Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      4 038


  2. Spiochu

    Spiochu

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      2 038


  3. qqlio

    qqlio

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      57


  4. jacekma

    jacekma

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      238


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 11.06.2021 uwzględniając wszystkie działy

  1. Zjazd z Rysów od strony polskiej (od strony słowackiej zjeżdżałem wiele lat temu) zawsze odkładałem ze względu na długie dojście do miejsca gdzie można założyć narty, udało się to w czerwcu 2021. 04:30 parking Palenica Białczańska 06:30 Morskie Oko, przerwa na śniadanie ale trzeba wiedzieć że schronisko czynne dopiero od 08:00, tutaj utworzyła się grupa 10 osobowa chętnych do wejścia na szczyt, z tym że 6 osób czekało do 08:00 na wypożyczenie czekanów - tempo mieli b. dobre bo spotkaliśmy się na szczycie jak zbierałem się do zjazdu. Na zdjęciu dorysowałem linię zjazdu. Dalej w drogę o 07:00 07:45 Czarny Staw 08.30 tutaj można zapiąć narty 09:10 zakładam raki i obserwuję taki widok - dodam że na nogach mieli trampki, na szczęście udało mi się chłopaków przekonać do odwrotu. Po drodze przyjrzałem się dokładnie na Zachód Grońskiego i tylko upewniłem że to nie dla mnie. Warunki zarówno do podejścia jak i zjazdu trudne, śniegu od kilku dni nie przymroziło, przy podchodzeniu stopa zapada się po kolana lub więcej, udeptane było tylko od schodzących i stopnie co 50cm, więc trochę się ponaciągałem 11:30 Prawie szczyt 12:20 i miejsce rozpoczęcia zjazdu Zjazd, początek stresujący bo wszystko odjeżdżało z pod nart, tworzyły się lawiny rynnowe Niżej już lepszy firn (na górze było sporo świeżego), na dużej rynnie tak mocno wygięła mi się narta że tył wypiął, na szczęście narta nie odjechała. Przy Czarnym Stawie oczekiwał komitet powitalny. 15:30 17:00 Powrót na parking po 13 godzinach. Zapisałem zjazd 2400m vertical 890m
    3 punkty
  2. Mitek chce wam pokazać, że w amatorskim zastosowaniu, sprzęt nie ma znaczenia. I ma racje. Zawodów i tak nie wygracie, a co to zmienia czy się zajmie miejsce 100-tne czy 150-te? Na gorszym sprzęcie to nawet większe wyzwanie. Zamiast tracić czas na zarabianie dodatkowej kasy, lepiej poświęcić go na treningi. Efekt będzie lepszy niż z topowego roweru. Też jestem sprzętowym maniakiem, ale to niekończące się poprawianie ekwipunku, to trochę droga do donikąd. Być może, przez to umyka nam to co najważniejsze. Mitek pokazał, że wystarczy przyjechać na czymkolwiek i już można trasę ukończyć. Nie ważne czy rower waży 8 czy 18kg, nie ważne czy opona ma 35 czy 70mm. Ważne by mieć mocne łydy i psychikę. Oczywiście nie utrzyma się optymalnego tempa i nie uzyska najlepszego miejsca. Przeżyć jednak nie zabraknie, a może będą nawet większe. I o to chyba chodzi w amatorskiej jeździe.
    2 punkty
  3. No racja. Skończyła się korona i zaczął się horror. Na drogach wszędzie korek, w górach wszystkie kwatery zajęte. A było tak fajnie, jak większość siedziała w domu.
    2 punkty
  4. Wszyscy chyba maja dosyc obecnej sytuacji ale Ty wg. mnie wygrywasz w kategori "najwiekszy maruda i czarnowidz skionline"
    2 punkty
  5. Hej, Pamiętajcie, że jeszcze nie wszystkie kraje przystąpiły do QR-klanu, więc trzeba sprawdzać każdy osobno, nawet w obrębie UE. Na przełomie V/VI byliśmy na Chorwacji i wjazd poszedł sprawnie, ale dlatego, że wcześniej wysłałem w formularzu testy i cert. szczepień. Ciekawostka przy powrocie - wszystkie kraje zatrzymywały swoich i nakładały kwarantanny/sprawdzały dokumenty, a w PL nic... Można wrócić nawet z RPA byle samochodem od południa 😆
    2 punkty
  6. Miał być wyjazd z przygodami... i był. Co prawda nie takie miałem na myśli, ale... Były powalone drzewa, przenoszenie roweru, zryty przez traktory szlak oraz urwana przerzutka i połamane szprychy na koniec. Nie, na koniec, to był jeszcze kilkukilometrowy marsz, aby dostać się najbliższej cywilizacji :). Mapa trasy Do pobrania GPX trasy
    1 punkt
  7. U mnie w pracy była covidowa druga zmiana. Dużo lepiej się pracowało jak był luz w biurze a nie wszyscy w kupie.
    1 punkt
  8. Dokładnie. W lutym to było fajnie: w hotelu, na termach i na stokach puściutko.
    1 punkt
  9. Mija czas i newsy, puszczane przez pewne środowiska się już zwerfikowały- fake news to był, próba może wywarcia presji by CTE to odsprzedało czy coś podobonego, cieżko powiedzieć kto jaki miał cel na tym. Zostaje po staremu CTE ma całe Pilsko, a KL Buczynka jest Pana Bąka. Czyli i tak mały krok do przodu bo jeden wyciąg wiecej na chodzie i parking Buczynka też od poprzedniej zimy jest nowością.
    1 punkt
  10. Można nartowac w PL w połowie czerwca? Można 🙂
    1 punkt
  11. Cześć Przede wszystkim bezpieczniejszym. W trudnym terenie ważniejsze jest nie popełnić błędów niż jechać szybciej o te trochę. Pozdro
    1 punkt
  12. Słowacy to jednak posrane mają w tym główkach solidnie. Sami bezczelnie korzystają z wjazdu do nas bez niczego a od nas wymagają absurdalnych rejestracji. Było info, że idioci stoją za mostem na Łysej i nawet do Białej Wody nie wpuszczą bez szczepienia. W razie wpadki najbliższy test tyko w Popradzie. Co najlepsze oni sami a bardziej zwykli ludzie nie mają pojęcia, że ich debilne władze takie akcje robią. W ogóle nie mają rezerwacji pod wyprawy z przewodnikami w Tatry.
    1 punkt
  13. Tak - bez rezultatu. Jakby formularz nie uwzględniał jeszcze nowych zasad. W najbliższym czasie mam do odwiedzenia 9 krajów, więc będę Wam opisywał swoje uwagi i spostrzeżenia z podróżowania.
    1 punkt
  14. Zjeżdżałem tamtędy, chyba w '92. Z tego co pamiętam - momentami wąska ale dość łatwa trasa. To w ogóle ciekawy wyjazd był. Pojechaliśmy, z 4 kolegami z liceum do Żabnicy. Mieliśmy po 16 lat. W Żabnicy, mieszkaliśmy w jakiejś chałupie z dziadkiem, który miał chyba ostatnie stadium gruźlicy (przynajmniej tak się wydawało codziennie około 5:00). Nie pamiętam nazwiska gospodarza, ale od przystanku PKS, przy jakimś pawilonie handlowym, szło się w górę jakieś 40 minut. Wyciąg - wyrwirączka ~300 m stoku. Planowaliśmy tygodniowy pobyt, ale po 4 dniach nam się znudziło, dlatego po dziadkowej pobudce o 5:00, spakowaliśmy się i po ciemku, przez strumyki i z jedną latarką zjechaliśmy na przystanek. Kierunek - Zakopane! PKS miał przyjechać zdaje się 6:15. Ale nie przyjechał. Kolejny był chyba przed ósmą, zdaje się, że do Suchej Beskidzkiej. Po drodze, była jeszcze przerwa na popchanie autobusu, gdyż nie mógł wjechać pod jedną z górek. W Suchej przesiadka i wczesnym popołudniem zameldowaliśmy się w Zakopanym. Resztę dnia zajęło nam znalezienie kwatery, która przy naszym, skromnym budżecie, pozwoliłaby jeszcze pojeździć na nartach. O dziwo, udało się prawie przy samych Krupówkach. Następnego dnia, znów około 6:00 - Kuźnice. A tu kolejka z 50 osób. Kasę chyba o 7:00 otwierali. Pamiętam jak dziś. Po otwarciu kasy, zrobiło się jakieś zamieszanie - dwóch facetów o coś strasznie się kłóciło. Przemknąłem obok, pod drewnianą balustradką i zanim skończyli, trzymałem w łapie 5 miejscówek na pierwszą kolejkę. Jak się okazało - pierwszą i w tym dniu ostatnią. Wiatr był taki, że od wyjścia z górnej stacji podjeżdżało się do zakrętu na Goryczkową. Dalej nie było lepiej. Widoczność zero. A u nas gogli brak. Bardzo ciekawy to był zjazd. Raczej bym go nie powtórzył. Po uzyskaniu informacji, że krzesło dzisiaj nie ruszy, zjechaliśmy do Kuźnic. Po krótkiej naradzie - szybka decyzja. Nosal. Wpakowaliśmy się do jednej z wszechobecnych Nysek i ogień. Na Nosalu było pusto, podczas wjazdu frapował mnie jedynie dziwnie ciemny kolor stoku. Jak się okazało, był to jeden, żywy lód. A my na tępawych nartach (ja miałem Polsport-y Compact). Po jednym "zsunięciu", stwierdziliśmy, że to nie dla nas i trzeba ruszać dalej. Ale informacja o nartostradzie do Kuźnic nas zaciekawiła i właśnie wtedy zdarzyło mi się nią pojechać. Z Kuźnic kolejna Nyska zawiozła nas na Butorowy (po drodze zaliczyliśmy piękny obrót 360 stopni, na środku skrzyżowania, po którym kierowca, bez słowa komentarza ruszył dalej. My też nie odezwaliśmy się słowem ). Po Butorowym (jeśli dobrze pamiętam, to na nartach) doczłapaliśmy jeszcze na Gubałówkę. Zjazd w dół i na kwaterę. Następnego dnia, śniadanie w barze na przeciwko dworca PKP - zrzutka na 2 jajecznice na czterech i płucka dla dziwnego kolegi i powrót do Krakowa, literalnie bez grosza przy duszy. Jeszcze tylko opieprz od rodziców za małą samowolkę (to był świat bez komórek, a my solennie obiecaliśmyzachowywać się poprawnie) i zostały piękne wspomnienia. Jeśli dobrze pamiętam, to zdjęcie zrobione na górze Nosala. Początek nartostrady, za plecami robiącego zdjęcie.
    1 punkt
  15. "To" ma 21 lat,tyle co mój rower.Zjeździło pół świata,było w Kalifornii,Iranie i Kurdystanie,a także Gagauzji,Nachiczewaniu,Nagornym Karabachu i Naddniestrzu.Wszędzie potrafiło odnaleźć się w lokalnej kulturze i dopiero na tym forum spotkała je fala hejtu... Jak żyć...
    1 punkt
  16. 1 maja świętowałem z kolegą Przemkiem na Rysach. Udało się trafić w warunek idealnie. Nawet Rysa odpuściła w słońcu po 14, co w sumie było kluczowe. Zjeżdżaliśmy w dół około 16 i całość góry była już miękka, warunki rewelacyjne. Krótka relacja zdjęciowa. Tatry widziane rano z Gliczarowa, generalnie wiosna. 1 maja, przed 8 rano 80% parkingu już zajęte. Na asfalcie do Moka było tłoczno. Tak idziemy kiedy nie ma śniegu Widok ze schroniska. Po lewej kocioł, nasz cel. Śnieg do zjazdu zaczynał się od Czarnego Stawu. Śnieg pod wodą w Czarnym Stawie. Przepinka z trekingów na buty skiturowe Stok nad Czarnym Stawem z bliska Towarzyszyła nam 30-osobowa wycieczka z Serbii/Czarnogóry, musieliśmy ich wyprzedzić :-) Żleb Rysa Podejście na Niżne Rysy, szczyt główny z lewej. Bula pod Rysami Najtrudniejszy zjazd Zachód Grońskiego, bardzo dobrze widoczny z kotła. W żlebie Rysa Przełączka na końcu żlebu, tutaj już bardzo wąsko, szerokość 2-3m. Początek podejścia na szczyt z łańcuchami Widok ze szczytu Zdobywca na szczycie Zjazd w kotle i widok na dolny żleb Resztki lodu z Czarnym Stawie Weszliśmy na sam szczyt bez nart, ale zjazd jest dopiero ze żlebu Rysa. Musieliśmy odpuścić górną wąską część ze względu na dużą ilość pieszych. Tam i tak nic poza zsuwem nie da się zrobić. Zjazd zaczęliśmy trochę niżej po rozszerzeniu się żlebu. Było emocjonująco chwilami i było pięknie. Warto raz się pomęczyć 5h z nartami i butami skiturowymi na plecach. Całość tury zajęła nam 12h z długimi postojami i kontemplowaniem gór. Pojechałem w Tatry tylko na jedną dobę na jeden zjazd, trochę dłuższy niż BSA Piękny kocioł i piękny górny żleb. Dla porównania warunków można spojrzeć na letnią relację Marboru
    1 punkt
  17. Do żlebu Rysy jest spokojnie, do 35 st, szeroki stok. Nawet dolny żleb (ten bliżej Czarnego Stawu) jest dość szeroki, na pewno nie poraża, jeśli tylko ma się objeżdżone podobne stoki. Stromo robi się dopiero w żlebie Rysa. Myślę że tak do połowy żlebu jest 40st, mierzyłem to raz gdzieś w dolnej części. Około w połowie żlebu nachylenie wzrasta i wg Życzkowskiego/Wala max jest 44st i rzeczywiście to czuć (trudność 3+). I tam robi się poważnie. Nie licząc bardzo wąskich ostatnich 200m, to poza tym szerokość jest wystarczająca do skręcania. Blokadę natomiast mogą powodować piesi, którzy idą brzegiem żlebu (aby przy jakimś błędzie nie wylądować na człowieku). Najtrudniejsze dla mnie było kilka pierwszych skrętów, wyczucie śniegu czy trzyma. Trochę się zsunąłem przy 2-3 skrętach, później już poszło. Czyli naprawdę trudna jest górna połowa żlebu Rysa. Całość od góry do Czarnego Stawu jest w zagrożeniu lawinowym, dlatego ja wybrałem wiosnę z jedynką lawinową na zjazd. Górsko jest tam cudownie, wszystko robi o wiele większe wrażenie, niż widok np. z Moka. Dodam jeszcze dwa zdjęcia z sieci. Tutaj prawie cała trasa zaznaczona bez dolnego piargu nad Czarnym Stawem Żleb Rysa i szczyt
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...