Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
30.12.2014 - 30.12.2014
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 30.12.2014 uwzględniając wszystkie działy
-
cz.2 Wisienka na torcie W drodze na Klimczok fotografują mnie jakieś dwie panie,spodobała im się kurtka.Powiedziałem,że gwiazdy z TV nie mogły przegapić i trochę pożartowałem.... -Grał pan w jakimś serialu? -Tak,"N jak narty" :crazy: W końcu docieram do Klimczoka.Chwilami wychodzi tu słoneczko,więc jest nadzieja na fajne widoczki.Do tej pory tylko sypał śnieg i było ponuro. Na szczycie śniegu multum!Jest wręcz zaskoczony ilością.Pokrywę oceniam na co najmniej pół metra!Czas więc się szykować.Ściągam foki i trekkera,małe przepakowanie i nieśmiało ruszam.W tym momencie wychodzi słoneczko,na chwilę robi się bajkowo!Szkoda tylko,że Tatr nie widać. Również tutaj talerzyk gotowy do działania. No to ruszam,z lekką obawą,żeby nie trafić czegoś pod spodem.Ale śniegu jest tyle,że mój niepokój był zupełnie zbędny.Tego puchu jest tu miejscami chyba nawet sporo ponad pół metra! Warun mega! Dawno już nie miałem okazji pojeździć w takim dziewiczym puchu. Bajka! Gdybym to przewidział,wyjechałbym gondolką,żeby oszczędzić nieco sił i tu bym po podchodził.Teraz jestem zbyt padnięty,żeby jeszcze tu poszaleć. Może 20 sekund zjazdu,ale człowiek cieszy się jak dziecko. Szkoda,że ten stok nie jest dłuższy. Jeśli teraz byście spytali gdzie w Beskidach są najlepsze warunki,bez wahania bym wskazał Klimczok! Jestem wymęczony i spragniony,czas ruszyć do schroniska.Nie zakładam już fok czy trekkera,bo tu blisko,poza tym mi się nie chcę.Zmęczenie robi swoje.Odczuwam jeszcze dzień wczorajszy.Ludzi w schronisku niewiele,więc mogę sobie wybrać stolik.Zamawiam piwo i placki ziemniaczane ze śmietaną.Tak pomyślałem,że skoro są drogie (13zł),to przynajmniej porcja będzie godna.Wypijam napój bogów,a tu nadal coś nie wołają.Idę więc do stoiska i się okazuję,że tu się zamawia,później trzeba iść z karteczką do okienka i dopiero się oczekuję.Przyjąłem to z humorem,zaniosłem karteczkę i zamówiłem drugi kufel.Jakoś trzeba zaczekać... :tongue: Ledwie usiadłem już mnie wołają.Cieszę się,ale mój uśmiech maleje,kiedy widzę porcję.Placków sztuk 2! Ja mam tym pojeść??? Ech,placki to chyba najtańsze do przyrządzenia danie i jeszcze tak skąpią.Następnym razem wezmę wałówę. "Pojadłem",czas ruszać w dół,czas leci.Temperatura też słuszna.Mimo,że są jeszcze małe górki do pokonania,nie zakładam już ani fok,ani trekkera.Nie ma takiej potrzeby,a zaraz będzie zjazd.Jednym z fajniejszych miejsc jest traska na Szyndzielni,jest tu trochę puchu. Niestety już na początku szlaku w dół są wystające kamienie.Muszę kombinować,żeby strat nie ponieść.Są lepsze kawałki i gorsze.Dość fajnie od dołu Sahary do takiego zakrętu 90 st.,później ostatni odcinek już kiepścizna.Jakoś na siłę go zmęczyłem,ale trochę struktury przybyło.No ale tu może 2 - 5 cm ubitego śniegu... Byle do Dębowca,a później po trasce już będzie bezpiecznie. Co ciekawe,wyłączyli armatki i jeździ ratrak.Pewnie jutro otworzą.Są kawałki ze sztruksem,więc jazda.Na tych odcinkach miodzio!Tak do samego dołu i do samochodu.Śniegu mają dużo,tylko trudno przewidzieć jak go przygotują.Parking dalej nie odśnieżony i dobrze! Wyprawa bardzo udana!Mogłoby dowalić jeszcze trochę puchu,zwłaszcza przy dole.U góry,na Klimczoku miodzio! Odnośnie czasu: jak dotarłem na dół,już się z ciemniało.13 punktów
-
13 punktów
-
cz.1 Dziś spontanicznie urodził się plan,żeby po turować na Szyndzielnię i Klimczok.Uznałem,że może być tam dość śniegu,a jak nie,to zawsze jest niezawodna gondolka do zjazdu.Ta decyzja była też częściowo podyktowana czasem - nie mogłem wyjechać wcześniej jak ok. 9.30,a to oznacza na naszych stokach brak sensownych miejsc do parkowania,że o warunkach do jazdy nie wspomnę.Tak więc ok. 10 melduję się na parkingu pod Dębowcem i uzbrajam sprzęt.Przy okazji przyglądam się jak tam przygotowują śnieg.Już go nawet trochę nasypali.Nartki gotowe,plecak spakowany,można ruszać.Przy okazji cieszy,że odśnieżyli parkingu. Niestety poza stokiem śniegu mało.Już wiem,że będzie problem,przynajmniej w dolnej części.Ale co tam,zawsze coś się wymyśli.Kiedy dochodzę do końca stoku Dębowca,wita mnie niemiła niespodzianka.Postawili sobie taki płotek,którego ominąć się nie dało.Jedyny sposób to gleba i czołganie.Ot taka nowa atrakcja dla skiturowców. Pozostawiam Dębowiec za sobą i ruszam na Szyndzielnię.Przede mną jakiś gość na biegówkach,szybko zniknął.Z resztą dziś to mnie wszyscy wyprzedzali,choć starałem się trzymać tępo,bo trasa dość długa,a czasu do zmroku niewiele.Chwilę wcześniej słuchałem w radiu o akcji ratunkowej na Babiej Górze,gdzie po prostu brakło ludziom czasu.Mi to nie grozi,bo górkę znam bardzo dobrze i nawet w nocy trafię z powrotem.Zamarznięcie też mi nie grozi... Ludzi na szlaku niewiele,ale rzuca się w oczy moda na bieganie po górach! Tych chyba było najwięcej. Pieszych parę osób. Im wyżej,tym lepiej ze śniegiem.Tuż pod Saharą nawet całkiem nieźle,ale sam stok raczej jeszcze nie nadaje się do jazdy.Za to tu widać tutejsze "bublinki". Po ok 2 godzinach (jak nie więcej) docieram do Szyndzielni.Co ciekawe,tutejszy talerzyk gotowy do przyjęcia narciarzy.Myślałem,że go już zdemontują i przejdzie do historii,ale jednak nie! Nie mają tu sztucznego naśnieżania,więc pewnie czekają na większą dostawę naturalnego śniegu. Chciałem udać się na pifko do schroniska,ale "bublinki" dowożą straszną ilość ludzi,więc od razu decyduję się iść na Klimczok.Tam zazwyczaj dociera mniej "niedzielnych" turystów. Koło orczyk jest całkiem sporo puchu,ale szału nie ma.Co ciekawe,kiedy wychodzę dosłownie kawałek powyżej wyciągu,śniegu jest dobre nawet pół metra! Od razu cieszy się puszka,bo domyślam się,co mnie spotka na Klimczoku... :angel: Niestety na zdjęciu raczej tego nie widać.Za to widać rowerzystów! Też kiedyś tak jeździłem w zimie.11 punktów
-
Korbielów 2015 Nowa porcja informacji z Korbielowa;) Dzisiaj o 9 jezdzilem na Solisku, kolejek brak, na trasie pustki Jezdzilem do 10 i ludzi zbyt wiele nie przybylo, pozniej przenioslem sie na osle laczki wiec nie wiem jak sie rozwinela sytuacja. Warunki na trasie ogolnie dobre, razily tylko kamyczki na podjezdzie do kolejki na ktore pare osob narzekalo, na trasie jedynie pojedyncze mineraly, jezdzila jedna osoba i je usuwala. O 16 wpadlem na Babe. Zdjec niestety nie bedzie bo mroz juz byl taki ze sie balem wyjmowac reke z rekawiczki, tym bardziej ze bylem po 7 godzinach na stoku;) wiec musicie wierzyc na slowo. Stok twardy i rowny miejscami troche lodu, malo odsypow i luznego sniegu - dla mnie bomba na popoludniowa jazde. Kamieni praktycznie brak, kolejek tez, no i ceny bardziej przystepne, a armaty ciagle sypia snieg. Od kilku dni sa stale dostawy swiezego puchu, nie sa to jakies wielkie ilosci 5-10 cm na dobe, w wyzszych partiach pewnie troche wiecej. Do tego wiatr i duzy mroz. Korbielow wyglada bajkowo i zimowo;) Do Polski idzie powietrze znad Skandynawii, w niedziele ma suto popadac(oby!) i miejmy nadzieje ze w koncu ruszy gora. Slyszalem tez dzisiaj ze podobno 15stycznia Slowacy maja line krzesla montowac, na ferie warszawskie pewnie nie ruszy, ale na slaskie moze jest szansa? Wysłane za pomocą Tapatalk11 punktów
-
10 punktów
-
9 punktów
-
Ja tu widzę jedyne słuszne rozwiązanie sytuacji z panem S i spółką, poniżej instrukcje: [video=youtube;mf07ksIfmXM] :tongue: :biggrin:8 punktów
-
A ja dziś z młodym tak bardzo rekreacyjnie odwiedziłem kielecki Stadion, głównie po to, żeby on sobie kilka razy zjechał. Stadion jest tym łagodniejszym z dwóch kieleckich stoków znajdujących się w granicach miasta. Ma długość ok 450 metrów, jest łatwy, obsługiwany przez dwa wyciągi talerzykowe, na których można wozić dzieci na kolanie. Stok jest bardzo popularny zwłaszcza wśród dzieci i uczących się jeździć. Obok stoku znajduje się duża restauracja, szkółka narciarska, wypożyczalnia sprzętu, lodowisko, a obok niego ok. 80-100 metrowy stok do nauki jazdy z wyciągiem dywanowym, który w dniu dzisiejszym był jeszcze nieczynny i naśnieżany. Dlatego też na głównym stoku jeździli wszyscy w tym wiele dzieci szkolonych przez tutejszych instruktorów. A odnośnie warunków dzisiaj, to były bardzo dobre. Temperatura ok. -8'c i przeważnie słoneczko, choć akurat praktycznie cały stok jest zacieniony z uwagi na to, że jest stokiem północnym. Cały czas pracowały armatki, ale nie przeszkadzało to zupełnie w jeździe. Śnieg twardy, zmrożony i w miarę równy. Nie tworzyły się żadne muldy czy odsypy ani nie wychodził lód. Pod armatkami i w pobliżu nieczynnego dziś wyciągu można było znaleźć trochę kulek lodu, ale spokojnie można było tam nie wjeżdżać. Na stoku nie było generalnie tłoku, bardzo dużo uczących się dzieci z instruktorami, ale nie przeszkadzało to w niczym. Ponieważ działał tylko jeden wyciąg, a do tego była awaria jednej bramki, także wejście odbywało się przez jeden kołowrotek, a kolejka liczyła zazwyczaj od kilku do kilkunastu osób. Ja osobiście nie wyjeździłem się, bo i nie po to tam pojechałem, a młody trochę pozjeżdżał i przyznał, że wielokrotnie już tu opisywany Tumlin k/Kielc jest fajniejszy. I na koniec kilka zdjęć z dzisiejszego pobytu na Stadionie. Jutro otwierają kielecki Telegraf, który mam pod domem, ale mimo wszystko raczej wybiorę się do Tumlina.7 punktów
-
7 punktów
-
Napstrykałem się dzisiaj na Czarnym Groniu. Jeżeli chcecie zobaczyć jak wyglądał pierwszy dzień pracy nowej 6-osobowej kanapy zapraszam do galerii.6 punktów
-
Kolejny stok lubelskiego po odwilży zaliczony. Dwie godziny jazdy wieczornej, tym razem na 2/3 ośrodka. Czynne dwa orczyki przy głównej trasie i jeden przy ostrzejszej - dwie trasy zjazdowe. Nie śmiga jeszcze górne połączenie obydwu stoków. Jazda rewelacyjna - warunki doskonałe, choć na dole mocny lód - bez ostrych krawędzi byłoby trudno się zatrzymać. Ruch przy wyciągach odbywał się sprawnie i bez większych przestojów. Ostrzejsza, krótsza trasa, która na początku grudnia nie śmigała - dzisiaj przygotowana fantastycznie: Pewnie jutro ruszy połączenie tras - dzisiaj: intensywne naśnieżanie: Widok z góry...tłumy narciarzy :wink: Przy głównej trasie, dolna stacja i kolejka... Końcówka zjazdu głównego: Góra: Trasa w jarze - nadal zamknięta: Równo, śniegu dostatek, pustawo - czego chcieć więcej? Popadało trochę naturalnego śniegu ok 20stej - a armaty waliły pełną mocą: Jedyny minus dnia dzisiejszego, to wolno pracujące orczyki. Podsumowanie dzisiejszej jazdy z Endomondo: Dystans 16.45 km Czas trwania 2g:06m:32s Max prędkość 46.2 km/h Kalorie 1116 kcal Min wysokość 115 m Max wysokość 188 m Łącznie w górę 853 m Łącznie w dół 848 m Jutro ok 19 wieczorem Tumlin - ktoś dołączy? pozdrawiam marboru6 punktów
-
Kolejny wieczór w SON na Golgocie zaliczony. Tym razem Golgotka wyczesana, że aż miło. Dwa ratraki w 30 minut zrobiły porządek ze stokiem rozjechanym po całodziennej eksploatacji. Ludzi początkowo niewiele, po czasie niewielki ogonek do orczyka się utworzył. Bardzo przyjemny wieczór. Jedyny mankament to temperatura która wieczorem spadła do około -15 stopni i armatki non stop pracujące. Po przejechaniu pod takim "lodowym prysznicem" widoczność w goglach zostawała ograniczona do minimum. Pozdrawiam JaroW5 punktów
-
Wiem że to temat o warunkach w Polsce, ale Bila mam w odległości i czasie tej samej co Istebna, więc napiszę tutaj. Warunki niestety też bez rewelacji - nie wychodziły wprawdzie prawie wcale kamienie ani trawa, gdyż podkład lodu przygotowali solidny - ale za to było bardzo dużo ludzi i szybko pozsuwali śnieg na bardziej stromych odcinkach, przez co bardzo szybko usypały się muldy, a między nimi dużo lodu. Przez co warunki do jazdy raczej trudne/wymagające. Mniej strome odcinki bez lodu, ale nierówno. Czynna była tylko trasa 3, 1 fis intensywnie naśnieżali, ale pewnie kilka dni minie zanim ją otworzą. Jeździłem tam od 9.30 (byłem na parkingu 8.55, ale kolejka w kasie była dłuuga, więc jazdy zacząłem pół godziny później) do 15.45, ale nawet z rana rewelacji nie było - lód szybko wychodził i od rana tłok. Dopiero po 14.00 się zrobiło bardziej luźno. Na wiosnę w miękkim śniegu jeździło mi się tam lepiej. Filmik: [video=youtube_share;C4G8kLVYzLM] Ciekawostka - za karnet kasowali jak poza sezonem, mimo, że wg kalendarza już główny sezon - drobna rzecz, a mimo wszystko cieszy - Złoty Groń i Cienków tej zasady nie stosują, że jak ośrodek działa bez wszystkich tras, to ceny niższe. Potem pojechałem na wieczorne do Cienkowa, i muszę przyznać, że generalnie na Cienkowie (mimo że wieczorem) wyglądało to lepiej, poza tym zlodzonym stromym odcinkiem na początku. Ogólnie dzień na nartych udany (poza wypadkiem znajomego na Cienkowie - na szczęście wszystko w porządku - ze szpitala już wraca do domu), ale krawędzie znów naostrzyć muszę - po ponad 300 km przebiegu w tym sezonie już się zbytnio stępiły na te obecne lody.4 punkty
-
cz.3 COS Czas sprawdzić działanie karnetu zakupionego w SON.Jakoś tak nie mogę uwierzyć,że to tak bez problemów będzie.Kieruję się na FIS-a i jazda.Tutaj również śniegu na trasie dość.Może w dwóch miejscach coś tam wydrapali spod śniegu,ale nic groźnego.Jakby tego było mało,przy każdej armatce olbrzymia góra śniegu!Jak to rozgarną,to dopiero będzie warun! Mimo,że ja zacząłem jazdę gdzieś ok 14 (muszę sprawdzić na Endomondo),na trasie nie ma nadmiernego lodowiska,muld czy innych "atrakcji".Jedynie te hałdy śniegu przy armatkach mogą zaskoczyć,bo widoczność licha.Ale mnie te górki się podobają... Kiedy docieram do dolnej stacji,jest mała kolejka,taka na 5 min. stania.Ale to tylko raz się zdarzyło. I tu popełniłem pewien błąd.Tak przywykłem dziś do plecaka,że o nim zapomniałem.Już kiedy wsiadałem na krzesełko,przypomniałem sobie,że należało go ściągnąć! Dziw bierze,że obsługa nie zwróciła mi uwagi. O co chodzi? Plecak wypycha mnie do przodu i jakby niemal wiszę na pałąku zabezpieczającym. jakoś się ułożyłem i w czasie jazdy jakoś było.Ale kiedy współtowarzysze wcześniej otwarli tenże pałąk,zrobiło mi się gorąco... zacząłem się niemal zsuwać!Na szczęście obyło się bez bolesnego upadu,ale teraz na pewno będę pamiętać o nim... :redface: Tych punktów niby mało,ale 5 razy jeszcze sobie tu zjechałem.najważniejsze,że z przyjemnością! Super wyciąg,godny tego miejsca,fajne warunki,tylko ciągle kolanko przypomina mi o sobie.Chętnie jeszcze bym pośmigał. A cha!Zapomniałbym! Uruchomili ten wyciąg taśmowy,który ma dowozić narciarz z "dolnego" krzesełka do "górnego". Ale przy nim bawią się dzieci. Czas wracać.Na początku planowałem zjechać na sam dół,ale niestety już nawet na Ondraszku tego śniegu mało.Skoro można zjechać krzesełkiem gratis,to się długo nie zastanawiam i korzystam.Pozostaję podziwiać zimę i... mocno ruszać palcami w butach,bo już mnie zaczęły boleć z zimna. Na koniec do kasy,gdzie bez problemu oddałem karnet.Przy okazji oddałem też zeszłoroczny.Jak się okazuję,ten bez problemu mógłby działać,ale tylko w COS... Podsumowując. Karnet działa i faktycznie można się przemieszczać pomiędzy ośrodkami.Warunki o niebo lepsze niż w np. w Istebnej czy Zwardoniu.Zapasy śniegu mają spore,więc za chwilę będą kolejne trasy otwierać.To jakby inne miejsce niż Wisła,Istebna czy Zwardoń. A tak w ogóle to chyba największą frajdę sprawiają tury! Pewnie sporo mi brakuję do fachowców,ale to "czuję". :4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Od godziny 9:00 czynny będzie wyciąg nr IV z Suchego do Hali Skrzyczeńskiej2 punkty
-
2 punkty
-
Nowa Osada Hej, Dziś odwiedziłem Nową Osadę. Od 8.30 do 9 jazda bez kolejki, ale do kasy trzeba było odstać 5-10 min. Po 10 kolejka do wyciągu masakra jakieś 20 minut stania to samo do kasy, generalnie ludzi masa. O 11 jak odjeżdżałem już dolny parking był zajęty i był mały korek do wjazdu. Warunki na trasie dobre, cały czas armatki pracują na maxa, do tego trochę kamieni i przetarć. No i po 10 tłumy na trasie. Jutro pewnie wyglądać to będzie podobnie. pozdrawiam Luce2 punkty
-
Swoją drogą szacun dla dopelmajra, kanapa z 5 lat nie działała, a tu pstryk pstryk i w użytkowaniu. Nie tam uruchomimy za 2 miesiące jak mróz odpuści / dach na narodowym / , musimy przeprowadzić 2 tys. godzin prób, zedrzeć rdzę itp. Cieszy każde nawet małe / 600 m / zwycięstwo nad terrorystami. Pozdrawiam A.2 punkty
-
Normalność wraca. :biggrin: Ciekawe "co się to robi" takiemu panu Ś. :applause: Przecież będzie "po ścianach chodził" w tej swojej bystrzańskiej gawrze. :crazy:2 punkty
-
Czantoria Info ze strony: "Informujemy, że od dnia 31.12.2014 otwarte będzie Solisko, a 01.01.2015 rusza Trasa Czerwona. "2 punkty
-
Wieczorem pierwszy raz w tym sezonie odwiedziłem SON.Na pierwszy rzut oka, warunki wyśmienite, sporo śniegu sztucznego i naturalnego. Dzięki dzisiejszym opadom śniegu stworzona została malownicza aura zimowa.Po zaparkowaniu na parkingu w Solisku momentalni pojawił się parkingowy : 6 zeta poszło - wieczorna stawka, poranna to 10 zeta.Przy kasie miła Pani na pytanie moje czy ratraki poszły Golgotą o 16 odpowiedziała, że tak ale tylko jedną stroną. No nic kupuję karnet promocyjny 50 zł. za 55 punktów. Ktoś na forum napisał, że w "Sonie to tanio już było..." to chyba prawda tym bardziej, że jeszcze nic nie zrobiono a cennik nowy już jest...Zapinam się na orczyk, ludzi mało, na orczyku muldy, że kilku mniej sprawnych narciarzy zalicza glebę, dopiero po godzinie obsługa zorientowała się, że należy coś z tym zrobić i łopaty poszły w ruch. Melduję się na górze, widok bajkowy, armatki pracują aż miło. Narobili naprawdę sporo śniegu. Spojrzenie na Golgotę z góry i od razu widać, że ratraki wyrównały tylko 1/4 trasy. Szkoda że za karnet nie policzyli 1,4 :angry:. Jazda w dół tyko potwierdziła pierwsze wrażenie. Lód na przemian z bryłami lodu i muldami. Jazda mało przyjemna. Po kilku nawrotach rezygnuję, jest to ponad moje siły. Przejeżdżam na drugą stronę na wyciąg nr 8 w kierunku suchego. Ku mojemu zadowoleniu warunki o niebo lepsze. Szybki dobrze trzymający śnieg z niewielką ilością muld i przetarć. Tak więc resztę punktów z karnetu wykorzystuję na tej trasie. Reasumując wyjazd na narty zawsze jest dla mnie udany, bajkowe widoki nie zatarły niesmaku który pozostał z powodu źle przygotowanej Golgoty na wieczorną jazdę. Kilka fotek zrobionych telefonem. Pozdrawiam JaroW2 punkty
-
Cześć Dawna norma stałą się teraz niestety praktyką rzadką w związku z prawem regulującym ruch wyciągami. Wożenie dzieci na kolanie według obecnych przepisów jest niezgodne z regulaminem większości (jeżeli nie wszystkich wyciągów tego typu). Bzdurne rozwiązania będące przejawem totalnego dupochroństwa docierają wszędzie. Jeżeli Siepraw ich nie stosuje to chwała im za to. Pozdro2 punkty
-
2 punkty
-
cz.1 SON Dzisiejszą wyprawę zacząłem planować wczoraj,na "wariackich papierach".Opcji było kilka,ale ostatecznie postanowiłem zrobić podobną trasę do wysokiego stopniem narciarza.Jednak ja zafundowałem sobie swego rodzaju hybrydę,żeby sprawdzić działanie jednego karnetu dla dwóch największych ośrodków narciarskich w Szczyrku.Musiałem jeszcze rozwiązać problem z logistyką - chciałem zacząć jazdę w SON i zakończyć pod COS.W tym celu musiałem sprawdzić rozkład jazdy kolejki spalinowo-terenowej (PKS) i ustalić czas wyjazdu tak,żeby kończąc jazdę nie zaprzątać sobie głowę takimi drobiazgami. Oczywiście z SON do COS chciałem dostać się górą. Do tego ważne było jeszcze,co i o której ruszy,jak np. Golgota o 10,bo tą koniecznie chciałem zaliczyć. Pobudka nieco po 6 rano,pakowanko (zabrałem też slalomkę,jakby mi się coś odmieniło),dokładna kontrola zwłaszcza zawartości plecaka (było tam parę sprzętów wędkarskich :tongue: ) i w końcu ruszam.Sypie śnieg i to cieszy,bo na jednej z prognoz było coś o deszczu... W miarę sprawnie docieram do fullwypasówki i cegła na gaz.Do Szczyrku docieram dużo szybciej niż zakładałem.Parkuję pod COS,na darmowym parkingu-chodniku.Szybkie gramolenie,bo może zdążę na pierwszy z rozważanych autobusów i jest!Kiedy dochodzę do przystanku,zatrzymuję się PKS!Cóż za zgranie.Co ciekawe,autobus jechał niemal pusty.Koszt 3 zł. Zanim zdecyduję co dalej,przyglądam się na sytuację.Ludzi malutko,a trasy wyglądają nieźle!Jedyny minus to mgła.Na Golgocie jeszcze pracuje ratrak,bo ta ma być otwarta o 10. Udaję się więc do kasy i sprawdzam opcję.Nie opłaca mi się brać czasówki,bo musiałbym wziąć całodniowy,a ja zamierzam się dziś po wspinać.Chciałem też zaczekać,aż otworzą Golgotę.Biorę karnet punktowy 55 p za 50 zł.Na początku robię kilka zjazdów z Suchego.Śniegu dość,w jednym miejscu kilka kamyczków,ale warunki o niebo lepsze od tych,które spotkałem w Istebnej.Może nie idealnie równo,ale w tych warunkach trudno narzekać.Przynajmniej jeździ się po śniegu.Niestety Endomondo nie chciało mi coś odpalić i dopiero po 3 rundach się włącza.Po kilku zjazdach idę spojrzeć pod Golgotę,czy przypadkiem jej nie otworzą.Niestety wciąż pracuję ratrak.A co mi tam,zakładam foki i zaczynam wspinaczkę.Przynajmniej mogłem się jej dokładnie przyjrzeć. Miejscami widać,że śniegu jeszcze niedużo,ale wygląda bardzo dobrze!Niestety zanim dotrę do góry,już mi ją zdążą nieco rozjeździć.Sama wspinacza była nieco kłopotliwa,bo foki nie wszędzie trzymały,ale dałem rady.Wszędzie widać hałdy śniegu pod armatkami.Chyba faktycznie w Szczyrku mogą mieć suche krany.Lada chwila pewnie ruszą kolejne trasy. Chowam foki i ruszam na dół.Warunki dobre!Co prawda pojawiają się grudki lodu,ale bez przetarć czy lodowiska.Podoba mi się,więc kieruję się na wyciąg.Kiedy miałem ruszać,wyciąg staje.Szczyrk bez atrakcji?Te są wliczone w cenę! :wink: Pan z obsługi daje mi kartkę,żebym mógł skorzystać z sąsiedniego wyciągu i próbują coś z tym zrobić.Ja stwierdza,że po wspinaczce,ciągle jest mi za gorąco.Czas na pit-stop i zimy napój.W między czasie uporano się z problemem.Ciągle jeszcze ludzi niewiele,więc ponownie na wyciąg i tym razem poszło jak należy.Drugi przejazd z przyjemnością.Trochę mi żal ją opuszczać. Czas ruszać na Małe Skrzyczne.Z powodu ciągłej, sporej dostawy świeżego śniegu,który chętnie przykleja mi się do fok od tej niepożądanej strony, wyjeżdżam na Suche wyciągiem i montuje tury po daszkiem. Przy okazji patrzę na czerwoną traskę,gdzie widać już spore ilości śniegu pod armatkami. Pewnie na dniach ruszą kolejne wyciągi. Sprzęt gotowy,czas na wspinaczkę!1 punkt
-
Kolejny wieczorek na nartach Kolejny wieczór na nartach, to świętokrzyski Tumlin. Ponieważ padł mi aparat z mrozu (-15) fotek dzisiaj tylko kilka, pół na pół z tymi z telefonu. Kolejna wyprawa na dwa auta - kolejny raz w grupie uczący się jeździć 57 letni Teść - ehhh zapalił się nie na żarty :biggrin: Na miejscu jesteśmy ok 19 tak jak pisałem w wątku z Kazimierza - szkoda, że mifilim się nie pojawił...ciekawe czy jeździł o 10siątej dzisiaj jak się odgrażał? Relacji nie było :frown:: Michał, co się działo w godzinach porannych - dużo ludzi? Bumer też się nie pojawił :frown:: niestety dopadła go choroba - Andrzeju wracaj szybko do zdrowia! kmarcin zaliczał stadion - i z relacji się wywiązał :smile: - jak zwykle Kolego super fotki! Chłopaki - najwyższy czas zorganizować duży WZF forumowy - swoją drogą ciekawe co u Hucu? Pewnie na Morzach i Oceanach? Radość expata po zakupie karnetu: Ludzi malutko - ruch przy wyciągu symboliczny. Warunki - doskonałe! Duża ilość śniegu, twardo, równo - czego więcej chcieć od życia? ...oczywiście ostrych krawędzi. Jazda jest szybka, ostra - tak jak lubię! Orczyk chodzi żwawo - buty rozgrzewają się szybko mimo mroźnej temperatury...a martwiłem się, że flex 120 da mi dzisiaj w tych warunkach w kość. Widoczek z góry: ...i na dół: Trening cud miód malina - warunki w Tumlinie - doskonałe! Savio - do Batorza mam bardzo daleko...może Ty się skusisz na wizytę np. w Tumlinie jak będziemy organizować forumowe spotkanie? Zapraszam. Z drugiej strony szkoda, że wczoraj jak mnie poznałeś, to nie zagadałeś - byłoby mi bardzo miło Cię poznać. Podsumowanie dzisiejszego nartowania z Endo: Jutro będę ok godziny 17stej w Bodzentynie: http://www.nartybodzentyn.pl/ Może ktoś reflektuje? pozdrawiam marboru1 punkt
-
Kolejna super wyprawa :applause: Johnny jesteś "Wariat" :cheerful: Fotki z części drugiej - rewelacja! :applause::applause::applause:1 punkt
-
Cieńków dzisiaj: Warunki ogólnie dostateczne. Góra trasy ekstremalnie oblodzona. Leżał pokot narciarzy i snowboardzistów. Płaty lodu były poprzecinane muldami do kolan. Na górze jedno lekkie przetarcie do ziemi. Na trasie trochę luźnych kamieni. Cały czas śnieżą na maksa i warunki powinny się polepszać. Mimo to bawiliśmy się wyśmienicie. Środek i dół stoku były w dobrym stanie. Udało się też zaliczyć niezły freeride1 punkt
-
Duże Skrzyczne i Male Skrzyczne to bezprzecznie najlepsze miejsce narciarsko w Polsce. Słowacy mają szansę zrobić narciarski raj. Trasy ponad 3 km. Przy czym góry nie są tak wysokie, gdzie ludzie z schorzeniami sercowo-płucnymi mieliby problemy zdrowotne (oddechowe). Osobiście wolę góry do 2000 m. Lepszy klimat i mniejsze wiatry.1 punkt
-
Zobacz czy na botku lub na wkładce nie ma rozmiaru. U mnie jest na jednym i na drugim. A na skorupie mam napisane jakie rozmiary można wepchnac. Tak więcej niż jeden.1 punkt
-
1 punkt
-
Jakby kogoś interesowalo 1 stycznia otwierają lavorte w Ustrzykach Dolnych1 punkt
-
Witam,dzisiaj byłem w SON-ie,w moim odczuciu trasy nie były w ogóle ratrakowane na dziś,pod orczykami jak zwykle tragedia,ogólnie na czynnych trasach maja juz sporo sniegu cały czas naśnieżają,Pan z obsługi mówił, że jutro mają otworzyc pozostałe trasy ktore nasniezają,oby je dobrze przygotwali:smile:1 punkt
-
1 punkt
-
Byłem 8:30 pod kasami. Bez kolejki do kasy i krzesła. Dużo ludzi od 10:00, naprawdę gęsto na trasie...1 punkt
-
cała miejscowość jak i przyjezdni (bardzo dobry dojazd) pędzą do kolejki którą masz 800 metrów od hotelu - jest to jedyne połączenie z trzema dolinami tego miejsca .... trzeba być na otwarcie - po 9 rano to istna "mega turbo Białka" ... drogą tego nie ominiesz masz ponad 120 km .... i to zdecydowanie ciekawą drogą w końcówce. temat bezwietrznej pogody jest nie mniej istotny ... wtedy pozostaje pobliskie Valmeinier - mnie to raz spotkało .... : Generalnie Orelle to budżetowa fajna noclegownia jednego z największych i najlepszych kurortów na świecie - bardzo fajne miejsce jak jest bezwietrznie i wcześnie się wstaje - jeżeli tak będzie będziesz mega zadowolony - jak wieje i lubisz pospać to .... nic nie zwiedzisz i podstawowy karnet jak pamiętam na 140 km ci wystarczy , na pewno nie warto tego rozszerzać pierwszego czy drugiego dnia lub w dniu kiedy jest słaba pogoda - to tak z doświadczenia. z tego co mi w pamięci zostało - warto uzbroić się w batony i coś "polskiego" do picia - ceny na stoku w trzech dolinach szczególnie wysoko powalają - np: piwo 0,33 za 7 euro to standart .... natomiast narciarsko to istny raj !!!1 punkt
-
1 punkt
-
Popieram - Siepraw, moja starsza córka tez tam pierwsze kroki stawiała. Polecił mi to miejsce kolega z Krakowa, a ja z Katowic tam popier.... , ale okazało sie że dla maluchów to fajna miejscówka. Warto było i polecam. Młodsza stawia pierwsze kroki na Nowej Osadzie w Wiśle ... ale to już dla Ciebie bliżej do Zakopca ;-)1 punkt
-
Nie zgodzę się z Tobą Mitek! Krzesło jest dobre, bo gdy jeżdzisz w towarzystwie, możesz sobie pogadać jadąc do góry!1 punkt
-
Trzymaj kciuki za pogodę! :wink: Nie chciałbym,żebyś poznał na nowo Szczyrk,jak Pilsko - w deszczu. Przybywaj! Ekipa beskidzkich narciarzy już czeka! : Pozdrawiam! Maciej.1 punkt
-
Cześć No to masz szczęście - to piękny bieg. Skibusy powinny kursować normalnie. Co do ostatniego pytania to nie bardzo rozumiem bo w skali rejonu to lata świetlne, chyba, że chodzi o rejon gondoli ale tego nie wiem. Pozdro1 punkt
-
Wyluzuj, weź głęboki oddech i nie uciekaj :wink: Dokonałeś szybkiej segmentacji narciarzy na podstawie jednego zadania, a teraz strzelasz focha? ciekawy jestem skąd takie wnioski, na czym polega brak zrozumienia języka itd. słowem chętnie podyskutuje, ale to temat do innego wątku. Zakładaj i podyskutujemy :smile:1 punkt
-
A ja uważam, że Pejo wcale nie jest złe! Owszem, jest to mały ośrodek ale ma swoje walory! Choćby kolej linową Pejo 3000, która wywozi narciarzy na wysokość 3000 m! Z samego szczytu na dół wiedzie trasa o łącznej długości około 8 km! Różnica poziomów to ponad 1600 m! Myślę, że choćby na to warto poświęcić jeden dzień. Nie wspomnę tu o wspaniałych trzytysięcznikach i fantastycznych widokach! Moim zdaniem warto! :1 punkt
-
1 punkt
-
A ja obstawiłem Annę F na pierwszym miejscu, to mi szwedka wyjechała na pierwsze miejsce :eek: Tapatalkiem1 punkt
-
Wybór jest dość oczywisty, Siepraw-Ski: http://www.siepraw-ski.pl/ Z Krakowa 20 minut jazdy i jesteś na miejscu - http://goo.gl/maps/EfDlY Cały ośrodek stworzony z myślą o uczeniu dzieci, moje wnuki tam właśnie stawiały pierwsze kroki. Nie wiem jakie tam obecnie są warunki śniegowe, ale na kamerkach widać, że wyciągi chodzą i ludzie jeżdżą. Dywanika co prawda nie mają, ale przyjętą tam praktyką jest, że dorosły jedzie do góry talerzykiem z dzieckiem "na kolanie", za jeden punkt na karnecie.1 punkt
-
Witaj:smile:Dorzucę jeszcze do kolekcji Wierchomlę, tam stok dla dzieci jest wydzielony, nie ma żadnej łączności z innymi stokami, ale jest talerzyk - taki bardzo wolny. Aha Kasina też ma wydzielony stok dla dzieci i chyba też talerzyk1 punkt
-
Kurzy aż miło! Życzenia wigilijne się chyba spełniają. Jeszcze wczoraj po południu rozmawiałem z kolegą, który mieszka w Szczyrku i mówił że na rowerze sibie jeździł, że jest 10C, że w BB było jeszcze więcej... wiosna Panie... Życzenia były jednoznaczne... Ot i się spełniają. Wszystkim Forumowiczom, najlepszego na te Święta. Oby dudków nie zabrakło a biały zasypał całe góry! Ostrych krawędzi i miękkich lądowań! MOSTOSTAL1 punkt







