Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Gerald

    Gerald

    Użytkownik forum


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      1 998


  2. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      2 888


  3. Mitek

    Mitek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      7 273


  4. Ziemowit

    Ziemowit

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      1 785


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 20.06.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. Więc i ja się pochwalę. Po długim okresie nie jeżdżenia (w dzieciństwie miałem dwa wypadki na rowerze), postanowiłem w końcu wyciągnąć i naprawić mój rower który leżał prawie dwa lata bez przerwy w piwnicy. Po kontuzji którą doznałem w lutym, sporo przytyłem, więc trzeba się poruszać trochę.... Wybór padł w połowie maja na Puszczę Augustowską. Na 5 dniowy wyjazd wybrałem się z Krakowa pociągiem Hańcza. Przez te 5 dni, udało mi się zrobić cztery wycieczki, każda od 30 do 50 km. Przełamałem pewne bariery, więc ostatnio zrobiłem parę wycieczek w okolicach Krakowa.
    10 punktów
  2. W ramach propagowania Dolnego Śląska będę od czasu do czasu wrzucać co ciekawsze nasze trasy mtb. Strefa MTB Sudety, Walim Czerwona. Krótka charakterystyka Bardzo zmienna i efektowna trasa. Koniecznie. Dużo otwartej przestrzeni i widokowych łąk. Nie jest bardzo trudna ale strome, leśne podjazdy po deszczu mogą dać solidnie w kość. Trudności te skoncentrowane są w pierwszej części trasy. Zaczynamy przy popularnym Jeziorze Bystrzyckim (Lubachowskim). Jedziemy zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Jezioro Bystrzyckie - Boreczna Pierwsze 2,5 km to asfalt brzegiem zbiornika z efektownymi pejzażami. Teraz musimy wjechać na grzbiet wzgórz. Czeka nas, miejscami stroma, wspinaczka doliną potoku, po ścieżce z korzeniami. Po deszczach zdecydowanie trudna. Na grzbiecie jest zdecydowanie spokojniej, mamy utwardzone drogi leśne z otwierającymi się widokami. Przy Borecznej wyjeżdżamy z linii lasu i mamy na dłużej otwarty piękny krajobraz. Po drodze mijamy piękną restaurację gdzie kucharzy Wojciech Harapkiewicz. Znajdziemy tam menu najwyższego lotu i, co ważne, oparte głównie o nasze lokalne produkty. Boreczna - Glinno Teraz czeka nas wymagający (najtrudniejszy na dzisiaj) odcinek leśny. Zaczyna go stromy kamienisty zjazd do doliny bezimiennego potoku nad Lutomią Górną a później dłuższy, trudny (szczególnie po deszczu) podjazd. Wyjazd z lasu kończy nasz mozół. Okolice Glinna to znów piękne widoki oraz asfaltowe zjazdy i podjazdy. Glinno - Jezioro Bystrzyckie Zaczynam podjazdem, mijamy Walim i pięknym, spokojnym, kameralnym asfaltem poruszamy się na północ. Później jest wąska stroma ścieżynka przez zarośnięte łąki (piękne widoki z brzózkami) a w lesie, porastającym grzbiet, utwardzone drogi gruntowe. Teraz już tylko szybki zjazd, pilnujemy tu hamulca aby zatrzymać się przy platformie co ją zauważymy kątem oka. Widoki na jezioro w dole są piękną klamrą spinającą ten dzień. Jeśli interesują Was inne szczegóły (metryczka, gpx) to na www.rowerem.info znajdziecie. Pozdro Wiesiek
    8 punktów
  3. Lista Przebojów. 20 najlepszych kawałków z ostatnich 2 tygodni. Część pod 20%. Pozdro Wiesiek
    6 punktów
  4. Tydzień temu wraz ze znajomymi, zrobiliśmy sobie wycieczkę na Radziejową. Sucha Dolina. Wyciąg "Żółw" odmalowany. Wyciąg "Mały". Obok "Żółwia" jest jednym z dwóch działających wciąż wyciągów w Suchej Dolinie. Rok temu udało mi się nim przejechać. Na ścianie Bacówki pod Obidzą, znajduje się piękna malowana mapa. Na koniec wizyta w kultowym Barze "Czercz". Działa! Jedzenie wyśmienite, jeśli nie wiecie gdzie zjeść w Piwnicznej Zdroju, to polecam to miejsce. Dzień wcześniej zadzwoniłem tam i nieśmiało zapytałem czy dalej działa. Usłyszałem śmiech kobiety w słuchawce "no przecież jak słychać to działa!" Obok znajduje się wciąż czynny OW Czercz.
    4 punkty
  5. A ja postanowiłem nieco zboczyć z trasy i zobaczyć wyciąg widmo w Iwkowej /Wojakowej/.Stoi,krzesła wiszą.Błądziłem i błądziłem,usiłując dojechać od dołu,gdy ktoś mi wskazał drogę do górnej stacji,było już za późno,bo skończył mi się limit czasowy.Z rozmowy wyniknęło,że.1.Wcześnie właściciel miał tam krótki wyciąg zaczepowy.2.Zaczął inwestycję sam,ale od początku były problemy,jakieś nietoperze itd a potem dokooptował wspólnika zewnętrznego,ale obaj też nie podołali.Na górze stoi spory dom weselny w stanie surowym.Następnym razem pojadę na górną stację,może coś ciekawego zobaczę...
    2 punkty
  6. Od maja odkrywam na nowo m.in. Beskid Wyspowy. Jest to bez wątpienia mój ulubiony Beskid, który przechodziłem cały w dzieciństwie. Udało mi się wejść na Ćwiliń, Lubogoszcz oraz Luboń Wielki. Wycieczkę najlepiej zacząć od kawy po turecku... Pierwsze w tym roku borowiki ceglastopore. Jedne z moich ulubionych grzybów, rzadko zbierane. Na każdej wycieczce staram się poświęcić trochę czasu aby coś pozbierać i przywieźć do jedzenia. Grzyby, rośliny, etc. Maj, to miesiąc zbierania pędów sosny z których można zrobić syrop/nalewkę, lub surowe młode pędy poszatkować i dodać jako posypkę do np. spagetti (polecam!) Prawie jak buka...
    2 punkty
  7. Ja też uważam że Pan Mitek wyraził się chamsko. Odebrałem to na jego normalnym poziomie chamstwa forumowego.
    2 punkty
  8. Podkreśliłem najważniejszą część. Na "papier" nie da się przelać wszystkich emocji i można inaczej coś zrozumieć. Za bardzo się przejmujesz.
    2 punkty
  9. Cześć Kontynuując płynięcie kanałem dojechaliśmy do najbardziej upierdliwego odcinka pomiędzy wypływem z Serw a śluzą Swoboda. Prosta chyba ze 4 km albo lepiej, później łuk i za nią następna, już krótsza ale równie upierdliwa. Śluzę Swoboda przywitaliśmy z ulgą: Stąd został nam już tylko "rzut beretem" na Studzieniczne. Była jeszcze koncepcja śluzowania się na Białe i kończenia w Gołej Zośce ale płynięcie prawie 8 km pod silny wiatr nikomu tak naprawdę się nie uśmiechało więc na śluzie Przewięź skończyliśmy: Normalnie oczywiście nie wolno ale o tej porze roku jeszcze nikogo nie było więc miły Pan śluzowy pozwolił nam przepakować się na swoim trawniczku, podsuszyć rzeczy i czekać na transport. Cały spływ udało nam się zrealizować bez żadnych zakupów, wioząc wszystko ze sobą (wysępienia połowy bochenka chleba od jakiegoś gościa nie liczę) a całkowity koszt wyniósł około 300-320 pln na osobę z transportem z Warszawy, wynajmem sprzętu, opłatami za pola oraz jedzeniem bez alkoholu, który każdy zapewniał sobie we własnym zakresie ale spożycie i tak było wspólne. Pozdro
    2 punkty
  10. Cześć 4 dnia mieliśmy płynąć od śluzy Kudrynki na jezioro Studzieniczne gdzie w okresie licealnym spędzałem wakacje i gdzie jest zajebista miejscówka na cyplu na przeciwko wyspy. Pogoda lekko zweryfikowała nasz plan. Po śniadaniu: I próbie nawiązania kontaktu z rodziną: Zwodowaliśmy się i ruszyliśmy na zachód. Płynięcie po kanale nie należy do jakichś wyjątkowych przeżyć a i kolejne śluzowania połączone z niewielkimi opadami deszczu nie należały do pasjonujących: więc momentami z nudów dostawałem po prostu piany: Na szczęście nasze prośby aby zaczęło się coś dziać zostały wysłuchane: (Tak mnie więcej od połowy jest już fajniej ale wcześniejsze minuty ładnie tworzą klimat) 25 Kanał grad.MP4 Miałem już na wodzie różne akcje pogodowe ale pierwszy raz grad przecisnął mi wodę prze fartuch. Kto pływał to wie, że fartuch wytrzymuje ciśnienie wody w całkowicie zanurzonym czy wywróconym kajaku bez problemu. Po opadzie zrobiło się dość zimno i zdecydowaliśmy się (nie byłem rzecznikiem tej decyzji bo najgorzej płynie się "na rozruchu" a na następny dzień został nam najbardziej upierdliwy odcinek kanału i tylko parę godzin ale trudno) na postój na bardzo cywilizowanym prywatnym polu biwakowym. 5 dzień przywitał nas równo padającym deszczem. Gdzieś do godziny 7.30, poważ nie rozważaliśmy przeniesienie sprzętu na drogę i zamówienie samochodu ale później się przetarło i można było nie uprawiać wiochy tylko płynąć dalej, choć humory były słabe...bo to ostatni dzień.
    2 punkty
  11. Bardziej chodziło mi o genezę niepowodzenia,zamysł,sprawy personalne niż technikę,a tego można dowiedzieć się tylko od miejscowych-albo właściciela.Akurat było dość pusto,i jedyna żywa istota,którą spotkałem, miała tylko symboliczną wiedzę...
    1 punkt
  12. Street view z okolic górnej stacji https://www.google.com/maps/@49.7974631,20.5391791,3a,90y,11.07h,85.63t/data=!3m6!1e1!3m4!1sb3T6_tGPepfZgtb2nVba7w!2e0!7i13312!8i6656 (podpory wyciągu leżą jeszcze na prawej stronie na trawie).
    1 punkt
  13. Wrzuciłem jeden post, nie chciałem rozciągać, bo te moje osiągnięcia są póki co bardzo marne. 🙂
    1 punkt
  14. Cześć Aleś strzelił zmyłkę! Pisałeś o Suwalszczyźnie, przeglądam zdjęcia i tu nagle Browar Tenczynek. No i zwątpiłem w moje, wydawało się, ugruntowane podstawy geografii. Dopiero później zobaczyłem ten werset o podróżach podkrakowskich. Pozdro
    1 punkt
  15. Cześć Jak to zwykle u Ciebie pomysł i realizacja wzorowe. Moim faworytem jest ta płytówka, choć łapie ujemne punkty za dość dokładne wykonanie (zbyt równo ułożone płyty, bez uskoków pod włos i szczelin) ale porządek prostokątnych składowych oraz elegancja zaginającego się łuku przy tym kamienisto-skalistym bałaganie na innych zdjęciach, zasługują na najwyższe uznanie. Drugie miejsce przyznaję wąwozikowi wypełnionemu korą (przedziwne zupełnie) Na trzecie nominuję tą wielką błotnistą kałużę pokonywana oczywiście wprost a nie tym objazdem z prawej dla dzieciaków. Pozdrowienia serdeczne
    1 punkt
  16. Cześć Gdyby to był jakiś forumowy kosmita to bym się nie przejmował ale akurat Geralda lubię i cenię. Pływa na kajakach i generalnie mu się chce a takich ludzi cenię. Nawet jak uważają mnie za debili. Czy ktoś z Was wie czy wznowiono loty a jeżeli tak to jakie a jeżeli nie to kiedy? Ja się nigdzie nie wybieram jakby co. Pozdrowienia
    1 punkt
  17. Słowacja jest oficjalne potwierdzenie otwarcia granic od dzisiaj. https://www.gov.pl/web/dyplomacja/slowacja Przy okazji ciekawa nowość - winieta 365 dniowa ważna rok od momentu zakupu lub 365 dni od początku ważności https://eznamka.sk/selfcare/purchase
    1 punkt
  18. @Mitek z całym szacunkiem dla Twojej sporej wiedzy na wiele tematów związanych ze sportem szeroko pojętym, ale zdanie "Panowie... żałosne całościowo. Nie chodzi o ostatni post Authora." zostało odebrane przez minimum parę osób i przeze mnie też jako: "gardzę waszymi wypocinami". Ja od początku czyli od chwili kiedy zobaczyłam ten post odebrałem to jako surową krytykę Geralda i myślę, że inni też tak to odebrali. Ale nie martw się, i tak jesteś spoko gościem od którego warto się uczyć.
    1 punkt
  19. Oznacza to, że SS sprzedają się mniej wartko niż się TMR spodziewał. Oznacza to też, że zrobiłem być może dobrze ją kupując, bo ... będę miał pusto na stoku. Być może, o ile TMR nie wyłączy 70 proc. tras, zaczynając (jak zawsze) od wyłączenia tras trudniejszych, aby narciarzom się w d... nie poprzewracało. A i pewnie jeszcze jedno: kolejki pojadą ... 2 m/s zamiast 5 m/s... To już testowaliśmy... Zawsze jak nie ma tłumu ludzi, to koleje linowe ... spacerują.
    1 punkt
  20. Niestety, cofnęli się w rozwoju, austriacki trener mówi o kulisach swojego odejścia. Komentarz Zuza Witych: "Ekipa Polski Związek Narciarski z Apoloniuszem Tajnerem na czele to taki mini PiS - porażający brak szacunku, gierki tylko między "swoimi", zakłamanie i kpina wobec zawodników i trenera, który był gotów poświęcić bardzo wiele aby pomóc polskiej kadrze i doprowadzić do naszych sukcesów na arenie międzynarodowej. Bardzo smutne i przerażające jak można tak traktować zaangażowanych ludzi ze szczerymi intencjami." https://sport.tvp.pl/48532568/trener-narciarzy-alpejskich-christian-leitner-zwolniony-w-trakcie-przygotowan-olimpijskich-ktos-w-pzn-nie-chce-naszego-sukcesu-wywiad
    0 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...