Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 07.06.2020 w Odpowiedzi
-
8 punktów
-
Cieszyn kolejny raz podzielony Wprawdzie znam Cieszyn z granicą na Olzie którą zniesiono w 2007r ale nie przypuszczałem że tak szybko zobaczę granicę znowu zamkniętą. Smutne takie miasto podzielone na pół. Tęsknię za tobą Czechu/ Polaku - takie banery są po obu stronach rzeki, dodatkowo oświadczyny Czecha dla Agnieszki Drugi most zamknięty całkowicie. Mostek rowerowy i ścieżki po drugiej stronie niedostępne. Jednak byłem w Czechach Miejsce Pamięci Basen przygotowuje się do otwarcia Rynek obrazuje pustki w mieście, nie pamiętam tak pustego Cieszyna.5 punktów
-
Wracam do Was z relacjami Marzyło mi się spędzić dzisiejszy dzień w Tatrach, w sumie pomysł powstał wczoraj i udało się o zrealizowac. Mikołaj ostatnie 2 tygodnie pracował praktycznie non stop codziennie więc też nie chciałam na niego naciskać, ale sam zaproponował wycieczkę rowerową. No i rano zapakowaliśmy rowery do auta i wio na Siwą Polanę. Studiowaliśmy wczoraj wieczorem mapę i trochę internetu i mieliśmy ambitny plan...Przejechać autem albo na Siwą Polanę albo do Zakopanego i stamtąd do Schroniska na Polanie Chochołowskiej i dalej pójść na piechotę na Grzesia. Nie byliśmy tam jeszcze, poza spacerem do Polany Huciska w tamtym roku. Jako, że pospaliśmy dzisiaj i wyjechaliśmy dopiero przed 8 i po drodze zrobilismy małe zakupy i szukaliśmy zapięć do rowerów(w domu nie moglismy znaleźć, ale udało się kupić w Czarnym Dunajcu) to z Siwej Polany ruszyliśmy rowerami dopiero o 10, przy kasie kolejka więc 10.15 można powiedzieć że wystartowaliśmy. Pogoda przepiękna, słoneczko, delikatny wiaterek, ale ciepły i jedziemy. Na początek droga asfaltowa, w miarę płasko, jechało się dobrze. Na polanie Huciska zrobilismy krótką i przerwę i jazda dalej. Niby to tylko 6,4 km - tak pisało w internecie co to jest....a no jednak trochę jest haha. Skończył się asfalt ale było jeszcze całkiem znośnie, dopiero jak zaczęły się "większe" kamienie i bardziej stromy podjazd to było ciężej, ale na spokojnie daliśmy radę, przez moment zdecydowałam się poprowadzić rowerem bo musiałam się napić wody a potem nie mogłam ruszyć 🤣 Temperatura była dosyć wysoka....ponad 20 stopni było, w samochodzie całą droge powrotna 29 stopni pokazywało.... Dojechaliśmy w końcu do schroniska, gdzie zjedliśmy obiadek i z Grzesia zrezygnowalismy bo umarły nam uda Pierwszy nasz wyjazd rowerowy w tym roku i od razu taki a no i była juz godzina 12 więc też nie chcieliśmy już się pchać na górę, bo na prawdę nie mielismy sił, więc po się męczyć i patrzeć która to juz godzina, ze zanim wrocimy to "będzie późno". Na pierwszą wycieczkę w tym roku wystarczy W dół zjeżdzało się baaaaardzo przyjemnie nie pamiętam tak szybkiego powrotu hahaha. W drodze powrotnej zajechaliśmy do Zakopanego na spacer po krupówkach i wrocilismy do domu. Na zakopiance było dosyć pusto co nas pozytywnie zaskoczyło Dzień baaaardzo udany, jestem przeszczęśliwa Poniżej kilka fotek i za niedługo link do filmu P.S. Tak wiem, za każdym razem mam te same ciuchy 🤣🤣4 punkty
-
Niebezpieczny to jesteś ty bo jesteś proepidemikiem. I nie jestem żadnym ciemnogrodem, ani głupcem. Wirusy to nie są czarownice i zaćmienia słońca.4 punkty
-
3 punkty
-
Dzisiaj parę widoków z centrum Katowic. Niestety ze ścieżkami jest kiepsko. Władze myślą tylko o deweloperach i budują pod nich. Centrum Katowic, Spodek, Muzeum Śląskie, jakas wieża musi być Widoki z tej wieży innym razem. Nawet Gwiazdy tu są... takie piętrowe. Wieża:) Spodek. ... i widok za plecami. 15km jak na pięciolatke to całkiem całkiem wiec pora na zasilenie baterii3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
I tak Cię podziwiam, że się odzywasz i znosisz te obelgi. Ale znowu u mnie poglądy się tak radykalizują, że nawet nie napiszę co bym niektórym zrobił wiec też powoli się wycofuję. Natomiast zdaj sobie sprawę, że mamy jakby dwa obozy w naszym kraju. Miasto do którego jak wracam to mam odruch wymiotny i nie jednemu dał bym w pysk choćby za noszenie maski tam gdzie nie trzeba. I wieś czy jak w moim przypadku rejony górskie. Panuje tu uprzejmość a już na szlakach jak nigdy prawie każdy pozdrawia. Ludzie zachowują się już całkowicie normalnie. Większość dacz, domków letniskowych pęka w szwach od nie tylko mieszkańców ale ich rodzin. Większość na blachach Śląskich i nikt sobie z tego nic nie robi w sensie jakiegoś strachu czy cokolwiek innego. Wczoraj wesela pełną parą i imprezy na całego. Stoi z 15 chłopa na fajce i tam nikt maski nie ma. Próba zaszczepienia tych ludzi nic nie da bo fizycznie się tego nie zrobi. Żaden rządowy nakaz też nic nie da bo zrobi się taka rozróba, że ten psychiczny przydupas z kotem w tym w głowie musiał by pryskać z tego kraju albo koniec życia spędzić w bunkrze. Pomyśl co myśleć o ludziach, którzy ufają tym co kręcą wałki na tym całym zamieszaniu. Choćby przekręt z "maskami z Podhala". Już są wielotysięczne protesty i nie ważne o jakich poglądach a to się dopiero zaczyna. Stary u nas Urzędy Pracy nadal pozamykane i dane dopiero będą schodzić. Wielu jeszcze się nie zarejestrowało albo nie wiedzą czy są w systemie lub po tym miesiącu skończą im się wypowiedzenia. Szambo dopiero wybije. Nie muszę się z Tobą zgadać w 100% bo może w 80% ale jak widzisz od marca do dziś to Ty masz rację czy ja mam rację i nikt ani nic tego nie zmieni. Fakty są faktami i już. Nie ma tutaj żadnego pola do ustępstwa czy jakiejkolwiek dyskusji. Smutnym osobom, panikarzom i tym co chcą żyć pod butem co pozostaje? To samo co za innego komunistycznego buta czyli jak się na nich napluje to twierdzą, że deszcz pada. To oni finalnie znikną albo niestety będą się musieli dostosować do reszty. Często w fałszywie w ukryciu swoich durnych poglądów ale jednak.2 punkty
-
Dokładnie to. Niektórzy, pomimo szczepień, nie nabywają odporności lub odporność jest słaba. Niektórzy nie mogą być szczepieni z przyczyn zdrowotnych. Cała idea masowości szczepień polega na tym, że szczepieni są (prawie) wszyscy i w związku z tym (prawie) wszyscy mają odporność. Przy tym założeniu szanse, że trafią na siebie chory i kolejna osoba nieodporna są małe, a w efekcie choroba nie rozprzestrzenia się (a czasami wręcz jest uważana za eradykowaną - jak chociażby ospa prawdziwa). Natomiast im więcej osób jest bez odporności, tym szanse na rozprzestrzenianie się rosną. Mówię tu o braku odporności niezawinionym, jak i tym spowodowanym płaskoziemstwem.2 punkty
-
2 punkty
-
Kiedyś ludzie wierzyli że jak jest zaćmienie słońca to jest to gniew bogów, (i składali innych w ofierze) później palili czarownice na stosie, teraz boją się nie szczepionego dziecka, ciemnogród, inaczej tego nazwać nie można. Głupi ludzie zawsze byli, są i będą. Chyba już pisałem że tacy ludzie są niebezpieczni. Staram się od takich trzymać z daleka. Żeby podzielić Polskę to bardzo dobry pomysł, może nie na pół, bo myślę że aż tylu to ich nie ma. Niech szczepią się tam na wzajem, całe życie niech chodzą tam w maseczkach. Poza tym to są bardzo inteligentni ludzie tyle że inaczej, którzy nadal nie odróżniają wolności szczepień od antyszczepionkowców. Przedstawiciele tego ciemnogrodu przeganiali lekarzy, swoich sąsiadów którzy pracowali przy pacjentach z ściemo - wirusem, jak kiedyś czarownice. Nie spodziewałem się tylko że aż tylu takich ludzi jest na tym forum, myślałem że ludzie którzy mają jakąś pasje mają szersze horyzonty. W Niemczech były badania i okazało się że najwięcej nie szczepionych dzieci jest w rodzinach bardzo zamożnych, ciekawe dlaczego. Dla mnie najlepszym przykładem myślenia jest to A kwintesencją jest to Jak to czytam to się zastanawiam, Ty tak na poważnie? Jeżeli szczepionka nie uodporniła cię, to znaczy że jesteś niezaszczepiony, to czym różnisz się od niezaszczepionego dziecka? Napisałem Ci delikatnie żebyś pomyślał nad tym co napisałeś, ale jak widzę, to Cię to przerosło. Panie myślący, czy powiedział Ci kiedyś lekarz który szczepił ciebie lub twoje dziecko, że można, a nawet powinno się wykonać badanie czy nie ma się naturalnej odporności na daną chorobę? Ponieważ jeżeli tak, to szczepionka tylko pogarsza sprawę, mało że zniszczy naturalną odporność to jeszcze sama cie nie uodporni a wręcz osłabi organizm. Jest jeszcze wiele innych rzeczy o których lekarze powinni informować a tego nie robią bo kasa musi się zgadzać. A takie ludki jak ty idą jak barany na rzeź. Z drugiej strony dobrze że tyłu was jest, to ludzie świadomi mają spokój. Zaczyna powoli mnie nudzić ten temat, przez jakiś czas było śmiesznie, wiem już jakich ludzi omijać szerokim łukiem. Fajnie że są tu ludzie którzy myślą, widzą co się dzieje. Reszta niech dalej czeka na szczepionkę.2 punkty
-
To był wyjazd sezonu! Finlandia, to bardzo egzotyczny kierunek narciarski, to kraj w którym nigdy wcześniej nie jeździłem na nartach, to kraj w którym nigdy wcześniej nie byłem! W pierwszym odcinku mojej mini serii o Finlandii, zobaczycie jak dostałem się do pierwszego ośrodka narciarskiego Iso-Syöte, ile zajęła mi podróż, gdzie przyszło mi nocować, no i oczywiście jak wygląda narciarstwo na dalekiej północy. Zapraszam Was do małego ośrodka narciarskiego Iso-Syöte położonego w środku Finlandii, w połowie drogi między Oulu i Kuusamo!1 punkt
-
Sylwek wow, dużo pracy żeby tak wyglądało:)1 punkt
-
1 punkt
-
Jestem za obligatoryjnymi szczepieniami przeciwko śmiertelnym chorobom zakaźnym. Nie ma życia, nie ma wolności.1 punkt
-
Po pierwsze nie spodziewam się szybkiego opracowania szczepionki. Wcześniej pisałem dlaczego. Po drugie jeśli będzie i będzie miała skuteczność tej p. grypie (https://www.cochrane.org/CD001269/ARI_vaccines-prevent-influenza-healthy-adults), to będzie rekomendowana. Jeśli udałoby się opracować szczepionkę o skuteczności takiej jak np. p.WZW, czy odrze to wtedy będzie przymusowa w dosłownym znaczeniu słowa przymus.1 punkt
-
Tu pasowałoby też inne powiedzenie: "Jeśli coś byłoby dla ludzi korzystne, nie musiałoby być przymusowe". Skoro trzeba ludzi do czegoś zmuszać, to już samo to świadczy o tym, ze jest to wbrew ich interesowi. Wiadomo, że w interesie lekarzy nie leży istnienie np. medycyny naturalnej, tak samo jak w interesie mechaników samochodowych nie leży wynalezienie auta, które się prawie nie psuje, a w interesie polityków nie leży wysoka świadomość społeczeństwa, bo "ciemnym ludem" łatwiej jest manipulować. Dlatego gdy medycyna stoi na stanowisku, że szczepienia powinny być przymusowe, to już świadczy samo za siebie i powinna się każdemu w tym momencie zapalić tzw. czerwona lampka.1 punkt
-
1 punkt
-
Dziś relacja rowerowa. Lasy Chotomowskie w pobliżu mojego miejsca zamieszkania. W tym roku wybudowali brakujące elementy ścieżek rowerowych biegnących równolegle do ul. Nowodworskiej (przedłużenie Modlińskiej w Warszawie i Jabłonnie). Warto pokręcić się po okolicy. Jakby ktoś potrzebował więcej szczegółów to zapraszam na priv. Jest trochę górek, kilka podjazdów i zjazdów. Fajna zabawa dla dzieci i nie tylko. Czasem trzeba trochę podejść. Ścieżka nówka nie śmigana (jeszcze nie była odebrana). Dzień wcześniej kończyli układać asfalt. Ścieżka cd. Kawałek dalej. Miejsce pamięci. Trasa rowerowa. Ścieżka, ścieżką, choć i tak uważam, że lasy najlepsze. Czasem trzeba uważać na jakąś ścinkę.1 punkt
-
1 punkt
-
Trudno bardzo jest to wszystko przewidzieć. Z jednej strony ogarnia mnie przerażenie, z jaką łatwością ludzie dają sobie odbierać wolność w wielu dziedzinach, a jeśli pozwolili sobie odebrać 50% wolności, to pozwolą sobie odebrać i 100%. Politycy są w stanie wmówić ludziom niemal wszystko, pod hasłem, że to dla ich dobra, czy bezpieczeństwa. Z drugiej strony, tempo w jakim społeczeństwo niemal całkowicie zmieniło swoje zdanie na temat zakazów, które na początku niemal wszyscy popierali i bulwersowali się, gdy tylko zobaczyli kogoś chodzącego po ulicy, a dziś wg ostatnich badań ok. 50% popiera odmrażanie gospodarki w obecnym tempie, a spośród pozostałych, większa część popiera znoszenie ich szybciej, niż wolniej - to bardzo cieszy. Choć przecież wirusa nie wyeliminowano, a liczba nowych dziennych zachorowań jest niemal taka sama od miesięcy. Ciekawe, czy dziś również niektórzy forumowicze odradzaliby wyjazd na narty, gdyby to była zima. Cieszy też (mnie osobiście) fakt, że w szybkim tempie przybywa osób nastawionych negatywnie do przymusu szczepień, co pozwala mieć nadzieję, że społeczeństwo nie dopuści do tego - bądź demokratycznie obalając każdą władzę, chcącą to uczynić, bądź (w sezonie poza-wyborczym) poprzez protesty, które już się odbywają, a do przymusowych szczepień jeszcze daleka droga - przy obecnej determinacji, można sobie wyobrazić efekt mniej więcej "czarnych marszy x 5"). Niektórzy wierzą, że ustawami (nakazami, zakazami) można "zaprogramować" świat, ale mogą się mocno zdziwić, bo życie rządzi się swoimi prawami. Zwłaszcza, jeśli za owy "przymus szczepień" miałoby odpowiadać to samo państwo, które nie potrafi wyegzekwować od ludzi nawet najprostszej opłaty (tzw. "obowiązkowego" abonamentu TV), ani zmusić do noszenia maseczek dłużej niż przez miesiąc. Na temat samych szczepień, ich szkodliwości, czy też pozytywnych efektów, nie wypowiadam się. Nie jestem ani pro-, ani anty-szczepionkowcem, bo po prostu się nie znam. Podobnie jak Min. Szumowski, który przynajmniej raz szczerze stwierdził, że sam nie wie, co wchodzi w skład leków i opiera się wyłącznie na zaufaniu. Ja natomiast kieruję się wyłącznie troską o własną wolność i prawo do samodzielnego stanowieniu o swoim zdrowiu. Brzmi egoistycznie, ale uważam, że egoizmem kieruje się niemal każdy. Gdy ktoś stwarza zagrożenie dla czegoś, co dla nas cenne (życie, zdrowie, wolność), nie zajmujemy się myśleniem o jakimś mitycznym, anonimowym "społeczeństwie", tylko działa tu reakcja taka, jak u tonącego, który odruchowo chwyta się ratującego go, nie myśląc w tym momencie o tym, że sam może go zatopić.0 punktów
-
0 punktów







