Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
31.10.2014 - 31.10.2014
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 31.10.2014 uwzględniając wszystkie działy
-
Szlakiem jezior - cz.2 (końca nie widać) Dalej ruszam w stronę Porąbki.Według mapki powinien być tu jakiś szlak rowerowy z dala od głównej drogi.Niestety nic takiego nie dostrzegam,choć uważnie sprawdziłem na mapce.Jak to?Wybory za pasem,a tu "gips"?A może to było przed poprzednimi,tylko znaki zdążyły już się poddać recyklingowi... Szkoda czasu zwłaszcza,że dzień w jesieni jest krótki.Ruszam intuicyjnie bocznymi dróżkami,tuż obok główniej drogi.Niestety tych jak na lekarstwo,więc pozostaje zaniedbany chodnik,bo na trasę "krakowską" wyjechać to samobójstwo! Tuż przed rondem,gdzie normalnie skręciłbym na Międzybrodzie Bialskie, dostrzegłem fajną boczną dróżkę.Nawet dość spory kawałek nią ujechałem. Można też tu po drodze zaliczyć jakieś ruiny zamku,ale ja mam zbyt napięty czas.Może następnym razem.Kieruję się na mostek i pierwsze jezioro - Jezioro Czaniec.To zbiornik zaporowy całkowicie ogrodzony,bez dostępu dla ludzi.Pewnie ze względu na ujęcie wody.A czasem by się tam siadło z wędeczką... Szybkie fotki i jazda dalej.Trasa biegnie koło główniej drogi chodnikiem,który jednak bardziej wygląda mi na ścieżkę rowerową.Szybciutko docieram do zapory zwanej "Porąbka".Tu znów kilka fotek i jazda dalej. Niestety teraz trzeba jechać chodnikiem lub drogą,bo innej trasy nie ma.Szkoda,bo to piękne miejsca i przydałoby się tu jakiś szlak dla bikerów wyznaczyć.Osobiście unikam jak ognia ruchliwych dróg.Po drodzę dostrzegam bardzo fajne domki nad samym jeziorem i tarasem nad wodą - super! Pogoda piękna,to i wędkarzy widać. Mała promenada na łączniku jezior (ten pan miał wyjątkowe parcie na szkło). Kolejni wędkarze tuż pod zaporą. Widok z zapory "Tresna" na Żar. Dalej miałem dylemat.Z Korbielowa zrezygnowałem ze względu na czas,ale zastanawiałem się czy nie zajrzeć do fajnego sklepu sportowego na wylocie z Żywca.Ostatecznie zdecydowałem się tam nie jechać,na rzecz innych punktów widokowych.Ruszam więc w stronę Tresnej i Zarzecza.Zaliczam jakiś mały "spożywczak" i kieruję się na wały przy Jeziorze Żywieckim.To bardzo fajne miejsce do spacerów i nie tylko.Tutaj miałem trochu odpocząć.Blisko 50 km na liczniku czułem w nogach.Najpierw luknięcie w zatoczkę: Dalej kieruję się na ławeczkę,żeby odpocząć i skonsumować chwilę wcześniej zrobione zakupy.Tak mi tu było dobrze,że się jechać dalej nie chciało!Na jeziorze totalna flauta i wydajnie grzejące słoneczko. Na Pilsku widać śnieg.Niestety stąd nie widać śmigła...5 punktów
-
Szlakiem jezior - cz.1. (nie wiem ile ich będzie) Powoli dochodzę do zdrowia i w ramach rehabilitacji zacząłem spędzać sporo czasu na rowerze.Do relacji wybrałem chyba trasę,która mi się wydaje najciekawsza.Pomysł,żeby spędzać całe dnie na rowerze zrodził się od momentu kiedy przejrzałem mapki ze szlakami.Może powiem więcej: na Pikniku Lotniczy w w B-B,"miasto rozdawało" za darmo różne ulotki oraz mapki ze szlakami zarówno dla piechurów jak i rowerzystów.Okazuję się,że tych drugich jest całe mnóstwo!Zainteresowało mnie to,bo 20 lat temu,kiedy często jeździłem na rowerze,nie było czegoś takiego.Więc postanowiłem sprawdzić jak to wygląda. Zestaw naprawczy spakowany,plecaczek,ubranko,kaska,aparat itp.No to ruszamy!A właściwie to ja ruszyłem... :wink: .Kieruję się znanymi mi bocznymi dróżkami na Hałcnów,gdzie trafiam na pierwsze oznakowanie: Wygląda obiecująco.Szlak ten,jak duża większość,nie jest ścieżką rowerową,ale zwykłym szlakiem prowadzonym zazwyczaj bocznymi dróżkami.Czasami zdarza się jazda polnymi ścieżkami,więc nie do końca nadaje się dla każdego.Nie polecam upartej jazdy nimi "kolażówką".Ten szlak jednak na tym odcinku biegnie samymi asfaltowymi ścieżkami,raz pod lasem,raz przez zabudowania.Samochody spotyka się sporadycznie,zazwyczaj stojące pod posesją. Dość szybko osiągam pierwszy cel podróży - Kozy. Tutaj porzucam szlak i kieruję się w stronę kamieniołomu.Na mapce to miejsce wyglądało dość interesująco.Znajduję się pod samym zboczem góry,ale widać zaznaczony tam jakiś staw.Trza więc to zbadać!Przecinam drogę na Kraków i ruszam pod górę.Niestety nie ma żadnego oznakowania,jak się tam kierować.Za pierwszym razem wspiąłem się w ślepą uliczkę... Wyciągnąłem smarkfona,spojrzałem na GPS oraz mapkę i już chyba wiem jak jechać.Stromo pod górę,początkowo asfaltem,a następnie szutrem.Sporo odnóg powoduję,że co chwila się gubię i byłem nawet gotowy zrezygnować.W końcu trafiam na właściwą ścieżkę i jest!ma czego chciałem!miejsce jest klimatyczne i urocze. Trochę się wspiąłem... Oprócz uroczego stawu i skałek,są stąd też ładne widoki.Widać,że się co nieco wspiąłem. Kusiło mnie żeby jeszcze się tam pokręcić,ale czas poganiał.Z resztą początkowo planowałem wybrać się do... Korbielowa.Jak się później okazało,tego dnia śmigło tam latało!4 punkty
-
Szlakiem jezior - cz.3 (może wreszcie koniec?) Pojadłem,poopalałem się i nasyciłem widokami,czas więc ruszać.Po namyśle obieram kierunek na Łodygowice.Trasa biegnie wzdłuż rz.Żylicy.Są tu fajne zakamarki. Droga doprowadza mnie pod bardzo ładny,drewniany kościółek: Dalej kieruję się na Rybarzowice i trafiam wreszcie na jakieś szlaki rowerowe. Początkowo muszę jechać główną drogą,ale w okolicach centrum jest kierowanie do ścieżki rowerowej.Ta jest naprawdę godna i pierwszorzędna!Równiutko i z dala od ruchu samochodów.Biegnie wzdłuż rzeczki do samego Szczyrku.Ten fragment zdecydowanie mi się podoba!Szkoda,że takich odcinków dla bikerów jest jak na lekarstwo. Szybciutko docieram do Szczyrku,gdzie jak zwykle,na skoczniach trwa spory ruch!Nie wiem czy mam rację,ale tutaj jest chyba jedyne krzesło w PL,które ma stację pośrednią.Może nam Mostostal coś o ty poopowiada? Zajrzałem ponownie pod stację narciarską Beskid,ale niestety wszystko jest tu szczelnie ogrodzone.Wspiąłem się więc obok,drogą do domostw.Stromo i rower dęba staje,ale dałem rade.Póki co,wiele od ostatniej wizyty się tu nie zmieniło.Nieco urósł budynek dolnej stacji,ale słupów nie widać nawet na parkingu.Może je schowali? Nie wiem czy jestem tu mile widziany,więc szybko znikam.Wcześnie próbowałem wspiąć się pewną drogą,żeby wyjechać w połowie ośrodka,ale tam jakiś płot wyrósł... Później próbowałem z przeciwstoku zrobić fotkę,ale słońce wali po obiektywie i efekt żaden.Przynajmniej eko-nieświadomi będą mieli równie trudno... Czas ucieka,więc odwrót!Ruszam szlakiem-ścieżką w dół.Później kieruję się według znaków.Przejeżdżam rz.Żylicę i dalej bokami po znakach.Niestety jak zwykle - takie mam doświadczenia - znów w kluczowym momencie znikają znaki i trzeba szukać szlaku.Uparcie przeglądam mapkę i po chwili odnajduję szlak.Ten najpierw biegnął bocznymi asfaltowymi dróżkami,później polami.Ale przyjemnie. Ta ścieżka doprowadziła mnie do Mesznej i dalej w stronę B-B.Bardzo przyjemny szlak i dla rowerów MTB mogę polecić.Widoczki też fajne!Zdjęcia jak zwykle pokażą tylko ułamek,ale ten odcinek ma urok. Jak się nie jedzie najszerszą ścieżką rowerową w PL,czyli budowaną ekspresówką,to się jedzie prawdopodobnie najwęższą w PL.Nie dość,że to wydeptana i wąska,to jeszcze trzeba się przeprawiać po kamieniach przez jakiś dopływ Białki.Ale to tylko,na szczęście,krótki kawałek. Kawałek dalej zaczyna się prawdziwa ścieżka rowerowa,dobrej jakości i dobrze oznakowana.Kiedy dojeżdża się do skrzyżowania,gdzie obecnie kończy się fullwypasówka,są nawet efektowne estakady,również dla rowerzystów.Jakby z trzeciego świta nagle do pierwszego.Pozostaje obrać kierunek i zasuwać.Sama jazda jest przyjemna.3 punkty
-
Napisałem co trzeba zrobić aby spróbować wymigać się od płacenia. W Europie trudno sobie wyobrazić kraj w którym za przewinienie karze się właściciela auta a nie sprawcę. Dla wygody policja domniemywa, że sprawcą jest właściciel, i to na jego nazwisko wystawia mandat. Sprawa się komplikuje kiedy właściciel kwestionuje popełnienie wykroczenia. Trzeba teraz bezspornie go ustalić. My deklarujemy wszelką pomoc w tym zakresie. Gdy policja posiada jedynie dowód w postaci zdjęcia z fotoradaru bez widocznego wizerunku kierowcy, odpowiadamy, że to nie my byliśmy kierowcą i nie możemy go wskazać, bo autem mogły kierować w tym czasie np. 4 osoby. Przeprowadziliśmy z nimi rozmowę, ale żadna z nich do popełnienia czynu się nie przyznała. W trosce o swoje mienie i poszanowanie prawa zwracamy się do policji o podjęcie działań w celu ustalenia rzeczywistego sprawcy. Co wtedy może zrobić policja? Będzie przesłuchiwać te 4 osoby, prowadzić śledztwo dla pozyskania 50 euro? Nie sądzę. Jak nam nie uwierzą i będą egzekwować mandat, kierujemy sprawę do sądu i zawsze wygrywamy z braku jednoznacznych dowodów popełnienia wykroczenia. Oczywiście wzmocnionych chęcia współpracy w celu ustalenia sprawcy! Może byc tez tak, że na zdjęciu będą np. 2 auta!!! Takie zdjęcie także nie jest wiarygodne. Reasumując, cała ta gra polega na uzyskaniu od policji niezbitych dowodów popełnienia przez nas, nie przez nasz samochód, wykroczenia. Gdy są jakiekolwiek wątpliwości- patrz nieczytelne tablice, zamazana bądż niewidoczna twarz kierowcy, więcej niż jeden samochód na zdjęciu, praktycznie brak wówczas dowodów. Odmawiamy płacenia i tyle! Wśród policji nie siedzą durnie i doskonale wiedzą o brakach w dokumentacji w przypadkach jak powyżej. Gdy przyznajemy się i płacimy- robotę wykonali dobrze. Gdy kwestionujemy wskazując na braki w dokumentacji, z reguły odpuszczają! Te domniemane doręczenia, listy polecone, język korespondencji, nijak się mają do istoty sprawy, czyli popełnienia wykroczenia. To może być argument w przypadku odsetek, a nie prawidłowości wystawienia mandatu.3 punkty
-
Serdecznie Wam wszystkim dziękuję i oby się spełniło!!! :cheerful: Również Wam życzę wszystkiego co najlepsze,duuużo zdrówka i spełnienia wszystkich marzeń!!! A teraz toast za Was - hey!!! To życzenia z zeszłego roku i jakże trafione !!! Widać,że znasz się na rzeczy. Pierwsza myśl: "Oszukać przeznaczenie".... :wink: Druga: mimo kontuzji,chyba się udało. :smile:3 punkty
-
Na weekend na pewno warto, choćby dlatego żeby zobaczyć i mieć porównanie z innymi ośrodkami. Porównując do Czarnej Góry to przede wszystkim większość tras w CG poprowadzonych jest między drzewami i jadąc nimi widzisz trasę i niewiele poza nią, w Zieleńcu natomiast jest to na większości tras otwarty obszar, gdzie często widzisz sporą część ośrodka, a przez to Zieleniec ma swój klimat, bo gdzie nie spojrzysz, wszędzie coś się dzieje. Zieleniec: Czarna Góra: Same trasy w Zieleńcu są jednak dość krótkie, raczej łatwe i mimo wszystko Czarna Góra wygląda tu lepiej, wykorzystując dostępne przecinki można pojeździć zdecydowanie ciekawiej. Infrastruktura transportowa podobna, z lekką przewagą Zieleńca po otwarciu nowego krzesła, parkingi darmowe, na plus dla Zieleńca ilość knajp, również na stoku, czego w CG trochę brakuje.3 punkty
-
3 punkty
-
Szlakiem jezior - cz.4 ostatnia Zanim skierowałem się do mojej Miejscowości,postanowiłem jeszcze podjechać pod Szyndzielnię.Po drodze trafiam na punkt,w którym można wypożyczyć miejski rower.To końcowy przystanek przy Cygańskim lesie. Trochę ludzi nawet z tego korzysta!Sam zamierzam.Dalej ruszam przez centrum B-B. Ostatni etap to szlak prowadzący do Czechowic-Dziedzic.To kawałek nowej i bardzo fajnej ścieżki rowerowej.Szkoda,że tak mało takich inwestycji w mieście... Tam gdzie słońce nie dochodzi,a na pewno mało luda przechodzi,trafiam jeszcze na taki mostek: Po co taka inwestycja w miejscu,gdzie kilku ludzi na dzień tędy przechodzi??? Dodajmy, droga inwestycja tylko dla pieszych i rowerzystów, kiedy bardzo potrzeba dodatkowej przeprawy przez rz. Białą między Komorowicami a Bestwiną (drogą Bestwina - Czechowice-Dziedzice). Czyżby jakiś radny blisko mieszkał? Jak już budowali,trzeba było pomyśleć,a nie robić pokazówkę nie wiem dla kogo... : Szlakiem tym docieram w okolice Bestwiny i dalej do domciu.To też całkiem fajny odcinek! Podsumowując: Szkoda,że rządzący nie dostrzegają w takim urządzeniu jak rower dobrego środku transportu.Na zachodzie dawno już wiedzą,że samochód to tylko jeden ze sposobów na przemieszczanie się i to nie koniecznie ten najważniejszy! Może jak minie trochę czasu,to i władzę i obywatele dostrzegą,że samochód to nie najszybszy i nie zawsze najwygodniejszy środek transportu.A jak nie,to w społeczeństwie będą przeważa flakinstonowie,stojący w korkach... :tongue: Tego dnia zrobiłem ok. 117 km.Całkiem fajnie!2 punkty
-
W ośrodku Czorsztyn-ski właśnie zaczyna się budowa nowego wyciągu talerzykowego. Na mapie literka G2 punkty
-
Są minimalne szanse na wymiganie sie od płacenia. Po otrzymaniu mandatu należy odpisać, że autem jeżdzi kilka osób, a my nie wiemy kto popełnił wykroczenie. Deklarujemy chęć współpracy przy ustaleniu sprawcy. W zwiazku z tym prosimy o przesłanie zdjęcia i podanie więcej szczegółów zaistniałego zajścia. I tu jest sedno sprawy. Jeśli zdjęcia nie ma, jest nieczytelne, tak w przypadku wizerunku kierowcy jak i numerów rejst, z przykrościa informujemy, że mimo szczerych chęci pomocy, nie jesteśmy w stanie pomóc w ustaleniu sprawcy. Często bywa też tak, że policja zgodnie z procedurą wysyła mandat, ale w przypadku jakiejkolwiek odpowiedzi, korespondencji, daruje juz sobie i odpuszcza. Zyczę powodzenia choć jak w Austrii widzę polskie, rzadziej ruskie, auta z boxami na dachu pędzące 150- 170 km/h to się dziwię. Dziwię się głupocie kierowcy!2 punkty
-
Pewnie o Zieleńcu w tym sezonie będziemy więcej pisać, dlatego zakładam osobny wątek dotyczący tego ośrodka. Wczoraj odwiedziliśmy stację i przygotowaliśmy relację o nowościach, która możecie przeczytać tutaj. Zrobiłem jak zwykle "kilka zdjęć" - do obejrzenia w galerii, oraz nakręciłem krótki film, na którym możecie zobaczyć nie tylko budowę nowej kolei Skyway Express, ale także nowe trasy.1 punkt
-
Już po raz czwarty słuchacze Radia ZET i widzowie TVN-u będą mogli powalczyć o tygodniowy wyjazd w Alpy, gdzie na pobliskich trasach trenować będą przed drużynowym pojedynkiem w slalomie gigancie. Drużynom Radia ZET i TVN-u przewodzić będą prawdziwe gwiazdy - zespół Pectus i Kinga Rusin. Partnerem medialnym akcji, która ma na celu skłonić jak największą liczbę rodaków do aktywnego spędzenia zimowego czasu jest, podobnie jak przed rokiem, skionline.pl Do wygrania: - przejazd autokarem na trasie Warszawa-Sölden-Warszawa, - 5 noclegów z wyżywieniem w luksusowym hotelu Aqua Dome, - opiekę instruktorów, skipassy i ubezpieczenie, - profesjonalny sprzęt firmy Atomic na własność: kurtka, spodnie, kask, rękawiczki, gogle, - wypożyczenie nart i butów narciarskich. Więcej informacji na temat akcji Start do Nart Strona internetowa Start do Nart1 punkt
-
Miałem takie buty ,kupione w Makro... Dobre na początek... Zmienisz narty i nadal będziesz nie zadowolony.Zacznij od butów flex około 100+1 punkt
-
Troche nie rozumiem. zdajesz sobie sprawe ze buty masz bardzo 'srednie' , narty natomist bardzo dobre a mimo to upierasz sie przy zmianie nart. Kup buty na ten sezon w jego trakcie przetestuj kilka par nart. Ze staryminbutami takie testy moga wyjsc 'srednio'.1 punkt
-
Żeby na Białym Krzyżu warun był od przyszłego tygodnia! Dołączając się do życzeń jeszcze raz, a`propos, Złoty Groń chce rywalizować z Białym kto pierwszy uruchomi wyciągi, stawiam - sobota 22 listopada Biały Krzyż1 punkt
-
Byłem w Zieleńcu kiedyś raz.. o kanapach jeszcze wtedy nikt tam nie słyszał i było całkiem całkiem... najeździłem się. W sezonie 12/13 do Zieleńca pojechał mój dość nadziany kolega z całą rodziną zwabiony pięknymi zdjęciami w sieci, że taka tam "alpejska" infrastruktura, ładnie utrzymane trasy, hotele niezłe itp.. itd... Zabulił za wczasy 10 dniowe kupę kasy (ja za tą kasę ze swoją rodziną (4 osoby) dobrze pożyję 3 tygodnie w Szczyrku!!) i po kilku dniach miał ochotę spadać. Kolejki do wyciągów niemożebne, tłum na stokach, rozpasanie.... Mimo tego, że jechał tam świadomie po to żeby dzieci pouczyć jazdy na nartach, powiedział, że więcej nie skosztuje. Ostatniego sezonu pojechali do Samnaum. Może poza okresem świąt czy ferii jest OK.1 punkt
-
Spóźnione, ale szczere najlepsze życzenia! :) Żeby na Białym Krzyżu warun był od przyszłego tygodnia!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Co to znaczy? bo jeśli faktycznie masz jakieś kapcie to najpierw zmień buty, skoro narty masz dobre. Pamiętaj, że lepsze zawsze jest wrogiem dobrego1 punkt
-
Pełna zgoda z tym co napisał artkas Jeśli jeszcze można coś dodać. Czarna Góra pod względem tras nie ma sobie równych w naszych Sudetach, natomiast gorzej tu z dodatkową infrastrukturą. Natomiast Zieleniec to jeden z nielicznych w Polsce prawdziwych kurortów górskich, gdzie wszystko "kręci się" wokół nart. Klimat - bez porównania fajniejszy w Zieleńcu, który jest położony na dużej wysokości - praktycznie z każdej trasy otwierają się kapitalne widoki na góry, i co jest już u nas rzadkością - widać tylko góry, bez wiosek w dolinach. Przy ładnej pogodzie - wrażenia nie zapomniane. Dodać jeszcze mogę, że większa wysokość skutkuje tym, że są tu dużo lepsze naturalne warunki śniegowe - nawet przy słabej zimie jest dużo większe prawdopodobieństwo trafienia na dobre warunki. Jeżeli ktoś lubi takie klimaty to polecam jazdę wieczorną - cały ośrodek wygląd niezmiernie efektownie. Gdyby tak porównać np. do Białki Tatrzańskiej to w Zieleńcu są: 1. ciekawsze trasy (o porównywalnej długości); 2. mniejszy tłok; 3. zdecydowanie bardziej górski klimat (w znaczeniu nastrój :happy: ) 4. brakuje natomiast jeszcze trochę dodatkowych atrakcji. Jeżeli właściciele Zieleńca nie przeinwestują (a z tego co wiem - nie mają takiego zamiaru), to za kilka lat będzie to miejsce nie tylko jednym z najlepszych, ale też i najbardziej oryginalnych pod względem narciarskim w całej Polsce. Mają ogromny potencjał, tylko nie mogą tu niczego spartolić :happy:1 punkt
-
Nigdy, jadąc przez Austrię, nie widziałem fotoradaru, który by robił zdjęcia z przodu. Skrzyneczki z radarami stojące przy drodze zawsze mają obiektywy skierowane zgodnie z kierunkiem ruchu, choć niektórzy faktycznie mogą myśleć że zdjęcia robią te, które stoją po drugiej stronie drogi. W sytuacji gdy nie ma punktów to i tak ma małe znaczenie kto siedział za kierownicą. A dzięki robieniu zdjęcia z tyłu, fotografowani są tez motocykliści. Pozdr Marcin1 punkt
-
Bo w cywilizowanym świecie istnieje coś takiego jak domniemanie rzetelnosci (można to tez inaczej nazwać), obywatela traktuje sie poważnie, ale działa to też w druga strone. Jakiez było moje zdziwienie gdy w D dostawałem faktury bez pieczatki (my potrzebowaliśmy do tego 22 lat od pierwszej ustawy o vat), a najczęsciej w formie pustego blankietu z podpisem i przypietym paragonem ('pan sobie wypisze'). Jeżeli ktos podaje adres do korespondencji to nie po to by przez poł roku nie odbierac poczty..... jeżeli listonosz/poczta twierdzi że doreczył (nie ma adnotacji 'aresat nieznany') to znaczy ze doreczył, a nie wyrzucił do rowu....... jeżeli obywatel obcego państwa wykonywał czynnosci na terenie innego, to brak znajomosci jezyka jest jego problemem a nie urzędnika. Z tego wniosek że po prostu policja w A jest nieprzystosowana do polskich warunków. :-) pozdrawiam M1 punkt
-
1 punkt
-
Całkowicie się zgadzam ,to słabe ale jak sobie coś facet głupiego ubzdura to nic się nie poradzi ,kłopot tylko większy i koszty dodatkowe za przelewy pozdrawiam1 punkt
-
Myślisz po polsku! Jeżeli dostajesz mandat z Austrii, to tam nikt nie dyskutuje. Jechałeś wtedy tą trasą o tej godzinie? nie ma co dyskutować. Jak nie zapłacisz, to przy pierwszej kontroli będziesz musiał zapłacić. Ja też mam to za sobą. Zapłaciłem 50 Euro mimo, że nie widziałem zdjęcia. Tutaj taka informacja dla wszystkich. Zdjęcia robione są także przez... bramy - te same, które służą do pobierania opłat od ciężarówek! Tak samo te brami mierzą odstęp pomiedzy samochodami. Wiem coś o tym, bo w lecie zapłaciłem mandat za zbyt mały odstęp od poprzedzającego samochodu! taka podwójna bramka na autostradzie mierzy prędkość i robi zdjęcia!!!1 punkt
-
Luty to ferie zimowe w Austrii. Może być problem ze znalezieniem czegoś w sensownej cenie. Najlepiej skontaktować się w tej sprawie z biurem informacji dla doliny Ötztal/Sölden. Jeśli będą wolne miejsca, prześlą mailem konkretne oferty cenowe. Ötztal Tourismus (Sölden, Obergurgl-Hochgurgl, Längenfeld, Ötz) e-mail: [email protected], www.oetztal.com Baza noclegowa razem z cennikiem dostępna jest u tutaj http://issuu.com/oetztal-tourismus/docs/unterkunftsverzeichnis_soelden_hoch?e=9171636/5321712 Pozdrawiamy serdecznie, austria.info1 punkt
-
Tak się złożyło że kilka dni temu miałem możliwość pojeżdzić w hali narciarskiej w NiemczechPo wcześniejszym doświdczeniu z halą na Litwie chcałem zobaczyć jak ten reklamowany jako najdłuższy stok na hali w Europie ma się do Snow Arens na Litwie :rolleyesNa miejscu jestem sporo wcześniej nauczony hasłem kto rano wstaje :tongue:,ale nie jestem pierwszy,sporo niemców jeszcze więcej holendrów i jeden polak Zaskoczony ilością luda już nie mogę się doczekać zobaczyć te cuda niemieckiej myśli technicznejNie zrażony ceną,kupuje bilet tz.all inclusive plus 10 euro za spodnie i kurtkePierwsze wrażenie pozytywne,wszystko w jednym miejscu tz.przebieralnie,wypożyczalnie,resteuracje,baryPo 30min jestem gotowy do boju,krótkie przejśie z głównej hali i czuje zimowy powiewNachylenie stoku podobno 24 stopnie,całkiem możliwe,przynajmniej połowaJuż wiem czemu takie nachylenie stoku od połowy,trzeba nieżle cisnąć żeby dojechać do ..... taśmociągu :eek: górniczegoLipa jak dla mnie lipa 50 sek jazdy żeby potem trzymać równowage na ciągle zatrzymującym się taśmociągu :stupid: czas wjazdu ok 5min,masakraA na górze kolejna niespodzianka To to to już naprawde mistrzostwo świata,żadnego zabezpieczenia,można łeb urwać :Zastanawiam się po chwili gdzie się te ludzia podziały :gołym okiem widać że wywiało połowę ludaPo chwili już wiem otwarli dormową wyżerkę w cenie biletu,teraz już wiem dlaczego takie obłożenie ma ta hala :biggrin:Tyle jadła to ja jeszcze w życiu nie widziałem,no może w AndorzeCóz mogę powiedzieć.Jak na mnie to nic specjalnego,bardziej podobała mi się Snow ArenaCzy coś mi się podobało :Dobrze trzymający śnieg,dobre oświetlenie,nie czułem zapachu spalin po pracy ratraka,chyba tyleA jeszcze bo bym zapomniał,jak ktoś przyjeżdża na wyżere to będzie zadowolony :biggrin: Oj zapomniał bym jeszcze o takim kwiatku --wyrwirączka dla parapetów i nie tylko :laughing:WnioskiGdyby nie wizyta służbowa,to bym tam nie zawitał.Z południa polski ok 1000kmPewnie jak większość forumowiczów powiem że gdyby to hala była blisko to można było by się powygłupiać,ale blisko1 punkt







