować, gdzie dokładnie byli. Chyba nie w Bansko. Dwie może trzy osoby w pracy jak podróżują to tak, że im zazdroszczę2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Oczywiscie jest to swietny osrodek. Wielu uwaza go za jeden z najlepszych. A podchmieleni zawodnicy, no coz, wszedzie na takich mozna natrafic. Ale zeby bylo ich wiecej niz w innych osrodkach ? Nie uwazam.2 punkty
-
No i wielkie mi mecyje i dowód w sprawie... Nam raz Rosjanie usłyszawszy polską mowę przez cały zjazd do doliny śpiewali "nie, nie, nie nie mamy troooooooosk", nie wiem skąd im taki polski tekst akurat przyszedł do głowy, ale uśmialiśmy się serdecznie. A drugiego roku jakaś babka zajumała mojej przyjaciółce narty pod knajpą, ale my, z dziewczyny z kraju detektywa Rutkowskiego ,po nitce do kłębka, a raczej po naklejce z wypożyczalni doszłyśmy gdzie mogą być te zamienione narty i trafiłyśmy w punkt. No śmiesznie było. I nie zgodzę się z tezą, że Ischgl to alpejska stolica pijaków, bo jako żyw stoi mi przed oczami niedawno wstawiony na forum filmik z pobytu naszych rodaków w SkiWelt...2 punkty
-
Mariusz, było humorystycznie z tym Joda, to ja dołożę. A moze Ty nie zauważyłeś pijanych bo sam byłeś...... Artur donosi że coś w gondoli jednak bywało!2 punkty
-
2 punkty
-
Dzień drugi - rekonesans w Alta Badii Dużo nie będę pisał - przy stole siedzimy...a poza tym fotki myślę, że przemówią do Was Poranek: Pierwszy zjazd i widoczek... Po lewej stronie Marmolada: Przebijamy się w stronę Arabby: Męskie krzesło No i widoczek miasteczka... ...Maciek pamiętasz tutaj snowpark? Przebijamy się dalej... ...po gondoli pora na krzesło wolne, dwu osobowe ale prowadzące pod mega kloce: I zbliżenie u góry: Widoczek z Marmoladą i kościółkiem: Kwintesencja Dolomitów:.. Czarna z widoczkiem... Modelka wśród skał Arabba z oddali... ...i wyciąg z bliska: Zaduma Klimacik z Marmoladą w tle... Ruszamy? Coś dla Marcina - stare krzesło Ostatnie trzy fotki... ...gdzie pierwsza to poranek:2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
Michał recepta jest prosta - pierwszy wyjazd ok 15 stycznia, drugi ok 10 marca1 punkt
-
Od kiedy tam razem byliśmy nieco się zmieniło - kilka nowych wyciągów ułatwiających poruszanie się w pętli ale również dla wygody narciarzy - z buta praktycznie nigdzie się nie chodzi... w Val Gardenie tylko stoi się na światłach - skrzyżowanie z autami Robiliśmy do kanapy - niżej było już na tyle późno, że miękko a pod gondolą sporo ludzi. hehehe wybaczcie, człowiek zmęczony, po dwóch piwkach, to i byk się trafi Duże ośrodki powoli mi się we Włoszech i w Austrii kończą... ...chyba trzeba będzie do Francji albo Szwajcarii lecieć Nic się nie martw coś wymyślę Jaśku - w samo sedno Również pozdrawiam i mam nadzieję, że kiedyś którąś z relacji w końcu Ciebie z tego Chopoka wyciągnę Pozdro.1 punkt
-
Czy jeszcze masz ochotę zabrać biednego góralka w te piękne miejsca w przyszłym roku? Jak ty te ośrodki wynajdujesz? Aha, muzyka w filmiku robi różnicę.1 punkt
-
Myślałem, że to Marcel zmienił Atomy na Salomony. A góry prześliczne! Pozdrawiam całą drużynę.1 punkt
-
Od pewnego czasu używam gogli z fotochromem firmy bolle. Modele maja dopisek modulator. Filtr s1-s3 pomarańczowy lub s1-s2 niebieski. Przyzwoicie to działa i zmiana przepuszczalności jest zauważana. Jakościowo tez bardzo przyzwoite wykonanie. W porównaniu do Poca nie zauważam dużej roznicy.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Podstawowe jest, że cała infrastruktura Ischgla jest szybka i nowoczesna (bublinki). nie ma potrzeby odpinania nart przez cały dzień (no chyba, że wybieramy 4 i 5). Do tego trasy ciekawe a możliwości off piste naprawdę duże. Reszta to niezbyt istotny dodatek. To specyficzny ośrodek o tyle, że ponieważ jak nigdzie widać tu stadne instynkty. Narciarze wyjeżdżający rano (głównie z Ischgla) stopniowo zdobywają teren - docierając dopiero koło 10.30-11.00 na koniec (E4). Wtedy już należy zarządzić ewakuację na 4,5 i do 13.00 jest tam spokój. Później już się wyrównuje. Nieraz obserwowaliśmy jak do wyciągu stała paro minutowa kolejka a obok sąsiedni był pusty. Jak ktoś jest ogarnięty to tłoku w Ischglu nie uświadczy. Oczywiście zalecam omijanie Idalpu bo tam jest trochę absurdalnie. Byłem pewnie >>120 (już nie liczę) ośrodkach alpejskich a w Ischglu spędziłem pewnie z 80 dni jazdy i dla mnie to jest ośrodek wybitny, Równie wysoko cenię 3V, Espace Killy, SHL+Fieberbrunn, może Les2Alpe, Arena, Zermatt. Tak czy tak to pierwsza dziesiątka Alp. Choć pod względem infrastruktury to numer 1. Być może na świecie. Pozdro Wiesiek1 punkt
-
Ciekaw jestem, w którym miejscu miałoby być to połączenie. Czy w miejscu dawnych wyciągów na Hyrcy, czy pisząc Polana Kotarz mają na myśli Halę Jaworową. Jeśli Jaworowa, to wg mnie szkoda tego miejsca, chyba najpiękniejsza hala w Beskidzie Śląskim. Jeśli ktoś jej nie zna i bywa w górach także poza zimą, to polecam spacer, śliczne miejsce.1 punkt
-
Marboru...serca nie masz...Tutaj ludzie w pracy siedzą, a Ty z takimi zdjęciami wyskakujesz! Bawcie się dobrze i korzystajcie. Strasznie Wam "zazdraszczam"!1 punkt
-
Marcin warunki są doskonałe. Temp. -5 rano a potem +. Mimo zmian temperatury 95 procent tras do godziny 15 jest w stanie takim jak w Szczyrku o godzinie 9:30. Twardo ale śnieg naturalny i trzyma doskonale krawędzie. Stoki o południowej ekspozycji miękkie ale bez tragedii - wręcz jestem zaskoczony, że nie ma dewastacji. Co tu dużo gadać, to narciarski raj1 punkt
-
Nie wszystkie szybki są sobie równe, ja i żona jeździmy w Julbo z szybkami Zebra Light (fotochrom od S1 do S3). Dodatkowo rozjaśnia się dosyć mocno do ok. 80% przepuszczalności, a są szybki które niby też są S1, a będą miały tylko 45% przepuszczalności. Kategorie są sobie nie równe ponieważ: - S4 to zakres 4-8% - S3 to zakres 8-18% - S2 to zakres 18-43% - S1 to zakres 43-80% - S0 to zakres 80-100% Więc jak szybka ma 17% to też jest S3, a przepuszcza więcej światła niż szybka S3 9%. I w drugą stronę można kupić szybkę S1 a różnica między szybką S1 44%, a szybką S1 80% to jest bardzo dużo. Tutaj masz więcej info i porównanie: Szybkość zmieniania też jest istotna, ale nie licz, że jak wiedziesz z pełnego słońca do ciemnego lasu to w ciągu 2-3s Ci się rozjaśni :). Podobno Julbo robią to w 28-30s, inni producenci pewnie trochę wolniej. Ale ja osobiście do użytku backcountry jestem zadowolony Pozdr Tomek1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć W kwestii "ukochanych klocy" to na pierwszym zdjęciu jest po prostu Langkofel czyli Sasso Lungo (dokładnie jest to prawy wierzchołek masywu). Nie widać tego dobrze na zdjęciu ale patrząc na nie na prawą (szerszą) przełączkę prowadzi wyciąg krzesełkowy (nie wiem czy on jeszcze działa) działający tylko w lecie. Doprowadza pod schornisko, które znajduje się na przełęczy. Jest to wyciąg starszy od całej infrastruktury naciarskiej rejonu Campitello, Canazei. Langkofel widać również na zdjęciu opisanym jako Canazei a przedstawiającym rejon Belvedere. Z kolei ukochany kloc to chyba Sass Pordoi, które okala Sella Ronda z Piz Boe jako najwyższym punktem. Z Passo Pordoi jeździ wagon na Sass Pordoi i można stamtąd zjechać na nartach. Zjazd jest nietrudny (choć miejscami przepaścisty i bez śladów trzeba się dobrze orientować) i serdecznie go Wam polecam. Zorientujcie się najpierw w warunkach bo może być słabo ze śniegiem o tej porze ale we Włoszech czasami lubi popadać znienacka nawet późną wiosną. Życzę super wrażeń.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Tak jakoś wyszło :smile:jutro powtórka z rozrywki,bo dzisiejsze warunki ekstra a po niedzieli odwiedzę Osadę.Kuruj się Janku i dużo zdrowia życzę1 punkt
-
Janku zapomniałeś o pięknych kobietach szybkich autach i pysznym jedzonku :biggrin:,a propo biura podróży opłacało się trochę poklikać i wjechać im na ambicje,dla nich to pewnie nieduża kasa,a jest prawdopodobieństwo że mogą w przyszłości stracić dobrego klijenta :wink:1 punkt
-
No to Cię Janku pociągneli po kieszeni,ale niema co się dziwić paliwko cały czas drożeje : a to przekłada się na wszystko.1 punkt







