Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 24.03.2022 w Odpowiedzi
-
8 punktów
-
8 punktów
-
Cześć, Śliczne zdjęcia wychodzą jak się jest nieco niżej gruntu niż te tysiąc metrów. Wtedy kompozycja zdjęcia jest lepsza, bo to co jest na ziemi nie wygląda jeszcze tak płasko. Z robieniem zdjęć nisko jest jednak taki problem, że nisko często trzeba walczyć o utrzymanie się w powietrzu. Zajęcie się robieniem zdjęć a nie kręceniem termiki może zakończyć się utopieniem i koniecznością przedwczesnego lądowania Noszenia wczesną wiosną / późną zimą bywają jeszcze słabe. W lecie czasami jest zaś tak, że nosi wszystko i wszędzie Do tego oczywiście utrzymywanie separacji w powietrzu (wyżej ludzie jakoś się rozlatują i jest luźniej) i turbulencja, która nisko bywa mocniejsza przez rzeźbę terenu. Jakkolwiek tak to wygląda ok 150...200 metrów nad startem ale w lecie: https://photos.app.goo.gl/mGgWcC9xg58GQSPE8 albo tutaj https://photos.app.goo.gl/vobH3cZRoY697b1u85 punktów
-
5 punktów
-
Podsumowując dzisiejszą jazdę na Słotwinach w Krynicy mogę napisać że było lepiej niż zakładałem. Stok w miarę trzymał się do 10 godziny, potem bardziej miękko ale ludzi niedużo więc dalej przyjemnie się jeździło. Przetarcia są na tym szerszym stoku patrząc z dołu, dlatego wyratrakowana była jego połowa szerokości, tam całkiem ok. Kilka ciemniejszych miejsc na obu stokach było, rano te miejsca przylodzone, w południe podeszły wodą. W niedziele pewnie kończą sezon, spokojnie można jeszcze w ten weekend pojeździć. Podobnie u sąsiedniej Areny - w niedziele kończą sezon, śniegu tam na oko trochę więcej. Na jutro był planowany debiut w Kasinie ale jednak wycofali się ze wcześniejszego komunikatu że jutro działają... Będą działać w ten weekend i kończą sezon. Stok o godzinie 10 Po godzinie 11 Jak kończyłem o 12 to było +10 st.4 punkty
-
Kiedyś w połowie kwietnia jechaliśmy na narty do Trafoi. Kolega który nas wiózł jechał z Warszawy, zmienił dzień przed wyjazdem opony na letnie nówki sztuki. Całą drogę było super. Mokry śnieg zaczął padać pięć kilometrów przed Trafoi. Udało nam się dotrzeć nawet do tablicy z nazwą miejscowości. Nie udało się nam dopchać auta do hotelu. Później się okazało, że to było z 300 metrów. Wróciliśmy się kilka kilometrów do stacji benzynowej i kupiliśmy łańcuchy. Na nich udało się dojechać. Śnieg na ulicach Trafoi leżał 2 dni. Kolega ma te łańcuchy tylko do tych letnich opon, do zimowych nie pasują, inny rozmiar. Czy w Sölden spadnie śnieg tego nie wiem. Podczas tamtego pobytu pojechaliśmy na jeden dzień do Soldy. Przez jedną noc spadło ponad 1.5 metra śniegu. Nie wiem jakim cudem udało się utrzymać drogę dojazdową do Soldy w dobrym stanie. Pierwszy raz jeździliśmy nie wiedząc gdzie są trasy narciarskie. Takiego freeride więcej nie miałem.4 punkty
-
4 punkty
-
Po perypetiach Covidowych jesteśmy akurat w dolinie Paznaum. Dużym plusem był brak konieczności robienia testu dla dziecka 12+ aby wjechać.Tutaj jakby wszystko zmienione o 180 stopni brak maseczek, Covid jakby odwołany. Po stronie CH jak i A ludzie w knajpach kompletny brak obostrzeń. Ale tak wogóle to klawo jest!!! Parę zdjęć z Ischgl.4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Niezupełnie tak jest Pkw und Lkw mit einem höchstzulässigen Gesamtgewicht bis zu 3,5 t dürfen während des Zeitraumes 1. November bis 15. April bei winterlichen Fahrbahnverhältnissen wie insbesondere Schneefahrbahn, Schneematsch oder Eis nur dann in Betrieb genommen werden, wenn an allen Rädern Winterreifen angebracht sind. Opony zimowe muszą być na obu osiach,nie na jednej,ale tylko wtedy,gdy na drodze panują warunki zimowe (śnieg,błoto pośniegowe lub lód) ,na suchym asfalcie nie ma obowiązku ich stosowania w w/w okresie,po prostu na taki odcinek nie wolno nam wjechać,i dopiero wtedy dostaniemy mandat,gdy wjedziemy.Jeśli mamy pewną prognozę wiosenną,można na określone trasy jechać na letnich,co nieraz mi się zdarzało...2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Słaba zima tej wiosny, więc chyba zaryzykuję 😁 Ma być cały czas dodatnia temperatura, pokazują jedynie niewielkie opady deszczu i deszczu ze śniegiem, więc liczę, że będzie tylko mokro na jezdni, więc letnie opony powinny być bezpieczniejsze. Ewentualnie skorzystam z pomysłu @marionen i kupię łańcuchy na miejscu. Dzięki za informacje! P.S. Chętnie usłyszę aktualizację informacji od kogoś kto jest/będzie na miejscu w najbliższych dniach1 punkt
-
Nie pomoże, bo ilość informacji jaką podałeś jest skąpa, jak jeździsz (umiejętności), jaką jazdę preferujesz, jaki budżet. Najpierw jest kwestia wyboru typu narty (SL, GS, AR, AM), a nie konkretnego modelu. Raczej narta wąska pod butem (np. do 72-74 mm), czy na SL łatwiej się uczyć to kwestia względna. Do nauki prawidłowej techniki raczej dłuższa narta. Chociaż wysoki nie jesteś. Jeżeli Volkl 165 SL pasował, to nie jest zły wybór. Generalnie raczej wybór narty z dobrej półki, aby jej niedostatki nie utrudniały nauki.1 punkt
-
Zależy gdzie. Śnieżynka ładnie trzyma w zacienionych fragmentach. Na Loli nawet woda. W innych miejscach miękkie na twardym.1 punkt
-
1 punkt
-
W ramach enigmatycznej zajawki - na race alpine chyba nie wypada, tam poważne alpejskie, kwatera ogarnięta, trochę covidove zamieszanie, w niedzielę pierwszy start polskich zawodniczek w czymś bardziej poważnym czyli Mistrzostwa Niemiec Telemark kategoria U16. Kto był na Białce dziewczyny zna (bądź mógł poznać) a jak nie był to gapa ... W wolnej chwili coś więcej - jutro lekki rekonesans i trening. M.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Na południowych wystawach oczywiście już są. W niedzielę miałem w planie Lodową Kopę( 2602) ale od lodowej przełęczy ze śniegiem było licho więc skoczyło się na Lodowej przełęczy i czerwonej ławce . W cieniu jeszcze można było trafić na puch , a na południowych wystawach poniżej 2100m już cudowne firny . Zdj 1 Widok na czerwoną ławkę lodową przełęcz zdj 2 Z lodowej przełęczy widok na Pośrednią Grań zdj 3 z Czerwonej ławki widok na Łomnicę Durny oraz lewej skiturowo popularne Baranie Rogi zdj 4 Firny z zjeździe z Czerwonej Ławki1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dzisiaj miał być Poniwiec, ale pod wpływem postu Marcina wygrała Czantoria🙂 I to był dobry wybór. Parking darmowy pod samą kolejką nawet o 11 godzinie. Ludzi mało, większość bez nart😉 Jazda bez kolejki. Warunki wiosenne, ale w cieniu jeszcze twardo. Kilka zjazdów Faturką, potem już do końca jazda na czerwonej i 4 godzinki minęły jak z bicza strzelił🙂 Movie002.mp41 punkt
-
SKI Arena Szrenica, sobota 19 marca. Cel sezonu zrealizowany. Rzutem na taśmę jak niechybnie się okaże. Lecz po kolei. Jadąc w tak pięknych okolicznościach atmosferycznych powinno zakazać mi się prowadzenia jakiegokolwiek pojazdu. Stanowię zbyt duże zagrożenie dla otoczenia. A może to pejzaże mnie atakują?! Labski Szczyt, Wielki Szyszak, Śnieżne Kotły... Zazdroszczę mieszkańcom pobliskiej Jeleniej Góry, tam nawet na światłach można się zapatrzyć - dobrze że mają sekundniki. Na miejscu meldujemy się o godz. 9. Frekwencja umiarkowana, tym razem zaopatrzony w aplikację do parkowania niemal z marszu na wyciąg. Na rozgrzewkę Puchatek więc dwuosobowe krzesło z lat sześćdziesiątych, dobra lektura wskazana. 15 minut pierwsza - 1,5 km sekcja. Pod nartą twardo, wręcz bardzo twardo. Jak ktoś potrzebuje dobrej akupresury stóp to polecam Puchatka z rana. Nieco wyżej na Śnieżynce, Hali Szrenickiej i górnej "sekcji" Lolobrygidy takie warunki przez cały dzień. Potem przyszła pora na Śnieżynkę, Lolę i Halę Szrenicką. W ośrodku w dwóch miejscach tyczki i wydzielone miejsce na zawody - górny fragment Lolobrygidy wzdłuż orczyka Świąteczny Kamień i Hali Szrenickiej. W niczym to jednak nie przeszkadza. No, może poza tym że młodzież szarżuje na rozgrzewkach - jedna młoda dama wpadła na małżonkę na Hali. Po chwili bóle w okolicy więzadeł krzyżowych się odezwały, więc jazda na pół gwizdka na Nimesilu. O nieprzecenionej roli "Świątecznego Kamienia" przekonałem się niebawem - przy okazji wizyty na górnej sekcji wyciągu Szrenica. A to kolejne 15 minut codzienną prasę. Pojechałem z ciekawości - ocenić wizualnie zamkniętą FIS-owską czarną trasę. W promieniach słońca, zlodzona budzi respekt. Może po świeżym serwisie krawędzi kiedyś w takich warunkach się odważę - górna ściana zrobiła na mnie spore wrażenie. Orczyk nieczynny - wie ktoś kiedy ostatnio pracował? Powrócę do krajobrazowych aspektów wizyty na Szrenicy - Karkonosze gęsto usiane są tzw. skałkami. Końskie Łby, Świąteczny Kamień... Widać to nawet z kanapy Karkonosze Express: Na koniec clou wczorajszej wizyty - Lolobrygida. Szybka, szeroka i widowiskowa, twarda przez cały wczorajszy dzień aż do trzeciego kilometra - jedno z najlepszych takich miejsc w Polsce, choć poziom nie jakiś wygórowany. Raźno kroku dotrzymuje jej Śnieżynka, choć krótsza jakaś taka bardziej pofałdowana. Natomiast ostatni kilometr Loli.... Nie wiem kiedy kolega @marionen miał okazję gościć, lecz moje subiektywne odczucia zgoła odmienne. Wczoraj prezentował się jak na zdjęciach. Niech emblematycznym będzie że dziś na serwisie ośrodka SKI ARENA - SKIARENA SZRENICA - Szklarska Poręba - Sudety Lift i Szklarska Poreba zapraszają na narty obniżono rangę trasy do "trudne warunki". Na zdjęciu z ratrakiem wąska śnieżna ścieżka (50-100 cm) niemal całkowicie znikła po godzinie 14. Stawiam onuce teściowej Barbary że od jutra Lola będzie zamnknięta. Na koniec "magic photo trick" dla wahających się jaki podręczny toster nabyć. A może to operator urządzenia okazał się takim sprytem? 🤔1 punkt
-
Witam wszystkich "nartujących" korzystających z działu:"forum". Poprzedni piątek to osiem godzin w Szczyrku. Zbójnicka Kopa, Pośredni, Małe Skrzyczne. Bez euforii.Dzień spędzony na dalszej kontroli jazdy techniką Telemark. Doskonalenie tej techniki , jak mniemam każdej innej techniki narciarskiej jest opiewane ciężką pracą a taką wykonywałem. Jest dobrze, coraz mniej myślenia a coraz więcej tzw.:"odczuwania", "czucia" trudno to określić słowami. Już wiem, co zrobią narty, wiem co ja w tej sytuacji zrobię i jest dobrze, że technika jazdy, która jest niepodważalna w swoich granicach, daje możliwość wykazania się stylem jazdy na nartach. Nie jesteśmy tacy sami i to czyni nas ciekawymi. Inny układ kostny czy mięśniowy, inne spojrzenie na sposób jazdy technicznej daje niesamowitą wolność w kształtowaniu stylu jazdy idealnie technicznej. Adeptom tej sztuki od razu piszę, że bez poznania techniki narciarskiej i jej opanowaniu w stopniu bardzo dobrym, nie jest możliwe dojście elementu "stylu" jazdy w tej technice. Nie można kaleczyć "techniki" jazdy swoimi fanaberiami na temat tejże. Najpierw "technika", potem"styl". Jazda bez kijków, o tym już było, brak etyki, brak zasad bezpiecznego użytkowania Stacji Narciarskich, alkohol...O tym już było ale się nie zmieniło. Kolejne dni wolne od pracy to Nowa Osada w Wiśle. Bez litości katowałem ten stok, mam nadzieję, że poczuł. Częste zmiany nart, żeby się nie przyzwyczajać do jednego modelu, dają pozytywny efekt. Trzeba zmieniać "styl" nie zmieniając "techniki". Ciekawe doświadczenie, serdecznie polecam. Dzisiaj Nowa Osada spełniona. Jutro zobaczymy... Z serdecznymi pozdrowieniami: Stary Upierdliwy Grzyb, Pasjonat techniki Telemark.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
W jedzeniu na stoku Pingwin postawił wysoko poprzeczkę konkurencji, u nich jest dobry ekspres do kawy, porcelana, lane piwo do kufla itd., wszystko to w rozsądnych cenach i szacunek dla właściciela, bo nie stara się na siłę nazwać baru samoobsługowego - restauracją, lecz używa poprawnej nazwy Bistro. Bardzo milo wspominam pobyt Sylwestrowy w Krynicy, a najlepszą kwaśnicę to jadłem właśnie tam.1 punkt







