Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
11.09.2019 - 11.09.2019
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 11.09.2019 uwzględniając wszystkie działy
-
2 punkty
-
Zwycięzca Giro 2019 - Carapaz miażdży w górach Zwycięzca TdF 2019 - Bernal miażdży w górach (prawdopodobny) Zwycięzca Vuelty 2019 - Roglic miażdży na czas i nie odstaje lub niewiele odstaje od najlepszych w górach (tak jeździł Indurain oraz jeździ Tom Dumoulin, które od przyszłego sezonu będzie równieź w Jumbo Visma). Majka - nie miażdży nigdzie. Nie ma na to nogi. A to już nie jest młodzieżowiec - ma 30 lat. 30 lat dla kolarza to wprawdzie nie wyrok i niektórzy najlepsze wyniki osiągają właśnie po 30-tce, więc .... można mieć nadzieję. Dla porównania - Bernal ma 22 lata.2 punkty
-
Naprawdę? No to udanych szusów na świeżym białym! 🤩 Ja właśnie wróciłam z wieczornego roweru w krótkich gatkach. Cóż - babie lato, chłopu zima!2 punkty
-
Tych 9 km szosą asfaltową, nie przesadzajmy, to nic wielkiego, komfortowa dojściówka. Pokonał ją niedawno niepełnosprawny chłopiec na wózku. A konie są zamęczane, często padają na drodze, a nawet jeśli nie, po paru latach mordęgi idą do rzeźni. To barbarzyństwo, do którego żaden człowiek kochający góry i mający jaką-taką wrażliwość, nie powinien przyłożyć ręki!2 punkty
-
Cześć Nie zgadzam się Wojtek. Moim zdaniem Majka ma papiery na jeżdżenie na najwyższym poziomie. Pytanie czy ma je teraz i czy ma motywacje do takiego jeżdżenia? Do tego dochodzi sfera mentalna. Popatrz na Roglica - On zachowuje się jak absolutny automat. Przez cały czas sprawia wrażenie niesamowicie skoncentrowanego. Myślę, że to jest wywołane świadomością celu. Majka takiego celu nie ma. Nie został przed nim postawiony. Skoro nawet w drużynie zakładają się o to czy będzie w piątce czy nie...? To dziwne... To bardzo trudna sytuacja mentalnie. Albo jesteś liderem i jedziesz po to żeby wygrać albo jedziesz po to żeby sobie pojeździć. Pozdrowienia1 punkt
-
Dokładnie tak jest. Majka to dobry kolarz, może wygrywać całkiem prestiżowe tygodniówki. Jednak na Grand Toury trzeba mieć coś więcej. Albo trzeba być wyraźnie najlepszym w górach, albo świetnie jeździć na czas + niewiele tracić w górach (taki był np. Indurain, kiedy w czasach długich czasówek dokładał minuty rywalom, a w górach nie tracił lub tracił niewiele). Majce trochę brakuje i mocniejsza drużyna niewiele by pomogła. Oczywiście - mógłby liczyć szybko na rower kolegi, gdyby jego się nagle zepsuł. Lub mógłby liczyć na to, że koledzy kasują ucieczki innych w trakcie etapu - ale wtedy sam też musiałby umieć utrzymać tempo najszybszych w decydującej fazie (tak jeździ SKY/Ineos).1 punkt
-
Czytałem ostatnio wywiad z dyrektorem sportowym Bora, który bardzo podkreślał, że w zasadzie są jedyną drużyną, która na każdym z wielkich Tourów liczy się w kilku klasyfikacjach na raz - tj. w generalce i czymś jeszcze. Idąc tym tropem - Rafał w Giro był w TOP5, a Ackermann zdobył koszulkę punktową za sprinty (Maglia Cyclamino); w TDF zdobyli zieloną koszulkę z Saganem, a z Buchmannem byli na 4-tym miejscu generalki. We Vuelcie jest o tyle śmiesznie, że koszulkę punktową zdobywa przeważnie raczej góral nie sprinter, więc to im się nie uda tutaj, ALE Majka na razie obrał kurs na TOP5, a Bennett wygrywa wszystkie etapy sprinterskie (nie ma ich tutaj zbyt wiele). No i to jest jedna strona medalu i sposób na podkreślenie walki na kilku frontach na raz. Z drugiej strony moim zdaniem jest powód dla którego drużyny walczące o generalkę raczej z góry skreślają walkę i inne klasyfikacje - no właśnie aby powalczyć w generalce trzeba co do zasady rzucić na to wszystkie siły. INEOS (wcześniej SKY) nie przez przypadek zdominował TDF - zebrał mega pakę kolarzy, z których wielu w innych zespołach byłoby liderami - podzielił ich tak, że zawsze jest balans między tymi, którzy będą ciągnąć na etapach płaskich, inni pomogą w górach, a generalnie jak będzie drużynowa czasówka, to wszyscy pojadą ją nieźle - to jednak odbywa się kosztem odpuszczenia sobie walki co do zasady o poszczególne etapy, jakiś ucieczek, walki sprinterskiej - jedziemy całym zespołem pod lidera. I na Vuelcie tak jedzie Astana, Jumbo-Visma i Movistar. Bora wzięła połowę składu aby wspierało Bennetta na sprincie, a dwóch gości dla Rafała. Wydaje mi się, że "Zgred" nie bardzo ma formę na dużo lepszy wynik niż teraz w klasyfikacji ALE jestem przekonany, że na pewno byłoby mu łatwiej powalczyć o cokolwiek gdyby miał poważniejsze wsparcie swojego zespołu, który po prostu z góry raczej założył, że Rafał nie jest materiałem na zwycięstwo w tegorocznej Vuelcie, a co najwyżej na jakąś tam czołówkę, więc przydzielili mu dwójkę pomocników. Dzięki temu tak podsumują ten wyścig - 3 wielki tour i 3 raz są w ścisłej czołówce generalki i wygrali X etapów sprinterskich...1 punkt
-
To ja wrzucę propozycję treningu przedsezonowego dla skiturowców. (nie wiem czy było na forum, ale chyba nie)1 punkt
-
Przy okazji zapraszam do przeczytania mojej relacji z północnej części Kaukazu.1 punkt
-
Rozumiem że jeździsz tylko po stokach? Gruzja to zupełnie inny standard. Oprócz infrastrukturalnego mentalny. Chyba nie muszę pisać, że jest tam dużo mniej ośrodków narciarskich. Cała infrastruktura tego kraju jest też słabsza. W Gruzji jest kilka ON. Są to: 1) Gudauri - największe. 2) Mestia i Tetnuldi - dwa nowe ośrodki położone w Swanetii. 3) Goderzi (Autonomiczna Republika Adżarii). 4) Bakuriani Ja byłem w tych dwóch pierwszych. Mestia/Tetnuldii leży w jednej z najbardziej surowych dolin Kaukazu. Ciężko tam dojechać - droga czasami jest zasypana przez lawinę. Piękne widoki, tanio, smaczne jedzenie - tak bym to opisał. Gudauri jest bardzo popularne, hoteli o różnym standardzie jest dużo. Drożej niż w Mestii, mniej smaczne restauracje. Łatwo dojechać z Tbilisi. Zarówno jedna i druga miejscówka jest niesamowicie popularna pod względem jazdy pozatrasowej. W tym trzecim nie byłem. Bakuriani to takie gruzińskie Zakopane - kurort w środkowej części. Zdjęcia z mojego wyjazdu możesz zobaczyć tu: Nie wiem co Ci odpowiedzieć w kwestii wyboru zorganizowanej wycieczki, bo nie jeżdżę z biurami podróży. Jeśli bilet na samolot kupisz sobie sam, to nocleg możesz zarezerwować przez np. booking.com, a kwestię transferu do danej miejscowości Ci może zorganizują. W sezonie zimowym z każdego lotniska są organizowane transfery do kurortów. Jak inaczej - nie wiem, musisz poszukać, ale obawiam się że za takie pośredniczenie zapłacisz, dużo, dużo więcej. Tak jak piszesz sam zresztą.1 punkt
-
Lato się jeszcze nie skończyło, a Lodowiec Stubai największy ośrodek narciarski położony na lodowcach w Austrii, rozpoczyna sezon narciarski 19/20. W najbliższy piątek 13 września, otwarte zostaną koleje linowe i wyciągi oraz trasy dla narciarzy i snowboardzistów. Wszystko dzięki sprzyjającej aurze, za sprawą której na lodowcu przybyło kilkadziesiąt centymetrów śniegu. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj Ktoś się wybiera?1 punkt
-
Rozmawiałem niedawno z kimś kto działa po stronie PKL o tych planach rozbudowy. Eksperci i ekolodzy, którzy pojawiają sie wokół tego tematu to podobno bardzo często oderwani od jakiejkolwiek racjonalności ludzie. Nie jestem specem od ekologii, ale PKL na ten moment chce przeforsować rzeczywiście korektę przebiegu krzesła i nie naśnieżanie, ale postawienie w paru newralgicznych miejscach gdzie sniegu brakuje, bo albo jest wiatr albo sa tam takie skaly, ze tego sniegu potrzeba bardzo dużo, punktowego śnieżenia. To ma być naprawdę kosmetyka, a nie jakaś drastyczna rozbudowa/przebudowa. Wbrew przekonaniu wielu osob w samym PKL pracują ludzie, którym nie leży na sercu zagłada świstaków, a wręcz przeciwnie praktycznie wszyscy rozumieją szczególny charakter tego miejsca i konieczność minimalizacji ingerencji w przyrodę. Byłem ciekawy tego pomysłu z tunelem - mój interlokutor twierdził, ze ten pomysł wcale nie jest tak od czapy i jest ciagle jakoś tam brany pod uwagę, bo pozwoliłby tak naprawdę nawet zmniejszyć ingerencje w przyrodę, ale sa tacy co twierdza, ze jest to „ingerencja w macierz skalną”. Jak mówię - nie wiem, moze sie nie znam...1 punkt
-
1 punkt
-
Moim zdaniem lepiej byłoby przerobić wieże rozbiegową dużej skoczni narciarskiej (nieużywanej od kilkunastu lat) i tam zrobić jakąś platformę widokową, bo tak to stoi i niszczeje a przywrócić jej do skoków narciarskich chyba nie zamierzają.1 punkt
-
Zastanawiam się na cholerę w tym miejscu taka wieża? 53m to nie tak wysoko a sama wieża nie na szczycie... dziwne...1 punkt
-
Faktycznie, z cenami jak zwykle przesadzili. Ale ja na KW jeżdżę tylko na wiosnę, kiedy w innych miejscach nie ma śniegu, więc 2-3 razy w roku nie szkoda mi tej kasy.1 punkt







