Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      4 153


  2. Plywak

    Plywak

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      2 046


  3. Góral spod Skrzycznego

    Góral spod Skrzycznego

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      2 041


  4. mifilim

    mifilim

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      1 824


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.12.2015 uwzględniając wszystkie działy

  1. Kiedy wróciliśmy na Chopok, wiało tam jeszcze mocniej. W dodatku z chmury, w której staliśmy, zaczęło coś padać. Coś pomiędzy śniegiem a lodem. Trasą 1c, 1b, 1a i 2b zjechaliśmy do dolnej stacji krzesła na Lukovą. 1c i 1b bardzo dobre! Twardo, bez większych przetarć i lodu. Było trochę muld, ale ciężko jest mi ocenić ile, bo NIC NIE WIDZIAŁEM! Na Lukovą zdążyliśmy wjechać dwa razy - za ostatnim była już 15:32. Trasowersem 5a ile się dało, to przyjechaliśmy, potem ok.100 metrów przeszliśmy. Dalej z Rovnej Holi zjechaliśmy 5 i 14 na Lućky. Na dole znaleźliśmy się o 16. Po drodze porzucaliśmy się jeszcze śnieżkami :crazy:. PS1 Tak, jak napisałem wcześniej, jeśli nie naśnieżą nic w nocy, to jutro będzie krucho... PS2 Jeśli ktoś chciałby zobaczyć więcej zdjęć, to wstawię (na forum wstawiam ok. połowy wszystkich).
    6 punktów
  2. PKL chce wydrążyć tunel pod Kasprowym Wierchem http://www.polskatimes.pl/artykul/9232551,pkl-chce-wydrazyc-tunel-pod-kasprowym-wierchem,id,t.html
    6 punktów
  3. A byłem, nawet się widzieliśmy i pogawędziliśmy. Serdecznie pozdrawiam Michała z dziećmi. Warunki z rana, twardo, bardzo twardo, lodowo. W miarę upływu czasu, mączka się ściera. Na górze zaczyna się robić przyjemna jazda, na dole usypują się muldy. Po 14,00 góra warunki dobre, dół - nauka freestyle`u zsuwanie się bokiem po muldach, mięśnie odmówiły posłuszeństwa.Ogólnie to wszędzie dobrze, bo nowe, Tatry - widoki, ale nie ma to jak Pilsko i Skrzyczne, choć stare orczyki, bez naśnieżania ale jak już jeżdżą to najlepsza zabawa.Chrzcimy nowe Progressory cały dzień do 15,00. Odporne nie ma co, będą długo służyć. Młody też zadowolony, śpi całą drogę z powrotem. Trasa byłaby super przy naturalnym niezmrożonym śniegu. Warunki panujące podobne do tych na Gąsienicowej.Filmik ku przestrodze dla "nie testujących kolejnych nart", ale za parę dni chyba pierzynka przykryje wszystko:[video=youtube;Dtiq7Evj5BI]
    4 punkty
  4. Trafia mnie jak czytam takie wypowiedzi Dyrektora Parku - bo jak rozumiem osoba, która się wypowiadała pełni właśnie taką funkcję. Nie zna jeszcze koncepcji, ale już jest na nie. Tymczasem koncepcja jest stara jak świat. O tunelu w kopule Kasprowego mówi się od hohoho. Główną przeszkodą w realizacji tego pomysłu do tej pory była kasa - olbrzymie nakłady, a w zasadzie chodzi o to, aby nie trzeba się było wspinać ze sprzętem do góry, aby przejść z Goryczkowej na Gąsienicową, bo przecież w drugą stronę jest bezproblemowa komunikacja. Ale od strony przyrodniczej, to jeżeli dobrze pamiętam jakąś tam archiwalną wypowiedź Ślusarczyka, albo kogoś z Pracowni (oni byli bardzo aktywni przy modernizacji kolei na Kasprowy), to nawet oni uważali, że akurat tunel wpływu żadnego na przyrodę nie ma. Można się oczywiście zastanawiać jaki wpływ będzie miał jakiś tam buldożer, wysadzenia, ale tu jest mowa o "ręcznym" drążeniu tego tunelu, właśnie ze względu na troskę o przyrodę. Ja rozumiem postawę Parku, zgadzam, że Tatr wiele nie mamy i trzeba je chronić, ale na tej zasadzie to turyści chodzący tłumnie po szlakach, czynią nieporównywalnie większe spustoszenie w przyrodzie Tatr niż narciarstwo na stokach Kasprowego. Tymczasem nie spotkałem się z tym, aby park odmówił sprzedaży biletu i wstępu na szlak, bo np. jest na nim zbyt wiele osób. W przypadku tunelu mam wątpliwość, czy skóra jest warta wyprawki, ale nie mogę ścierpieć jak Dyrektor Parku przed tym jak cokolwiek zobaczy, zanim się nad tym zastanowi, już głosi że rozwiązanie to jest nie do przyjęcia i postawi całą modernizację inwestycji w Kotle Goryczkowym pod znakiem zapytania.
    3 punkty
  5. Dzisiaj kolejny dzień na Chopku.Przy bramkach na Lućkach meldujemy się o 8:34. [ATTACH]24997[/ATTACH]Jest cieplej niż wczoraj, poza tym szczyt jest w chumrce. Pierwsze dwa zjazdy na Lućkach przyjemne - co prawda śnieg jest miękki, ale nie ma jeszcze muld. [ATTACH]24998[/ATTACH]Potem jedziemy 5 na Záhradky. Trasa tak samo jak Lućky - trochę miękka, ale bez kamieni. Wjeżdżamy dwa razy na Rovną Holę - za każdym razem jedziemy FIS-em. FIS był bardzo dobrze przygotowany - bez kamieni, a lodu było niewiele. Potem wjechaliśmy pomarańczowymi bublinami na Priehybę i zjechaliśmy 2b na Koliesko.[ATTACH]24999[/ATTACH] [ATTACH]25000[/ATTACH] Trasa rozorana, w niektórychmiejscach pełno ziemk i minerałów. Bardzo miękka. Z Kolieska wyjechaliśmy na Lukovą. Stamtąd 1a na Priehybę. [ATTACH]25001[/ATTACH]Było nawet twardo (w porównaniu do innych trasa), bez kamieni i lodu. Z Priehyby czerwoną 2 przedostaliśmy się na Biela Put. Czerwona była bardzo twarda - ze zmrożonym śniegiem (nie została otwarta, więc się nie czepiam). Biela Put 13 jak zwykle dobrze przygotowana - miękko, ale bez przetarć. Ludzi pełno, kolejka do krzesełka na ok.8 minut. Po dwóch zjazdach kierujemy się do gondoli. Ludzi więcej niż w sobotę, ale kolejki nie ma. Na Brhliskach dwa razy wjechaliśmy talerzykiem. Podobnie gondolą.
    3 punkty
  6. To standardowy news Domańskiego - odnoszę wrażenie że uwielbia zaskakiwać widzów tym, że to rodzeństwo W międzyczasie Dziś 10:05 Magazyn Ride Session (10min) 10:15 Lienz - Gigant kobiet, 1. przejazd (75min) 11:30 Santa Caterina - Zjazd mężczyzn, trening (105min) 13:15 Lienz - Gigant kobiet, 2. przejazd (76min) jutro (29.12) 10:15 Lienz - Slalom kobiet, 1. przejazd (75min) 11:30 Santa Caterina - Zjazd mężczyzn (105min) 13:15 Lienz - Slalom kobiet, 2. przejazd (75min) Niedziela 3.01 09:45 Zagrzeb - Slalom kobiet, 1. przejazd (75min) 12:30 Zagrzeb - Slalom kobiet, 2. przejazd (75min)
    3 punkty
  7. Po wczorajszym wypadzie rowerowym,dziś postanowiliśmy z Żonką nieco po nartować.Możliwości wiele nie ma,ale to nie znaczy,że się nie da.Najlepiej jest na Słowacji,na Chopoku czy Tatrzańskiej Łomnicy,ale tam daleko.Nam się wstawać nie chciało,więc obraliśmy najbliższy stok w okolicy - Złoty Groń.Niewątpliwie to miejsce,gdzie walczą o każdy płatek śniegu!Tu wielki mój szczun dla całej ekipy Złotego Gronia! Jak wspomniałem wcześniej,wstawać nam się nie chciało,więc i wyjazd był dość późno.Do tego trzeba dodać "ekspresowe" gramolenie się kobiety... Tak więc już o 11 przed południem (dobrze,że nie wieczorem) jedziemy w kierunku Istebnej.Drogi suche,korków brak,jedzie się przyjemnie.Droga zajmuję nieco ponad 40 min. - to naprawdę niewiele.Mówię tu o jeździe zgodnej z przepisami.Niestety na parkingu dość sporo aut,choć nie widzę kolejki do wyciągu.Wszystko idzie na bieżąco.Nie ma co się zastanawiać,tylko się przebieramy i po karnety.Bierzemy dwie godzinki.Na taki stok wystarczy.Przy okazji dopytałem o Sylwestra,bo przy tej aurze nie wiadomo co planują.Otóż impreza się odbędzie!Jakby tego było mało,planują uruchomić krzesełko!Ponoć już dziś w nocy było - 3 st.,a z każdym następnym dniem,mrozu ma być zdecydowanie więcej.Ja im wierzę! Bez namysłu kupujemy już teraz karnety sylwestrowe. Będzie jak będzie,ale na pewno coś tam pojeździmy i atmosfery nie braknie! Przy kasach spotkaliśmy jeszcze starszego syna Andy-w - Marka,a wcześniej,już na parkingu wypatrzył mnie Mati1981.Fajnie,że nie byliśmy sami! Czas ruszać na stok.Szału nie ma,ale ta czapka śniegu wygląda obiecująco. Ruszamy do wyciągu.Jest piękna wiosenna pogoda,aż nam za bardzo ciepło.Żona w ogóle ubrała się jak na środek zimy i nieco jej zbyt ciepło było... Kolejek brak.Wchodzimy za każdym razem niemal bezpośrednio.Ilość szusujących,można powiedzieć,odpowiada przepustowości wyciągu i stoku.Ktoś wcześniej pomyślał i po trasą talerzyka znajduję się igelit.Tak więc nawet przy małej ilości śniegu,dają rady. Teraz ruszamy na stok.Warunki określiłbym jako dobre.Gdyby wziąć po uwagę aurę,to nawet bardzo dobre!To co zostało udostępnione,jest równe,mimo ciepła nawet dość twardo,dość szeroko i bez przetarć czy minerałów.Na prawdę dobrze się przygotowali.Oczywiście trasa krótka,płaska,ale mimo to dało się fajnie pośmigać.Oczywiście po kilku wizytach na Chopoku,to tylko takie rozruch,ale bardzo przyjemny.Żona przynajmniej czuła się komfortowo. Maciek (Mati1981) też chyba dobrze sie bawił z rodzinką,bo uśmiech z twarzy nie schodziły.Za to Marek,będący na kursie instruktorskim usłyszał,że nie umie jeździć klasykiem... Przepraszam! Śmigiem! (Może Mitek tego nie czyta... :wink: ) Obserwując go,podczas wielu naszych wspólnych wypadów,nawet bym nie pomyślał,że czegoś może nie umieć.Jak dla mnie,jeździ perfekcyjnie. Na koniec wspomnę o jedzeniu.Ostatnio tłuczony tu temat.Poszliśmy na Kwaśnicę,ale tej nie było.Menu dość ograniczone,bo miało być zamknięte... Zamówiłem Żurek i... znakomity! Na prawdę dobry Żurek,podany w ładnym kamionkowym naczyniu,w przyjemnym,ciepłym barze.Nie mówię tu o jakimś wyjątkowym podaniu,ale zdecydowanie smacznie,schludnie i do tego niedrogo. Kolejny super dzień na nartach,mimo braku zimy!Pozdrawiamy,Dżonka i Johnny. :cheerful:
    3 punkty
  8. Darek, ja również pozdrawiam :biggrin:i jeszcze parę fot: Jak widać pod samym talerzykiem śniegu nie za wiele ale fakt, że chodził był zbawienny, gdy już "ścianka" została rozorana. Jak pisał Darek góra spoko daje radę.
    3 punkty
  9. Kilka z zeszłego + kilka z bieżącego roku odcinków magazynu Narciarskiego: http://www.tvn24.pl/magazyn-narciarski,89,m/cale-odcinki,170
    2 punkty
  10. Trasa 10 prawie bardzo dobra - bez przetarć, jedynie śnieg bardzo miękki. ALE! Fragment trasy omijający czerwoną ściankę TRAGICZNY. Kamienie i ziemia! Jeśli w nocy tego nie dośnieżą, to jutro będzie tam koszmar![ATTACH]25002[/ATTACH] Potem wjechaliśmy na Koliesko i dalej na Lukovą. Z Lukovej 1a na Priehybę i Funitelem na Chopok. Powyżej Lukovej nic nie było widać. Nawet w górnej stacji kolejki wisiała mgła :shocked: Na górze nie dość, że się okazało, że zamknęli 33a, to jeszcze strasznie mocno wieje i nic nie widać. Zamknięta 33a i trasowersem dojechaliśmy do Kosodreviny. Czarnulka się popsuła. Na górze widoczność zerowa. Półmetrowe muldy, przetarcia i kamienie. Niżej było lepiej, nawet słońce wyszło Trasowers na początku świetne, ale pod koniec z ziemią i kamieniami. Na Kosodrevinie zrobiliśmy małą przerwę. Ja wziąłem pećeną klobase Po małej przerwie zjeżdżamy Slnećną 31 na Srdiećko. Na początku i na ściance mokry śnieg w muldach pomieszany z kamyczkami. [ATTACH]25003[/ATTACH]Krzesłem wyjeżdżamy na górę i tym razem kierujemy się na Panoramę 34a. Do 2/3 długości jechało się całkiem nieźle - bez przetarć i lodu. Dalej TRAGEDIA. Jedna wielka straciatella. [ATTACH]25004[/ATTACH] [ATTACH]25005[/ATTACH]Żeby już nie katować nart, wskakujemy na czerwoną do Krupovej i tam się trochę kręcimy. Początek słaby - z prawej strony spore przetarcia. Bardzo miękko. W dolnej części dużo lepiej - czysty biały śnieg. cdn.
    2 punkty
  11. Patrzcie wcześniejszy post, chciałoby się tego, co? Nic z tego, ale po okresie rozpieszczania kierowców temperaturami przychodzi ponoć okres mrozów. Żeby w mroźny dzień nie być zaskoczonym, proponuję! 1. Nalać odpowiedni płyn do spryskiwacza szyb. Nalać i kilka razy psiknąć na szybę żeby kiepski płyn wydalić z przewodów. 2. Uszczelki drzwi i bagażnika posmarować specjalnym mazidłem aby nie zamarzały. Każdy chyba spotkał się z sytuacją kiedy nie mógł otworzyć drzwi auta bo przymarzły. Jeśli nie mamy pod ręką specjalistycznego środka, posmarujmy je czymś z gliceryną i przetrzyjmy. 3. Jak ktoś ma liche paliwo, dolać dyspersatora. 4. Sprawdzić akumulator, jak zajdzie potrzeba doładować go, oczyścić, szczególnie klemy!!! To tyle rad. Auto musi być sprawne, bo jak zacznie się mróz będą śnieżyć. Będą śnieżyć to i naśnieżą, a my wówczas na narty,na narty..... Dość juz czekania!
    2 punkty
  12. z innego forum: "28 grudnia - czwarty dzień Świąt - Bachledowa dolina w godzinach 9-13:00. Na początku wyglądało źle, żeby nie powiedzieć beznadziejnie, ale slalom między przecierkami okazał się jednak całkiem przyjemny. Działa główna trasa Bachledka, na Jeziersku - sklejany Majstrak tzn. najpierw Hrebień, a potem wjazd na Majstraka. Służby mogły się jednak lepiej postarać, bo kilka kup śniegu mają. Mało ludzi - jazda bez kolejek, miejsc na parkingach pełno."
    1 punkt
  13. W związku z zawarciem umowy sprzedaży każdemu konsumentowi przysługuje prawo do dochodzenia swoich roszczeń na podstawie przepisów Kodeksu Cywilnego (zwrot całości kwoty zapłaty, obniżenie ceny). Nie ma tu żadnych ograniczeń czy wyłączeń, wbrew temu co często twierdzą sprzedawcy karnetów. Jedyny problem taki, że jak sprzedawca będzie mało ugodowy to w tym samym dniu pieniędzy nie zwróci i trzeba będzie trochę więcej się natrudzić. Wstępnie najlepiej napisać wezwanie do zapłaty (statystycznie 40% sprzedawców ulegnie i podejmie negocjacje) w pozostałym zakresie należy dochodzić roszczenia sądowo, a wtedy warto zabezpieczyć się dowodowo czyli np. porobić zdjęcia tras ukazujących (jakości ich przygotowania, ilości śniegu), zrzuty ekranu mapy ze strony internetowej i innych istotnych informacji tam zawartych potwierdzający wprowadzenie nas w błąd i świadczących o nie wykonanej lub źle wykonanej usłudze. Oczywiście można również korzystać z dowodów osobowych w postaci świadków i w pozwie żądać powołania na świadków np. znajomych którzy byli z nami, a w szczególności pracowników ośrodka narciarskiej, bo pod groźbą składania fałszywych zeznań największe cwaniaki wymiękają. Dane sprzedawcy macie zawsze na paragonie i tam kierujcie wszelkie pisma, a nie do kasy pod wyciągiem :happy: (szczegółowe dane dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą znajdziecie tu: https://prod.ceidg.gov.pl/ceidg/ceidg.public.ui/search.aspx a dla spółek tu: https://ems.ms.gov.pl/krs/wyszukiwaniepodmiotu Jeszcze jeden argument przemawiający za powodzeniem w sprawie jest taki, że wielu sędziów jeździ na nartach...:happy:
    1 punkt
  14. Zerknijcie na to https://www.facebook.com/kompleksbialykrzyz/posts/911069125608364?comment_id=912718712110072&reply_comment_id=912746535440623&notif_t=feed_comment_reply To jest właśnie podejście ...
    1 punkt
  15. Mamy ogromna przyjemność zaprosić czytelników skionlne.pl na drugą edycję Beskid Extreme Festiwal, który odbędzie się 9 stycznia 2016 roku w Szczyrku. Na amatorów narciarstwa, gór, podróży i sportów ekstremalnych czekają festiwalowi goście i ich opowieści z całego świata. Spotkacie tu twarze znane z telewizji, posłuchacie historii, które pasjonują i wciągają. Będzie też konferencja prasowa i oficjalna prezentacja powstającego ośrodka narciarskiego Beskid Sport Arena. To z pewnością będzie mocne rozpoczęcie nowego roku! Szczegóły festiwalu
    1 punkt
  16. Dzisiaj zamknęli 33a. Jeśli w nocy nie dośnieżą, to jutro na północy będzie czynna tylko Biela Put, Lućky, 5, FIS i może 2a.
    1 punkt
  17. Otóż nie. Tym razem z połączenia tych dwojga WD stworzył nowego narciarza - Manuela Moelgg'a :biggrin: Pomimo braku trafnych odpowiedzi zmieniał zasady konkursu, każdy z uczestników wygrał browarka. Wróżka, ze względów różnych, w razie wystąpienia takich chęci może zmienić na bombardino z ciachem :smile:
    1 punkt
  18. W tekście o nowościach 15/16 jest fragment o stoku w Przyłękowie. Rok temu byłem tam i zrobiłem galerie zdjeć, która jest na stronie. Inna sprawa to ... "trudna" komunikacja z przedstawicielami stacji.
    1 punkt
  19. Całe szczęście trasa 1b była już lepsza niż przed południem. Cały czas beton, ale już trochę przejechany Trasowers 5a podobnie jak wczoraj - kawałek trzeba było przejść. Potem zapiąłem narty i zatrzymałem się po 80 metrach hamowania. Specjalnie stanąłem z boku trasy, żeby nie przeszkadzać narciarzom. Na chwilę usiadłem (bokiem, narty były niżej), żeby poczekać na tatę. Nagle zacząłem się mimowolnie zsuwać. Jakoś przekręciłem narty i zsuwaąc się bezwładnie wbijałem krawędzie nart w śnieg. Po 100 metrach jazdy placami po sztruksowym lodzie (nikomu nie polecam...) w końcu stanąłem. Do końca dnia kręciliśmy się na FIS-ie, 5 i 14. FIS w większości twardy (prawie idealny), jedynie przez 50 metrów sporo poniżej Vyhliadki pojawily się muldy i mokry śnieg. Piątka i 14 do końca dnia (jazdę zakończyliśmy o 15:45) były w miarę dobrym stanie (przetarć dużo nie było; bliżej Rovnej Holi na 5 leżało sporo "cukru"). Generalnie widać, że ochłodzenie idzie! :angel: PS Będąc w Liptovskim Mikulaśu dostaliśmy świąteczny prezent! Kawałek metalu na kole i karteczkę z telefonem na policję :angry:
    1 punkt
  20. Całe szczęście nikt z nas się nie wywalił. Na Chopoku trochę wiało, ale nie było najgorzej. Szybko popędziliśmy do czarnej 33a. Początek fatalny - dosyć sporo kamieni i przetarć. Na drugiej połowie już bez kamieni. Niestety już po 10. trasa puściła i tworzyły się muldy. Trawers do gondoli taki sobie - początek dobry, ale pod koniec gorzej. Przetarcia i śnieg pomieszany z kamyczkami. Od razu jedziemy do krzesła czerwoną. Oczywiście trasa miekka i już rozjeżdżona, ale to było najmniejszym jej minusem. Na samym początku i na ściance snieg pomieszany z kamieniami, ale całe szczęście minerałów było mimo wszystko niewiele. Po wjeździe na Kosodrevinę kierujemy się na niebieską Panoramę, a stamtąd do dolnego talerzyka z Krupovej. Niebieska dobrze przygotowana (przetarcia pojawiły się pod koniec ok. 13-tej). Czerwona przy orczyku bardzo miękka, ale niemalże bez przetarć. Na Juhu jeździliśmy do 13. Przy okazji zatrzymaliśmy się w Kamennej Chacie :angel: W końcu trzeba było wrócić na północ. Trasa 1c z ogromnymi twardymi muldami i kamieniami. Dało się bezpiecznie przejechać, ale do przyjemności to ten zjazd nie należał.
    1 punkt
  21. Dzisiaj było niestety gorzej, chociaż poranek nie zwiastował niczego złego. O 8:35 na Lućkach było biało! A właściwe siwo - od szronu. Zapowiadało się świetnie - byliśmy pewni, że dzięki temu że trochę złapało, to trochę naśnieżyli. Ale od początku... Przy bramkach na Lućkach meldujemy się o 8:40. Ludzi niewiele, z kanapy widać pięknie przygotowany sztruks. Pierwszy zjazd... jak zwykle - twardo, bo trasa była niemal nietknięta. Zjeżdżamy na Lućky 2 razy - tak na rozgrzewkę. Potem trasą 5 jedziemy do przezroczystych bublin. Na Rovnej Holi okazało się, że zimne krzesła (tzn. 2-osobowe krzesło na Konsky Grun, nazywamy je tak, bo zawsze tam wieje) są czynne. Bez zastanawiania się zdejmujemy narty (na razie nie można jechać na krześle z przypiętymi nartami) i wsiadamy. Na Konskim Grunie było cudnie! Zapinamy buty i jedziemy! Właściwie mogę tę trasę (1b Konsky-Lukova) krótko - zmrożony sztruks. BETON. O ile po płatach lodu nauczyłem się jeździć rok temu, o tyle po betonie jeszcze nie wiem jak się jeździ. Ktoś ma jakiś pomysł? Jako, że chcieliśmy odwiedzić południe, pojechaliśmy na Priehybę. Tuż pod Lukovą z prawej strony płotu sniegu było niewiele. Potem było podobnie jak wyżej, chociaż trochę lepiej. Po przejechaniu przez sztruksowy beton narty wyglądały tak: Do Funitelu kolejki nie było, więc wsiedliśmy od razu do kabiny. Jadąc na górę zobaczyliśmy narciarza, który po wywrotce przejechał prawie połowę trasy Lukova-Priehyba (na śliskim betonie nie da się hamować). Zatrzymał się dopiero na Priehybie.
    1 punkt
  22. Może nie pamiętasz ale odradzałem Ci trochę te rtm.. masz za to własne doświadczenia. Head magnum to z założenia uniwersalne narty,choć charakterem zbliżone do sl to jednak nie ta'liga' Jako drugie trzeba by isć trochę bardziej w skrajności,albo coś całkiem szerszego, albo gs, zależy czego oczekujesz.. seria w której szukasz moim zdaniem się nie sprawdzi. Na tym etapie trzeba testować narty i mieć własny typ,nic tak nie pomaga w wyborze jak pożyczanie i próby, chociaż nie wszyscy muszą się z tym zgadzać.
    1 punkt
  23. Mamy ta sama wagę i wzrost wiec juz coś :wink: Testowłem Titany i Magnum. Titan to czołg. Magnum jest ok. Rally skręca i daje frajdę cały dzień. Trzymanie na oblodzonych stokach jest mega. Ja zakupiłem 163cm. Dłuższych nart nie preferuje :smile: Jest jedna wada. Dzioby nart są ostre i bez żadnej ochrony. Szybko zostają poharatane i mogą też porysowac ślizgi na przodzie nart. Ja postanowiłem zaokrąglic te wyeksponowane ostre krawędzie. Oczywiście nie ma to wpływu na decyzje zakupu, uwielbiam te narty. Taki mały minusik ot.
    1 punkt
  24. Nie wiem kto kłamie - nie wiem czy piszesz te artykuly, a ja -pojechałem na chopok po fantastycznych wywiadach i relacjach zamieszczonych na m.in. skionline (że stoki sie otwoeraja, ze nie mozna sie doczekac, ze chopok zwiekszy otwarte trasy i wyciagi). Uwazam ze to JEST wkurzajace. Przestrzegam wszystkich, by w to nie wierzyli. Tu jest koszmar. Lód i kamienie. Rozumiem ze nie mozna wrzucac linkow - zatem nie bede. Mozesz to wykasowac. Nelis
    1 punkt
  25. W Bielsku o godz. 9.20 jest plus 11,5 stopni, a w Istebnej (60 km od BB) śnieżą czyli jest na minusie :eek:
    1 punkt
  26. Jaworzyna Krynicka 25.12.2015 Jeden z Kumpli był na Jaworzynie. Czynna jedna trasa i orczyk na szczycie. Widok na Tatry: Rano śnieg zmrożony i szybki. Ludzi jak na lekarstwo: Na razie bieda dla narciarzy.
    1 punkt
  27. Ale, że co? Małżeństwo? Wysłane z mojego LG-V490 przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  28. Wróciłem w sobotę z Arhntal (Południowy Tyrol - okolice Kronplatzu), karnet do dwóch ośrodków (Speikboden i Klausberg) mieliśmy w cenie noclegu, a za dwa dni na Kronplatzu zapłaciliśmy 2 x 41 €. W Speikboden w kasie wisiała kartka, że ze względu na nieczynne 2 krzesła w górnej części ośrodka, cena zostaje obniżona z 26 na 10 € za 1 dzień. Byliśmy pod wrażeniem pracy operatorów ratraków - powierzchnię ok. 20x40 m "pan ratrakowy" ubijał i równał przez 45 minut. Grubość śniegu nie przekraczała nigdzie 25-30 cm, ale ani razu nie trafiłem na kamyk, trawę czy błoto (dotyczyło to też czarnych tras - Sylwestra i Piculina). A tak wygądał zjazd do Olangu [ATTACH=CONFIG]24905[/ATTACH]
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...