Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
05.04.2017 - 05.04.2017
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 05.04.2017 uwzględniając wszystkie działy
-
Testy slalomek zakończone. W tym roku pogoda nas nie rozpieszcza. Stok przygotowany super, warunki bardzo dobre, jednak jest mgliście.9 punktów
-
No to ja też dodam jeszcze coś od siebie w tym temacie. Też miałem okazję być w sobotę w BSA i było bardzo sympatycznie. Spotkałem Górala i Johnnego z Żonką, no i pogoda też była, jak na zamówienie, choć z rana było chyba 4 stopnie u góry. Mimo, że nie mam takiego sprzętu jak Johnny, to też coś udało mi się zmontować. Co prawda po filmie Maćka miałem dylemat, czy w ogóle to wstawiać, ale co tam. No i pozazdrościłem trochę TVN i u mnie Johnny też występuje. https://www.youtube.com/watch?v=coGwg0pcbkI Co do programów, to też rozglądałem się za jakimś dobrym płatnym. Przerabiałem już sporo tego: Windows Movie Makier, EditStudio, Pinnacle, Adobe Premiere, Movie Studio Platinium14. Wszystkie podobne, a najlepszy chyba EditStudio, ale od dawna nie jest wspierany i nie czyta nowych formatów. Ostatnio zainstalowałem sobie darmowy HItFilm 4 Express. Program jest faktycznie całkowicie darmowy i ma ogromne możliwości jak na bezpłatną wersję. Oczywiście, ma ona pewne ograniczenia np. mniejsza ilość przejść czy brak wsparcia dla kodeka AC3, ale można po sprawdzeniu kupić płatną wersję i tam już jest wszystko. Co prawda jego obsługa, nie jest tak intuicyjna jak tych wcześniej wymienionych, ale jest sporo tutoriali na youtubie nawet po polsku i można się wspomóc. Polecam sprawdzić, bo warto. Ja, co prawda raz już odinstalowałem jego wcześniejszą wersję, ale teraz się coraz bardziej przekonuję. Co do komputera, to procesor nie jest tak istotny jak pamięć i karta graficzna, ja mam i7 i 4GB, ale zużycie procesora jest zwykle niskie, a za to pamięć jest mocno wykorzystana często nawet 2,9GB. Czasami jak jest dużo zmian, w montażu, (program wszystkie ruchy pamięta, żeby zawsze można było się cofnąć) jest problem przy zgrywaniu. Wyskakuje komunikat o braku pamięci karty graficznej. Ja mam, co prawda kartę podobno dobrą jak na laptopa, bo pod tym kontem kupowałem, ale wtedy muszę włączyć program na nowo i jest już ok.9 punktów
-
8 punktów
-
Co Ty gadasz? Super!!! Pełna profeska!!! Co jak co, ale to ja przy Tobie jestem amatorem. Pozwolę sobie wrzucić drugi filmik. ? Tym razem jazda, jazda i jeszcze raz jazda... PS.Niestety nie znalazłem przez dwa dni muzy, która by mnie zadowoliła, więc coś tam takiego... Jak już mam pomysł, to nie idzie tego ściągnąć...8 punktów
-
Dystans dzisiaj żaden, bo jedynie 23 km po rubieżach Radomia ale udało się zrobić kilka ciekawych zdjęć hahaha oczywiście wg mojej opinii... Lewa noga słaba ale wzmacniać mięśnie trzeba. Powolutku, powolutku i do przodu. Fajny rowerek po pracy Wiosenny klimacik... Słońce dzisiaj zachodziło magicznie... Duża tarcza i ciekawy kolor... Klimat nieco industrialny. Z bliska: Rowerek Pozdro dla rowerzystów. marboru7 punktów
-
6 punktów
-
Taki niewinnie się zapowiadający wątek "Beskid Sport Arena wiosną". Zdawać by się mogło - nuda A tutaj petarda, relacje, imprezy, relacje forumowiczów, filmy (w dużej ilości) no i relacja w telewizji ogólnopolskiej. Nic dodać nic ująć. Dzięki wielkie wszystkim którzy przyczynili się do tego i dali innym radość wirtualnego uczestnictwa w świetnej zabawie. Pozdrawiam serdecznie.5 punktów
-
Zobaczcie, jak wyglądał Puchar Świata w 1982 r. Najbardziej zdziwiły mnie pierwsze sceny filmu, chociaż podobno teraz też czasami tak przygotowuje się fragmenty tras https://www.facebook.com/archivct24/videos/1487632181249894/4 punkty
-
No to już jest tu... Powiem tylko, że Gopro Studio nie wydala przy takiej ilości scen, wycinek, przyspieszeń itp... 5 razy mi się wyłączał i od nowa ładował! Skończyłem robotę dziś o 3.30 rano...4 punkty
-
Kolejny film z historii narciarstwa. Tym razem głównym bohaterem jest Franz Klammer. Jeśli ktoś w ogóle go nie kojarzy, to wymienię jego najważniejsze osiągnięcia: mistrz olimpijski, trzykrotny medalista mistrzostw świata (w tym dwukrotny mistrz - w kombinacji i w zjeździe) oraz pięciokrotny zdobywca Małej Kryształowej Kuli w klasyfikacji zjazdu Pucharu Świata. Więcej --> https://pl.wikipedia.org/wiki/Franz_Klammer Posłuchajcie też świetnego dopingu https://www.facebook.com/worldsnowday/videos/1493994457288782/3 punkty
-
3 punkty
-
Gustav i Roland Thoeni nie byli braćmi , tylko kuzynami. Urodzili się w małej alpejskiej dziurze Trafoi, między Solda, a Bormio koło Passo Dello Stelvio. Miałem tam okazję trenować w połowie lat 2000 przez 10 dni. Rewelacji nie ma , dwa krzesła i orczyk. W zawodach zająłem 6 miejsce. Mała wioska, ale 2 mistrzów wychowała (zwłaszcza Gustav). Niestety nie spotkałem Ich. Włosi piszą imiona Gustavo i Rolando. Rodzina Thoeni ma w Trafoi swój własny stok i wyciąg. Nie jeździłem jednak tam, to stok do nauki nie do treningów.3 punkty
-
Witam, Oj, gdybym ja wiedział, że to brać forumowa, to bym się chociaż przywitał. Ale się chociaż na fotkę załapałem (te żółte gacie na drugim planie). Pozdrawiam3 punkty
-
Dzięki i cieszę się, że film się podobał. Ten kto spędził kilka godzin na montażu wie ile to czasu zajmuje, ale takie komentarze potem to rekompensują3 punkty
-
3 punkty
-
Trochę spóźniona relacja z piątku. Wziąłem wolne i wyskoczyłem na BSA. Miałem tam pojechać na rowerze, ale marna pogoda mnie zniechęciła. Miało być + 20 i słońce, a było może kilka stopni i nawet coś tam popadało. Na miejsce dotarłem przed 10 rano. Wcześniej nie miałem szans. Dla mnie to dobrze, bo wziąłem narty do zadań specjalnych - 122 pod butem... Tak jak się spodziewałem, na stoku dość miękko, ale nie wszędzie! Warunki w sumie takie jak lubię. Śniegu pod dostatkiem, choć gdzieniegdzie stok zawężony. Równie fajna była frekwencja, przynajmniej z mojego punktu widzenia... Na soku jeździło łącznie może 10 osób. Jedyne co przeszkadzało to mgła w górnej części stoku. Tragedii nie było, ale czasem trochę musiałem zwolnić. Dzisiejszego dnia była też delegacja od producenta wyciągu krzesełkowego. Chyba ze 30 osób zwiedzało i jeździło góra - dół niemal do końca działania ośrodka. Jeden nawet mnie zagadnął i dopytywał o warunki narciarskie, ale nie planował spróbować. Później towarzystwo przeniosło się do restauracji, ale nie zajęli wszystkich stolików. Mimo nieco ponurej pogody, jeździło się wyśmienicie! Uwielbiam wiosnę! Kilka fotek i filmik na koniec. Hałda śniegu w zapasie... Jeszcze filmik Nieoficjalnie zdradzę, że może za tydzień będzie tu fajna impreza... Szykujcie dechy i.... Pozdrawiam, Johnny2 punkty
-
Strasznie fajnie,że Iza towarzyszyła Ci w tej "wariackiej imprezie " Jesteście wpisani na listę ludzi pozytywnie zakręconych. Pozdrowienia.2 punkty
-
No Panowie filmiki bomba! Super impreza, pogoda jak na zamówienie, wszyscy bawią się rewelacyjnie - cóż więcej chcieć. [emoji106] Pozdrawiam Paweł2 punkty
-
No nie, jeszcze filmik. Dzisiejszy wieczór to już kino domowe z BSA. Tylko czemu ja wszędzie taki naubierany?2 punkty
-
Druga część z Dżonką SUPER. Zwłaszcza jej epizody świetnie grają z muzyką. Dziękuję za moje 3 sekundy. @marboru uwaga, powoli oglądam filmiki @johnny_narciarz po kilka razy2 punkty
-
Ja w latach 70 i 80-tych na polskich (głównie dolnośląskich) stokach, ratraków nie pamiętam. Co nie znaczy, że ich nie było. Po prostu nie pamiętam, bo miałem to gdzieś. Interesowała mnie tylko jazda po śniegu. A muldy i odsypy były tak naturalne, że nie wyobrażałem sobie jazdy w innych warunkach. Czasami na początku sezonu po pierwszych opadach śniegu, zbierała się grupa narciarzy i ubijaliśmy wtedy stok podchodząc na nartach bokiem. To tak w pierwszym tygodniu sezonu, a dalej to już odsypy rosły i trzeba było się przystosować.2 punkty
-
Co za panowie? Czy powinienem ich znać? Wprawdzie pamiętam czasy Stenmarka, Piero Grossa czy braci Thoeni, ale jakoś nie kojarzę... Ten pan z lewej trochę przypomina Andrzeja Bachledę. Czy to możliwe, że to on? Czy jestem aż takim ignorantem?...2 punkty
-
Cześć wszystkim z Montafon. Właśnie jesteśmy na odprawie przed jutrzejszymi testami. W stosunku do poprzednich lat w zasadach przeprowadzania WST nic się nie zmieniło. W regionie Silvretta Montafon testerów goszczą po raz drugi.2 punkty
-
W ogóle. Spróbuję jeszcze z innego aparatu. Może akurat z Nikona nie akceptuję. Na narty zabieram Panasonic-a. Dokładnie to samo mogę powiedzieć. Po za tym, to pojedyncze przenoszenie do konwersji, zamiast hurtem wszystko co wrzuciłem. Też nad tym myślę.. Ja mam 8G Procek ok: 4 rdzenie i7 - jeszcze nigdy nie szedł nawet na 50% możliwości (mam jakiś miernik wgrany).2 punkty
-
Dzięki Mariusz! Chyba trochę zaskoczyłem reportera... Dziś był upał! Co widać było w TVN... Sporo osób odważyło się jeździć nawet bez koszulki! Ja tez! Rewelacja!!!!!!! Owszem - Dżonka była i też jeździła w krótkich spodenkach i praktycznie w samym staniku... Oboje mega zadowoleni! Ja jutro robię powtórkę, bo przegapić takie warunki to byłby mega grzech! Będzie ogień! Obecnie montuje filmik (będzie ich kilka). Sporo roboty przede mną...2 punkty
-
Jest wielka radość. Wszedłem na Czerwoną Ławkę. Czuję się jakbym zdobył kolejny puchar w wymagających zawodach i do tego pokonał wszystkich faworytów. To najtrudniejsze zimowe wejście dla mnie (tak po prawdzie wiele ich nie było) Chyba widać moją radość... Foto Kamil A latem to wejście wygląda tak Część Doliny Staroleśnej od strony na którą zjeżdżaliśmy Teraz przed nami kawałek dobrego zjazdu, na który ciężko pracowaliśmy cały dzień. Staroleśna Dolina jest piękna, widoki mnie urzekają. To jedna z największych dolin w Wysokich Tatrach. Przepinkę mamy w komfortowych warunkach, szeroko i osłonięci od wiatru skałą. Nie czuję zmęczenia, podniecam się planowanym zjazdem. Śnieg może nie idealny, ale powiedzmy dobry plus. Początek zjazdu nawet stromy. Ja mam na to zawsze jedną radę. Zakręt ostro w lewo, jak najszybciej ostro w prawo. Im szybciej przerzucam narty ze skrętu w skręt, tym bezpieczniej. Lubię trasę szerokości minimum dwóch długości nart. Jak jest dobra widoczność i niezły śnieg to już jestem jak w raju (tak jak dzisiaj) Częściowo zjeżdżamy Strzelecką Kotliną. Jest wspaniale. Nie zjeżdżamy do samego dołu. Przy przewężeniu zatrzymujemy się i podchodzimy kolejny raz. Dzielimy się na trzy części. Tomek z Piotrem atakują Żółtą Ławkę (z udanym skutkiem). Kamil, MarioJ, Wujot i Sławek wracają na Czerwoną Ławkę. Ja mam chwilowo dość, zostaję na dole, choroba daje znać o sobie. Po pół godzinie jednak próbuję wdrapać się powtórnie. Kieruję się w stronę Żółtej Ławki. Udaje mi się dojść tylko do początku żlebu. Kozaki z pod Czerwonej Ławki zgarniają mnie po drodze i zjeżdżamy na dół razem. Został tylko Tomek z Piotrem, bo im zejdzie dłużej walka z Żółtą Ławką. Ja dalej zachwycam się każdym pokonanym metrem i wykonanym skrętem. Gdzieś tam podchodzą Tomek i Piotr Pogoda zaczyna się pogarszać pora wracać, pięknie widać ślady po zakosach... Nasz piękny zjazd kończy się na Wyżni Staroleśni Ogród. Dalej zjeżdżamy łagodną trasą przez las wzdłuż niebieskiego szlaku, obok Staroleśnego Potoku. Po drodze trafiamy na lodospad, a po nim wspinają się ...... lodołazi? Ostatnia tego dnia przepinka przy Rozdrożu nad Rainerovou Chatou. I ostatnie podejście do Chaty Zamkovskeho. I wreszcie w naszym pokoiku... Cudowny czas, zmęczony i zachwycony jestem. Najlepszy dzień wyrypy dobiega końca! Podejście i zjazdy nie do zapomnienia, chcę jeszcze!2 punkty
-
Franz Klammer - "cesarz" zjazdu, absolutny dominator i mój idol w czasach przed Hermannem Maierem. Leitner, przy okazji zwróć uwagę, jak w tamtych czasach była zabezpieczona trasa... Pozdrawiam1 punkt
-
Już mogę sam sobie odpowiedzieć. Planowane ponowne uruchomienie w Wielkanoc.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Jacek, pokaż Gerhardowi nasze filmiki z BSA. Niech zobaczy jak ostatnio jeździło się w Polsce...1 punkt
-
Dzięki! To chyba temu, że jest na profilu BSA na fejsie i na ich stronie. Miło było poznać i spędzić ten wspólnie ten czas! Pozdrawiam.1 punkt
-
1 punkt
-
Mogę się wypowiedzieć za lata od 86: za każda wizyta w SK, Chopok, okolicy Mikulasza, Hrebieniok, Łomnica, zawsze dziwiłem się dobremu przygotowaniu tras. I z tego co kojarzę, mieli ratraki. Także dziwie się, że tu użyli "białkowego ubijaka śniegu"1 punkt
-
Kurcze ... nie wiem jak umknął mi ten temat?? Johnny - riposta super . Film także rewelacja ... nie chociaż... nuuda śnieg, ręce, kijki itp. i tak w kółko . Żartuję, super mi się podobało i żałuję że mnie tam nie było. @Szymonidius ? Rafał, film rewelka inny ale absolutnie bdb.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Stety, niestety - będzie jeszcze ostatni 4 dzień i pewno jakieś małe podsumowanie. Albo dzisiaj późno (w nocy) lub jutro. Zależy jak ogarnę się z inną pracą, którą z racji zawodowych muszę dokończyć w pierwszej kolejności!1 punkt
-
Takich imprez w całej Europie jest sporo, ale w PL BSA jest chyba pierwsza. Nieoficjalnie zdradzę, że będzie tam więcej ciekawych wydarzeń... Trzymam kciuki i na pewno nie przegapię!1 punkt
-
Ja po dzisiejszym Tour de Flanders wsiadłem szybko na szosówkę i przed zachodem w niecałe 1,5 godziny zrobiłem sobie lekkie 40km po pięknych i pustych asfaltach na południe od Kielc. Bez pośpiechu z wyjątkiem dwóch krótkich podjazdów, na luzie, bez ciśnienia, choć chciałoby się trochę dłużej Nie ma na tej trasie jakiś podjazdów, ale kocham te tereny, bo dobre, asfalty, w miarę pusto na drogach, po prostu taka sielanka1 punkt
-
Lepiej późno niż wcale - weekendowy początek sezonu, niedzielna wyprawa do Pionek. Sezon narciarski zakończyliśmy we włoskich Dolomitach już jakiś czas temu, kontuzja, brak czasu i jeszcze inne okoliczności spowodowały, że sezon rowerowy w tym roku rozpoczęliśmy późno, bo dopiero 31 marca. W piątek była 20 km rozgrzewka, wczoraj powtórka rozgrzewki i kolejne 25 km, a dzisiaj 60 km trasa do Pionek, Puszczy Kozienickiej i na dawne tereny poligonu, który w zeszłej epoce należał do zakładów Proch Pionki. Tego typu wyprawy traktujemy jako doskonały pretekst do spotkań towarzyskich - pojeździliśmy dzisiaj z Expatem i Jackiem. Piękna pogoda, słoneczko, kawka w Pionkach, pogaduchy i plany kajakowe - jednym słowem było świetnie... ...tak świetnie, że udało mi się nawet na inaugurację sezonu złapać gumę Dobrze, że była pompka i koło trzymało jakieś 10 km... także nie tylko jazda ale również ostre pompowanie dzisiaj mnie spotkało. Forma jak na razie słaba trzeba nad nią będzie popracować. Zdjęć robiłem niewiele ale kilka nadaje się do pokazania Śródleśny staw na terenie byłego poligonu Prochu Pionki: Ekipa: Sztuczny próg wodny: Łabędź: Niby już wiosna, niby ciepło ale natura jeszcze dobrze się nie obudziła ze snu zimowego. Widać to doskonale w lesie - tutaj zieleni jeszcze mało a dookoła przewaga suchych liści. Leśne nizinne dukty mają swój urok... ...śródleśne bagniska, to niewątpliwie urok i wizualna uczta dla oka. Większość drzew liściastych jeszcze bez liści Górny staw w Pionkach - spora ilość wędkarzy... ...chyba po bezwędkowym roku 2016 należy odkurzyć kije i kołowrotki Kąpielisko miejskie otoczone betonem - taki urok sztucznych zbiorników wodnych. Świetny dzień, super spędzony czas Planów nie ma ambitnych na ten rok... ...celujemy w 3000 km - zobaczymy, co z tego wyniknie? W 2015 udało się zrobić 4000, 2016 ok 1700... teraz jest 3czka i oczywiście kajaki Pozdrawiam rowerzystów marboru1 punkt
-
1 punkt
-
Występ Johnnego, Twoja riposta bezbłędna. Brawo! http://tvnmeteo.tvn24.pl/wideo/w-bikini-na-nartach,1,1,1610931.html1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







