Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Skitury w Romsdal - Marzec 2023


MarioJ

Rekomendowane odpowiedzi

3 godziny temu, MarioJ napisał:

Jutro kończymy pobyt w Romsdal. Mieliśmy 6 dni lampy, podobno to coś unikalnego jak na Norwegię, tak mówili tutejsi narciarze na stokach.

Piękna wyprawa i jeszcze to niemal włoskie niebo.

Tak z ciekawości - policzyłeś sume podejść i zjazdów ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, Jeeb napisał:

Piękna wyprawa i jeszcze to niemal włoskie niebo.

Tak z ciekawości - policzyłeś sume podejść i zjazdów ?

 

Robiliśmy zwykle pomiędzy 1200 a 1700m podejścia. Różnie było.

Po sześciu dniach plus siódmy dodatek jestem dość zmęczony. Dobrze będzie odpocząć trochę w domu.

 

  • Like 2
  • Thanks 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 30.03.2023 o 21:04, MarioJ napisał:

GJURATINDEN .

Przepiękna i wymagająca tura. Czyste linie zjazdowe bez śladów. Był czasami widoczny jeden ślad podejściowy być może z poprzedniego dnia. Ułatwiło nam to podejście.

 

48030B13-7E09-4586-90F6-26F02D56B2A3.thumb.jpeg.cd9d9453ac19b5bda2adba6403209611.jpeg

 

 

 

Ciekawostka w międzyczasie.

Dzień przed nami tą samą trasą podchodził Kilian Jornet wraz z koleżanką Emelie Forsberg. Szliśmy po ich śladach, co za zaszczyt 🙂

Wyciągnąłem te informacje z ich FB i Instagram. Zjechali na drugą stronę góry, trudne przejście przez grań i mocno stromy zjazd.
Oboje mieszkają w tym rejonie. O Kilianie jeszcze będzie ...

339085214_6205064052885236_6308327216415987490_n.thumb.jpg.222a3a5ed1e8053d79882c0ab91ddac5.jpg

kilian.jpg.5811bf034bbf3df69db29158a5f0c8da.jpg

 

 

Edytowane przez MarioJ
  • Like 8
  • Thanks 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kolejny odcinek to szczyt SMØRBOTFJELLET (1188m npm) z klasycznym freeridem. Kocioł składa się z dwóch szczytów: prawy o nazwie SMØRBOTFJELLET i lewy o nazwie Kvasstinden (patrząc od dołu). Oba o bardzo podobnej wysokości, prawy wyższy.

Prawy szczyt, łagodniejszy, był dość rozjechany. Ale szczyt lewy miał tylko jeden ślad i to na łagodniejszym nachyleniu. Całe bardziej strome zbocze było dla nas. Oczywiście je zaoraliśmy, było pięknie. Dwa zjazdy z lewego szczytu i jeden zjazd z prawego (patrząc z dołu).

No cóż, drugi dzień po opadzie, stok południowy, świeci słońce, a było dobrze, nawet bardzo dobrze. Dlatego, że trzymał duży mróz który nie pozwalał słońcu roztopić śniegu. Nadal był dobry puch. Dobra jazda na verticalu 500m.

Taki lekki kocioł z dwoma szczytami (jeden pośrodku, drugi z prawej zasłonięty)
DSC04123.thumb.JPG.623165c2a763b2581fa4e3e335c39440.JPG

DSC04129.thumb.JPG.4a0c149b049c59ed1e7a640d95afe2d4.JPG

To jest prawy szczyt.

DSC04134.thumb.JPG.e3927adc674dd5bc1cfa7b8bee1d8bb4.JPG

 

To jest lewy szczyt.

DSC04147.thumb.JPG.40d5cb3bb16d53511ab219c38f337fec.JPG

 

Wyłącznie nasze ślady z lewej strony kotła.

DSC04143.thumb.JPG.b316f7c600518a4425579df582c890d8.JPG

 

DSC04175.thumb.JPG.dc69948dff3df4ee83713cf9d527b37d.JPG

 

Widoki na sąsiednie góry:

DSC04126.thumb.JPG.358702c4911799c564e2aefad5d8648d.JPG

DSC04128.thumb.JPG.0867dbb841e195b590352fb2e23b0d56.JPG

DSC04171.thumb.JPG.2a6721c6af8fb34c3118ff257f402934.JPG

Góra po drugiej stronie fjordu, pod tą górą jest droga w tunelu, chyba 5-6km. Dojazd z Alesund.

DSC04138.thumb.JPG.e707682b07739f24cb6e36d3fdf2d918.JPG

Na szczycie:

DSC04154.thumb.JPG.4806dbd52c86ed7de9424a3eb0fd5f23.JPG

 

Na dole przy parkingu był orczyk z dwoma trasami, nachylenie dobra czerwona. Otwarte tylko w weekendy.

Adres ośrodka to https://raumaskisenter.com/ 

DSC04172.thumb.JPG.561847d07ac0d1140337adaff008148a.JPG

 

Edytowane przez MarioJ
  • Like 10
  • Thanks 4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, MarioJ napisał:

Kolejny odcinek to szczyt SMØRBOTFJELLET (1188m npm) z klasycznym freeridem. Kocioł składa się z dwóch szczytów: prawy o nazwie SMØRBOTFJELLET i lewy o nazwie Kvasstinden (patrząc od dołu). Oba o bardzo podobnej wysokości, prawy wyższy.

Prawy szczyt, łagodniejszy, był dość rozjechany. Ale szczyt lewy miał tylko jeden ślad i to na łagodniejszym nachyleniu. Całe bardziej strome zbocze było dla nas. Oczywiście je zaoraliśmy, było pięknie. Dwa zjazdy z lewego szczytu i jeden zjazd z prawego (patrząc z dołu).

No cóż, drugi dzień po opadzie, stok południowy, świeci słońce, a było dobrze, nawet bardzo dobrze. Dlatego, że trzymał duży mróz który nie pozwalał słońcu roztopić śniegu. Nadal był dobry puch. Dobra jazda na verticalu 500m.

Taki lekki kocioł z dwoma szczytami (jeden pośrodku, drugi z prawej zasłonięty)
DSC04123.thumb.JPG.623165c2a763b2581fa4e3e335c39440.JPG

DSC04129.thumb.JPG.4a0c149b049c59ed1e7a640d95afe2d4.JPG

To jest prawy szczyt.

DSC04134.thumb.JPG.e3927adc674dd5bc1cfa7b8bee1d8bb4.JPG

 

To jest lewy szczyt.

DSC04147.thumb.JPG.40d5cb3bb16d53511ab219c38f337fec.JPG

 

Wyłącznie nasze ślady z lewej strony kotła.

DSC04143.thumb.JPG.b316f7c600518a4425579df582c890d8.JPG

 

DSC04175.thumb.JPG.dc69948dff3df4ee83713cf9d527b37d.JPG

 

Widoki na sąsiednie góry:

DSC04126.thumb.JPG.358702c4911799c564e2aefad5d8648d.JPG

DSC04128.thumb.JPG.0867dbb841e195b590352fb2e23b0d56.JPG

DSC04171.thumb.JPG.2a6721c6af8fb34c3118ff257f402934.JPG

Góra po drugiej stronie fjordu, pod tą górą jest droga w tunelu, chyba 5-6km. Dojazd z Alesund.

DSC04138.thumb.JPG.e707682b07739f24cb6e36d3fdf2d918.JPG

Na szczycie:

DSC04154.thumb.JPG.4806dbd52c86ed7de9424a3eb0fd5f23.JPG

 

Na dole przy parkingu był orczyk z dwoma trasami, nachylenie dobra czerwona. Otwarte tylko w weekendy.

Adres ośrodka to https://raumaskisenter.com/ 

DSC04172.thumb.JPG.561847d07ac0d1140337adaff008148a.JPG

 

Na drugim zdjęciu widze przechwalających sie wędkarzy....  :)

  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Następnym ciekawym szczytem była BLANEBBA. Zjazd z nachyleniem do 45st, z zagrożeniem skał na linii spadku.
I piękne widoki na symbole regionu Romsdal: Trollveggen, Romsdalshornet, rzeka Rauma.

Na stromy zjazd zdecydował się ze mną Rafał, pozostali zjechali linią podejścia. Był to mój jeden z trudniejszych zjazdów, ze względu na dużą długość przy znacznym nachyleniu oraz zagrożenie wjechania lub wpadnięcia na skały w linii spadku. Ale wszystko poszło zgodnie z planem i zjechaliśmy wg linii upatrzonej od dołu.

Trollveggen to jest najsłynniejsza ściana wspinaczkowa w Europie, ma 1100m przewyższenia, wysokość 1788m npm. Z pewnością niektórzy słyszeli o pierwszym przejściu zimą drogi French Route przez Kurtykę: The wall saw its first winter ascent in March 1974, when Wojciech Kurtyka from Poland spent 13 days repeating the 1967 French Route.

A w 2018 pierwszy zjazd przez Kiliana: In February 2018, Spanish ski mountaineer Kilian Jornet was the first to ski down the Troll Wall. He had previously climbed the route. Jest video na youtube.

 

Szczyt BLANEBBA i zjazd

DSC04240.thumb.JPG.3b1ae351df7de7e2f3f69e30585972bd.JPG

DSC04243.thumb.JPG.e3bf491eed5a7df61f4cc47f2c642289.JPG

DSC04245_linia.thumb.jpg.c6ff98fec26bb9c86a2f367f1b21fa34.jpg

 

DSC04272.thumb.JPG.a9f49d24207c8fe792e6f4cb14918e3a.JPG

DSC04282.thumb.JPG.2fadb5c1860e556cdce67d3099408f29.JPG

DSC04283.thumb.JPG.568d420a89a3151b8912517813efc70f.JPG

 

Pierwszy plan BLÅNEBBA, drugi plan to Store Venjetind

DSC04247.thumb.JPG.ea2c1c9494606199a4943f562f0ac5c5.JPG

 

Trollveggen - Troll Wall

DSC04257.thumb.JPG.f2918d142873f59c672a3c6f4914c3d1.JPG

DSC04251.thumb.JPG.f7ab035e3f72a7d711fb4eb3f2be551d.JPG

 

Rauma wpływa do fjordu Isfjorden.
Miasteczko Åndalsnes

DSC04260.thumb.JPG.b1b219e6a288329ba4cff3c37d0d2315.JPG

 

Szczyt Romsdalshornet po prawej

DSC04262.thumb.JPG.704d1248c2b821af69a49ce7a599b2fc.JPG

 

  • Like 6
  • Thanks 6
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tytułem widoczków, w ostatniej relacji mignął szczyt Store Venjetind. Tutaj ten sam przy zachodzie słońca, widoczny z pensjonatu.

DSC04120.thumb.JPG.ab1f99aa14e42722b69ce48027869c70.JPG

 

Ciekawostka z parku narodowego w Norwegii. Poniżej foto zasad korzystania. Generalnie co można, mało jest zakazów, więcej MOŻNA.

I oczywiście możne wszędzie chodzić i nartować.

IMG_4912.thumb.JPG.b95d0e27001e2672596693d1c29d7ff5.JPG

IMG_4913.thumb.JPG.1009ca605d24b8da2554a3f0d7c7f046.JPG

 

  • Like 2
  • Thanks 2
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W temacie komunikacji jest pociąg dojeżdżający do Åndalsnes. Linia nazywa się jakżeby inaczej: Rauma Line. W wikipedii jest kilka słów: https://en.wikipedia.org/wiki/Rauma_Line. 

Zrozumiałem że pociągi jeżdżą tylko turystycznie na odcinku Åndalsnes - Bjorli. Do Oslo nie da się dojechać pociągiem. Najbliższe lotnisko to Molde (brak lotów z Polski), oraz Alesund (loty z Gdańska).

IMG_4942.thumb.JPG.62a63a9e4cfe4aadeb0c0f8837008ec0.JPG

 

Obok stacji kolejowej jest od razu wyciąg wagonowy na górkę Nesaksla 715m npm. Cel kolejki to chyba widoki dla turystów przypływających statkami-hotelami.

Dolna stacja po prawej na foto.

IMG_4943.thumb.JPG.f41af662f5907a693a160ac646991688.JPG

 

Jest fajny taras widokowy, foto z internetu.

5ldZYX.jpeg.7408c91c96eb94d6bbd252e7844c1508.jpeg

 

Górna stacja:

6220cafaaff031eea2c43e32_DJI_0821_crop.thumb.jpg.8e8cbb8919905ba7b1ba92541065cf05.jpg

 

  • Like 5
  • Thanks 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, MarioJ napisał:

iekawostka z parku narodowego w Norwegii. Poniżej foto zasad korzystania. Generalnie co można, mało jest zakazów, więcej MOŻNA.

I oczywiście możne wszędzie chodzić i nartować.

czy na terenie tego Parku Narodowego są zagospodarowane schroniska, kolejki linowe i wyciągi narciarskie ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

16 godzin temu, Jeeb napisał:

czy na terenie tego Parku Narodowego są zagospodarowane schroniska, kolejki linowe i wyciągi narciarskie ?

 

Nie badałem tego dokładnie. Ale na tyle ile oglądałem mapę tego terenu i co widzieliśmy na żywo, to przypuszczam że na terenie parku brak jest tej całej infrastruktury którą wymieniasz. Np. kompletnie brak jest schronisk, w których usługi świadczą ludzie. Te wyciągi oraz trasy biegowe, które widzieliśmy na żywo w Romsdal, występują poza parkiem narodowym. My akurat działaliśmy całkowicie poza parkiem narodowym.

Jedyne co występuje w dzikich górach, to chatki turystyczne i schrony, które albo są otwarte albo trzeba do nich zdobyć klucz, jeśli chce się w nich przespać. Czasami oczekiwana jest jakaś zapłata za skorzystanie z noclegu. Podejrzewam że na terenie parku jest podobnie, albo jeszcze bardziej dziko.

Ale przykładowo Trollveggen jest na terenie parku i nie ma żadnych ograniczeń na wspinanie.

 

  • Like 1
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 11.04.2023 o 21:18, MarioJ napisał:

W temacie komunikacji jest pociąg dojeżdżający do Åndalsnes. Linia nazywa się jakżeby inaczej: Rauma Line. W wikipedii jest kilka słów: https://en.wikipedia.org/wiki/Rauma_Line. 

Zrozumiałem że pociągi jeżdżą tylko turystycznie na odcinku Åndalsnes - Bjorli. Do Oslo nie da się dojechać pociągiem. Najbliższe lotnisko to Molde (brak lotów z Polski), oraz Alesund (loty z Gdańska).

Teraz dopiero pokusiłem się sprawdzić gdzie dokładnie byłeś. Przywołałeś mnie tym wpisem. W 2015 roku odbyłem ponad tygodniową wycieczkę kolejami Norwegii, i dojechałem między innymi do Åndalsnes. Do tej miejscowości jeżdżą pociągi osobowe do stacji Dombas. To stacja węzłowa na magistrali Oslo - Trondheim. Tam można przesiąść się do pośpiesznych pociągów rel. Trondheim - Oslo. Połączenie nie jest turystyczne, korzysta z niego sporo mieszkańców. Po prawej pośpieszny rel Trondheim - Oslo, po lewej osobówka do Åndalsnes.

 

tn_DSC03581.thumb.JPG.6ad627d77f72b0dcea80a5f5c8997828.JPG Jest

Wyszedłem też na ten sam pomost, teraz dopiero skojarzyłem 😉

tn_DSC03609.thumb.JPG.a7a273879bb79e9f34a7b7ac25c6b310.JPG

tn_DSC03626.thumb.JPG.1a9ba85b309e9e175281d3454f252320.JPG

 

Podczas tamtej podróży dotarłem na Lofoty, oraz do Finse, najwyżej położonej stacji kolejowej w Norwegii gdzie zrobiłem pół dniowy trekking.

 

  • Like 6
  • Thanks 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Gerald napisał:

Teraz dopiero pokusiłem się sprawdzić gdzie dokładnie byłeś. Przywołałeś mnie tym wpisem. W 2015 roku odbyłem ponad tygodniową wycieczkę kolejami Norwegii, i dojechałem między innymi do Åndalsnes. Do tej miejscowości jeżdżą pociągi osobowe do stacji Dombas. To stacja węzłowa na magistrali Oslo - Trondheim. Tam można przesiąść się do pośpiesznych pociągów rel. Trondheim - Oslo. Połączenie nie jest turystyczne, korzysta z niego sporo mieszkańców. Po prawej pośpieszny rel Trondheim - Oslo, po lewej osobówka do Åndalsnes.

Dzięki za wyjaśnienia. Liczyłem że się do tego odniesiesz. :) 

Sprawdzałem połączenie Oslo Åndalsnes w jakiejś norweskiej wyszukiwarce połączeń kolejowych i nic nie było. Stąd taki mój wniosek, jak widać błędny.

 

  • Like 1
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 12.04.2023 o 23:25, MarioJ napisał:

Dzięki za wyjaśnienia. Liczyłem że się do tego odniesiesz. :) 

Sprawdzałem połączenie Oslo Åndalsnes w jakiejś norweskiej wyszukiwarce połączeń kolejowych i nic nie było. Stąd taki mój wniosek, jak widać błędny.

 

Najlepiej szukać na oficjalnej stronie. Podróż zajmuje ok 5:30-6 godzin. Z głównego lotniska paręnaście minut krócej. Być może nie pokazało Ci połączenia jeśli wpisałeś "Oslo centeal station",  to dla tego że pociągi pośpieszne w kierunku północnym odjeżdżają z innej stacji w Oslo. Na dzisiaj na przykład:

 

Screenshot_20230414_062527_Chrome.jpg

Edytowane przez Gerald
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 weeks later...

Jeszcze tytułem uzupełnienia, kilka informacji o trasach na biegówki. Wspomnę o miejscach które widzieliśmy naocznie, były przygotowane ślady przez ratrak. Na mapkach trasy biegówkowe to niebieska linia.

Pierwsze miejsce to okolice miasteczka, w którym mieszkaliśmy, czyli Isfjorden. Te trasy widzieliśmy jak wchodziliśmy na Kirketaket. Miejsce obłędne widokowo, na biegówkach też "zjeżdza się do fjordu".

DSC04117.thumb.JPG.3e0dcea342567b326b5354eb934b5976.JPG

DSC04112.thumb.JPG.3f28b37163bf4cdebd592353d84eb8cc.JPG

DSC04111.thumb.JPG.8d9fce16dcfe8f48a69587911a7eb44a.JPG

 

IMG_4948.thumb.JPG.deaf1a48052d7a004cf436569c22d360.JPG

map_Isfjorden.thumb.jpg.f6b7578e11fa0983f7f16a7258128a90.jpg

 

Drugie miejsce to okolice ośrodka narciarskiego Rauma Skisenter. Tam stricte nie widziałem śladu biegówkowego, ale było kilka przesłanek które wskazują że te trasy są utrzymywane. Tyko mapka tras.

map_Rauma.thumb.jpg.70e0954d2bb7213d99bf2ae25d971f03.jpg

 

Trzecie miejsce nie wiem jak się nazywa wg lokalsów, jest to okolica wioski Bøstølen. Przepiękna dolina, brak mapek na miejscu, ale jest duży parking, ratrak widziany gdzieś z boku. Te trasy widzieliśmy jak zaliczaliśmy szczyt Nonstind. 

Trasa przekracza jedno z jeziorek. Dolina wcięta mocno między góry. Na zdjęciach widać szeroki ślad wycięty przez ratrak.

DSC04372.thumb.JPG.45a662cf5270478651750c5f620dece4.JPG

 

DSC04388.thumb.JPG.ef8f4c73dc99992a1b829e1f8cae1efe.JPG

 

DSC04391.thumb.JPG.8b1e5a7cedcf98b6836e0aac6000dc9a.JPG

map_Bostolen.jpg.922c9745304a22fd64cd0ed2f50c456f.jpg

 

Wszystkie te miejsca są przepiękne, ludzie tam biegają, szczególnie sporo ludzi było w sobotę w Bøstølen.
Do Bøstølen oraz Rauma wjazd płatną drogą górską.

 

  • Like 3
  • Thanks 6
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W podzięce za piękną relację napisałem (z maleńką pomocą) Ci piosenkę. Muza oczywiście w stylu Marylin Manson

(Refren)

W górach Romsdal, na nartach ślizgam się

Szumiące wiatry, wolność w każdym ruchu mego ciała

Pod niebem błękitnym, na śnieżnych stokach Norwegia tańczy, z Marilyn Manson w sercu

(Zwrotka 1)

W górskich przestrzeniach, emocje rozkwitają

W Romsdal zaklęte, jak senne krajobrazy

W zimowym mroku, dreszcze przyjemności

Skiturując tam, gdzie marzenia są wieczne

(Refren)

W górach Romsdal, na nartach ślizgam się

Szumiące wiatry, wolność w każdym ruchu mego ciała

Pod niebem błękitnym, na śnieżnych stokach

Norwegia tańczy, z Marilyn Manson w sercu

(Zwrotka 2)

W białych otchłaniach, odkrywam swoje granice

Romsdal wokoło, mistyczne krajobrazy

Na skiturach szybuję, jak ptak w locie

Marilyn Manson towarzyszy, w mrocznej symfonii

(Refren)

W górach Romsdal, na nartach ślizgam się

Szumiące wiatry, wolność w każdym ruchu mego ciała

Pod niebem błękitnym, na śnieżnych stokach

Norwegia tańczy, z Marilyn Manson w sercu

(Zwrotka 3)

Śnieżne drogi prowadzą do sekretów gór

Romsdal ukrywa tajemnice, jak długa zima

W mrocznej ciszy, dźwięk Marilyn Mansona brzmi

Skiturowanie w Norwegii, to podróż do świata snów

(Refren)

W górach Romsdal, na nartach ślizgam się

Szumiące wiatry, wolność w każdym ruchu mego ciała

Pod niebem błękitnym, na śnieżnych stokach

Norwegia tańczy, z Marilyn Manson w sercu

(Zakończenie)

W tajemniczych górach Romsdal, odkrywam prawdziwe ja

Marilyn Manson jako duch przewodnik, w mrocznym tańcu

W Norwegii skiturowej, czuję moc natury

Romsdal i Manson, połączeni w jednym niebiańskim szaleństwie

Edytowane przez Wujot
  • Like 1
  • Thanks 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Wujot napisał:

W podzięce za piękną relację napisałem (z maleńką pomocą) Ci piosenkę. Muza oczywiście w stylu Marylin Manson

(Refren)

W górach Romsdal, na nartach ślizgam się

Szumiące wiatry, wolność w każdym ruchu mego ciała

Pod niebem błękitnym, na śnieżnych stokach Norwegia tańczy, z Marilyn Manson w sercu

(Zwrotka 1)

W górskich przestrzeniach, emocje rozkwitają

W Romsdal zaklęte, jak senne krajobrazy

W zimowym mroku, dreszcze przyjemności

Skiturując tam, gdzie marzenia są wieczne

(Refren)

W górach Romsdal, na nartach ślizgam się

Szumiące wiatry, wolność w każdym ruchu mego ciała

Pod niebem błękitnym, na śnieżnych stokach

Norwegia tańczy, z Marilyn Manson w sercu

(Zwrotka 2)

W białych otchłaniach, odkrywam swoje granice

Romsdal wokoło, mistyczne krajobrazy

Na skiturach szybuję, jak ptak w locie

Marilyn Manson towarzyszy, w mrocznej symfonii

(Refren)

W górach Romsdal, na nartach ślizgam się

Szumiące wiatry, wolność w każdym ruchu mego ciała

Pod niebem błękitnym, na śnieżnych stokach

Norwegia tańczy, z Marilyn Manson w sercu

(Zwrotka 3)

Śnieżne drogi prowadzą do sekretów gór

Romsdal ukrywa tajemnice, jak długa zima

W mrocznej ciszy, dźwięk Marilyn Mansona brzmi

Skiturowanie w Norwegii, to podróż do świata snów

(Refren)

W górach Romsdal, na nartach ślizgam się

Szumiące wiatry, wolność w każdym ruchu mego ciała

Pod niebem błękitnym, na śnieżnych stokach

Norwegia tańczy, z Marilyn Manson w sercu

(Zakończenie)

W tajemniczych górach Romsdal, odkrywam prawdziwe ja

Marilyn Manson jako duch przewodnik, w mrocznym tańcu

W Norwegii skiturowej, czuję moc natury

Romsdal i Manson, połączeni w jednym niebiańskim szaleństwie

Wiesławie ile masz jeszcze tych talentów? Pytam ja, talentów licznych pozbawiony, a w zasadzie w ogóle talentów istotnych wyzbyty...

PS  a Mansona też lubię posłuchać...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 years later...

Gerald chyba skończył wycieczkę na Svalbard, to ja przełączę Was nieco niżej, w okolice Tromso. Spędziliśmy tam tydzień i działaliśmy w górach Lyngen Alps, które obecnie stały się już kultową i popularną miejscówką na skitury. Zaprezentuję kilka najlepszych dni z kwietnia 2025. Było nas razem 10 osób, co było dość niesamowite. Z forum to oczywiście @kskuski i @Wujot.

Pierwsza relacja to wycieczka na szczyt Daltinden 1520m. Góra położona na zachodniej części półwyspu Lyngen. Bardzo dobra część zjazdu z verticalem 1300m, i wzdłuż potoku jakieś 200m. Teren niesamowicie różnorodny, krajobrazowo bajka. Jeden z najciekawszych zjazdów górskich, porównywalne ze zjazdami w Alpach typu lodowiec koło Britannia Hut. 

Foto.

IMG_1747.thumb.jpeg.f7bda36179d2b25977b4386bc6a6a72e.jpeg

IMG_1748.thumb.jpeg.5f884aa0e422db7325912a151a196074.jpeg

IMG_1758.thumb.jpeg.60ecedd1d55677314629f823d3957337.jpeg

IMG_1750.thumb.jpeg.0aceb606f3fe15bc366e1dbfdf25ddaf.jpeg

IMG_1752.thumb.jpeg.7c653b0eeeebfd33ea80f01d4980b6dc.jpeg

IMG_1753.thumb.jpeg.4c0453b4986617c30362dcd4c976d1fe.jpeg

IMG_1754.thumb.jpeg.f51aa15ba178c95dcc3c26367d05fc83.jpeg

IMG_1755.thumb.jpeg.ad264231e0a662dd8b6ee2ef91be053d.jpeg

IMG_1757.thumb.jpeg.28c13a0a09bfbec2166c97b570bd6eaa.jpeg

IMG_1761.thumb.jpeg.25035860474bedc8ea2ce1e3d7ac36f7.jpeg

IMG_1756.thumb.jpeg.de5c91838c4f08ce30ee890d69afa9ac.jpeg

 

I góra widoczna z innego szczytu by Wujot:

IMG_1760.thumb.jpeg.36867e92ff8d1d4f9424d96a42190fb9.jpeg

Edytowane przez MarioJ
  • Like 7
  • Thanks 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

23 godziny temu, MarioJ napisał:

Pierwsza relacja to wycieczka na szczyt Daltinden 1520m. Góra położona na zachodniej części półwyspu Lyngen.

Pomyłka geograficzna, prostuję:

Góra Daltinden położona jest na wschodniej części półwyspu Lyngen, nad Storfjorden. 

Przy okazji mapka z lokalizacją tras skiturowych. Jest tego sporo.

LyngenSouth.jpg.5649af2c45f6199084b679fc3ff6e5dd.jpg

  • Like 2
  • Thanks 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 months later...

Pora wrócić do relacji z Norwegii i skompensować nieco to kończące się lato. Chciałbym Wam opisać drugi bardzo dobry dzień, który tym razem przeżyłem w duecie z kolegą Rafałem. Wybraliśmy za cel górę, która znajdowała się po drugiej stornie półwyspu Lyngen, po jego wschodniej stronie. Wybraliśmy się tam tylko we dwójkę jednym autem. Reszta grupy wybrała inny cel, bliżej kwatery.

Góra to Langdalstindane 1580m.

Licząc podejście z parkingu to vertical wyniósł 1540m.
Numer 6.28 na mapie, którą wcześniej wrzucałem.

We wschodniej części Lyngen nigdy wcześniej nie byliśmy. Nie wiedzieliśmy do końca co nas tam czeka. Wybraliśmy cel na podstawie przewodnika. Linia pięknie prezentuje się na zdjęciu, które zamieszczam na końcu. Trasa idzie w kotle ograniczonym potężnymi żebrami i skałami. Urok linii nas przekonał, a trudność i niebezpieczeństwa były na rozsądnym poziomie.

Droga autem była dość długa, godzina jazdy dookoła półwyspu od jego południowej strony. Już w trakcie jazdy autem okazało się, że po wschodniej stronie jest więcej śniegu. Po zachodniej stronie drogi na poziomie morza były bez śniegu, po wschodniej stronie odwrotnie, teren był pokryty wyraźnie śniegiem. Dominowała też tam bardziej dzikość. Były zabudowania, ale były to pojedyncze domostwa, a nie całe wioski. Na parkingu, zamiast 20 aut, było jedno Subaru na szwedzkich tablicach. 

IMG_1850.thumb.jpeg.7d9bd7194788b4833751271f319cc33e.jpeg

 

Z parkingu bez problemu ruszyliśmy na fokach. Z jednej strony byłem podekscytowany wprawą w nieznane, z drugiej strony góry były dość przerażająco puste, ogromne i nieco zachmurzone. Na początku nawigacja była prosta, szliśmy drogą poprowadzoną w rzadkim lesie. Spod świeżego śniegu można było czasami rozpoznać stary ślad narciarski jako niewielkie wklęśnięcia. Wrażenia był jednak takie, jakby tutaj nikogo nie było tej zimy.

IMG_1851.thumb.jpeg.4f498b56f612241e77fb96e2b315546e.jpeg

 

Po przejściu około 6 km w partii lasu, pojawiło się "nasze" zbocze, w które mieliśmy zamiar wejść. Musieliśmy całkowicie uwierzyć przewodnikowi, że rzeczywiście warto się tam pchać, bo morale trochę siadły przez trudności pogodowo-śnieżne. Najpierw powinniśmy przekroczyć jar ze stromą ścianą. Dało się ten jar trochę obejść, ale na początku musieliśmy przejść kawałek stromej ściany. Tam dominował zalodzony śnieg, założyliśmy harszle. I na tym trawersie w harszlu coś mi się poluzowalo. Trzeba było to obejrzeć, okazało się że harszel mi pękł. Konsternacja, w zasadzie jeszcze nie weszliśmy w poważną drogę pod górę i problem z harszlami. Przyszły konkretne myśli o wycofaniu.

Tutaj muszę się trochę cofnąć pogodowo. Dwa dni wcześniej padał deszcz w naszym rejonie. Padało tak poważnie, że wiele osób z ekipy zrezygnowało z nart w tamtym dniu. Kolejnego dnia zrobiła się z tego lodowo-szreniowa warstwa, po której właśnie szliśmy. A do tego widoczność była ograniczona i trochę wiało. Nieciekawa atmosfera.

I tutaj wleciało wsparcia partnera, który wymyślił naprawę z użyciem trytytki. Skleiliśmy urządzenie i dało się dalej na tym iść. Spodziewaliśmy że będziemy wchodzić po szreni. Natomiast mieliśmy nadzieję że wyżej w pewnym momencie „wejdzie” świeży śnieg, bo wg naszych obserwacji pogodowych powinien on być w wyższych partiach po opadzie z poprzedniego dnia. 

Fotka zrobiona w domu po zdjęciu trytytki:

IMG_1919.thumb.jpeg.d11bdf7788a508d695111362563c430c.jpeg

 

Przeszliśmy ten jar i weszliśmy już w konkretne zbocze do góry. Tam była nadal szreń, ale po krótkim czasie udało się z lewej strony znaleźć niewielkie zagłębienie, coś w kształcie rynny, gdzie płatami leżał miękki śnieg (nawiany). Po tym już się szło całkiem fajnie. Nachylenie było w granicach 30st. Szliśmy tak widząc przed sobą zbocze na odległość powiedzmy pół godziny podejścia. Wyznaczaliśmy sobie cel, na którym mieliśmy podejmować decyzję co dalej. No i cóż, okazywało się że im wyżej, tym góra była fajniejsza a szreń ustępowała na rzecz zupełnie świeżego miękkiego śniegu. Takiego czegoś nie mogliśmy odpuścić. Po każdym postoju zmienialiśmy się na prowadzeniu, ten z tyłu odpoczywał psychicznie i fizycznie.

W pewnym momencie doszliśmy do typowego kotła polodowcowego, na dnie którego było małe jeziorko. Było ono zamarznięte i ośnieżone. Przed nami pojawiła się nieco mocniejsza ściana. To był ostatni etap podejścia. Przypominało mi to trochę Kocioł Małego Stawu, tylko nieco większy. Widoczność zaczęła sie poprawiać i widzieiiśmy całą ścianę kotła. Było to naprawdę piękne. 

IMG_1856.thumb.jpeg.423b016502c4afa4eb9d4def3909ade8.jpeg

 

Na tym postoju przedyskutowaliśmy bardzo uważnie plan końcowego działania. Śnieg był już zupełnie puszysty i nieprzewiany. Jeśli nie będzie nawianych poduszek, świeża pokrywa nie przekroczy 30cm, to nie zawracamy. W kotle spodziewaliśmy się nachylenia do 40st wg danych przewodnika. Na podstawie oglądu na żywo nie wyglądało to tak bardzo stromo. Natomiast nie wiedzieliśmy za bardzo co będzie po przełamaniu ściany kotła. Wg mapy wyglądało że teren staje się łagodny. Ustaliliśmy że podchodzimy i obserwujemy uważnie pokrywę. Ruszamy, przeszliśmy dno kotła i wchodzimy w ścianę. Nie jest stromo, najpierw 30 st, później może do około 35-37 st. Idzie się super, grubość świeżego cały czas systematycznie rośnie. Już się cieszymy na zjazd, oby tylko nam pogoda jakoś strasznie nie siadła. Do zjazdu z fanem bardzo potrzebna jest nam widoczność.

IMG_1862.thumb.jpeg.4094da9cde479046b95f08633b99fdae.jpeg

IMG_1863.thumb.jpeg.e77e735acf1b74b3131b6e9b5c961bb3.jpeg

IMG_1864.thumb.jpeg.b7d4b5548dc22d3aeacda32cd4e09dc8.jpeg

 

Droga się dłuży, ściana wydawała się krótka (tak jak u nas w Karkonoszach), ale ona jest potężnie wysoka. Dla nas to w sumie dobrze, dłuższa ściana - dłuższy zjazd. Przypominam, jesteśmy sami, torujemy ślad, Szwedów nie widać za nami. W końcu wydaje nam się że jeszcze trzy zakosy i przełamanie. A tutaj ściana się spiętrzyła i ostatnie zakręty wchodzą na nastromieniu 40st. Udaje się wejść na nartach, ściana jest szeroka, zawrotki są trudne ale wychodzą. Wychodzimy z kotła, ale droga nadal przed nami, teren jest konkretny. Po wyjściu z kotł zbocze jednak znacząco łagodnieje. W zasadzie wg nawigacji idziemy po kopule na niezbyt wyrazisty szczyt. Patrząc na mapę widzimy że z drugiej strony góry jest potężna pionowa ściana skalna, na którą trzeba uważać. Mamy to, mamy szczyt wg mapy. Odpoczywamy i patrzymy z radością na nieskażony puch. Aha, zepsuliśmy go trochę naszym jednym śladem podejściowym.

IMG_1867.thumb.jpeg.1074d53c57151c19fa2e91069893182c.jpeg

IMG_1869.thumb.jpeg.b8f912923dec4098c53fb89e98e64036.jpeg

IMG_1877.thumb.jpeg.b83b9d3f44668135c7a6038879eb107c.jpeg

No i cóż. Jazda w dół. Na najbardziej stromym fragmencie troszkę się sypał śnieg, ale nie była to lawina. W dolnych częściach, gdzie była szreń, to wszystko puściło od słońca i jazda była cały czas po miękkim. No wielki fart na warunki. Po drodze mineliśmy tych dwóch Szwedów, wchodzili po naszym śladzie na tę samą górę.

Wspaniała jazdy w niesamowitych okolicznościach. Pierwsi weszli, pierwsi zjechali. Jeden z moich najwspanialszych dni na skiturach.

IMG_1871.thumb.jpeg.63cf30b9a38e5c20448672047feedc6b.jpeg

IMG_1882.thumb.jpeg.f10865c80643aba9fa517ccd59749032.jpeg

IMG_1885.thumb.jpeg.2b7ec0c4122a1f47bb13e5c9445dcba4.jpeg

IMG_1888.thumb.jpeg.652aa57fe5cb50e95a4c32fd0c7dad3e.jpeg

 

I dolna część zjazdu.

IMG_1891.thumb.jpeg.904d1be17d1fe1cdbd91c420c5496602.jpeg

IMG_1893.thumb.jpeg.628fe1cf610f21dc4b34afa0eda7882a.jpeg

IMG_1894.thumb.jpeg.2bf12664cdecab28e400e0345daa69c3.jpeg

IMG_1895.thumb.jpeg.349ab1c56ad9a5b736493b6757e15421.jpeg

IMG_1901.thumb.jpeg.74951a1bcbe938e2fdfd30bff622e7a1.jpeg

IMG_1904.thumb.jpeg.97b96cb859c1a9a62fda62373ce58c99.jpeg

 

I widok na okoliczności z płaskiej końcówki:

IMG_1913.thumb.jpeg.03d0e954d571d09f09b5ef450e657342.jpeg

 

Schemat trasy (ta z lewej):

IMG_1920.thumb.jpeg.b2f0e36cb147e409da89cc692d64d5ac.jpeg

  • Like 2
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...