Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 25.01.2016 w Odpowiedzi
-
Zieleniec cd.Witam dzisiejszy 3 i ostatni dzień ślizgania w Zieleńcu, pogoda jak i warunki nie rozpieszczały nas:sorrow:, padał deszcz a o warunkach opowiedzą ładnie fotki:stupid: :stupid::stupid:Cóż mogę napisać o Zieleńcu, nic dobrego; trasy krótkie, słabo przygotowane, jeździ sporo "goryli" bez kijków( bez urazy ), byłem ,zobaczyłem i raczej więcej się tu nie pokażę:stupid:. Mieszkamy w Dusznikach i jedyny pozytyw takiego rozwiązania jest ta fotka - podane w fajnej knajpce poniżej naszej kwaterki i do tego pyszne:tongue:I jeszcze coś takiego- tutejszy oddział ZUS-u:eek::wink:, pozdrawiam i do zobaczenia w LUTYM:tongue:12 punktów
-
11 punktów
-
10 punktów
-
Po poprzedniej wizycie w Kamieńsku uknułem sobie, że owszem mogę tu jeszcze przyjechać po weekendzie ale dopiero jak otworzą całą szerokość górki. Miałem wybrać jakiś słoneczny dzień, ale nadchodząca odwilż nie dała wyboru, więc o 7 pobudka i w drogę na górkę. Po drodze deszczowo, więc to zwiastowało.. ciekawe warunki . Ale dojeżdżając widać, że na górce biało, żaden brud spod śniegu nie wystaje, więc powinno być w miarę OK: Przy kasie takie info, chociaż ostrzegają a nie jak kiedyś w SON : Już idąc pod krzesło czuć, że warunki mimo deszczu są ciekawe, w nocy przymarzło i zrobiła się dość twarda skorupa na wierzchu: Jak widać mało kto tutaj przybywa by ruszyć pierwszym krzesłem do góry: Ale to nic złego, sam przyjeżdżam tutaj tylko na poranne 2-3 godziny, a potem robi się tłoczno a ja w tym czasie jestem już po nartach . Co do jazdy, chyba najlepszy dzień tutaj w tym sezonie, nocny deszczyk został zmrożony i zrobiło się przyjemnie twardo, jedyne co przeszkadzało to momentami rzęsisty deszcz, ale wycieraczek do gogli jeszcze nikt nie opatentował . I jeszcze jeden strzał z góry stoku, sztruksik nawet o 10:45 :wink:. Podsumowując, fajnie było się wybrać nawet tutaj, przed nadchodzącą odwilżą. Niech zima wraca, bo mimo natłoku pracy dobrze byłoby się wybrać do Szczyrku, tylko niech otworzą Czyrną . Pozdrowienia wszystkim!9 punktów
-
Czarny GrońO 7.30 może 5 aut na parkingu, warunki bardzo dobre, jazda od 8 do 10 cały czas bez kolejek, u góry dość silny wiatr na szczęście przy zjeździe w plecy , ok. 9 doszły do tego lekkie opady śniegu. Dziś chyba ostatni dzień gdzie można jeszcze w miarę szybko pojeździć bo znowu nadchodzi odwilż. Kto rano wstaje temu Pan Bóg daje ..9 punktów
-
8 punktów
-
Niedzielny Mosorny - drobne usprawnienia Przede wszystkim: nie wiem o której otwarli kasy, ale o 8:45 były już otwarte i nie było do nich żadnej kolejki. Jestem w szoku - dali radę. Kolejne usprawnienie to brak kaucji, ale to chyba było już w ub. sezonie. Ponieważ trochę sypało, dwóch panów uzbrojonych w miotły przez cały czas (z krótką przerwą) usuwało śnieg z siedzisk. Knajpa na szczycie została rozbudowana o nowe toalety. Na koniec dodam, że stok został przygotowany perfekcyjnie, w nocy pokryła go kilku centymetrowa warstwa świeżego puchu, a przez całe cztery godziny ani razu nie było kolejki do wyciągu.8 punktów
-
Jeszcze dla małego zobrazowania wczorajszej sytuacji:Kolejka po karnety na Klepkach - jak można się domyślić strzałka wskazuje koniec ogonka, a jego początek nawet nie załapał się w kadrze :wink: był jeszcze dobre 2-3 metry z prawej strony (okolice parasola): A to już sam stok w czasie przerwy obiadowej:7 punktów
-
6 punktów
-
Kotelnica Białczańska 25.01Witam wszystkich;)Tyle razy już przeglądałem relacje z polskich i słowackich stoków, że stwierdziłem że pasuje w końcu dać też coś od siebie ;pA więc Kotelnica: rano od 9:00 warunki świetne, równo, twardo ale bez lodu. Do 11:00 niewiele ludzi, potem już niestety jak to w Białce. Choć nawet o 14:00 dało się jeszcze pojeździć bez czekania po wciąż niezniszczonej trasie ( ludzie są wygodni i woleli czekać w kolejkach do krzesełek gdy pareset metrów dalej, zero czekania do orczyków "FIS-owskich" )Ale niestety odwilż już na całego. Rano było jeszcze -3, bez opadów, przed 11:00 zaczęło dość mocno sypać, niestety z biegiem czasu, ok 13:00 śnieg zaczął przechodzić w deszcz ze śniegiem i sam deszcz. Także przed 15:00 podjęliśmy decyzję o ewakuacji;) Trasa FIS - cały dzień bardzo dobre warunki, ludzi do krzesełka zaczęło mocno przybywać przed 12:00, ale orczyki jak wspomniałem bez kolejek. Trasy 6 i 6a - rano genialne. Ale niestety wytrzymały jak zwykle, czyli max 1h. Tłumy ludzi ześlizgujących się do Pasieki i dalej do nowych kolei nie pomagają zachować tych tras w dobrej kondycji...Trasy pod Pasieka Express - zdecydowanie najbardziej zatłoczone i zbyt płaskie - nie ma tam co szukać, w szczególności że po południu do wyciągu czekało się już ponad 10min"Nowe" trasy pod nowymi kolejami - o 13:00 ciągle w dobrym stanie, jednak kolejki do wyciągów już delikatnie mówiąc spore;) Co ciekawe, do tegorocznej kolei "Remiaszów" zawsze trochę dłużej czekania niż do położonej tuż obok "Jankulakowski". Ogólnie wyjazd udany, dobrze spędzone ostatnie chwile zimy w tym miesiącu:)6 punktów
-
Andrzeju, chyba jesteś zbytnio przewrażliwiony. O poprzednich (Kwaśniewski, Komorowski czy Tusk) też były watki, lub się w nich przewijali. O nich również nie wyrażano się w superlatywach (szczególnie o technice jazdy). Cóż taki jest świat. Jak jesteś na świeczniku to musisz się liczyć z tm, że cię widać. A skoro cię widać to będą o tobie "pisać" i to nie zawsze dobrze. Pozdrawiam PS: Pani Premier również zdarzył się ostatnio błąd ortograficzny, może nie na miarę "bulu" ale jednak. Tak, że więcej dystansu proponuję. Wszystkim bez wyjątku. Będzie przyjemniej.6 punktów
-
Mleczny i mokry SzczyrkowskiPotwierdzam słowa Areskiego o mgle. Czasem to nie wiadomo było gdzie góra, gdzie dół. Przed godz. 10 mgła nieco ustąpiła, ale za to pojawiła się mżawka, a na Małym Skrzycznem to wręcz ulewa była. A wszystko to natychmiast zamarzało na goglach więc jazda "na czuja" bo prawie nic nie było widać.Ogólnie to warunki nie byłe najłatwiejsze, na przemian mix śniegu, śniegu z deszczem, deszczu, mgły i wody z kilku armatek nie ułatwiały zadania.Golgota OK, ale do czasu jak nie zrobiły się odsypy i wylazło trochę lodu, 7 - z Hali Skrzyczeńskiej do Soliska - szału nie ma, 10 na Julianach - tak samo bez rewelacji, 8 powyżej Golgoty - tu warunki bardzo dobre,9 na Julianach w przygotowaniu - dało się zjechać, ale częściowo po grudach jeszcze nieubitych przez ratrak,4 z Hali Skrzyczeńskiej do Suchego - formalnie zamknięta, ale tu warunki wcale nie gorsze od pozostałych otwartych tras,2 z Małego Skrzycznego do Hali S. - warunki bardzo dobre.Minerałów na otwartych trasach prawie nigdzie już nie ma, czasem jakiś pojedynczy leży, ale nie stanowi żadnego zagrożenia.Oby odwilż nie dokonała spustoszeń na stokach. Ale w nocy mają być przymrozki więc powinno być dobrze.Widziałem policjanta na zamkniętej czwórce, dobrze sobie radził, ładnie jechał. Ja go wyprzedziłem, ale syn nie ryzykował, prawo jazdy ma dopiero od 10 miesięcy :biggrin: kolejka do kas w COS o godz. 126 punktów
-
Łorcyki we mgleWitam, dziś prawdziwie narciarska pogoda: minus jeden, sypie i dużo mgły, ale nie wszędzie. Golgota genialna twarda, lekko posypana świeżym i ... pusta:smile: A oto i przyczyna: kolejka pod golgotą, ale nie do wyciągu tylko do kasy. I praprzyczyna czyli nawet za Staśka więcej kas było czynnych.:eek: Poza golgotą i cielętnikiem sporo mgły, ale za to do 10.30 do wyciągów bez czekania. było pięknie:smile:Pozdrawiam A.6 punktów
-
ZieleniecWitam, drugi dzień ślizgania w Zieleńcu warunki podobne do wczorajszych choć mgła ograniczała trochę widoczność i jest ciut cieplej:wink: A to fotka której w tym sezonie brakowało:biggrin: , pozdrawiamPs. jest plaga pseudo narciarzy bez kijków, byłem dzisiaj obściskiwany zarówno przez panie jak i panów którzy nie dawali sobie rady z lekkim spadem do kanap:stupid:, nawet moja luby stwierdziła że cos jest nie tak z tymi ludźmi:biggrin:5 punktów
-
Bylem wczytaj na nocnej jedzie w Myślenicach. Ok system już działa i otwarte są obie trasy, dalo się też zaparkować pod wyciągiem. Ogólnie bardzo fajnie było. Tapatalkiem z Lumii4 punkty
-
W niedzielę natomiast pojechałem do Karlikowa. Stacja znajduje się w gminie Bukowsko, ok. 20 km na południe od Sanoka. Myślę, że można powiedzieć, że to pierwsza stacja w Bieszczadach, bo gdyby zjechać na drugą stronę góry niż trasy, to znaleźlibyśmy się w Rzepedzi k. Komańczy. Ośrodek w poprzednim sezonie nie działał wcale. Obecnie ma nowego właściciela/najemcę (?). Z tego co kojarzę z wpisów na FB, to miał trudny start w tym sezonie :biggrin: W ośrodku są dwa równoległe orczyki o długości 1100m, z drewnianymi kotwicami. Obecnie czynny lewy. Również 2 trasy, biegnące po obu stronach orczyków. Obecnie czynna prawa. Jeździłem od 10 do 13. Karnet 3h - 45 zł. Na początku zero kolejek, przed 12 kolejka na ok. 5 minut, bo przybyło więcej ludzi i orczyk dosyć często stawał - problemy z zawijaniem się linki orczyka wokół liny wyciągu. Wieczorem na FB Karlikowa pojawiły się wpisy, że jakiś dowcipniś owijał linkę orczyka wokół drzewa :stupid: Trasa w stanie powiedzmy przyzwoitym, byłem godzinę po otwarciu, ale nie widziałem śladów ratraka. Nie sądzę, żeby jeździł w nocy, bo ludzi było kilkunastu i nie zdążyliby jeszcze tak zjeździć stoku :smile: Trochę przetarć, ziemia wyłaziła w paru miejscach, trochę kamyczków, później jakieś placki lodu też wyłaziły.Nowa strona ośrodka:http://www.nadsolinka.wyciag-karlikow.pl/wyciag-narciarski/Kilka fotek: Mostostal, co to za model, bo widać, że wiekowy ? Góra naprzeciwko ma potencjał na kilka fajnych i ostrzejszych trasek: Ciekawa koncepcja logo na karnetach: Stacja z niezłym potencjałem, obecne trasy coś jak główna z Kotelnicy w Białce. W koło kilka górek, które można by nieźle "otrasować". Ciekawe co zdziała nowy właściciel, bo okolica ma potencjał na podkarpacką "Białkę".4 punkty
-
Ja wczoraj drugi raz zawitałem do COS + SON. Najpierw półgodziny w kolejce do kasy COS następnie wyjazd długim orczykiem ponieważ kanapa była nieczynna do 9.30 z powodu oblodzenia. Wypróbowałem również nowy talerzyk ale tylko raz bo trasa przy nim słaba a na tej po prawej na dolinach jeździli zawodnicy. Talerzyk jak talerzyk przypomniałem sobie jak się jeździ na talerzyku bo ostatni raz jechałem chyba z 15 lat temu osobiście dla mnie Muller był fajniejszy jedynie że tak przepustowość i szybszy jest talerzyk no i nie trzeba już podchodzić do orczyka doliny III. FIS poniżej grzebienia jeszcze nie otwarty. Po kilku zjazdach przejechałem do SON ze względu na mgłe bo tam jednak łagodniejsze trasy do jazdy w taką pogode gdy widoczność bardzo mała. SON warunki na 2,4,7 średnie najlepsze na golgocie4 punkty
-
tak w temacie: Zdjęcie z FB ze strony Streitberger-a. Podpis głosił:Ta sama kompresja, te same uszkodzenia ten sam pokój.Jak podpisała Wróżka - wypadki narciarskie zbliżają.Tu jeszcze Reichelt: Post również z FB.Hannes pisze: "mam szczęście, kolano tylko lekko uszkodzone więc mam nadzieje, że niedługo będzie ok.Pozdrowienia dla ALS, GS, MF"I jeszcze w temacie rywalizacji w PS: To również z FB, tym razem jednak ze strony Marcela.Jak widać robi się groźnie:wink:Pozdrawaim4 punkty
-
SB tutaj to jak pesel w dowodzie, tego po prostu nie idzie zmienić :laughing: A tak serio to SB niech rządzi i dzieli, Raz tego pochwali, raz innego opierdzieli. Szczyptę złośliwości też czasem zapoda, Ale co tu zmieniać? Już taka jego uroda :crazy:4 punkty
-
Bodzentyn Baba Jaga Ski ArenaWczoraj Tor Kielce, dziś Bodzentyn.Wczoraj piękna pogoda, dziś lekka kicha. Warunki na stoku dobre. Po godz 11 zrobiła się kolejka do wyciągu. Dobrze ze jest ten Bodzentyn. Dodaje dwa zdjęcia :pustostanu dla pary piesków w SN Bodzentyn i dziwnego oznakowania drogi dojazdowej w okolicy S N.4 punkty
-
Tumlin k/KielcPo dwóch kolejnych dniach na Telegrafie, dziś postanowiłem odwiedzić podkielecki Tumlin. Na miejscu byłem o 10:10, czyli 10 minut po otwarciu i mogę powiedzieć, że było praktycznie pusto, bo na parkingu zaledwie kilkanaście samochodów. Szybkie przebranie się i do kasy. Tu mała i niezbyt miła niespodzianka, bo karnet 3-godzinny kosztuje już 50 zł :shocked: No nic, kupuję i na wyciąg. Do godz 11:30 kolejek do wyciągu przeważnie nie było w ogóle, ale potem z każdym zjazdem przybywało narciarzy i tak od godz. 12 w kolejce stało się 3-5 minut. Ok 12:45 popsuł się wyciąg i ok 15 minutowa przerwa spowodowała wydłużenie kolejek, tak że zjechałem jeszcze 2 razy i kilkanaście minut przed czasem zakończyłem jazdę. Co do warunków na stoku to były bardzo dobre. Równo, na wyratrakowanym wieczorem stoku leżało ok. 3cm świeżego śniegu. W środkowej części po jakimś czasie zaczął wychodzić lód, ale po bokach trasy warunki ciągle były bardzo dobre. Na stoku było wiele osób uczących się i zaskakująco dużo "goryli" bez kijków :laughing: :crazy:Generalnie wypad nawet udany, ale... mając do wyboru Tumlin z orczykiem, do którego mam 20km, a Telegraf z wyciągiem krzesełkowym, tańszy o 10zł za karnet 3-godzinny, a który mam praktycznie pod domem będę wybierał Telegraf.N koniec jak zwykle kilka zdjęć z dzisiejszego wypadu do Tumlina:4 punkty
-
Dzień siódmy - ostatnia jazda i powrót. Cz. 2 Alpy jednak odwzajemniają naszą miłość... ...po jakimś czasie - burza śnieżna ustąpiła. Pojawił się błękit a nawet promienie Słońca. Na pożegnanie, na ostatnich klika zjazdów - bardzo to było miłe :happy: Zdecydowanie poprawił się kontrast. Nareszcie było coś widać, na reszcie można było pojeździć kilka chwil w komfortowych warunkach. Stoki tylko dla nas :applause: Trasa 61a - od samej góry, do samego dołu...miał być koniec jazdy, ale skoro się poprawiło? To jeszcze kilka razy trzeba było zjechać. Pięknie. Czegoż chcieć więcej? Góry, odrobina słońca, moja piękna... ...cóż? Tak jak napisałem - wszystko co dobre, kończy się. Nasza wyprawa do "narciarskiego cyrku" dobiegła końca. Na podsumowanie jeszcze przyjdzie czas - ale jak na razie, śmiało mogę napisać, że okolice Saalbach i ośrodek, który odwiedziliśmy, to najwyższa światowa półka - szczerze polecamy wszystkim! Po godzinie 12stej spakowaliśmy sprzęt i wyjechaliśmy z doliny. Droga powrotna była trudna - jakieś 100km przed Wiedniem, potem Czechy i Polska - intensywne opady i białe drogi. Powrót nie był przyjemny, trzeba było wolno jechać i uważać. Po drodze kilka groźnie wyglądających wypadków. Jedyne spowolnienie jakie napotkaliśmy, to krótki - 5 minutowy postój przed Lofer. Postój akurat na wykonanie ostatniej, pożegnalnej fotki. pozdrawiam marboru4 punkty
-
Stacja Narciarska KazimierzWreszcie udało mi się rozpocząć sezon, choć to bardziej rozgrzewka, to jednak bardzo przyjemna. Śniegu mają dużo, na tyle, że mimo bardzo dużych mrozów nie odpalają armatek (wątpię, aby to były także kwestie braku wody - Wisła blisko). Harmonogram: 6:25 wyjazd z W-wy. Jazda od 8:05 do 11:05. 13:00 w domu. 3h = 45 zł (dziwne, że nikomu nie przysługuje zniżka). To wystarczający czas, aby się wyjeździć i jednocześnie nie znużyć tą górką (córka 6 lat miała trochę inne zdanie, nie chciała wyjeżdżać). Jednocześnie po godzinie 10:00 warunki śniegowe się pogarszały, muld mało, ale śnieg się robił kopny, trochę zlodowaceń (miałem b. słabe krawędzie, w innym przypadku, może bym nie zauważył). Dobrze nasmarowany sprzęt na pewno się przyda, bo góra nie jest wysoka, więc dobrze jest szybko znaleźć prędkość. Frekwencja nieduża do 10:00 pustki, później kilkuminutowe oczekiwanie do łatwiejszej trasy, ale nadal bez kolejek do krótszej czerwonej. Snow park jakis taki niedokończony (świetny najazd na hope, duża bula, tylko wybicia brak), poza tym około 5-u przeszkód (rail). Myślę, że będę częściej robił takie wypady. Wcześniej jednak Krynica - już za tydzień. Tam coraz więcej tras otwartych. Na Jaworzynie brakuje już tylko czerwonej 4 i czarnej 5. Był ktoś tam w ostatnich dniach i coś opowie?Dodaję kilka zdjęć dokumentujących to przyjemne przedpołudnie.4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
Tu jeszcze dokładniejsza narciarska mapa Szczyrku. Niestety nieaktualna. Widać jeszcze Zapalenicę, Beskidek i Beskid3 punkty
-
Dziękuję tym, którzy w tym lekko już archaicznym słowie "jednakowoż" zobaczyli lekkie mrugnięcie oka i skupili się na przekazie. Nie uważam się za mistrza mowy polskiej, interpunkcja nigdy nie była moją mocną stroną, ale książki czytałam/am pasjami i na mojej (starej) maturze z prestiżowego liceum widnieje celujący z polskiego więc powodów do wielkiego wstydu raczej nie mam:wink: Przepraszam Cię marboru za ten offtop i całkiem już na temat uważam, że bardzo trafnie opisałeś i podsumowałeś ośrodek SkiCircus. Naprawdę warto. Wydaje mi się też, poprawcie mnie jeśli się mylę, że to miejsce ma mocno familijny charakter, można tam spotkać wiele rodzin z dziećmi, apres ski owszem jest, ale nie są to typowe imprezownie.3 punkty
-
Cześć Zerknij na filmik: Nie mamy tu do czynienia z idealna jazdą ale jest to świetny przykład co osoba początkująca powinna robić z kijkami. Sposób trzymania i używania (tak, tak niby nic nie robi a jednak cały czas stabilizuje sylwetkę) kijów przez dziewczynkę na filmie jest modelowy. Kije trzymane w lekko ugiętych rękach, skośnie, talerzyki za tyłami wiązań. Kije używane oszczędnie ale ruchy krótkie nie destabilizujące sylwetki. Pozycja jest swobodna ręce luźno. Naucz się tak jechać jak ta dziewczynka i nie kombinuj nic innego na razie. Pozdrowienia serdeczne3 punkty
-
Jak w temacie; _69730x20160121180738_0.png' alt='sleep.png' alt='-_-'>_69730x20160121180738_0.png'> http://www.dobreprogramy.pl/Z-Mapami-Google-mozna-juz-zdobyc-najwyzszy-szczyt-Europy,News,69730.html3 punkty
-
A co to ma wspólnego z nartami??? Wypieprzyć ten post i temu podobne politykierstwo i bana tym żałosnym politykom wszystkich opcji. Idźcie pod Sejm i tam se dogadzajcie. Stanowcze won politykom od narciarstwa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!3 punkty
-
zadałem proste i konkretne pytanie i nie otrzymałem odpowiedzi , traktuję więc wątek założony przez Zaruskiego jako typowe trolowanie.....3 punkty
-
Trzeba jednakowoż wziąć pod uwagę relatywnie niskie położenie tego ośrodka. Byłam w nim dwa razy. Pierwszy raz, w styczniu miałam warunki zbliżone do tych w jakich teraz byliście. Następnego roku pojechaliśmy na początku lutego i było niestety rozczarowanie pogodowe, było bardzo ciepło, fajna jazda była tylko na górze tras, mniej więcej od połowy wszystko płynęło, nie było dokąd uciekać, trasy po południowej stronie Saalbach były zamykane. Przy dość kapryśnych zimach jakie teraz mamy nie rezerwowałabym Skicircus z wyprzedzeniem, tylko po upewnieniu się co do warunków. Kiedy te ostatnie są, jest to ośrodek na 5+ :angel:3 punkty
-
Poziom trudności całego Skicircus oceniam jako łatwy. Przeważają trasy niebieskie i czerwone. Czarne trudne wg mojej oceny, to tylko numer 1 i 14. Dużo terenów sprzyjających rodzinom i dzieciom. Myślę, że zadowolony powinien być każdy narciarz - bo każdy coś znajdzie dla siebie w ośrodku. Dodatkowa zaleta, to super infrastruktura - bardzo dużo gondoli, krzesełek z bublinkami + podgrzewanko dla tyłka. Gdybym miał oceniać ośrodki austriackie, w których byłem z pewnością gorzej oceniam: Skiwelt, Kitz, Zillertal Arenę, Mayerhofen, Pitztal, Kaprun.3 punkty
-
Dzisiaj Pilsko. Jak na niedziele, to nawet tłumów nie było. Niestety mglisto, temperatura cały czas w okolicach zera. Miziowa --> Szczawiny - trzeba bardzo uważać, sporo kamieni i przetarć. Góra to czysta przyjemność po odwyku od naturalnego śniegu, miękko i troszkę muld. Trasa przez Buczynke jest przejezdna, ale trochę śniegu brakuje. Na jontku juz bez kamieni, ale więcej ludzi. Na babie już mniej narciarzy i warunki dobre. Mam nadzieje, że odwilż oszczędzi Pilsko. Nie muszą stawiac 3425-osobowych krzeseł i ściągać naszej "śmietanki narciarskiej" z podhala. Nowa kanapa kręciła na pusto, ciekawe co z tego będzie.3 punkty
-
Dzień siódmy - ostatnia jazda i powrót. Cz. 1 Cóż? Wszystko co dobre kiedyś się kończy. Siedzę sobie już w domu i przeglądam materiały z wyjazdu, odpoczywam. Wróciliśmy w środku nocy po ostatnim dniu na nartach - bezpośrednio z pod stoku jazda do Polski autem. Niestety ten dzień nie rozpieszczał zarówno na drodze jak i w górach. W miarę pogodny ranek, a potem śnieżyca. Nie było wyjścia - ostatnie cztery godziny nartowania spędziliśmy w warunkach z pierwszego dnia wyjazdu. Płatki śniegu grube, gęste, widoczność bardzo słaba, kontrast niemalże zerowy, na górze silny wiatr, temperatura -5. Pod dolną stacją gondoli ludzi jak na lekarstwo - w sumie się nie dziwię. Narciarski cyrk i 270km tras na mapce: Z wagonika kolejki wyglądało tak, że na dole jest jeszcze w miarę ok - na wyższych wysokościach: mleko. Nic nie widać...a każdy przedmiot innego koloru niż jasny dawał oparcie dla błędnika by nie zwariował takich warunkach. Nie wiele brakło a bym zapomniał zrobić fotkę dla współforumowicza SB, który uwielbia ratraki... ...oj czasami człowiek myśli, by wszystko rzucić w cholerę i zostać kierowcą ratraka gdzieś np. Tyrolu :wink: W takich warunkach - na wyratrakowanym stoku, do 10 cm śniegu, z brakiem widoczności i opadami - najlepiej było jeździć na trasach przez las. Drzewa dają wyraźne "oparcie" dla wzroku człowieka. Fotki są poprawione - balans cieni, kontrast - inaczej nie nadawały by się do pokazania na forum. A jak nie było drzew...by łapać równowagę trzeba było patrzeć na swoje narty, na siebie - inaczej zawroty głowy i brak równowagi przychodził dosłownie w ciągu sekund. Najwięcej zjazdów trasą 61. Na stok dzisiaj wyszliśmy tylko we dwójkę - ja i Paula. Reszta towarzystwa pojechała wcześniej do domu... ...i jak się okazało, to był błąd - ponieważ na drodze były tak fatalne warunki, że przestali ten czas zamiast na nartach, to w korku.3 punkty
-
Pojawiła się informacja, która może rzucić nowe światło na temat kolejki krzesełkowej na Buczynkę. Na jednym forum o Korbielowie :smile: opublikowali informację ze strony ośrodka na Kamczatce w Rosji, gdzie uruchomiono w grudniu 2015 krzesło SLO4 Tatralift, takie jak w Korbielowie. Doszło do awarii i urwania krzesła, przy której na szczęście nikt nie ucierpiał. Na ten moment użytkowanie kolejki jest wstrzymane a na Kamczatkę pewnie ruszyli specjaliści z Tatralift. Tekst jest tłumaczony przez translator Google'a. Wklejam też link do informacji ze strony ośrodka narciarskiego na Kamczatce: http://www.kamchatka.gov.ru/?cont=info&menu=1&menu2=0&news_id=41389 Specjaliści Producenta dodatkowe badania przeprowadzonego wyciągu krzesełkowego "Mroźna Góra" Na Kamczatce eksperci przychodzą urządzenia jest zainstalowany fabrycznie na bazie narciarskiej "Mroźna Góra". Prowadzą dodatkowe testy wszystkich systemów wyciągu krzesełkowego. To było zgłoszone w Ministerstwie Sportu i Polityki Młodzieżowej regionie Kamczatki. "Komisja do zbadania przyczyn wypadku na wyciągu trwa. Na półwyspie przybyli przedstawiciele firmy, która doprowadziła robót budowlanych, jak również organizacji odpowiedzialnych za rozruch i uruchomienie drogi. Obecnie podnieść test jest również wymagane do badania mechanizmów mocujących. Ważne jest, aby sprawdzić wszystko dokładnie, aby zapobiec kolejnym takim incydentom, a droga była całkowicie bezpieczne "- powiedział szef resortu Andriej Iwanow. "W trakcie badania kolei linowych widocznych odchyleń w pracy stwierdzono, oraz widocznych uszkodzeń elementów złącznych. Dodatkowo, za pomocą testu zakład produkujący elementy złączne, będą testowane pod siedzeniem zacisku obciążenia, który zsunął się z liny. Teraz czekamy na specjalistów z tej gałęzi, powinny dotrzeć w najbliższych dniach i zrobić badanie wszystkich mechanizmów "- powiedział główny inżynier do montażu i serwisu JSC" Rosinzhenering "Anatolij Pozdeev. W regionalnego ministerstwa sportu dodał, że zgodnie z europejskimi standardami gwarantuje po uruchomieniu takich wyciągów, muszą przepracować bez usterki 9000 godzin lub 500.000 cykli. Dopiero po tym powinno być pierwszym konserwacji prewencyjnej. Takie gwarancje są przedmiotem prawidłowej instalacji i działania . Przypomnijmy, wyciąg krzesełkowy na Górze Mroźna Góra został uruchomiony 27 grudnia 2015 r. 14 stycznia 2016 po upadku jednego z krzesła zostały czasowo zawieszone prace - w celu ustalenia przyczyn wypadku. W wyniku wypadku nikt nie został ranny. Obecnie stacja narciarska posiada trzy wyciągi narciarskie.3 punkty
-
Czantoria Dziś postanowiłem jechać na Czantorię z Gliwic pociągiem (dla osób jadących z tych rejonów, KŚ Czarna Wisełka w Gliwicach miała frekwencję ~10%, następnie od Katowic aż do Pszczyny zapełniło się 3/4 pociągu, Czarna Wisełka prowadzona jest nowoczesnym Elfem), dojechałem na 11, kolejka była na ~5 minut, pierwsze co zobaczyłem to sakramencki tłok na Czerwonej trasie, o dziwo, w przeciwieństwie do poprzedniego roku niebieska trasa jest wyratrakowana i w 100% przejezdna, nie ma błota ani przetarć, są na niej bardzo dobre warunki, jedynie na dole jest kamień na kamieniu, ale jak ktoś dobrze manewruje nartami to nic się nie powinno stać (ja naliczyłem 2 rysy na narcie po całym dniu), na Czerwonej było dużo "betonu". Po 12-13 kolejka była na 10-15 minut stania z zegarkiem w ręku, kiedy "zmiana obiadowa" poszła na obiad, kolejka była na może 1-3 minuty, a po 15 jeździło się prawie-że na bieżąco, natomiast na Czerwonej trasie zaczęły się tworzyć słynne chyba już mułdy (lub pagórki, jak kto woli), były one ogromne, jak tak w domu mierzę, to z 60cm, oczywiście co pomiędzy nimi? Lód, a właściwie to lodowy śnieg na którym łatwo się wywrócić, na górnej czerwonej polance dużo lodowego śniegu posypanego śniegiem więc też trzeba było uważać, na dolnych polankach dużo śniegu, ale i trochę lodu. Powrót nowiuśkim Dartem, zwanym Kondomem lub Żartem z pewnych powodów (IC Wisła) w którym frekwencja do Katowic była może z 5%, i cały wagon dla siebie. Mówiąc "lodowy śnieg" mam na myśli śnieg, tak mocno ubity i zamarznięty, że ślizga się po nim jak po zwykłym lodzie, a krawędzie bardzo mało zeskrobują3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Rządzą nami urzędnicy, a w zasadzie urzędasy. Opcja nie ma tu znaczenia. My się biernie przyglądamy i mamy wedle zasług.2 punkty
-
Moim zdaniem (jeżeli MC nie dopadnie jakaś kontuzja) Marcel ma dużą w kieszeni. Samym slalomem Kristoffersen mu nie zagrozi. Mała w slalomie już w zasadzie też jest przesądzona:smile: Mała w GS-e również:smile: Z powodu bidnego Aksela będą trochę nudy. Szkoda bo była by fantastyczna walka o wielką kulkę. "Live is brutal and full of zasadzkas and sometimes kopas w dupas". Pozdrawiam2 punkty
-
Mnie się wydaje, że Marcel pogodził się z pozycją drugiego slalomisty i dlatego u niego taki luz, co wcześniej się jemu nie zdarzało. Sądzę, że po wyeliminowaniu ALS-a skoncentruje się na gigancie oraz poszuka punktów w superkombinacji i supergigancie, żeby mieć pewność, że mu Henrik K. nie zagrozi w generalce, a pozycje w slalomie spróbuje odzyskać w przyszłym sezonie (jeśli w ogóle będzie to możliwe). Pozdrawiam serdecznie. PS A ten luz i mimo wszystko zadowolenie u niego, to chyba spodziewał się, że Kule za slalom zabierze mu Kristoffersen, a Dużą Kulę odda genialnie jeżdżącemu do tej pory ALS-owi. Ale to tylko moje przypuszczenia.2 punkty
-
2 punkty
-
Chcę tylko przypomnieć,że już jest poniedziałek,czas by już był żeby coś fajnego,kąśliwego przeczytać.:biggrin: Ale,ale... Jak to pisał SB? Ha! I tu jest pies pogrzebany.Nie napisał w który poniedziałek.: Może dopiero w Lany Poniedziałek.:tongue:2 punkty
-
Mitek, bardzo Cię cenię jako fachowca i musiałabym się ponownie urodzić, żeby zyskać Twoje doświadczenie, ale nie neguj proszę rozwoju techniki i technologii, co ma też przełożenie na narciarstwo. Tak się składa, że moja przyjaciółka jest w zespole polskich naukowców w ITME, który właśnie grafen pozyskuje, w 2010 roku Rosjanie dostali Nobla za prace nad grafenem i naukowcy są zgodni, że jest to materiał przyszłości, który znajdzie zastosowanie w wielu gałęziach przemysłu. To naturalne, że nowe technologie docierają też do sportu i nie kwitujmy tego stwierdzeniem, że to marketingowe triki. Head od zeszłego roku wykorzystuje ten materiał w swoich nartach, można sobie o tym poczytać, obejrzeć film, można w końcu przetestować te narty. Ja zakupiłam i nie żałuję. Koleżance Triss bardzo polecam filmy z testów wykonywanych przez kobiety i recenzje różnych modeli nart, jest tego dużo na youtube, głównie po angielsku.2 punkty
-
2 punkty
-
-17 rano nie wystraszyło prawdziwych miłośników białego szaleństwa: a poszaleć można było, ludzi nie za dużo śnieg świeżutki jakieś miejscami 2cm z przebijającymi borowinami, trawą ale też niestety kamyczkami poniżej hali Miziowej. Wyżej warunki bardzo dobre, jak Andrzej wspomniał najlepsze na niebieskiej "6". Tam jednak udajemy się na moment ogrzać się w słoneczku: A tak cały czas śmigamy górą po "5". Cienka warstwa śniegu ukazuje kilka niespodzianek w niwelacji trasy które świetnie urozmaicają "doznania" podczas jazdy. Tego progressory potrzebowały, za tydzień pewnie sprawdzimy Grzebień ale dziś pozostaje jeszcze zjazd przez Buczynkę. Smignąłem jeszcze rozpędzoną Jontek-Ekspres - żarcik: A Buczynkę rzeczywiście śnieżą na całego, jak jeszcze coś spadnie to za tydzień pewnie coś z tego będzie. Przecież w ubiegłym roku też plotkowano, że talerzyk idzie na żyletki a dziś się kręcił: Hej, hejP.S. Aha narty do regeneracji, białe widać w czarnym śladzie od spodu. Znam jednak kilku cudotwórców od nart, mam nadzieję.2 punkty
-
Pilsko - Kamienie na szaniec (zasłyszane)Bardzo już nas ciągnęło na Pilsko.Skoro otwarli "górę" i jest po świeżych opadach to trzeba było sprawdzić jak to wygląda.Po drodze -17 stopni, na parkingu -13. U góry chyba -10, ale wiatr potęgował odczucie zimna.Niestety śniegu jest max. 0,5 m lub tam gdzie wywiało jeszcze mniej. Po lasach już jeżdżą, ale powinny to być bardzo szerokie narty lub deska o dużej wyporności aby do podłoża się nie dogryźć.Czerwona z Miziowej do Szczawin równa, ale z masą drobnych i większych luźnych kamyczków a i większe też się zdarzają.Był znak "Uwaga kamienie" więc pretensji o rysy na nartach nie można mieć. Trasa raz zaliczona i to wystarczy. Chyba większość narciarzy po jednej próbie zjazdu pasowała.Trasa ze "szczytu" obok podwójnego orczyka tylko w dolnej części z kamyczkami, ale do ominięcia.Trasa przy talerzyku po obu stronach super przygotowana, bez żadnych minerałów z dużą ilością naturalnego mięciutkiego śniegu - i tu jeździliśmy najwięcej.Do południa kolejek do wyciągów nie było lub na 2-3 min. stania.Po 11 godz. zjechaliśmy do Buczynki mimo zaleceń pani w kasie aby skorzystać z z kolejki krzesełkowej.Szlak do Buczynki przygotowany przez ratrak, ale trzeba być czujnym bo czasem wystaje jakiś kamień, ale jest dobrze.Docieramy do Buczynki, a tu kręcąca się kanapa i znudzony pracownik w budce wpatrujący się w monitor.Zjeżdzamy, ale trzeba uważać bo niby śniegu sporo, wyratrakowane ale kamienie wystają. Lepiej jechać bokiem po świeżym śniegu.W dolnej części pracują dwie armaty i robią góry śniegu.Wszystko to co się dzieje na Buczynce może wskazywać, że jest coś na rzeczy z możliwością otwarcia nowej kolejki i stoku. Ale śniegu muszą jeszcze sporo wyprodukować.Na koniec zjeżdżamy 3 razy w Kamiennej i karnet 4 godzinny kończy się. Fajnie było, ale czuję lekki niedosyt z powodu praktycznie nie dającej się przejechać bez szkody dla sprzętu czerwonej z Miziowej do Szczawin.Niestety narty nadają się do serwisu.Byłem dzisiaj z młodszym synem, JaroW i kolegą z poza forum. Spotkałem Górala spod Skrzycznego.2 punkty







