Wujot
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
2 888 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
127
Zawartość dodana przez Wujot
-
Czy sezon narciarski 21/22 będzie choć w małym stopniu normalny ?
Wujot odpowiedział Arek1982 → na temat → Tematy narciarskie
Napisałem o elastyczności i umiejętności wyboru. I o tym aby nadmiernie się nie przyzwyczajać. I może o tym, że świat się szybko zmienia. A co się Tobie skojarzyło i co zrozumiałeś to Twoja sprawa. -
Czy sezon narciarski 21/22 będzie choć w małym stopniu normalny ?
Wujot odpowiedział Arek1982 → na temat → Tematy narciarskie
A dlaczego nie? Jesteś niewolnikiem swoich zachcianek? Znając Twoje zdolności to pewnie po założeniu rolek mógłbyś szybko wygrywać slalomy. Musisz te kilometry benzyny wypalać? Mamy COVID, mamy rosnącą presję klimatyczną ale mamy to w dupie, po nas choćby potop. Tak to wygląda. Aby była jasność, te zarzuty też mnie dotyczą. To są pytania, które sobie sam zadaję. Ale jeśli wszyscy odpowiemy, że mamy w d... jakiekolwiek zmiany (czy w kwestii transportu, energochłonnych zachowań, nadmiernej konsumpcji, modeli żywnościowych) to cenę zapłaci za to nasz świat. Wolność to sztuka nieuzależniania się. Także elastyczność. Lodowce się topią na potęgę, mamy sytuację pandemiczną a jedynym problemem jest czy sezon narciarski będzie udany. Przecież to śmieszne jest, nawet na forum AN. Czyli Anonimowych Narciarzy. Pozdro Wiesiek -
Czy sezon narciarski 21/22 będzie choć w małym stopniu normalny ?
Wujot odpowiedział Arek1982 → na temat → Tematy narciarskie
Albo znaleźć sobie inne fajne aktywności np. rower (może mtb) albo kajaki. Świat nie kończy się na nartach. -
Czy sezon narciarski 21/22 będzie choć w małym stopniu normalny ?
Wujot odpowiedział Arek1982 → na temat → Tematy narciarskie
To prawda. Ale jak widać, z tą hodowlą głupoty (proepidemicznej) to jednak można się trochę przewieźć. -
IO Tokio.. plany, prognozy, nadzieje - wyniki.
Wujot odpowiedział Lexi → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Czyli jesteś bisexem. OK. Mi to nie przeszkadza. -
Ośmiotysięcznik Gasherbrum II zdobyty zimą
Wujot odpowiedział marboru → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
100% -
IO Tokio.. plany, prognozy, nadzieje - wyniki.
Wujot odpowiedział Lexi → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Czyli w wozie nie mają długopisu ani kartonu. A nawet nie mogą na palcach pokazać. -
IO Tokio.. plany, prognozy, nadzieje - wyniki.
Wujot odpowiedział Lexi → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Czyli holenderski sztab trenerski dał dupy. Marionen to przewidział. Nic tylko geniusz! -
IO Tokio.. plany, prognozy, nadzieje - wyniki.
Wujot odpowiedział Lexi → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Jeśli już to o psychologii i błędach narracyjnych. A o pieniążkach to była bukmacherka. Jeśli ktoś coś realnie by wiedział to na zakładach można dorobić się majątku. Ale nikt nic nie wie a jedynie ładnie bredzi po fakcie. Ja też tak potrafię. Ale przynajmniej nie udaję, że coś wiem. W tym konkretnym wyścigu na 6 km przed metą zwyciężczyni miała 3:35 min by skończyć to z 1:15 min. Czyli na 6 km straciła 2/3 przewagi. Jak napisałem jeszcze 10 km przed metą wynik był otwarty. I żaden geniusz nie znał zakończenia. -
IO Tokio.. plany, prognozy, nadzieje - wyniki.
Wujot odpowiedział Lexi → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Jak widzisz można zawsze skonstruować "sensowne" wyjaśnienie. Jak wygrałyby to miały przewagę i dobrą strategię jak przegrały to wewnętrzna rywalizacji. A może to po prostu zaskoczenie takim nietypowym scenariuszem albo chwilowy stupor albo błąd trenera. Tak czy tak dla mnie zdarzyło się coś co było zupełnie nieprawdopodobne (a jak widać 100% prawdopodobne). Ale pocieszę Cię gdyby marionen był taki przewidujący to na tym wyścigu zarobiłby do końca życia. Czyli w d... z takim eksperctwem. -
IO Tokio.. plany, prognozy, nadzieje - wyniki.
Wujot odpowiedział Lexi → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
To sobie wytłumaczyłeś po czasie a wystarczyło aby w tym wyścigu holenderka ruszyła po prostu 3 min wcześniej. Po fakcie to każdy sobie ułoży narrację. A jeszcze Ci powiem, że gdyby eksperci cokolwiek wiedzieli to byliby bardzo bogatymi ludźmi. A skoro nie są to znaczy, że g... wiedzą. Za to potrafią po fakcie skonstruować fajną narrację. -
IO Tokio.. plany, prognozy, nadzieje - wyniki.
Wujot odpowiedział Lexi → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Powiem Ci, że na końcu wylądowała z 1"15' przewagi więc gdyby peleton zaczął pościg dosłownie 5 km wcześniej to wynik byłby zupełnie inny. Holenderki przespały. Czyli star miał rację jakkolwiek nie miał -
IO Tokio.. plany, prognozy, nadzieje - wyniki.
Wujot odpowiedział Lexi → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Ja też już wiem -
W sumie to mamy strefę Enduro w SG. Na razie zjechałem tam tylko d-line (4 pkt) a jest do 10-ciu. A jak już to zaliczę to jeszcze np Kambodża czeka. Zabić można się spoko w Sudetach
-
Ostatnio trafił mi się mega udany wyjazd co nabrał niespodzianie przygodowy charakter. W planie były dwa dni - kolejny kawałek ER6 (Jelonka - Barcinek), dalej mała pętla Kamienicy, pętla wokół Kwisy, ST na Zajęczniku i Czerniawskiej Kopie, później pętla wokół Świeradowa. Czyli 3 trasy z Rowerowej Krainy (21,22, 32) i kilka singletracków. Na koniec powrót do Barcinka i stamtąd do Bolesławca. Po pierwszym dniu jednak zrezygnowałem z tego ostatniego kawałka na rzecz penetracji nieznanej mi strony Bobru. Czyli powrót do Jeleniej Góry. Wyszło więc tak. O pierwszym dniu nie będę się rozwodził. Było bardzo fajnie a najlepsze były czarne i czerwone ST na Czarniawskiej Kopie. Podjazdy, miejscami zmiecione wodą, dały mi w kość. W drugim dniu grzecznie machnąłem plana, końcówka pętli 32 była niezłym prognostykiem. Zamiast dynamicznego zjazdu był dynamiczny potok tak ze 2 km. A ponieważ moje buty mają nie tylko siatkową górę ale także kanały wentylacyjne w podeszwie to było to dodatkowym wyzwaniem. Teraz druga strona J. Wrzeszczyńskiego, są tam liczne dopływy i było do pokonania parę brodów. Pierwszy łatwy, inne niekoniecznie. Ścieżka wzdłuż brzegu świetna choć z łanami korzeni. Nogi dalej suche. Po rozgrzewce pora zabrać się za przygodę. Chcę wylądować nad mostkiem przy Perle Zachodu. Obejrzałem sobie to z dołu dzień wcześniej. Te skały mają pewnie ze 30 m wysokości. Na górze jest według OSM ścieżka. Zgodnie z planem. Na górze jest tak. Trzeba zejść do lustra wody więc może jest nawet wyżej jak myślałem. Zejście jest na poziomie Orlej Perci (czyli 0) ale... z rowerem już nie jest to takie łatwe bo są stopnie 1,5 - 2 m do pokonania. Używam więc kierownicy, pedałów w roli "frienda", klinuję rower w szczelinach obchodzę i ściągam z dołu. Jedyny problem jaki mam to czy na dole nie pojawią się jacyś gapie i nie wyciągną komórek. Ale zdążam przed nimi. Pora na ostatni punkt programu. Jazda brzegiem Jeziora Modrego na przeciwko oficjałki ER 6. I ta ścieżka jest genialna, wyczesana, piękna, trudna jak skurczybyk, niebezpieczna. Są miejsca gdzie jedzie się półką nad pionową ścianą o wysokości 5-10 m i z dokładnością maks do grubości opony. W innych tuż przy wodzie, na szerokość ręki. W wielu miejscach trzeba zsiadać i prowadzić rower. Wszędzie głazy, kamulce w drodze. To po prostu parokilometrowy rock garden. Zdjęcia są ustawione w kolejności, widać więc, że w górę rzeki jest coraz łatwiej. I jeszcze gpx z jezior. i wyjście na grupę skał. Pozdro Wiesiek
-
I tu się mylisz i to srodze. To takie amatorski, powiedziałbym dziewczyński (pal sześć poprawność), kokieteryjny make-up. Błota na twarzy nie ma, koszulka prawie czysta. Krwi nie widać, ręce bez zarysowań?? Ciuchy całe??? Co to jest - jazda po osiedlu po deszczu w strefie ruchu uspokojonego???
-
Rowery mogą być ale... reszta strasznie nieprofesjonalna. Może kupiłbyś ode mnie jakieś gacie rowerowe? Mam nawet jedne prawie nie używane!!! A w ogóle koledzy może byśmy zrobili listę zakupów dla Mariusza??? Zacząłbym od: - obcisłe gacie do XC z szeleczkami - czerwony kask enduro z długim daszkiem Pozdro Wiesiek
-
Nie chcę Ci wypominać ale nie chciałeś ze mną jeździć...
-
Nic nie rozumiem, pokazuję jakieś wertepy aby nikt normalny nie próbował mtb a tu skutek odwrotny. O co chodzi, zupełnie jak ze skiturami. Chyba, że... może... ...kupiłbyś ode mnie rower!
-
Na stare lata to może i se kupię pedelca!
-
Dzisiaj będzie taki temacik z niedz/pon. Plan obejmował tutaj: "inwentaryzację" szlaku ER-6 (Magistrala Bobru) od Lubawki do JG, niebieskiego wokół Kowar, zielonego wokół Karpacza, żółtego z JG Zabobrza. Oprócz tego całkiem sporo było rowerowej obwodnicy JG (zielona). Sporą część z tego znałem fragmentami i prawdę powiedziawszy wiedziałem, że będzie co najmniej nieźle. GW Train z Sędzisławia jest atrakcją samą w sobie. To podróż w czasie. Kocham ten pojazd. Szlak wzdłuż Bobru to rewelacja, parę fotek z obu dni. Niebieski wokół Kowar (który znałem w 3/4) ta fota jest trochę obok ale TAKI świerk. To z tej leśnej części na Czarnym Grzbiecie co jej nie znałem Teraz niespodzianka wyjazdu. Pętla nazywa się "Karpacz przyjazny rowerom". Jakiej trasy byście się spodziewali??? Pomyślałem sobie, że to będzie spokojne mtb, jak te wokół Kowar. Otóż to było mocne XC, oznakowane skąpo w mieście ale w terenie... Kto by się tam takimi pierdołami zajmował! A ponieważ jeden z fragmentów biegł po terenach działalności ZUL-ów to słowo honoru, zatrzymywałem się i nie widziałem ścieżki. Ten najbardziej smakowity odcinek jechałem w burzy z duszą na ramieniu bo stromo, gałęzie sterczące w poprzek, więc każdy większy uślizg mógł się skończyć demolką koła czy wózka. Zdjęcia nawet w 10% nie pokazuję niestety tej zabawy. Fotograf dupa... a to na wyjeździe. Słowo honoru ucieszyłem się. Aby dla Was zrobić fotę to trochę z duszą na ramieniu przeszedłem po tych gnących się deskach. Karpacz przyjazny rowerom. Dobre! Na koniec była żółta pętla z JG. Ciekawy pomysł bo ogólnie po asfaltach z super widokami. Gravelowe miodzio. Ale też jakiś bród, jazda po rozrytym polu i długi, stromy, gruntowy podjazd z szaleńczym zjazdem w piargu dla kontrastu. Mnie się podobało. Zdołałem też zajrzeć w pierwszym dniu do Budnik (podjechałem na Ponurą Kaskadę a potem jest fajna ścieżka do mostka). Temat jest podwójnie albo potrójnie epicki. Raz, że polskie Anchorage (113 dni bez słońca), dwa, że miasteczko które znikło i praktycznie bez śladu. Trzecie to jest sztolnia 21 - 650 m dobrze zachowanych sztolni. Aby zwiedzić wystarczy tylko pokonać zacisk i pobrodzić w wodzie po pas przez pierwsze 100m. Aż taki zaciekły nie byłem. W statystykach wyszło 180 km i prawie 4000 m w górę. W dół ciut więcej. Pozdro Wiesiek
-
Jest wszystko co sobie wyobrazisz. Uchwyty na każdą rurę, za siodełkiem tak i śmak, pod siodełkiem z przodu. Po dwa na głównej rurze (obok siebie). Na amorze (też dwa). Wszelkie cuda. Ten majtający się worek jakoś mnie nie przekonuje... Bo na stado drobiazgów nieużytkowy, na batony za duży, na telefon? - wyciąganie? Słowem śmietnik. Na bidon - ewentualnie. Jedyne co jest za, to być może waga. Możecie zważyć?
-
Powiedzcie mi panowie jaki jest zysk z takiego worka względem zwykłego sztywnego uchwytu na kierę jakich jest pierdylion??? A skoro jesteśmy przy uchwytach to czy zetknęliście się z magnetycznymi bo wygląda to fajnie użytkowo i może wagowo nie będzie ciężkie. Napisali, że dobre to mtb ale czy na pewno?
-
Ładna trasa, gdzie foty?
- 56 odpowiedzi
-
- karkonosze
- wedrowki gorskie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Bez jaj, przestajesz się odzywać???
- 51 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- forum narciarskie
- zasady zachowania
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:







