Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Cosworth240

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    1 795
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    54

Zawartość dodana przez Cosworth240

  1. @Mitek - szybkiego powrotu do zdrowia dla Ciebie i bliskich.
  2. Na początku tygodnia rozesłałem do kilku znajomych prognozę pogody, z której wynikało, że na Kasprowym do środy włącznie będzie padał śnieg, ale w czwartek i piątek ma się przetrzeć i powinno wyjść słońce. Ostatnio byłem na Kasprowym w huraganowym wietrze, miałem ochotę tym razem na diametralnie odmienne warunki. Odzew na propozycję wycieczki był na tyle duży, że udało się nam w piątkę (w tym jeszcze jeden z naszym forumowiczów) pofoczyć na "Świętą Górę". Śniegowo było na tyle dobrze, że udało się zapiąć foki już przy rondzie i bez udziału busów/taxi ruszyć w kierunku Kuźnic i potem przez Goryczkową na Kasprowy. Pogoda bajeczna, ludzi niezbyt wielu. Było na tyle ciepło, że pod górę szedłem w termo-bieliźnie. Zjechaliśmy na ławeczki na Goryczkową i uznaliśmy, że zjazd był na tyle fajny, że nie ociągając się specjalnie zapięliśmy foki i z powrotem pod górę - tym razem celem była góra kotła poniżej trawersów, a nie szczyt po raz drugi. Plan się udało zrealizować Drugi zjazd też świetny, widoki bajeczne. Zjechaliśmy do samego ronda. W sumie zaliczone ok. 22 km; vertical coś koło 1650-1670 m, co jest moim osobistym rekordem tourowym do tej pory. Świetny dzień. Obowiązkowo kilka fot:
  3. Siepraw-Ski. Poniżej namiary na www i facebook'a. Nie wiem w jakim wieku masz "malucha" , ale jest grupa tzw. przedszkolna, gdzie z trenerem Patrykiem dzieci jeżdżą i fajnie się patrzy jak szybko zmieniają się z bąków ledwo jeżdżących i stojących na nartach w małe rakiety na nartach. Klub nie jest duży w sensie liczby członków, rodzice się w jego życia mocno angażują, ale fajne jest to, że ma "klubowy" stok w Sieprawiu (oczywiście są też treningi w wielu innych miejscach Kluszkowce, Myślenice, Mosorny, Palenica, Kasprowy, Bukowina - to miejsca gdzie bywaliśmy tylko w tym sezonie; są też opcje jechania na halę na Litwę, czy Hintertux jesienią, czy wiosną/latem), gdzie może wielkiej góry nie ma, ale możesz za to w sezonie prawie codziennie popołudniu na 2h wpaść. Ja mam od drzwi domu w Krakowie na parking pod wyciągiem 30 minut, jak mnie w Libertowie na Zakopiance jakoś światła nie przytrzymają. O dziwo mimo braku śniegu w Krakowie, zawsze jakoś tam się coś uda uratować do późnego marca i np. w tym tygodniu treningi są codziennie od poniedziałku do niedzieli - ja pewnie z młodą skorzystam z 2-3, grupa przedszkolna ma ich trochę mniej, ale generalnie jak ktoś chce żeby dziecko było codziennie lub prawie codziennie zimą 2h na nartach to jak najbardziej się da. Niestety z uwagi na obecne ograniczenia teraz jeżdżą tylko dzieciaki z aktualnymi licencjami. https://www.klub.siepraw-ski.pl/index.html https://www.facebook.com/KN-Siepraw-Ski-382584505115535/ Do tego Pan Andrzej o nartach może gawędzić i opowiadać godzinami. Czasem wpadnie Pan Andrzej Bachleda i też młodziaków pochwali. Gdybyś chciał jakoś więcej info dawaj na Priv, to skontaktuję Cię z kim trzeba bezpośrednio...
  4. Ja poszedłem drogą zapisania córki do klubu tzw. sportowego z przekonaniem, że mistrzynią stoku to raczej nie zostanie, ale będzie jeździć dużo i nauczy się fajnie jeździć na nartach. Obiektywnie rzecz biorąc jak na dziecko obecnie 10-letnie, które spędza ok. 40-45 dni w sezonie (3 takie sezony jeżeli liczyć ten obecny) i na tle klubowych koleżanek jeździ średnio - ale jak wchodzi na stok gdzie są zwykli tzw. śmiertelnicy i jej rówieśnicy to widać różnicę; czarna trasa - nie jest problemem; wjazd do lasu i jakiś przytrasowy freeride - bardzo lubi. Ja nie mam ciśnienia - ograniczam się do kwestii logistycznej - trzeba sprzęt, kupuję sprzęt; ma być o tej godzinie na stoku, zawożę ją na stok. Natomiast na pewno nie jeździłaby tyle na nartach, gdyby nie klub. Nie wiem jakie są grupy i warunki trenowania w takim WKN, ale jeżeli masz możliwość i pieniądze aby córka się tam pojawiała i jeździła, to uważam że niekoniecznie "wychowasz" (tak naprawdę oni zrobią to za Ciebie) mistrzynię Polski w narciarstwie alpejskim, ale świetną narciarkę na pewno. Nie daj się tylko porwać "szaleństwu" rodziców z niespełnionymi własnymi ambicjami i przerośniętym ego - tych w klubach jest generalna nadreprezentacja; natomiast jest też grupa bardzo fajnych i zapalonych rodziców ze zdrowym podejściem do tematu...
  5. Super jest ten kombi-kurs. To o czym piszesz, to niestety efekt często presji "klientów" tzw. klubów narciarskich na trenerach i ich właścicielach, aby dzieci "łoiły" tyczki od najmłodszych lat i to najlepiej na każdym treningu. Na zasadzie klient (czytaj rodzice) chce, klient ma, takie treningi potem mamy. Znam paru takich co kluby zmienili "bo tam za mało jeździło się na tyczkach"...
  6. Też by było fajne, jednak gondola i to z samego dołu, to oczywiście opcja najdroższa i na największym wypasie ALE - ma potencjał być takim "kręgosłupem" tego ON; może być atrakcją całoroczną - z uwagi na długość gondola wydaje się być sensowniejsza niż kanapa; do tego prowadzona z samego dołu daje możliwość skorzystania z samego parkingu, a prowadzona z Buczynki wymaga przesiadki albo podejścia w górę, co np. gdy rodzinka z wózkiem i dzieciakami chciałaby skorzystać latem robi się mało praktyczne; być może można się pokusić o stację pośrednią na Szczawinach... itd. itd. - ale znowu kreski na mapie to my sobie możemy rysować...
  7. Ciekawe trasy dla dzieciaków mają w tych Alpach: https://www.facebook.com/rlzm.ch/posts/3512765282169121
  8. Najlepszą opcją wydaje się gondola z Kamiennej na Miziową ALE to temat na duże $$$ i pytanie, czy ze względów przyrodniczych i własnościowych w ogóle do rozwiązania...
  9. 100% zgody, dlatego profesjonalna obsługa (inaczej - człowiek znający się na robocie) jest - zwłaszcza dla osób początkujących - najlepszym doradcą. Jeżeli ktoś potrafi dobrać partnerowi życiowemu but za pomocą zdjęcia, koloru i promocji - jestem pod wrażeniem. Wkładki, modelowanie linera, odbarczanie skorupy to już oczywiście wyższy level - i to tak naprawdę jest bootfitting - co nie zmienia faktu, że czasem takie rzeczy są niezbędne...
  10. Cosworth240

    Szczyrk - COS Skrzyczne

    @Zagronie generalnie dobrze prawisz, ALE w tym wszystkim w praktyce - coś tam uczestniczyłem pomocniczo w kilku inwestycjach narciarskich - o ile nie ma generalnego problemu z wyceną sprzętu (wyciągów, armat, pomp, ratraków itd.), natomiast w Polsce jest generalny problem w przygotowaniem inwestycji narciarskich w sposób profesjonalny i kompleksowy - jest problem z biurami projektowymi, które to robią (pośrednio miałem do czynienia z kilkoma, włącznie z tymi, które niby projektowały trasy i to kilkukrotnie w różnych miejscach w Polsce) - nie poznałem do tej pory naprawdę fachowego i doświadczonego polskiego projektanta, który zrobiłby to w sposób opisany przez Ciebie, który znałby się na specyfice inwestycji narciarskich i potrzeb z tym związanych; jest problem z przygotowaniem odpowiedniej dokumentacji w postaci pozwoleń - co powoduje, że planowanie takiej inwestycji w czasie napotyka na szereg problemów (tu potrzeba szereg uzgodnień z milionem instytucji plus udział czynnika społecznego w postaci organizacji, które nazywają się organizacjami ekologicznymi) - nie przez przypadek kilka inwestycji w Polsce gestorzy postanowili zrobić z pominięciem właściwych procedur (vide Czarny Groń; zdaje się, że co to się szykuje w Żabnicy, to też będzie większa kabała), a równocześnie jak się to robi po tzw. bożemu, to wszystko odwleka się w czasie (np. znów inwestycje w Czarnym Groniu; inwestycje w Brennej i pewnie jeszcze sporo by wymieniać); na to nakładają się problemy z gruntami (kwestie własnościowe; parki narodowe lub inne krajobrazowe; lasy państwowe; Natura 2000). Oczywiście cierpliwość, a przede wszystkim duże pieniądze pozwalają szereg rzeczy rozwiązać. TMRowi udało się dlatego, bo mieli doświadczenie i wiedzieli czego chcą; mieli kasę, którą rzucili na ten projekt, jednakże działali też w ramach już istniejącego ośrodka, a nie budowali od podstaw coś nowego. W ich przypadku i tak można się przyczepić do szeregu oszczędności, które zostały poczynione; szeregu wyborów jakie zostały dokonane (wycięcie drzew na hali i w konsekwencji problemy z wiatrem; postawienie na lance zamiast armat; likwidacja części infrastruktury, która mogła posłużyć jeszcze do czasu jej zastąpienia itd. itd.). Pomysł, o którym mówisz - tj. połączenie Szczyrku z Bielskiem poprzez Klimczok i Szyndzielnie był już dawno temu w sposób mniej lub bardziej formalny dyskutowany, ale biorąc pod uwagę koszty, niską wysokość nad poziomem morza, ekologię, fakt że miasto B-B w ogóle wydaje się poza Dębowcem odpuściło narty (Szyndzielnia narciarsko umarła - zarastająca Sahara, nie wiem, czy na górze jest jeszcze wyrwirączka, którą pamiętam jako dzieciak mniej więcej 35 lat temu), to obawiam się, że możemy sobie co najwyżej malować kreski na mapie i oczami wyobraźni myśleć jakby to było gdyby...
  11. Jeżeli dobrze Cię rozumiem, to jest to bootfitting przez duże B, jeżeli jesteś w stanie dobrać komuś buty na podstawie promocji i koloru bez mierzenia i jednak wsłuchanie się w indywidualne odczucia przyszłego użytkownika...
  12. W takim razie te szersze X7 i "magnumki" wydają się dla Ciebie na tzw. "papierze" sensowną opcją. Wydaje mi się, że w większości "centr testowych" obu tych firm będziesz w stanie je wypożyczyć i wypróbować, co generalnie polecam...
  13. Z wymienionych przez Ciebie jeździłem na "magnumce" HEAD'a. Nie sprawiała na mnie wrażenia jakiejś nadmiernie zaawansowanej; testowałem też wtedy E-Race Pro i ostatecznie zdecydowałem się na nie z uwagi na to, że są twardsze, agresywniejsze i bardziej idące w stronę grzecznej gigantki. Magnumka natomiast wydawała mi się nartą bardzo przyjazną i robiącą grzecznie to o co się ją "poprosi". Generalnie jeździło się na niej miło, łatwo i przyjemnie. Rozumiem dlaczego jest to bodaj największy sprzedażowy hit HEADa - po prostu jest w stanie trafić w gusta wielu osób od osób zaawansowanych w stopniu średnim (może nawet lekko-średnim), do osób bardziej ambitnie podchodzących do tematu, natomiast osoby lubiące narty z grupy race, raczej pewnie powinny zostać przy nartach z grupy race.
  14. @tryhp3 - jak jesteś z KRK to pewnie najlepszym adresem, w którym mogą Ci pomoc jest windsport.
  15. Czyżby zemsta spółek skarbu państwa zasilających wyciągi w prąd ... 🙂
  16. @MAIKEL 1977 nie ma to jak dobrze wygrzana deska 🙂 co przypomniało mi off-topicowa historie jak w czasach minionych mój Ojciec zdobył dla mnie dumę polskiego przemysłu narciarskiego, narty Polsport Tricore, które po pierwszym dniu na nich na Pilsku położyłem nieopatrznie koło kaloryfera. Ku swej rozpaczy rano znalazłem narty zupełnie rozklejone...
  17. Efekt nowości może i wygaśnie, ale to miałoby znaczenie gdyby były niewiadomo jakie alternatywy - ile jest ON wielkości SMR, jeszcze na jednym karnecie z COS i BSA w Polsce? Jako, że nie mają realnie konkurencji (Białka?, Pilsko?, Krynica? - to albo geograficznie nie to, albo mniejsze), to w jakiś sposób mogą podchodzić do sprawy, tak jak w podanym przez Ciebie przykładzie ze schroniskiem w Morskim Oku.
  18. W Kluszkowcach pogoda na szczęście bez deszczu ale warunki średnie z uwagi na wysokie temperatury. Dzisiaj znów zawody MOZN, wiec ruch duży, ale zapewne popołudniu stacja opustoszeje.
  19. Niby tak, ale wiatr prawie przewracający dorosła osobę w wysokich górach działa na wyobraźnię. Ubrania na szczęście mieliśmy odpowiednie, nawet coś jeszcze było w zapasie. Jedynie kumpel zapomniał gogli i łatwo tam na gorze nie miał. Wszelkie niedogodności narobiliśmy jednak dobrym humorem i jakaś tam determinacja żeby dotrzeć na górę. Zjazd był cudowny i był dodatkowa nagroda.
  20. Polecam, choć chwilowo jak zamykam oczy to cały czas mam wrażenie, ze słyszę ciagle szum tego wiatru 😀
  21. Wczoraj i dzisiaj Czorsztyn-Ski; odbywają się tu zawody MOZN dla dzieciaków, więc rano jest z tym sporo ruchu, ale w czasie startów na trasie i krześle nie ma praktycznie nikogo. Rano warunki bardzo fajne, bo zmrożone po nocy, ale popołudniu robi się cukier, ale mnie to tam nie przeszkadza. Mocny wiatr. Wczoraj jeździłem jakieś 2h przed południem i 2h popołudniu; dzisiaj była skitura na Kasprowy, ale z racji posiadania 3-dniowego skipassu, to niejako na dobicie wpadliśmy popołudniu na jakieś 1,5h na parę zjazdów. Jeszcze jutro przed południem zaliczymy 2-3h i do domu. Parę zdjęć z dwóch dni:
  22. Dzisiaj skitura z Kuźnic przez Goryczkowa na Kasprowy. Prognozy zapowiadały słońce i wiatr. Z uwagi na wiatr gondola i krzesła nie działały, ale skitourowców w Kuźnicach bez liku. Szybka kawka w Mountain Explorers i do góry. Na dole rzeczywiście słonko i trochę chmurek. Do Goryczkowej szybko zleciało. Tam juz jednak pochmurnie i coraz wietrzniej. Podejście pod Polakiem na patelnie tez jakoś szybko poszło, ale wiało coraz porządniej. Z uwagi na zamknięte wyciągi decydujemy sie na podejście prawa skrajna strona trasy narciarskiej, z każdym metrem wiało coraz bardziej; gdy doszliśmy to trawersow trasy pod krzesłem z Goryczkowej wiatr momentami zwalał z nóg, rozważaliśmy odwrót, bo było naprawdę niewesoło, ale stwierdziliśmy ze dojdziemy do budynku gondoli i tam sie w cieple holu przebierzemy, przegniemy i coś zjemy. Tu czekała nas i pewnie nie tylko nas przykra niespodzianka, wszystko zamknięte na cztery spusty. Schowaliśmy sie gdzie za jakaś ściana budynku żeby odsapnąć od wiatru, który potrafił przesunąć plecak z rzeczami. Rozumiem, ze gondola zamknięta ale wydaje mi sie, ze hol mogli otworzyć żeby dać ludziom trochę schronienia, ale było jak było. Podjęliśmy decyzje, ze nie ma sie co certolic w tańcu tylko szybko sie przepijamy ubieramy i w dol. Chmury sie na chwile jakby rozstąpiły i zjazd był naprawdę cudowny mimo wiatru. Na dole znów słonko i pogoda - warunki zupełnie odmienne niz na gorze. Mimo dość momentami ekstremalnej pogody, to było w sumie naprawdę fajnie. Na koniec pojechaliśmy jeszcze na chwile do Czorsztyn-Ski i dobiliśmy pare zjazdów juz na nartach zjazdowych. Jezeli IPhone nie odwróci zdjęć, to tu kilka „zdzisi”:
  23. Dostałem właśnie email z jednego z biur podróży o takiej treści: Drodzy Narciarze i Snowboardziści, Z dniem dzisiejszym jesteśmy zmuszeni ogłosić koniec sezonu zimowego. Szwajcaria podała, że dla osób przyjeżdżających z Polski po 22.03.2021 nakładana będzie kwarantanna. W związku z tym ostatnia możliwość pojeżdżenia na nartach tej zimy to wyjazd do Davos w terminie 20-27.03.2021. W przypadku tego terminu i wjeździe do Szwajcarii przed 21.03 nie będzie konieczne odbywanie kwarantanny.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...