Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. tanova

    tanova

    VIP


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      2 774


  2. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      16 752


  3. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      7 223


  4. idealist

    idealist

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      1 230


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 22.08.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. Właśnie rozpoczęłam drugą część urlopu. Krótko przed wyjazdem zapadła decyzja - jedziemy do Austrii! Ryzyko pandemiczne chyba mniejsze niż wysłanie córki do szkoły za dziesięć dni, a o takim tripie marzyłam od dłuższego czasu. Będzie urlop w drodze. Dzisiaj pierwszy dzień i górska wędrówka pętlą szlaków w okolicach Linzu. Już na początku w zaplanowaną wycieczkę wkradł się element zaskoczenia. Mieliśmy rozpoczynać w najniższym punkcie, na parkingu Klammbrückl, niedaleko aktualnej kwatery, ale jeśli wpiszecie w nawigację "Parkplatz Klammbrückl", to pokieruje Was ... na Dolomitenstrasse, na inny parking, pod schronisko. Trochę dalej, sporo wyżej i płatna drogą - ponad 7 km gładkiego asfaltu, prawie 1000 m przewyższenia i cała masa agrafek. Pewnie niektórym szosowcom mocniej zabiją serca. My zostawiamy auto na parkingu i dalej już pieszo idziemy do absolutnie fantastycznie położonego schroniska. Na tarasie z widokiem na Spitzkofel 2718 m: Dalej wędrujemy doliną Laserz Poniżej po lewej widać Große Sandspitze - najwyższy szczyt Alp Gailtalskich 2770 m: Słońce wynurza się zza gór, będzie nam dogrzewać cały dzień W oddali widać pasaż Kerschbaumtörl, na który wkrótce będziemy się wspinać, a na pierwszym planie tablica upamiętniająca jednego z przewodników-pionierów turystyki górskiej: Wędrujemy w stronę schroniska Karlsbader Hütte: Za nim schowały się dwa urokliwe jeziorka - Laserzseen. Pięknie jak nad Morskim Okiem, ale na szczęście niewiele osób. Dalej czeka nas wspinaczka na przełęcz: Po drodze fantastyczne widoki na grupę Großvenedigera - to te ośnieżone trzytysięczniki na horyzoncie Droga na przełęcz szybko się kończy. Jesteśmy! Obok nas głową Szymona - Simonskopf 2687 m Dalej schodzimy w dolinę Kerschbaumtal i schronisko Kerschbaumeralm: W schronisku - lokalne po powitanie i obiadek z widokiem na kapliczkę Schodzimy w dół doliną Kerschbaum wzdłuż potoku ... w stronę Klammbrückl - mostu nad głębokim na 33 m kanionem, wydrążonym przez potok w skale. A potem - najpierw malowniczą, a potem już tylko stromą ścieżką przez las do Dolomitenhütte, gdzie stoi nasze auto. Zbocze w słońcu, wiatru ani krztyny. Strasznie gorąco i pot zalewa twarz. Dzień kończymy na tarasie przy szklaneczce radlera. Za nami ponad 22 km szlaku i blisko 1500 m przewyższenia. Warto było!
    10 punktów
  2. Zabieram Was w przejażdżkę rowerem z doliny Val Gardena do Seiser Alm (Alpe di Siusi). Dzień wcześniej zdobyłem masyw Sella, jedną z najpiękniejszych via ferrat w Dolomitach, a teraz postanowiłem sprawdzić, jak w Południowym Tyrolu, w dobrze znanych mi z zimy terenach narciarskich, spędza się czas na rowerze.
    3 punkty
  3. Dzisiaj jechaliśmy rowerami z Innichen, wzdłuż Drawy.
    2 punkty
  4. Błękity, zielenie, skały, woda i szczyty gór. Ostatni dzień naszej wędrówki po Tatrach w tegoroczny urlop, był pełen słońca i niby tych samych, tatrzańskich, a jakże odmiennych klimatów. Patrzył na nas dzisiaj Krywań, Szatan, Rysy... Wysoka - tatrzańskie giganty...a my? A my cichutko, powoli, nie śpiesząc się, kończyliśmy naszą przygodę z górami...ale wrócimy - jeszcze wiele szlaków przed nami... Dzisiejszą wędrówkę rozpoczynamy szlakiem czerwonym ze Strbskiego Plesa - to ten sam, który od słowackiej strony prowadzi na Rysy. Turystów było sporo (piękna pogoda) ale nie było zatrzęsienia...a po rozłące szlaku koprowego, z rysowym było już całkiem fajnie Narty, wiadomo i zjazdowe, i te do skoków w SP A w oddali Krywań...tak, jakby pilnował tutejszych stoków Początek szlaku... Rozpoznajecie poniższe, tatrzańskie giganty? I tak jakby naszym oczom ukazał się słowacki Matterhorn 😮 Paula dzisiaj jest słodką mandarynką, czy może kwaśną pomarańczą? Tak, tak... to Poprad!!! W dzisiejszej, naszej dolinie są jego źródła. Hincov Potok: Baszty i Szatan... 😮 Wchodzimy do góry i nagle ukazuje się nam, taka oto panorama W centralnej części nasz cel... ...a nieco po prawej od środka, na moje oko Przełęcz pod Chłopkiem? Szersza perspektywa i na moje oko Mięguszowiecki Szczyt Wielki 2438 m npm. Ale my dzisiaj na Koperka idziemy... Piękny jest z oddali!!!! Docieramy nad spektakularne Wielkie Hinczowskie Jezioro. Fantastyczne miejsce! Idziemy dalej i kolejne "błękitne oko"...w tle Szatan... trzeba się strzec 😮 Szatan, to prawie to samo, co Boruta przecież Małe Hinczowskie Jezioro z bliska: A w oddali?... Ciągniemy na szczyt. Tutaj, jak pod każdym zwieńczeniem góry robi się trochę więcej ludzi. Widok w stronę Tatr Zachodnich...po lewej, w głębi - Krywań. Jesteśmy! Kolejny tatrzański cel zdobyty!!! Koprowy Wierch 2366 m npm. Widoki? Proszę... Wspomniany Krywań w tle... Temnosmrecinskie jeziora: Przepiękne błękitne plamy niemalże dookoła 😮 ...w drodze, fociliśmy przy poniższej wodzie: Można się zakochać! Przycupnięta Szersza perspektywa z "oszukanym" przedszczytem Koprowego Schodzimy... Ponownie Baszty i Szatan... ...to i kozioł się w skałach schował Robimy przerwę i tarzamy się na trawie korzystając z resztek urlopu Cudnie jest... Paula mówi, że pocztówkowo... ja twierdzę, że trochę morza w tych górach i zapach kwiatów! Ostatnie fotki... Sielanka Pożegnanie z górami... Docieramy do Schronisk, hoteli, restauracji i Popradzkiego Jeziora. Kończymy naszą wędrówkę na zielonym zygzaki, to szlak na Rysy: Z pewnością kiedyś wrócimy w to miejsce Tym czasem... koniec naszych tatrzańskich przygód w te wakacje. Wszystko co dobre, szybko się kończy Podsumowując szlak na Koprowy Wierch, możemy powiedzieć, że jest on łatwy i przepiękny! Zrobiliśmy dzisiaj na nogach ok 20 kilometrów. PS. Nogi trochę bolo... Pozdrawiamy serdecznie marboru i Paula
    1 punkt
  5. Bardzo fajna relacja, w tamtych okolicach nigdy nie byłem i na pewno tam pojadę za jakiś czas. Do Poniedziałku będą opady ciągłe i trochę lipa z dłuższymi wycieczkami, ale potem się wypogodzi na parę dni, to można trochę podziałać tu i ówdzie. P.S. Ostatnio patrzyłem na stan lodowca na tuxie na kamerkach to nawet nie brałem nart - powód: jest bardzo ciepło nawet jak leje, więc leje na lodowiec.
    1 punkt
  6. A planujecie coś po włoskiej stronie?
    1 punkt
  7. Cudnie! Będę często zaglądać w ten wątek 🥰
    1 punkt
  8. Jedynie inwestycja w Pilsko ma sens. Jakaś infrastruktura tam już jest, trasy są, wysokość jest. Niestety - z tych czy innych przyczyn ta góra dogorywa.
    1 punkt
  9. Pięknie 😍 Magda, super wyprawa, piękne zdjęcia 👍 Czekam na kolejne relacje 🙂
    1 punkt
  10. Tak, na turystykę pieszą. Często tam jeżdżę wiosną, latem, jesienią. Jeżeli wytną drzewa i poszatkują zbocza - przestanę. W pobliskiej Wiśle nie ma już tłumów zimą jak kiedyś, bo liczba ośrodków osiągnęła już pewną graniczną wartość opłacalności. Nawet jeżeli gdzieś są tłumy (np. Nowa Osada), wtedy w okolicy można znaleźć luźny stok (Skolnity, Stożek, Poniwiec). Dlatego nikt tam (tj. Brenna) nie zainwestuje dużych pieniędzy w stoki dla dwóch miesięcy zjeżdżania (bo na tych wysokościach na tyle teraz można liczyć). W jaki sposób szybki? Często jeżdżę do Wisły, Szczyrku i Brennej. Żeby dostać się do Brennej muszę odbić w Skoczowie i jechać dość długo / powoli wąską drogą. Co tam jest jakoś szczególnie szybkiego?
    1 punkt
  11. Nooo ja wiem, że wielu liczyło na tych tumanów co teraz rządzą ale jakoś się przeliczyli. Tak poza tym piszesz nieprawdę. Naprawdę sądzisz, że osławiona pracownia ma aż taką moc sprawczą by blokować "rynek"? Toż powinieneś wieszać psy na tych wszystkich instytucjach od sądów, RDOŚ, Lasów Państwowych po polityków. Zmartwię Cię bo największym "blokowniczym" są Lasy Państwowe oraz opinie RDOŚ. No i co Ty na to w takim razie? Jest w tym kraju cała masa ludzi w instytucjach państwowych , która niezależnie dba o to by nie było przegięcia. Mieszkańcy Brennej jak i innych miejscowości nic do gadania nie mają. Tak jak i ja niem mam nic do gadania w temacie tego co się dzieje na Rynku w Krakowie czy Wawelu. Rozumiesz chyba aluzję. Można sobie robić referenda dla ciekawości i tyle. Gmina Zawoja może sobie zrobić referendum na temat puszczenia gondoli na Małą Babią. Wynikami mogą sobie tyłek podetrzeć bo to nie jest ich teren. Przestań patrzyć na Szczyrk bo to jednostkowy przypadek, który już nigdy więcej nie ma prawa się wydarzyć. Dlaczego Brenna, która i tak ma świetne położenie. Czemu nie dajmy na to Soblówka, Węgierska Górka, Sopotnia, Szczawa, ... i dziesiątki innych? Do wielu miejscowości "z potencjałem" w razie sporych opadów trudno jest nawet dojechać. Jednak mało kto tam beczy, że nic się nie dzieje zimą. Na koniec dajcie już ludzie odpocząć tym umęczonym górom. Są już tak zdewastowane, ogołocone z drzew, że byle deszcz robi milionowe straty jak kilka dni temu w tym w rejonie Piwnicznej. Na razie niefart mają, o jak mi szkoda, tam gdzie najwięcej powybierali dzisiejszy klimat polityczny...
    1 punkt
  12. Rachunek ekonomiczny i mamona to nie jedyne na co powinno sie patrzec... Sa pewne dobra ogolnonarodowe (m.in. przyroda) o ktorych nie moga decydowac JEDYNIE mieszkancy najblizszej gminy (choc na pewno ich glos powinno sie brac pod uwage) "Klimat polityczny" rzeczywiscie wspanialy teraz. Po Owsiaku, radiowej trojce i puszczy Bialowieskiej czas brac sie za to co pozostalo. Niszczyc dalej, tylko szybko poki wladza nasza!
    1 punkt
  13. Nikt nie chce orać. Trzeba zracjonalizować pojęcie ochrony przyrody kontra korzyści gospodarcze. Wycięcie kilku drzew (w stosunku do tego co zostanie) to nie dewastacja. A czy będzie nietrafiona to zdecyduje rynek, a nie Twoja osoba czy jakiegos pseudoekologa, który chce się dorobić na blokowaniu rozwoju gospodarczego gminy.
    0 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...