Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. ROCH

    ROCH

    Użytkownik forum


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      1 338


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. vado

    vado

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      45


  4. arbiter

    arbiter

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      491


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 29.01.2015 uwzględniając wszystkie działy

  1. Czarny GrońWczoraj o 23 zadzwonił kumpel z zapytaniem czy jadę. Stwierdziłem, że czego nie zrobię rano, to zrobię wieczorem, ważne, żebym popołudniu był w Katowicach Oczywiście pojechałem.Na miejscu byliśmy po 9. Zaczęliśmy jazdę ok godz. 10. Karnety na 4 godziny.Jazda na okrągło. Warunki naprawdę dobre. Potem zaczęły się pojawiać drobne minerały w kilku miejscach (np. przy dojeździe do bramek). Ośrodek zdecydowanie na plus! A te bramki rewelacja!!! Z resztą ocenicie sami I jeszcze te nowe kanapy :)Ujęły mnie tym, że jak się położy rękawiczki, to nie spadną
    14 punktów
  2. Pare zdjęć z prac na nowej kanapie: Wreszcie widać, że coś tam się dzieje. Lina główna jeszcze nie jest zawieszona. Wysłane za pomocą Tapatalk
    9 punktów
  3. Dzięki uprzejmości mojej koleżanki Izy chciałbym Wam przekazać kilka słów na temat kameralnego ośrodka narciarskiego Aprica, trochę pięknych fotek, trochę o warunkach. Znajomi tam przebywają od zeszłego tygodnia - nartują do jutra. Samo miejsce znajduje się w dolinie Valtellina znajdującej się w Lombardii, we Włoszech - blisko granicy ze Szwajcarią. Jazda na nartach na wysokościach 1200 - 2300m npm, mniej więcej. Ilość tras narciarskich ok 50km - 20 tras. Wyciągi: 2 gondole, 5 krzeseł, 10 orczyków. 2 swowparki, 40% tras niebieskich, 40% czerwonych i 20% trudnych. Najdłuższa nartostrada 7km. Kameralnie, prawie jak "na wsi" - zero narciarzy, raczej Włosi, trochę Czechów i Polaków. Jazda w lesie, wśród pięknie ośnieżonych drzew. W weekend, na początku tygodnia trochę opadów, teraz słoneczko i piękna pogoda. Spójrzcie na fotki z trasą pośrodku. Na trasach gdzieniegdzie narciarze: Widok w stronę doliny: Góry: Nowocześniejsze krzesełko (jest ich tam podobno 3 sztuki): Czyż nie jest tam niesamowicie?! Trochę puchu...tak na prawie cały znak - narciarze free byliby zachwyceni. Są tam też podobno, dwa klimatyczne krzesła ala goryczkowa...w tle piękna trasa i fragment prawie nieskażonego puchu poza trasą: Widoczek na jedną z tras i górskie okolice: Klimat tego miejsca... Coś pięknego! Gdzieś tam z tyłu głowy kiełkuje mi pomysł na wyprawę do Bormio, okolice... ...więc może byłoby warto? Fotki niesamowicie kuszą a koleżanka Iza jest zachwycona miejscem. pozdrawiam marboru
    6 punktów
  4. Ferie szkolne maja swoje prawa:D Kilka dni pozniej....
    6 punktów
  5. Dzień szósty - dzień ostatni. Część II. Czasami się wydostajemy z tej mgły, widać wówczas nieco więcej - a to dlatego, że jesteśmy powyżej tego armagedonu. Czasami robi się mistycznie... Gdy wjeżdżamy w chmurę praktycznie nic nie widać. Ja, by cokolwiek zobaczyć podnoszę szybę w górę, a wzrok mam spuszczony bezpośrednio na narty - co kilka sekund zerkam przed siebie, by dostrzec albo współtowarzyszy, bądź pachołki wyznaczające trasę. Słońce walczy i czasami dosłownie przez kilka sekund gdzieś się przebija przez ten Mordor...wówczas poprawia się nieco. ...ale to tylko gdy jesteśmy na samej górze. Chwila oddechu i widoczności. Zwalniamy popołudniu, gadamy, wymieniamy doświadczenia narciarskie, opowiadamy sobie różne historie - jest super towarzysko. Ponieważ doskwiera również chłód - robimy również krótką przerwę na gorącą czekoladę. Na przed ostatnim zjeździe, na ulubionej 70a popełniona jest na mnie ostatnia fotka w czasie tej wyprawy... ...fotka pożegnalna ze szwajcarską, bardzo fajną i lubianą przez nas stroną Ischgl. Ponownie zaliczamy 11km trakt - to nasz ostatni zjazd. Paula rezygnuje w połowie i już ma dość tego braku widoczności, żegna się z współtowarzyszami dzisiejszego nartowania i wraca na dół gondolą. Ja z Mirkiem, jego Żoną Ewą, synkiem Szymonem i Kumplem żegnamy się gdzieś na skrzyżowaniu 1 i 1a. Choć pogoda nie dopisała, ten dzień dzięki Wam ludziska był naprawdę super! Dziękuję za wspólne chwile raz jeszcze i pozdrawiam. Tego dnia, wg Endomondo wykręcami, mimo fatalnych warunków, ponad 85km z nartami. Kończy się Silvretta adventures... ...miejsce gdzie wiszą narty w wagonach kolejek... Miejsce gdzie w trakcie dnia, w promieniach Słońca można kontenplować piękno przyrody i potęgę Gór. Oczywiście popijając i uzupełniając płyny... :wink: Kończymy sześć dni super frajdy i jazdy na nartach... ...wyprawę, na której odnotowałem swój Swiss debiut! Szwajcaria, choć niewiele jej widziałem i tylko z deskami na nogach - jest piękna! Wieczorem okazuje się, że pada decyzja o wyjeździe do Polski jeszcze tego późnego popołudnia. Szybkie pakowanie i w drogę. Żegnamy urocze, malutkie Kappl. Podróż trwa dość szybko i bez złych doświadczeń. Docieramy do domu po 12 godzinach jazdy. Kończy się kolejna przygoda w Alpach. pozdrawiam marboru.
    5 punktów
  6. Szybkie info z cienkowa. Wygląda to tak: Więc fajnie. Ale ludzi dość dużo jak na taką godzinę. Czekam na 18 i jazda:) Wysłane z LG L90
    3 punkty
  7. Dzień piąty za nami Miało być pochmurnie a było jak zawsze czyli słońce troszkę chmurek Jazda jak zawsze ale ktoś mi tu urok rzucił ? Ludzi rano wiecej z dwa razy , wywalilem się konkretnie omijając szkółkę ( kask uratował bo wpadłem w siatkę przelecialem przez nią i na płacy głową w skawalony śnieg ) Po godzinie 12 uspokoiło się i znów pustki O trasach nie ma co się rozpisywać bo każdy lubi co innego ale czarnych brak Odpowiadając na pytanie czemu biuro juz tu nie lata mogę tylko podejrzewać iż kończą się ferie to i zainteresowanie spada Śniegu raczej nie zabraknie ale....... A regiony zmienia się klasycznie gondolką na górę z LaMOlina i przejazd do Masella , powrót na dwa sposoby , laweczką na szczyt lub ławka z boku Masella express .....
    3 punkty
  8. Zakładam nowy wątek, bo myślę, że nie tylko mnie może to interesować ,a tak będzie łatwiejsze w razie czego do odnalezienia. Jakie są ceny w knajpach na lodowcu Stubai? Chodzi mi o jedzenie, piwo, przykładowy zestaw obiadowy, kawa itp Pytam, bo zawsze uważałam, że Austria jest droższa niż Włochy a po ostatnim pobycie w listopadzie na Tuxie a w grudniu w Madonnie odnoszę wrażenie, że jedzenie/piwo/schnaps był tańszy na Tuxie. Przykłady: Tux zupa gulasz 4,50 EUR Piwo 4 EUR wielka sałatka nakładasz co chcesz 6 EUR makaron 8 EUR Madonna Groste sałatka 8 EUR Makaron 10-12 EUR Zupa gulasz 8 EUR piwo 5 EUR Kwałek pizzy (duży) 4,50 EUR danie obiadowe (ryba + Polenta, mięso+ frytki itp) 16-17 EUR kawa zawsze najtańsza 1,50 EUR Brioche 1,5 EUR Podzielicie się informacją? Jeśli ktoś ma info o cenach w innych ośrodkach to dawajcie:-) Myślę, że to ciekawa informacja przed wyjazdem, ewentualnie planowaniem wyjazdów:-)
    2 punkty
  9. Troszkę wczoraj pobuszowaliśmy jak zwykle i tylko przy okazji pstrykając kilka zdjęć. Zapraszam do galerii: Arena Narciarska Jaworki-Homole Szczawnica Palenica Stacja RyterskiRaj w Rytrze Kluszkowce SN Czorsztyn-Ski
    2 punkty
  10. w Pirenejach?krucho?snieg jest normalnie do polowy kwietnia:biggrin:
    2 punkty
  11. Najpierw popatrzcie: Pasuje Wam? Pasuje jak dla narciarza? I jak? Do wynajęcia w Courchevel we Francji :applause: Ktoś się odważy?
    2 punkty
  12. Dzień piąty zapowiada się tak Nuda , śniadanie do autokaru , po karnet do gondolki i ..........
    2 punkty
  13. To teraz na chwilę $ na bok. Dziś Karolina Chrapek bardzo dobrze pojechała SG w Pucharze Europy - zajęła 8 miejsce ze stratą 1 sek do liderki, zrobiła przy tym bardzo dobre punkty - 24,95 http://data.fis-ski.com/dynamic/results.html?sector=AL&raceid=79072 To pokazuje, że gdyby dziś ogłaszano kadrę na MŚ, Karolina miałaby (teoretycznie) pewne miejsce w kadrze... Przypominam, że wszystkie poprzednie konkurencje szybkościowe, w których chciała w ostatnim czasie startować zostały odwołane.
    2 punkty
  14. Przez przypadek wylądowałem dzisiaj na Skolnitym w Wiśle i przypadkiem miałem ze sobą aparat. Skolnity w zimowej odsłonie, trasa czerwona niestety jeszcze zamknięta i wygląda na to, że dłuuugo tak będzie. No chyba, że zacznie sypać.
    2 punkty
  15. Dzień szósty - dzień ostatni. Część I. No i przyszedł dzień ostatni przygody z nartami w Tyrolu. Po pięciu słonecznych, ten w zeszły piątek okazał się fatalny. Opady śniegu, mgła i nisko stojące chmury. Opuszczamy kwaterę z nadzieją, że może u góry jest lepiej, że może będziemy jeździć ponad chmurami i odnajdziemy jasność naszej gwiazdy. Nastroje wśród innych narciarzy prawdopodobnie były nie najlepsze, bo na starcie ok 8:20 przed bramką gondoli było tylu oczekujących: Jedziemy pierwszym wagonikiem. To co za szybami przypomina rozlane, białe mleko. Miny mamy nie tęgie gdy stajemy na trasie pierwszego zjazdu. Błędniki świrują i czasami trudno rozpoznać gdzie góra, gdzie dół - nic nie widać. Jeździmy na miękkich nogach, wolno i asekuracyjnie wyczuwając instynktownie nierówności pod nimi. Miejscami jest nieco lepiej i właśnie wtedy staram się zrobić jakąś fotkę, na której coś widać. Nie wiem jak to zrobił?...ale w tak słabej widoczności dostrzega nas z krzesła miraz, który dogania naszą ekipę na trasie 70. Jesteśmy zaskoczeni. Bardzo miło zaskoczeni, bo zaraz po nim dociera do nas cała jego ekipa. Fajnie! Postanawiamy zjechać z najwyższego punktu w ośrodku na sam dół pod "mercedesową" gondolę. Na tą trasę decyduję się tylko ja i Paula - koledzy rezygnują z jazdy i opuszczają w wagoniku Idapl - jadą pakować się z powrotem na kwaterę, umawiamy się, że przyjadą po nas po godzinie 16stej. Początek tego jak policzył Mirek 11km zjazdu zaczynamy od fragmentu trasy czarnej 13. Łapię tutaj miraza na zdjęciu w akcji. Ostrożnie śmigamy na dół i gdzieś w połowie trasy 1a nagle najeżdża mnie z tyłu jakiś gamoń. Wypina mi się narta, a ja próbuję się ratować przez chwilę jadąc na jednej nodze - kończy się glebą, na szczęście niegroźną. Koleś pojechał dalej i nawet się nie zatrzymał... Bez komentarza. Wciągamy się w górę i jeździmy razem. Z kolegą Mirka wymieniamy się na narty - oddaję swojego Salomona, a biorę Atomica GS 170cm. Dziwnie mi się jeździ na początku, potrzebuję chwilę by się przyzwyczaić. Najpierw 7ka, potem 4ka i na końcu najfajniej mi się na niej jedzie na 5tce. Pusty stok, dociążam dobrze nartę i jadę długim skrętem z dużą prędkością. Super... ...ale jednak wolę nartę z krótszym promieniem skrętu i częstsze ruchy. Wracamy na Idapl. Przed krótką przerwą postanawiamy nakręcić filmik... ...i w trakcie zaliczam glebę - łapię troszkę miękkiego śniegu i po chwili jestem śnieżną kulą. Odpinają się obydwie narty i kończy się wszystko na śmiechu. Cóż - trzeba mieć trochę pokory dla swoich lichych jeszcze umiejętności. Podnoszę się i robię fotkę przy poduszeczce przy której bawiła się Wróżka z Bratem. Postanawiamy coś zjeść, najpierw w centralnej knajpie w tej części ośrodka...ale chodź to olbrzym i konglomerat - nie ma miejsca. Przenosimy się do knajpki przy wyciągu C2. Wita nas taki oto narciarz: Zjadamy pizzę, pijemy toast za spotkanie - gadamy troszkę o kamerach i GoPro...no i Mirek mnie skutecznie zachęcił... Dzisiaj zamówiłem taką zabaweczkę dla siebie - zdecydowałem się na model 4 Silver. Kończymy przerwę i jeździmy dalej. To tu, to tam...raz widząc, raz nie... Powoli dopada nas nostalgia związana z opuszczeniem Ischgl.
    2 punkty
  16. Witam wrzucam kilka fotek z dzisiejszego nartowania w SON-ie :tongue: , jeździłem 7 i 11 na zmianę , warunki dobre, kilka przetarć i drobnych kamyków głównie na 7 :wink:a tu jeszcze fota dla koneserów :eek: :tongue: :wink:, pozdrawiam ps. jutro spadam w kierunku domku z międzylądowaniem w Łodzi w celach biznesowych, a w piątek docelowo DOM :applause:
    2 punkty
  17. Parę fotek z dziś Tak jak pisałem , więcej ludzi na trasach robiąc dziś podsumowanie : zacytuję klasyków z tego forum Ludzie nie ma po co tu przylatywać , lepiej pojechać do znanych i lubianych kurortów np. ............Tras jak na lekarstwo , pozamykana spora ilość , tłum na trasach i kolejki do wyciągów ostatnie zdjęcia to trasy po godzinie 15
    2 punkty
  18. xDRIVE, radość z jazdy. Radość jest, ale sprzegło z dwumasem kosztowało 2300zł. Oczywiscie z robocizną i po cenach hurtowych, ale od czego ma się kumpli automaniaków? Aha, olej w x drivie BMW nie zaleca wymieniać, praktyka jednak mówi - co 50 tys km koniecznie! Niby nie o śniegu piszą, ale czymś na stok trzeba dojechać, nie?
    1 punkt
  19. Trochę nie na temat ale znawcy docenią to co na talerzu :tongue:ps. Skończyło się dobre czas wracać do szarej rzeczywistości :wink:
    1 punkt
  20. Ja raczej aż tak nimi nie oram po śniegu:smile: , ale używam już 2 sezony i nie widzę specjalnego zużycia. Wykonane są dosyć solidnie.
    1 punkt
  21. Ja mam Reusch Modus GTX i brak zastrzeżeń. Te Vikingi wyglądają ok na zdjęciach ...
    1 punkt
  22. Idealist, bez urazy. O żadnym dziadowaniu nie było mowy. W racjonalizacji wydatków nie ma niczego złego. Ja ten wątek traktuję jako źródło informacji. Kto i jak te informacje wykorzysta dla siebie to już jego indywidualna sprawa. Może lepiej byłoby zrobić dwa wątki: ceny w Austrii i ceny we Włoszech. Bo jak się nad tym dobrze zastanowić to czy porównanie Madonny z Tuxem to porównanie Włoch z Austrią? Chyba nie do końca. I tu i tu są ośrodki droższe i tańsze. Porównanie np droższego ośrodka włoskiego z np tańszym austriackim nie do końca zilustruje sprawę. Zresztą ogólnie wiadomo, że piwo kosztuje 3-4 euro, kawa 2-3 euro. I te wartości pasują do 90% ośrodków.Dużej różnicy nie będzie. Chyba, że sytuacja byłaby podobna do tej jaka spotkała mnie kiedyś we Francji gdzie za małe piwo w knajpie musiałem zapłacić ... 12 euro. :tongue:
    1 punkt
  23. Będąc w Ski Amade nie zauważyłem żeby ceny jakoś specjalnie się różniły od tych, które podałeś. Za danie typu sznycel z frytami i surówką w knajpie w Radstadt płaciłem coś około 10-12 euro właśnie. Generalnie nie wydaje mi się żeby ktokolwiek zrezygnował z jakiegoś ośrodka dlatego, że zupa na stoku jest droższa o 3 euro. Wydaje mi się, że jak ulał pasuje tu stwierdzenie (absolutnie bez żadnej złośliwości), że jak kogoś stać na grzyby to stać i na barszcz. W Austrii rzeczywiście porcje chyba większe i można się najeść. I powiem Wam szczerze, że w knajpach na stokach w Austrii bardziej mi smakuje niż we Włoszech. A zimne piwko i jedni i drudzy maja dobre. O! Kawa włoska lepsza! I Bombardio!!! :biggrin:
    1 punkt
  24. Ceny Tux i Stubai sa podobne, menu rowniez. W Mayr mam ulubione miejsce, Gasser, moze jest gdzies w Stubaital. Domowe gotowanie nie przebija cen ( chyba ze sie wiezie z polski). Jedzonko bardzo przyjazne dla nas polakow , gdyz my lubimy dobrze zjesc :wink: Obiad dla 4 doroslych osob to okolo 20 euro. Kotlety, sznycle, zeberka , smazone ziemniaki, surowki i co tam dusza zapragnie . Znajda sie tez wedliny wszelakie i pieczywo. Naprawde polecam http://cdn4.coresites.mpora.com/whitelines_new/wp-content/uploads/2014/04/gasser.jpg http://www.allchalets.com/system/cms/files/144/files/original/gasser-restaurant-mayrhofen.jpg
    1 punkt
  25. Mogę napisać, że nie wybijają się na tle innych ośrodków. Nie ma jakiejś specjalnej drożyzny, taka przeciętna austriacka
    1 punkt
  26. Jeśli jeździsz w Alpy, to wypożyczanie jest najrozsądniejszym (i przy tylu dniach jazdy najtańszym) rozwiązaniem. Tak też w krótkim czasie przetestujesz większą ilość nart i łatwiej Ci będzie zdecydować, jakie Ci pasują. Odpada też ewentualny koszt bagażnika /boxa dachowego. Jeśli jeździsz w kraju, to nie mam rozeznania w ofercie naszych wypożyczalni, więc może być tak, że lepiej kupić. Niech bardziej zorientowani koledzy podpowiedzą. Jesteś z Krakowa, więc planując zakup butów kieruj się do Windsportu przy Zakopiańskiej 56A. Przy takim stażu nie masz możliwości, żeby samodzielnie dobrać dobre buty - wiem z własnego (niestety...) doświadczenia. Oni zrobią to świetnie. Lepiej zaoszczędzić na nartach, a dołożyć do butów. Takie jest moje zdanie.
    1 punkt
  27. Możemy na numer alarmowy TOPR i GOPR 601 100 300 Jest to wspólny numer alarmowy w górach. Tapatalkiem
    1 punkt
  28. Na Czantorii wczoraj też z dołu wyglądało fajnie, ale na ściance nie było:smile:
    1 punkt
  29. Zarządzający ośrodkiem chcą chyba pobić rekord w ilości wybudowanych kanap w stosunku do długości/powierzchni tras jakie będą obsługiwać . Nie zdziwiłbym się , gdyby kolejnym pomysłem było wybudowanie 300 metrowej kanapy (najlepiej wyprzęganej 6-tki z osłonami ) łączącej górną stację tej planowanej kanapy z górą ośrodka :stupid:. Pomimo całej mojej sympatii do SN Czarny Groń , to zaczynam odnosić wrażenie , że stacja ta staje się coraz mniej przyjazna dla tych , którzy chcą tam zjeżdżać na nartach ale za to dla tych , którzy chcą wjeżdżać kanapami będzie coraz lepsza:rolleyes:: .
    1 punkt
  30. Aaa, Aress i nie zapomnij wydrukować johnnemu i mareknot :stupid:
    1 punkt
  31. To znaczy że jak jest mgła i nie widać nic na metr to Ty się dobrze bawisz : Ja osobiście dziękuje za taką przyjemność W takiej sytuacji wynajduje inne atrakcje
    1 punkt
  32. Cześć Jeszcze wczoraj o 12.00 jeździłem na Czarnym. Bajka Cię czeka! Pozdrowienia serdeczne
    1 punkt
  33. Marboru, czekam jeszcze na jakieś słowo końcowe relacja wspaniała, genialna, czuję się jakbym jeszcze raz przejechała tymi wszystkimi trasami :)A ostatni dzień pogodowo był niemiłą odmianą, choć my również staraliśmy się wycisnąć z niego 100% i udało się - przejechaliśmy wszystkie nasze trasy "the best of". Ja sobie w duchu powtarzałam motto Johnego_Narciarza, że "nie ma złej pogody...", reszcie ekipy również się spodobało. A ponieważ na poprzednich wyjazdach bywało tak, że pogoda nas też nie rozpieszczała, mamy jakieś tam doświadczenie w jeździe w złych warunkach. Tutaj szczęście w nieszczęściu było takie, że chmury i mgła zalegały w środkowej części tras, wyżej i niżej było znośnie. Największą nagrodą był wjazd na Piz val Gronda, gdzie czekało na nas słońce i tam zrobiliśmy tę fotkę części ekipy, choć jakość komórkowa specjalnie tego słońca nie pokazuje.
    1 punkt
  34. Super relacja, super fotki! Co do dalszej ekspansji z Piz Val Gronda to sie raczej szybko nie da. Warunkiem wybodowania gondoli bylo zastopowanie na lata dalszych inwestycji z tamtego szczytu oraz zakaz jazdy poza trasami. Z tego co wiem powinno tam byc wszystko ogrodzone na gorze. Oczywiscie w teorii ; ) - info z niemieckiego alpinforum.com Nastepny, bardziej realistyczny kierunek to gorka powyzej trasy nr 70 - Ravaischer Salaas. 2 krzeselka i trasy sa w planie tam, ale czy i kiedy to sie wydarzy to nie wiadomo. Tereny szwajcarskie to podobno jeszcze trudniejsza procedura by cos wybudowac. (a za Piz Val Gronda zaczyna sie chyba znowu Szwajcaria). Z ciekawostek to dosc zaawansowany jest plan by polaczyc wlasnie Kappl z terenem Rendl w St Anton. Jest teraz walka o pozwolenie. 2 lub 3 wyciagi bylby potrzebne i jedna dolinka do przeskoczenia. A troszke dalej za Kappl jest See ktore wlasnie wybudowala nowa gondolke i trase, zapewne z mysla o przyszlym polaczeniu z Serfaus Fiss Ladies po drugiej stronie. Jak by to doszlo do skutku do dolinka z Ischgl, Kappl i See byla by juz zupelnie super!
    1 punkt
  35. :smile: :smile: :smile: : : : No ja chyba rzeczywiście nie skorzystam z tej hojnej propozycji. Ale nie wątpię, że dzięki Twojej wyjątkowej osobowości znajdą się rzesze chętnych. Tym bardziej, że za 6 euro zabawa zapowiada się przednia!
    1 punkt
  36. Nic z tego , w połowie lutego koniec lotów z tym biurem w to miejsce Jak patrzyłem ile kosztuje sam hotel szukając na popularnych wyszukiwarkach to :eek:
    1 punkt
  37. No, no jest więcej chętnych na marzec...na priva też może być :biggrin::angel:
    1 punkt
  38. Marcin ratrakowy na palenicy prawie zawsze ma pępkowe:) Szok że u nich nie ma kamieni:eek:
    1 punkt
  39. no w Masella nie ma bo tam sie na narty przyjezdza a nie na wyzerke :-P, Schuss i El Bosc sa w La Molina ale to inna historia miejsca i satcji ;-) a klimatycznych knajp to juz duzo ale nie przy stacji :-P,ale tak jest generalnie wszedzie ;-) jak chcesz klimatyczna knajpe to musisz zawsze pare km dalej pojechac ;-)
    1 punkt
  40. Ustroń-PalenicaW Beskidach zima na całego więc trza targaćDzisiaj jeżdzimy całą rodziną :smile:Dziewczyny chcą poćwiczyć,tym bardziej że jutro wyjazd w jedynie słusznym kierunku na 9 dni nartowania rodzinnego :eek:Wydawało by się że ferie w pełni : ale na stoku tego nie widać ,przynajmniej z rana..To cieszy bo nie trzeba się skupiać na innych asach narciarstwa na krechęPewnie wiecie że 500 metrów przed dużą Palenicą funkcjonuje mała Palenica z stokiem do nauki jazdy i stoczkiem darmowym dla maluszkówWszystko na miejscu od instruktorów,serwisu,wypożyczalni,porządnej restauracji z możliwością zakwaterowania Po ostatnich opadach śniegu warunki dobre,nie piszę b.dobre bo ratrakowy wczoraj chyba miał pępkowe :tongue:Jakimś usprawiedliwieniem może być wysłużony ratrak,albo mi się w d.... poprzewracało :biggrin:Aczkolwiek sprawiedliwie trzeba przyznać że nie ma mowy o przetarciach,kamieniachWyjazd zdecydowanie na tak
    1 punkt
  41. Bo to jest o wiele lepszy wariant:biggrin:zwlaszcza ze jest co pozwiedzac po nartach ;-) a i pare innych stacji tez jest w poblizu oraz nie jest sie uzalenionym od grupy:tongue: nie wspominajc juz o superowych knajpach w poblizu gdzie wieczorkiem mozna sobie zjechac:biggrin:
    1 punkt
  42. No Masella jest:cheerful: a przejechaliscie gora La Molina?otwarte bylo polaczenie?
    1 punkt
  43. Dokładnie Schuss miły gość przyjemny klimat nie jadlodajnia komercyjna Dziś grana była Masella - rewelacja Relacja pózniej
    1 punkt
  44. A co do uzbezpieczenia,jak ktos nie kupuje sam i nie wie co ma lepiej wykupic na stoku przy stacji ( dotyczy sie to takze andorry ) poniewaz jakby cos odpukac sie stalo to ubezpieczenie miejscowe dziala jakby "odrazu" na miejscu jest bardzo dobra miniclinica , bo w przypadku ubezpieczenia zewnetrznego to wpierw telefon w waszym przypadku do pl, oni sie kontaktuja z ubezpieczalnia miejscowa, oddzwaniaja gdzie macie isc itd.....wiec to trwa A i wiele tanich ubezpieczen nie ma wykupionej opcji na chelikopter a wielokrotnie przy komplikacjach jest wzywany ( la molina np ma caly czas w pogotowiu swoj nie musza sciagac go gdzies z daleka )
    1 punkt
  45. tras jesli nie wieje jest dokladnie 138 km co do opadow sniegu ;-) ma padac od piatku/soboty z reszta jakby nawet nie padalo a nie wialo to sniegu jest wystarczajaco :wink:
    1 punkt
  46. pustki to beda jutro :wink: szkoda ze narazie aura wam nie sprzyja i nie mogliscie wyjechac na sama gore.Jak tylko dol byl otwarty to tylko latwe trasy miales Niestety z tego co w tv o pogodzie mowia do srody ma wiac:mad:: moze sie nie sprawdzi:wink: jak beda otwarte polaczone trasy pojedz do Masella i wjedz orczykiem na sama gore(mozesz tez krzeselkiem tylko wtedy dalej trzeba podchodzic), raz ze super trasa potem w dol:angel: dwa super widoki , warto podejsc pare metrow do schroniska i miec widok na cale Pireneje i nie tylko:wink: przy dobrej pogodzie widac nawet Montserrat
    1 punkt
  47. A jeszcze wczoraj to wygladalo z gory tak:
    1 punkt
  48. JAK PODAĆ KOTU TABLETKĘ 1. Weź kota na ręce, otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma niemowlę. Umieść palec wskazujący i kciuk prawej ręki po obu stronach pyszczka i naciśnij, lekko trzymając tabletkę w pozostałych palcach prawej ręki. Gdy kot otworzy pysk, wpuść tabletkę, pozwól mu zamknąć pysk i przełknąć. 2. Podnieś tabletki z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz kota lewym ramieniem i powtórz cały proces jeszcze raz. 3. Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmemłaną tabletkę. 4. Wyjmij nową tabletkę z opakowania. Otocz kota lewym ramieniem, jednocześnie trzymając lewą ręką wierzgające tylne łapy. Rozewrzyj pysk kota i palcem wskazującym prawej ręki wepchnij tabletkę tak głęboko, jak się da. Przytrzymaj kotu zamknięty pysk i policz do dziesięciu. 5. Wyciągnij tabletkę z akwarium, a kota z garderoby. Zawołaj do pomocy żonę. 6. Przyduś kota do podłogi, klinując go kolanami, a jednocześnie trzymając wierzgające przednie i tylne łapy. Nie zwracaj uwagi na niskie, warczące odgłosy, wydawane w tym czasie przez kota. Niech żona przytrzyma jego głowę, jednocześnie wpychając mu drewnianą linijkę między zęby. Następnie wsuń tabletkę między rozwarte żeby i intensywnie pogłaszcz kota po gardle, co skłoni go do przełknięcia. 7. Rozpakuj następną tabletkę. Ściągnij kota z karniszy. Zanotuj sobie, żeby kupić nowe firanki. Pozbieraj kawałki porcelany z potłuczonej wazy, możesz je sobie posklejać później. 8. Owiń kota w ręcznik kąpielowy, a następnie niech żona położy się na kocie tak, aby spod jej pachy wystawała tylko jego głowa. Umieść tabletkę w środku plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy ołówka otwórz kotu pysk i wcisnąwszy rurkę między rozwarte zęby, mocno wydmuchnij tabletkę do środka. 9. Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie są szkodliwe dla ludzi. Wypij jedną butelkę piwa, żeby pozbyć się nieprzyjemnego smaku w ustach. Zabandażuj żonie ramię, a następnie przy pomocy wody z mydłem usuń plamy krwi z dywanu. 10. Przynieś kota z altanki sąsiada. Rozpakuj następną tabletkę. Przygotuj następną butelkę piwa. Umieść kota w drzwiczkach kredensu tak, żeby przez szczelinę wystawała mu tylko głowa. Rozewrzyj mu pysk łyżeczką od herbaty i za pomocą gumki recepturki strzel tabletką między rozwarte zęby. 11. Przynieś śrubokręt i przykręć wyrwane zawiasy z drzwiczek. Wypij piwo. Wydobądź butelkę wódki. Nalej do kieliszka, wypij. Przyłóż zimny kompres policzka i sprawdź, kiedy ostatnio byłeś szczepiony na tężec. Przemyj policzek wódką w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek, aby ukoić ból. Podartą koszulę możesz już wyrzucić. 12. Zadzwoń po straż pożarną, żeby ściągnęli tego pieprzonego kota z drzewa. Przeproś sąsiada, który wjechał samochodem w płot, usiłując ominąć kota przebiegającego przez ulicę. Wyjmij z opakowania kolejną tabletkę. 13. Skrępuj drania za pomocą sznurka od bielizny, związując razem przednie i tylne łapy, a następnie przywiąż go do nogi od stołu. Weź grube, skórzane rękawice ogrodnicze. Wciśnij kotu tabletkę, popychając dużym kawałkiem polędwicy. Przytrzymaj głowę kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardła, żeby spłukać tabletkę. 14. Wypij pozostałą wódkę - możesz wprost z butelki. Pozwól żonie zawieźć się na pogotowie. Siedź spokojnie, żeby doktor mógł zszyć ci ramię i wyjąć resztki tabletki z oka. Po drodze do domu wstąp do sklepu meblowego i kup nowy stół. 15. Sprawdź, czy w pobliskim sklepie zoologicznym nie mają chomików. JAK PODAĆ TABLETKĘ PSU 1. Zawiń tabletkę w plasterek szynki i zawołaj psa. Teściowa do zięcia: – Nie zasłaniaj się gazetą! Nie udawaj, że czytasz. Dobrze wiem, że mnie słyszysz, bo widzę, że ci się kolana trzęsą. Patrz Bolek, ile jest na świecie dobrego wina, jaki mają bukiet, kolor, jakie są dobre. Nie rozumiem, dlaczego ludzie piją wódkę" – powiedziała do Wieniawy żona. "Wiesz, co by się działo, gdyby jeszcze wódka miała dobry smak?" – odpowiedział Wieniawa `````````````````````````````Tu radio Erewań! Mój mąż pracuje w kołchozie i osiąga wydajność znacznie wyższą niż inni zatrudnieni tam mężczyźni. W małżeńskim łożu natomiast zdecydowanie zawodzi. Co mam zrobić w tej sytuacji? - Proszę spróbować z nim w kołchozie. - Jaki jest najwspanialszy organ kobiecy? - Nasze znakomite czasopismo "Sowietskaja żenszczina". - Nienawidzę naszej komunistycznej partii, pierwszego sekretarza, ani też innych przywódców KPZR! Co mam zrobić? - Podać nam imię, nazwisko i dokładny adres. - Czy partia może się mylić? - W zasadzie tak, w praktyce jednak partia nigdy się nie myli. - Skąd ta pewność? - Pytaliśmy o to w KC. - Czy Pan Bóg może zostać członkiem partii? - W zasadzie tak, aczkolwiek najpierw musiałby wyrzec się Kościoła. - Czy wolno krytykować partię? - W zasadzie tak, trzeba jednak pamiętać, ze we własnych czterech ścianach jest zdecydowanie przyjemniej. - Jak zachowa się rząd radziecki w beznadziejnej sytuacji? - Nie jesteśmy upoważnieni do wypowiadania się na temat sytuacji w naszym rolnictwie - Kiedy odbyły się pierwsze na świecie wybory wg. komunistycznego wzorca? - W raju, gdy Bóg przyprowadził do Adama Ewę i powiedział: "Wybierz sobie żonę". - Czy w Związku Radzieckim istnieje cenzura poczty? - W zasadzie nie, jednakże listy o antyradzieckiej treści nie będą doręczane - W reportażu z Polski nadanym w radzieckiej telewizji ujrzeliśmy kolejki przed sklepami mięsnymi w Polsce. Jak to wytłumaczyć? - Po prostu w Polsce bywa jeszcze mięso. - Czy to prawda, ze komunizm widać już wyraznie na horyzoncie? - Tak, to prawda. Zgodnie z definicją horyzont to wyimaginowana linia, przesuwająca się w miarę zbliżania. Od słuchacza z Ameryki: - Czy w Zwiazku Radzieckim inzynier może kupić z pensji samochód? - A u was biją Murzynów```````````````` Żona pyta męża: - Co byś zrobił, gdybyś zastał mnie z mężczyzną w łóżku? - Wziąłbym tę białą laskę i tak bym Cię sprał, że popamiętałabyś do końca życia. - Jaką białą laskę? - pyta żona. - Jak to jaką? Przecież ten facet musiałby być kompletnie ślepy, żeby się za Ciebie zabrać. Siedzi sobie dwóch żulików, siorbią wódeczkę i jeden czyta na głos gazetę: - Tu piszą, że picie alkoholu skraca życie o połowę... Ile masz lat Stefan? - 30. - No widzisz, jakbyś nie pił miałbyś teraz 60! Jedzie misio motorkiem, spotyka zajączka. - Chcesz się przejechać? - No oczywiście. Jadą 40/h, 50/h, 60/h. Misio poczuł ucisk i mokro: - Zajączku zsikałeś się? - Tak, jechałeś bardzo szybko. Zajączek aby się odegrać pożyczył jeszcze szybszy motorek. - Chcesz się misiu przejechać? - No jasne. Jadą 60/h, 70/h, 80/h. Zajączek poczuł ucisk i mokro: - Zsikałeś się misiu? - Tak jechałeś bardzo szybko. - To zaraz się zesrasz bo nie dosięgam hamulca. Przychodzi facet do lekarza twierdząc, że jest ogólnie w złej kondycji fizycznej. Doktor poddał go całej serii badań, po czym mówi: - Wie pan co? W tej chwili nie mogę dokładnie stwierdzić co panu dolega, ale myślę, że to wszystko przez alkohol. - A jest tu jakiś trzeźwy lekarz? - zapytał z ciekawości facet. - Antek! Co ty tak źle wyglądosz? - Człowieku dziwisz się? Tako robota! Cały dzień na kolanach! - A długo tam już robisz? - No, w poniedziałek mom zacząć.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...