Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
09.04.2017 - 09.04.2017
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 09.04.2017 uwzględniając wszystkie działy
-
Było już sprawdzenie pulsu na deskach, przyszedł czas na sprawdzenie tętna podczas jazdy na rowerze. Na początek coś płaskiego, bliżej terenów @andy-w czyli trasa rowerowa dookoła zapory w Wapienicy. Niby płasko a jednak trochę podejść się trafiło. I dobrze bo widzę, że lepiej dla mojego zdrowia podchodzić niż jeździć. W miarę jednak jazdy w tempie spacerowym czuję się coraz pewniej, ale to chyba wskutek w końcu obcowania z przyrodą i zbliżającej się Krzywej Chaty, gdzie jak zawsze czeka jakaś nagroda kulinarna. Planując trasę zapomniałem, że przecież z gór wciąż spływa topiący się śnieg, podnosząc poziom górskich potoków: Znalazłem w końcu małą tamę po której można było przedostać się na drugi brzeg i pognać już asfaltem na zestaw: espresso + piwko. Cóż, jutro małe zakwasy. A przed nami dłuższy weekend świąteczny, spoglądam tkliwie w kierunku słowackim.10 punktów
-
Ja dodam info gdzie już lepiej się nie zapuszczać. Czerwona 33 na Krupovą, bardzo czujny zjazd żeby narty w całości dojechały na dół, w kilku miejscach śnieg wymieszany z ziemią i wystają granitowe kamole. Także ostatni rzut oka na moje ulobione już wytopione traski i żegnam Krupovą na ten sezon. Dojazd do gondoli na Kosodrevinie, trzeba być czujnym i trzymać się skrajnie prawej strony zjeżdżając. Dni 11 FIS już też policzone, w górnej części przebijają się przez śnieg jakieś borówko-krzaki a niżej w kilku miejscach trawa. Gościu na poniższym zdjęciu cisnął przez trawę i kamienie a narty krzyczały tylko bezradnie "AUUUĆ" Reszta czynnych tras w miarę ok, ale trzeba być czujnym żeby nie wdepnąć - wjechać na jakąś minę.9 punktów
-
7 punktów
-
Dziś 30km!-wokół Raduni.Miało być wokół Ślęży,ale odbywał się jakiś mocny wyścig rowerowy i Policja nakazała sp...adać. "Selfi" roweru i siebie nie mam zarejestrowanego.Ciężko lustrzanką trzasnąć sobie foci-koci. Nie chciało mi się robić sobie zdjęć.Chciałam jak najszybciej być w domu. Radunia,to drugi szczyt Masywu Ślęży. Zaczęłam wycieczkę z Przełęczy Tąpadła zjazdem do Sulistrowiczek....zakończyłam "morderczym" podjazdem na parking na Przełęcz Tąpadła ...ufff. Kaplica pw. Matki Bożej dobrej Rady.-Sulistrowiczki Ślęża coraz dalej. asfalt,bardzo przyzwoity,jak na polne dróżki. Okolice Wir. Pozdrawiam..i nie poddaję się.7 punktów
-
Dawno nic nie wrzucałem z kręcenia...Dziś zabrałem się drugi raz w tym roku na grupowy trening. Trasa około 100 km i co bardzo mnie cieszy, poznałem kolejny nowy podjazd. Nazywa się Czeretnik(Strava) i łączy Ślemień z Pewlą Małą na Żywiecczyźnie, 3 km o średnim nachyleniu 10 % a momentami nawet 20%! Myślałem, że zejdę z roweru...dodatkowo widokowo miód, niestety z tego fragmentu zdjęć nie mam. Na koniec wybrałem się już sam pod Szyndzielnie zobaczyć nową kolejeczkę[emoji3] Serdecznie pozdrawiam Maciek Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka7 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
Ja tam dzisiaj też trochę pokręciłem z JaroW i kolegą niezrzeszonym. Nasze podjazdy też pewnie miały ze 20% jak Maćkowe na szosie, tylko trochę wertepów było zamiast asfaltu. Odnowioną kolejkę na Szyndzielnię sprawdziliśmy organoleptycznie. Wyjazd 3 osobowo-rowerowy 48 PLN. Zjazd singlami Endurotrails czyli "Dziabarem" i "Gondolą". Na koniec nieformalna dzika "Salamandra" w budowie. Na niej liście i błoto zapychające opony. Trochę zsuwania ta tylnej części ciała, trochę strumieni i flow między drzewami. Na końcu rura . Wyrypa enduro jak się patrzy.5 punktów
-
5 punktów
-
Idzie teraz dużo aukcji butów bez ceny minimalnej na niemieckim ebay,a buty nowe i przyzwoite,flexy 120,130... http://www.ebay.de/itm/361946435174?ul_noapp=true Jeśli ktoś jest na kupnie...4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
hej, Jak juz Plywak pisal - rano zmrożone dla mnie super lubię twarde warunki pojechałem od razu sprawdzic poludnie ale chmura tam zawisla zjechalem raz i wrocilem na polnoc. A tam piekne slonce, duzo niebieskiego nieba. Nie patrzylem na zegarek ale chyba kolo 10 (moze wcześniej) północ pościło i zaczęły sie odsypy aby kolo 12 - 13 zmienić sie w spore muldy? hmm wyjątkowo miękkie ale nie mokre. Fajne warunki na szeroka nartke Jasiek bylbys zadolowlony. Ja tez sie doskonale bawilem mimo ze narta waska. Przy momentach pustego kawalka stoku mozna je bylo ostro przecinac dlugimi skretami a jak sie zagesclo towarzystwo to wolniej pomiedzy. Okolo 12 sprawdzilem jeszcze raz poludnie ale odpuscilem. Troche za mokro i kamienie powychodzily. Jezdzilem glownie 1 pod gondola raz 7 i kilka razy 11 no i na poludniu 33 (nie znam tych Waszych nazw ) Jak na Kwiecien jestem bardzo zadowolony z tego wyjazdu.3 punkty
-
Zgadza się. Ja już niestety wróciłem ale po tych ekstremalnych warunkach w czwartek, piątek był super. Najlepszy narciarsko dzień w sezonie - w puchu itd. Pozdr.Torres P.S- zresztą w czwartek też pojeździliśmy trochę mniej i niżej ale pojeździliśmy P.S2- z tym kremem -to od razu pomyślałem że zapomniał jak przeczytałem posta Anny3 punkty
-
No i wszystko na temat, odczytuję to jako nieśmiałe wezwanie do częstszych WZF w celu osobistego poznania siebie nawzajem, swoich umiejętności i preferencji narciarskich . Nagrodą będzie czytanie "między wierszami" w relacjach i opisach warunków... , o okazji wypicia wspólnie browarka nie wspomnę .3 punkty
-
Jak możesz mieć "mordę" poparzoną ,skoro masz ze sobą krem z filtrem 50!!!! Weź, nie denerwuj ludzi!...tym słońcem.3 punkty
-
3 punkty
-
A ja dzisiaj pojeździłem ciutkę na szosówce, tak na luzie, przed siebie. Do pewnego momentu drogę znałem, a potem skręciłem w stronę miejscowości, gdzie nigdy nie byłem. Jeezu, tamte okolice to koniec świata, ale kocham taki świat, bo ruch minimalny, a asfalciki ładne. Zwiódł mnie jeden taki, piękny, świeży, równiutki, no to skręciłem. Zachwycony nim byłem... aż do momentu jak za kilkoma chałupami gdzieś za lasem i polem skończył się, a z tych chałup powyskakiwały do mnie ujadające psy. Wściekłe były, ale dobrze wychowane, bo trzymały dystans ok metra, tak że spoko można było odjechać. Potem jeszcze kilka razy pytałem o drogę, pogubiłem się trochę jadąc na czuja, ale i tak było pięknie, nawet pod wiatr. Jadąc potem znaną wcześniej drogą też trochę zgłupiałem, bo droga kiepska tam była, a tu nagle nowiutki asfalt na całej długości. No pięknie. Ponad 70 km zrobione, Hujawej P9lite jak to on badziewie jedno, znowu urwał ślad i to w dwóch aplikacjach. A tu kilka zdjęć zrobionych podczas jazdy i z jednego krótkiego postoju na s...u2 punkty
-
Czytasz moje myśli....zaczynam się bać Kończąc wątek ...my z Piotrkiem (z sąsiedniego forum) żeby dojechać do tego puchu na Majstrovskiej "kaszaniliśmy" po jakiś lodowych kalafiorach i innym dziadostwie jakieś 1,5 km ale za to ostatnia ścianka wszystko to wynagrodziła. Jak teraz o tym myślę to chyba lepiej było podejść od "biedrony" z buta Aaa...numery tras - to faktycznie się nie zrozumieliśmy- sorry. I tego się trzymamy. Pozdr.Torres2 punkty
-
Też zaczynam jeździć. "Czarne BMW" gotowe. mam plan na niedzielę. Relacja wieczorem.2 punkty
-
Wiatr, mgła, deszcz i terroryści. Oprócz terrorystów cała reszta była, i to w nadmiarze , ale najbardziej utrudniający dzisiaj jazdę był tępy śnieg, wyrywający wręcz z butów. Myślę, że gdyby nie fajne towarzystwo i Złoty Bażant , nie zaliczyłbym tego dnia do udanych, a wspólna jazda z Mariuszem (@Plywak) czarną na południu w „totalnym mleku” (kwalifikująca się na kilka sesji psychoterapeutycznych) , pozostanie we wspomnieniach ze mną już do końca…2 punkty
-
Krótki raport z trzydniowego wyjazdu na Chopok. Miał być klasyczny wiosenny wyjazd na narty jak to o tej porze bywa.... Dzień 1- środa "Wiosenne Powitanie" Wiosenne warunki od rana. Najlepsze zjazdy na Południu może dlatego że nikt oprócz nas tam nie jeździł Czwartek - "Grudniowy pejzaż" Zrobiło się biało: Nie ma za dużo zdjęć bo i warunki temu nie sprzyjały. Na szczycie -8*C i wiatr 27m/s Na górnym odcinku trasy zamrożony "wodny sztruks" na zmianę z zaspami z przewianego śniegu. Niestety nie mamy zdjęć tego "cuda" bo nikomu jakoś nie chciało się wyciągnąć telefonu . Jeździliśmy głównie od Lukovej - Protektarska, Majova. Wszyscy uczestnicy zaliczyli "piękne upadki" na szczęście bez większych konsekwencji zdrowotnych. Ewentualnie ucierpiała duma narciarska . Piątek - Pełnia Zimy Tak wyglądała droga z Zahradek na Biela Put. a poniżej trasy pełne "białego" W piątek po nocnych opadach było sporo puchu. Na głównej trasie od Lukovej do Priehyby został rozjeżdżony w 5 min. My z Piotrkiem pojechaliśmy na Majstrovską. Na początku była walka z lodowymi wałami a między tym nawiany śnieg. Było ciężko ale po pokonaniu tej części ... mniej więcej od połowy - bajka a ostania ścianka to ....nie wiem jak to opisać - jakieś 30cm puchu na równym podłożu .Zdjęć brak bo każdy chciał zjeżdżać a nie robić foto..wybaczcie. Ponieważ widoczność była tylko od Lukovej w dół to katowaliśmy - Protektarską i Majovą. Potem przenieśliśmy się na Rovną Holę i jeździliśmy Fis-em na Zahradky. Tak dobrze się nam tam jeździło że nie mogliśmy skończyć..... Było super. Zdjęć też mało bo każdy zapie...rniczał a nie myślał o fotach Ostatnia. Pozdr.Torres P.S- było takie szaleństwo że nawet nie było pit-stopu na Bażanta....2 punkty
-
Dystans dzisiaj żaden, bo jedynie 23 km po rubieżach Radomia ale udało się zrobić kilka ciekawych zdjęć hahaha oczywiście wg mojej opinii... Lewa noga słaba ale wzmacniać mięśnie trzeba. Powolutku, powolutku i do przodu. Fajny rowerek po pracy Wiosenny klimacik... Słońce dzisiaj zachodziło magicznie... Duża tarcza i ciekawy kolor... Klimat nieco industrialny. Z bliska: Rowerek Pozdro dla rowerzystów. marboru2 punkty
-
1 punkt
-
To się postaraj .Mogę pomóc w negocjacjach . Mam dar przekonywania Jak pogoda pozwoli będziemy piątek-sobota lub poniedziałek-wtorek... Pozdr.Torres1 punkt
-
Jasiek, jak przekonam Żonę to może na święta uderzymy... Tak, to są warunki dla nas! Dziś byłem na Rohaczach, bo to było jedyne miejsce, gdzie mogłem dotrzeć o rozsądnej porze... Startowałem z B-B o 10.20... Ale 4 godziny super jazdy i widoków!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Pamiętaj, że w górach pogoda szybko się zmienia. I dla was w końcu zaświeci słońce! Tego wam na Chopoku życzę. Jeszcze tylko troszkę cierpliwości. Pozdrawiam serdecznie.1 punkt
-
No weź nie denerwuj... My w czwartek -8*C i wiatr 27 m/s i raz beton a za chwilę zaspa z przewianego śniegu... Pozdr.Torres1 punkt
-
Aż tak przyjemnie w Soelden nie było. Upał w słońcu jak cholera. Bieliznę można wykręcić z potu. Do tego morda poparzona. Co innego gdyby był tutaj Johnny. Waruny na jazdę w gaciach. Wiatru prawie nie było. Ale samemu jakoś nie mogłem się przełamać, może jutro?1 punkt
-
Ja ostatecznie sobie odpuszczam. Może wybiorę się na Rohace przy wyciągowo (jedyne w miarę bliskie miejsce, do którego dotrę o rozsądnej porze, startując o 10 rano... )),ale chyba skończę na... rowerze. Cały ten sezon nieco odpuściłem, żeby następny był bardziej ciekawy...1 punkt
-
Nie ma nart to trzeba inaczej kolana męczyć [emoji41] Jutro pierwszy maraton w sezonie [emoji6] Wysłane z mojego Orange Neva 80 przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
Dzisiejszy dzień to totalna porażka. Gdyby nie to że wstałem o 2 w nocy i jechałem z Warszawy to po pierwszym zjechaniu ze szczytu zakończył bym dzisiejszą jazdę. Wiatr, mgła, zacinający zlodzony śnieg zamarzający na goglach. Po prostu koszmar ale nie ma sie co przejmować - jutro musi być lepiej.1 punkt
-
Dzięki wielkie za świetne towarzystwo. Gdyby nie wy, to zakończyłbym jazdę koło 11-stej A tak, to leżę i kwiczę1 punkt
-
Na początek to dziękuję chłopakom z Chopoka, BSA, Kasprowego. Bo gdyby nie wasz zapał i relacje, to siedziałbym przed telewizorem. I jeszcze oczywiście dzięksy dla Jurka, że znalazł dla mnie miejsce. Myślałem żeby rano odnaleźć się w białym świecie i stało się. Wreszcie dotarłem do ostatniego mojego austriackiego lodowca, po wielu latach prób - udało się. Warunki jak na kwiecień idealne. Jest wszystko co potrzeba narciarzowi do szczęścia. Na górze twardo, ale nie lodowo. Jest firn, słońce z wierzchu go trochę rozpuszcza, jazda jest super, no i ludzi mało. Na górze -6, a na dole gorąco. Startowaliśmy z Giggijocha nową gondolą. Dalej jedziemy na Rettenbach i Tiefenbach. Szukam możliwości do freeride. Brak Wujota i muszę radzić sobie sam. Mam już parę miejsc na oku. Jutro coś popróbuję Pora na wizytę w jakiejś knajpie. Można zjechać po lewej czarną drogą, lub po prawej białą (niebieską 30) Ja wybrałem białą. Pierwsze 500 m równiutko, dalej już miękko i ciapowato. Fajnie , że jest inaczej jak na górze. Kiedy wszyscy pojechali na górę szukać twardego, ja pojechałem na dół na ciapę. Było pusto i o to mi chodziło. Na dole byłem do końca. Trasy 30, 18, 11 i 12. Zagrożenie lawinowe na poziomie 2. Jeśli wrócimy tu jutro, wezmę szerszą narty i się pobłąkam trochę poza trasami. Nie udało mi się dzisiaj zobaczyć tras na Gaislachkogel, więc albo w niedzielę, albo w poniedziałek tu wrócę! Do zobaczenia! PS I największe podziękowania dla Ani, że w ogóle mnie puściła!1 punkt
-
Jeszcze raz, bo widać lubisz brnąć w brednie... 1. Masz poniżej zdjęcie kopuły Kasprowego sprzed tygodnia. Ten brązowy kolor to (uwaga!) trawa. 2. Jesteśmy na forum narciarskim i nie interesuje nas ile śniegu jest pod Twoją chałupą, ani ile śniegu jest w mojej lodówce. Ba, nawet ile śniegu jest pod drzwiami obserwatorium na Kasprowym. Interesuje nas ile jest śniegu pomiędzy górną stacją wyciągu a dolną. Trasa w kotle Goryczkowym (2/3 wartości Kasprowego) od początku kwietnia jest zamknięta....teraz się skup... z powodu braku śniegu. I aktualne opady nic w tej kwestii nie zmienią. 3. EOT1 punkt
-
Cześć Jeżeli ktoś nie kojarzy Franza Klammera to nie jest narciarzem a kosmitą. Jak ciekawostkę mogę Wam tylko dorzucić, że ma kolegę Marcina Klammera - bardzo dobry narciarz i instruktor, który zna Franza Klammera - podobno świetny wyluzowany człowiek. Sukcesy Franza to jedno ale czymś co jest jego największą zasługa jest stworzenie nowej jakości w zjeździe w sensie stylu a nie techniki. Przekraczał on zdecydowanie granice czym podniósł poziom tej dyscypliny o klasę wyżej. Żartu o krawędziach szczerze mówiąc nie rozumiem. Mam wrażenie, że jesteś po prostu młodym narciarzem.1 punkt
-
1 punkt







