Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 14.04.2022 w Odpowiedzi
-
11 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
Patrząc po mnie to bardzo dobry pomysł. Skituruje od niedawna - 2 lata. Zwykle wiosną start rowerowy był ciezki. Kondycja jezdzac tylko na zjazdowkach siadała i trzeba bylo czasu aby wejsc na obroty. Po pierwszym sezonie skiturowym juz podczas pierwszych jazd na szosie poprawilem wiekszosc swoich najlepszych czasow na okolicznych podjazdach. Gdy przyszla kolejna zima podobna sytuacja miala na skiturach. Czasy podejsc takze byly lepsze juz na poczatku zimy. Poznalem tez tej zimy kilku kolarzy amatorow ale ambitnych amatorow ktorzy zimą nie wsiadaja jak wiekszosc na trenazery ale tylko skituruja. Podsumowując skitury i rower fajnie sie uzupelniaja i pomagają przez caly rok utrzymywac dobrą kondycje.6 punktów
-
5 punktów
-
@Zimnik no to kręcimy się w tych samych okolicach tylko inne dni ja bylem połazić Skrzycznem i Małym we wtorek a w środę Salatyn. Pogoda na wypad była idealna jeśli ktoś lubi ciepło. Słonce, bez wiatru super widoczność. Przy kasach szukałem tej opłaty skiturowej ale nie było jej w cenniku. Wiec ruszyłem lewą stroną w górę. Jak wróciłem to się okazało, że 5 Euro pobierają z prawej koło orczyka... Skiturowcow sporo ale 90% podjeżdżało krzesełkiem. Ja korzystając z pięknej pogody i widoków ruszyłem od dołu. Co tu dużo pisać było super. Udało sie podejść na fokach chociaż większość szla z buta. Na górze praktycznie zero wiatru, od samej grani śnieg na tyle miękki w centralnym ze zjazd byl przyjemnością. Pilsko Babia4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Tatrzańska Łomnica 13.04.2022 Wracam jeszcze do wczorajszego nartowania w Tatrach. Sezon niby wstępnie zakończyłem pod koniec marca ale minęło dwa i pół tygodnia głód narciarski się odezwał, pojawiła się stabilna pogoda, skipass zakupiony online no i wypędziło mnie w Tatry. W nocy trochę przymroziło, trasa z Łomnickiego Sedla trzymała się w równości do około 10:30, trasą przy gondoli ze Skalnatego Plesa do Startu zjechałem dwa razy po 11 godzinie, już było mocno przeryte i miękko. Potem powrót na Sedlo i tam jazda do zamknięcia. Śniegu na górze sporo, w sumie wszystko ładnie przykryte, zapory przeciwlawinowe tylko lekko wystają. Ludzi jakoś specjalnie dużo nie było, między 10 a 11 godziną po 3 minuty czekania do krzesełka na Sedlu, potem już na bieżąco, od 11 godziny zaczęły się pustki, cześć osób kończyła a część przeniosła się do knajpy. Zjazd możliwy do samego dołu, po 16 godzinie już ciapa spora, i przetarcia miejscami na dolnej trasie. Łomnickie Sedlo jeszcze pojeździ bo śnieg jest, od 20 do 29 kwietnia mają przeglądy kolejek i wtedy ośrodek zamknięty... Jak będą warunki to pewnie jeszcze otworzą na majówkę. W 2017 roku zakończyłem tam sezon 6 maja, pamiętam że @johnny_narciarz jeździł tam chyba 2 dni po mnie w ostatni dzień działania wyciągu. "Trochę zdjęć" 😁 Przerwa z piknikiem na Lomnickim Sedlu z takim widoczkiem: Kralova Hola w oddali:3 punkty
-
3 punkty
-
Trochę brak zrozumienia tego co dokładnie napisałem. Nie napisałem że tylko "pomocnik instruktora" lub wyżej jest dobrym narciarzem. Użyłem "pomocnika instruktora" jako porównawczej skali umiejętności narciarskich. Można sobie do tych umiejętności dojść bardzo różnie, można chodzić na kursy, można się uczyć samemu. Oczywiście że może się zdarzyć człowiek który zdobędzie ten tytuł i na offpiste nie będzie miał np. psyche. Jeśli chodzi o stromizmy to mam inne podejście. Nie ma co ukrywać że istotny jest dla mnie szczyt albo ładna linia. Zwykle jest tak że takie cele w Tatrach nie są łagodnie nachylone. Większość zaczyna się od 35st. Przy dogodnych warunkach jazda pomiędzy około 35-42 dla mnie jest również dużą przyjemnością, nie tylko wyzwaniem. Powyżej zaczyna się robić wyzwanie z adrenaliną, co też dla mnie stanowi przeżycie i przyjemność. Nie traktuje tego w kategoriach siusiakowego ścigania się z innymi (to śmieszne że Ty wchodzisz na taki poziom dyskusji, ale trudno). Szukam w tym fajnych wyzwań w granicach rozsądnego bezpieczeństwa. Umiejętności jazdy na 45st w dogodnych warunkach pozwalają na bezpieczniejsze poruszanie się na niższych nachyleniach w bardzo różnych warunkach. Dzięki temu można robić np. fajne i trudne wycieczki typu pętla albo haute-route. Przeszliśmy w trójkę pętlę Popradzkie-Dolina Ciężka-Dolina Kacza-Popradzkie. Świetna rzecz, typowa tatrzańska wyrypa skialp. Piękne widoki, doliny i przełęcze bez szlaków turystycznych, nigdy bym tam nie dotarł bez nart. Ale na jednym zjeździe było twardo i trzeba było sobie z tym jakoś poradzić. Na innym zjeździe było hybrydowo, ale bardzo ciekawie. Na foto zjazd z Wagi do Doliny Ciężkiej z trzema różnymi warunkami, długa dolna część była genialna.3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Cze Krzysiu, Paweł - pływanie to też wyzwanie - zawsze na tarasie się można poopalać, wypić piwko i miło spędzić czas pozdrawiam2 punkty
-
Słotwiny Arena zaprasza w Święta na narty. Godziny pracy w Święta Wielkanocne W Święta Wielkanocne Słotwiny Arena i Wieża widokowa są czynne. Zapraszamy w godzinach: Niedziela, 17.04.2022 od 10.00 do 18.00 Poniedziałek, 18.04.2022 od 9.00 do 18.00. Spędź Święta aktywnie w sercu Beskidu Sądeckiego! #złapoddech A dziś wygląda to tak.2 punkty
-
2 punkty
-
No niestety Zarska też do 15 kwietnia https://hiking.dennikn.sk/skialp/ar/5619/vynimka_pre_majovy_skialp_na_baranec_uz_neplati.html2 punkty
-
Co do nart po opadzie śniegu... Pytanie tak zadane, że raczej nie dotyczy jazdy na stoku przy wyciągu - bo ten jest ratrakowany. Odpowiedź - a to zależy co chce się jeździć? Ja sobie przyjąłem po wejściu w skitury by najpierw poznać różne rodzaje nart (starsze roczniki do kupienia za grosze). Więc w ostatnich 5 latach jeździłem na BLIZZARD SHOCK THERAPY (freeride), ROSSIGNOL S3 (freestyle), ATOMIC NOMAD BLACKEYE TI (AM), BLIZZARD EXPEDITION TA (oldschool skialp), SALOMON BBR 8.9 (AM V-tail), ELAN 888 (Limited AM), BD HELIO 105, HAGAN CORE 89. Jeżdżę na ostatnich dwóch ze względu na ich wagę. Dobrze mi się jeździ na Haganach, mają fajną charakterystykę narty uniwersalnej, pewnie gorzej tną zakręty od rekreacyjnych Crossturnów na stoku, ale w przeoranym puchu dają radę. Helio są tylko na duży, świeży opad, w innych warunkach mi mniej pasują ze względu na większy promień (21m). Chętnie wrócę do BBR na stok albo 888 - jak będę miał bagażnik dachowy Może uzupełnię opisy: http://www.skitury.fora.pl/sprzet-skiturowy,3/recenzje-nart-skiturowych-dyskusja,22301.html2 punkty
-
1 punkt
-
Moja ulubiona stacja... kiedyś, bo dawno nie byłem. Widzę, że te stare wyciągi (krzesło, poma) nie chodzą już chyba skutecznie???1 punkt
-
1 punkt
-
To zależy, które parkingi są czynne. Pod Łomnicą czasami wyłączają parking pod pomarańczową kanapą.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ale przecież się dopasowujesz do tych krótkich porannych warunków! A ja dopasowywałbym się do jazdy całodziennej. Ale w Alpach a nie Polsce.1 punkt
-
Jak mam nadzieję nie zakładasz, że nie wiem jak wygląda stok przy +15 koło południa i tysiącu osób na niebieskiej w Szczyrku:-). Ot typowe polmetrowe kartoflisko. Mozna wolac woz serwisowy i wymieniac narty, mozna tez pojechac tak jak rano, tyle ze spodnie beda mokre do kolan. Jedyne trudność będzie z dogieciem twardszej narty, bo ta będzie miała mniej oparcia niż na twardym. No ale można wtedy wyraźniej obciążyć zewnętrzna, lub po prostu jechać "po fabrycznej". Lub o zgrozo zeslizgiem. Mam 90 kg i nie jakoś nie tonę na slalomce. Ponownie napiszę że że na stoku w PL jeździ się przez 2 godziny z rana ( wystarczy gdy można na max) a potem się zjeżdża lub lepiej idzie na piwo/kawę. Zatem dopasowywanie nart do stoku to jakieś nieporozumienie. PS. Jazda korytem między odsypami to jedna w większych przyjemności.... 😉1 punkt
-
Myślę że tak. Tylko, to taka raczej bardziej będzie zagrywka PR (do rozgłoszenia w mediach), niż prawdziwa jazda, patrząc na stan stoku.1 punkt
-
Co więcej ci co maja naprawdę duże jaja, jak Bargiel, Heitz czy poznamy przeze mnie Rzasa to skromne chłopaki są co robią swoje, nie dyskryminują, nie liczą stopni, nie piją procentów. Ja dziś miałem dwa rodzaje śniegu miękko w lesie i ślisko a twardo na otwartych przestrzeniach. PS polecam filmik o Heitzu, gdzie jego poprzednicy robiący 30m skoki stwierdzili ze fajny chłopak bez nadętego ego czego każdemu życzę, laików będzie więcej. Polecam 4:33 o ego…1 punkt
-
Nie wiem czy zauważyliście ale autor wątku od stycznia już się nie odzywa w tym wątku.1 punkt
-
Jeszcze kilka lat temu mało kto podchodził koło wyciągu bo wyciąg jest po to, żeby przemieścić się gdzieś dalej. To nie jest mitologizowanie skiturów tylko realia Tatr. Szczyty koło Kasprowego i popularny Karb to jedne z łatwiejszych szczytów i żlebów w Tatrach. Więc to nie mit tylko informacja - łatwiej nie będzie Zwykle okolice wyciągów w wysokich górach dają taką możliwość sprawdzenia i doszlifowania techniki - u mnie myśl o urwaniu się od wyciągu gdzieś dalej pojawiła się na Łominckim Sedle po jeździe w żlebikach i pomiędzy skałami. Bardzo często zaczynam dzień od sprawdzenia warunków na freeridzie przywyciągowym bo chodzę dla przyjemności więc nie interesuje mnie walka na betonie w miejscu, które zjeżdżałem kilka razy. Od razu zastrzegam, że nie jest to dobre podejście bo przez to w tym sezonie wybrałem się na skitury chyba tylko 5 razy - warunki były tak słabe, że wolałem pojeździć przy wyciągu1 punkt
-
Pomijając, że sstar ma rację, że zawsze znajdzie się ktoś z większym siusiakiem co stwierdzi, że wśród PI nikt nie potrafi skoczyć małego klifu albo zjechać żlebu długim skrętem na trzy, to kluczowe jest pytanie czy jest specjalny sens pchać się w teren >40 stopni. Po pierwsze jak dobrze wiesz bardzo często niesie on zagrożenie lawinowe, szczególnie, że jeździ się prawie zawsze formacjami wklęsłymi. Po drugie przy takich stromiznach często trudno mówić o przyjemności jazdy, płynności i radości. czasem to jest po prostu walka na najbardziej napiętej uwadze (jak te filmiki z Kotłów). Oczywiście są endorfiny jak człowiek znajdzie się cały na dole. Nie mniej jednak jazda robi się fajna po pokonaniu górnego najtrudniejszego odcinka. Byłoby oczywiście inaczej gdyby jechało się w pół metrze puchu ale przy tym nachyleniu to pewnie 4 wyjdzie. Pozostaje krótkie "okno" pogodowe na wiosennych śniegach i to jest rzeczywiście fajna jazda. Do momentu jak się zjedzie 300-400 m verticalu i trafi na totalną breję niżej. Reasumując stok powyżej 35 stopni to jest jednak realne zagrożenie. Pytanie, na które każdy sobie odpowie: - czy warto tam się jakoś specjalnie pchać? Szczególnie, że można zrobić kapitalne zjazdy na mniejszym nachyleniu.1 punkt
-
1 punkt
-
Czasem dobre narty po opadach to będą slalomki, bo trochę popada a pod spodem bardzo twardo. Na skiturowych bym tak nie wykręcił. narty.mp41 punkt
-
Niedzielny Salatyn i zjazdu w 20cm puchu niestety widoczność była kiepska . W poniedziałek Skrzyczne po blisko dwóch miesiącach powrót w Beskidy na nartach , warunki fantastyczne najpierw zjazd fisem ze Skrzycznego ( fis gładki nie jeżdżony tak dobrych warunków nie pamiętam ) do wysokości 800m a potem podejście na Małe Skrzyczne i zjazd do Cyrnej . Do wysokości 900m śnieg zmrożony z 5 cm świeżym śniegiem , a niżej śnieg przypominający firn. Dziś pewnie lepiej na rower ale w weekend może wyżej znów sypnie1 punkt
-
Czy ja wiem? Trochę to mitologizowanie tych skiturów. Przecież większość podchodzi wzdłuż skoków. I tam też zjeżdża. Ze względu na wiek nie potrafię już orać 100 km na tydzień. Mam na myśli bieganie, dorzuciłem więc szosę kilka lat temu. Ale kto wie, czy nie dorzucę też podchodzenia pod górę na nartach.1 punkt
-
Wielu skiturowców jednak średnio sobie radzą z jazdą, co szczególnie wychodzi tak od 40 st i wyżej. Z moich obserwacji kolegów na żywo wynika że jak ktoś ma bardzo dobre podstawy trasowe, to na stromym jest w stanie już sam się nauczyć jeździć. Te podstawy to umiejętności typu "pomocnik instruktora". Widzę że ludzie, którzy nie mają takich umiejętności, mają problemy z dobrym bezpiecznym zjazdem, bez przewrotek. Jeździłem z kilkoma "pomocnikami" i każdy z nich ogarniał freeride bez problemu. Braki techniczne wśród skiturowców, którzy jeżdżą do 35st, są powszechne. Przykład: brak poprawnego włożenia biodra, słabe panowanie nad równowagą przód-tył co przekłada się na słabe ogarnianie obskoków.1 punkt
-
Cześć, ja się zdecydowałam na Jańskie Łaźnie w tym roku zamiast Alp (bo za daleko, żeby tam jechać z bobasem). Miło mnie zaskoczył ten ośrodek, spędziłam tam świetne 5 dni Mimo, że trwały ferie w Czechach, właściwie nie stałam w kolejkach do wyciągów (no, może dwa razy), fajne lajtowne trasy (ta czarna z Cernej Hory to taka właściwie czerwona aplejska). Było naprawdę miło, rodzinnie, ciekawie. Zaprzyjaźniłam się z panem od wyciągu talerzykowego na Formankach gdzie szlifowałam jazdę na snowboardzie, jadłam dobrą pizzę, pojeździłam trochcę tymi długiiimi trasami (bo sezon zaczynałam na Nowej Osadzie). Jak przeprowadzę się do Wrocławia to na pewno będę tam częściej bywać! Comp 1.mp41 punkt
-
1 punkt
-
Filmik udało mi się wrzucić na YT, tylko że z jakością coś dziwnie...na laptopie jest jakaś nie bardzo, a na telefonie o wiele lepiej mi odtwarza.... Nie wiem o co chodzi. Niestety trochę za bardzo trzęsę przy kręceniu z ręki, a i za daleko na kasku jest przyklejony uchwyt i kask widać....można jeszcze kamerę bardziej do tyłu dać, ale nie sprawdzaliśmy wczoraj jak się nagrywa, wszystko dopiero w domu wyszło. No cóż, uczymy się na przyszłość, jeszcze wiele filmików i kręcenia przed nami więc wiemy na co zwracać uwagę na przyszłość... Głównie jazda na krechę prezentowana, czasem można podziwiać mój piękny iks w nogach który znowu zaczęłam robic i muszę nad nim popracować, nie mniej jednak miłego ogladania Głównie widoków1 punkt
-
1 punkt
-
Dlaczego nie mogę oceniać? Bo star mi tego zabroni? Jak śmiesz ograniczać mi moją wolność wypowiedzi swoim debilnym dislajkiem? Duża część życia człowieka polega na tym że się jest ocenianym, np. szkoła. Nigdy mnie nie widziałeś na żywo, a sobie bzdurasz coś. Nie umiesz dyskutować o technice, to się odpierdol.0 punktów
-
Wniosek do @star Jeśli nie rozumiesz przekazu, to się wogóle nie odnoś. Twoje dislajki i brak merytorycznej wypowiedzi, świadczą tylko o tym że jesteś narciarskim palantem na tym forum.0 punktów







