Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 05.12.2024 uwzględniając wszystkie działy
-
5 punktów
-
Pojawiła się informacja że w Zieleńcu, oprócz Gryglówki, W3, Mieszka i Diamentu, ma ruszyć w sobotę Nartorama ( tam są najdłuższe trasy w tym ośrodku). Czyli do kompletu kanap brakuje Grapy i W5. Ktoś się jutro na otwarcie wybiera? Do 19 grudnia obowiązuje cennik z niskiego sezonu. Nartorama aktualnie:3 punkty
-
3 punkty
-
W tym serwisie pewnie też wołali takiego małolata i kasa się zgadzała... pozdro😉2 punkty
-
jak dzwonię do mechanika w sprawie tej żarówki to słyszę zawsze kurrrr......2 punkty
-
No to Cie przynajmniej w konia nie zrobi - w większości aut pompa wody jest napędzana paskiem/łańcuchem którym jest napędzany rozrząd więc to troche bardziej skomplikowane. W naszych autach pompa jest napędzana paskiem osprzętu (tym co alternator itd..) w dodatku jest na samej górze więc dostęp jest na stojąco.... paradoksalnie bardziej skomplikowana jest wymiana żarówki w lewym reflektorze.. …;D2 punkty
-
Dla mnie przedział 200 do 300 tym jest miarodajny jak idzie o trwałość i niezawodność...2 punkty
-
2 punkty
-
Czyli przejechałeś kilka tys km, może 3? Jak przejedziesz nowym autem 100 tys km to wtedy podaj swoją opinię o aucie 😉2 punkty
-
2 punkty
-
Tak, napęd 4x4. Nawet z blokadą na 4 koła + różne tryby jazdy np. Na śnieg, błoto czy piach. Czego nie ma już np. Skoda Kodiaq po tegorocznym liftingu. Oczywiście to nie Toyota Land Cruiser, ale jeśli nie szukasz czegoś stricte terenowego, to wszędzie da radę.1 punkt
-
Ja wymieniam sam (bez rozbierania nadkola itd)- ale krew nieraz leci z ręki..ciasno.. :D.. Kiedyś (połowa lat 2000) żona jeździła takim małym Jaguarem (X-klas) i padła żarówka w prawym reflektorze, próbowałem sam ale ni chuchu.. tak ciasno. Zadzwoniłem do serwisu i wyliczyli że demontaż zderzaka i pasa przedniego i cośtam jeszcze czyli 7h x 45$ :D... młody ze szkoły przyszedł i założył swoją szczupłą ręką w 2 minuty..1 punkt
-
Dokładnie identyczny. Jeśli nie jesteś leewy to pompę wodną jesteś w stanie wymienić za pomocą: śrubokręta krzyżakowego (do odkręcenia 1 śrubki), klucza koronkowego 17mm (kopytkowy lub nasadka) - do zluzowania paska - i nasadki Torx z dziurką (chyba T35)- do odkręcenia pompy....zajmie to 30minut ....lub 1,1/2h w wersji "bogatej".....1 punkt
-
jak dobrze pójdzie to wpadnę w sobotę [lepsza prognoza pogody, bez opadów śniegu] na CG.1 punkt
-
w moim nie miałem start-stop, i całe szczęście. rok produkcji 2006, wymieniony silnik przed zakupem, bo padł wałek napędzający pompę oleju i silnik zaliczył zgon.1 punkt
-
Miałem Paska B6 kombii, 2.0TDI 140Ps z DSG. Spalanie w trasie zacne, schodziłem do 4,2/100 gnojówki. Auto pakowne i bezawaryjne. Tylko na 1 dzień przed sprzedażą padł akumulator [bezobjawowo. Ale ja już tak mam, bo sprzedałem już trzy samochody z niespodziankami na dzień przed zmianą właściciela: 2x akumulator Passat B6 i Touareq I, 1x układ zapłonowy Golf IV.1 punkt
-
Taka jest przyszłość narciarstwa w Polsce (?) - większość ośrodków chce mieć jeden wyciąg i jedną trasę. To wystarczy, aby interes się kręcił, wszystko więcej jest rozdrabnianiem pieniędzy od tych samych narciarzy? To trochę żartem, ale w niektórych przypadkach może nie do końca. Na wykorzystanie potencjału Pilska się pewnie nie doczekam za życia.1 punkt
-
TDI na CR, piezoelektryczne wtryskiwacze. Wersja 170KM, 350Nm. Odmiana tej 140KM co ma rekord w spalaniu w księdze Guinessa w przejeździe od oceanu do oceanu, tam chyba 3.1. Mój rekord znad morza do Skierniewic 3.6, potem w podobnej trasie 3.8, teraz wyrównałem, więc pudło. To oczywiście sport ekstremalny i jazda z tirami, ale akurat miałem kropelkę i na tej kropelce chciałem dojechać więc projekcja była, że nie dojadę bo na 180km miałem niby paliwa, ale dojechałem te 220km, a zostało na 70km, taka magia panie. W korytarzu aerodynamicznym miałem spalanie punktowe rzędu 2.5l/100km, ale nie do końca to się chyba podobało, bo tiry wzięły mnie w kanapkę, cóż takie życie... Ale dojechałem jakoś. Wczesnym rankiem, raczej nocą.1 punkt
-
Wow a jaka toż cudowna oferta ? Przecież tam już prawie nic nie działa. Dziadek "Zasada" zabija ośrodek zamiast go zmieniać..... 😞😓😩😤1 punkt
-
Ja jestem świeżo po zakupie Kia Sorento 2.2 Diesel. Auto na pierwszy wyjazd do Maso Corto spisało się świetnie. Pakowne, komfortowe, spaliło bardzo mało. Bardzo, ale to bardzo polecam.1 punkt
-
1 punkt
-
Czy to jest forum narciarskie, czy miejsce na pogaduchy jakichś starych dziadów? Jak posty zaczynają składać się ze zdjęć twarzy, to może pora przejść na priv? No na litość boską, co dalej, będziecie raportować codziennie, jak Was w krzyżu łupie i co na śniadanie zjedliście?1 punkt
-
Tyle stron o idealnym aucie dla narciarzy, a przecież wiadomo, że idealne auto, to auto służbowe 😉.1 punkt
-
1 punkt
-
Ja akurat w UK kupiłem ale u nas też jest tego masa - wyszukaj: "Rękawice antyprzecięciowe" albo "rękawice do filetowania". Ceny od kilkunastu złotych do około tysiąca złotych. .. do wyboru, do koloru..1 punkt
-
Cyt. https://www.sport.pl/tenis/7,64987,31506078,tak-powinna-sie-skonczyc-sprawa-swiatek-znamy-dowody-na-jej.html#s=SNO_Img_1 W próbkach moczu sportowców stosujących trimetazydynę stężenia były od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy razy wyższe niż to, co stwierdzono u Igi Świątek - mówi Andrzej Pokrywka, dr nauk farmaceutycznych, który od 30 lat działa w antydopingu. Ekspertowi, który najlepiej zna sprawę Igi Świątek, zadajemy wszystkie pytania, które stawiacie w komentarzach pod naszymi tekstami i w mediach społecznościowych.1 punkt
-
Mam inne zdanie. Życie amatora ani tym bardziej zawodowego sportowca nie jest czarno białe. Koks a koks to też wielka różnica. Choćby przypadek Sinera, który nic nie zażył, wystarczył masaż by nie przejść kontroli antydopingowej. Każdy przypadek jest inny i należy traktować go indywidualnie, wystarczy zjeść posiłek w restauracji i mieć problem z kontrolą. Nie można wrzucać wszystkich do jednego worka. Porównywać przypadek triatlonisty ze Świątek to dla mnie nieporozumienie. Iga przeszła pozytywnie ponad 20 kontroli antydopingowych. Najlepiej jak się zajmują dopingiem osoby i instytucje do tego powołane i obeznane z tematem. Kanapowi sportowcy w większości nie mają pojęcia o co chodzi a ich fachowe komentarze najlepiej wrzucać do kosza przed przeczytaniem...1 punkt
-
U mnie w domu był w swoim czasie Touareq I 3.0TDI 225PS tiptronic i stałe 4x4 z reduktorem. To zacne auto szło po białym jak dzika świnia w kartofle. Miało wodoszczelność do 1m wysokości słupa wody. W górach, na wyjazdy narciarskie dawało radę podjechać do góry w sytuacji, gdzie inne 4x4 już się poddawały. Pakowne, pojemne. Zwierzę miało tylko jedną wadę: spalanie. Paliło w trasie powyżej 9/100, żeby zejść do "8" z przodu, trzeba było spokojnie jechać max 90 km/godz. W mieście wartości dwucyfrowe spalania ON. W trasie, przy zapiętym tempomacie na 160km/godz zwierzę wypiło średnio 14/100 gnojówki. Ale to był żarłok. Ale coś za coś.1 punkt
-
Outback dobry, miałem. Jeszcze lepszy S-Max, niestety już nie robią (był napęd na 4 koła, mieścił się rower bez zdejmowania kół i narty do środka) Od 2 lat mam busa Toyota Proace verso w wersji długiej, osobowej. Już nie będę jeździł innymi autami. Tylko osobowe busy. Po mieście jeździ jak osobówka. Na wyjazdy jak bagażówka, wrzucasz do środka wszystko jak leci, narty, rowery, deski windsurfingowe, walizki, cały garaż. Możesz się w środku przespać. Najlepsze auto ever1 punkt







