Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 10.01.2015 w Odpowiedzi
-
A ja z musu dzisiaj zaliczyłem nową stacje w Wiśle SkolnityNa początku obowiązkowo płacimy za parkingWarunki na stoku takie sobie,plus to to że jeżdziliśmy w cztery osoby,przetarcia znaczneJeśli ktoś się jutro wybiera to proponuje choćby NO,sprawdzaliśmy póżniej i zdecydowanie mniej przetarćMy jutro wybieramy inny stok,choć odwilz robi swoje :redface:O dziwo wyjeżdżając po 16 z Wisły żadnych korków,pogoda robi swoje ale jutro może być odmiennie :12 punktów
-
SON GolgotaDzisiaj, po trzyletniej przerwie, wybrałem się do Szczyrku na jeden z moich ulubionych stoków.O 8.30 docieram na parking przy Julianach - pusto.Zjeżdżam do kasy - pusto.Do góry orczykiem i zieloną 8 na Golgotę - pusto.Normalnie nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem tu tak mało ludzi.....Stok super przygotowany. Od strony orczyka ćwiczy ekipa na tyczkach (na ubraniach napisy "Poland" i "Poland Ski Team").Przez 2 godziny jeżdżę "na okrętkę".Jak mam już dość, to przejeżdżają dwa ratraki i sprzątają po "tyczkarzach". No to jeszcze z dwa razy na dół....Potem przeniosłem się na Juliany.Niebieska trasa nie nadaje się do jazdy, czerwona jak najbardziej.Wiatr jest jednak paskudny.Kończę o 12 - dalej pusto.Poniżej zdjęcia (wszystkie robione między 11 a 12):Golgota: Zamknięta 9 na Julianach: Widok na parking z czerwonej 10 o godzinie 12 Temperatura utrzymywała się w okolicach 0 st.Podali też komunikat, że dzisiaj otworzyli trasę nr 2 na Małym Skrzycznem. Chociaż przy tym wietrze nie chciało mi się tego sprawdzać.Po "kolejkowych" Trzech Królach dzisiaj wyjeździłem się na maxa :-)9 punktów
-
Suszę się po świetnym wypadzie do SON-u. Super jazda po 9.00, wcześniej trzymało narty. Zdjęć brak z powodu mocnego deszczu. Widać nowego właściciela w ośrodku, trasy po 25 latach wreszcie opisane jak należy, obsługa uśmiechnięta i otwierająca wszystkie możliwe wyciągi, ratraki na trasach poprawiające stoki. No nie ten świat. No i ta kiełbaska na Suchem.7 punktów
-
Udało się wygospodarować trochę czasu,więc postanowiłem po raz pierwszy w życiu zajrzeć na Czarny Groń.Wiele razy się tu wybierałem,ale zawsze jakoś nie mogłem dotrzeć.Nie wiedziałem czy trafię z pamięci,więc wyjechałem dość wcześnie,żeby mieć zapas czasowy.Poszło gładko,choć trasa mało fajna,bo jechałem w sznureczku samochodów.Na miejsce docieram po 35 min. jazdy,czyli dość szybko. Parking niemal pusty,mogę sobie wybrać miejsce. Kiedy się wygramoliłem,prawie dojechał skibus i tu się zaczęła pierwsza atrakcja. Poczułem się jak na rajdzie terenowym,choć kierowca nie jechał szybko,warto mieć założony kask. W samym skibusie dobrze "napalone",tj. cieplutko. Ponieważ jestem trochę za wcześniej,robię sobie fotki i idę na grzańca,jak na razie najdroższego jakiego piłem: kubeczek równe 10 zł! Bardziej jednak skupiam się na stoku: O 17.50 jadę pod orczyk,a tu już dość sporo luda.Do tego skibusy dowożą kolejnych chętnych.Na szczęście dość szybko wchodzę na orczyk i przy nim robię pierwszy przejazd.Pierwsza obdukcja się potwierdziła,warunki znakomite!Trasa świetnie przygotowana.bardzo równo,twardo,ale nie betonowo,można poszaleć.Po chwili rusza krzesło,czas je przetestować.Ruszam więc pod dolną stację "bublinek".Ludzi zero,często na początku jadę sam!Wyciąg pierwsza klasa,tylko nie wiem czemu jedzie wolno?Boją się rzezi niewiniątek?A może silny wiatr? Nie wiem,ale na pewno mogłoby jechać szybciej.Ponieważ przy orczyku małe,ale jednak kolejki,prawie cały czas jeżdżę krzesełkiem. Lubię wygodę,ale niektórzy chyba nie bardzo,albo jeszcze nie wiedzą jakim wypasem podróżują.Kiedy krzesło dojeżdża do końca,wszyscy chcą podnosić osłonę i podnóżki,czy jak to tam nazwać.Tymczasem wszystko otwiera się automatycznie i nie trzeba się z tym siłować.Co jakiś czas informuję o tym ludzi,ale oni chyba lubią sobie to po podnosić.Co się dziwić?Takie to ładne... Dziś wziąłem karnet na 2 godzinki za 30 zł.Normalnie jeździłbym do końca,ale obowiązki wzywają.Po tych dwóch godzinkach,trasa nadal dobrze wygląda.Nie widzę lodu ani kopcy,również na stromszym odcinku przy orczyku.Jedynie przy bramkach wejściowych na krzesło,ludzie wydrapali 2 minerały.Jak dla mnie mankamentem jest trasa przy krzesełku,wolę bardziej strome.Do połowy da się pojechać,później zwężka,która często zmusza do wytracenia prędkości,a później zanim się ją odzyska, jest już koniec jazdy.No ale "bublinki" zachęcają,żeby tutaj śmigać.Przy orczyku traska fajniejsza. Ledwie się rozgrzałem,a już trzeba kończyć.Dwie godzinki mijają błyskawicznie.Dodam,że tutaj też są fajne bramki,które precyzyjnie informują nas ile nam jeszcze zostało.Warto to śledzić,przynajmniej przy krzesełku,bo później trzeba będzie kawałek podejść,żeby zjechać na sam dół.Kiedy się zbieram,przychodzi nowa dostawa białego.Chyba chwilowa,ale zawsze coś. Czas udać się na skibusa. Czeka już sporo ludzi,ale jak się okazuję,wszyscy się mieszczą!Nieco ciasno,jak w wagoniku na Żar,ale jazda trwa minutę,może dwie i po wszystkim. W sumie jest to dobrze zorganizowane - podesty do wchodzenia,szerokie drzwi,poręcze w środku i częstotliwość kursów. Stacja malutka,ale całkiem fajna i ciekawa.5 punktów
-
Też się dałem dzisiaj na to nabrać! wrr... Pojechałem z koleżanką na skitury, na parkingu leeejeee! godz. 10... 15min w aucie i trochę ustało patrzymy na kamerki niby dalej prószy śnieg na miziowej to kleimy foki i do góry. 15min i jesteśmy na górnej stacji krzesła, potem 20min i jesteśmy na Buczynce (swoją drogą zapowiada się ciekawa kanapa.. długa ok 13 słupów - cieszy oko ). Na wypłaszceniu za Buczynką mocno wieje... ale po 1h i 15min jesteśmy na Miziowej... dalej leje! Przesiąknięci deszczem siadamy żeby się zagrzać i napić herbaty a rzeczy suszymy przy kaloryferze . Po 1h odpoczynku i czekaniu na "pogodę" rezygnujemy z wejścia na Pilsko i zjazd w dół do Szczawin (połamane drzewa przy bramkach), tutaj ogólnie warunki super chociaż śnieg tępy. Potem trawers z powrotem do zielonego i zjazd przez Buczynkę w dół. I szok ile śniegu ubyło przez 3h! przed górną stacją odpinamy narty i trzeba 200-300m przejść z buta. Na samym stoku niby ok ale pojedyncze minerały się pojawiają. Wyjście bardziej trekkingowe, bo na pewno mieliśmy dużo lepiej niż osoby pieszo które zapadały się za kolano w śniegu a my spokojnie obok na nartach Nominację w kategorii "Żenada sezonu 2015" otrzymuje dzisiejsze Pilsko mam nadzieję że się poprawi i nie wygra tego konkursu na koniec sezonu Pozdrawiam Tomek5 punktów
-
5 punktów
-
Wczoraj zostałem wywołany do tablicy, więc czuję się zobowiązany żeby cokolwiek napisać na temat trasy czerwonej. Więc konkretnie.. wizualnie wydaję się minimalnie szersza od niebieskiej ( choć czy tak faktycznie jest - tego nie wiem ). Zdjęcia wyżej dokładnie pokazują, że nie jest już tak pokręcona jak niebieska, co nie zmienia faktu, że nie jest to kilometr trasy na wprost. Jest zdecydowanie bardziej wymagająca - zaczynamy jazdę po górnej polance razem z niebieską, dalej ścianka i trzy długie łuki, najpierw w prawo, dalej lewo i ponownie w prawo ( wszystko fajnie widać na zdjęciach z poprzedniego posta ), trasa kończy się znów dość stromą ścianką na dole - ogólnie wrażenia bardzo pozytywne.. na całej trasie trzeba będzie mocno pracować, bo nie ma żadnych większych fragmentów wypłaszczenia :happy: Zdecydowanie nie dla początkujących, dlatego w pierwszej kolejności ruszyła niebieska. Niestety, na ten sezon ośrodek nie ma wystarczającej ilości armatek żeby śnieżyć obie naraz :mellow: Żeby realnie mogła ruszyć trasa czerwona potrzebny jest duży naturalny opad, po to aby na niebieskiej znajdowała się wystarczająca już ilość śniegu ( muszą na niej przetrwać załamania pogody ) - wtedy wszystkie armatki mogą zostać przerzucone na czerwoną. Niestety po tym co widzę chwilowo za oknem.... nie spodziewałbym się szybkiego otwarcia drugiej trasy :sad:4 punkty
-
Udało mi sie tam przemoczyc nieco ciuchów, ale przetarć nie zauważyłem. Stok, jaki jest - każdy widzi, ale przygotowany bardzo porzadnie równo i twardo (mimo deszczu), do 11tej sztruks pod lasem.... ;-), potem odpusciłem...3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
I ja śladem kolegi od Laskowej podenerwuję miłośników wielkich,wypasionych stacji narciarskich-dziś odwiedziłem Cieniawa SKi-mała stacja koło Nowego Sącza,ze stromą ścianką, nienagannie przygotowana,z dobrymi cenami i bez kolejek,za to z wieczornym nartowaniem przy świetle... Naprawdę lepiej pojeździć można w małych i nieznanych szerszemu ogółowi...3 punkty
-
cz.1 Dziś miałem popieprzony dzień,ale udało się wkomponować krótkie 2 godzinne nartowanie.Plan zakładał 2 godz. nart,później skarbówka,Starostwo Powiatowe,Ubezpieczyciel i jeszcze parę takich "lubianych" placówek. :stupid: Coś na zasadzie naładować się pozytywnie,a następnie na żywioł.Coś jakby natlenić organizm,a następnie dajemy nura... Przez robotę plany się rozleciały,ale zasmakować "Skolnity" zdążyłem. Pobudka 6.00,cegła na gaz i dość szybko jestem we Wiśle. Postaram się wszystko opisać szczegółowo,aby zainteresowani nie zaprzątali sobie głowy,co ,jak i gdzie. Parkowanie.Wjeżdżamy do Centrum Wisły,gdzie zaczynają się 3 pasy,jedziemy aż miniemy ostatnią skocznię (oczywiście w centrum!) i już możemy parkować po prawej stronie.Pierwszy parking przy drodze,następny jakby za takim płotkiem.Jak się dowiedziałem,można też parkować po drugiej stronie.Ponoć cały teren należy do tutejszej Parafii i bez problemu otrzymali zgodę.Gramolimy się i udajemy po takich schodkach,podobnych do tych z Pilska.Matrwiłem się,jak tam się będzie podchodzić,ale nie jest tak źle.Trochę się jedynie rozgrzejemy. Zdjęcie zrobione z góry,ale widać jak blisko jest Krzesełko ostatniej skoczni.Ostatniej jadąc od Strony Ustronia. O karnetach nie będę się rozpisywał,bo już było tu na Forum.Ja wziąłem 2 godzinki za 45 zł,trochę ze względu na straszącą pogodę,trochę ze względu na obowiązki itp.Ruszam pod krzesełko.Najpierw jednak jeszcze kilka schodków. Kanapa.Na początku są jakieś problemy z uruchomieniem taśmy najazdowej,ale szybko udaje się ją uruchomić.Tempo jazdy jest dość podobne do tej z Nowej Osady itp. Niektóre krzesełka posiadają zabezpieczenia dla najmłodszych adeptów narciarstwa. Ogólne wrażenia pozytywne,choć co wyprzęgane to wyprzęgane... : Bramki przejściowe są takie jak w Szczyrku czy na Czarnym Groniu i tu również na dużym czytelnym i właściwie umieszczonym wyświetlaczu widzimy ile jazdy nam pozostało.2 punkty
-
Dzięki Bumer za wsparcie. Dzisiaj jestem już po operacji tego barku. Zainstalowali mi płytkę wzmacniającą i skręcili 17 śrubami. Coś trudno mi uwierzyć że ten sezon nie jest dla mnie stracony :sorrow: I ten fakt trochę boli, ale bark bardziej :wink:. Jak w tym sezonie stanę na nartach (spokojnie i bez szaleństw) to dam znać, co by wlać wiarę w innych "połamańców"2 punkty
-
Dziś odwiedziłem Białkę Tatrzańską W nocy napadało kilka centymetrów śniegu - rano niestety padał wyłącznie deszcz , warunki na drodze były tragiczne piaskarek nie widziałem.Na parkingu już coś wydawało mi się nie tak - było pusto , dosłownie kilka samochodów - nie wierzyłem że w sobotę w styczniu w ogóle jest to możliwe.Silnie padający deszcz i wiejący wiatr zrobił swoje Kotelnica była pusta jak wyjeżdżałem o 12 !!!Było mokro nawet bardzo jednak śmiałem się ze znajomym czy nie wolimy pojeździć w deszczu bez kolejek niż stać do krzesełka 15 minut ..... Warunki mogę określić jako kwietniowe :tongue: dużo mokrego śniegu ale nawet o 12 dało się pojeździć po sztruksie , przygotowanie tras bardzo dobre , działały wszystkie krzesła.Często na trasach byliśmy sami !!!!Poniżej trochę zdjęć z dzisiejszej jazdy: Dzień narciarsko bardzo udany - jutro od rana Jurgów :eek:2 punkty
-
Wisła Stożek 6.01. 2015 Ogólnie rzecz biorąc klęska organizacyjna. Zjazd wzdłuż wyciągu raczej dla wyczynowca na łyżwach(śnieg sztuczny,zmrożony),na 5 zjeżdżających 4 lecących na różne części ciała . Armatki sypały w gogle(przymarzało momentalnie do szyb) i jazda na czuja.Nartostrada - na jednym zakręcie siatka ochronna , reszta bez siatek.Każdy zakręt na nartostradzie obfitował w kamyki i zmrożony śnieg . Na stronach internetowych o Stożku widnieje informacja o oświetlonym stoku - absolutna bzdura(chyba z własną latarką) . To tyle na temat Stożka w święto Trzech Króli. Pozdro wszem.2 punkty
-
Aktualnie niby zaczęli jeździć... gdyby ktoś chciał są karnety na gruponie 26,99zł wieczorny i 51,99zł całodzienny. Tylko czy będzie szansa je wykorzystać? http://www.groupon.pl/oferty/dealbank_pl_pl/poniwiec-mala-czantoria/515153162 punkty
-
Z woda mają w tym sezonie problem.. są dwa zbiorniki na górze ( nie są one jednak zbyt duże ), z tym że woda do nich jest pompowana z dołu z jakiś hydrantów - dokładnie sam nie wiem jak to działa. W każdym razie armatki na pewno są z wyższej półki i ich wydajność jest w porządku - jednak przy dłuższym intensywnym naśnieżaniu, jak np. parę dni temu, wody zaczynało im brakować i musieli ją uważnie dysponować. Jednak właściciele są świadomi tego problemu i kolejne zbiorniki na pewno powstaną :happy: Domyślam się, że na ten sezon mogło braknąć czasu lub środków2 punkty
-
Ja byłem wczoraj tj. 9-tego stycznia. Kupiłem karnet czterogodzinny od 18. Na początku trasa podobna do zdjęcia numer 2 johnego. Śnieg trochę mokrawy bo raz za czas trochę pada deszcz lub deszcz ze śniegiem. Ludzi mało, kolejek brak jeździ się fajnie. Około 19.45 pada mocniej śnieg z deszczem i mokry śnieg. Za chwilkę w wyciąg uderza piorun i wszystko staje. Jak się za chwilę okaże ma już nie ruszyć do końca. Ale za dwie godziny nie wykorzystane w kasie proponują 20 zł lub 2 godzinny karnet na inny dzień. Rzeczywiście chodzi to dość wolno, ale w sobotę byłem na Mosornym i na tablicy opisującej parametry wyciągu podane była prędkość 2.5 m/s. Więc i tak ten na czarnym chodzi całe pół metra na sekundę szybciej.2 punkty
-
Skolnity cz.3 Przy okazji przyjrzałem się "oprawie".Na górze dostrzegam szklany namiot i grill na dworze.Na początku nie było widać ruchu,ale już po 9 jakiś dymek się pojawił,więc chyba działają. :smile: Podsumowanie. Na wstępie pozdrawiam wszystkich współtowarzyszy,z którymi dziś otwierałem stację.Nie byłem pierwszym na trasie,ale być może byłem pierwszym klientem - kto wie?Krzesełko dziś często zwalniało itp,ale to chyba takie pierwsze testy w realu z klientami.Ogólnie ok.Trasa niebieska bardzo fajna, przynajmniej dopóki nie będzie tłumów.Dojście z dołu nieco męczące,zwłaszcza powrót,ale pewnie to kwestia czasu. Parkowałem,póki co,za darmo. To nie takie oczywiste,bo w lecie chyba tam się płaci... Czy czegoś mi brakowało? Tak myślałem,że skoro jesteśmy pierwsi,to mogli pomyśleć o jakimś wyjątkowym przyjęciu pierwszych klientów.Nie mam na myśli darmowych karnetów,ale może jakiś poczęstunek,pamiątka itp? W końcu to jakaś historyczna data,nie tylko dla tej stacji. :proud: PS.Jak coś,to pytać,chętnie odpowiem i podpowiem.2 punkty
-
Skolnity cz.2 Nie wspomniałem wcześniej,że obawiałem się pogody,ale trafiłem w tzw. okienko pogodowe.Dziura w niebie i wyszło,od czasu do czasu, słoneczko.Czas więc ruszać na trasę,Na początek otwarli niebieską.Podobno chcieli ruszyć już pierwszego,ale uznali,że jeszcze trasa nie jest gotowa.Pieścili, pieścili i... pięknie dopieścili! :applause: Trasa równiutka,bez jakichkolwiek minerałów,jedynie przez noc przybyło kilka cm świeżego śniegu.Tak jak lubię. Trasa nie jest zbyt szeroka,ale za to jest bardzo fajna.Przede wszystkim bardzo urozmaicona jak na 1150m (jeśli dobrze pamiętam).Mi się bardzo podoba!Niecierpliwie czekam na uruchomienie czerwonej.Gorzej będzie,jeśli ta nie ruszy,a wszyscy ruszą na tę jedną... No to co?Ruszamy! Początek mega light i krecha: Ostry skręt w lewo i nabieramy prędkości: Skręt i robi się ciekawiej: ostry skręt w prawo i ostatni odcinek: I koniec: Rozmawiałem na krzesełku z paroma osobami,a właściwie tymi kilkoma co tu zawitali.Wszyscy bardzo pozytywnie się wypowiadają o tej trasie.Zostałem też rozpoznany przez jednego czytelnika skionline - czy to Ty t_c? Nie zdziwiłbym się,gdyby również obsługa mnie rozpoznała.Panowie każdego dopytywali się o wrażenia.O ile większość podobnych stacji to prosta krecha obok wyciągu,to tu naprawdę się ktoś postarał,żeby w sumie trochę ponad 1000 m było możliwie ciekawe - brawo! :applause:2 punkty
-
Widzę że wam wesoło w temacie :stupid:Ja natomiast od rana dzień spędziłem na Zakopiańskiej Harendzie Tak przedstawia się plan ośrodka: Wychodzi że w ośrodku są przynajmniej trzy trasy - nic bardziej mylnego - Trasa niebieska jest zarośnięta -a reszta to jedna bardzo fajna szeroka czerwona trasa o średnim nachyleniu 26 stopni i długości 900 metrów- ale czego nie robi się dla marketingu :biggrin: w ośrodku działa krzesło 4 - osobowe oraz 3 orczyki.Przez blisko 3 godziny które spędziłem w ośrodku było po prostu pusto - wolne miejsca na parkingu i zero kolejek , najczęściej wjeżdżałem sam !!!! Wjeżdżając krzesłem dostrzegłem reklamę strony skionline .... dość już przechodzoną :laughing: Widoki z góry kolejki - piękne: W ośrodku nie jest otwarta cała szerokość trasy a śniegu jest tam dużo i potworzone są magazyny: Panujące warunki mogę określić jako bardzo dobre - twardo , równo z lekko przyprószonym sztruksem przez nocny opad, nie widziałem lodu , zawsze można znaleźć jakiś problem ( na dole dość spore minerały ) - jednak mi się bardzo podobało - szybko , energetycznie. Ośrodek zdecydowanie mogę polecić szczególnie jak nie ma ludzi i są takie jak dziś warunki.... Brak ludzi , ładna pogoda , szybka - bardzo szeroka trasa , dobre warunki - 20 zjazdów zajęło niecałe 3 godziny - było super ... na koniec ...na dobicie nóg pojeździłem orczykiem Na chwilę obecną w Zakopanym mocno wieje i pada deszcz , temperatura 4 stopnie na plusie : - zobaczymy jak będzie rano.Jutro pewnie Białka od samego rana :wink:2 punkty
-
Właśnie wróciłem z Soszowa:) Warunki superowe, jeździliśmy od rana do 11 20. Rano przywitał nas świeży opad ok 5cm na wyratrakowanym wieczorem stoku. Dzięki małej frekwencji ślad w puchu można było zostawiać jeszcze o 10:biggrin: Trasy wyratrakowane idealnie, zero oblodzeń i minerałów. Ogólnie szybki ale bardzo udany wyjazd... niestety temperatura jest plusowa a zapowiadają opady deszczu, z drugiej strony po odwilży podkład będzie zdecydowanie większy. Pozdrawiam, zdjęć niestety nie robiłem.2 punkty
-
Jako, że wypowiadam się po raz pierwszy, chciałbym przywitać wszystkich Forumowiczów.Wybrałem się dzisiaj do SON-u, czyli dość popularnego ośrodka wśród ostatnich relacji :laughing: Na Julianach jestem po godzinie 8 i kupuję karnet 3 godzinny. Aut na parkingu bardzo mało, podobnie jak na stoku. Przez cały okres jazdy nie stoję prawie w ogóle w kolejce. Po jakimś czasie przejeżdżam na Golgotę i dalej na czerwoną siódemkę, na której jeżdże najdłużej. Warunki podobne do opisywanych w poprzednich postach, czyli trochę lodu, kilka niewielkich minerałów, jak na tę ilość naturalnego śniegu można powiedzieć, że nie jest źle. Obecnie trwa naśnieżanie niebieskiej na Julianach i czwórki do Suchego, gdzie ratraki już rozgarniały sztuczny śnieg. W międzyczasie są jakieś problemy z liną w wyciągu z Suchego, kilka razy się zatrzymuje, a przy jednym ze startów w środku trasy narciarzom przede mną urywa się orczyk, czyli tutaj nic się nie zmienia :biggrin: Psuje się także prawy wyciąg na Pośredniej, który pan z obsługi naprawia stukając młotkiem w koła stojąc nawet na linie :shocked: Takie techniki tylko w Szczyrku :biggrin: Przez te trzy godziny zaliczam 17 odbić karty, czyli średnio co 10 minut. Niestety na horyzoncie odwilż, miejmy nadzieję, że niezbyt długa i skończy się opadami śniegu, bo tego na prawdę jest jeszcze bardzo mało :smile:2 punkty
-
Wczoraj kmarcin przysłał mi efekt naszego kręcenia i nagrywania nartowania w Bodzentynie na Stoku "Baba Jaga" w świętokrzyskim - niedziela, 4 stycznia 2015. Marcin bardzo Ci dziękuję, podziwiam Twoją umiejętność chwytania człowieka w kadr! Obróbka zdjęć, montaż i muzyka jak dla mnie - Mistrzostwo Świata :applause: :applause: :applause: Nie ma jak super profesjonalne podejście do tematu i praca zawodowca!!!! [video=youtube;kTZeyCHcn4g]2 punkty
-
Ja dzisiaj postanowiłem wybrać się na wieczorną jazdę na Czarny Groń w Rzykach. Od 16 do 18 jest przerwa na ratrakowanie tak więc trasy przygotowane elegancko. Ludzi mało, tylko raz stałem w kolejce do orczyka może z 5 min. Do kanapy wszystko szło na bieżąco. Dzisiejszy wypad uważam za bardzo udany, 3 godziny zleciały bardzo szybko2 punkty
-
Szczyrk - SON 07.01.2015. Dzisiaj korzystając z dnia wolnego wybrałem się na odwlekany pierwszy w 2015 roku wyjazd na narty.Wybór z racji odległości, warunków oraz ewentualnego oblężenia przez podobnych do mnie entuzjastów padł na Szczyrk.Wczesna pobudka, małe pakowanie, odszranianie samochodu i w drogę.Po drodze jeszcze mała przerwa na kawę + coś na ząb dla wzmocnienia :wink:. Jadąc przez Szczyrk zastanawiam się jeszcze gdzie się zatrzymać, ostatecznie decyduję się na Halę Pośrednią gdzie ląduję przed 9. Zanim się przebrałem / ubrałem prawie zamarzłem. Silny wiatr + mróz naprawdę dawały w kość. Kupuję karnet i w górę. Ludzi niewiele.Na trasie - twardo, zmrożony przewiany śnieg miejscami ze zlodzeniami, pod koniec trasy średnio równo + grudki i grudy lodu + trochę małych kamyczków.Ocena ogólna pomiędzy 3+ a 4. Wypad robię przed 12 ludzi więcej ale tłoku nie ma.Wyjazd uważam jednak bardzo udany ponieważ otwarłem nowy sezon w sumie w niezłych warunkach ( mogło trochę mniej wiać ) i bezpiecznie. W załączeniu kilka fotek.2 punkty
-
na 99,99% Małysz nie ma z tą inwestycją nic wspólnego, też wiele razy słyszałem plotki, że ma zamiar jakiś wyciąg postawić, ale na pewno to nie to...1 punkt
-
Johnny, skoro gestorzy ośrodków nie potrafią docenić Twojego wkładu w frekwencję to w każdym razie u mnie piwo masz pewne jak tylko będzie okazja się spotkac1 punkt
-
1 punkt
-
Maciek spoko , jak tylko będzie okazja się spotkać , to u mnie masz duże z pianą :wink: a jak w końcu coś normalnie sypnie ( oby jak najszybciej i jak najwięcej ) to koniecznie muszę się z Tobą umówić na jakiś lajtowy skitur:smile:1 punkt
-
Ja nie byłem, ale moje dzieci były i sny stwierdził że krzesło idzie na ćwierć gwizdka:stupid:. Wiatru wtedy nie było, bo oni byli 05 w poniedziałek, czyli w zimie jeszcze:biggrin:. Tak liczyłem na to krzesło, ja to mam 20 min drogi od domu, jak przycisnę to 15:rolleyes::, myślałem że sobie w tygodniu z rana będę wyskakiwał na szybkie zmęczenie się 2-3 godzinki, no ale jak to krzesło mimo iż wyprzęgane snuje się wolniej jak nie wyprzęgane, to raczej sobie daruję takie atrakcje:cool::1 punkt
-
1 punkt
-
Marboru, to za mało! Johnny, jako nasz stały korespondent powinien mieć darmowy skipass na wszystkie ośrodki, a szczególnie na te, które dbają o narciarzy, bo jego relacje zdecydowanie przyciągają im ludzi:smile: Pozdrawiam1 punkt
-
ROCH,również pełen szacun dla Ciebie! A co do stacji,to z pewnością będzie to stały punkt programu. Na profilu Skolnity puścili fajne fotki.Niebieska trasa to ta oświetlona - widać jak jest pokręcona.1 punkt
-
Wiesz co, niezależnie od finału Twojej przyjaźni z tym ośrodkiem narciarskim - i tak Cię będę szanował1 punkt
-
Może to był Żita? Miał narty czy nie? Bo jak nie miał, to on :stupid: Żal mi chłopaka... kontuzjowany i jeździć nie może, a ciągnie go tam straszliwie - mieszka niedaleko, więc codziennie łazi po tej trasie, ogląda, komentuje, dzwoni i opowiada Wiem - bo z nim rozmawiałem - że dziś był tam z samego rana i znowu się szwendał :biggrin: Myślę, że na to również wyczerpującej odpowiedzi może udzielić Żita - ja już doskonale wiem, jak ta czerwona wygląda od ok 2 tygodni (tak, tak - Żita już dawno tam łaził i analizował), ale nie śmiałbym opowiedzieć o niej. Żita zbadał sprawę, to i sam zapewne opowie, jak wejdzie na forum1 punkt
-
Bilet do kina na komedię 23 złote, zestaw popcorn + cola 14 zł, razem 37 zł. Kasy ubyło a film średni. Wasze relacje ze Szczyrku 0 zł, zestaw popcorn + cola kupiony w biedronie 7 zł. Kasa w kieszeni a ubaw po pachy! Po co przepłacać?:biggrin:1 punkt
-
To w takim razie ja też zbadam tę sprawę :-) byłem tam w marcu 2014 i wtedy były tylko dwa orczyki. Czas najwyższy na odwiedziny tejże stacji P.S. Johnny dożywotnie propsy za drugą fotkę - najlepsza reklama :-)1 punkt
-
Dacie wiarę:biggrin:Byłem dzisiaj w Korbielowie, od razu dodam że na nartach, bo co poniektóre osoby nie uwierzą:stupid:No dobra przyznam się, nie było to tak że zagoniła mnie tam chęć pojeżdżenia na nartach, cel był bardziej szczytny i ambitny, a mianowicie, ta pani co ze mną pomieszkuje postanowiła podnieść swoje umiejętności, więc nie pozostawało mi nic innego jak oddać ją tylko w jedyne słuszne ręce stworzone do tego celu, czyli do szkoły Carvingsport.Kupując karnety 4 godzinne w życiu nie przypuszczałem że dobije go do samego końca, raczej myślałem że, po 2 godzinach jazdy żony z instruktorką zjedziemy jeszcze z 2-3 razy i do domu. W efekcie jeździliśmy aż czytniki domówiły dostępu.Jeździliśmy tylko przy trasie nowego 4 os krzesełka i w sumie to nawet nie wiem czy z Babą(2 os. krzesło) jest wspólny karnet...Warunki na trasie w miarę dobre, generalnie twardo, kilka miejsc z płatami lodu(kwestia zapamiętania tych miejsc), no i nie ma się co czarować kamory się trafiają, ale ponoć cały czas chodził ktoś z obsługi i je zbierał, ja akurat nie widziałem, pewnie za szybko jeżdżę.Dużym plusem dzisiejszego dnia była minimalna frekwencja, żeby nie powiedzieć że zerowa, na stoku dosłownie kilkanaście osób, a były momenty że na trasie nie było nikogo. Mam nieoficjalną informację z bardzo pewnego źródła, że nowo budowane krzesło ma być ukończone w ciągu 3 tygodni, ale to przy bardzo pomyślnych wiatrach, a gorszy wariant jest taki że maksymalnie w ciągu 6 tygodni, w każdym razie Słowacy powracają na plac budowy, zresztą plątali się tam dzisiaj. Z ciekawych rzeczy to jeszcze coś takiego: Tylko nie pytajcie jak wygląda w takim razie moja kurtka, która jest żółto/pomarańczowa:mad::I jeszcze taka ciekawostka, esperso made in Pilsko:tongue:1 punkt
-
Dlaczego kocham narty:Dlatego, że gdy rozpoczynam rano pracę przy -16 (wczoraj) nie zaczynać dnia od słów: K...a m.ć, p........a robota: Dębowiec mam na oku: Ale widząc prędkość kolejki jakoś przestało mnie tam ciągnąć.Za to ten widok, wtorek wieczorek z Golgoty powala z nóg: Sobota blisko, ponoć możliwe otwarcie Kaskady.1 punkt
-
Dzięki Mariusz, ale wiesz, że ja to zdjęcia robię, a nie filmuję :laughing: No ale była możliwość ponagrywania, to i nagrałem trochę. A to był praktycznie pierwszy sklecony przeze mnie filmik i wrzucony do złożenia w program, który w końcu do tego nadaje się i który też pierwszy raz odpaliłem. No i nagrywane było nie GoPro, nie lustrzankami ze steadycamami i innymi bajerami, a zwykłym małym kompaktem, ale wyszło faktycznie nieźle :smile: Na zdjęciach to jeszcze zamieniłbym Bodzentyn w Alpy, ale na filmie to się chyba nie da :stupid:1 punkt
-
Góra KamieńskWitam,z racji tego, że to mój pierwszy post na forum (wcześniej byłem biernym słuchaczem) miło mi wszystkich powitać :)Poniżej kilka fotek (niestety nie najlepszej jakości z racji problemu z telefonem, z dzisiejszej popołudniowej jazdy na Górze Kamieńsk.W nawyk mi wpadło jeżdżenie tylko w tych godzinach i to na tygodniu z racji małej ilości ludzi. Dzisiaj aura była wspaniała. Temp. -3 - 4 stopnie, armatki pracujące pełną parą i przed 20 zaczęło sypać z nieba. Co prawda otwarta tylko trasa boczna nr 1 i duża od połowy (ale można było boczkiem wejść na główną i mijając pare zbrylonych minerałów skosztować puchu wytworzonego przez armatki).Co do ludzi - było max z 50 aut co przekładało się na bezkolejkowe zjazdy Reasumując na stoku pusto niczym na rynku kowbojskich gier video1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
To ja Was troszkę podenerwuje :)Laskowa-Kamionna 07.01.2015Z rana -13*, 8.40 stawiam się pod stokiem i do tego całe cztery inne auta :Generalnie więcej było parkingowych niż narciarzy.Niestety widać, że słońca nie będzie.Kupuje karnet 6h-60zł.Kto rano wstaje temu sztruksik Warunki genialne, nie za twardo, nie za miękko, po prostu IDEALNIE.Czułem się, jak na własnym zamkniętym stoku.Kolejka do wyciągu o 10.40 Dobrze, że był ze mną brat, bo nie ma się do kogo odezwać na krześle :sad: Bez problemu odnajduję moje ślady po każdym zjeździe :stupid: O 13 zjeżdżam do "karczmy" na gorący kufel (gastronomia tutaj leży i kwiczy swoją drogą) i obracam się w stronę kolejki do wyciągu Mimo braku słońca i lekkiego zachmurzenia można gdzieś tam zobaczyć tatrzańskie szczyty.Sam widok ze szczytu też przyjemny Czarny odcinek niestety zamknięty Armatki cały czas produkują szczęście Godzina 14.30, przystanek w połowie zjazdu, patrzę... Robi się tłoczno... Zbieram się do domu : Generalnie wyjazd był zaplanowany na wczoraj, ale spotkałem w poniedziałek śwagra i nie było mowy o jazdach we wtorek.Musze mu chyba coś postawić :1 punkt
-
Odwiedziłem Mosorny Groń 06.01. Masakryczne oblężenie, kolejka do kas była chyba jeszcze o godzinie 10. Następnie nastąpiła awaria wyciągu i przerwa na 30 minut, oczywiście żadna reklamacje ani rekompensaty nie są uznawane. Ośrodek fajny ale na weekendy i dni wolne się nie nadaje. Warunki śniegowe bardzo dobre, po godzinie 11 lekko się oblodził i mocniej zamuldził czyli standard.1 punkt
-
Kolegę z uszkodzonym barkiem chcę pocieszyć swoim przykładem. W Livigno, przy trzecim!!!! zjeżdzie wyrżnąłem i pekła mi ta kulka w barku. Było to 10.grudnia, a już dzień po 3 Królach, czyli 7 stycznia jeżdziłem w Wierchomli! U Ciebie też tak będzie! Pozostałym zyczę zdrowia!1 punkt
-
Witam, Ja dzisiaj ze znajomymi wybrałem się rano na Cieńków. O 8.15 w Ustroniu przywitał nas korek obok Tesco. Na szczęście udało się go ominąć. Dalej już pod sam stok bez przeszkód. Na miejscu niespodzianka... darmowy parking pełny. Ustawiliśmy się na sąsiednim za 5 zł. Górny za 10 zł był jeszcze luźny. Przy kasach 2-3 osoby, za to do wyciągu kolejka jak w szczycie. Po godz. 10 zrobiło się luźniej (koniec porannego karnetu), ale w ciągu 30 minut wszystko wróciło do "normy". Wytrzymaliśmy do 12.30. Średnio wyszło 3 zjazdy/godzinę. Jak wyjeżdżaliśmy to wszystkie parkingi były pełne i ciągle przybywało ludzi. Stok do jazdy z rana był ok, chociaż już o 9 było widać pierwsze kamienie (na górze) i płaty lodu. Z czasem warunki się pogarszały. Przez cały czas pracowały armatki. Moim zdaniem przyjazd dla kogoś po południu musiał być bardzo frustrujący. Najpierw stanie w korku, potem w kolejce a na koniec zjazd po "wyeksploatowanym" stoku. Ogólnie było ok. Dobre towarzystwo i słoneczna pogoda ułatwiały stanie w kolejce. Przypomniałem sobie jednak dlaczego w takie dni lepiej narty zostawić w domu.1 punkt
-
Brenna Leśnica - SN Świniorka Na dzisiejsze wieczorne nartowanie od 17 do 20 wybrałem się do Brennej Leśnicy - Świniorka - http://www.dolinalesnicy.pl/sn/. Po wszechobecnych tłumach na kamerach w ciągu dnia liczyłem, że w małej i mało popularnej stacji znajdę fajne warunki i brak kolejek. I nie zawiodłem się - stok świeżo wyratrakowany, w miarę szeroki i fajnie (dla moich umiejętności) nachylony, równy i pusty. Najdłuższa kolejka do talerzyka to było chyba 2 minuty, a po 18.30 to jeździłem już całkiem na bieżąco, ludzi na stoku niewiele, trasa równa, mało się degradowała, można była dać nartom pojechać. Można było z talerzyka dostrzec kilkanaście kamyczków, ale w żaden sposób nie przeszkadzały w jeździe. Trochę krótka trasa (wg GPS i Ski Tracks 500 m, dla porównania wg tego samego Golgota do 800 m), ale w ciągu trzech godzin miałem mnóstwo radości z udanych 31 zjazdów po niej. Muszę przyznać, że w tym sezonie (poza Alpami) to właśnie dzisiaj miałem najwięcej radości z jazdy - głównie z powodu bardzo dobrych warunków do zjeżdżania. Dla informacji - parking i WC oczywiście bezpłatne, obsługa miła, a cena wieczornego karnetu zachęcająca :smile: Muszę częściej wybierać się do mało popularnych małych ośrodków. Filmiki: [video=youtube_share;wP4S2AqzwEY] [video=youtube_share;iV5w8FUe0Kw] P.S. Wszystkim kontuzjowanym oczywiście życzę szybkiego powrotu do pełni formy i do zobaczenia na stoku.1 punkt
-
Faktycznie! Ta fotka powyżej pochodzi z dnia 10.11.2014 Znalazłem coś najbardziej aktualnego - tj fotka z dnia dzisiejszego lub wczorajszego. Wygląda to zdecydowanie lepiej W dwa tygodnie zrobili taki gigantyczny postęp! SZOK! Przyznam szczerze że poszło im to bardzo szybko biorąc pod uwagę że z pracami ziemnymi wystartowali w październiku1 punkt







