-
Liczba zawartości
1 795 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
54
Zawartość dodana przez Cosworth240
-
Przyjęli rozwiązania jak w Austrii. Chorwaci wedle doniesień prasowych bedą wpuszczać osoby zaszczepione i ozdrowieńców...
-
Co dalej z Polskimi Stacjami Narciarskimi po 17 stycznia?
Cosworth240 odpowiedział Plywak → na temat → Polska
Wywołany do tablicy odpowiadam, że kuszą mnie narty, ale w formie skiturowej w ten weekend. Nie wiem, czy uda mi się przekonać rodzinę, do mojego niecnego planu, ale jeżeli dostanę dyspensę, to chciałbym się nieco zmęczyć, gdyż pogoda spowodowała, że ani rower, ani bieganie w grę nie wchodziły od poniedziałku i dobrze byłoby to teraz nadrobić... nic nie ujmując zjazdom, ale to nie ta kategoria wysiłku co dobra tura... Bardzo jednak dziękuję za zaproszenie i może jeszcze się uda w tym lub przyszłym sezonie pojeździć. -
W góry na skitury sezon 2020/21
Cosworth240 odpowiedział Gerald → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Ale, że Ty w Szczyrku, a nie w Korbielowie...? I jeszcze na Atomicach, a nie na Majesty...? Ale się porobiło... 😀😀😀 -
Kopaonik-Serbia
Cosworth240 odpowiedział [email protected] → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Kurcze, zachęcacie bardzo tymi recenzjami i zdjęciami. Bardzo fajnie to wygląda. Mnie jednak z KRK google maps pokazuje około 13h jazdy, w dodatku drogami przez Słowacje, których szczerze nie lubię (trasa Dolny Kubin, Ruzemberok, Bańska Bystrzyca). Austria to jednak przy dobrych wiatrach z KRK bardziej okolice 8-9h jeżeli kręcę się wokół Salzburga, a przy dobrych wiatrach to do Schladming dojeżdżałem w trochę ponad 7h do 7:30; więc chyba jak wróci wszystko do względnej normalności to... ale kiedyś fajnie byłoby spróbować narciarstwa w Serbii. -
Miał być jeden post, a nie wrzuciłem kwestii najważniejszej, czyli konfiguracji: https://www.cannondalebikes.pl/rowery/2020-szosowe/race/supersix-evo/supersix-evo-carbon-disc-ultegra Ja u siebie zmieniłem na dzień dobry: opony na Conti 5000 bezdętkowe; siodło na jedno ze stajni Fabric'a, sztycę na karbonową; kasetę i łańcuch na ultegrowskie; w garażu czeka też inna korba - spidering 8 arm, zamiast standardowej FSA to zmienię jak najdzie czas na jakiś serwis. Kiedyś chciałbym dołożyć zintegrowany kokpit, bo ładnie wygląda i może, może elektrykę do zmiany przerzutek - na ten moment to jedna daleka perspektywa.
-
Trochę zaczynamy odchodzic o tematu eskapad, więc postaram się jednym postem wszelkie informacje zawrzeć: Teoretycznie, w odróżnieniu od Canyona, który był rowerem typu endurance, Super6 to rower typowo do ścigania - najbliżsi rywale zza tzw. miedzy to Trek Emonda i Specialized Tarmac. Rzeczywiście zespół EF Education Drapac, czy jak oni się teraz nazywają, używa tych rowerów, jako tych podstawowych rowerów do ścigania (mają jeszcze oczywiście osobne rowery na czasówki i bardziej aero na płaskie etapy SystemSix'y). Trochę się obawiałem tego przeskoku, tym bardziej że mój kolega, który przeskoczył ze Specialized Roubaix na rower do ścigania, miał kłopot z plecami i nawet rozważał powrót do starego roweru. SuperSix ma w porównaniu z Emondą (jeździłem przed zakupem Super6'a) mniej wyciągniętą pozycję, inna sprawa, że ja jeździłem na próbach na Emondzie w rozmiarze 58, podczas gdy mój rozmiar to 56, więc to mogło spotęgować to uczucie. Generalnie jednak, jak czytałem w jakimś tam testach, to uważa się, że Super6 ma jak na rower do ścigania dość wygodną pozycję (z tego co liczyłem, to wspólczynnik stack to reach był w porównaniu z emondą i tarmaciem rzeczywiście mniej extreme). Do tego mój poprzedni Canyon, generalnie jak na rower typu endurance uchodził, za taki bardziej agresywny endurance jeżeli chodzi o pozycje. Suma sumarum - zmiana pozycji nie była jakimś wielkim problemem. Faktem jest - co widać na zdjęciach - że ja jeszcze nie usunąłem ani jednej podkładki spod kierownicy, do tego mostek mam standardowy, więc dla kogoś kto szuka pozycji agresywnej, można usunąć podkładki i dać mostek w negatywie i będzie agresywnie - ale to nie dla mnie póki co. Mocne postanowienie o rozciąganiu mam, gorzej z przełożeniem tego na ćwiczenia 😉 Rower jest na pewno hmm... zwinniejszy niż Canyon - może to kwestia kół ze stożkiem (pierwszy raz mam takie koła i to od razu stosunkowo lekkie i karbonowe), może minimalnie mniejszej wagi (pewnie ok 0,5-0,7 kg w stosunku do Canyona), a może rzeczywiście trochę bardziej sportowo się prowadzi. Mnie się na nim bardzo dobrze jeździ - zresztą jak go kupiłem, to miałem ten luksus, że na pierwszą przejażdżkę wybrałem się z osobą, która mi ten rower sprzedawała i ustawiała - co było fajne, bo od razu sprawdziliśmy, czy wszystko działa jak trzeba, czy moja pozycja jest w miarę dobrana itd. - ale właśnie ten, dziś już mój znajomy, stwierdził, że "chyba dobrze ci się na nim jeździ, bo widać że bardzo pewnie się na nim poruszasz od pierwszych kilometrów". I chyba coś w tym jest. W tych dziwnych koronawirusowych czasach, a sytuacja ta na pewno działa jakoś na moją psychę i ogólne samopoczucie, uwielbiam wybrać się na przejażdżkę na tym rowerze. Test w bikeradarze, włącznie z jakimś tam klipem filmowym, można znaleźć tutaj: https://www.bikeradar.com/reviews/bikes/road-bikes/cannondale-supersix-evo-carbon-disc-ultegra-review/ Na ten rok - pomijając kwestie dostępności - Cannondale zmienił kolory (z jakiś względów goldfinger poszedł w odstawkę, podobnie jak kilka innych fajnych kombinacji kolorystycznych, a te nowe dodane, są dla mnie kompletnie jakieś takie strasznie łyse, bo dziwnie wygląda cała wymalowana na jeden kolor rama z malutką nalepką cannondale na górnej rurze i niczym poza tym, ale wiadomo gusta są różne), ale co ważniejsze zmienił konfigurację rowerów (tu akurat poszli w upgrade - wiele modeli otrzymało zintegrowany kokpit, to co mnie denerwowało i sam sobie zmieniłem od razu, to zmienili w końcu sztycę alu na karbon, są teraz tarcze hamulcowe prawdziwe ultegrowskie z ice tech'em i jakiejś inne drobne upgrade'y), ale te zmiany połączone z generalną tendencją do podwyższania cen, spowodowały, że ceny tych rowerów (mimo tych samych nazw), poszły dość astronomicznie w górę. Ja w zeszłym roku jeszcze załapałem się na bardzo dobry rabat, więc jak porównam "moją cenę" do tegorocznej katalogowej tegorocznego modelu, to coś wychodzi +90% w stosunku do tego co ja zapłaciłem. Lepiej więc próbować łapać jakieś niedobitki, albo rowery demo z ubiegłego sezonu IMHO, bo tutaj naprawdę ktoś poszedł po tzw. bandzie.
-
Masz racje. Do drugiej połowy zeszłego sezonu jeździłem na Canyonie Endurace i w zasadzie absolutnie niczego tamtemu rowerowi nie brakowało, ale jakoś w tym całym koronozamieszaniu , wobec kolejnych odwołanych planów wakacyjnych (mieliśmy pojechać na Litwę m.in do hali na narty, ale Litwini wprowadzili kwarantannę pare dni przed naszym wyjazdem), postanowiłem sie pocieszyć wtedy rowerem. Odkąd zobaczyłem w Bikeradar test tego roweru w tym kolorze, nazywanym w nomenklaturze producenta Goldfinger (jeden z moich ulubionych tzw. Starych Jamesow Bondow), jakoś na niego „zachorowałem”. W sumie jak widzę co sie stało w tym roku z rowerami - ceny, brak dostępności etc. - to nie żałuje tej decyzji, choć na początku był jakiś tam zgryz, czy był sens odstawiać Canyona, zwłaszcza ze on nie miał szczególnie wielkiego przebiegu i dobrze mi sie na nim jeździło.
-
Z uwagi na poprawę pogody - chwilową - i duże zagrożenie lawinowe w Tatrach, zamiast skiturów w ruch poszła szosa. Nie pierwszy raz w tym roku, ale do tej pory, zrobiłem niecałe 250 km, więc praktycznie nic. W sobotę pogoda piękna, niby ciepło, ale bluza z długim rękawem jednak była dobrym pomysłem. Z uwagi na fakt, że towarzyszyło mi dwóch rekonwalescentów wracających po jakiś tam kontuzjach, to trasa nie miała być jakaś mega długa (do 60 km) i tempo spokojne. Założenia zostały spełnione. Wybraliśmy się w jedną z moich ulubionych podkrakowskich trasek, czyli w kierunku Doliny Mnikowskiej: Rowerek odpicowany, łańcuch nasmarowany, mleko w kołach i powietrze uzupełnione, więc można było ruszyć przed siebie - parę zdjątek:
-
Pytanie odnosnie nowego modelu Head Raptor RS
Cosworth240 odpowiedział valdi1974 → na temat → Sprzęt narciarski
Trener w klubie mojej córki właśnie sprawił sobie takie buty i chwalił je sobie bardzo w porównaniu ze starymi raptorami. Mówił, ze ten patent z tym wstrzykiwaniem wypełnienia w okolice pięt bardzo fajny. Sam nie testowałem.- 3 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Ja tam kupiłem Dynastary FIS SL - z takim rabatem i wyszły z wiązaniem 12-tką coś 1820 PLN: https://ski24.pl/narty-meskie/23616-16674-narty-dynastar-speed-world-cup-fis-sl-look-spx-12-rockerace.html#/34-dlugosc_cm-157 Ze slalomek, niekoniecznie FIS mają też: Redstery S9: https://ski24.pl/narty-meskie/22990-15087-narty-atomic-redster-s9-atomic-x12tl.html#/86-dlugosc_cm-159 HEAD'y iSL, o których pisze @marekbtl: https://ski24.pl/narty-meskie/24463-18466-narty-head-worldcup-rebels-isl-head-freeflex-evo-11.html#/434-dlugosc_cm-165 A także wersję RD - czyli "Racing Department": https://ski24.pl/narty-meskie/23656-16765-narty-head-worldcup-rebels-isl-rd-head-freeflex-evo-11.html#/18-dlugosc_cm-158 Od cen z linku jest ten rabat 8% z kodem podanym przez Marka.
-
Jedna z sezonu 18/19 a druga z sezonu 19/20.
-
To tylko tak "groźnie" brzmi; na tych juniorach jeżdżą często chłopcy nastolatki, którzy tak walą w tyki, że szkoda gadać. Narta jest trochę mniej sztywna niż FIS SL i co za tym idzie może trochę gorzej trzymać na lodzie, ale jest sztywna i generalnie nie skreślałbym jej tylko z uwagi na to, że to junior, zwłaszcza przy Twoich parametrach. Jak zamawiasz przez klub, to taka narta z wiązaniem jest do ogarnięcia w cenie typu 1200 PLN za komplet. Z kolei jeżeli koniecznie szukasz FIS SL i masz możliwość zakupu nart przez klub, to skiracecenter ma wyprzedaż damskich FIS SL (dł. 157) Salomona i Atomica z poprzednich sezonów: https://skiracecenter.pl/img/cms/racing/2021/Wyprzedaz_racing_hq.pdf Cena nart nie zawiera ceny wiązań - 650 PLN.
-
Spacerkiem na biegówkach
Cosworth240 odpowiedział surfing → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Świetne te Jakuszyce. Muszę kiedyś sie wybrać, choć z Krakowa kawałek drogi. W kwestii biegówek mam wrażenie, ze zaczyna być trochę lepiej. Trasy Klikuszowej, Obidowej. Teraz ogłoszono przetarg na rozbudowę i naśnieżanie tras na Kubalonce w Wisle. Co jestem w Zakopanem na skiturach to widzę sporo biegaczy na trasach COSu. Pewnie to ciagle bardzo mało, ale jest jakiś ruch i Byle tak dalej.- 146 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- biegówki
- backcountry
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@tanova - warto zawsze jakiś okularki rowerowe/sportowe ze sobą, choćby w kieszeni wozić - natomiast co do śniegu, deszczu i taki atrakcji, odsyłam do #9 zasady velominati - teksty czasem są powiedzmy językowo nie zawsze eleganckie, ale niektóre z tych tzw. zasad mnie po prostu rozśmieszają: https://www.trzymajkolo.pl/2013/01/na-stronie-velominati-rules-mozna.html
-
Wyjazdy w Alpy obostrzenia, przepisy dotyczące COVID-19 ?
Cosworth240 odpowiedział Arek1982 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Na to jakaś nadzieja na czerwiec jest, choć na pewno będzie to zależeć od tempa szczepień, dynamiki zachorowań itd. itd. Na razie Austriackie restrykcje obowiązują także osoby, które Covid przeszły lub te które zostały już zaszczepione (tu jako powód podawane jest to, że nie jest jasne, czy osoba zaszczepiona równocześnie nie może być nosicielem wirusa, czy tylko po prostu jest sama z siebie ewentualnie na wirusa odporna).- 2 577 odpowiedzi
-
- 3
-
-
W góry na skitury sezon 2020/21
Cosworth240 odpowiedział Gerald → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
@marionen - mega zdjęcia i mega klimaty... piękna toura. -
Wyjazdy w Alpy obostrzenia, przepisy dotyczące COVID-19 ?
Cosworth240 odpowiedział Arek1982 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Póki co, obecne przepisy, które praktycznie zamknęły Austrię dla turystów obowiązują do 31 maja, tak wiec majówka na lodowcu w tym roku raczej nie będzie możliwa...- 2 577 odpowiedzi
-
- 2
-
-
-
W góry na skitury sezon 2020/21
Cosworth240 odpowiedział Gerald → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
W sumie nie wiem, czy to właściwy wątek na to info, ale moze komuś ta wiedza sie przydać. Po Slowackiej stronie Tatr w dolinie jamnickiej zeszła niedawno lawina, która zabrała ze sobą dwie osoby, na szczęście sie wykopali. Słowacy publikują po takim zdarzeniu dość obszerny raport, tu link: https://rescueservice.sk/?p=8085&fbclid=IwAR3MriaQww_rBFa6xHR5ze00PPhvvRzXw2X-NqsBlbC3dcKefYtvaQ5WYYU -
Możesz sprawdzić szwedzką stronę HEAD, czy nie mają tam listy centrów testowych tej marki. Jakoś w tym roku nie mogę tego znaleźć, ale w zeszłym sezonie na polskiej stronie nie tylko była lista takich miejsc, ale nawet dokładne wyspecyfikowanie, jakie narty, w jakiej długości są dostępne w konkretnym miejscu...
-
Po pierwsze - to jest nas dwóch 😉 Po drugie - zgadzamy się, że istotnych różnic nie ma (ale spokojnie - nie doszliśmy jeszcze do kątów ostrzenia 😉 😉😉). Mnie tam gdzie jeżdżę i jak jeżdżę, lepiej "bawi się" na tej trochę krótszej...
-
Z ciekawości - tu nie ma żadnego złośliwego podtekstu - jeździłeś na narcie FIS 165 vs FIS 157? Bo tutaj za pewien aksjomat przyjmujesz, tą "większą stabilność", a ja (A) nie mam takiego przekonania (wiem co powiedział Pan Kurdziel), że to tutaj są jakieś szczególne różnice, a wreszcie (B), że to ma jakieś decydujące znaczenie w przypadku narty SL. Stabilna to jest narta GS... Piszesz - weź dłuższą, będzie bardziej uniwersalna... ale pytanie dla kogo i na jakim stoku; osobiście uważam, że na górkach na których bywam, w śniegu na którym przeważnie jeżdżę, to wolę tą FIS 157 niż taką FIS 165 i idąc tym tokiem rozumowania dla mnie bardziej uniwersalna jest ta 157. Zastanawiam się, czy w ogóle rozpatrywać jako decydujące kryterium uniwersalności niby-komórkowej SL-ki. Od uniwersalności, to ja mam właśnie inną nartę, a ta jest dla zabawy i na pewno będę na niej rzadziej jeździł, niż na takiej Race-Pro, która właśnie została kupiona dla tego, że jest w miarę do wszystkiego - oprócz krótkich SL-skrętów.
-
Utarło się z prostej przyczyny - bo tak FIS sprawę uregulował, bo historycznie generalnie nawet w takim pucharze świata, gdy pojawiły się narty mocno taliowane, nazywane czasem carvingowymi, dążono do jazdy na jak najkrótszych nartach slalomowych i nawet to już komicznie wyglądało, jak wielki chłop poganiał na nartkach 150 cm na przykład (inna sprawa, że dzisiaj taki Zennhauser też śmiesznie wygląda na deskach 165 cm, ale dziś Zennhauser jest jeden, a kiedyś większość stawki wyglądała tak jak on dzisiaj). Początkowo limit FIS wynosił - uwaga dla tych co twierdzą, że 156 czy 157 za krótkie dla facetów - 150 cm dla kobiet i 155 cm dla mężczyzn. Dopiero potem FIS wprowadziło dla facetów limit 165 cm, za co wielu zawodników federację krytykowało, choć chyba nie tak bardzo jak zawodników wsadzono kilka sezonów później na gigantki z absurdalnie długim promieniem skrętu. Tyle w temacie "męskiej" i "żeńskiej" FIS slalomki. Te określenia wynikają z tego, że tak dla danej płci reguluje to FIS na oficjalnych zawodach, ale dla amatora, czy w zawodach nie FIS, to nie ma żadnego wielkiego znaczenia.
-
@marekbtl - mamy prawie jednomyślność wyborów, ja do HEAD Race Pro o dl 175, które kupiłem przed tym sezonem postanowiłem dzisiaj pod wpływem bliżej nieokreślonego impulsu - i promocji na jednym z portali - dodać „żeńska” FIS slalomkę. W trakcie sezonu jeździłem pare razy na takiej slalomce HEADa i jakoś ciagle chodziła mi po głowie; teraz udało sie w przyzwoitych pieniążkach dokupić podobna slalomkę, choć spod znaku Dynastar, jako uzupełnienie domowej „kolekcji” nart.
-
Z jednej strony tak jak piszesz i jak kupiłem szosę, to strasznie się "jarałem" każdym kawałkiem asfaltu na wale Wisły, z drugiej strony popularność WTR (Wiślanej Trasy Rowerowej) sprawia, że najbardziej niebezpieczne "przygody" paradoksalnie dotykają mnie właśnie tam, zwłaszcza gdy jest piękna pogoda i tłum ludzi; a nie na drodze. Dochodzi do tego, że nieraz wolę zjechać na ulicę i jechać wśród ruchu samochodowego, bo to co ludzie robią na tych ścieżkach rowerowych nieraz przechodzi ludzkie pojęcie. Jestem w stanie znieść to, że ktoś jedzie wolniej - jasne, nie każdy musi jeździć na szosie - ale notoryczne jest zatrzymywanie się nagle bez powodu bez zjechania na bok; jechanie koniecznie w rzędzie w koleżanką/kolegą i koncentrowanie się na gadaniu z nim/nią, a nie obserwowaniu, co dzieje się wokół; mijanka na tzw. trzeciego itd. itd. długo by wymieniać. Pewna Brytyjka gdy byłem na jej wysokości wyprzedzając ją, postanowiła nagle bez żadnego powodu i uprzedzenia jakimkolwiek znakiem, odbić w bok - w efekcie obtarcia (na szczęście bez złamań kości), złamany hak przerzutki, obdarty lakier itd. Dlatego też mnie paradoksalnie bardziej cieszy nowy świeży asfalt, na którejś z podkrakowskich, mniej uczęszczanych samochodowo ulic/dróg, niż kolejna nitka asfaltu w stylu WTR. Ale pewnie z punktu widzenia tzw. zwykłego śmiertelnika, kolejny km takiego WTR lub innej ścieżki, to fajna sprawa. W lesie nie jestem przekonany do takich akcji, ale są tam nieraz drogi pożarowe, czy inne ewakuacyjne, które można byłoby niekoniecznie od razu zmieniać w asfaltowe, ale są nawierzchnie np. żywiczne, które są bardziej eko; wtapiają się w krajobraz, a z punktu widzenia roweru, są bardzo wygodne.
-
Kwarantanna, samoizolacja - co robisz w tym czasie ?
Cosworth240 odpowiedział andy-w → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Testy to temat rzeka. Mieliście testy PCR czy antygen i jaki test miał Kacper?- 259 odpowiedzi
-
- kwarantanna
- koronawirus
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:







