-
Liczba zawartości
1 998 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
53
Zawartość dodana przez Gerald
-
W góry na skitury sezon 2018/19
Gerald odpowiedział surfing → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
- 144 odpowiedzi
-
- 11
-
-
-
W góry na skitury sezon 2018/19
Gerald odpowiedział surfing → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
To chętnie dołączę. Lubię tamten rejon. W Beskidzie Morawsko-Śląskim byłem tylko na Łysej górze i Javorovym Wierchu. Ten ośrodek narciarski tam na górze, działał w tym roku tam na marginesie? 🙂- 144 odpowiedzi
-
W góry na skitury sezon 2018/19
Gerald odpowiedział surfing → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Skąd jesteś? Jakbyś kiedyś tam jeszcze jechał na Javorovy to chętnie dołącze jeśli nie masz nic przeciwko. Pewnie dopiero w przyszłym sezonie i tak, bo w tym na cuda nie liczę...- 144 odpowiedzi
-
WZF to skrót od czego? Walne Zebranie Forumowiczów?
- 90 odpowiedzi
-
Ja się piszę, pod warunkiem że będzie śnieg....mnie te prognozy pogody załamują. Luty jest jak wiosna. Może połączyłbym to z jakąś dwudniową wycieczką skiturową.
- 90 odpowiedzi
-
Ostatnio wymyśliliśmy że bardziej sensownym pytaniem od "ile ludzi jest w Szczyrku?" jest "ile ludzi nie jest w Szczyrku?"
- 90 odpowiedzi
-
Ale tam są niewyprofilowane trasy....
- 90 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Następne dwa dni to zwiedzanie okolic Sławska. I właśnie do tego potrzebowałem nart skiturowych. Proszę taksówkarza o dowiezienie pod nieczynny od dwóch lat ośrodek narciarski "Warszawa". Mniej więcej 3-4 minuty zajmuje tłumaczenie, że nie przeszkadza nam to, że wyciągi nie działają, a wychodzić będziemy na nartach. Po 15 minutach jazdy terenowym UAZem, zastaje nas zamknięta olbrzymia brama na drodze. Na szczęście okazuje się, że obok jest mała furtka - otwarta. Nie trzeba przeskakiwać płotu. Ośrodek został jakiś czas temu kupiony przez nowych właścicieli. Nie wiadomo z jakich powodów, wyremontowali bazę noclegową na dole, ale wyłączyli wyciągi. Miejsce świeci pustkami, ani żywej duszy, widać że ktoś się tego dnia kręcił, odśnieżone podejście. W takich miejscach najbardziej się boję że mogą biegać psy, bo teren jest prywatny. Psów nie ma. Wychodzimy na górę, robiąc jakieś 400 m przewyższenia. Na trasie leży przyjemny przewiany puch. Zjazd jest świetny. Ostatni odcinek nieczynnej trasy to stroma ścianka. Z górnej części widać główną część ośrodka. Kolega zjeżdża pierwszy i zatrzymuje się na dole, ma mi nakręcić film jak zjeżdżam na dół. W tym momencie zza zabudowań wybiega on i zatrzymuje niepostrzeżony kilka metrów się za kolegą. Wielki futrzany lis zatrzymuje się na środku stoku, patrzy swoimi wyłupiastymi oczami jak zjeżdżam i ucieka. Na uwagę zasługuje oryginalny "domek" dla Tatrapomy, w której zlokalizowano dolną stację najdłuższego wyciągu w kompleksie.
- 73 odpowiedzi
-
- 14
-
-
-
A Tobie nie chodzi przypadkiem o Jastrzębice, w Przyłękowie? Czy to było zaraz przy samej drodze do Korbielowa?
- 331 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- narty
- nieczynny wyciąg
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie zrobiłem zdjęcia, ale ten widok był też w tym roku. 10-15 narciarzy na pace ZIŁa, to widok niesamowity. Na drodze wystarczy pomachać, i zatrzymuje się ciężarówka.
- 73 odpowiedzi
-
- 1
-
-
W tym roku, podobnie jak w poprzednim spędziłem 6 dni w Sławsku położonym w Beskidach Skolskich. Tegoroczny wyjazd obfitował niestety w mniejszą ilość śniegu, niemniej jednak udało się dobrze pojeździć. Wiele razy myślę, dlaczego to miejsce jest wyjątkowe i co je odróżnia od innych miejsc - mianowicie do Sławska prawie nikt nie przyjeżdża swoim autem. Bezpośrednie połączenia kolejowe w wiele miejsc, oraz fatalny stan dróg powodują to że mało ludzi decyduje się na podróż autem. Dodatkowo, koszt biletów kolei ukraińskich jest niewielki. Raz dziennie, zatrzymuje się też tutaj nocny pociąg z Kijowa do Wiednia. Na ulicach ruch samochodowy jest znikomy. W Sławsku głównym punktem jest dworzec kolejowy z postojem taksówek. W Sławsku jest około 250 taksówek - z czego około 80% to UAZy "Bobiki" i "Tabletki". Za dworcem jest mały bazarek z kilkoma sklepami i restauracjami za nim. Obok poczta, bank i apteka. Tylko tyle. Prawda że beznadziejny kurort? Mi się podoba! Śpimy w tym samym miejscu co poprzednio, miejsce noclegowe 1 klasa. Smaczna domowa kuchnia, domowy samogon. Chuśtawka z widokiem na całą dolinę. Panie pracujące w kwaterze prywatnej z uśmiechem nas witają. Wypijamy potem lampkę koniaku, wznosząc toast za to żeby w przyszłym roku też tu wrócić. Na pierwsze dni oczywiście Góra Trościan która oprócz ciekawych, niewyprofilowanych tras przez lasy, oferuje bogatą ofertę gastronomiczną miejscowych ludzi - czyli pyszną domową kuchnię. Reklama na dole, głosi że w Sławsku jest ponad 20 km tras. W te 20 kilometrów, wliczone są wszystkie możliwe przecinki przez las. Naprawdę jest tu gdzie jeździć przez 2-3 dni. Karnet na cały dzień kosztuje 470 hrywien (ok 70 zł). Ośrodek nie spełnia norm ustalonych przez polskiego narciarza: - nie ma charakteru ośrodka rodzinnego (są niestety czarne trasy), co nie przeszkadza oczywiście jeździć ukraińskim rodzinom - trasy są niewyprofilowane - w większości wyciągi są orczykowe Najczęściej zaglądamy do budki "U Pani Ewy". Starsze małżeństwo od 20 lat prowadzi małą drewniany domek w którym jest malutka kuchnia i sala do siedzenie. Można by rzec, takie miniaturowe schronisko. Zajadam się pysznymi plackami ziemniaczanymi z sosem podgrzybkowym oraz różnymi zupami. Pani Ewa dolewa nam własnoręcznie robione nalewki, z których najciekawsza to chrzanowa. Aż miło pali. W budce u Pani Ewy wisi kilka zdjęć od ludzi którzy wracają tutaj co roku. Fotografie przedstawiają różnych ludzi w tym miejscu, z napisam "Kijów rekomenduje jedzenie u Pani Ewy". Są też bardziej wymyślne wierszyki. Robi sobie z Panią Ewą i Panem Mikołajem zdjęcie, obiecujemy, że za rok przywiozę jej fotografię oprawioną w ramkę, z jakimś podpisem. Pani Ewa prosi o umieszczenie obok siebie flagi Polski i Ukrainy. Nigdzie tak dużo jak tutaj, nie rozmawiałem na stokach z różnymi ludźmi. Ludzie chętnie zagadują. Pewnego wieczoru, zagaduje do nas białorusin w średnim wieku, z Mińska. Wypijamy dwa kieliszki samogonu, rozmawiamy z pół godziny. Takie rozmowy dużo dają. Opowiedział nam o tym, że z Trościana na drugą stronę jest świetny zjazd leśną drogą, na drugą stronę góry. Sam opowiadał, jak zapuścił się tam pierwszy raz, i zupełnie nie przejmował się tym że nie zna terenu. W efekcie, dojechał do wsi, i na pytanie "Gdzie jest Sławsko?" usłyszał odpowiedź "daaleko - 15 km" Trasa o której wspomina, prowadzi ze szczytu góry Trościan do wsi Tarnawka (Terniawka). Zjazd ma około 7-8 km..Jedzie się cały czas leśną drogą, po drodze jest olbrzymia hala. W końcowej części rozpędzamy się na polach nad wsią. Miejscowi patrzą ze zdziwieniem 🙂 Zjazd ma jeden wielki plus - zjeżdża się do wsi Tarnawka (Terniawka), w którym znajduje się przystanek kolejowy. Akurat tego dnia, kiedy zjeżdżamy, zatrzymuje się tutaj tylko jeden pociąg osobowy zwany w krajach byłego ZSRR "elektriczką". Tego dnia, idealnie, toporna elektriczka zatrzymuje się tutaj o 18:18 i nią wracamy jeden przystanek do Sławska. Świetne zakończenie dnia.
- 73 odpowiedzi
-
- 18
-
-
-
Narciarski (k)raj - gdzie to jest
Gerald odpowiedział Wujot → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Wiem że może "panikuje", ale ostatnio lekarz wiedząc że często jeżdżę, wypisał mi profilaktycznie na receptę krem na bazie ketonalu. I naprawdę pomaga, bo to najsilniejszy krem przeciwbólowy dostępny na rynku. Od jakiegoś czasu wożę go na wyjazdy "profilaktycznie". -
W oparach minimalizmu. - skitury na lekko
Gerald odpowiedział Wujot → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Hmm.... a stosunkowo płaskie przejścia, lub lekko pochyłe ale długie? Np. Karkonosze, albo grzbiety karpackich połonin? Wydaje mi się, że tam jednak większa część foki trzyma, a nie tylko pod butem. Takie mnie naszło przemyślenie, bo ostatnio chodziłem po połoninie. Co sądzicie?- 942 odpowiedzi
-
- skitury
- sprzęt narciarski
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
- 331 odpowiedzi
-
- narty
- nieczynny wyciąg
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Narciarski (k)raj - gdzie to jest
Gerald odpowiedział Wujot → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Też tak myślałem. Na początku spoko. Prawdziwy ból się zaczął 5-6 dni później. Po prostu zaczęło nak... tak że nie mogłem się obrócić na łóżku. A że nie miałem nigdy wcześniej złamanego żebra, poszedłem do ortopedy i potwierdził, że to normalne przy takim urazie. -
Szwajcaria - Magic Pass
Gerald odpowiedział pawelb91 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Hmm... To jednak Szwajcaria nie jest idealnym krajem 😉 A tak serio, to raz widziałem podobny widok, na szczęście nikomu się nic stało.- 101 odpowiedzi
-
- magic pass
- anzere
- (i 13 więcej)
-
Javorovy Vrch 10.02.2019.
Gerald odpowiedział marcinn → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Byłem tam rok temu. Na Javorovy vrch funkcjonuje druga najstarsza eksploatowana kolej linowa w Czechach. Jednoosobowe krzesło z 1957 roku produkcji Transporta Chrudim. Piękne miejsce. -
Szwajcaria - Magic Pass
Gerald odpowiedział pawelb91 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Może gdzieś pisałeś, ale nie doczytałem....W każdym razie byłem w Szwajcarii raz w życiu tylko. Wyjazd do Szwajcarii jest dla mnie bardziej skomplikowany niż na Syberię, bo nie zarabiam po 15/20 tys zł/miesiąc. Stąd moje pytania 🙂 Karnet już wiem jak kupujesz, ale: - jak ogarniasz to logistycznie? - jak rezerwujesz noclegi/gdzie śpisz? - jak zapewniasz sobie wyżywienie? 🙂- 101 odpowiedzi
-
- magic pass
- anzere
- (i 13 więcej)
-
Ja będę już pojutrze tam 🙂 Miło przeczytać czyjeś kolejne wspomnienie!
- 73 odpowiedzi
-
- 1
-
-
W rozkładach 2011/2012 były nawet propozycje całkowitego zawieszenia ruchu na tej linii. Ostatecznie zawieszono ruch na odcinku Bielsko Biała główna - Goleszów i Goleszów - Cieszyn. Pierwszy raz do Wisły dotarłem jako 5-6 latek pociągiem "Wisełka" relacji Kraków Główny - Wisła Głębce. Do obsługi połączenia wysyłano z reguły 1-2 jednostki EN57 lub EN71.
-
Ja bym pojechał do Zawoi na narty, gdyby/ale: - działał prawie kilometrowy orczyk "Górnik" - dodatkowe urozmaicenie pobytu - działał orczyk "Kolisty groń - również dodatkowe urozmaicenie pobytu, jeszcze stoją i straszą słupy po nim - można było uprawiać skituring legalnie w obrębie BPN, na większej ilości tras, i w dłuższym okresie niż tylko w styczniu (bo teraz wstęp z nartami do BPN jest całkowicie zabroniony) Sam "Mosorny groń" jest moim zdaniem "nudny", i niezbyt atrakcyjny żeby jechać tam z Krakowa....
-
Kaukaz Północny 2019
Gerald odpowiedział Gerald → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Jakbym tam wracał, to chciałbym jeszcze kiedyś pojeździć na Czegiecie. Świetna wymagająca góra, z ludźmi tworzącymi przyjacielską atmosferę.- 38 odpowiedzi
-
2 tygodnie wcześniej - Terskol, Kabardyno-Bałkarska, okolice Elbrusu. Wieczorem na leśnej ścieżce która łączy centrum wsi z ośrodkiem narciarskim spotykamy Jewgenija, narciarza w średnim wieku który na wieść o naszym pochodzeniu mówi nam że zna świetny film polskiej produkcji "Ściana Czarownic" z 1966, którego akcja toczy się na Kasprowym Wierchu! Oglądnąłem wczoraj ten film, i podobał mi się. Mam parę przemyśleń. Akcja filmu pokazuje "walkę" o zatwierdzenie żlebu jako trasy slalomu. W filmie tytułowa ściana czarownic, to jeden ze żlebów opadający do Suchej Doliny Kasprowej z grani pomiędzy szczytem Kasprowego Wierchu a Uhrociem Kasprowym. Czy faktycznie sceny zjazdów w całości nagrano tam, czy też jest to filmowa fikcja?
-
- film polski
- kasprowy wierch
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Kaukaz Północny 2019
Gerald odpowiedział Gerald → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Do samolotu można nieodpłatnie zabrać jedną parę nart, i jakieś trzeba wybrać. Oczywiście można spróbować w bagażu przemycić kilka par nart, i liczyć że policzą jako jedną (spróbuj to przenieść). Jadąc autem, pewnie można sobie zabrać kilka par nart. Jadąc tak jak ja, robi się to niewykonalne. Zabrałem te narty freeturowe, na których mi się po prostu też świetnie jeździ nawet na stokach, oraz są lekkie do noszenia.- 38 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Kaukaz Północny 2019
Gerald odpowiedział Gerald → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Na szczęście minęło już dwa tygodnie, i przestaje boleć, nie jest już uciążliwe. Tak też mi potwierdził ortopeda, że po 2 tygodniach będzie przestawało boleć. Niestety, kompletnie się z tym nic nie da zrobić, trzeba przeczekać.- 38 odpowiedzi
-
- 2
-







