Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
12.02.2015 - 12.02.2015
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.02.2015 uwzględniając wszystkie działy
-
Tak jak pisałem - poniosło mnie do Szczyrku. Późno wyjechałem, to i przy Skrzycznym tylko się uśmiechałem machając ludziom w dłuuuuuuuuuuuugiej kolejce do kasy i pojechałem dalej.Padło na SON. Wiadomo, im później, tym bardziej miękko, ale za to słońce i piękne widoki. Jedyne, co mi nie pasuje - niezależnie od warunków - to szczyrkowskie orczyki i kolejka wpisana w klimat tego miejsca. W sumie to i tak nie było najgorzej. W czasie ferii czy w weekendy w Szczyrku zawsze się stało, więc takie stanie po 10 minut jeszcze nie jest tragedią (pamiętam, że jako dziecko stałem tam nawet po godzinie...).Ogólnie, bardzo pozytywnie15 punktów
-
Dorzucam jeszcze 4 foty tym razem nie z komórki tylko aparatu... żałuję tylko że przełączyłem sobie format zdjęć z RAW na JPG! wrrr Jak tak patrze na te fotki to sentymentalnie przypomina mi się grudzień 2013r... do tej pory byłem z 9 razy na Pilsku i tylko 3 razy trafiłem z pogodą (zawsze mgła, śnieg, deszcz itp)14 punktów
-
Krynica Azoty i Dwie DolinyNo i dwa dni intensywnej jazdy poza mną. Byłem w Krynicy. We wtorek 10.02.15 jeżdziłem na Azotach. Rano 0 godz. 5 wyjazd, po drodze wizyta w sklepie ze sprzętem narciarskim, i od godz. 9 śmigamy. Cóż można jeszcze dodać gdy wszystko o tym stoku już powiedziano. Stok przygotowany bardzo dobrze. Wreszcie w Krynicy spadło trochę śniegu, warunki bardzo się poprawiły. Poprawiły się na tyle, że otwarto wszystkie trasy. Warunki pogodowe we wtorek nie były najlepsze. Cały dzień cosik takiego jak mżawka padało sobie na nas. Moczyło toto krzesło i nas, a najgorsze było oblepianie gogli. Tak gdzieś koło godz. 14 ta mżawka zaczęła marznąć i pokryła mnie warstewką lodu. Poza pogodą w jeżdzie przeszkadzała mi ilość ludzi. Jakieś szkółki, zawsze obecna Kolbuszowa z nieliczoną ilością dzieci, no i sporo gości korzystających z okresu ferii i uroków Krynicy.Nastepnego dnia udaliśmy się do Szczawnika, czyli stacji Dwie Doliny. Pogoda o wiele lepsza, nic nie pada. Co prawda na górze jest mgła, ale nie przeszkadza to zbytnio w jeżdzie. W Dwóch Dolinach nareszcie prawdziwa zima. Wszystkie wyciągi i trasy czynne. Trasy przygotowane bardzo dobrze. Nie będę się czepiał, że miejscami na bocznych trasach widziałem jakieś drobne kamyczki czy grudki ziemi, no i tego zółtego końca głównej trasy w Wierchomli. Wygląda on jak śnieg na postoju fiakrów z saniami i końmi w Krynicy! Ino zapach inny. Objeżdziłem wszystkie trasy po parę razy, najwięcej dolny odcinek w Szczawniku, no i główną trasę w Wierchomli. Ludzi jest sporo, ale w kolejkach to się za bardzo nie wystałem. Najdłużej na Polankach, parę minut- moze 3. O godz. 14 koniec jazdy i do domu. Po drodze widać, że śnieg znika w oczach. W Krynicy, Muszynie panuje prawdziwa zima. Na chodnikach pełno zwałów zgarniętego śniegu. Prawdziwa zima, do tego sporo różnych atrakcji zapowiadaja, bo i sławne wystepy w pijalni i szereg imprez na stokach.12 punktów
-
Bieńkula otwarcie 12.02.2015 Dziś w ciągu dwóch godzin naliczyłem 26 osób którzy wypadli z orczyka, a podkład jak widać poniżej idealny, czyli problem to brak umiejętności. Na górze ponad metr naturalnego śniegu Czerwona 1 na dole Niestety orczyk przy Bieńkuli uruchomiono dopiero o 10:30 :angry: Nikt nie pilnuje parkingu, co skutkuje zmniejszoną pojemnością i brakiem możliwości wyjazdu, bo auta stoją gdzie się uda nawet na wjeździe. Wyjazd z parkingu o 11:30 zają mi pół godziny.10 punktów
-
Ochodzita od jakiegoś czasu już chodzi mi po głowie :)A ja wczoraj byłem na Złotym: Ogólnie ok. Temp. na plusie więc, wiadomo, jak to się przy lekkiej odwilży jeździ. Jedyne co, to ferie. Trochę dużo ludzi.Patrzę za okno, a tu takie słoneczko teraz, wrzucam te foty... PODJĄŁEM DECYZJĘ! Jadę na narty. Co mam zrobić rano, zrobię wieczorem Jeszcze nie wiem, gdzie mnie poniesie, ale wieczorem będzie fotorelacja5 punktów
-
5 punktów
-
Chłopaki z Polski: Paweł Palichleb Andrzej Osuchowski Piotr Kabat Free!!! Kreślą linię i dają radę nawet z klasą filmować upadki - super przygoda! :applause: :applause: :applause: Zapraszam do obejrzenia poniższego editu: [video=vimeo;119251919]4 punkty
-
CIEŃKÓWWczoraj wieczorem odwiedziłem ON Cieńków pierwszy raz, górka taka sobie, dla mnie podobna do siódemki w SON. Warunki do połowy trasy twardo, miejscami oblodzenia, duł miękko. Kilka zdjęć z telefonu nie najlepszej jakości. Gdy jechałem do Wisły zwróciłem uwagę na Golgotę w SON i na parkingu kilka aut a stok pusty, gdyby nie spotkanie z kumplami z pracy został bym w Szczyrku.4 punkty
-
…od strony praktycznej Witam, Przepraszam, że od naszej rozmowy upłynęło trochę czasu… zima, ferie, Eurosport, itd. Z zainteresowaniem przeglądam wątek dotyczący wygrzewania nart. Takie emocje?? No, no… Moje zdanie jest następujące: 1/ Wygrzewanie wpływa świetnie zarówno na właściwości jezdne nart, jak i na konserwację. Zdecydowanie warto i da się to odczuć. 2/ Po rozmowach z ekspertami dowiedziałem się, że (jak zwykle) nie ma reguły wśród zawodników. Wielu wygrzewa, ale nic nie zastąpi żelazka. Pod warunkiem, że smarujemy po każdym dniu - to daje najlepsze efekty. Mało kto z amatorów tak robi. Dlatego zalecam wygrzanie dwa razy w sezonie. 3/ Nie wiem skąd się wzięła w tym wątku struktura? Moim zdaniem nic nie ma do rzeczy. Ślizg wpije smar niezależnie od struktury. Cała tajemnica (nie taka znów wielka) to: rodzaj smaru i czas. Temperatura w komorze to około 65 stopni. Dlatego używać trzeba specjalnego smaru, który roztopi się w takich warunkach. Wygrzewamy minimum 12 godzin i 6 (!) godzin łagodnie studzimy. Tyle. Na początku zaskoczony byłem, że na naprawdę grubo posmarowanych nartach po wyjęciu z wygrzewarki znajdywałem suche miejsca. Tak wiele smaru penetruje wgłąb ślizgu.3 punkty
-
3 punkty
-
Ale Ci co planowali to ich już tam nie ma i to dość dawno, a Ci co ewentualnie mogli by planować to ich tam jeszcze nie ma, natomiast ci co są to ich nie będzie więc nie planują, no tak to ogólnie wygląda:rolleyes::2 punkty
-
Byłem w ostatnią sobotę właśnie na Ochodzitej. Pogoda była ekstremalna. Wiatr był na górze taki, że głowę urywał, a przy opadach śniegu widać było na 10m. Stok był tak przewiany, że przejeżdżało się na przemian przez pasy głębokiego na 0,5m nawianego śniegu i lodową tarkę spod której wystawała ziemia. Byłem z dziećmi, więc zjechaliśmy raz i zwróciliśmy karnety. Syn na dole powiedział: "myślałem, że tam na górze zginę..." :smile: Debiut na Ochodzitej więc nieudany, ale będzie drugie podejście...2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Dzień 3 w Ski Amade.Jak było zaplanowane tak zrobiliśmy.W ramach zwiedzania rejonu Ski Amade wybraliśmy się na góry Reiteralm i Hochwurzen.Ja z młodszą młodzieżą pojechałem samochodem do Pichl (ok 13 km), a starsza młodzież udała się tam szczytami i dolinami z Haus gdzie mamy kwaterę.My wystartowaliśmy w górę z parkingu w Pichl krzesłem przypominającym to na dole Skrzycznego. Z jakiś względów ostał się taki zabytek, ale to miłe.Na górze i w pozostałych rejonach to już wyciągowy wypas.Trasy na Reiteralm jak dla mnie to narciarski raj, przeważnie szerokie czerwone ze ściankami, które u nas byłyby oznaczone jako czarne.Nie żebym za takimi przepadał, ale te bardzo przypadły mi do gustu. Sporo jest też niebieskich obejść stromych odcinków.Widoki z Reiteralm na masyw Dachsteinu na prawdę zapierają dech w piersiach.Przy trasach sporo domów do wynajęcia z których jest bezpośredni dostęp do stoku. Ok. godz. 14 przenosimy się na pobliską górę Hochwurzen. Ze szczytu widoki też wspaniałe. Z góry biegnie saneczkowa trasa z której korzysta wiele osób. Narciarze też mogą po nie jechać objeżdżając pierwszą ściankę. Jako, że jest już późne popołudnie to trasy są już trochę zniszczone, ale można było znaleźć odcinki prawie nietknięte. Kończymy 16.30.Wrażeń tyle, że trudno wyrazić słowami. Jutro Flachau. Przepraszam za obrócone fotki, ale dodawanie ich na forum coś szwankuje, ja je widzę w kompie normalnie.Dzisiaj już nie mam siły z tym walczyć. Może admin je obróci.2 punkty
-
Pojawiła się już oficjalna zapowiedź. III Dni Lawinowo- Skiturowe Dolina Pięciu Stawów Polskich, Tatry Wysokie 28-29.03.2015 Zapraszamy na Dni Lawinowo - Skiturowe. III edycja w nieco zmienionej formule odbędzię się 28-29.03.2015. Liczymy na Wasze uczestnictwo i towarzystwo. Pierwszego dnia odbędą się tradycyjne już szkolenia, spotkania, wykłady, testy sprzętu. Tegoroczną nowością będzie „Wysokogórski Tor Przeszkód” (WTP), czyli stacja zestawiająca trzy tematy poruszane podczas szkoleń - lawiny, skitury i turystykę zimową. Tor, otwarty przez cały dzień, będzie dawał możliwość weryfikacji umiejętności a dodatkowo przyjemność rywalizacji. Zdobywcy najlepszych czasów w licznych kategoriach nagrodzeni będą wspaniałymi nagrodami. Pokonać tor będzie można wielokrotnie - liczy się najlepszy czas! Podczas drugiego dnia zaprosimy Wszystkich do udziału w całodziennych wycieczkach o różnym profilu lub do skorzystania z czterogodzinnych manewrów o tematyce lawinowej, turystyki zimowej, nawigacji. Odbędą się też testy sprzętu. Na zajęcia odbywające się drugiego dnia będzie się można zapisać od 2 do 23 marca. Więcej info: http://dnilawinowe.blogspot.com/ https://pl-pl.facebook.com/DniLawinowoSkiTourowe Byłem w 2013 na I, byłem też w 2014 na II, mam nadzieję że w tym roku będę na III [] Jak ktoś będzie się wybierał to niech da znać! Jak znajdą się chętni skiturowcy to można zrobić jak w tamtym roku trasę przez Karb i Zawrat Pozdrawiam Tomek1 punkt
-
1 punkt
-
O to to to to.... Dokładnie!!! Kozi syn to jest już zdecydowane przegięcie! On gwałci moje poczucie estetyki podczas tych transmisji... Swoją drogą, pamiętacie, jak pytaliscie mnie przy okazji naszej zabawy w typowania o formę Ani? Mówiłem, że forma będzie gotowa na MŚ :) Chyba się ze mną zgodzicie, że jest forma1 punkt
-
Dzień 4. Flachau i Wagrain.Rano w dolinach mgła. W TV jest podgląd na kamery na szczytach gdzie jest pełne słońce, więc o pogodę nie musimy się martwić.37 km z Haus do Flachau szybko mija. Miejscowość jest nieco wyżej i w innej dolinie i tutaj słońce już dociera.Tutejsze stoki uchodzą za nieco łagodniejsze więc niestety już od rana jest dużo narciarzy.Dlatego, choć tego nie było w planach przenosimy się na trasy schodzące ze szczytu w stronę Wagrain.Obie czerwone są szerokie i bardzo urozmaicone. Ścianki, wypłaszczenia, fajnie nachylone polany. Miodzio.Z każdej wiedzie na górę osobna gondolka.Po kilku zjazdach postanawiamy przenieść się na drugą stronę doliny najnowszym cudem techniki czyli koleją G-Link zawieszoną kilkaset metrów nad ziemią.Podróż choć krótka (niecałe 5 min) robi wrażenie.Tutaj trasy także bajeczne. Korzystamy z atrakcji jaką jest mierzony czas na zamkniętej trasie giganta.Każdy z przejazdu ma zrobiony profesjonalny film niczym z Pucharu Świata.Film można obejrzeć w necie podając nr skipasu. Śmiechu było sporo.Na szczycie jest oczywiście słynny bałwan.Czas szybko mija i musimy wracać G-Linkiem w stronę Flachau, gdzie zaliczamy słynną trasę Hermana Maiera na której odbywają się slalomy Pucharu Świata.Kończymy jazdę po 16 godz. i głodni udajemy się do miasteczka na wienner sznycla.Jutro ostatni dzień na trasach Hauser Kaibling i Planai.1 punkt
-
1 punkt
-
No, ale skoro tu jesteś to znaczy że i tak nigdzie indziej Cię nie chcą:applause:1 punkt
-
Windows Video Maker strasznie tnie jakość nakręconego materiału - bez sensu raczej w nim pracować. Dzisiaj usunąłem go z kompa :happy: Zdecydowanie bardziej, nawet do pierwszych prób programik, o którym piszę w pierwszym poście wątku. Do ściągnięcia za darmo: http://www.sonycreativesoftware.com/moviestudiope1 punkt
-
Johnny! nie rezygnuj ta impreza jest stworzona dla Ciebie! tylko normalnie na spokojnie podejście przez Dolinę Roztoki. Tam jest sporo osób które przychodzą z buta żeby spróbować skiturów , o lawinach nie mając zielonego pojęcia . Całkowicie podstawy, od ubierania sprzetu, po "foczenie", wycieczka też raczej po płaskim, sprzęt zimowy również, oraz podstawy lawinowe. Skiturowcy którzy w Tatrach zjeźdźają raczej tam nie chodzą, żeby nie blokować miejsc Ja raczej idę dla klimatu i imprezy1 punkt
-
Spokojnie, o 10:30 uruchomili drugi orczyk i skończyła się kolejka. [video=youtube_share;UBBZNyt9uTQ]1 punkt
-
Góralu Darku filmik ten na wszystkich portalach free się pokazał, a ja je śledzę - to nic takiego, coś ciekawego odnaleźć :wink: No ale są również takie, które są ciężkie do wyśledzenia... ...jak np. poniższy - z kręcenia nowego Agenta 007 w Solden :happy: [video=youtube;YYKB75aIHWE]1 punkt
-
Widziałem wczoraj filmik na tygodnikupodhalanskim. Nieźle dają! ale sztachetny też niczego sobie mają1 punkt
-
1 punkt
-
Jeździłem w sobotę mimo zamknięcia trasy, przed opadami warunki lepsze niż na czynnej dwójce ale "szuter" mimo wszystko, zjechałem krawędzie ale nie ważne przejazd tą trasą jest lepszy niż seks. Pozdrawiam miłośników trasy przez Młaki. Do zobaczenia na "1" i Bieńkuli w sobotę. Proszę nie blokować środkowej ścianki przed przejazdem przez las i skoczni K-20 przed dolną polaną. , ,1 punkt
-
Jak dla mnie bardzo fajna jazda, ponadprzeciętna. Wielu chciało by tak jeździć. Widać że wiesz co robisz i sprawia ci to przyjemność. O technice nie mam pojęcia i się nie znam :smile:1 punkt
-
1 punkt
-
Widzę wnikliwą analizę Ok,spróbuję się do niej ustosunkować: 1. Górna narta... Z tym jest u mnie problem, który najbardziej mi przeszkadza na dłuższych nartach - w przypadku "gigantek" muszę obrócić kilka razy "góra-dół", zanim w przystępnym stopniu przestanę "siedzieć" na górnej narcie. W przypadku krótkich nart nie jest to przeze mnie w taki stopniu zauważalne. To jest do poprawy, co jak dobrze pójdzie zacznę ćwiczyć jeszcze w tym tygodniu. 2. Koci grzbiet. Chyba nigdy nie robiłem na to ćwiczeń i właściwie nie do końca wiem jak się za to zabrać. Czy chodzi tu o ćwiczenia z jednym kijem w poziomie trzymanym łokciami na plecach a drugim w poziomie w dłoniach Przed sobą? Co do Bode Millera, to jego technika slalomowa zawsze mi przypominała w pewnym stopniu starą technikę na tzw. "czwórkę" - mocno za nartami przy przejściu ze skrętu w skręt, w kolanach i w biodrach około ~90 stopni i plecy prawie pionowo 3. W drugiej części filmu (tej gdzie śnieg pada), bardzo krótki skręt był wymuszony wąskim wyślizganym pasem lodu - w pozostałej części stoku było dużo muld i ciężkiego, świeżego śniegu. Z tego powodu wygląda to tak jak wygląda.1 punkt
-
Czepianieczepianiu nierówne, no bo przecież napisałem to co poniżej napisałem napisałem :smile: Chociaż tej górnej narcie bym się przyjrzał bardziej :wink: Ale jak mówiłem - to już powinien wiedzieć sam rider czy jest coś na rzeczy. Pozdrawiam,1 punkt
-
Różnica 60 euro to dużo. Będąc w Pinzolo powinieneś odwiedzić Madonnę. Masz połączenie gondolą! Będąc tak blisko wpadnij choć na chwilę na Groste, choćby po to, aby sobie zrobić zdjęcia!:smile: Ale tak na poważnie, zamiast dopłacać 60 euro, kup krótszy karnet na Pinzolo i karnet na jeden dzień w Madonnie. Z pewnością jednodniowy nie kosztuje 60 euro! Poza tym to lepiej zapytaj w kasie, bo są różne warianty skipasów, także z jednodniowymi wypadami do innych ośrodków.Nazywa się taki karnet chyba "combi". Z resztą popatrz na strony internetowa stacji, tam wszystko wyczytasz. Pamietaj, Madonnę koniecznie zalicz!!! Nie wiem jak to komu brzmi i z czym się kojarzy, ale Madonnę zalicz!1 punkt
-
Zgodnie obietnicą odpisuje ze droga jest przejezdna aczkolwiek śniegu jest dużo ale pługi jeżdżą i będzie lepiej. Spokojnie można przejechac☺ Pozdrawiam! Wysłane z mojego SM-G900F1 punkt
-
1 punkt
-
Nieźle wymuskałeś te deseczki! Dla samego serwisu warto wziąć! Ale niestety to nie deski dla mnie! A mogą jeszcze niejednemu dać dużo radości.1 punkt
-
1 punkt
-
Ja mam wszystkie skipasy których w życiu używałam - zawsze zostawiam na pamiątkę ...i właśnie rozważam założenie działalności gospodarczej :biggrin:1 punkt
-
Hihihihi mamy SREBRO w gigancie w Sierra Nevada :-)))) Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk1 punkt
-
Gdyby przy obecnych kryteriach do rankingu dodać park rozrywki w Chorzowie, to myślę, że zająłby całkiem wysokie miejsce Bo w końcu jest nowoczesna i długa kolejka linowa, są parkingi, kible, restauracje, ośrodek niewątpliwie bardzo przyjazny dla dzieci i dla rodziny... A że nie ma tras narciarskich? Przecież w obecnym rankingu ich ilość i atrakcyjność ma dość niewielki wpływ na wynik :biggrin:1 punkt
-
Pinzolo zjeżdzisz w jeden dzień :biggrin:Nawet się nie zastanawiaj...bierz całość.1 punkt
-
Zmień ten fragment: "dziewczyny mi..." bo w dzisiejszych głupich czasach ktoś cię jeszcze oskarży.:wink: :stupid:1 punkt
-
1 punkt
-
Dokładnie! Zasadniczym mankamentem rankingu jest to, że w ogóle nie uwzględnia przewyższeń osiągalnych w danym ośrodku! Jestem pełen podziwu dla twórców sukcesu Białki i jej pierwsze miejsce uważam za całkowicie zasłużone, ale wynik rankingu sugerujący, że Białka (213 pkt) jest 3 razy lepsza od Kasprowego (72 pkt), jest absurdalny!1 punkt
-
Bardzo dobre wyniki. Mnie pasują. Zyskałem pewność gdzie nie jeździć:biggrin::wink: Jak będę wybierał gdzie jechać to zawsze będę patrzył na koniec zestawienia.:smile: Szczególnie urzekło mnie zestawienie małych stacji. 4 miejsce Lakowa, 8 Jurgów, 27 - Mosorny, 30 Stożek. Piszę o nich bo tam byłem. Nie wiem co ludziska widzą szczególnie w przypadku Laskowej. Ja jednak jestem jakiś niereformowalny. Zawsze patrzę na trasy a nie na tą całą resztę. A w tym wypadku Laskowa ma się do Mosornego nijak. Może to i dobrze? Przynajmniej na razie jeżdżę na niezatłoczonych trasach i bez kolejek. Pozdrawiam PS: Nie krytykuję tu wyboru ogółu, mam inne preferencje i tyle. W sumie fajny pomysł z tym rankingiem.1 punkt
-
TMR Szczyrk Raczej same minusy, przeniosłem się na Skrzyczne gdzie warunku na Fis i czerwonej perfekcyjne. Nie wiem czy Zarząd nowej firmy zdaje sobie sprawę że Bieńkula jest (była?) bardzo popularna Pozostawienie jej odłogiem jest co najmniej niegospodarnością, a wizerunkowo dla TMR to katastrofa. Lance na Bieńkuli czekają...na nowego zarządcę , bo aktualny do wyrzucenia. [video=youtube;3oRs_XrVZws]https://www.youtube.com/watch?v=3oRs_XrVZws https://www.youtube.com/watch?v=3oRs_XrVZws1 punkt
-
A nie chodzi przypadkiem o to? http://www.kneebinding.com/KB-HomePage.aspx Pozdr Marcin1 punkt
-
1 punkt
-
Jazda z dwiema pięściami między kolanami dłużyszym skrętem równoległym - na nowej osadzie spokojnie możesz takie rzeczy robić. To jedno z tych ćwiczeń, które zdecydowanie można Ci polecić. Generalnie proponowałbym Ci zainwestowanie w jazdę z instruktorem. Dobry fachowiec w ciągu 2 godzin jest w stanie zrobić z Tobą tyle, ile Ty sam z naszą forumową pomocą przez cały sezon. Widać u Ciebie potencjał, bo tak, jak Panowie pisali - jest pewność siebie, prędkość, panowanie nad nartami, co daje dobre podstawy. Niemniej jednak trzeba Twojej jeździe nadać taki szlachetny szlif - kilka rzeczy do poprawy i będziesz jeździł szybciej, pewniej i przede wszystkim ładniej dla oka. Dobry instruktor w trakcie dwóch godzinnych zajęć jest w stanie Cię ustawić i pokazać na co masz zwrócić uwagę. Ja zawsze wychodzę z założenia, że jak kijem nie dostanie człowiek w to miejsce, gdzie ma ugiąć, to nie ugnie A tak poważnie, videoanaliza + zajęcia "empiryczne", gdzie ktoś na bieżąco będzie Cię korygował i pokazywał, jak poprawnie wykonać to i owo mogą zaowocować dużymi i szybkimi postępami1 punkt







