Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
14.08.2021 - 14.08.2021
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 14.08.2021 uwzględniając wszystkie działy
-
2 punkty
-
Bzdura......u nas sprzątaczka czy kierowca mogą sie przekwalifikować nawet na członka rady nadzorczej w spółce skarbu państwa i nie potrzebują żadnego "świstka"...........ba - nawet nie muszą być kreatywni2 punkty
-
Prawie niemożliwa to jest jazda na nartach na Saharze, z naciskiem na prawie :), więc bez paniki. Póki co mamy dość liberalne przepisy np na autostradach + znikome ryzyko kontroli, co sprawia że bez większych obaw o mandat można jechać 160-180 km/h a nawet więcej. Natomiast obecne mandaty są śmiesznej wysokości na tle innych krajów UE, a jednocześnie w ilości śmiertelnych wypadków przodujemy. Podwyżka mandatów to moim zdaniem kwestia nieunikniona, ale fakt że kwoty rzędu do 5 tyś za >30 km/h wydają się kosmiczne - tutaj jednak ustawodawca powinien trochę rozróżnić, bo ja np inaczej widzę jazdę 80 km/h w strefie zamieszkania, pod szkołą, niż jazdę 151 km/h na ekspresówce, a oba te przypadki wyczerpują znamiona przekroczenia >30 km/h.2 punkty
-
Mogę powiedzieć że zgadzam się z Twoim zdaniem. Zważ jednak, że dyskutujesz i masz do czynienia z ludźmi którzy przygotowani są do roli wykonawcy poleceń! Oni zadowoleni są jeśli przedstawi im się zadania i zarazem pozostawi możliwość wyboru kilku opcji wykonania. Oni słowo "wolność" rozumieją jako coś co może spowodować szkody, naruszy czyjeś interesy, spowodować może trudności, nieszczęścia itp. Oni wszystko, każdy rodzaj działalności, ba, zycia, chcą mieć ujęty w ramy przepisów do przestrzegania. Wszystko uregulowane, nawet godziny włączania pralki!!!! (A kiedy wolno jeść, robić kupę, bzykać się, spać...?) Wszystko wokół czego się obracają chcą mieć ustalone w przepisach i systemie kar za odstępstwa! Taki kij i marchewka. Jeśli ja gdzieś napisałem o pewnych problemach Rosjan z internetem, od razu ktoś napisał, że nie mają dostępu do niego. Prawda jest taka, że to amerykanie blokują dostęp do pewnych danych i programów które uznają za ważne, w obronie swoich interesów nie otwierają się dla niepewnych rejonów świata. Oczywiście, te marginalne trudności dotyczą programistów wykorzystujących dane i oprogramowanie np. krajów NATO. Wolność to nie tylko z możliwość jazdy do sąsiadów bez wiz. Nie znam szczegółów, ale nie wiem czy aby obywatele Rosji nie muszą mieć wiz przy podróżach do większej liczby krajów niż obywatele Polski. A propos podróży, piszemy tu o ograniczaniu emisji a za wartość uznajemy możliwość podróżowania. To tak jakby mówić o ograniczeniu ilości zjadanych kalorii , o diecie, przy jednoczesnym korzystaniu z wszystkich sieci fast foodów i lodziarni. To taka logika jak utrzymywać wstrzemięźliwość płciową a korzystać z każdej okazji do zaliczenia kolejnego partnera, takiego spod latarni i z krzaków także. Mądrzejszy od razu kapnie się o co chodzi, od razu dostrzeże idiotyzm, głupiec niczego nie zauważy. Skoro trzeba ograniczyć wyngiel bo CO2, to ograniczy, a skoro wolno jeździć i latać gdzie popadnie, to będzie latał bo nie skojarzy że też emituje CO2. Szkoda czasu i słów, i tak będzie jak będzie. Czarno to widzę przy poziomie społeczeństwa. A może to społeczeństwo celowo jest sprowadzane na niższy poziom aby się go pozbyć, jak baranów?2 punkty
-
Byliśmy w punktach widokowych. Po czeskiej stronie nie widać żadnych robót. Za to po naszej praca wrze aż do Lubawki. S3.2 punkty
-
W NL od roku na wszystkich autostradach w dzień od 6-19 ograniczenie do 100kmh kwestie CO2 😂 i przekroczenie jednego km/h to chyba 40€ . W miastach i miasteczkach chcieli wprowadzić 30 km/h ale projekt nie przeszedł .Przy takiej prędkości autostradowej wręcz się usypia ,a obok ciężkim zestawem ciśnie kolega 90kmh…. To dopiero kretynizm! Gdzie jakość dróg jest rewelacyjna .1 punkt
-
Tempomat aktywny załatwia sprawę. Dużo jeżdżę autem, 70k rocznie. Widzę codziennie Koreańczyków jak jadą do fabryki LG pod Wrockiem. Jak widzę nowe auto segmentu C, D lub E na Warszawskich blachach to na 90% w środku siedzi Azjata. Ciekawe ze oni śmigają służbowymi, a rodacy nawet na dyrektorskich stanowiskach w LG cisną do roboty własnymi autami 🙂 Odnosnie mandatów. Powinny być odzwierciedleniem zarobków. W biednej Polsce obecne stawki są OK i uważam, ze ich podwyższanie to tylko skok na kasę rodaków.1 punkt
-
No cóż Janusze ..czy mistrzowie.. mnóstwo kierowców którzy codziennie jadą do pracy i potem do domu nagle jada w trasę wakacyjną czyli znajdują sie w sytuacji która jest dla nich nowa (lub niezbyt częsta) a przecież wydaje im sie ze dobrze jeżdżą bo przecież w swoim miasteczku i na drodze która znają są dobrzy....ba na parkingu pod marketem czy na torze potrafią kręcić bączki i kontrolować widowiskowo wchodzące w poślizg auto....okazuje sie ze po 5, 8 czy 12 godzinach spędzonych za kółkiem jadąc do Chorwacji są w totalnej dupie bo "znużenie" kładzie każdego bez względu na umiejętności - i trzeba o tym wiedzieć bo to największy "zabójca" w lecie - brak znajomości własnego organizmu.1 punkt
-
Z ostatnim zdaniem zgadzam się po całości. Co do badań psychologicznych, a nawet psychotechnicznych to jak najbardziej. Ja mam pewno kłopot z Aspergerem. Dodałeś trochę przewin narodu, ciężko się nie zgodzić. Co do mistrzów prostej to trochę pudło, gdyż mieszkając we Wrocku sporo tłukę się po górach. Tu masz racje, ze technika jazdy plus znajomość trasy sporo ułatwia. Moja intencja nie było wyśmiewanie kierowców, a pewnych drogowych zachowań, niestety związanych z nieprzewidywalnością i łamaniem podstawowej zasady, ze jak jesteś wyprzedzany nieważne z której strony to nie przyspieszasz, szczególnie gdy chwile wcześniej woziłes się. Tyle. Kodeks. Plus możemy wężykiem zaznaczyć twoje ostatnie zdanie bo celne. Za dużo testosteronu, za mało empatii. Dodam, ze drogowe lebiegi i przysłowiowi łysi w beemce mi nie przeszkadzają, bo są konsekwentni i dość przewidywalni, choć Janusz w sumie tez, zawsze trzeba mieć na uwadze, ze nagle ambicjonalnie przyspieszy oraz cie nie wpusci i pociągnąć jeszcze trochę, choć czasem to komplikuje życie.1 punkt
-
Nie każdy antytalent może jeździć autem. Miałem kolegę, który mimo młodego wieku, miał zbyt słaby czas reakcji, by móc prowadzić. Zrobił prawo jazdy, ale w krótkim czasie miał 3 stłuczki. Wszystkie polegały na wjechaniu komuś w tyłek. Przestał jeździć, bo mówił że nie nadąża z nagłym hamowaniem. Problemem nie są jednak antytalenty. Przeciętny Janusz ma całkiem przeciętne zdolności, wcale nie koniecznie słabe. Problem w tym, że nie jest zainteresowany doskonaleniem swoich umiejętności. Nie zastanawia się jak jeździć lepiej, nie ćwiczy dobrych manewrów. Często natomiast powiela durne schematy. Upieranie się, że wciskanie klaksonu nie wpływa na czas i szybkość reakcji to dla mnie też forma "januszowania". Najpierw klakson, to jeden z durnych schematów, powielanych przez wielu kierowców.1 punkt
-
Dokładnie .... niektóre odruchy zostają na zawsze, kwestia "wyjechanych" kilometrów1 punkt
-
1 punkt
-
Mam wrażenie ze w takim Istambule miejscowy prędzej wyjechałby na ulice bez hamulców niż bez klaksonu ..w Nowym Yorku pewnie tez.1 punkt
-
Nie wiem czy opóźnia. W stylu włoskim jest to jednoczesna reakcja, zostaje ręka i noga, kwestia koordynacji. W Tucsonie tyle trabilem, ze wyczerpałem ilość i się zepsuł, wtedy przez chwile na cito musiałem się oduczyć. Reakcje na klakson rozne bywają, od leku, przez atencję, po agresje, wiec może dobrze, ze nie trąbisz.1 punkt
-
Ja jeździłem przez rok z popsutym klaksonem. Okazuje się, że nie jest do niczego potrzebny. Wiele razy mi go brakowało, ale nigdy nie wpłynęło to realnie na bezpieczeństwo. Teraz mam sprawny, ale już się odzwyczaiłem od używania.1 punkt
-
Dlatego warto mieć mocniejsze auto. Janusz wtedy w szoku, bo nawet nie zdąży się zorientować kiedy go miniesz. Btw. Kiedyś wyprzedziłem z prawej gościa z naklejką "Lewy pas to nie kółko różańcowe" I jeszcze taka ciekawostka lokalna. Lewy pas, nagminnie blokują Koreańczycy. W ogóle to jakoś dziwnie jeżdżą. Radzę uważać w południowych okolicach Wrocławia.1 punkt
-
Prowokowanie na tej drodze polega miedzy innymi na tym, że jadą prawą stroną i potrafią ci specjalnie zwolnić by auto z lewej wpadło na wyprzedzaniu. Co ciekawe tam jest takie specjalne miejsce gdzie przed pasami jest wjazd z bocznej czyli dochodzi jeszcze wyprzedzanie na skrzyżowaniu. A tych też trochę jest. Najgorsze jest to że zatrzymują nawet te auta co jadą minimalnie szybciej typu ~5km/h. Po prostu liczy się statystyka i stukanie mandatów. Jeśli już to przy drobnych różnicach prędkości to wystarczyło by coś takiego jak pouczenie. Kiedyś dostałem stówkę też koło domu blisko osiedla. Na 50-ce 80 miałem ale sympatyczny policjant wprost powiedział, że gdybym miał 70 to by mnie puścił. @Spiochuwszystko zależy gdzie. Ja mam obraz z perspektywy podgórskiej i górskiej gdzie jak sięgam pamięcią nie mogę sobie przypomnieć kiedy ostatnio widziałem radiowóz. Owszem staną czasem a nawet często przy głównych drogach ale to wszystko. A co do miast zgadzam się. Trzeba mieć wielki niefart lub po prostu pomroczność umysłu by wpaść. Natomiast mandaty mandatami i kij z tym. Gorzej z punktami, tymi recydywami i jeszcze chcą okradać przy składce na OC.1 punkt
-
Tyle miał w zł - Brutto. Nie twórz kreatywnej księgowości, gidze porównujesz brutto w PL do netto w DE. Jak bym nie liczył, wychodzi że jak wyjadę do DE to zostanie mi DUŻO więcej kasy. Blokują mnie jedynie inne aspekty. Dopiero jakbym lubił dużo korzystać z usług to już nie będzie tak różowo. Wszystko ma przyczynę i skutek. Jeśli ktoś się wyrwał z biedy lub z patologii to jest po prostu wybitny. Może nawet trudne warunki go wzmocniły. Tylko osób z taką psychiką jest niewiele, większość powiela wzorce rodziców. Powiedziałbym nawet, że istnieje coś takiego jak "bieda mentalna". Ktoś teoretycznie może się łatwo wyrwać z biedy, ale nie potrafi tego zrobić. Nie myśli przyszłościowo, nie potrafi się zmobilizować, jest podatny na reklamy i inne pokusy itd. Nieporadność bogatych dzieci to też skutek wychowania, w którym mieli wszystko bez wysiłku.1 punkt
-
1 punkt
-
Otóż jest to być może ta jedna jedyna okazja aby dostąpić tego zaszczytu bezpośredniego kontaktu z "władzą" - kierowca vs policjant i wszystko w rękach tego drugiego. Oto on zadecyduje o naszym być lub nie być. Anarchistów nie słucham bo lepsze złe prawo niż anarchia. Nie odniosę się bezpośrednio do postu źródłowego albowiem nie znam pełnego tekstu rozporządzenia czy też jego projektu. Polecam natomiast zapoznać się z ustawą Kodeks Wykroczeń a konkretnie z zasadami i warunkami orzekania kary a także w szerszym kontekście czym jest kara i jaką ma spełniać rolę. Ogólna liczba wykroczeń drogowych mnie nie interesuje bo to jak w przypadku nietrzeźwych kierowców jest szarą strefą. Jedynym miernikiem są zdarzenia skutkowe a tu jest podobno dramat. Kary systematycznie idą w górę a statystyka zdarzeń pozostaje na coraz większym poziomie czyli rola prewencyjna kary nie odnosi skutku czyli jej zaostrzanie nic nie wniesie. Z drugiej zaś strony jednym z istotnych czynników na wymiar kary jest umyślność działania sprawcy i być może ustawodawca w domyśle uznał że te 30+ jest właśnie ta granicą. Kolejny element bezsensowny to tzw automatyczne systemy kontroli ruchu - bezduszny system nakładający grzywnę nie stosując zasad ujętych w ustawie. A może jesteśmy tak doskonałymi kierowcami że te 130-150 a może więcej - kompletna głupota - pow. 100 nie mamy żadnych szans. Jak macie biegłych znajomych to spytajcie o rzeczywiste prędkości zderzeniowe wypadków śmiertelnych. Bumer pisze będą Was lać w dupę - sami lejemy się w pupe drogi kolego sami - ruch drogowy, kolejowy, wodny powietrzny był jest i będzie regulowany albowiem celem regulacji jest ochrona wartości wyższej jaką jest zdrowie i życie ludzkie. Na koniec coś o gliniarzach - prewencja ma to generalnie gdzieś mają inną robotę natomiast policjanci WRD to inna bajka, tam liczy się statystyka, tylko i wyłącznie statystyka. Każdy nieudolny komendant, naczelnik, kierownik uratuje dupę statystyką więc presja na zwykłych kontrolerów jest tak duża że na litość bym nie liczył. W końcu łatwiej wypisać kwit niż pół dnia się pisemnie tłumaczyć z zastosowanego pouczenia ( które wg. mnie winno być podstawowym środkiem oddziaływania wychowawczego w większości ujawnionych bez skutkowych wykroczeń drogowych)1 punkt
-
Pisałem że obecnie większość społeczeństwa zdolna jest jedynie do wykonywania poleceń, sami nie są kreatywni i nie potrafią analizować zdarzeń i wyciągać wnioski, musi ktoś za nich myśleć. Przykłady: 500+, podania o mieszkanie, urzędy pracy, pomoc społeczna itp. Takie społeczeństwo zarządzane jest przez system nakazów i zakazów, nagród i kar. Taki system jest w większości akceptowany przez społeczeństwo, uznawany za jedyny słuszny kierunek. Rząd albo jest tak samo głupi jak opisana większość społeczeństwa, lub tak perfidny, że do osiągania swoich celów bardzo chętnie korzysta z wprowadzania przepisów, zasad, ale także i kar. Dopóki nie rozp..... tego układu będzie coraz gorzej. Wracajac do przepisów ruchu drogowego, jestem przekonany że wystarczyłoby 25 znaków drogowych aby odbywał się on sprawnie. Proszę poczytajcie o przepisach dotyczących ciągniecia przyczep, parkowania, ruchu pieszych, ruchu innych użytkowników drogi, używania świateł, itp. Te wszystkie przepisy to pułapki na kierowców. Kiedyś musi się zdarzyć ze nie zauważysz jakiegoś znaku, mimo ogromnej uwagi czegoś nie dostrzeżesz, no i masz srogą karę! Ta kara jest wyrazem wyższości władzy nad Tobą. Oczywiście, zawsze władza będzie Ci tłumaczyć że karząc Ciebie robi to dla Ciebie, dla Twojego dobra. Abyś kur.. zapamiętał, jak pies podczas tresury. Władzy oczywiście nie chodzi o Twoje bezpieczeństwo, choć to też jest jakimś tam celem rządzących, ale o kasę i sprawowanie kontroli nad Tobą. Władza chce abyś bojąc się kary postępował jak ona chce. I nie tylko dotyczy to motoryzacji, ale także wielu innych aspektów naszego życia. Władza to władza ma nad Tobą kontrolę. Opiszę tu śmieszny, ale wiele mówiacy przypadek mojego kolegi. Miał on zwykła sraczkę. Jechał samochodem, no i nie mógł wytrzymać. Stanął więc na ulicy koło krzaków, wpadł w nie i opróżnił się. Namierzył go monitoring miejski, doszli kto to w tych krzakach był i wezwali. A że mój kolega to poważny człowiek , urzędnik państwowy na kierowniczym dyrektorskim stanowisku, udał się do straży miejskiej z wyjaśnieniami. Oczywiscie dano mu wiarę, no bo to poważny chłop, nie jakiś pijoczyna, ale mandat musi być!!! Zapłacił więc za nieprawidłowe parkowanie na ulicy gdzie utrudniał ruch!!! Władza to władza! A taryfikator, już samo posiadanie samochodu jest de facto karane. Proszę zliczyć te akcyze, waty, opłaty paliwowe, ubezpieczenia nawet remontowanych i nie uczestniczących w ruchu aut, te kary za nieterminowe opłacenie składki OC podczas gdy umowa nadal trwa bo nie była wypowiedziana, te opłaty za postój, stawki podatków za garaże, miejsca parkingowe, nalepki na tablice, karty pojazdu, opłaty recyklingowe, cła, nalepki na szyby, itp, itd. M:otoryzacja się kończy, to już jej kres, ostatnie lata. Najfajniejsze jest to, że ci którzy ustanawiają te przepisy i kary, praktycznie nigdy ich nie płacą ani nie przestrzegają przepisów. Już widzę te komentarze akceptujące system kar! No bo jak jest się wytresowanym elementem społeczeństwa to trudno o innąa reakcję. Będą Was lać w du... a Wy będziecie im za to wdzieczni!1 punkt
-
1 punkt
-
Wiec,zapytaj kolegi czy przenosi się z rodzina na warunki niemieckie ponosząc wszystkie jego koszta czy będzie wegetował po studencku-czyli w 5 na wynajmowanym mieszkaniu a rodzina w PL i farmazony opowiadał jakie to rarytasy? Mam znajomych co pracują w Tesli w NL i są to standardowe zarobki brak rewelacji oczywiscie różnice robią techniczne,inżynierskie stanowiska w płacach . Realia są takie że w PL ludzie żyją bardzo dobrze i patrzę na swoje środowisko czy rodzinę które są w różnych miejscach polski,nikt nie narzeka a nie na to co inni opowiadają . Moja szwagierka która w domu robiąc paznokcie nie schodzi mniej jak 5 tysia zł na miesiąc.(paznokcie! klei pazury! ) Czyli granice 1500€ i to jest minimum europejskie a nie jakieś dziwne wyliczenia podane do ogólnego wkurwienia. Elektrycy,informatycy,fryzjerzy, ,kosmetyczki,osoby prowadzące swoje galerie,o budowlańcach nie wspomnę,mechanicy,lakiernicy,lekarze,stomatolodzy,kucharze,o restauratorach lub tych co maja duże firmy komisy pisac nie trzeba i wielu wielu innych których znam a mieszka w Polsce ( oczywiście każdemu mało ale to inny temat)… Mój ojciec który jest emerytem 74 lata ale nie potrafiącym siedzieć na dupie i świetnym blacharzem sam.w miesiąc do emerytury śmiało drobi 4 tysia kiedy oczywiście chce i zdrowie mu pozwala . Patrząc na to forum gdzie osoby spędzają na nartach po 20-40 dni na stoku? Za co? Za Kuroniówkę ? . Oczywiescie są tacy co im się nie chce tylko widza jak inni zarabiają i ciągły lament ze bieda,ruina lub zawody takie jjak służba zdrowia(pielęgniarki czy ratownicy bo nie lekarze) ogólnie emerytury to jest przepaść płacowa bez dwóch zdań . …. te domy wznoszące jak grzyby po deszczu raczej tez nie za 500+?…. Także przepaść płacowa to była lata temu … Zastanawia mnie również to piwo w Amsterdamie za 30 zł,gdyż kilka lat w samym Adamie mieszkałem i nigdy nie zdażyło mi się zapłacić więcej jak 2,5€ za browar, no chyba ze w ekskluzywnym bu…. lub hotelu 5 gwiazdkowym. Skrzynka w sklepie do dziś kosztuje 8€ plus kaucja . A browek od 3 do 5€ w zależności od miejsca .. To raczej tani napój w cenie kawy.1 punkt
-
W wolnym kraju, państwo powinno regulować możliwie najmniej dziedzin życia i w tym Rosja jest lepsza od Brukseli. Nie stworzono tysięcy bzdurnych przepisów, tylko po to by napędzić urzędnicza machinę. Ograniczenia są potrzebne jedynie tam, gdzie są istotne szkody dla innych. Można jednak podjeść do tego z innej strony. Po prostu Twój dom ma spełnić racjonalne normy hałasu czy zanieczyszczenia. Np. Możesz palić jak chcesz, byle dym mieścił się w ustalonej normie. Możesz włączać dowolne urządzenia w dowolnych godzinach i mieć 100 psów, dopóki hałas przy Twoich drzwiach/oknach czy na granicy działki wynosi poniżej ileś tam dB w dzień i ileś dB w nocy. Wtedy, gdy ktoś lubi majsterkować lub jego pies wyje całą noc, musi tylko zadbać o wyciszenie ścian, a sąsiadom nic do tego co będzie robił. Warto by też promować produkcję cichych urządzeń. Istnieją już nie tylko pralki, ale nawet kosiarki, które mało uprzykrzają życie sąsiadom.1 punkt
-
1 punkt







