Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
10 godzin temu, mysiauek napisał:

@Lexi @Jeeb @Victor generalnie nie wtrącam sie do takich dyskusji ale... naprawdę polecacie komuś slalomki i/lub dwie blachy i drewno, kto w Zieleńcu potrafi "zjechać w miarę pewnie"? Ja takiej osobie bym poleciłbym super wygodne, dobrane buty i instruktora. I na to głównie sie wykosztować. A narty z wypozyczalni i to raczej cos ze średniej półki.

Po pierwsze jak osoba która nie ma pojęcia, ma dobrać odpowiednie buty która chce jeszcze kupić piankowe narty - nie róbmy sobie jaj 😤toż to się wyklucza już na starcie ? Polecasz wygodne i dobrane ale na co na szuranie ? Tu każdy powinien sobie odpowiedzieć czego chce a jeżeli chce nauczyć się jeździć porządnie amatorsko to narty również są kluczowe o porządnej konstrukcji już na starcie przygody tak jak i dobranie obuwia które z czasem dopasujemy  . Osobiście kupiłem trzy pary zanim grało a już od jakiegoś czasu zmieniłbym o kolejne -2mm z szerokości. 
 

Po drugie nic nikomu nie karzę kupować daje prosty przykład na podstawie własnych doświadczeń.  Na nartach jeżdżę 5 sezonów w tym trzy ostatnie spędziłem  dość sporo na wyjazdach szkoleniowych po dwa wyjazdy w sezonie rozpoczynający i kończący, na których szczególnie ten pierwszy miałem dwie pary nart - Deacon 73 i SL . Po pierwszym zjeździe instruktor podszedł do mnie i zapytał czy nie mam może innych nart o profilu slalomki jeżeli nie on mi pożyczy -miałem własne więc z automatu zamieniłem i zacząłem się uczyć podstaw na narcie SL . Więc ja osobiście problemu nie widzę . 
 

Po trzecie jakie ma znaczenie czy uczysz się w Zieleńcu czy na hali w Landgraaf czy nawet w wysokich Alpach przecież i tak zaczynamy od wypłaszczenia przechodząc dalej w bardziej strome stoki. 
 

Po czwarte jeżdżę w różne miejsca i obserwuje na czym ludzie się uczą i tu też większość przewodzi tej narcie . Dodatkowo wystarczy czytać nawet polskie forum to czy to drugie gdzie wielu po doradztwie narty dłuższej nie dało rady lub uczyło się sezonami i nagle wzięli profil slalomki i kliknęło a jeżeli tak to po jaką cholerę tracić kasę i czas. Przyjdzie sezon tak jak i u mnie który właśnie nadszedł gdzie będę uczył się jeździć na narcie dłuższej ale podstawy krótkiego czy średniego mam już opanowane na własne możliwości . 
 

Tu masz pierwsze próby jazdy na dłuższej narcie nie jest doskonałe ale nie jest tragicznie . A to czwarty sezon mojej jazdy drugi szkoleniowy . 


Więc podsumowując narta slalomka daje te same możliwości nauki i podnoszenia naszych umiejętności  . Jestem tego chyba najlepszym przykładem a narciarstwo zacząłem po 40.  Klucz to chęć nauki niestety to kosztuje trzeba się z tym liczyć jeżeli chcemy wejść na wyższy poziom ale ważniejsze to nasze ogólne przygotowanie sprawnościowe bez tego możemy zapomnieć o wyższym poziomie bo będziemy tylko siebie oszukiwali tracąc kasę . 
 

A i jeszcze zawsze możemy tak podejść do tematu bo kto komu zabroni IMG_1063.thumb.jpeg.e55b7a8ca0402ae1ac54ab4e21d6b544.jpeg😏

  • Thanks 1
Napisano
10 minut temu, Victor napisał:

Po pierwsze jak osoba która nie ma pojęcia, ma dobrać odpowiednie buty która chce jeszcze kupić piankowe narty - nie róbmy sobie jaj 😤toż to się wyklucza już na starcie ? Polecasz wygodne i dobrane ale na co na szuranie ? Tu każdy powinien sobie odpowiedzieć czego chce a jeżeli chce nauczyć się jeździć porządnie amatorsko to narty również są kluczowe o porządnej konstrukcji już na starcie przygody tak jak i dobranie obuwia które z czasem dopasujemy  . Osobiście kupiłem trzy pary zanim grało a już od jakiegoś czasu zmieniłbym o kolejne -2mm z szerokości. 
 

Po drugie nic nikomu nie karzę kupować daje prosty przykład na podstawie własnych doświadczeń.  Na nartach jeżdżę 5 sezonów w tym trzy ostatnie spędziłem  dość sporo na wyjazdach szkoleniowych po dwa wyjazdy w sezonie rozpoczynający i kończący, na których szczególnie ten pierwszy miałem dwie pary nart - Deacon 73 i SL . Po pierwszym zjeździe instruktor podszedł do mnie i zapytał czy nie mam może innych nart o profilu slalomki jeżeli nie on mi pożyczy -miałem własne więc z automatu zamieniłem i zacząłem się uczyć podstaw na narcie SL . Więc ja osobiście problemu nie widzę . 
 

Po trzecie jakie ma znaczenie czy uczysz się w Zieleńcu czy na hali w Landgraaf czy nawet w wysokich Alpach przecież i tak zaczynamy od wypłaszczenia przechodząc dalej w bardziej strome stoki. 
 

Po czwarte jeżdżę w różne miejsca i obserwuje na czym ludzie się uczą i tu też większość przewodzi tej narcie . Dodatkowo wystarczy czytać nawet polskie forum to czy to drugie gdzie wielu po doradztwie narty dłuższej nie dało rady lub uczyło się sezonami i nagle wzięli profil slalomki i kliknęło a jeżeli tak to po jaką cholerę tracić kasę i czas. Przyjdzie sezon tak jak i u mnie który właśnie nadszedł gdzie będę uczył się jeździć na narcie dłuższej ale podstawy krótkiego czy średniego mam już opanowane na własne możliwości . 
 

Tu masz pierwsze próby jazdy na dłuższej narcie nie jest doskonałe ale nie jest tragicznie . A to czwarty sezon mojej jazdy drugi szkoleniowy . 


Więc podsumowując narta slalomka daje te same możliwości nauki i podnoszenia naszych umiejętności  . Jestem tego chyba najlepszym przykładem a narciarstwo zacząłem po 40.  Klucz to chęć nauki niestety to kosztuje trzeba się z tym liczyć jeżeli chcemy wejść na wyższy poziom ale ważniejsze to nasze ogólne przygotowanie sprawnościowe bez tego możemy zapomnieć o wyższym poziomie bo będziemy tylko siebie oszukiwali tracąc kasę . 
 

A i jeszcze zawsze możemy tak podejść do tematu bo kto komu zabroni IMG_1063.thumb.jpeg.e55b7a8ca0402ae1ac54ab4e21d6b544.jpeg😏

piękny śmig @Victor

 

Napisano
Godzinę temu, Victor napisał:

Więc podsumowując narta slalomka daje te same możliwości nauki i podnoszenia naszych umiejętności  . Jestem tego chyba najlepszym przykładem a narciarstwo zacząłem po 40.  Klucz to chęć nauki niestety to kosztuje trzeba się z tym liczyć jeżeli chcemy wejść na wyższy poziom ale ważniejsze to nasze ogólne przygotowanie sprawnościowe bez tego możemy zapomnieć o wyższym poziomie bo będziemy tylko siebie oszukiwali tracąc kasę

Victor, ale Ty jesteś jakby Ci to powiedzieć... raczej ewenementem niż typowym przykładem narciarza. Zrobiłeś szybki skok "od zera do bohatera" ;) ale jesteś lekko zbzikowany na punkcie narciarstwa, poświęcasz tej zajawce dużo czasu, szkolisz się, prawdopodobnie masz predyspozycje do tego sportu i dużą sprawność ogólną. 
Większość pytających tu osób jest Twoim przeciwieństwem (niestety). Generalnie część osób zdaje sobie z tego sprawę i im to nie przeszkadza. Nie mają wielkich narciarskich ambicji, po prostu chcą sobie umilić zimowy czas wyjazdem na narty, zjeść coś dobrego z ładnym widokiem, pobyć trochę na świeżym powietrzu. Nie zamierzają jeździć na szkolenia, okazjonalnie jakiś instruktor może.
Czy myślisz że oni serio na tych slalomkach się szybciej / lepiej nauczą? Jeśli  chodzi o facetów, to już widzę jak zajawieni zjeżdżają na pełnej petardzie bo im się wydaje że mają kontrolę - bo narty są krótkie i zwinne, szybko zmieniają kierunek, więc luz - na pewno wyhamują. Kobiety to po swojemu poszurają delikatnie i na kawkę :D Żeby nie było - ja osobiście mam takich znajomych, nie mam z tym problemu, nie zbawię świata ;)

  • Like 1
Napisano
1 godzinę temu, Jeeb napisał:

to model 08/09, pianka w środku

krawędzie w katastrofalnym stanie

po 15 latach przydało by się wymienić albo chociaż zanieść do warsztatu na przyzwoity serwis

@grimson, Kupiłbyś żonie jakieś nowe, ładne deseczki, a nie takie starocie zajechane, a sam to kilka par do wyboru 😁🙃

  • Haha 1
Napisano
2 godziny temu, Jeeb napisał:

to model 08/09, pianka w środku

krawędzie w katastrofalnym stanie

po 15 latach przydało by się wymienić albo chociaż zanieść do warsztatu na przyzwoity serwis

 

U żony grimsona 10 sezonów to jak u Ciebie 1 sezon. Więc może to są nadal świeże narty?

Ale kompetencjami to się @grimson tutaj nie popisał. Myślał że kupił żonie dobrą nartę a oszczędził i jednak pianka.

 

Napisano
Godzinę temu, zając napisał:

Czy myślisz że oni serio na tych slalomkach się szybciej / lepiej nauczą?

Zdecydowanie tak 😉 łatwiej operujesz co nawet w niedoskonałości da poczucie bezpieczeństwa dla siebie i przede wszystkim innych 💪

Wiesz, jeżeli ktoś pyta to wychodzę z założenia że chce a jeżeli nawet nie to dalej profil tej narty będzie ciekawszy od przykrótkich allround/allmountain ktory mija się z celem . W narciarstwie jest dużo baśni jako sport dla wybitnych szczególnie w tym amatorskim co jest nieprawdą ( oczywiście z punktu zawodniczego to inna bajka ale każdy sport z tej perspektywy jest na innym poziomie ) jeżeli ktoś potrafi nauczyć się jeździć na rolkach to dlaczego ma się nie nauczyć nawet na własny sposób nie stwarzając zagrożenia jeździć na nartach 🤷‍♂️ tu nadal wybór slalomki z mojej perspektywy jest ciekawszym wyborem czy to na przygotowanym czy nie stoku.

  • Thanks 1
Napisano
2 godziny temu, Jeeb napisał:

to model 08/09, pianka w środku

krawędzie w katastrofalnym stanie

po 15 latach przydało by się wymienić albo chociaż zanieść do warsztatu na przyzwoity serwis

dlatego sprzęt czeka wystawiony w garażu, w weekend jedzie na serwis.

Akurat ten model Atomica ma system Beta Women Flex Zone, więc coś tam niby ten pianki jest, ale przynajmniej nazwa handlowa jest intrygująca 😁

  • Haha 1
Napisano (edytowane)
10 godzin temu, Victor napisał:

Po pierwsze jak osoba która nie ma pojęcia, ma dobrać odpowiednie buty która chce jeszcze kupić piankowe narty - nie róbmy sobie jaj 😤toż to się wyklucza już na starcie ? Polecasz wygodne i dobrane ale na co na szuranie ? Tu każdy powinien sobie odpowiedzieć czego chce a jeżeli chce nauczyć się jeździć porządnie amatorsko to narty również są kluczowe o porządnej konstrukcji już na starcie przygody tak jak i dobranie obuwia które z czasem dopasujemy  . Osobiście kupiłem trzy pary zanim grało a już od jakiegoś czasu zmieniłbym o kolejne -2mm z szerokości. 
 

Po drugie nic nikomu nie karzę kupować daje prosty przykład na podstawie własnych doświadczeń.  Na nartach jeżdżę 5 sezonów w tym trzy ostatnie spędziłem  dość sporo na wyjazdach szkoleniowych po dwa wyjazdy w sezonie rozpoczynający i kończący, na których szczególnie ten pierwszy miałem dwie pary nart - Deacon 73 i SL . Po pierwszym zjeździe instruktor podszedł do mnie i zapytał czy nie mam może innych nart o profilu slalomki jeżeli nie on mi pożyczy -miałem własne więc z automatu zamieniłem i zacząłem się uczyć podstaw na narcie SL . Więc ja osobiście problemu nie widzę . 
 

Po trzecie jakie ma znaczenie czy uczysz się w Zieleńcu czy na hali w Landgraaf czy nawet w wysokich Alpach przecież i tak zaczynamy od wypłaszczenia przechodząc dalej w bardziej strome stoki. 
 

Po czwarte jeżdżę w różne miejsca i obserwuje na czym ludzie się uczą i tu też większość przewodzi tej narcie . Dodatkowo wystarczy czytać nawet polskie forum to czy to drugie gdzie wielu po doradztwie narty dłuższej nie dało rady lub uczyło się sezonami i nagle wzięli profil slalomki i kliknęło a jeżeli tak to po jaką cholerę tracić kasę i czas. Przyjdzie sezon tak jak i u mnie który właśnie nadszedł gdzie będę uczył się jeździć na narcie dłuższej ale podstawy krótkiego czy średniego mam już opanowane na własne możliwości . 
 

Tu masz pierwsze próby jazdy na dłuższej narcie nie jest doskonałe ale nie jest tragicznie . A to czwarty sezon mojej jazdy drugi szkoleniowy . 


Więc podsumowując narta slalomka daje te same możliwości nauki i podnoszenia naszych umiejętności  . Jestem tego chyba najlepszym przykładem a narciarstwo zacząłem po 40.  Klucz to chęć nauki niestety to kosztuje trzeba się z tym liczyć jeżeli chcemy wejść na wyższy poziom ale ważniejsze to nasze ogólne przygotowanie sprawnościowe bez tego możemy zapomnieć o wyższym poziomie bo będziemy tylko siebie oszukiwali tracąc kasę . 
 

A i jeszcze zawsze możemy tak podejść do tematu bo kto komu zabroni 😏

Ja tak w skrócie tylko odpiszę: nie mierz wszystkich swoją miarą.  Nie każdy marzy o cięciu skrętów na każdej predkosci i na każdej trasie. Mało tego, powiedziałbym, ze 80% narciarzy to narciarze czysto rekreacyjni. Moze sie zdziwisz ale wygodne i dobrane dobrze buty przydają się także przy szuraniu a szczególnie sie przydają żeby nie kląć na stoku na te buty. Do slalomki trzeba też mieć kondycję, a na gorzej utrzymany stokach, na nogach kogoś na poziomie 3-4 raczej traci taka narta swoje zalety. Ktore oczywiście ma.

 

@bedziu planujesz jeździć tyle co @Victor ? Czy raczej rekreacyjnie? Dodam, ze w tym drugim nie ma nic złego. Sam tak jeżdżę 😉 i nie mam slalomki a ponad dziesiecioletnią nartę o całkiem fajnym profilu. Wszystko inne sprzedałem bo jezdze dużo mniej niż kiedyś i rzadko kiedy cały dzień. Raczej pare zjazdów, ciasteczko, pare zjazdów piwko, pare zjazdów obiadek i tak do max 14.00.

Edytowane przez mysiauek
Napisano
9 godzin temu, grimson napisał:

mam taki problem, że narty żonie bardzo podobają się, bo są kwiatki na dechach. 

czasami kobiecie nie wytłumaczysz.

Kobiecie się nie tłumaczy tylko przedstawia się alternatywy tak aby każdy wybór był właściwy. 
I kobietę się uczy techniki jazdy aby po 10 latach Ci powiedziała że teraz się mniej męczy i że fajnie jest jeździć po każdej trasie którą się chce. 
😀

Tak że długa droga przed Tobą. 
Ja już jestem po. 
 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...