Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. pawelb91

    pawelb91

    Użytkownik forum


    • Punkty

      31

    • Liczba zawartości

      4 008


  2. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      4 038


  3. sstar

    sstar

    Użytkownik forum


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      5 412


  4. yoss

    yoss

    Użytkownik forum


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      473


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 25.02.2025 w Odpowiedzi

  1. Dzień dobry 🤩 Myślenice. Tradycyjnie 😁
    18 punktów
  2. Dzień dobry Czantoria, Rano beton, ale już puszcza
    16 punktów
  3. Krótko, żeby nie zanudzać. Poiedziałek i wtorek to była masakra, jak wcześniej pisałem. Największy tłok był przy ondoli Grand - Brhliska. Lepiej było ewakuować się wyżej na krzesła od Zahradky w górę, ale tam też 10 minut stania, chociaż krzesła znacznie szybsze niż gondola. Kolejka do gondoli na szczyt też momentami spora a za chwilę niemalże na bieżąco. Po drugiej stronie do gondoli na krupovej czasami trzeba było poczekać ale tragedii nie było. Może dlatego, że niebieska trasa 34 była zamknięta. Przynajmniej ja trafiłem na taki okres. Od środy nastąpił natomiast wyraźny spadek ludności, bo na wszystkie wyciągi czas oczekiwania znacznie sie skrócił. Były okresy, że na Zahradkach czas oczekiwania to 4-5 minut i to wcale nie z samego rana. Piątek, sobota, to już naprawdę luz (oczywiście w porównaniu do poniedziałku i wtorku - chyba wymiana turnusów), i to również dotyczyło niebieskich tras. Nawet koło 11ej kolejki w miarę znośne, a na wyższych trasach niemalże na bieżąco. Wieczorne jazdy super - mało ludzi. Może dlatego, że spory mróz wybił chęci niektórym. Już koło 19.30 w gondolach jeździły po 3-4 osoby koło 20ej to juz pojedyńcze. Tyle, że cwaniaki z TMR spowolniły gondolę - czas jazdy gondoli 10 minut a nie 6 jak w dzień. W niedziele przypływ ludzi, temperatura się podniosła. A ponieważ ja też kończyłem turnus, to tylko kilka zjazdów z rana i koniec. Co do tras. Naprawdę fajnie przygotowane. Oczywiście w miejscach wrażliwych robiły się odsypy, ale tragedii nie było. Najgorzej było na końcówce trasy 2a przed skrzyżowaniem z czerwoną dwunastką. To chyba tyle. Kilka luźnych fotek. Pozdrawiam
    14 punktów
  4. Jaworzyna Krynicka dzisiaj, raz pod chmurą, raz nad chmurą. Na szczęście ludzi mniej niż w zeszłym tygodniu.
    13 punktów
  5. Jaworzyna Krynicka 25.02.2025 Miała być dzisiaj ładna pogoda, i była ale od szczytu do połowy góry 🙃. Rano - 3 st. na dole, około 0 st. na szczycie. Trasy te w słońcu, od szczytu do połowy bardziej zmrożone a od połowy do dołu trochę mniej. Około 10 godziny wszystkie trasy zaczęły puszczać i zrobił się miękki i klejący śnieg. W południe około +3 st. We mgle duża wilgotność, w partiach szczytowych cały czas słońce przez to cieplej. Ludzi mniej niż w zeszłym tygodniu, kolejki się już nie robiły, oprócz gondoli ale tam też dużo mniejsza kolejka, po 13 godzinie i tam na bieżąco. Trasa 2A zamknięta całkowicie, nawet ten wąski pasek bokiem. Działało tylko krzesełko jako łącznik do trasy 2. Lali wode na pucharową trasę i jeździli ratrakiem cały czas. Głównie jeździłem dzisiaj na trasie 6 oraz 4, ale mgła trochę psuła wrażania z jazdy. Rano gigantki a o 12:30 zamiana na szersze gdy trasy mocniej zmiękły. Skończyłem dzisiaj przed 15. Zostały mi jeszcze 2 dni do wykorzystania na Jaworzynie (może na początku przyszłego tygodnia). Trasa 2 Trasa 4 Nowe krzesełko Doppelmayera (docelowo na trasę 2?) składowane na dole tras 4 i 2a Trasa 2A Utwardzanie pod pucharowe zawody Trasa 2 o 14 godzinie Główna trasa 1 pod szczytem
    10 punktów
  6. Nie zgodzę się z kogoś opinią, że w Alpach można się lepiej wyjeździć. Tu obserwuję relację np. z Rytra, gdzie forumowicz ciska regularnie grube kilometry. To samo robię na Jaworzynie czy Kasprowym (znacznie niestety mniej dni w sezonie niestety). Koledzy pukają się w głowę i twierdzą, że to monotonne delikatnie pisząc. Jak ktoś lubi po prostu jeździć to ma inny punkt widzenia. Osobiście znacznie więcej dopracuje na Jaworzynie na trasie 2 (szczególnie) oraz 2A , 4 i 6, a ucementuje na 5. Mogę pojechać na tyczki do Bebenka, aby zebrać trochę cennych uwag, czy innych dobrych trenerów na Jaworzynie. Minus poza 6 pozostałe trasy i Rytro mają trochę za wolne wyciągi. W tym względzie procentowo trochę więcej zrobię w Alpach. Zdarza się i tak, że jadę w Alpy i nie wykorzystuję wszystkich dobrodziejstw - jak córka jeździła w klubie podczas wyjazdu w Val di Fassa ja siedziałem na wyciągu w Fassa na jednej trasie Tomby i męczyłem ją przez 2-4 godziny na szybkim wyciągu. Potem co prawda zmieniałem ośrodek i w Carezza kończyłem dzień. Przepraszam za gromadzenie tu prywatnych informacji, ale ciężko się spierać co jest lepsze, a nawet tańsze, bo każdy inaczej postrzega narciarstwo. Uwielbiam Hotel Eris gdzie mam 3 komplety nart w garażu pod stokiem i zmiana zajmuje mi 5 minut, a żona obserwuje nasze jazdy z córka z jacuzzi. Uwielbiam też z kolegami jechać na tanie kwatery na Chopok, bo też można tam spontanicznie zrobić dużo km narciarskich. Tak samo hotele i pensjonaty w Alpach, bo akurat tak się trafiło, albo bo znajomi tak postanowili, a może kiedyś zdecyduje się na ofertę za 3500 z Itaka. @Jusik2002 nie obieraj tej dyskusji tak personalnie, ja nic do Cibie nie mam i szanuję Twój punkt widzenia, ja mogę mięc inny i staram się nie używać złośliwości, bo po co.
    10 punktów
  7. 10 punktów
  8. Po powrocie opisze. Rano trochę zmrożone, z czasem zmiękło i śnieg mokry już, teraz +3 st. około. Od dołu do połowy góry mgła, a jeździ się właśnie na dolnych trasach głównie. O 12:30 zmiana nart na szersze.
    7 punktów
  9. Biorąc pod uwagę liczbę kilometrów, które można bez spinki przejechać w ciągu dnia w Alpach (nie mówiąc o jakości tej jazdy, widokach itp.), to każdy kilometr nie wychodzi już tak drożej. A jeżeli jedziesz z dziećmi i uwzględnisz zniżki dla nich na karnety, to sama jazda wychodzi tam taniej na kilometr - podkreślam bez spinki. Apartament? W styczniu (tydz. od 6 stycznia) miałem w dolinie Stubai w Neustift fajny apartament (sypialnia, kuchnia, łazienka) dla dwóch osób za 2 tys. na 6 noclegów - Apartment Maya, Neustift im Stubaital (aktualne ceny na rok 2025) W PL podobny apartament nie kosztowałby taniej. Można też było znaleźć apartamenty w drugim tyg. stycznia za 1500 zł z kuchnią, całkiem spoko, ale np. obijane boazerią, co mnie personalnie drażni Rzecz jasna trzeba dodać koszty dojazdu oraz uwzględnić to, że na 1 dzień w Alpy nie skoczymy. No i teraz porównajmy Stubaital z Wisłą????
    7 punktów
  10. od najlepszego z tych co odwiedziłem: Zinal-Grimenz + Vercorin i St. Luc https://www.skiresort.de/skigebiet/grimentzzinal/pistenplan/ Saas Fee https://www.skiresort.de/skigebiet/saas-fee/pistenplan/ Anzere https://www.skiresort.de/skigebiet/anzere/pistenplan/ Leysin- Les Mosses https://www.skiresort.de/skigebiet/leysin/pistenplan/ Villars - Gryon - les Diableretes https://www.skiresort.de/skigebiet/villarsgryonles-diablerets/pistenplan/ Leukerbad https://www.skiresort.de/skigebiet/leukerbad/pistenplan/ Lauchernalp https://www.skiresort.de/skigebiet/lauchernalp-loetschental/pistenplan/ San Domenico di Varzo (Włochy) https://www.skiresort.de/skigebiet/san-domenico-alpe-ciamporino/pistenplan/ Unterbäch https://www.skiresort.de/skigebiet/unterbaech-brandalpginals/pistenplan/ Rosswald https://www.skiresort.de/skigebiet/rosswald-brig/pistenplan/ Metabief (Francja) https://www.skiresort.de/skigebiet/metabief/pistenplan/
    6 punktów
  11. Myślałam że ktoś mi narty i kijki podpierd..., ale nie - kijki się nie zgadzają bo mam ładniejsze
    6 punktów
  12. Byłem tu i tu niedawno więc porównajmy Stubai ma darmowe skipasy dla dzieciaków <10 lat, jak kupujemy z rodzicami. W Wispas jest 20% zniżki na dzieci. Czyli rodzina 2+2 w Wiśle za 5 dni ok 2000 PLN, w Stubai ok 2400 PLN (288 EUR za rodzica choć ja brałem 5 dni z 6). Apartament w tej samej klasie (2 sypialnie + 1 salon dla 4 osób) w Neustift ok 5000 PLN (2 lata temu) w Wiśle 3500 PLN. Czyli dla mojej rodziny Stubai droższy o 1900 PLN + paliwo + noclegi po drodze (ale ze zwiedzankiem). Jedzenie na stoku już bardzo podobne w cenach się robi. Wniosek z tych dwóch ferii zimowych? Stubai się bardziej opłacał 😃
    4 punkty
  13. Z FB Izersko Karkonoskiej pogody: ZIMA TYMCZASOWO PRZEWAŻY Dla czekających na wiosnę nie mamy najlepszych informacji. Wszystko wskazuje na to, że po kilku ciepłych, a lokalnie bardzo ciepłych dniach sytuacja zacznie wracać na zimowe tory, co ucieszy fanów górskiej zimy. Incydent przedwiosenny wysoko w górach trwał dwie doby i zakończył się już w niedzielę 23.02. Aktualnie ponownie zrobiło się cieplej, ale w najwyższych partiach utrzymuje się lekki mróz. Izoterma 0°C będzie się obniżała z biegiem godzin. Pojawią się także opady, wysoko w Karkonoszach nad ranem padał przelotny śnieg. ---- Dziś (25.02) jeszcze zima tylko wysoko w górach. Lokalnie może popadać słaby śnieg w najwyższych partiach, niżej ewentualnie pokropi. Temperatury od -1°C do +10°C. Wiatr umiarkowany, południowo-zachodni. ---- W środę (26.02) nieco chłodniej. Izoterma 0°C zejdzie na okolice 1100 m n.p.m. Po południu od -4°C na najwyższych szczytach do +4°C w dolinach. W ciągu dnia przelotne opady, od okolic 1000 m n.p.m. śnieg i mokry śnieg, poniżej śnieg z deszczem i deszcz. Wiatr południowo-zachodni, umiarkowany. ---- Czwartek (27.02) z izotermą 0°C na 850-950 m n.p.m. Temperatury od -6°C na szczytach do +3°C w dolinach. Pojawi się nieco przejaśnień, ale spodziewamy się też przelotnych opadów śniegu i mokrego śniegu, w dolinach śniegu z deszczem. Wiatr południowo-zachodni, umiarkowany. ---- Piątek (28.02) zimowy. Temperatury od -8°C na szczytach do +1°C w dolinach. W ciągu dnia spodziewamy się przelotnych opadów śniegu o różnej intensywności. W górach powinno dopadać 5-10 cm świeżego, ale niewykluczone, że opady nadejdą dopiero w nocy. Wiatr zachodni, umiarkowany. ---- Weekend (1-2.03) prawdopodobnie również z kontynuacją zimy. Na chwilę obecną sytuacja z temperaturą wygląda tak, że wysoko w górach -10/-7°C, w dolinach -1/+1°C. Mają pojawić się przelotne opady śniegu o różnej intensywności, może dopadać 15-20 cm w wyższych partiach i 10-15 cm w niższych. W dolinach także kilka centymetrów powinno spaść. Wiatr północno-zachodni, w porywach dość silny. ---- Ogólnie rzecz biorąc, ilość opadów wymaga jeszcze potwierdzenia w wyliczeniach modeli, stąd będziemy aktualizować prognozę w czwartek (27.02). Po weekendzie wiele wskazuje na to, że zrobi się cieplej, szczególnie w drugiej połowie tygodnia. Opady także mają zanikać. ---- Tak jak ostrzegaliśmy - choć zima podejmie walkę z wiosną, to cudów się nie spodziewajmy, przynajmniej na razie. Nie widać konkretnej przewagi ani jednej, ani drugiej pory roku. Marzec potrafi zaskoczyć w obie strony.
    3 punkty
  14. Przymierzałam raz skiturowe buty Fischera z boa - liczyłam że będzie się dało lepiej dopasować buta do wąskiej stopy z niskim podpiciem, tymczasem nie umiałam ściągnąć skorupy tak żeby mi pasowała. Sam system wydaje mi się również bardziej problematyczny (awaryjny) niż zwykłe klamry - jak puści to pokrętło albo linka, t nie mamy zapiętej połowy buta, a w przypadku awarii klamry raczej tylko 1 z 4.
    3 punkty
  15. dla Nepalczyków budowanie schodów jest jak u nas budowa autostrad pamiętam z trekkingu do Sanktuarium Annapurny wioskę Hchomrong gdzie między górną a dolną częścią było 600 metrów różnicy poziomów i 3 tysiące schodów
    3 punkty
  16. Przymierzałem kilka par, a jednej (K2 Mindbender) zrobiłem wycieczkę freetour’ową w Alpach. Wg mnie jest to typowy wymysł marketingowy. Nie miałem poczucia, żeby buty z Boa dało się jakoś lepiej dopasować niż te z dwoma klamrami. Mam wręcz wrażenie, że fakt, że obydwie klamry można dopiąć niezależnie powoduje, że „tradycyjne” buty da się lepiej spiąć w zależności od potrzeb. Najważniejszy i tak jest kształt samego buta, który ostatecznie determinuje jak but „pasuje”. Nie mówiąc o tym, że Boa jest po prostu cięższe niż klamry. O ile w butach typowo zjazdowych nie ma to aż takiego znaczenia, to w butach z możliwością podchodzenia uważam, że jest to pomyłka. Jeśli chodzi o rowery, to Boa ma o tyle sens, ze jest po prostu lepsza od aktualnie dostępnych alternatyw (sznurówki, rzepy). Nie odczuwam diametralnej różnicy w użytkowaniu w porównaniu do moich starych butów Shimano z oldschool’owymi klamrami.
    3 punkty
  17. Zaraz usłyszysz, że to nie jest Top ośrodek i jeszcze musisz jechać autem a nie samolotem, no i do tego musisz sam sobie robić jedzenie. Już o basenie nie wspomnę.... Tak więc, jedziesz po taniości a niektórzy oczekują dużo więcej 🤣 Generalnie, jeżeli chcesz pojechać w Alpy i nie zależy Ci na top okresie, chcesz pojeździć a nie pobyć w hotelu to i za 2500 da się to zrobić od osoby. Kolejny raz powiem, jeżeli masz faktycznie rodzinę która będzie jeździć a nie marudzić po 2 godzinach to wogoke nie ma się co zastanawiać. Alpy to niewiele większy koszt a jakość nieporównywalna....Wisła jest fajna dla osoby która jezdzi ale na 4 godziny 😉
    3 punkty
  18. Lisia Polana Ustroń Czantoria
    3 punkty
  19. Chyba dzisiaj za długo grałeś w tenisa i odbicia piłki źle wpłynęły na Twoje myślenie. 🙂 Zgodzę się że są dwie trudności. Ale nawet na tym filmie widać że jedna z tych trudności to nawis. Ominięcie Ostrogi po pierwszych dwóch trudnościach to już raczej mały pikuś. Ja najbardziej lubię bezpieczne spacery z nartami na plecach na metalowych balkonach nad Kotłami.
    3 punkty
  20. A więc po kolei. Dziś zaliczyłem po pracy siłownię, weszło wyciskanie leżąc, przysiady ze sztangą, do tego ćwiczenia na barki, tricpesy oraz typowo po narty. O 19.00 decyzja - jadę na Górę Kamieńsk. Z pracy mam 15 minut, więc nie ma tragedii. Dla niewtajemniczonych: Góra Kamieńsk to zwałowisko wskutek pracy kopalni odkrywkowej węgla brunatnego w Bełchatowie. ON to trasa licząca około 700m, z jednym orczykiem o długości ok 650m oraz 4 osobową kanapą o długości niecałej 700m, plus taśma 150m dla pampersiaków. Na miejscu pełne zaplecze: wypożyczalnia sprzętu, szkółka narciarska, restauracja. Góra Kamieńsk odpaliła tydzień temu taśmę i orczyk na długości około 200m, w międzyczasie symbolicznie dośnieżyli całą połowę stoku [na prawo od kanapy, patrząc w dół stoku] i odpalili kanapę w ostatnią sobotę. Kanapa pracowała do wczoraj, bo temperatura na plusie, plus deszcz spowodowały pojawienie się wytopów i przecierek. Stąd dzisiaj oficjalnie czynna taśma i orczyk na długości ok 200m. Na miejscu +4st C, na parkingu na 500 auto kilkanaście aut. Mgła, leci RMF FM z głośników. Kolejka do orczyka minimalna, czekałem max 2 minuty. Warun: nieratrakowane od wczoraj, że względu na w/w. Dla koneserów, otwarty oficjalnie dół stoku to mocno miękko, ale bez przecierek. Góra stoku na nielegalu: orczyk w paru miejscach jedzie już po śniegowej mazi, a w dwóch po trawie. Sporo przecierek i wytopów, do tego brak ratrakowania spowodował obecność odsypów na górnym, powiedzmy że trochę ostrzejszym fragmencie. Nogi od samego początku mocno pracowały w tej kaszy i odsypach, jednak trening przysiadów 110kg na sztandze przed nartami to nie był dobry pomysł. Pojeżdżone w takim warunie uczciwie 1 godzina 13 minut. Sports Tracker wypluł 7 zjazdów, prędkość średnia zjazdu 26,9km/godz, Vmax 57,9km/godz, odległość total 8,39km. Po raz pierwszy byłem na nartach na totalnych nizinach, i kruca bomba, nie żałuję.
    3 punkty
  21. Cześć Byłem w środę pierwszy raz na Chopoku (bo blisko od Raciborza) .Ośrodek fajny,trasy fajne,śniegu nawet na trasach sporo ale ja pierdziele tylu ludzi to już dawno w kolejkach nie widziałem Zamiast śmigać na deskach stało się i czekało hehehe .Czy tam zawsze tak jest ? bo nie powiem jest to fajna alternatywa względem np Hochkar na weekend no ale jak ma być tyle luda to nie wiem czy tam jeszcze pojadę
    3 punkty
  22. Freetour i skitour to w zasadzie 2 różne grupy. Zależy jak długie podejścia, czasem wielodniowe z noclegami w schroniskach (Tatry, Alpy) to raczej lekkie zestawy skitourowe. Narty od 74 do 88, waga koło 1 kg. Buty też koło 1 kg. Wiązania lekkie minimalistyczne od kilkudziesięciu gram do około powiedzmy 200 ATK, Dynafit, Fritschi, Atomic, Marker. Dużo zależy od powera jakiego masz. Jak jesteś silny i zależy Ci na lepszych zjazdach i nie przejmujesz się podejściami to coś bardziej w stronę freetour idź. Kolega ostatnio składał zestaw pod zjazdy głównie wybrał narty Völkl BMT 109 ( ale ma też BMT 90) te drugie bardziej uniwersalne, wiązania do tego Salomon S/lab Shift. Buty Dalbello Lupo coś koło 1.40 kg. 90 pod butem mają dobre Majesty Superwolf Carbon. 88 niezłe Dynafit 88 Blacklight. Z szerszych koło 100 świetne Völkl Mantra V.Werks. wiązania to już trochę cięższe ATK Raider, Salomon/Atomic Shift, Buty i wiązania pinowe. Jeszcze wiązania hybrydowe typu Marker Kingpin. Buty do takiego zestawu to waga powyżej 1 kg do 1.5 firma wg uznania, co kto lubi i pasuje do nogi. Ja mam 3 zestawy jeden 74 jeden 88 , wiązania i narty Dynafit i wysłużony zestaw Völkl 88 i wiązania Dynafit. Buty tylko jedne o wadze około 1 kg Dynafit TLT. Może dokupię coś sztywniejszego i cięższego i pewnie Dynafta bo są dla mnie mega wygodne. Jak będziesz korzystał z pomocy wyciągów i sił Ci nie brakuje a podejścia niezbyt pracochłonne to narty od 90 w górę. Jak nie jesteś pewny czy się spodoba ski/freetour to szukaj używanych nart I wiązań. Istotne też foki, ja do wszystkich nart mam Pomoca. Są różne mieszanki włosia, generalnie im mniej wymagające siły na podejścia tym łatwiej się uślizgują na stromym i odwrotnie. To tak ogólnie. Dużo o konkretnym sprzęcie wiedzą z mojego regionu @MarioJ @Wujot @kskuski i jeszcze pewno sporo ze Śląska i Małopolski to się pewno odezwą...
    2 punkty
  23. Mam w tym sezonie Magic Pass za 420 CHF i już 15 dni wyjeździłem, conajmniej 25 jeszcze w planie do końca kwietnia
    2 punkty
  24. A porównajmy np SKI HIT na 5 dni (Großglockner Resort Kals-Matrei, St. Jakob im Defereggental, Sillian-Hochpustertal, Lienz Zettersfeld, Lienz Hochstein, Obertilliacher, Lodowiec Mölltal, Ankogel). W głównym sezonie dla osoby dorosłej na 5 dni 307 EUR, dla dziecka do lat 18 (liczone rocznikowo, czyli cały 2006 się jeszcze łapie) 153,50 EUR, dla dziecka do 5 lat (liczone rocznikowo, czyli cały 2019 się jeszcze łapie) - 0 EUR. Czyli ja, licząc na okrągło, za mnie i za moją 18-letnią córkę zapłaciłbym jakieś 1900 zł za 5 dni jeżdżenia po wymienionych wyżej ośrodkach na SKI HIT. W Wiśle wispass za mnie i za córkę karnety byłyby na 5 dni 1280 zł. Niby karnet jednak trochę taniej w Wiśle w takim przypadku, ale porównajmy co za to dostajemy? A pewnie można w Austrii kupić karnety jeszcze taniej, np. jeżeli nie kupuje się na kilka ośrodków, tylko na wybrany jeden (większy i lepszy niż wszystkie na wispass razem). Nie chce mi się szukać, ale tak zakładam Nasze ośrodki są dobre na 1-3 dniowe wypady, ale na dłużej?
    2 punkty
  25. 2 punkty
  26. aż strach się przyznać na jakie ja pomysły czasem wpadam...😄
    2 punkty
  27. To tania sensacja. Problemem nie jest zjazd tym żlebem, prawie na pewno jest to Żleb Biały, ten koło Zębów Rekina, najszerszy ze wszystkich w Wielkim Śnieżnym Kotle. Ma dwie trudności, nastromienie na pierwszych 80 metrach i po wyjeździe z niego na dole trzeba ominąć Ostrogę. Są w WŚK dwa łatwiejsze żleby - Żleb Mokry i Ryglowy. Są też dwa o wiele trudniejsze, koło Turni Popiela Żleb Ponad Skok, bo jest dużo węższy od Białego i najciekawszy blisko Wieży RTON wychodzący z bazaltowej grzędy rozdzielającej WŚK od MŚK, obok Czarciego Muru Żleb Kryształowy, wąski ze skałami pośrodku i czekającą na dole jeszcze na wprost skalną Bulą. Łatwiejsze w sensie technicznym do zjazdów są żleby w MŚK, choćby Żleb Schowany z pod RTON czy Zimowy (podejście od dołu) Największy problem to, że manewrowanie w tym terenie jest nielegalne. Dlaczego? Do końca to nie wiem. Podobno narciarze przeszkadzają Sokołom Wędrownym (jakoś w Paryżu mogą żyć!), liczni turyści na szlaku, często bardzo głośni jakoś nie przeszkadzają, nie przeszkadzają też alpiniści którzy po uzyskaniu pozwolenia od dyrekcji KPN- mogą się w ŚK wspinać. Nie pamiętam by ktoś zginął na nartach w Ś.Kotłach, jedyne wypadki śmiertelne o jakich słyszałem to turyści którzy spadali ze skał. Jeszcze w latach 70-tych można było zjeżdżać do kotłów bez obaw, że się będzie ściganym przez KPN. Oczywiście nikogo nie namawiam do jeżdżenia w ŚK, wręcz przeciwnie nie polecam, to specyficzne miejsce. Ja nigdy bym się nie odważył, lubię spokojną, zrównoważoną, powolną jazdę w bezpiecznym terenie, najlepiej na niebieskich trasach i koniecznie po sztruksie...
    2 punkty
  28. A tymczasem Ama Dablam live;-)
    2 punkty
  29. Brenna Świniorka, czyli Chamonix na miarę naszych możliwości
    2 punkty
  30. Czołem! Mało opinii widziałem w sieci, więc zapytam tutaj - czy ktoś z Was ma buty narciarskie z BOA i jest zadowolony? Opinie negatywne jakie widziałem, to że komuś się to rozleciało od uderzenia. Ale mnie kusi, bo dopasowanie buta na dole to moje największe wyzwanie. No i mam dobrę opinię o BOA z roweru. No i snowboard tego używa od dawna. Czy ktoś może polecić lub odradzić? Chodzi o sam system, myślę, że każdy z producentów butów będzie go implementował podobnie. Z góry dzięki! (zdjęcie przykładowego produktu dla uwagi)
    1 punkt
  31. Taki rebus.... att.Rk18a36lUfLZiHF9BW2c39ilHzo8RPOi7blMGxcoOhE.mp4
    1 punkt
  32. Przy takiej pogodzie, jeżeli w nocy mrozi, to pojeździmy jeszcze na Czantorii cały marzec
    1 punkt
  33. Witam wszystkie "nartujące" i wszystkich "nartujących". Kolejne dwa dni pracowicie wykorzystane w ON Nowa Osada w Wiśle. Sobota, to piękny, słoneczny dzień w minusowej temperaturze. Twardy podkład i nieźle przygotowane trasy dawały nieograniczone możliwości eksperymentowania i realizacji ciężkich ćwiczeń w moim dopracowywaniu techniki Telemarku do ideału. Był więc "Elvis" a raczej sposób w jaki pozdrawiał tłumy na koncertach. Było bardzo nisko i bardzo wysoko, jazda na narcie dostokowej z uniesioną nartą odstokową w obie strony... Zabawy co niemiara. Była mała prędkość i pełna kontrola i bardzo duża prędkość z pełną kontrolą. Czuję, a zostało to wielokrotnie potwierdzone, że moja technika Telemark-u jest dobra. Bez fałszywej skromności i udawaniu, że jest inaczej. Ciężko nad tym pracuję. Technika Telemark-u jest piękna, choć jest trudna nie na początku nauki (na początku bolą uda i inne części ciała niż w technice Alpejskiej) a w czasie jej doskonalenia i dopracowywania każdego ruchu. Trudno jest pisać o technice tak mało znanej w Polsce aby rzesze nartujących zechciały jej spróbować. Technika Telemark-u, jako ta "pierwotna" wnosi bardzo dużo w doskonałe opanowanie techniki Alpejskiej. Mam kontakt z Instruktorami nauczających jazdę techniką Alpejską a jeżdżących z pasją techniką Telemark-u dla których pierwotna technika napędza tę nową. Jedna nieprzyjemna sprawa. "Szarżujący" bez kontroli nad nartami osobnik doprowadził do kolizji ze mną i połamał mi część wiązania skutkiem czego dalsza moja jazda stała się niemożliwa. Nawet nie przeprosił... Niedziela z towarzyszem preferującym technikę Alpejską. Ów "nartujący" zaczął bawić się nartami wchodząc na krawędzie z pełnym luzem i techniką Carving-u. Radość na jego twarzy oraz jazda "bez wysiłku" to nagroda za ciężką pracę nad uzyskaniem stylu w nienagannej technice. Parę rzeczy do poprawek oraz przemyśleń i mamy kolejnego dobrego "nartujacego" w gronie zaawansowanych. Pogoda rano cudowna ale po południu diametralna zmiana i lekki deszcz ok. godziny 13:00. Łikendowe katowanie Nowej Osady dało mi wiele tematów do przemyślenia w kwestii dopracowywania techniki Telemark-u do ideału, do którego dążę z uporem maniaka, jak na Wariata Telemark-u przystało. W końcu nie jesteśmy na stoku dla przyjemności, jak głosi porzekadło... Wszystkich serdecznie pozdrawiam i pragnę motywować do ciężkiej pracy nad własnym stylem w dostępnych wszystkim technikach narciarskich. Stary Wariat jazdy techniką Telemark-u.
    1 punkt
  34. Co do kijków - kwestia gustu. Twoje nominalnie były robione pod narty o sezon nowsze. Jeszcze wiązania inne. Dzisiaj w malowaniu looka, rosoły w drugiej parze.
    1 punkt
  35. Karawana jedzie dalej… jedna fotka moja… przypadek?
    1 punkt
  36. Od 12 na Czantori praktycznie jeździliśmy sami . Miękko ale dobre warunki Żadnych przetarć nie stwierdzono na trasach
    1 punkt
  37. Tak to jest, jak się nie pisze składnie i logicznie. Powyżej to samo: tekst niezrozumiały, jakieś omamy, skrótowce.
    1 punkt
  38. Czy oni nie wyglądają jak trojaczki ?
    1 punkt
  39. Za nami niesamowity weekend Pucharu Świata U panów 1x DH, 1x SG w Crans Montana (na bardzo ciekawej i dobrze mi znanej trasie). Dominacja Szwajcarii trwa - CAŁE podium w zjeździe dla nich! Pierwszy raz od 1996 roku (January 19, 1996, in Veysonnaz, with Bruno Kernen, William Besse, and Daniel Mahrer) DH 22.02.2025 1. VON ALLMEN Franjo 2. ODERMATT Marco 3. MONNEY Alexis SG 23.02.2025 1. ODERMATT Marco 2. MONNEY Alexis 3. PARIS Dominik U pań 2x GS, 1x SL w Sestriere Niezawodna Federica Brignone wygrała dwa razy gigant. A na deser w slalomie zwycięstwo Shiffrin, setny triumf w zawodach PŚ WOW!!! Było to tez jej 155 podium! Zrównała się z ilością miejsc na podium z Ingemarem Stenmarkiem. (Jej finałowy przejazd oglądałem dzisiaj na orczyku na telefonie 😄) GS 21.02.2025 1.BRIGNONE Federica 2.ROBINSON Alice 3.STJERNESUND Thea Louise GS 22.02.2025 1. BRIGNONE Federica 2. GUT-BEHRAMI Lara 3. ROBINSON Alice SL 23.02.2025 1. SHIFFRIN Mikaela 2. LJUTIC Zrinka 3. MOLTZAN Paula
    1 punkt
  40. Zwiedzałem dzisiaj dolinę sąsiednią do Goryczkowej. Widok na Goryczkową:
    1 punkt
  41. Po dwóch dniach na Szrenicy pojechaliśmy z żoną do Harrachova (byliśmy tu wiele razy, ale nigdy wspólnie na nartach). Poziom trudności tras podskoczył znacząco do góry po łatwych czerwonych na Szrenicy. Wszystkie trasy otwarte, warunki śniegowe prawie wszędzie dobre (na siłę można było znaleźć wystającą trawę na fragmencie niebieskiej). Żonie spodobała się czerwona trasa po stronie Ryzoviste. Zjechaliśmy również czarną trasą, warunki na niej były dobre. Kolejek do wyciągów dziś prawie nie było, staliśmy max 5 min. Możliwe, że to przez pogodę, przez pewien czas padał drobny deszcz.
    1 punkt
  42. Cholera, czyli czwartek też odpada, bo czytałem gdzieś badania, że pozostała część narciarzy, myśli, że będzie sprytniejsza od zadziwiająco dużej liczby narciarzy i pojedzie "dzień po" 😉 Czyli znowu zostaje niedziela....ech
    1 punkt
  43. Witam wszystkie "nartujące" i wszystkich "nartujących". Katowałem ON Nowa Osada w Wiśle w sobotę i niedzielę. Warunki śniegowe i pogodowe wymarzone. Sztruks o konsystencji twardego styropianu i temperatura powietrza ok. minus trzy stopnie Celsjusza. Po porządnej rozgrzewce, na dzień wcześniej poprawionych krawędziach, (nie pamiętam na których poprawiałem) jazda nie do opisania. Wychodziło wszystko. (lub prawie wszystko) Brak kolejek do wyciągu aż do południa. Podłoże dawało możliwość skupienia się na nodze dostokowej i pracy krawędzią narty "cofniętej" w technice Telemarkowej a przez to trudnej do obciążenia i kontroli. Nie będę tłumaczył jak to osiągnąć ze względu na zawiłości techniki Telemarku ale temat ogarnięty. Oczywiście wiele pytań ze strony "nartujących" co do samej techniki jak i historii jej powstania. Przyjaciel "nartujący" odnalazł w sobotę Aurea mediocritas i do końca dnia, nie skupiając się na podręcznikowych aspektach techniki "Carving"-owej pozostał uśmiechnięty i wreszcie "poczuł" narty. Chodziło głównie o zmianę środka ciężkości i zbudowania doskonałej postawy nad nartami. Tak to jest, gdy zbyt długo wpatrujesz się w czeluść, czeluść zaczyna patrzeć na Ciebie... Niedziele również doskonała do jazdy. Po dwunastu zjazdach zauważyłem, że elementy techniki są w porządku ale muszę wkładać w nie coraz więcej siły i bardziej się koncentrować. Rozwiązanie było jedno. Wyciąg talerzykowy, płaski stok i wykonanie elementów techniki z nadprzeciętną emfazą w każdym ruchu. Po czterech zjazdach wszystko się wyjaśniło. Sprawa bagatelna, stępione krawędzie... Poprawię boki krawędzi i będzie grało. Mam wrażenie, że sztuczny śnieg bardziej tępi krawędzie od "świeżaka" może minerały z rzeki Wisła? Zmiana nart i wszystko wróciło do lekkości i pełnej kontroli. Sobotnia jazda z drągiem, jako, że tak drzewiej "nartowali" dawała sporo uciechy innym "nartującym". To widok raczej niecodzienny ale wart przypomnienia i z szacunku dla Sondre Norheima jako twórcy techniki Telemark-u godna zaprezentowania. Zabawy z tym również sporo. Spróbujcie, takie doświadczenie. Trochę jazdy na jednej i drugiej narcie ale dostokowej. To uczy pokory i pomaga w znalezieniu punktu ciężkości i pozycji nad nartami. Dobra, już nie truję... Stary Wariat jazdy techniką Telemark-u, ale za to niesamowicie upierdliwy: Marcin Kasza
    1 punkt
  44. Witam wszystkich Forumowiczów. Kolejne dwa dni spędzone pracowicie w ON Nowa Osada w Wiśle. Sobota bez sensacji. Zabawa na stoku w doborowym towarzystwie. Stok przygotowany na ile można było go przygotować , nieźle. Przeszkadzały działające armatki Śnieżne ale cóż, "świeżaka" nie mamy za dużo. Kierownik Planety chyba zapomniał, że jest zima... W zasadzie, brak kolejek umożliwiał jazdę bez przerw. Ciekawie długo ale bez zbędnych emocji. Niedziela to wczesny wyjazd w trudnych warunkach drogowych. Na szczycie Wróblonki wiatr i zacinający śnieg plus działające naśnieżanie nie były dla wielu czynnikiem poprawiającym morale i wolę do nauki "nartowania". Lewa strona trasy, dla mnie obłęd. Mnóstwo świeżego śniegu, później muldy i odsypy. Raj do jazdy 3D. Telemark trudny, wymagający skupienia i czujności oraz tego co najbardziej lubię - czucia. Spora ilość niezdecydowanych "nartujących" co do swoich umiejętności panowania nad nartami i niestety przykry incydent który zaistniał. Jeden z GOPR-owców odniósł kontuzję. Mam nadzieję, że choć bardzo bolesną, to jednak nie wykluczy ona dobrego narciarza ze Służby. Zwiozłem jego narty, obsługa ON i drugi GOPR-owiec skuterem zwiozła poszkodowanego na dół. Jest zauważalny taki głupi "trend", czy "moda" na lekceważenie elementarnego zachowania się na nartach przez, na szczęście niewielką grupę "nartujących" inaczej. "Odpoczynek" snowbordzistów na środku stoku też nie jest ciekawym doświadczeniem dla słabiej radzących sobie "nartujących". Z serdecznymi pozdrowieniami: Wariat jazdy Technika Telemark-u. Stary Zrzęda.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...