Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Cosworth240

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    1 795
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    54

Zawartość dodana przez Cosworth240

  1. Cosworth240

    Kasprowy Wierch

    W każdym razie na pewno nie płaci się osobno poza ceną karnetu 7 PLN dla TPN, więc albo PKL rozlicza to TPNem w cenie karnetu, albo PKL ma to w d... i osoby wjeżdżające gondolą też mają to w d..., bo nikt ich o te 7 PLN nie prosi osobno. Natomiast idąc do góry z nartami na plecach, albo na skiturkach przechodzisz koło budki, gdzie te 7 PLN płacisz...
  2. Gdzie to się szykuje taka inwestycja - Istebna?
  3. Udało sie dzisiaj wyskoczyć na Kasprowy. Poszliśmy trasa z Kuźnic przez Kalatówki, Goryczkowa na szczyt. Pogoda bajkowa - spory ruch zarówno trasowy jak i skitourowy. Pierwszy raz rozważałem rozebranie sie do samej bielizny, bo było dość ciepło. Na stromych kawałkach np. nad patelnia śnieg zbity i zmrożony i trzeba było zakosami, bo foka nie trzymała. Wielu osobom sprawiało to trudność i pojawiały sie upadki - sam zaliczyłem przez nieuwagę krótkie „kolanko”. Widziałem pare osób z harszlami i w sumie trochę im pozazdrościłem, bo widać było jak prują w gore, gdy inni meandrowali. No cóż - póki co sie nie dorobiłem takiego wynalazku. Inna sprawa, ze nigdy wcześniej nie czułem takiej potrzeby - dzisiaj pewnie tez bym nie czuł, dopóki nie zobaczyłem jak bardzo ułatwiały podejście na stromym w tym zbitym, twardym sniegu. Tempo z uwagi na poantybiotykowa obniżkę formy mojego partnera było mocno spacerowe, ale w taka pogodę chce sie z tymi pięknymi górami obcowac jak najdłużej, wiec mi to zupełnie nie przeszkadzało. Mimo to satysfakcja z wejścia na Kasprowy zawsze jest duża, mimo ze dla znawców i bywalców to nie jest szczególnie trudna i pewnie dość oklepana wycieczka. Zdjęcia juz wrzucałem w innym wątku, ale było tak ładnie, ze pewnie nikt sie nie obrazi jak sie i tu pojawia. Czasem jak wrzucam z Iphona to sie odwracają - mam nadzieje, ze nie będzie takich jakoś dużo:
  4. Cosworth240

    Kasprowy Wierch

    Co prawda na skiturach, ale byłem dzisiaj na Kasprowym. Pogoda bajkowa, bezchmurna. Jechałem tylko Goryczkowa w dol ze szczytu i około 13tej ciagle było super. Generalnie twardo. Sa dwa trzy momenty poniżej patelni, gdzie trzeba być czujnym ze względu na jakieś przecierki, ale do przeżycia. Co do Gasienicowej - nie byłem, wiec nie powiem. Jak to przy takiej pogodzie - ludzi sporo. W Kuźnicach kręciłem sie w godzinach 8:30-9:15 ogarniając sprawy sprzętowe dla znajomego i moze to moje wrażenie, ale tydzień temu (wtedy byłem ok 7:30) ludzi jakby trochę mniej, ale cieżko stwierdzić. Niektórzy decydowali sie na spacer ze sprzętem na Goryczkowa, uznając ze stania jest na 2-2,5h. Do Krzesła na Goryczkowej w godzinach popołudniowych pewnie 10-15 min stania (tak na oko przejeżdżając tamtędy). W każdym razie IMHO nie widzę szczególnie lepszej opcji na wyjezdzenie sie w fajnych warunkach i to w ciepły stosunkowo dzień niz Kasprowy. Ma on niestety swoje ograniczenia, o których każdy wie... Tu jeszcze jakieś fotki, mam nadzieje, ze IPhone ich nie wywróci do góry kołami:
  5. Nie zauważyłem, ze przecież wcześniej wrzuciłeś zdjęcia butów. Super set. Byłem na kilku tourach w takich nartach i wiązaniach oraz butach z tej serii ale niższy model i zawsze było super. Teraz bedą dylematy - zjazdowki czy toury. W środę mam nadzieje stanąć przed tym dylematem - na chwile obecna gdzieś tam w głowie toury wygrywają...
  6. To prawda - źle się wyraziłem - powinienem był napisać, żeby kolega sobie to sprawdził, bo nie wiem jak będzie wtedy akurat kiedy on planuje tam być z treningami klubowymi. Faktem rzeczywiście jest, że można to sprawdzić na stronie PKL.
  7. Nie wiadomo tez nigdy jak na Palenicy będzie akurat z treningami klubów. Tam bardzo często sie one odbywają, co wpływa na ofertę ośrodka dla tzw. zwykłego śmiertelnika.
  8. @marcinn raczej nawiązywał do tej wypowiedzi PADa:
  9. Cosworth240

    Kasprowy Wierch

    Sa jakieś szafki; ostatnio zostawiliśmy cała stertę plecaków na zewnątrz koło górnej stacji kolejki.
  10. Cosworth240

    Kasprowy Wierch

    Zasadniczo tak. Z tym jeżdżeniem na przemian jest jednak pewien kłopot - przedostanie sie z Gąsienicowej na Goryczkowa nie jest kłopotliwe, bo zjeżdża sie w dol - o tyle przedostanie sie z kotła Goryczkowego na Gąsienicowa wymaga podejścia pod gore. Dlatego przeważnie towarzystwo, które dostało sie na gore gondola zalicza pewna pule zjazdów tam gdzie wyrzuca wagonik, czyli trasę w kotle Gąsienicowym, a po tych ilus tam zjazdach przenosi sie na Goryczkowa, gdzie kończy dzień, na koniec którego zjeżdża do Kuźnic. Ci z kolei, którzy na gore dostają sie na skiturach i chcą pojeździć potem wyciągami po trasach, albo ci co zamiast stać np. 2h w kolejce wola podejść do góry (spacer w pełnym rynsztunku narciarskim to ok godzina, moze trochę mniej), zaczynaja dzień od Goryczkowej - tam jest kasa z karnetami - i pózniej przenoszą sie na Gąsienicowa. Przerzucanie sie np co zjazd czy dwa zjazdy jest mało praktykowane i mało praktyczne ze względu na uciążliwość przerzucania sie z Goryczkowej na Gąsienicowa. Tak to juz jest na Kasprowym, ze tam jest po prostu specyficznie. Co nie zmienia faktu, ze mamy jedna gore w Polsce na której możesz poczuć sie iście alpejsko. Obie trasy sa naprawdę fajne, jedna z nich dodatkowo całkiem długa. Zwłaszcza w tych trudnych czasach, gdy nie ma opcji typu Chopok czy np. Austria, a do tego zrobiło sie ciepło, to Kasprowy jest IMHO najlepsza opcja na fajne jeżdżenie.
  11. Cosworth240

    Kasprowy Wierch

    Jeździłem wokół dzieciaków z klubu - maja kurtki czarno-żółte jak na zdjęciach powyżej, moze zwróciłeś na taka grupkę uwagę...
  12. Cosworth240

    Kasprowy Wierch

    Udało sie dzisiaj zaliczyć wypad na Kasprowy. W Kuźnicach o 7:30 było juz trochę luda, ale bywamy tutaj większe tragedie. Okazało sie, ze jestem w stanie załapać sie na klubowa rezerwacje i przypisana do niej gondole jeszcze przed 8ma rano, wiec krótko po 8mej byliśmy juz na Gasienicowej. Tam absolutna poezja - twardo, pusto, pogoda na lekkim minusiku z samego rano albo wokół zera. Na Gasienicowej jazda przed 2,5-3h na okrągło. Potem postanowiliśmy przejechać na Goryczkowa, bo znajomy na skiturach stwierdził, ze tam jest twardziej, a na Gasienicowej juz jednak trochę puszczało. Na Goryczkowej moze ciut lepiej trasy zniosły wzrastająca temperaturę, jednak kolejka do krzesła była na tak 10-15 minut stania. Zaliczyliśmy 3-4 zjazdy i trzeba było zakończyć ten absolutnie epicki dzień na Świętej Gorze polskich narciarzy. Ahh - juz myślami planują kolejny taki wyjazd... Tu jeszcze pare zdjatek, choć nie wiem czy mój IPhone nie poodwraca ich do góry nogami:
  13. Jeszcze teraz teoretycznie zagranicą zdaje się musisz mieć ważny test na Covid jak wjeżdżasz/wchodzisz na Słowację - dlatego ja te kilka ostatnich razy odpuściłem wycieczkę wyżej niż górę 5 kopców.
  14. Cosworth240

    Kasprowy Wierch

    Niedobrze. Rozważam wyjazd w środę. Nie wiem czy nie nastawić sie z góry na spacer na goryczkowa...
  15. Jako, ze mój poprzedni termos nie wytrzymał traktowania go przez 2-latke. Wjechał dzisiaj SIGG:
  16. Cosworth240

    Kasprowy Wierch

    Ktoś był dzisiaj i może napisać jak z kolejką około/przed 8-mą rano?
  17. Ja do takich warunków używam gogli Oakley z szybą Prizm Rose (choć jest jeszcze Prizm Hi Pink Iridium, która jest być może nawet lepsza, ale też trochę mniej uniwersalna) - uważam, że sprawdzają się mega dobrze i nie zgadzam się z propozycją kupna gogli przezroczystych jako "najlepszych" na takie warunki. Są lepsze opcje pozwalające "wydobyć" nieco kontrastu i szczegółów w takich warunkach. Oakley ma niestety minus w postaci ceny, choć teraz można - zależnie od kształtu - strzelić coś na dobrych promocjach. Teraz Oakley ma tych szyby chyba więcej, niż na ilustracji poniżej, ale tutaj mniej więcej widać jakie szyby polecają na jakie warunki:
  18. Ludzie podchodzą trasami z boku, choć ostatnio jak byłem to widziałem taka radosna grupe 4 osób, która zamiast podchodzić gęsiego, to szła w lini w poprzek stoku, a jeździło juz niemało osób, w tym wiele na dolnych trasach przy krzesłach to osoby początkujące.
  19. Zdaje sobie sprawę, że on startował i na temat nart ma pewnie sporo do powiedzenia, dla tego podkreśliłem, że mam do chłopa generalnie szacunek, ale ciężko mi się go słucha jak notorycznie myli zawodnika, który akurat jedzie i opowiada o kimś zupełnie innym; mówi, że ktoś przegrywa, gdy zegar pokazuje, że jest dokładnie odwrotnie; opowiada, że ktoś dany odcinek trasy pojechał słabo, podczas gdy z zegara wynika, że akurat na tym odcinku zawodnik odrobił stratę itd. itd. - to po prostu denerwuje, bo wiedzę facet ma i to jest niezaprzeczalne, ale może już oko nie to, a może podzielność uwagi nie ta, nie wiem... wiem, że po prostu w praktyce wychodzi ten komentarz mocno średnio...
  20. Za to duet Jaroński/Wyrzykowski był tak zabawny, że ich uwielbiałem słuchać - niezależnie, czy było to kolarstwo, czy biatlon 😉
  21. A ma ktoś jakieś doświadczenie z kurtkami Małachowskiego? Np. coś takiego: https://malachowski.pl/web/pl/odziez-puchowa/56-sweter-puchowy-climber-ii.html
  22. Nic nie ujmując Panu Szafrańskiemu, to ja zmieniam w ES wersję językową na angielski, a w Playerze w ogóle jest opcja "ad-free" bez reklam i bez komentarza - często tak oglądam i wtedy jest najlepiej...
  23. Miało być, ze kolejka na 5 minut przy czynnych dwóch kasach, a nie trasach 😀
  24. Żeby zmienić temat na nieco weselszy. Ponieważ od srody zapowiadają ocieplenie i deszcz, zrewidowałem plany związane z wyjazdem w środę do Ustronia i wczoraj wieczorem zdecydowałem sie na wyjazd na Pilsko. Byłem tu w tym sezonie dwa razy na turach, tym razem postanowiłem wziąć zjazdowki. Byłem m.in. ciekaw kanapy na Buczynke. Pogoda pod chmurką, zimowo, padał śnieg, potem taki marznący deszcz. Po 9tej na parkingu sporo aut. Kolejka po karnety tak na 5 minut stania, przy czynnych dwóch trasach. Lepiej wyjechać na Jontek - tam tez koło nowej kanapy jest budka z karnetami i zero kolejki. Niby specjalnej kolejki do krzeseł na dole nie było rano - to jednak na trasach sporo ludzi, w tym początkujących nie mało, wiec podjęliśmy decyzje o przemieszczeniu sie na gore. Trasa ze „szczytu” przez Miziowa na Szczawiny robiona na tzw. jeden raz to jest to. Na Szczawinach kolejka w najgorszym momencie na 3-5 minut stania; na szczyt z miziowej 2-4 minutki. Generalnie spokojnie do wytrzymania. Trasy przygotowane naprawdę fajnie. Na Szczawiny trochę momentami przewiane i lodowo, ale ponieważ co dopiero patrzyłem sobie nartki, to nie stanowiło to większego problemu. Na koniec postanowiliśmy przez feralna trasę nr 6 wrócić na Buczynke i Solisko. Zjechaliśmy pare razy z góry Buczynki znów na tzw jeden raz do krzesła Baba, gdzie trasa była fajniejsza niz do dolnego krzesła 4-osobowego, do tego na Babie ludzi nie było wcale. Podsumowując, fajny zimowy dzień na Pilsku. Zaskoczyła mnie ilość ludzi jak na środek tygodnia. Otwarcie krzesła na Buczynke naprawdę przywróciło sens temu układowi tras i wyciągów. Jedyne co dziś mnie irytowało, to padający marznący deszcz od ok. 12tej lub 13tej, który tak sie osadzał na goglach, ze przestawało sie cokolwiek widzieć. Śmiałem sie nawet, ze mogłem zabrać sobie skrobaczkę do szyb z auta, bo cieżko sie było tej skorupy skutecznie pozbyć.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...