Ostatnia część relacji. W Jadwisinie budowa nowego stadionu z infrastrukturą.
Zegrze widziane z mostu.
Nowy przejazd kolejowy już praktycznie ukończony. Tysiąc lat planowania, i wyszło jak zawsze. Przed przebudową, ścieżka rowerowa urywała się przed przejazdem i zaczynała tuż za. Po przebudowie, jest dokładnie tak samo.
Wracamy lasem.
Tu całkiem fajnie. Takich dzikich miejscówek mam kilkaset.
Dalej.
Trochę podjazdów.
A to już zagospodarowane przejście przez tory, pieszo-rowerowe w Legionowie.
To źródełko uratowało mi dziś dzień. Zimna woda, zdrowia doda.
Dziś ponad 80 kilometrów i ponad 400 metrów w pionie, jak na niziny, upał i mój "poziom umiejętności" całkiem nieźle.