Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
30.08.2018 - 30.08.2018
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 30.08.2018 uwzględniając wszystkie działy
-
Dziwnie niska wydaje mi się przepustowość 2000, ale takie info jest też na banerze na Zbójnickiej Kopie (foto z wczorajszej wycieczki). Mam jednak nadzieję, że będzie jak mówisz, czyli 2400. A tak przy okazji - trasa 3a jest już wykańczana. Cały czas jest równana. Przejazd od strony COS na przebudowany fragment trasy będzie wygodny po lekkim spadku mimo, że nowa część została nieco podniesiona. Na Małym Skrzycznem jest już wytyczona trasa nowego wyciągu narciarskiego i są montowane stojaki na lance. Trasa jest bardzo szeroka - ciekawe czy będzie cała naśnieżana. Tak czy inaczej lance będą dość często, także nie powinno być problemu z przygotowaniem choć połowy szerokości. Na dolnej stacji nowej kolei jest wylewany beton. Jest już przywiezione koło linowe oraz elementy konstrukcyjne stacji - niedługo zostaną zapewne montowane. Na czerwonej jedynce są przygotowane bele siana/słomy do przygotowania nawierzchni. Ponadto zrobiono porządny drenaż.6 punktów
-
1 punkt
-
NARTY 2018/2019 - SALZBURGERLAND - W nadchodzącym sezonie zapraszam na wyjazdy komfortowym busem z Bydgoszczy, zwykle przez Wrocław do austriackiego Salzburgerlandu.Karnet sezonowy kosztuje 725 e i pozwala nam na jazdę od 13.10 do 1.05 . Dla osób planujących mniej wyjazdów jest tania sezonówka obejmująca 3 ośrodki z tego landu - LUNGAU - kosztująca 356 e - jeśli byli by na nią chętni to np.raz w miesiącu można tam się wybrać . Wyjeżdżamy zwykle w piątek po pracy , 2 dni urlopu daje 4 dni jazdy na nartach od soboty do wtorku włącznie. Koszt dojazdu , transferów na stoki oraz noclegów z wyżywieniem HB - śniadania i obiadokolacje będzie oscylował w granicach 750 - 800 zł w zależności od ceny kwatery. Oto wstępny plan wyjazdów - oczywiście nie jest on ostateczny : 1 ) 12.10 - 16.10 start sezonu w Kaprun - można dodatkowo zabrać rowery i pozwiedzać okolice po nartach. 2) każdy następny weekend jeśli będą chętni 3) 31.10 - 4.11 długi weekend - 1 dzień urlopu i 4 dni na nartach - Kaprun lub Molltal. 4) każdy następny weekend w zależności od chętnych 5) 30.11 - 4.12 Saalbach, Zell am See/Kaprun - lux domki z basenem , sauną mi i jacuzzi. 6 ) 8.12 - 12.12 i 15.12 - 19.12 jak wyżej lub Ski Amade. 7 ) 6.01 i 13.01 jeśli będzie promocja na karnety jak w ubiegłym roku to robimy wyjazd do Szwajcarii - Skiarena Andermatt -Sedrun , jeśli nie to Salzburgerland. 8 ) 18.01 - 22.01 Lungau - Katschberg, Grosseck-Speireck i Fanningberg . 9 ) 25.01 - 29.01 Kitzbuehel, Zillertal Arena , Wildkogel , Saalbach. 10) 02.02 - 06.02 Saalbach , Zell am See , Hochkoenig 11)09.02 -13.02 Tauplitz, Altausee-Loser, Planneralm, Riesneralm, Schladming z basenem 12)16.02 - 20.02 Ski Amade 13) 23.02 - 27.02 Kitzbuehel, Zillertal Arena , Saalbach 14) 01.03 -05.03 Ski Amade 15) 08.03 - 12.03 Kitzbuehel, Zillertal Arena , Saalbach 16) 15.03 - 19.03 Lungau 17) 23.03 - 27.03 Saalbach, Zell am See, Hochkoenig 18) 30.03 - 03.03 Kitzbuehel, Zillertal Arena, Saalbach Kwiecień jeszcze do ustalenia co gdzie i jak - szukam czegoś niedrogiego w Zermatt - jak coś znajdę to poinformuję.1 punkt
-
W poprzednim wpisie podałem miejscówki noclegowe, a ty szukasz apartamentów pod inwestycję. Mój developer rozpoczyna kolejną inwestycję przy ul. Jodłowej. Szukaj „Apartamenty Skrzyczne” https://www.otodom.pl/oferta/komfortowe-apartamenty-z-widokiem-na-skrzyczne-ID3IZHC.html1 punkt
-
Cześć Niestety od zawsze miałem rower z przerzutkami. Na ostre koło jestem za cienki ale czeka mnie serwisowa wymiana napędu i zamierzam ograniczyć ilość przełożeń lub je "utwardzić" czyli kierunek dobry. Pozdrowienia1 punkt
-
Mitek Nie wiem na jakim rowerze jeździsz, ale jeśli nie jest to ostre koło, to dokładnie wpisujesz się w grupę nienormalnych, czyli ułatwiasz sobie życie.1 punkt
-
Tylko co to za satysfakcja, gdy wygrywasz oszukując. Jak można odczuwać satysfakcję gdy wie sie, ze np. Wygrałem, bo mam silniczek w ramie roweru. W tym przykładzie przynajmniej nie tracisz zdrowia. Rozumiem, ze pewnie usprawiedliwieniem jest rozumowanie w stylu inni kantują, wiec ja tez muszę. Oczywiście to myślenie w stylu wszyscy kradną, to ja tez. I to ma niby wszystko usprawiedliwiać, a jest po prostu żałosne.1 punkt
-
Sport profesjonalny to kasa i biznes. Nie oszukujmy się to my kibice napędzamy ten biznes. Zainteresowanie wzrasta gdy bite są kolejne rekordy. Trzeba skakać coraz dalej, biegać coraz szybciej. Sezon ma być jak najdłuższy a czasu na regenerację coraz mniej. Oprócz narciarstwa mam dwie pasje. O drugiej napisze może kiedyś bo jest dość specyficzna i nie każdego zainteresuje.Trzecia to koszykówka, czyli w 90% NBA. Oglądam mecze po nocach, śledzę Twittera, udzielam się na kilku forach w tym amerykańskich. NBA to wielki biznes gdzie w ciągu kilku ostatnich lat z powodu nowych umów z TV tzw salary cap skoczyło o kilkadziesiąt milionów dolarów dla każdej drużyny ( a jest ich 30). Najlepsi zawodnicy potrafią zarabiać po 30-40 mln za sezon + inne umowy sponsorskie, reklamowe itd. Presja mediów tych tradycyjnych ale coraz bardziej społecznościowych jest wielka. Wytknięte będzie każde potknięcie i słabość zawodnika drużyny. Do tego dochodzi długi sezon (82 mecze + ok 20 play offs dla najlepszych). Drużyny często muszą grac tzw back2back czyli mecze 1 dzień po drugim przemierzają tez strefy czasowe latając od miasta do miasta na mecze wyjazdowe. W tych warunkach tajemnica poliszynela jest doping. I tu nie chodzi o wspomożenie się tuż przed meczem. Koszykówka to sport jednak w dużej mierze techniczny, siła, wydolność jest trochę mniej ważna. Na wielkie mecze najlepsza będzie adrenalina. Chodzi o wytrzymanie sezonu, siłę, koncentrację i motywację do kolejnych treningów i żmudnej pracy. Chodzi o powrót po kontuzji po paru tygodniach, mentalne i fizyczne wytrzymanie presji trenera czy mediów. I tu ktoś kto się nie wspomoże jest bez szans już na starcie. Do tego przy takich kwotach oni maja dostęp do metod i substancji o których USADA (amerykańska agencja antydopingowa) jeszcze nic nie wie. Kolejny aspekt. Tzw draft czyli pozyskiwanie młodych zawodników. W dzisiejszych czasach juz na poziomie szkoły średniej tworzone sa rankingi z najlepszymi tzw prospektami. Marzeniem każdego młodego koszykarza jest gra w NBA. Wielkie pieniądze kuszą, ale zmuszają też do poświeceń. Często mamy do czynienia z wielkim talentem ale słabszymi warunkami fizycznymi. Ile to razy były sytuacje ze jakiś zawodnik w wieku 20-21 lat cudownie zyskał kilka cali wzrostu? O rozbudowie masy mięśniowej już wspomnę. Wielu zawodników po intensywnym offseason potrafi zmienić swój rozmiar ciała! Dlaczego o tym piszę?. Jest to model biznesowy za którym podążają inne sporty. Akurat NBA jest wśród prekursorów. Po co robią to wszystko? Po co ryzykują zdrowie? Dla nas kibiców którzy niejako za to im "płacimy". Im większe zainteresowanie z naszej strony tym większe przychody z reklam, sprzedaży produktów itd. Tak jest zbudowany nasz świat. Teraz już na temat. Dlaczego ludzie dopingują sie w sporcie amatorskim? Ponieważ mechanizm jest podobny - tez dla kibiców - tylko zamiast pieniędzy nagrodą jest tzw hype. Użyłem anglicyzmu bo nie znam dobrego tłumaczenia tego słowa a ono pasuje tu idealnie. Spójrzmy ile jest wokół amatorskiego uprawniania sportu tego "szumu". Tak samo media społecznościowe, na których wielu się lansuje. FB, Twitter, Insta. Aplikacje które pomagają w systematyczności i motywacji ale także umożliwiają natychmiastowe pochwalenie sie wynikiem w cały świat. Najlepsi dostaną najwięcej lajków. Do tego własna satysfakcja ponieważ żyjemy w świecie, który premiuje rywalizację (jest to nie jak wpisane w mechanizm ewolucyjny, który rządzi naszym życiem). I tak jak sportowcy są gotowi zaryzykować zdrowie, tak i amatorzy wybierają drogę na skróty. Oszukiwanie jest wpisane w DNA naszego gatunku. Z tego co kojarzę z teorii gier jest to opłacalne gdy większość gra fair. Więc zawsze znajdą się czarne owce. Chyba jednak pozostaje mniej podniecać się czołowymi miejscami a bardziej docenić trud i zaangażowanie. Jednak mimo wszystko jestem zwolennikiem ścigania dopingu. Choćby dlatego, że łatwiej jest oszukiwać sam siebie stwierdzeniem "wszyscy tak robią". Wydaje mi się, że coraz powszechniejsza opinia n.t. legalizacji dopingu dla zawodowców niejako "ułatwia" decyzję o oszustwie u amatorów. Poza tym gdzie jest granica miedzy amatorami i zawodowcami? Czy jest ona zawsze wyraźnie widoczna? Sorry za takie wypracowanie. Temat jest dla mnie bardzo interesujący i jak trafiła sie okazja by podzielic sie przemyśleniami popłynąłem1 punkt
-
1 punkt
-
@johnny_narciarz - moje gratulacje! Tym razem nie śledziłem na bieżąco Twoich poczynań, ale wspierałem Ciebie duchowo. 😀1 punkt
-
Właśnie wróciłem z uczty gdzie syciłem się Dżem, po koncercie pyrkałem na moto do domu niewiele szybciej niż Maciek, jest przenikliwie zimno 10C i wilgotno, mimo dobrego ubioru zmarzłem błyskawicznie, kto w dzisiejszą noc nie będzie miał ciepłego ubioru rowerowego może mieć ciężko, bo po 2 dobach jazdy trudniej się zagrzać. Trzymam kciuki!1 punkt
-
Widzieliśmy się na punkcie kontrolnym. Mówił mi, że spał tylko pół godziny. Miał sprawdzić prognozy pogody i podjąć decyzję, jechać czy odpocząć trochę. Jak widać odpoczywał. Teraz jest na trasie w kierunku Opatowa. Pogoda trochę się poprawiła, deszcz ustal choć jest zimno, 12 stopni. Maciek zakładał odpoczynek aby zebrać siły na noc, tak zrobił. Powodzenia! Bidon wypijemy na nartach.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







