Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      21

    • Liczba zawartości

      4 615


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. Czaban

    Czaban

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      72


  4. hupon

    hupon

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      718


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 07.10.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. Jak dla mnie na Pilsku jest wszystko czego oczekuję. Trasy wyglądają świetnie i mają to coś czego mi potrzeba. Jest odpowiednia długość i ilość tras. Jest zróżnicowanie stopnia nachylenia, od stromych odcinków po łagodne i wiele przełamań: są miejsca szerokie i wąskie przecinki, zmiany kierunków. Do tego jest potencjał jazdy poza trasowej. Generalnie jest wszystko co być powinno. Przepustowość wyciągów wygląda na dostateczną by w czasie zjazdów nie jeździć w tłoku. Oby tylko zima w końcu dopisała (nie tak jak poprzednia "bajkowa") W tym sezonie zapewne tu przyjadę bo frajdę z jazdy można mieć na najwyższym poziomie. Nie wierzę, że ośrodek padnie, nie przy takim potencjale trasowym. Do tego Jontek pod względem noclegowym i żywieniowym pierwsza liga. A w towarzystwie Izy Maćka weekend upływa nam tu szybko, wesoło i miło. Kto mógł przyjechać, a nie dotarł niech żałuje. Pogoda też dopisała. Dzisiaj w planach mamy jeszcze "zdobycie" Góry Żar. Na Pilsku jest obecnie tak... Pozdrawiam serdecznie. PS i do tego oczywiście niezwykłe widoki, Tatry, Babia Góra, Skrzyczne, Bielsko Biała... i wiele, wiele innych
    18 punktów
  2. No tak. W tym roku mieliśmy obydwoje dużo wolnego...a tu znowu - urlop, wakacje. Trzeba było to spożytkować. Paula naciskała, a mnie w sumie wygoniła kadrowa Ty musisz wziąć chociaż jeden dwutygodniowy urlop w tym roku! To wziąłem i w sumie nie żałuję, bo dwa miesiące uziemiony na łóżku, potem rehabilitacja i cały czas cztery ściany - każdy by pragnął odmienić sobie trochę otoczenie. Na pierwszy ogień poszła Praga i wizyta u naszych południowych sąsiadów. Dobre piwko, jedzenie i piękne miasto. Przyznam szczerze, że po podróży autem i upalnym dniu - czeski browar smakuje wyśmienicie. Dzień pierwszy, to 12 kilometrowy spacer nad Wełtawą, wizyta na moście Karola i Starym Mieście. Pogodę w pierwszy dzień mieliśmy fantastycznie fotogeniczną. Jedzonko nad brzegiem praskiej rzeki - bomba! Rybka i tutejsze frytki z majonezem - pycha! No i ciemny Koźlak do tego... Marboru i Paula na Moście Karola: Ehhh brakuje mi kajaków - taki fajny próg... Niezwykłe miasto, niezwykłe kolory Gdzieś przy śluzie na Wełtawie: Próg z bliska: Paula szczęśliwa... ...marcowy wyjazd w Dolomity odwołany, uziemiona po złamanym obojczyku - całe pół roku u nas słabo się działo z podróżami, które uwielbiamy. W Pradze tak jakby troszkę Wenecji: Przeurocze miejsce. Nawet mają gondole i gondolierów 😮 Z piwkiem pofolgowałem sobie trochę i niestety odbiło się to zaraz na mojej wadze - no bo, do piwka trzeba coś przekąsić Na szczęście po wakacjach i tych kilku tygodniach doszedłem już do siebie - walka z wagą jest przeze mnie wygrywana Piękne miasto... i muszę przyznać, że dopiero przy drugiej mojej wizycie w swoim życiu tutaj (pierwsza przy okazji koncertu RHCP) dopiero doceniłem w pełni jego urodę. No to idziemy na Most Karola... Widoki: Wśród tłumów... Paula W tym miejscu, przy swoim pierwszym pobycie w stolicy Czech spotkałem basistę RCHP : I na koniec części pierwszej - Most Karola w pełnej krasie CDN
    6 punktów
  3. Cóż czas chyba zacząć nowy sezon przynajmniej w wykonaniu mojego syna. Zgodnie z zapowiedziamy zaczynamy trenowac😁. Dzisiaj Malta Ski Poznań. Warunki: śniegu naturalnego brak ;). Równo. Jesień "bajkowa" 23 stopnie. Pozdrawiamy i do zobaczanie na polskich stokach.
    5 punktów
  4. Ostatnio byłem na Zugspitze i miałem okazję zobaczyć zniszczoną nowa kolejkę od strony niemieckiej. Wypadek miał miejsce 12 września, podczas zakończonych ćwiczeń wagonik ratunkowy który był na górnej stacji zsunął się i uderzył w wiszący wagon kolejki linowej około 280m poniżej górnej stacji. Szkody bardzo duże, wagonik ratunkowy wbił się w wagon kursowy praktycznie do połowy jego długości. Supernowoczesna kolejka z przeszkloną podłogą na razie zamknięta do odwołania. Producent CWA Switzerland już produkuje nowy wagon. Pewnie do zimy się uwiną. Poniżej załączam też zdjęcia z internetu pokazujące rozmiar zniszczeń: Na koniec jeszcze dwa zdjęcia, panorama szczytu oraz biało-zielony świat: "Złomowanie wagonika" :
    3 punkty
  5. Tyle pisaliście o tych setkach, że i ja postanowiłem się sprawdzić na takim dystansie. Dotychczas jeździłem odcinki 50-60 km.
    3 punkty
  6. By pokonać kolejną barierę i 200... swój rekord życiowy długości jednorazowej trasy (coś ok 202 km), to niestety trzeba zrobić kilka dystansów na ponad stówkę. Obawiam się niestety, że nie znajdę aż tyle czasu do zimy by to zrobić No a bez odpowiedniego wyjeżdżenia nie chcę jeszcze ryzykować. @Mitek wstawił byś kilka fot ze swoich wojaży. Coraz częściej patrzę na północ od Radomia jeśli chodzi o kierunek kolejnych wypadów rowerowych - może mnie zainspirujesz Dzięki! Ta stówka zrobiona siłą woli... średnia na ostatnich 20 km spadła mi do 17 km/h. Kryzys był dotkliwy... Cóż? Nogę trzeba robić, bo niedługo śnieg i właściwy sezon narciarski - a planów mam sporo na razie mogę pomarzyć o takim dystansie jednodniowym - wyszło by pewnie ode mnie z domu ok 300 km w tą i z powrotem. W przyszłym roku będę jednak starał się pobić taki dystans i przesunąć własną barierę. A co do tych ruchomych piasków przy ujściu Radomki - teraz już wiem czemu stoi tu taki znak: Czarny punkt wodny stawiany jest nie bez przyczyny. Musiało się tutaj utopić kilka osób
    3 punkty
  7. @marionen, @Annaa, @johnny_narciarz super spotkanie!!! Ależ by się chciało do Was dołączyć. Niestety u nas a godziny na godzinę sytuacja się zmienia Paula nie dosyć, że pracowała, to też problemy (okazuje się niestety, że poważne) ze zdrowiem ma... Realnie, jeszcze w środę sami planowaliśmy wypad w Beskid Żywiecki - niestety musieliśmy te plany zweryfikować. Pozdrawiamy Was serdecznie! Bawcie się dobrze!
    3 punkty
  8. Z dzisiejszej wycieczki na Wielką Raczę coś dla miłośników różnych wyciągów.
    3 punkty
  9. @marboru jak już potrafisz pokonać 100 km, to znak, że wróciłeś do grona czynnych sportowców. Gratuluję!💪
    2 punkty
  10. Gdyby zainwestowano w Pilsko to byłoby w czołowej trójce najlepszych ośrodków narciarskich w Polsce obok Kasprowego Wierchu i Szczyrku
    2 punkty
  11. W dniu 31 sierpnia,dzięki nowej władzy zostałem stypendystą ZUSu,wbrew PO i jej sztandarowemu hasłu "pracuj do śmierci,będziesz miał wyższą emeryturę".Postanowiłem uzyskane z pierwszej emerytury środki przeznaczyć na emeryckie fanaberie.Najpierw kupiłem najdłuższe i najtrudniejsze komórki gigantowe,jakie znalazłem,potem z resztą środków udałem się na poszukiwanie jakiegoś nowego miejsca,gdzie mógłbym w grudniu z nimi przyjechać i pojeździć.Padło na Elbrus,gdzie jeszcze nie byłem.Po skomplikowanym załatwieniu wizy rosyjskiej i obleceniu połowy Rosji,bo tylko takie połączenie było w rozsądnej cenie,dotarłem do Nalcziku,dużego miasta u podnóża Kaukazu.Zamówiłem taxi pod Elbrus i w tym samym dniu zeszła lawina kamieni,zrywając drogę.Musiałbym czekać nie wiadomo jak długo,aż naprawią,więc zmieniłem formułę wycieczki i pojechałem oglądać inne fascynujące mnie od dawna miejsca-Czeczenię,Dagestan,Inguszetię i Kałmucję.Śniegu niestety tam ani na lekarstwo ,byli za to brodaci mężczyźni z wybuchowym charakterem,tajemnicze,zakwefione na czarno kobiety,rewizje,długa broń,indagacje i inne atrakcje,dla których wrócę tam jeszcze niewątpliwie...
    1 punkt
  12. Most Karola w Pradze ... tyle pięknych wspomnień 😍! Tam poznałam w przededniu Sylwestra 1990/1991 mojego przyszłego Ślubnego ...
    1 punkt
  13. Znalazłem takie coś STOP !!! Dla Spółki CTE na „Pilsku”? http://korbielowpilsko.org/stop-dla-spolki-cte-na-pilsku/ Najfajniejsze jest ostatnie zdanie. W najbliższych dniach okaże się, czy Spółka CTE podzieli los GAT-u w Korbielowie czy nie.
    1 punkt
  14. Jak już Mitek Ciebie zainspiruje i zrobisz 200 na Mazowszu to sugeruję takie niecałe 200 https://www.endomondo.com/users/5317785/workouts/1136800775 Mnie kolega namawiał od kilku lat, w tym roku "dałem się zainspirować" i mimo kilku godzin ulewy był to jeden z najpiękniejszych dni tego roku.
    1 punkt
  15. Dzięki. Nam też nie wszystkie plany wychodzą (a w zasadzie udaje się zrealizować tylko nieliczne). 100 % zdrowia dla Pauli i Ciebie, chorób i kontuzji limit już wyczerpaliście.
    1 punkt
  16. W Rajszewie (to jest za Warszawą), ale co to dla Ciebie za dystans jak tak się ładnie rozpędzasz z tymi przejechanymi kilometrami.
    1 punkt
  17. a Nie wiem, nie śledzę na bieżąco. Po dwóch miesiącach robienia za "pogodynkę" mam naturalny odruch braku zainteresowania tym, co się dzieje za oknem:;) W domu kaloryfery działają a w samochodzie też mam cieplutko:;) Ale jak już wywołałeś mnie do tablicy to odpowiadam. Dziś dostałem SMS z ostrzeżeniami, rewelacja. więc skąd te nerwy? Czy muszą trąbić dużo wcześniej że będzie wiało? Wg mnie nie ma takiej potrzeby. Przesyt informacją spowoduje że ludzie przestaną na nią reagować. Jak ktoś jest bardzo zainteresowany pogodą z dużym wyprzedzeniem to są do tego powołane służby do których można się zwrócić, no i Ty jesteś:;) W iluś tam telewizjach też trąbią. Ja bym się modelem GFS nie podniecał, wystarczy obejrzeć sytuację synoptyczną i zauważyć że dociera do nas niż ze swojej wylęgarni gdzieś spod Islandii. Widać że izobary się zagęszczają a to świadczy o dużej sile wiatru. Dodatkowo powietrze napływa najkrótszą drogą z nad morza północnego. To klasyka gatunku. Przecież idzie jesień więc musi piździ...:;) Akurat w tym wypadku służby spisały się na piątkę. Zresztą nie mogło być inaczej bo zjawiska wielkoskalowe a o takim dzisiaj piszę jest abecadłem i przewidywalnym do bólu. Co do halnego w niedzielę, to po pierwsze chyba jest jeszcze trochę za wcześnie aby o tym zjawisku pisać. Nie ma jeszcze wszystkich danych. Aby wystąpił halny a dla nas szybowników fala to muszą być spełnione trzy warunki, odpowiednia siła i kierunek wiatru i rośnięcia jego siły wraz z wysokością i równowaga stała. Jeśli już to taka szansa jest od soboty rana i potrwa do wieczora ale raczej nie będzie to zjawisko o bardzo dużej sile, chociaż za wcześnie aby je dokładnie określić. W niedzielę siła wiatru będzie zdecydowanie mniejsza i szansa na halny też będzie dużo mniejsza. Ale po co czekać do niedzieli, w tej chwili halny sobie trochę poczyna. Widać go na zdjęciach satelitarnych na wysokości Głuchołazów - po czeskiej stronie. Jak się dobrze wpatrzysz to dojrzysz chmury które stoją w poprzek do do kierunku wiatru, one są oznaką halnego. Aha, jeżeli halny w sobotę zawieje, to w Karkonoszach da się najbardziej we znaki. Zgodnie z tym co napisałem w sobotę wiał "halny":;) Z tym że nie był to halny z "przytupem". Prawie wszystkie warunki były spełnione poza odpowiednią siłą wiatru. Na Szrenicy wiało w granicach 12 m/s, to trochę mało ale zjawiska falowe(dla szybowników) wystąpiły, dla ludzi spoza branży to jak byli w górach to zauważyli większą prędkość wiatru. Z ciekawostek to izoterma zero była dziś na wysokości 3500 metrów, to jak na lato byłoby bardzo wysoko. Przy tym do wysokości 6000 metrów powietrze było bardzo suche więc nie można było zobaczyć żadnych ciekawych chmurek, za to można było pochodzić po wysokich tatrach w "sierpniowych" warunkach. Po południu wypatrzyłem na zdjęciach satelitarnych chmury typu Altocumus Lenticularis to świadczyło że oddziaływanie halnego sięga do 6 tys metrów - bo dopiero na tej wysokości jest dość wilgoci aby te chmurki powstały. Poniżej dowód na moje słowa, koledzy wjechali nad tatrami na 7485 metrów nad poziom morza.
    1 punkt
  18. Wasze zainteresowanie tą podróżą mnie zaskoczyło,więc wyjaśniam różne kwestie: Moja emerytura to 1790 zł po 39 latach płacenia składek emerytalnych z własnej kieszeni,więc nie widziałem powodu,by płacić je jeszcze przez 2 lata.Nie ma wielkiego wpływu na mój tryb życia,ale na samopoczucie tak,bo nie lubię hipokryzji i oszustów,którzy próbowali mi jej część ukraść.Ze wszystkich,których spotkałem w swym życiu,ci z PO byli najbliżej osiągnięcia celu. Byłem tam teraz,poleciałem na 2 tygodnie,wróciłem dziś rano po 12 dniach.Bez nart,bo w celach rozpoznawczo-poznawczych,a gdybym dotarł na Elbrus,wypożyczyłbym oczywiście i pojeździł,z własnymi planowałem w grudniu. Jeszcze jako nieemeryt załatwiłem tzw. biznesową ,wielokrotną roczną wizę rosyjską,co jest bardziej skomplikowane niż amerykańska; chcę tam polecieć jeszcze w różne rejony. Elista za mną chodziła,bo gdy 3 razy przejechałem Rosję autem w drodze z Mongolii i Kirgistanu z zaprzyjaźnionym pisarzem,zawsze myśleliśmy skręcić do tej niezwykłej republiki i nie było czasu.Tym razem się udało i zdjęcie jest stamtąd. W podróżach po Rosji nie spotkało mnie nic złego ze strony miejscowej ludności,w przeciwieństwie do kolegi pisarza,który zrobił ze mnie pirata drogowego w książce "Osiołkiem",pewnie zasłużenie. Byłem w Nalcziku,a także Derbencie,Machaczkale,Groznym,Eliście,Astrachaniu,delcie Wołgi i górskich aułach jak Gunib,gdzie Szamil bronił się przed Rosjanami.Wojny kaukaskie zawsze mnie interesowały,jeśli kogoś też,polecam "Wieże z kamienia" Jagielskiego,ciekawe było odwiedzać teraz miejsca,gdzie był w czasie wojny czeczeńskiej.Tempo było spore,ale bez stresu,głównie taxi,bo tak po Rosji najlepiej i stosunkowo niedrogo. Wróciłem samolotem z Tbilisi,gdzie dojechałem z Władykaukazu Gruzińską drogą Wojenną,przez Kazbeg...
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...