Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 13.10.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
4 punkty
-
Brenna Ski Dolina - nowy wariant zjazdu z trasy głównej. To około 250 metrów niebieskiej trasy o szerokości ok. 10 m i średnim nachyleniu 17-18%. Dzięki niej można ominąć najbardziej stromy fragment trasy głównej (tam nachylenie sięga nawet 35%). Wkrótce trasa będzie w pełni oświetlona i sztucznie naśnieżana, co pozwoli cieszyć się nią także wieczorami.3 punkty
-
Bardzo ładna ta ai fotka... miło się kojarzy, choć autobusem jeździł pewno nie będę. Dobra inicjatywa. Weekendowa idea jasna. Ten drugi kurs mniej oczywisty. Tak czy owak CzG dba o frekwencję jak widać. I nie goni skiturów jak np. Zieleniec czy Białka gdy stoki zamknięte wieczorowa pora czy poza sezonem, szacun.3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Myślałem, że dzięki temu, że nie przekraczałeś dozwolonej prędkości. Ale pewnie wiesz lepiej.2 punkty
-
2 punkty
-
Kto ma juz troche wiosen na karku, to doskonale wie ze Poslowie sa dobrzy w gadaniu, gorzej z realizacja obietnic. Najlepiej idzie im podnoszenie podatkow i wyciaganie kasy z kieszeni obywateli. i zeby nie bylo, mowie o politykach wszystkich opcji, co przez lata nam niezmiennie udowadniaja. Takze nie wierze ze cokolwiek konkretnego narciarsko tutaj powstanie. Mogloby pewnie powstac z kapitalu prywatnego ale mamy tyle obostrzen i biurokracji ze u nas po prostu sie taki biznes nie oplaca.1 punkt
-
Tylko raz byłem w tym ośrodku, ale jakoś nie pamiętam czegoś bardzo stromego. Może to tylko jakiś krótki fragment?1 punkt
-
Ten wariant zjazdu nie do końca ominie całą ściankę (ok. 500 m), tylko dolne ok. 300 m. Ale nie mówcie tego tym, co się obawiają trudniejszego zjazdu!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Może tam w biznesplanie była odpowiednia kwota na „ekologów” ? a wracając do tematu Brenna Skidolina zbroi się po zęby: https://www.facebook.com/share/r/19exXJD1ro/?mibextid=wwXIfr1 punkt
-
Klimatowi to i tak nie zaszkodzi, a miliony miejsc pracy uratuje. Sytuacja win-win.1 punkt
-
1 punkt
-
Żałosne jest jak próbujesz administrować na cudzych forach gdy swoje zaorałeś. A tu ciekawa jest historia. Cudza. Bo w odróżnieniu od ciebie dostrzegam wartość w tym co inni przeżyli, opisali, a ty rozpamiętujesz jedynie swoje mizerne dokonania jakbyś naprawdę coś osiągnął czy we wspinaczce czy w narciarstwie. Starzejesz się dużo gorzej niż wino, to właśnie jest żałosne. Stary zgred. Weź tam w domu u siebie kogoś opiernicz jak ci się nudzi, a nie tu przenosisz swoje frustracje. Nawet kultowego aktora nie potrafisz rozpoznać. Smutne jak ci się na tym uchodźstwie we łbie poprzewracało.1 punkt
-
Monte Pomiciaro z Katanii przez Zafferanę. Czyli pierwsza część podjazdu to jeden z wariantów podjazdu do Rifugio Sapienza na Etnie. Na Etnę już wjeżdżaliśmy przez Nicolosi, więc teraz w trakcie podjazdu odbiliśmy na Monte Pomiciaro. Ogólnie bardziej zielono, wszystko mniej spustoszone przez lawę w porównaniu do podjazdu przez Nicolosi, chociaż pył na drogach zalega - o czym ostrzegają znaki.1 punkt
-
1 punkt
-
Dzień 3 Widok rano z okna z pokoju Marcina i Sylwka - obłędny. Dodatkowo po burzy nie zostaje nawet ślad i dzień zapowiada się ponownie piękny i słoneczny. Dzisiaj w planach przejazd przez dwie granice, bo nocleg planujemy już w Austrii. Poranek dość chłodny, ale nie ubieramy się zbyt mocno, bo czeka nas 6 km głównej części podjazdu na przełęcz Predel (1156 m n.p.m.) Najbardziej stroma część jest do krzyżówki gdzie odbija droga na Mangart. Po drodze mijamy urokliwą mieścinę Strmec na Predelu. droga na podjazd pod Mangart - najbardziej stromy podjazd w Słowenii. Niestety nie tym razem, choć nie powiem kusiła:-) Przed przełęczą znajdują się ruiny fortu Predel, który pełnił ważną role podczas wojen napoleońskich. I sama przełęcz Z przełęczy krótkim zjazdem zjeżdżamy nad jezioro Predil Po odpoczynku czeka nas jeszcze 8 km pod górę do Sella Nevea. Z miejscowości czeka nas około 10 km zjazdu doliną Reklanska do Chiusaforte. W Chiusaforte wbijamy się na słynny szlak rowerowy Alpe Adria. Szlak prowadzi po dawnej linii kolejowej Tarivsio - Carni i obfituje w liczne tunele i mosty. A widoki ponownie obłędne. No ale wszystko co dobre szybko się kończy i w Pontebba skręcamy na przełęcz Nassfeld - ostatni z konkretnych podjazdów na tej wycieczce. Podjazd jest porównywalny z podjazdem na Vrsic. Według profilu trochę łatwiejszy - 13km długości ze średnim nachyleniem około 7,5%. Z tym, że pierwsza połowa podjazdu przypada na jazdę w pełnym słońcu, bo niewiele jest miejsc zacienionych, a temperatura oscyluje w okolicy 30 stopni. Natomiast widokowo jest pięknie. Za widocznym tunelem w miarę zdobywania wysokości temperatura przestaje tak doskwierać. I jeeest, ostatnia większa przełęcz za mną. Na przełęczy, jeszcze po włoskiej stronie czuję konieczność uzupełnienia kalorii i szybko zamawiam zupkę Minestrone czyli włoską jarzynową - przepyszna. Jedyne czego mi brakuje na przełęczy to tabliczki z nazwą państwa. Przydałaby się fotka do kolekcji:-) Z przełęczy czeka nas ponad 20 kilometrowy zjazd praktycznie pod samą kwaterę:-) Sam zjazd jest już średnio ciekawy, sporo w lesie, mało widoków. I już w dolinie W Hermagor robimy jeszcze niezbędne zakupy i po 4 km meldujemy się na kwaterze. Właściciel pokazuje nam swoje elektroniczne cuda (elektronik amator:-)) typu drzwi balkonowe otwierane i zamykane pilotem, jakieś światełka itp. Na obiadokolacje jedziemy w cywilnych ciuchach na rowerkach. tam spożywamy znaczne ilości kalorii:-) statystyki dnia 3-go Dzień 4 Rano pobudka klasycznie około 7:00. Po 8:00 zbieramy się na ostatni nasz rowerowy dzień. Dzisiaj czeka nas jeden podjazd 6km, którym chcemy się przebić do doliny Drawy, ale pierwsze 20km jedziemy w dół doliną rzeki Gail. Dzisiaj według prognoz ma być pochmurno, nie licząc 2-3h rano i faktycznie prognozy sprawdzają się całkiem, całkiem. Za chwile szybki zjazd do widocznego w dolinie Villach. Tam wjeżdżamy na ścieżkę wzdłuż Drawy. Lubię w miastach ścieżki wzdłuż rzek, zazwyczaj przejazd nimi przebiega bez żadnych komplikacji. Brak krzyżówek, świateł, często rozdzielony ruch pieszych od rowerzystów. Ostatni odpoczynek przed metą I koniec, jeszcze mała toaleta w pobliskim potoku przed podróżą i kebabtaller:-) statystyki dnia 4 I cała trasa Kilka słów podsumowania. Przejechaliśmy niecałe 400 km i ponad 6,3 tys. m. w pionie. Wycieczka pod każdym względem wyjątkowa. Trudne podjazdy, szybkie zjazdy, przepiękne widoki i wspaniała natura. No i oczywiście sprawdzeni w bojach towarzysze podróży czyli Marcin i Sylwek - bez nich na pewno by się to nie udało. Wszystko to sprawiło, że wyjazd ten był najpiękniejszym na którym byłem. Jedynie mała łyżeczka dziegciu to hałas motocykli na głównych podjazdach, który momentami bywał męczący zwłaszcza na przełęcz Vrsic, ale w żaden sposób nie odebrał mi przyjemności z wycieczki. Co do odwiedzonych krajów, to na pewno na wyróżnienie zasługuje Słowenia. widokowo obłędna, cenowo całkiem umiarkowana i ten słowiański luzik:-). Włoski odcinek również przepiękny, zwłaszcza kawałek Alpe-Adria. Natomiast Austria z uwagi na tak poprowadzoną trasę, trochę nie miała możliwości pokazania swoich największych walorów, które znam m.in. z wyjazdów narciarskich. Ale co się odwlecze to nie uciecze i na pewno do Austrii jeszcze zajrzymy rowerowo:-)1 punkt
-
Ten Pan nie zachował żadnych proporcji. Jak się kilka razy podchodzi do tego samego szczytu, to może w pewnym momencie należałoby odpuścić. Zginął na własne życzenie.1 punkt
-
Gubałówka. W piątek 6 stycznia 2023 na Gubałówce odbył się Sprint Test KW Zakopane w Narciarstwie Wysokogórskim.To nowa konkurencja w tej górskiej dyscyplinie, która pojawi się na najbliższych zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Mediolanie 2026.W Polsce takie zawody odbyły się po raz pierwszy. Ich celem było nie tylko wyłonienie najszybszych zawodników, ale i przygotowanie organizatorów oraz sędziów do tego typu wydarzeń. Ponad 2500 kibiców mogło śledzić cały jej przebieg na tarasach Gubałówki.Zwyciężyli regularnie punktujący w Pucharze Świata Iwona Januszyk - Skialpinizm i Jakub Šiarnik Kolejne miejsca na podium zajęli członkowie naszej kadry narodowej Miśka Witowska i Jakub Bachleda-Księdzularz. Na najniższym stopniu podium stanął Jan Elantkowski i Nikola Maťková. Specyfika tej konkurencji pozwala na przeprowadzenie zawodów na stoku narciarskim. Dotąd rywalizacja odbywała się w górach wysokich i z punktu widzenia kibica nie była tak dostępna i atrakcyjna. Gubałówka jest idealnym miejscem do promocji tej dyscypliny. To największa impreza rozgrywana na stoku narciarskim, nigdzie poza skoczniami narciarskimi nie możemy spodziewać się takiej liczby kibiców. To duży krok naprzód i już czynimy starania o kolejna edycje” - mówił Marcin Rzeszótko - Dyrektor zawodów i wiceprezes Klubu Wysokogórskiego w Zakopanem.1 punkt
-
0 punktów
-
0 punktów
-
0 punktów







