Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      16 752


  3. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      7 223


  4. ROCH

    ROCH

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      1 338


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 11.12.2014 w Odpowiedzi

  1. No to mamy kolejny news hit tego roku! TMR przejmuje Pilsko!!! Żeby nie było niedomówień - informację mamy na wyłączność!
    18 punktów
  2. Skitury na Nowej Osadzie Dziś postanowiłem spędzić dzień w zupełnie inny sposób.Pogoda zachęcała,więc ruszyłem na Nową Osadę.Dojazd bez szczególnych atrakcji,po prostu szybki.Na miejscu jest już niestety sporo aut,ale mi to właściwie wisi i powiewa.Może jedynie szkoda,że nie mogę zająć pole position,bo z góry spodziewam się różnych regulacji sprzętu i przebierania. Ale co tam,to pierdoły. Zbieram sprzęt i ruszam w stronę śniegu.Precyzując,zbieram mój sprzęt skiturowy i czas po raz pierwszy w życiu uzbroić to ustrojstwo... Nic skomplikowanego,ale brak wprawy powoduję,że tracę na to trochę czasu.Tutaj jeszcze wspomnę o takim małym elemencie - napinacz fok - który w sklepie kosztuję 70 zł! Jak dla mnie to dużo,więc zrobiłem go sobie sam. Foki przyklejone i napięte.Mój elemencik sprawdził się idealnie,7 dyszek w kieszeni. Jak widać foki mocno się trzymają: Pozostało wpiąć Alpine Trekkera,wpiąć buty i wreszcie można ruszać. Zastanawiałem jak to wszystko wyjdzie.Niedoleczona kontuzja,brak butów turowych (szedłem w najzwyklejszych narciarskich) i do tego nie najlżejsze narty,choć tu tragedii nie ma.Pierwsze kilka kroków i temperatura rośnie błyskawicznie.Muszę od razu się porozbierać,bo inaczej będę mokry jak ściera.Jednak wspinaczka nie nastręcza mi jakiś trudności.Idę dość sprawnie i właściwie bez przerwy.Fakt,Nowa Osada nie jest stroma,ale w moim przypadku różnie mogło być.Idę i delektuję się piękną słoneczną pogodą. Od razu czuję,że to będzie w tym sezonie dla mnie częsty sposób spędzania wolnego czasu.Pierwsze podejście właściwie bez jakiegoś zmęczenia,jestem jedynie dość mokry pod spodem.Słoneczko robi swoje. Docieram na górę i kieruję się do miejsca,które już wcześniej wymyśliłem jako wyjątkowo przyjazne turowcą. Odpowiednio porozstawiane stoliki,przestrzeń i płaski teren - idealne! Początkowo również demontaż ustrojstwa zajmuję mi trochę czasu,ale tylko za pierwszym razem.Mam mały plecak,więc muszę pokombinować co, gdzie i jak.Szybko znajduję idealne rozwiązanie,ubieram narty i jazda!Widok stoku z góry: Jak warunki?Te dobre,a nawet bardzo dobre.Wszędzie równo,twardo (dla mnie nie koniecznie super),na tym nieco luźnego, miękkiego śniegu.Brak jakiś grudek lodu z armatek,czy przetarć.Geolog byłby niezadowolony - minerałów brak.Do tego ciągle pustki na stoku. Przeczytałem pod profilem Nowej Osady na fejsie sporo narzekań,m.in.,że jak nie ma choć odrobinę naturalnego śniegu,to nie ma dobrych warunków,więc szkoda czasu,kasy i sprzętu... Dobrze!Niech dalej tak gadają różnej maści "eksperci",przynajmniej teraz można się najeździć.Również jako turowiec,lubię mieć trochę przestrzeni dla siebie. Początkowo piękna pogoda zaczyna się pogarszać i pojawiają się chmury.Nie ma tragedii,po prostu już znika słoneczko,kiedy zaczynam wspinaczkę po raz trzeci. Przy czwartym podejściu już się ściemnia i zaczyna sypać delikatny śnieżek.Za to mi zaczynają włazić nogi do d... Słabsza noga szybko zaczyna boleć i utrudniać mi wspinaczkę.I tu pomyślałem:"mam cię,wiem już jakiego ćwiczenia mi brakowało!" Czuję ból nie w kolanie,ale mięśni tam,gdzie mi trochę ich znikło po kontuzji. Dobrze! Trzeba będzie częściej takich ćwiczeń. Przy piątym podejściu już noga nie wydala,boleć zaczyna również ta zdrowa. ostatni raz się już wlekę. Można powiedzieć,że to byłoby na tyle. Wspiąłem się i zjechałem prosto do samochodu. Parking już całkiem pusty. Podsumowując - poszło łatwiej niż myślałem. Bez problemu można stosować najzwyklejsze buty narciarskie,mi to w niczym nie przeszkadzało. Sprawdziłem jedynie czas pierwszego podejścia,które zajęło mi ok 24 min. Później sprawdzę następne. Na początku człowiek się nieco mota przy tym,ale już za trzecim razem nabrałem w pełni wprawy i montaż jak i demontaż fok czy trekkera, zajmował 2 może 3 minuty. Dane z Endomondo: - łącznie w górę: 879m - łącznie w dół: 871m - dystans: 9,92 km Na Endomondo nie ma skiturów,więc włączyłem narciarstwo zjazdowe.Ale kalorie chyba dobrze policzyło: 1771 kcal.
    11 punktów
  3. Tak tak - na jakim świecie Wy żyjecie? Polska jest dziś potęgą w produkcji gier komputerowych - pewnie zaraz podniosą się głos,że co z tego itp... Rynek gier jest na tyle duży,a nasza produkcja na tyle prężna,że te firmy wyrabiają większy zysk niż wszystkie huty,stocznie,cementownie itp. razem wzięte! Czemu u nas wszyscy ciągle o tych hutach,kopalniach,cukrowniach,cementowniach i nie wiem czym jeszcze? Upadł Autosan.Jakby na jego gruzach powstał Solaris.Autosan był "potęgą" rozpoznawalną jedynie na polskim rynku,Solaris jest rozpoznawalny na całym świecie!Bydgoska PESA - to Wam nic nie mówi? Stocznie... Te największe może upadły (chyba głównie dzięki związkom zawodowym),ale istnieje ok. 100 firm w Polsce,produkujących luksusowe jachty,rozpoznawalne na całym świecie!Czy ktoś oszacował ile kasy robią? Podobnie z przemysłem lotniczym. Wczoraj byłem na dniach otwartych firmy "Mazak" - jeden z wiodących producentów maszyn CNC (tokarki,frezarki programowane,a tak naprawdę centra obróbkowe).Cholernie drogie!Przy okazji różnych prezentacji zapytaliśmy jak są przygotowani na drukarki 3D? Panowie lekceważąco uznali,że to tylko ciekawostka.Tymczasem w USA 2 lata temu miało miejsce wydarzenie,które może być przełomowe.Otóż część z metalu (łopatka silnika odrzutowego),wykonana na drukarce 3D otrzymała wyśrubowany certyfikat dopuszczający do produkcji dla przemysłu lotniczego.Po co o tym mówię? Bo niektórzy nie rozumieją,że postęp jest tak szybki,że kilka lat to wręcz epoka! Niegdyś Kodak zlekceważył fotografię cyfrową,jak skończył? Jak nasze huty? :tongue: I znów chciałoby się rzec:"cudze chwalicie,swego nie znacie"... :
    8 punktów
  4. Tumlin w nocy i we mgle W poniedziałek mimo szczerych chęci niestety nie udało się wyjechać, po pracy na trening narciarski :frown:: Późne wyjście z pracy, niefortunny zbieg okoliczności a na koniec padający drobny deszcz wszystko złożyło się na nie. Dzisiaj, podobnie wszystkie siły sprężyły się przeciwko...ale nie! Dzisiaj nie było odwrotu - ekipa umówiona, mimo mocnego opóźnienia, mimo dnia w którym czas grał przeciwko mnie - udało się. Obiad w biegu, szybkie przebieranie, pakowanie, objazd po kumpli i w drogę. Dookoła mgła, temperatura -2, na drogach spory ruch - na miejsce docieramy, do Tumlina o 19:45. Szybka wizyta w kasie (szczęśliwy posiadacz karnetu dwu godzinnego - expat): Reszta składu szybciutko się przebiera, by zacząć nartowanie przed 20, by mieć szansę na jazdę przez pełny, wykupiony czas. Kolega Andrzej jak widać na poniższej fotce - był w tym naprawdę prędki. Ośrodek w Tumlinie pracuje do 22:00. Dookoła ciemna noc...a na stoku kilku pasjonatów białego szaleństwa. Udając się na miejsce startu witają nas tutejsze gady - węże: Pięknie oświetlona karczma, a w karczmie wesoło buchający kominek. Większość narciarzy zakończyło już dawno swój narciarski dzień, a część pozostałych niedobitków krząta się w środku serca tutejszego ośrodka. Wieczorna jazda...a w zasadzie nocna - w odróżnieniu, do jazdy porannej, dziennej jakiej ostatnio zakosztował mifilim różni się dosyć zasadniczo: - nie ma sztruksiku, a jedynie cień pozostałości po nim - nie ma słoneczka - niebo nie jest błękitne, a raczej czarne ze świecącymi kropkami - sam sto jest już trochę przejeżdżony... Stop. Jest super! Zero ludzi, śniegu pod dostatkiem - jeździmy! ...tym bardziej, że chwila, bez ruchu, może grozić bliskim spotkaniem trzeciego stopnia z tutejszym Yetim, który się nie bał i pozostawił przy dolnej stacji orczyka całe mnóstwo śladów - oto jeden z nich: A może to nie yeti, tylko kolejna mistyfikacja lądowania na księżycu? Szusy... Jest niesamowicie twardo, a wręcz betonowo - szybko. Trzeba uważać, bo krawędzie w miejscach gdzie występują bruzdy po niezbyt starannym ratrakowaniu puszczają - łatwo stracić równowagę, i o upadek na lodowej powierzchni nietrudno. Przy sporej prędkości, lądowanie na takiej powierzchni, z pewnością nie byłoby jak to Armstronga na srebrnym globie - grawitacja inna. Na szczęście nikt z nas nie wypróbował tego z własnym ciałem. Całe dwie godziny jedynie z drobnymi zachwianiami i chwilową utratą stabilności. Nocne nartowanie ma swój urok... ...po całym dniu z masą problemów i spraw, na wyciszenie i poprawę nastroju - idealne lekarstwo! Pojawia się banan na twarzy: Nie wiem czemu? Czas ponownie robi psikusa i upływa szybko... ...ubywa narciarzy, wszystko cichnie, zasypia... Pozostaje na miejscu jedynie, wierny strażnik górnej stacji orczyka - on, niestrudzony i zawsze na miejscu :wink: Pięknie kończy się ten dzień. PS. Prędkość w takich warunkach wyraźnie wzrosła, max 57,7km/h. pozdrawiam marboru
    8 punktów
  5. jak już , to TMR kupi Pilsko razem z "pracownią":wink:
    7 punktów
  6. W środę otworzyliśmy sezon z kumplami w Wiśle, a dokładniej Soszów. Warunki były dobre. Na miejscu pojawiliśmy się koło 10 i zakupiliśmy promocyjne karnety 5-cio godzinne. Kilka zjazdów na rozruch, potem troszkę szybkiej jazdy, i na koniec trochę zabawy. Armatki działały chyba wszystkie do godziny 13 więc atrakcje były. Po 13 traska troszkę się pogorszyła...chociaż nie...nie pogorszyła a stała się trudniejsza i bardziej wymagająca. Ogólnie wypad mega udany, zdjęć niewiele ale po roku przerwy odpaliliśmy kamerke i w miare szybko udało mi się conieco skleić. Zachęcam do zerknięcia.... [video=youtube;hDkIjKLLyeU]
    7 punktów
  7. Niech otworzą już więcej ośrodków narciarskich na południu Polski, bo te relacje póki co strasznie monotonne. Dominuje przede wszystkim Tumlin k/Kielc, gdzie dzisiaj kolejny już raz zawitaliśmy w tym sezonie z Michałem (Mifilim). Co tu dużo mówić, na stoku kilka osób, równiutko wyratrakowane, śnieg zmrożony, szybki, a warunki jednym słowem genialne. W drodze powrotnej podjechałem na kielecki Telegraf. Tutaj brakło naprawdę niewiele, bo albo z 1 dzień więcej mrozu, albo może ze 2 armatki więcej, żeby wszystko ruszyło. Mam nadzieję, że zbliżające się ocieplenie nie zniszczy tego co udało się zrobić, a kolejny mróz czy opad śniegu pozwolą w końcu na start sezonu zimowego.
    6 punktów
  8. Kolejny weekend (poprzednia sobota) zaczęliśmy od Kaunertalera - tunel, nowa trasa, wszystko chodzi - zrobiło się tam ciekawiej
    6 punktów
  9. Musisz wiedzieć kilka rzeczy. Po pierwsze, masz dwie możliwości: zrobić kurs na AWFie - droga łatwiejsza i tańsza lub zrobić kurs przez SITN. Jeśli zdecydujesz się na tę drugą opcję to masz gwarancję zatrudnienia - osobiście nie znam żadnego Pomocnika Instruktora PZN (Instruktora SITN), który chciałby pracować, a nie miałby pracy. Ponadto masz wtedy nieco lepsze argumenty do negocjowania swojej stawki, jeśli pracujesz w licencjonowanej szkole narciarskiej. Przyjmijmy, że za godzinę z instruktorem płaci się kwotę X. Na dzień dobry Instruktor PZN otrzymuje 0,5X, Pomocnik Instruktora 0,4X, a po kursie zrobionym na AWF-ie otrzymujesz 0,3X. Oczywiście w większości przypadków wszystko jest negocjowalne i jeśli jesteś dobry, to i ze stopniem Pomocnika Instruktora PZN zarobisz więcej niż niejeden Instruktor PZN. Sprawa wygląda tak dość prosto. PZN i SITN mówią tak: jesteś Pomocnikiem Instruktora PZN, to możesz uczyć pod czyimś szyldem - pracujesz w jakiejś szkole narciarskiej, jedziesz na zimowisko, dostajesz pod opiekę grupkę kilku szkrabów i jeździsz z nimi, pilnujesz, żeby nie przemarzały, żeby sikały w czasie przerwy, a nie podczas szkolenia, itd. Możesz też w każdy zimowy dzień siedzieć na stoku w kurtce z logiem szkoły i uczyć wszystkich - dużych, małych, początkujących i zaawansowanych. Także opcja ogólnie całkiem sympatyczna Jak to wygląda z finansowego punktu widzenia? KROK 1 Najpierw musisz zrobić kurs kwalifikacyjny - tygodniowy kurs organizowany przez licencjonowaną szkołę narciarską. koszt: koszt wyjazdu + koszt szkolenia = od 1200 zł w górę (w zależności od szkoły i miejsca-czy Polska czy gdzieś za granicą) KROK 2 Następnie przystępujesz do zawodów regionalnych: koszt: 50zł W celu ujednolicenia sprawdzianu kwalifikującego do kursu na stopień POMOCNIKA INSTRUKTORA PZN, Szkoły Narciarskie organizują zawody w slalomie gigancie. Czas obliczeniowy ustala osoba posiadająca aktualny współczynnik na sezon. Warunkiem zakwalifikowania się jest uzyskanie przez absolwentów kursów kwalifikacyjnych czasu przejazdu w GS nie gorszego niż 120% czasu obliczeniowego (tj. 6 pkt.). jest jeszcze jedna możliwość, jeśli naprawdę dobrze jeździsz, to nie musisz jechać na kwalifikacyjny, tylko od razu na zawody i uzyskać 8 pkt Od sezonu 2007/2008 osoby nie będące absolwentami kursów kwalifikacyjnych po uzyskaniu minimum 8 pkt. (112% czasu obliczeniowego) mogą przystąpić do kursu na stopień Pomocnika Instruktora PZN. Zawodów jest sporo, bo aż 23 w tym sezonie. Tutaj masz listę: http://www.sitn.pl/zawody/zawody-regionalne/ Wynik z zawodów należy wpisać do indeksu (po każdych zawodach Kierownik szkoły, która organizuje zawody zbiera indeksy i wpisuje wyniki). Nie pamiętam, ile wynosi cena takiego indeksu - chyba 30zł KROK 3 Kolejnym punktem jest odbycie kursu na pomocnika Instruktora PZN. Taki kurs z reguły jest rozbity na dwa tygodniowe wyjazdy. Nie masz obowiązku robienia obu części w tej samej szkole narciarskiej. Możesz też np. jechać na pierwszą część w styczniu, a na drugą część w lutym - jeśli tylko masz czas i środki Koszt takiego obozu to z reguły 1400 - 1800 zł KROK 4 Każdy kurs kończy się egzaminem wewnętrznym, który ma Cię przygotować do egzaminu regionalnego. Tutaj odsiew jest dość mocny, bo wiadomo, im bardziej hermetyczne środowisko, tym więcej pracy i pieniędzy dla tych, którzy już "są w grze" :biggrin: Tutaj masz dokładnie opisany egzamin: http://www.sitn.pl/szkolenie/egzamin-regionalny/ Koszt egzaminu: 100zł Trzeba się przygotować na możliwość kilkukrotnego podchodzenia do egzaminu - tak, jak mówię, na egzaminach jest spory odsiew i trzeba się z tym liczyć. Możesz zdać za 1, a możesz za 4 czy 5- wtedy wiadomo, sam egzamin wyjdzie Cię 500 zł. Reasumując, żeby osiągnąć stopień Pomocnika Instruktora PZN potrzeba trochę cierpliwości, dyscypliny, samozaparcia i zabezpieczenia finansowego. Ja za cały ten proces zapłaciłem jakieś 6 500 zł i uważam, że było warto. Te pieniądze się zwróciły, ale nawet gdybym nie pracował w zawodzie, to i tak uważam, że to, czego się podczas takiego kursu nauczysz jest warte tych pieniędzy i mówię to bez ściemy. Nie ukrywam też, że praca na stoku do łatwych nie należy. Wydawać się może, że to tylko szusowanie w słoneczku, grzeczne dzieci i ich bardzo atrakcyjne, młode mamusie czy ew. przystojni tatusiowie. Jasne, tak też bywa. Ale praca na stoku to długie godziny jeżdżenia pługiem do tyłu, nieraz odmrożone palce (jak siedzisz przez 8 godzin bez przerwy i masz kursanta za kursantem, a noga w bucie unieruchomiona, to tak się czasem dzieje). Często płaczące dzieci, przewrażliwieni rodzice, akcje w stylu "Plose Pana, ja się własnie posikałem... albo "Plose Pana, plose Pana! Muszę kupee!! Natychmiast!!! i z tym nic nie zrobisz. Niemniej jednak często jest bardzo przyjemnie, bardzo fajnie. Jeździsz sobie w słoneczku po włoskim stoku z grupką jeżdżących osób, dostajesz walentynki od swoich podopiecznych. Jak jakieś dziecko po zajęciach przybiegnie do Ciebie, przytuli się do Twojej nogi i powie Pan jest najlepszym instruktorem z jakim jeździła/-em! to zapominasz o tych wszystkich czarnych palcach i posikanych szkrabach. A jak widzisz postępy swoich uczniów, to już w ogóle radość na całego. No i klata wtedy rośnie jak cholera!
    6 punktów
  10. No oczywiście że tak, a jak inaczej się z ch..m ułożyć:tongue:
    5 punktów
  11. Witam. Nie będę wnikał w szczegóły i sens sprzedaży ON Pilsko. Nie chcę się z nikim kłócić. Bo pewnie zdań w tym temacie jest wiele. Mam pytanie z zupełnie z innej beczki. Co qrva na to "pracownia". Jak oni przeżyją straty w tej zwierzynie płowej i drapieżnikach?????:wink: Toż to "koniec Świata":smile: Pozdrawiam
    5 punktów
  12. Skąd takie rozumowanie, że firma wydaje ileś tam baniek tylko po to żeby zamknąć ośrodek? Kupują teraz słabo przędące ośrodki, na które nie widać kolejki chętnych, po to żeby je zamknąć? Po co im to? Żeby te tłumy zapaleńców opuściło zabytki i pojechali na Chopok? Jak tak dalej pójdzie to im kasy zabraknie na kupno i zamykanie :stupid: Słowacy doskonale wiedzą, że ten biznes jest w naszej części Europy mocno rozwojowy, bo społeczeństwo się bogaci, a co za tym idzie będzie coraz częściej korzystać z uciech innych niż tylko spacery po centrach handlowych. Często piszemy jakie to tłumy są w Białce, to niby dlaczego Słowacy nie mieliby zakładać, że jak rozbudują SON czy teraz Pilsko to kasa nie pojawi się wraz z ludźmi w tych ośrodkach? Poza tym jest mnóstwo ludzi, którzy obojętnie jakby nie było, nie pojadą dalej z różnych względów i zawsze będą chcieli wypoczywać w kraju. Potwierdzeniem niech będzie choćby pełne obłożenie w wielu drogich hotelach u nas, gdzie sam pobyt potrafi być droższy niż cały wyjazd na narty do apartamentu w Alpach.
    5 punktów
  13. Jutro o 12 rusza Solisko na Pilsku. W piątek jazda za darmo zdjęcia z profilu ośrodka. Widać że dośnieżyli ładnie wreszcie i trasa dość zacnie się prezentuje
    5 punktów
  14. Tumlinie, mój stoku prywatny... Cóż można dodać...jedynie to, że dobrze mieć stok dla siebie ( czy ja już to mówiłem?:stupid:) i bardzo miło ze strony obsługi, mych obrońców sztruksu, iż poczekali aż się wrócę do domu po kask i gogle (pobiłem swój rekord - 12 minut w jedną stronę), które zostawiłem na klatce : i dopiero wtedy odpalili wyciąg, żebym mógł jako pierwszy swobodnie odbyć dziewiczy zjazd. (chyba mnie poniosło po relacji Mariusza:angel:) PS jak widać Kmarcin to niezły demon prędkości więc:biggrin::stupid: świętokrzyscy narciarze uważajcie
    4 punkty
  15. Kto będzie zarabiał na wyciągu i trasach to jedna sprawa.I niech zarabia ten który umie i może zainwestować pieniądze. Pomijając ten "drobny" szczegół,zyska cała gmina a nawet region. Przecież TMR nie wykupuje wszystkich hoteli,pensjonatów czy też wszystkich sklepów i knajp.To wszystko zostaje w polskich rękach i dostanie niepowtarzalną szansę.Wraz,z miejmy nadzieję, dużo większą frekwencją niż dotychczas.
    4 punkty
  16. Myślę, że warto założyć taki wątek, ponieważ tutaj będzie znacznie więcej występów naszych zawodników, aniżeli w PŚ Zaczynam od całkiem dobrej informacji! Karolina Chrapek piąta w zjeździe! Tuż po Pucharze Świata w kanadyjskim Lake Louise rozgrywane są zawody North America Cup, w których startuje nasza alpejska – Karolina Chrapek. Polka już od pierwszych treningów plasowała się w czołówce stawki, zajmując miejsce w pierwszej „10”. Natomiast w kwalifikacjach osiągnęła najlepszy rezultat, zajmując piąte miejsce. W zjeździe triumfowała zaś Amerykanka – Julia Ford. 36 narciarek alpejskich rywalizowało w zjeździe w zawodach North America Cup rozgrywanych w kanadyjskim Lake Louise. Tuż po Pucharze Świata w Lake Louise pozostała reprezentantka Polski – Karolina Chrapek, która weźmie udział w obydwu zjazdach. Polka od samego początku bardzo dobrze spisywała się na trasie, zajmując w treningach 10. oraz siódme miejsce. Znacznie lepiej Karolina Chrapek spisała się w zawodach, kończąc zjazd na piątej pozycji. Zwyciężyła natomiast Amerykanka – Julia Ford, która 0.70 sekundy wyprzedziła Kanadyjkę – Larisę Yurkiw, a na najniższym stopniu podium uplasowała się reprezentantka Słowenii – Maruca Ferk. Tutaj link do oficjalnych wyników: OFICJALNE WYNIKI
    3 punkty
  17. Przeczytaj swoją wypowiedż jeszcze raz. Wierzysz w to co napisałeś? Poza tym to w prowadzeniu spółki najważniejszym jest dobro spółki, nie konsumenta. Konsumentem to się tylko wyciera gębę. Nie czas i miejsce aby rozwijać temat (pozdrawiam Chris-M), ale miedzy innymi dlatego niektórzy pozwalają sobie na żarty z Polski i Polaków, bo jesteśmy gołodupcami. Skoro wszystko Ci jedno komu płacisz, to z pewnoscia wszystko Ci jedno komu służysz! Najwazniesze aby była ciepła woda, nie? No i żeby telewizja podawała przykłady wielkich karier w korporacjach, aby lud marzył, że i jemu to się kiedyś uda i także zrobi taką karierę. Porównaj Polskę ze Szwajcarią. Wierz mi, tam nawet Jugol po kilku latach zamieszkiwania tak jak Ty nie myśli, nie mówiac o rdzennych Szwajcarach.
    3 punkty
  18. Tak już narzekajcie na ceny :stupid: Polska to dziwny naród :sad:
    3 punkty
  19. W pełni się z Tobą zgadzam. Kiedy TMR kupił Tatrzańską Łomnicę dziesięć lat temu (tylko dziesięć, czy może aż dziesięć?), dokładnie tak samo ludzie tam mówili - kupi, przytrzyma, wykończy lokalnych, potem sprzeda lub zaora. Naprawdę tak wtedy ludzie mówili o TMR-e. W którym miejscu jest po tych dziesięciu latach Łomnica - to każdy może zobaczyć. Kluczową postacią w całej spółce jest prezes - czyli Bohus Hlavaty. Po pierwsze - gość jeździ na nartach i wie co jest ważne (także skitourow i freeride'owo). Po drugie - mimo, że urodził się pod Małymi Karpatami (Senec) - uważa się za "Tatranca", co podkreśla prawie w każdym wywiadzie. Ma wizję, rozsądek, siłę przekonywania i spokój potrzebny do tego, by nikogo niepotrzebnie nie drażnić. Wielu Słowaków z którymi miałem okazję o TMR-e rozmawiać mówi wprost, że bez jego umiaru TMR albo szybko by się zagalopował (czytaj - przeinwestował) wierząc w siłę swoich aktywów (tak na okrągło 350 mln euro w 2013), albo grałby ośrodkami jak akcjami na giełdzie - tu kupił, tam sprzedał, byle by wyjść do przodu. Natomiast Hlavaty ma wizję. Jest oczywiście przede wszystkim biznesmenem, ale póki on dowodzi TMR-em, jestem spokojny o przyszłość Szczyrku czy Korbielowa. Niedawno JC puścił na skionline krótki - warto posłuchać kilka razy, bo jest w nim odpowiedź na różne wątpliwości poruszane na tym forum. Śmiesznie brzmi zdanie, że "nie wykluczają możliwości inwestowania w inne stacje w Polsce", ale jest też odpowiedź na pytanie, czy nie boją się, że ludzie przestaną jeździć na Chopok, jak postanowią na nogi Szczyrk (a teraz jeszcze wiadomo, że także Korbielów). Być może w Szczyrku idzie to jednak tak opornie, że Słowacy stwierdzili, że potrzebują coś porównywalnie spektakularnego jak w szczyrku, gdzie jednak pójdzie łatwiej. Skoro Linter mógł postawić dwa krzesła w dwa lata (nie poruszam tu tematu w jaki sposób i jakie to krzesła), to TMR może zrobić to być może jeszcze szybciej, a na pewno dużo lepiej. Kto był w Jasnej ostatnio, wie że TMR nie robi dziadostwa (no może za wyjątkiem biedronki z BIelej Puti na Priehybę, która jest najsłabszym punktem całej stacji). Mam nadzieję, że wiosną nie tylko podpiszą umowę, ale że zobaczymy także pierwszą wersję "Nowego Pilska" :happy:
    2 punkty
  20. Kolejny fantastyczny wieczór - tym razem Kazimierz Nim przejdę do swojej krótkiej relacji, muszę się odnieść, do wyjazdu i skiturownia Johnnego - Maciek, szacuneczek za pasję, pomysł, determinację w realizacji swoich zamierzeń narciarskich! Super sprawa! Marcin - kolejna relacja z Tumlina...i tak jakbym był w Alpach... Fotki jak zwykle najwyższej jakości - dzięki. Chyba zostanę na forum najpóźniej jeżdżącym narciarzem - chyba nikt nie kończy treningu, wyjazdu i jazdy na nartach tak późno jak ja? Dzisiaj kolejne dwie godzinki i koniec jazdy 21:40 - tym razem (trzeba sobie urozmaicać te wyjazdy) po raz kolejny Kazimierz Wielki nad Wisłą. Ponieważ skład mi się wykrzaczył - tym razem była jazda solowa. Temperatura powietrza +2 (odczuwalna znacznie niższa), i już na parkingu obserwuję, że w ośrodku jest spora ilość miłośników białego. Liczba aut dosyć spora. Jak podaje strona internetowa ośrodka - całą noc pracowały armaty i produkowały śnieg. Widać to gołym okiem, czuć to również pod nartą. Na mocno zamarzniętym betonie kilkucentymetrowa warstwa świeżego puchu. Wszystkie siły zostały niestety skierowane na już otwartą trasę - włodarze najwidoczniej obawiając się "Orkanu" i ocieplenia wraz z odwilżą zabezpieczają się by już czynna trasa nadal była otwarta. Trzeci orczyk niestety nie działa, choć z tego co patrzyłem spokojnie można by jeździć po ostrzejszej części stacji. Sprzęt ubija, głaska, przygotowuje - parkuje w miejscu gdzie chętnie już pojeździłoby się na nartach. Wszyscy, którzy przybyli nartują... ...na ognisku nikt nie piecze kiełbasek - stoliki i ławeczki świecą pustkami. Trochę górskiej atmosfery w centralnej Polsce: Tutejsza "ośla łączka": Mimo pełnego parkingu, ruch przy wyciągach (uruchomione obydwa) umiarkowany. Jedyny minus dzisiejszego dnia, to słaba prędkość maszyn. W górę jestem ciągnięty ok 5ciu na godzinę. Zielona otwarta... Czerwona nie... Stok jest sporo wolniejszy niż wczoraj w Tumlinie. Krawędzie ze względu na warstwę świeżej produkcji śniegu trzymają o wiele lepiej niż wczoraj. Przygotowanie Stacji Kazimierz zdecydowanie jest lepsze... lepsza cena karnetu (różnica 5zł)... coś się świętokrzyskie "opuszcza"... Idą święta... jest choinka. Górna stacja: Trasa w jarze również, jeszcze nie jest czynna (na horyzoncie światła Puław): Po poprawce, jak będą dobre warunki śniegowe - będzie niezła jazda w tej rynnie. Tylko kiedy będą takie warunki, które umożliwią otwarcie tego specyficznego stoku? Dzisiejsze wskazania Endomondo: Dystans 21.64 km Czas trwania 2g:04m:29s Średnia prędkość 10.4 km/h Max prędkość 50.3 km/h Kalorie 1098 kcal Min wysokość 128 m Max wysokość 212 m Kolejny, super udany narciarski dzień, 10siąty w tym sezonie. Pozdrawiam marboru
    2 punkty
  21. Najłatwiej to mówić "zróbcie to". TMR jest spółką giełdową notowaną na GPW. Zamiast biadolić możecie kupić akcje i będzie bardziej polska... :wink: A jeszcze na dokładkę, będziecie mogli za darmo pojeździć na Chopoku, Wysokich Tatrach i już niedługo w Szczyrku i na Pilsku... :smile: Mam dobrą nowinę dla zwolenników spiskowych teorii. Ze 2 dni temu strasznie najeżdżałem na właścicieli Pilska, że nie wiedzą o tym jak ważne jest naśnieżanie w ośrodku narciarskim. Przecież widać jak na dłoni - to było przygotowanie artyleryjskie do wyprzedaży dobra narodowego obcemu kapitałowi... :wink: Biorę to na klatę!!! Tadek
    2 punkty
  22. W tym wątku o narciarstwie jest 5 procent postów a 95 procent to teksty poltyczne. Jak za dużo pisze o pogodzie to są pretensje a jak kolega Bumer politykuje w każdym wątku to jest O.K. Bez razy Bumerku:cool::
    2 punkty
  23. Nie chce mi się i szkoda mi czasu by prowadzić dyskusję na ten temat, ale dla przykładu radziłbym wziąć pod uwagę choćby to, jak wyglądała polityka koncernu FIAT wobec zakładu w Tychach, w porównaniu do polityki koncernu wobec jego włoskich zakładów. A ponoć kapitał nie ma narodowości :wink:
    2 punkty
  24. Typowo polskie biadolenia, że nie kupił Polak i przeliczanie ile kto na tym zarobił :frown:: Fajnie, że TMR zainwestuje w Pilsko. Mi natomiast Pilsko najbardziej podoba się w formie takiej jak dotychczas. Bez tłumów, z zabytkową infrastrukturą i z klimatem dziczy (specyficznym i chyba tylko dla tej góry charakterystycznym). Wiem, że to czysto egoistyczne pobudki, ale będzie mi brak starego Pilska.
    2 punkty
  25. https://www.facebook.com/dampfkessel/photos/a.10152042777952870.1073741832.48445712869/10152800994662870/?type=1&theater
    2 punkty
  26. Zrób Pomocnika Instrutkora PZN: http://www.sitn.pl/szkolenie/pomocnik-instruktora-pzn-stazysta/
    2 punkty
  27. Pomyślałem, ze podzielę się czasem wczoraj akurat dzień był w Sölden boski - to grzechem byłoby się nie dzielić np. fotkami ...mam tego mnóstwo wiecej ale nie wiadomo jak to przyjmie system
    1 punkt
  28. Spoźniłeś się... :-) . Linter Tour SA jest taki narodowy jak ja zagraniczny.... Klata bezpieczna... :-) PozdrawiamM
    1 punkt
  29. Naśnieżanie ruszyło na Lućkach, Konskym Grunie i górnej części trasy Otupne-Brhliska
    1 punkt
  30. Rozpocząłem sezon dzisiaj w Białce :laughing: Nie jestem fanem Białki z wiadomych powodów ale dzisiaj "czapki z głów "ze względu na znakomite przygotowanie stoków !!! Perfekcyjne warunki, ludzi bardzo mało, jazda na okrągło na 3 kanapach ... Trwały testy nowej kanapy na Jankulakowskim Wierchu - wygląda że ruszy lada dzień. Jeżeli nic się w pogodzie drastycznie nie zmieni to przed tłumami w szczycie sezonu będzie jeszcze można tam spokojnie w tygodniu pojeździć.
    1 punkt
  31. I ty Brutusie.........:wink: Pozdrawiam. PS: A może po prostu nie jesteśmy tacy wspaniali jak się nam wydaje? Może inni w pewnych sprawach są lepsi?
    1 punkt
  32. W ludziach cenię m.in. pasjęi przejawy geniuszu :biggrin:
    1 punkt
  33. Najważniejsze jest dobro konsumenta, a nie producenta/usługodawcy. Na tym polega główna różnica między kapitalizmem a socjalizmem. Jeśli oznacza to poprawę usług, przyciągnięcie tysięcy turystów do polskich pensjonatów w Korbielowie/Szczyrku, polscy narciarze przestaną wywozić miliony euro za granicę, to chyba dobrze? Jaka różnica czy zarobi na tym Polak czy Słowak, skoro to nie ja, ani nie Ty, tylko inny Polak? To że zapłaci podatki w Polsce? Jakoś średnio mnie interesuje troska o dobro polityków, czyli o budżet państwa.
    1 punkt
  34. Golgota i Suche są naśnieżane, nawet już teraz ładnie to wygląda, aczkolwiek dziś od godz, 16 ruszył mocniejszy wiaterek, mam nadzieję że nie zaszkodzi.
    1 punkt
  35. Teraz, to już nie ma co dyskutować, bo już jest "po ptokach". Huty sprzedane, cementownie sprzedane, cukrownie sprzedane, stocznie zlikwidowane, ośrodki narciarskie właśnie sprzedajemy i z wolna budzimy się z ręką w nocniku.
    1 punkt
  36. Johnny szacun i za twoje nartowanie i za relację !!!:applause:
    1 punkt
  37. To jeszcze jest szansa, że podobnym "słupem" jest spółka "Polskie Koleje Górskie" i Kasprowy też w końcu doczeka się modernizacji:)
    1 punkt
  38. Cześć Sugeruję pojechać na zawody regionalne na początek. Pozdrowienia ROCHU gratuluję opisu, mnie było stać zawsze tylko na link. Pozdrowienia
    1 punkt
  39. Roch naświetlił to chyba tak jak nikt. Zwłaszcza ostatni akapit. Pozdrawiam.
    1 punkt
  40. Na dzień dzisiejszy w Polsce możesz uczyć nawet po kursie pielęgniarskim (nie żebym miał coś do pielęgniarek- tak mi się napisało) jest to zawód uwolniony ustawą deregulacyjną. Co innego za granicą. PI to dobra droga i wcale nie taka szybka i łatwa. Pozdrawiam.
    1 punkt
  41. ...oczywiście na nartach. Myślę, że Marcin Szafrański (forumowicz i doskonale znana w świecie narciarstwa Osoba) się nie obrazi jeśli wstawię na forum skionline jego i Maćka Bydlińskiego filmik z Vimeo, z kilkoma poradami dla tych, którzy mieli kontuzję ACL, ich kolano nadal nie jest stabilne...a ich pasja do narciarstwa jest tak wielka, że mimo wszystko...muszą jeździć. [video=vimeo;80019776] No właśnie? Mądrość... ...rozsądek... a życie, życiem. ...a może jednak głupota i skrajna nieodpowiedzialność? Co Wy na to? Temat kontrowersyjny?
    1 punkt
  42. Rozpocząłem sezon na Nowej Osadzie i to od razu z atrakcjami. Zaczęło się od awarii wyciągu i jego postoju do 12.20. Dotarłem na N.O. o 10.40 i dowiedziałem się ,że awaria trwa już około pół godziny ,czyli wychodzi ,że ponad dwie godziny N.O. dzisiaj stała. Czekałem godzinę 40 minut na usuniecie awarii i w tym czasie zdecydowałem się ruszyć z buta do góry bo nie było pewności czy awarię zdołają usunąć. Myślałem ,że mam lepszą kondycję ,ale lazłem do góry 50minut a to zaledwie 1 km.Szedłem w traperach a narty i buty narciarskie oraz plecak taszczyłem na plecach. W butach narciarskich bym nie wszedł. Zjechałem kilka minut po 12-tej a 12.20 ruszył wyciąg. Jako rekompensatę za stracony czas była godzina jazdy gratis bez odbijania na bramkach. Po godzinie darmochy dokupiłem jeszcze karnet na dwie (45zł). Narciarzy jeździło garstka (około 10 osób) ,jazda była na okrągło (oczywiście po usunięciu awarii wyciągu) ,śnieg zmrożony ,twardy i szybki, trochę przetarć u góry trasy ,ale jak na panującą pogodę warunki dobre a przy pustym stoku można pojeździć . Temperatura zero stopni, zachmurzenie umiarkowane ,bez opadów.Oczywiście to tylko jedna trasa i to zawężona o 50 procent, ale dzisiaj i następne 3-4dni mogą być ostatnie ,w których można w ogóle pojeździć bo wiosenna pogoda przed nami.Kilka fotek później. Aha . Auta nie mam zamiaru kupić a wczorajszy post o zabraniu się z kimś autem i poryciu kosztów paliwa był pod wpływem impulsu. To już się nie powtórzy.komunikacja publiczna funkcjonuje w miarę poprawnie .... Pozdrawiam
    1 punkt
  43. Nie broniąc obecnego właściciela Pilska, trzeba pamiętać, że w naszym kraju inwestowanie w narciarstwo to trudna rzecz. Polecam wywiad z Bohusem Hlavatym z TMR - mówi wprost, że kraj nie jest do tego systemowo gotowy (od 2:30 i dalej) -
    1 punkt
  44. Generalnie śniegu jest niewiele poza trasami, a i na trasach tylko tyle ile jest konieczne do w miarę normalnego jeżdżenia (oczywiście wszystko "sztuczne"). Nie ma żadnych zapowiedzi co do planowanego otwarcia Zahradek i Lucek, ale na razie jest chyba za ciepło na naśnieżanie (w dzień było na Priehybie 3 stopnie na plusie, w nocy - nieco powyżej zera), poza tym jest lekka inwersja. Natomiast na poniedziałek-wtorek zapowiadane są temperatury w granicach -3 do -6 i opady śniegu, więc szansa jest :happy: Ale wiadomo jak to jest z prognozami - jeszcze tydzień temu Słowacy odgrażali się, że na otwarcie czynny będzie prawie cały ośrodek, a wyszła z tego praktycznie jedna trasa ze szczytu do Bielej Put'i...
    1 punkt
  45. Nowa Osada wystartowała! Powiem szczerze,że gdybym mógł wybierać,zapewne ruszyłbym na Rohace,ale kolano ogranicza mnie do łatwych stoków.To moje ograniczenie nie przeszkadzało by mi,gdyby te "łatwe ośrodki" wystartowały jak Rohace,dziś rano,albo choćby o 12 po południu.Dziś na Nowej Osadzie ok południa było piękne słoneczko,ale otwarcie postanowiono zrobić o 16.00. Zacznijmy od początku.Plan na ten weekend ustaliłem już wcześniej.Przewidywał właśnie na dziś Nową Osadę w pierwszej kolejności.Plan wypalił,ale miałem nadzieję pojeździć z rana,bądź choćby po prostu za dnia.Niestety to było niemożliwe,alternatywnie mogłem jedynie pojechać na Biały Krzyż,ale to byłoby już "skrzywienie"... Cóż,przynajmniej mogłem się wyspać.Ze względu na moje kolanko,chciałem zaliczyć po drodze jeden ze sklepów sportowy,żeby kupić taką opaskę,która ma stabilizować kolano.Wyjechałem więc wcześniej,ale to nic nie dało,bo nie było mojego rozmiaru.Straciłem tylko czas,przez co nieco spóźniłem się na otwarcie - to skandal! :wink: Na drodze do Wisły mnóstwo samochodów,niemal korek!Już w głowie miałem czarny scenariusz - wszyscy jadą na narty na Nową Osadę!Nic bardziej mylnego.Kiedy dojeżdżam pod stok,parkingi niemal całkiem puste.Ja wybieram górny,bo tam nie ma anni jednego samochodu.Parkuję w śniegu przy samym stoku.Wolę śnieg niż błoto na niższych parkingach.To rozwiązanie ma jeszcze inną zaletę - zawsze można podjechać bezpośrednio do auta na nartach.Później okaże się to pomocne.Tak więc szybki gramoling i do kasy.Tutaj niezbyt miłe zaskoczenie... ceny podskoczyły!Nie nie,to nie ja Żonę podrzuciłem,to ceny... :wink: Mam do wyboru 2 godz. za 45 zł lub 16 do 21 za 50 zł.Biorę opcję nr 2. Czas ruszać na wyciąg.Tutaj jakby bramka otwarta... jak się później dowiem,pierwsza godzina jazdy była za free.Udało się 3 razy,choć dla mnie bez znaczenia.Przy drugim podejściu do bramek zostaję rozpoznany prze kolegę Afrikaner,który jest z synem i kolegą Kaja45 ,jeśli dobrze zapamiętałem (nie zapamiętałem,ale już się poprawiłem).Na początku odstaję,bo noga słaba i stok robię na 5 razy.Po kilku przejazdach jest nieco lepiej i robię stok na raz.Od pewnego momentu jeździmy w grupie razem,bo choć ciągle szału nie ma,to jakoś tam staram się nadążyć.Najbardziej dziś cieszy ilość ludzi na stoku: Jak warunki?Śniegu mało,to niestety widać,ale Nowa Osada wykonała kawał dobrej roboty!Szacun panowie! Póki co,dziś nie widziałem kamieni na trasie,na początku było nawet dość twardo,mimo dodatnich temperatur,ale też szybko puszczało.Pewnie temu nie chcieli wcześniej otworzyć.Przy takiej frekwencji jak dziś było super,ale obawiam się,że jutro może to gorzej wyglądać.Z resztą u góry stoku było miejsce z plamami o niepokojącym kolorze.Stok naśnieżony jest jedynie w połowie,więc jak krzesełka się zapełnią,tooo... :eek: Nie było dziś jazdy w promieniach słońca,więc można był się delektować,choć tylko chwilę,widokiem księżyca w pełni.Ałuuuu... Niestety widać,że aparat się sypie... Jak widać,kanapa zasuwa: No i wszędzie te tłumy: W miłej atmosferze czas ucieka bardzo szybko,jakbym przyjechał i od razu się pakował.Jedynie moje kolano mi przypomina,że to i tak już było dużo.Nieco za późno załączam Endomondo (po dwóch wyjazdach i jednym zjeździe),które wskazuję: -dystans 32,96 km -średnia prędkość 10,3 km/h (pewnie przy przebieraniu zaniżyłem średnią ;-) ) -Prędkość max: 40,1 -łącznie w górę: 2926 -łącznie w dół: 3073 Zbliża się godzina 20,więc na mnie czas!Panowie poszli na kiełbaskę,ja nawinąłem jeszcze ze 3 razy i na dziś koniec.Gdyby nie Żona,to dziś śmigałbym do samego końca!No ale to nie jej wina,więc nie powinienem... ;-) Dla mnie bardzo udany dzień!Fajnie pojeździłem i jeszcze poznałem kolejnych Forumowiczów - pozdrawiam serdecznie!Najlepsze w tych spotkaniach jest to,że choć widzieliśmy się po raz pierwszy w życiu,gadaliśmy jakbyśmy znali się od wielu lat. Oby to był dobry początek pięknej, śnieżnej zimy!
    1 punkt
  46. TUMLIN - The Grand OpeningObiecali, że otworzą więc przyjechałem. Nerwy straszne, bo przybywam spóźniony 3 po 12-tej. :stupid: Właściciel mówi,że jeszcze chwilę więc się uspokajam, tym bardziej, że póki co jestem pierwszy i ............jedyny. Podziwiam krajobrazy Henryk montuje jeszcze parę talerzyków W międzyczasie właściciel w ramach przeprosin, że muszę czekać, żeby otworzyć sezon u niego funduje mi browca :biggrin:Potem dostaje gratis kartę na 2 godziny :angel: i zaczynam jazdę...sam. Miło jest być pierwszym i mieć stok tylko dla siebie niestety po pół godzinie zlatują się inni i musimy dzielić stok we czterech : warunki jak na te warunki wyśmienite - ok 30 cm śniegu, ładnie wyratrakowane, temperatura -3, (prawie) zero miejsc z przetarciami Dokupuję jeszcze parę zjazdów i do domku, bo tsza iść do pracy :eek:Bardzo udany drugi dzień na nartach w tym sezonie - czekałem na niego prawie 5 miesięcy :biggrin:PSPodziękowania dla Pana Rogowskiego za miłe nastawienie do narciarzy :applause:
    1 punkt
  47. byłem,spotkałem Johnnego i innych narciarzy w porywach może do 50sztuk. krótko napiszę: do 17 jazda za free, temp. im wyżej tym cieplej ,czyli tzw. inwersja,o 21.30 na plusie 2 stopnie, spodziewaliśmy się tłumów,a tu puste kanapy i stok, trasa naśnieżona jedna,ale zupełnie zaspokoiło to nasze potrzeby ,ponieważ za każdym zjazdem nikogo przed sobą nie miałem śnieg jakby to powiedzieć za twardy nie był,ale dobrze ubity i wyratrakowany - nie ma żadnych minerałów ,przetarć ,które kolega niżej na jakiejś kamerce dojrzał,wielki szacun dla obsługi. wyjeździliśmy się na maksa - lekko ponad 20 razy od 16 do 21.30 potem juz sił nie było. ogólnie polecam bo naprawdę warto,choć przy duzych temp. może być różnie. resztę na pewno dopisze johnny
    1 punkt
  48. Dzisiaj w świętokrzyskim mróz ok -2 do -3'c i w końcu ruszyły trzy stoki, kielecki Stadion, Tumlin k/Kielc i Niestachów k/Kielc. Miałem odwiedzić wszystkie trzy, z których dzisiaj Stadion (cały dzień) i Niestachów (14-16) działały za darmo, ale z pewnych względów i ograniczeń czasowych na początku pojeździłem trochę po śniegu na rowerze, a potem udałem się razem ze szwagrem jedynie do Niestachowa. Po przyjeździe o 13:45 na parkingu było już kilkanaście samochodów, a w pobliżu bramek kręcili się już narciarze i snowbordziści. Tak, że szybkie przebranie i dołączamy do nich czekając niecierpliwie na start wyciągu. Przed 14 pojawili się zarządzający ośrodkiem z szampanami, a następnie wszyscy wznieśliśmy toast za długi i udany sezon narciarski. Nadeszła godz. 14, ruszył wyciąg i tak się złożyło, że byłem na nim pierwszy. Tak, że wjazd na górę po dziewiczym sztruksie i zjazd w dół i tak na okrągło przez 1:45 godz. Kilka słów o przygotowaniu trasy. Moim zdaniem była przygotowana naprawdę dobrze. Równo na całej długości i szerokości, bez kamieni, prześwitów, brył lodu i innych mało przyjemnych niespodzianek. W kilku miejscach były jedynie małe i lekkie zlodzenia, które mogły minimalnie zaskoczyć. Pod orczykiem było generalnie ok. Do wyciągu praktycznie nie było kolejek i sporadycznie czekało kilka osób. Widokówek nie będzie, bo i zamglenie i pora dnia nie sprzyjały robieniu takich zdjęć, ale kilka zdjęć pstryknąłem i są poniżej:
    1 punkt
  49. Pełna zgoda z tym co napisał artkas Jeśli jeszcze można coś dodać. Czarna Góra pod względem tras nie ma sobie równych w naszych Sudetach, natomiast gorzej tu z dodatkową infrastrukturą. Natomiast Zieleniec to jeden z nielicznych w Polsce prawdziwych kurortów górskich, gdzie wszystko "kręci się" wokół nart. Klimat - bez porównania fajniejszy w Zieleńcu, który jest położony na dużej wysokości - praktycznie z każdej trasy otwierają się kapitalne widoki na góry, i co jest już u nas rzadkością - widać tylko góry, bez wiosek w dolinach. Przy ładnej pogodzie - wrażenia nie zapomniane. Dodać jeszcze mogę, że większa wysokość skutkuje tym, że są tu dużo lepsze naturalne warunki śniegowe - nawet przy słabej zimie jest dużo większe prawdopodobieństwo trafienia na dobre warunki. Jeżeli ktoś lubi takie klimaty to polecam jazdę wieczorną - cały ośrodek wygląd niezmiernie efektownie. Gdyby tak porównać np. do Białki Tatrzańskiej to w Zieleńcu są: 1. ciekawsze trasy (o porównywalnej długości); 2. mniejszy tłok; 3. zdecydowanie bardziej górski klimat (w znaczeniu nastrój :happy: ) 4. brakuje natomiast jeszcze trochę dodatkowych atrakcji. Jeżeli właściciele Zieleńca nie przeinwestują (a z tego co wiem - nie mają takiego zamiaru), to za kilka lat będzie to miejsce nie tylko jednym z najlepszych, ale też i najbardziej oryginalnych pod względem narciarskim w całej Polsce. Mają ogromny potencjał, tylko nie mogą tu niczego spartolić :happy:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...