Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 13.01.2016 uwzględniając wszystkie działy
-
Pierwszy raz na Mosornym Groniu w Zawoji. Wyjeżdżamy z Chrzanowa około 7:30 o godzinie 9:00 jesteśmy pod kasami kupujemy karnety 4-ro godzinne i śmigamy jako pierwsi na górę wyciągu. Około 5cm świezego śniegu napadało przez noc. Przez 4 godziny cały czas temperatura -1 , -2 , raz słonce raz lekki śnieżek Warunki Bardzo Bardzo dobre! Trasa szybka , twarda , bardzo dobrze przygotowana. Od 9-13 zjechaliśmy około 20 razy z przerwą na małe piwko. Na stoku maksymalnie spotkaliśmy 5 osób naraz wraz z nami ( byłem z kumplem ) Poniżej troche fotek. Pozdrawiam!15 punktów
-
.. nie szkoły a małego, kameralnego klubiku .. w wieku 2.5-3 lat. Pierwszy rok - dużo zabawy, jak najczęściej na śniegu/nartach. Przez cały rok dużo aktywności ogólnorozwojowej (wiosna-wczesna jesień 2x w tygodniu zajęcia na powietrzu, od jesieni igielit/hala na Litwie (lodowcom mówimy w tym wieku "nie"), przez cały rok 1x w tygodniu sala gimnastyczna - oczywiście wszystko w formie dostosowanej do wieku, dużo zabawy ustawionej pod koordynację, równowagę, szybkość, gibkość i skoczność, mało elementów siłowych, do tego spory wysiłek rodziców w inne, uzupełniające formy ruchu - od gimnastyki, przez kung-fu, rowery i co tam jeszcze kto wymyśli). W okresie, kiedy je spotkałeś, miały narty na nogach +- 35 dzień - licząc od września. Roczniki do 2009 bawią się na wspaniałym cyklu Ogólnopolskiej Ligi Przedszkolaków, starsi "walczą" na Lidze MOZN bądź innych imprezach, dostosowanych formą/poziomem/częstotliwością startów do bieżących umiejętności. W Kluszkach poszło fajnie, na OLP nawet bardzo fajnie. Na FB stacji w Tyliczu udostępniliśmy, krótki trailer filmiku z naszych tylickich zabaw , możesz powspominać .. W imieniu dzieciaków i własnym pozdrawiam,M.p.s. to zapewne jeden z tych dżentelmenów .. zdjęcie retuszowane, służyło jako materiał edukacyjny dla młodego człowieka, ale je lubię8 punktów
-
Szczerze - nie wiem, nigdy nie podliczyłem. Wyjaśnię. Sezon trwa dla nas cały rok . Jedni jadą do Egiptu , my na Litwę. W przypadku klubu - nie działalności gospodarczej z metką "klubu" - inaczej wyglądają koszty sprzętu, serwisu, smarowania, dojazdu w góry, noclegów. Marże na sprzęt są okrutne .. Nie śpimy w czterech gwiazdkach, od grudnia do kwietnia żyjemy "koczowniczo" - Junior w Suchem na "skąd jesteś chłopczyku" odpowiadał "z Tylicza" .. na stoku często jeździmy przed "oficjalnym" otwarciem stacji, korzystamy ze zniżek czy sezonówek. Dzieciaki o których była mowa wchodziły na stok, dzięki uprzejmości obsługi stacji dużo wcześniej - pominę, że po zamknięciu stacji "pomagały" ratrakować . Przy ogólnorozwojówce kosztów brak, przy wynajmie sali korzystamy ze statusu stowarzyszenia. Sprzęt, serwis, smarowanie, niekiedy ciuchy - dobra współpraca ze sponsorami/partnerami. Przy dzieciakach do 9-10 lat można koszty utrzymać w ryzach, chyba że klub je sztucznie i często niepotrzebnie pompuje uciekając w działalność komercyjną bo musi utrzymać etatową kadrę - nas to chwilowo omija. Istotne koszty generują dojazdy, noclegi i wyciągi - tutaj trzeba kombinować ale przy zgranej ekipie kadra+rodzice i znalezieniu fajnych partnerów można coś ogarnąć. Wkładamy sporo wysiłku w temat "co zrobić, żeby było taniej" - tragedii nie ma. Nie kwestionuję, że narciarstwo alpejskie "drogim sportem jest". Z drugiej strony, jeżeli Rodzice są "normalni" pakujesz 8 dzieci do czwórki i jak zapewne wiesz, żadne z nich nie zaprotestuje bo to super frajda . Polecam "Streif" - na poziomie WC, jak trzeba to można nocować w samochodzie Do tego jeździmy inaczej. Nie idziemy na stok "na cały dzień" bo wolę iść na spacer. Dwa intensywne bloki po dwie godziny to dla dzieciaków <9 lat całkiem sporo. Później zabawa na stoku lub znikamy do domu, żeby porobić inne "głupoty" lub odrobić lekcje. Trzeba porozmawiać z obsługą stacji, wyjaśnić, uzgodnić .. i ceny się zmieniają. Wyjątkiem są dni "fun" kiedy błąkamy się gdzie popadnie, pakujemy się w puch i robimy inne dziwne rzeczy. Przykład Tylicza - mamy fajne noclegi, życzliwą obsługę stacji narciarskiej, możemy szaleć. Stok stromizną nie powala, ale do 2009 pożyteczny a starsi uczą się miękkiej pracy na nogach. W odwodzie jest ścianka u konkurencji i 20 minut drogi na Słotwiny, można trenować. Analogicznie Litwa - sympatyczny nocleg pod Druskiennikami, latem namioty i dom w odwodzie do suszenia ciuchów, dobrze ułożone relacje ze SnowArena, budżet się spina .. dalej, podobnie Austria - doskonały treningowy stok, bo znaleźliśmy czas żeby porozmawiać z managerem i za 30 euro za tydzień są ich tyczki i 1,5km górki dla nas ... w zasadzie nie wiem po co te 30 euro, chyba tak symbolicznie .. Oczywiście (z perspektywy ojca dwójki dzieci) jakieś koszty generuje sprzęt bo o "startówki" trzeba dbać, dopiąć do buta boostera i zrobić inne głupoty dające +10 do ego, ale Junior na OLP śmiga na "n" letnich RSX (tyle, że przygotowanych ) i jak tylko przestanie szpanować hamowaniem będzie wyższe pudło .. w sumie niech szpanuje, tylko niech hamuje za a nie przed kreską .. Pozdrawiam, M.6 punktów
-
Stacja Suche u Jędrola. Wieczorne jeżdżenie fajne. Trochę cukru i pod spodem lód. Zaraz po zakończeniu jazdy wyjechał ratrak. Zrobił sztruks, aż miło patrzeć! Ale opad jest na tyle intensywny, że rano będzie zmuszony wyjechać ponownie Wysłane z mojego LT22i przy użyciu Tapatalka5 punktów
-
4 punkty
-
Opamiętali się Piątek 15.01 10:15 Wengen - Zjazd mężczyzn do kombinacji (90min) 13:45 Wengen - Slalom mężczyzn do kombinacji (75min) E2 17:45 Flachau - Slalom kobiet, 1. przejazd (45min) 18:30 Flachau - Slalom kobiet, 2. przejazd (60min) Sobota 16.01 12:30 Wengen - Zjazd mężczyzn (90min) Niedziela 17.01 08:45 Flachau - Gigant kobiet, 1. przejazd (75min) 10:30 Wengen - Slalom mężczyzn, 1. przejazd (60min) E2 12:30 Flachau - Gigant kobiet, 2. przejazd (45min) 13:30 Wengen - Slalom mężczyzn, 2. przejazd (60min) E24 punkty
-
Właśnie "gadałem" przez facebooka z kumplem który siedzi w Les Deux Alpes.Dzisiaj piękny słoneczny dzień, -20, itdAż tu nagle:http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Grupa-licealistow-przysypana-lawina-ktora-zeszla-we-francuskich-Alpach,wid,18101248,wiadomosc.html?ticaid=1164b6&_ticrsn=5Lekki szok i niedowierzanie.Zapodał zdjęcie: Normalnie gadać się nie chce.Pozdrawiam3 punkty
-
Stacja Suche. W nocy spadło kilka centymetrów świeżego śniegu. Pod puszkiem jest bardzo twardo, trochę lodu. Muld jeszcze nie ma, gdzie niegdzie trochę cukru, ale ogólnie bardzo okej. U mnie taka sytuacja: Za chwilę popołudniowa/wieczorna jazda, zobaczymy, jak będzie A ten Pan jest z Rzeszowa Wysłane z mojego LT22i przy użyciu Tapatalka3 punkty
-
Stacja Suche. Od 9 do 18 twardo! Bardzo. Jak dla mnie super! Byłem bardzo zaskoczony. Na minus - ale to pewnie wszędzie - wiatr stracił na trasę trochę igieł i gałęzi.Próbuje dodać zdjęcia, ale nie chcą się załadować, tak samo, jak wczoraj. Zobaczymy, co z tego będzie.[ATTACH]25758[/ATTACH][ATTACH]25759[/ATTACH][ATTACH]25760[/ATTACH]Wysłane z mojego LT22i przy użyciu TapatalkaA oto zdjęcia z wczoraj:A teraz z takim Panem oglądamy Puchar Świata i pozdrawiamy :)Mini WZF!3 punkty
-
3 punkty
-
Dziś ostatni dzień w Krynicy - oczywiście Jaworzyna. Nocny deszcz spłukał cały śnieg w Krynicy, ale główna trasa wciąż trzyma się nieźle. Kilka drobniutkich przetarć przy 2650m zjazdu jest prawie niezauważalnych. Ludzi dość mało - działa tylko gondola i orczyk na "trójce". No i w końcu dość ładna pogoda. Rano mocno zmrożony, wyratrakowany śnieg, od 10 gody nieco puścił od miejsca przejazdu pod gondolą - było dość ciepło. ...wracając zahaczyłem o Słotwiny:3 punkty
-
Stycznia nie trafił (tak jak żadna inna prognoza). Za to grudzień (z tolerancją 3-4dni) jak najbardziej! Poczytaj prognozy mamada z poprzedniego sezonu na cały rok 2015. Oczywiście w 100% nie trafił, ale i tak jego prognozy miały większą sprawdzalność niż twojapogoda, GFS, NOAA itd.1 punkt
-
@Marxx74, pozdrawiam. Dzieci świetnie śmigają i bawią się. Życzę Wam sukcesów i wspaniałej zabawy. Tak trzymać!1 punkt
-
1 punkt
-
Wybacz .. narciarstwo podobnie jak chodzenie po ulicy, zabawy na drabinkach, gra w piłkę, kosza, zbijaka, skakanie przez gumę jest czynnością, w trakcie której może dojść do kontuzji. Uraz jest urazem. Po prostu. O ile nie wydarzył się z powodu głupiego ćwiczenia, nie dostosowania zajęć do warunków, kolizji, złego ustawienia sprzętu (dość względne) to można napisać krótko - pech, zdarza się i jeszcze nie raz się wydarzy. Wiek jest bez znaczenia, pomóc może jedynie przygotowanie, które zwiększa tolerancję (choć bez szału) organizmu na rozmaite, dziwne sytuacje. Żeby nie brzmiało "sucho" - mam nadzieję, że uraz minie i będziecie razem śmigać - czego serdecznie życzę. M.1 punkt
-
Zależy jaki samochód .. ale jeżeli wszyscy się z tym dobrze czują to ja mogę marznąć na stoku i stawiać tyki , dzieciaki niech śmigają .. wesoły autobus z 4 dzieciaków wraca właśnie z Jurgowa , szału dziś nie było ale coś tam się nauczyli dostając w tyłek ... a teraz najmłodsi pobawią się na "warszawskim" Koziołku ... Pozdrawiam, M. p.s. na coś wydawać trzeba. wolę hasło "nowe gogle" niż "nowy tablet" .. a tekst "fajnie zrobiłeś narty" to coś, co rodzic lubi słyszeć1 punkt
-
Cześc Szkoda, żeśmy się nie zgadali wcześniej. Teraz już za późno. Życzę sukcesów. Wiem jednak, że pól samochodu na sezon za dziecko to minimum poza, które nie zejdziesz bo się nie da ale to i tak bardzo po kosztach wychodzi. Pozdrowienia1 punkt
-
Mogli by dać dla urozmaicenia, ze dwa chociaż...może nawet takie wysuwane. Jedziesz jedziesz a tutaj nagle głaz przed tobą wyrasta :laughing: A tak serio to napisałem o tych głazach, żeby nakreślić, że na Chopoku było nawet trudniej, ze względu na 30 cm kamienie wystające spod śniegu.1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Lód w Druskiennikach to chyba jest na tym kawałku specjalnie zrobiony. Żeby tam utrzymać krawędź trzeba i bardzo dobrego technika i bardzo ostrej narty. Pozdrowienia Pozdrowienia1 punkt
-
Jeździlismy w zeszłym roku na hali w Druskiennikach slalom po szczerym lodzie|Było jak na lodowisku,więc zamienialiśmy narty po kilku przejazdach prawa na lewą a w przerwie między sesjami ostrzyliśmy.Te zabiegi wystarczały na jedną dwugodzinną sesję. W ramach eksperymentowania ostrzyliśmy bez ściągania druta diamentem i narta z drutem dawała wrażenie lepszego trzymania na tym lodowisku... Oczywiście o żadnym przytępianiu krawędzi z przodu i tyłu nie było mowy...1 punkt
-
Cześć To nie instruktor bo taki nie pokazywałby ćwiczenie odwrotnie. Z dzieckiem wystarczy po prostu prawidłowo jeździć, pilnując (tak jak piszesz) dobrego toru jazdy. Ważne żeby jazda była naturalna i porządna pod względem technicznym. Pozdrowienia1 punkt
-
w sobotę i niedziele freestyle'owa impreza na Babie, wraz zawodami i testami nart K2 z sezonu 2016 Wysłane za pomocą Tapatalk1 punkt
-
Na stronie www.vialattea.it wchodzisz w zakładkę Multimedia, a tam dalej wchodzisz w bollettino (w wersji włoskiej) /report (w angielskiej). Klikasz w niebieski link i masz na każdy dzień dokładny raport o trasach.1 punkt
-
Nie wiem w jakim wieku zaczynały naukę jazdy na nartach dzieci które spotkałem w Tyliczu. Miałem tą przyjemność, że jechałem z nimi na wyciagu. Towarzystwo, dwóch panów 5 i 6 lat i pani 6 lat. Państwo juz wcześniej zwrócili mają uwagę swą jazdą na stoku. Byłem nimi zafascynowany. Okazało się, że są ze szkoły narciarskiej z Warszawy. Bardzo żywe, ciekawe, otwarte, wesołe dzieci. W Tyliczu zostały same z trenerem, rodzice musieli jechać do pracy, jak mówiły. No i szykowały się do zawodów, w Kluszkowcach chyba. Super jeżdziły,nie sądzę że nauczyły się tego w jeden sezon i na Górce Szczęśliwickiej. Andi, trafna uwaga odnosnie dzieci 20 - 30 lat płci żeńskiej.1 punkt
-
Nie wiem, czy na forum był już ten filmik ponieważ jest z 2012 roku?... ...ale nawet jeśli był, to warto zobaczyć jeszcze raz. Kilka ujęć robi niesamowite wrażenie :applause: [video=youtube;XWzYOpWi65E]1 punkt
-
Moi zdaniem mają nieprzyzwoity narzut. Winieta austriacka 10-dniowa za 8,70 euro jest sprzedawana po 52,50zł. My też staramy się jechać jednym ciągiem. Startujemy z Warszawy przed świtem 4-5 rano (ty masz na plus kilka godzin jazdy po PL) i cała naprzód. Jedziemy zazwyczaj w 3 samochody więc trzeba się dogadywać co postojów, ale staramy się je ograniczać, żeby nadmiernie nie przedłużać podróży. Celem jest zameldowanie się na kwaterce o przyzwoitej godzinie późnym popołudniem/wczesnym wieczorem, żeby był czas na "właściwą inaugurację" wyjazdu - przestudiowanie map, wyznaczenie celu na dzień następny, a jak się da to kolacja w lokalnej knajpie. Ech, to już za 2,5 tygodnia, yeaaaahhhhhh!!!!!!!!1 punkt
-
Witamw sobotę rano warunki były wyśmienite.Stok przygotowany bardzo dobrze, śniegu około pół metra, żadnych przetarć czy minerałów, sztruksik trzymał się ok 1,5 godziny, a do dwunastej równiutko, bez muld i lodu, pogoda piękna, pełne słońce i mróz. Parking zapełniony tak w 2/3 a mimo to na trasie luźno,(oczywiście jazda na okrągło bez kolejki - ale to w Zawoii oczywista oczywistość).O takiej jeździe to można tylko pomarzyć. Poniżej kilka zdjęć Dodam jeszcze, że w Trzech Króli było bardzo dużo ludzi i pojeździć można było do jedenastej a później zrobiły się duże muldy i lód.Pozdrawiam1 punkt
-
Potraktujcie go jak Nszego - Narciarza, niech polityka zejdzie na bok, przecież jeździ i pewnie czyta warunki na forum! inaczej nie było by go na złoty groniu , przed nim żaden Prezydent, takiej inicjatywy nie zrobił.1 punkt







