Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
11.02.2016 - 11.02.2016
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 11.02.2016 uwzględniając wszystkie działy
-
Na SON-ie warun super! Dużo świeżego śniegu i prawie bez przetarć. Ratraki jeżdżą na Czyrnej!15 punktów
-
Ja dzisiaj byłem w Szczyrku skiturowo (napiszę coś pózniej w skiturowym wątku) i gdy podchodziłem na Hali śmignął ktoś z kamerką na kasku i w kurtce jak mi się wydawało takiej jak widziałem na którymś zdjęciu :biggrin: A że wtedy przejeżdżały te dwa ratraki po tym zdjęciu mam pewność, że widzałem Leitnera, szkoda że nie udało się pogadać :frown::Podchodziłem i zjeżdżałem do Czyrnej więc mogę coś napisać o warunkach jakie tam panują. Wyratrakowana jest dwójka, prawdopodobnie przy okazji tego jak ratraki jechały na ośle łączki. Trasa wygląda na prawdę nieźle, ale szybko ulegałaby degradacji. Ten śnieg będzie idealnym podkładem i jak spadnie jeszcze z 20cm myślę, ze Czyrna ruszy (ale raczej bez czerwonej i Bieńkuli)Sztruks tam gdzie wczoraj rano można było paść owce :tongue: Małe Skrzyczne około 1410 punktów
-
W Beskidy przyszła w końcu prawdziwa zima. Warunki na FISie po świeżym opadzie dobre i bardzo dobre(z rana). Mięciutko, wolno ale bardzo przyjemnie. Niestety 10 złotych za parking, nie da się stanąć wzdłuż drogi, a zjazd na dół pewnie możliwy ale ja nie ryzykowałem i zjechałem krzesłem. Cały czas sypie. Ma weekend może być jeszcze lepiej...Pozdrawiam Maciek[ATTACH]27626[/ATTACH][ATTACH]27627[/ATTACH][ATTACH]27628[/ATTACH][ATTACH]27629[/ATTACH]Wysłane z mojego LT26i przy użyciu Tapatalka9 punktów
-
Korbielów 2016 Z rana sporo ludzi w porownaniu do ostatnich dni - widac bylo glod sniegu Rano temperatura byla na lekkim plusie, maks +5. Na trasie twardo i rowno, tylko w 1 miejscu siatka na 2-3 metry, bo od spodu woda przebija. Prawa strona rowniez z dobrymi warunkami, na Babie nie bylem, ale wyglada to tam podobnie jak na Solisku. Niedawno zaczal pruszyc snieg, to moze znowu cos przybedzie Wysłane za pomocą Tapatalk8 punktów
-
Na COS-ie nic nowego nie otworzyli, za to wyratrakowali nawet dół. Warunki świetne. Lekki mróz. Cały czas sypie. Ondraszek boski :wink:8 punktów
-
Leitner namówił mnie na wieczorną jazdę,więc się wybrałem dziś po pracy do SON.Tak więc znowu cegła na gaz,fullwypasówka i po ok. pół godziny jazdy melduję się pod Golgotą.Chwilę później,po wygramoleniu,dostrzegam Marcina - Leitnera i się zgadujemy.Ja muszę się udać do kasy po karnet i tu niespodzianka.Raczej niefajna.Otóż nie ma już żadnego karnetu wieczornego.Można wziąć 3 lub 4 godzinki.Ponieważ jest 16.40,a stacja działa do 20.00,biorę trzy.Jeszcze chyba w zeszłym roku był karnet wieczorny za 30 zł,albo 35 - nie pamiętam.Teraz musiałem dać 5 dych za 3 i jeszcze dychę za parking.Trochę drogo to wychodzi... Spojrzenie na stok i ruszamy! Kiedy przyjechałem,po stoku jeździły aż 4 ratraki! Nic dziwnego,że im szybko to idzie. Już przy pierwszym spojrzeniu widać tu i ówdzie nieciekawe kolory,ale kiedy ruszamy na trasę,nie jest tak źle.Dla początkujących narciarzy warunki trudne,ale dla bardziej doświadczonych,w zależności od upodobań,nawet dobre.Były w kilku miejscach drobne przetarcia,ale łatwe do wyminięcia.na stoku,mimo ratrakowania,niezbyt równo,ale mi to nie przeszkadza.Za to spodobała mi się spora ilość świeżego,miękkiego śniegu,mimo,że to był taki nieco hamujący. Po kilku zjazdach,ruszamy na Suche.Tutaj jakby mniej kopnego śniegu i bardziej twardo.Na pewno warunki dla słabszych narciarzy lepsze,ale mi się też podobają.Gorzej po orczykami,zarówno pod Golgotą,jak i tutaj.Rozryte tory sprawiają sporo trudności i niektórzy się wywracają.Później,kiedy wróciliśmy na Golgotę,miałem wrażenie,że je trochę poprawili. Jeszcze wspomnę o frekwencji,bo ta była minimalna.Do wyciągów wchodziliśmy na bieżąco.Na trasach nie było też tłoku,można było poszaleć.Do samego końca z przyjemnością! Ten świeży opad wyraźnie poprawił warunki,choć nie wiem na jak długo.myślę,że przynajmniej jutro z rana może być zarąbiście!A jak wyjdzie słoneczko,to można i na leżaczkach się poopalać. Trzy godzinki szybko zleciały i musiałem się zwijać.Dzięki Marcin za wspólne nartowanie i że mnie wyciągnąłeś.Warto było!Do następnego! Pozdrawiam,Johnny6 punktów
-
MS x2Prognozy się sprawdziły i śniegu spadło dość sporo, więc trzeba to było wykorzystać. Widząc hałdy na szczyrkowskich ulicach decyduję się jechać na darmowy parking do Czyrnej co było bardzo dobrą decyzją. Dwójka, a na dole polana trójki były przeratrakowane więc wychodziło się bardzo przyjemnie. Postanowiłem jednak iść kawałek po świeżym mokrym śniegu i wtedy własnie poczułem, że mój sprzęt trochę waży :biggrin: Mokry śnieg do połowy łydki na razie sobie daruję :laughing: Po wyjściu na Małe Skrzyczne kieruję się do chatki w stronę Skrzycznego na krótką przerwę, wracam na szczyt Małego i zjeżdżam do końca tej największej polany (Młaki), miałem tam całe połacie sztruksu na wyłącznąść : To mi jednak nie wystarcza i ruszam znowu do góry z myślą, że wyjdę tyle ile będzie mi się chciało. Jakąś godzinę później jestem znowu na szczycie :stupid: Zjazd do samego dołu na nogach z waty, musiałem dwa razy robić przerwę :tongue: Dzień jak najbardziej udany, w końcu zimowe krajobrazy no i póki co najlepszy wynik czyli 1073m przewyższenia według endomondo. Następny krok to 1500, mam nadzieję jeszcze w tym sezonie :smile:5 punktów
-
Większość z odwiedzających dolinę Stubai nawet nie pomyśli o odwiedzinach Schlick 2000. Szkoda, to świetny ośrodek. Polecałbym go szczególnie mniej zaawansowanym narciarzy i tym z dziećmi. Trasy są stosunkowo łatwe a cześć bardzo łatwych. Ja odwiedziłem Schlick 2000 w ostatnim dniu pobytu.Akurat w nocy z wtorku na środę spadło do 20 cm śniegu. Trasy nie były na nowo ratrakowany wiec szybko w niektórych miejscach zrobiły się muldy. Z rana była lekka mgła a na gorze dość mocno wiało. Po południu wyszło juz słoneczko i można było podziwiać piękne widoki gór i skał. O jechałem chyba wszystkie trasy poza czarnymi . Bardzo mi się tu podobało. Jedyny mankament to marsz z parkingu do gondoli. Specjalnie dla kolegi Mostostala zamieszczam zdjęcie fajnego orczyk który wygląda na wiekowy. Przy dolnej stacji tego orczyk jest knajpka, koło kościółka, gdzie można do woli pić drinki, kawkę i jaram fajki!!! Mnie to oczywiście nie odpowiada, ale są tacy którzy gustu ja w filiżanka z popielniczkami! Wyjazd zakończony, było super, a wszystko przez coś więcej niż kolezenstwo. Fajnie jest!!!Ja pisze swoje a smartfon swoje! Myślę że jest zrozumiale.4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
A no i najważniejsze, ale to już pewnie wiecie Ruszaja wszystkie trasy od Szczawun wzwyż jutro (z wyjatkiem czarnej i wariantow 5a) Wysłane za pomocą Tapatalk3 punkty
-
Narty ma wszędzie... na rękach, nogach, brzuchu...a nawet plecach... jedyne skojarzenie to Edward Nożycoręki... Popatrzcie - "Człowiek Narta" :eek: A jak śmiga na tym wszystkim :eek: :applause: Na początek jazda wieczorna... [video=youtube;L-_dTtMV84w] Jazda w dzień: [video=youtube;HCoAv3vQ9LE] I chyba najnowsza produkcja - niestety jej nie ma na YT: podaję link, do filmu i jego kilku słów na FB: https://www.facebook.com/LaPlagne/videos/10153229553337172/ ...moim zdaniem najfajniej to widać na ostatniej produkcji :happy: Jak widać strój, technika jazdy ewaluowała z czasem... zresztą podobnie jak Batman, jego stój, auto... podobnie jak Iron Man... itd :biggrin: :biggrin: :biggrin:3 punkty
-
Lawina nie wie, że jesteś ekspertem Wypadek lawinowy specjalistów z Ośrodka Profilaktyki Lawinowej na Słowacji z dnia 1 lutego 2015r (dzień po śmiertelnym wypadku znanego freeridera ze Słowacji - posiadał lawinowe ABC i plecak lawinowy) warto poczytać. https://slphzs.wordpress.com/2015/02/01/lavina-nevie-ze-ste-zo-strediska-lavinovej-prevencie/ Pozdrawiam Tomek3 punkty
-
Weekend się zbliża... znów się nie wyśpimy... Sobota 13.02. 01:45 NAEBA, Japonia - Gigant mężczyzn, 1. przejazd (75min) 04:45 NAEBA, Japonia - Gigant mężczyzn, 2. przejazd (75min) 10:15 Crans Montana, Szwajcaria - Zjazd kobiet (105min) Niedziela 14.02. 01:45 NAEBA, Japonia - Slalom mężczyzn, 1. przejazd (75min) 04:45 NAEBA, Japonia - Slalom mężczyzn, 2. przejazd (75min) 10:15 Crans Montana, Szwajcaria - Zjazd kobiet do kombinacji (105min) 13:15 Crans Montana, Szwajcaria - Slalom kobiet do kombinacji (75min)3 punkty
-
Niestety nie wiele widać, bo cały czas sypał mocno śnieg [video=youtube;qNCuKrW61tk]3 punkty
-
Jedziemy na Suche. Do przerwy o 16 jeździmy tam 2 razy. Warunki trudne. Na górze przetarcia. Śnieg ciężki, ale nie tak jak wczoraj - dzisiaj o 16 było -0,1. Ratraki zaczęły ubijać trasę z Hali Skrzyczeńskiej Po postnym obiedzie (bez mięsa była tylko zapiekanka i żurek) znów 2 razy zjechaliśmy z Suchego. Potem na Golgotę, a tam MIODZIO!. W górnej części 15-20cm świeżego lekkiego śniegu. Idealnie można było ćwiczyć skręty. Raj. W dolnej części śnieg był bardzej mokry, ale i tak było świetnie O 18:40 znowu pojechaliśmy na Suche. Jeździliśmy tam do 19:15. Potem ulica, parking, ulica i samochód!3 punkty
-
Po wysuszeniu jedziemy na Solisko. Na miejscu jesteśmy o 13. Okazuje się, że trasy i wyciągi powyżej Suchego są nieczynne. Dlatego jedziemy od razu na Wierch Pośredni. Zjeżdżamy 3 razy do krótkiego Juliana. Warunki na "ósemce" dobre. Sporo naturalnego śniegu, bez przetarć. Można było jeździć po dziewiczym puchu :applause: Potem pojechaliśmy na właściwe Juliany, czyli na "dziesiątkę". Warunki takie same - kilkanaście cm naturalnego mokrego śniegu, bez przetarć. Była też spora grupa Niemców. Po dwóch zjazdach jedziemy na zamkniętą "dwunastkę". Puch, puch i jeszcze raz Puch Nic nam więcej nie potrzeba... Po dwóch freeridach i kilku zjazdach na 10, wracamy na Solisko. Golgota zryta. Wcześniej ludzie rozjeździli świeży śnieg i warunki nie były łatwe. W dolnej części kilka przetarć.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Pozytywy marcowego nartowania w Val di Sole :stupid: :biggrin: Po nartach można się wygrzewać jak koty w marcowym słońcu. Albo obserwować jak się kocice wygrzewają. :crazy:2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Dzisiaj pobudka o 7:00 i od razu ponury widok za oknem. Ciemno i mżawka. Aż się nie chce na dwór wychodzić. Przy pakowaniu do samochodu zaczął padać deszcz. Na chodnikowym parkingu dalej pada... Ubieramy się i zaraz stoimy już przy bramkach. Punkt 8:00. Gramolimy się krzesełkami na górę i po doszczętnym przemoczeniu jedziemy bublinami. Leje i nic nie widać. W końcu dojeżdżamy na Skrzyczne. Po otaarciu bubliny sypie śnieg! Radości nie było końca. Od razu jedziemy do FIS-u. Tam miękko i bez przetarć. Niestety niewiele widać. Chmury i śnieg przechodzący w deszcz. Na Kaskadzie od Grzebienia miękko, ale z przetarciami. Widoczność na kilkadziesiąt metrów. O 9:00 granica śniegu przesunęła się na Jaworzynę. Po 3 wjazdach bublinami jedziemy całym FIS-em do Dolin. Poniżej Grzebienia kilka przetarć i miękko. Na Dolinach akurat rozstawiali tyczki. Dojeżdzamy na dół i tu fatalna niespodzianka - talerzyk stoi z powodu braku śniegu. Nie pozostało nic innego, jak spacer przez Doliny. I dzięki temu pierwszy raz poczułem czym są toury. Teraz wiem, co Wy w tym takiego widzicie. Śnieg był tępy, więc obyło się bez odpinania nart. Na dolną stację doszedłem wraz pierwszym wyjazdem pracownika talerzykiem. Wraz z upływem czasu rośnie pokrywa śnieżna (ok 11 było 5cm świeżego). Cali przemoczeni pakujemy się do krzesełek i spadamy do domu. Jak jechaliśmy w dół, to cali byliśmy biali. Na dole, gdzie lało, wszyscy się na nas dziwnie patrzyli. Krótka ta długa relacja, ale jutro szokuje się piękny dzień2 punkty
-
Czwartek, piątek - 4,5.02W te dwa ostatnie dni dolina Zillertal pokazuje swoją kolejną odsłonę, piękną i zimową, marzenie wszystkich narciarzy, moim byłby jeszcze sztruks o poranku, ale to się nie spełniło, bo śnieg padał aż do rana.W czwartek postanawiam zostać w domu, czuję się fatalnie. Przez okno słyszę śmiechy ekipy, stukanie butów narciarskich, odjazd skibusa... Smutek wielki... Po godzinie rozmyślań postanawiam, że psyche zwycięży ciało, wstaję i jadę do drużyny. Dwa, trzy zjazdy i wymiękam, wracam po 14 do domu. W piątek na szczęście trochę sił powraca, żegnam godnie Zillertal Arenę, jest pięknie. Przejeżdżam kilkakrotnie ulubioną 18, by na koniec zatrzymać się w Rosi's Schniztelhutte, takich sznycli nie mają nigdzie w Austrii!!!W sobotę rano, w dzień odjazdu, pogoda jest przepiękna, żal odjazdu tym większy. Postanawiamy że następnym razem w takim wypadku zostaniemy choć pół dnia na stoku, a po drodze zrobimy nocleg.I to już koniec zillertalskiej opowieści. Kto nie był, niech pojedzie, niech oceni czy ten region zasługuje na swoją popularność, moim zdaniem tak. Na mnie czeka Ahorn, czeka wycieczka na nartach do Hochfugen, czeka Harakiri, jest po co wracać...2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
Jako, że dzisiaj ostatni szczyrkowski dzień, pobudka o 6:40. Szybkie śniadanie (zwłaszcza, że wczoraj zapomnieliśmy chleba kupić) i do samochodu. Zanim odśnieżyliśmy go i podjazd minęło sporo czasu. Na chodnikowy zaśnieżony parking docieramy przed 8. Znalazły się dwa wolne miejsca - dka nas i dla sąsiada. Przy kasach okazuje się, że nic nowego nie otworzyli Przy bramkach meldujemy się o 8:06. Jedziemy krzesełkiem, a po lewej stronie oprócz bazi, widzimy wyratrakowaną trasę. Po wjeździe na Jaworzynę idziemy od razu do bublin. Pruszy śnieg, więc jedziemy pod osłoną. Z góry widzimy wyratrakowany Ondraszek. Hmm. Grzech by nie spróbować : Warunki świetne - na wierzchu kilka cm świeżego puchu, bez przetarć. Po Ondraszku jedziemy do bublin i jeszcze raz na górę. Tam sypie śnieg, temperatura ok.-4 stopni. Zjeżdżamy FIS-em do Dolin. Sporo świeżego śniegu, gdzieniegdzie wystawał twardy lodowy podkład. Na Dolinach okazuje się, że talerzyk się posuł. Podobno rolka spadła z podpory. Ma ruszyć za godzinę. Wyjeżdżamy orczykiem, a Kaskada z prawej strony kusi... Wyczepiamy się przy przerwie w płocie. Trasa doststeczna, sporo twardego podkładu, przetsrć i kilka kamieni. Zjazd po puchu świetny! Potem jedziemy do bublin. Niższa część Kaskady lekko miękka, bez przetarć.1 punkt
-
1 punkt
-
Wieczorny SON świetny! Na Suche-Solisko warunki świetne. Kilka małych przetarć. Śnieg trochę mokry, bez muld. Na Golgocie warunki dobre. Sporo lekkiego śniegu, ale zaczął wystawać twardy podkład. Od 19 mieliśmy prawie pusty stok z tatą i Johnnym :wink:1 punkt
-
Och straszne rzeczy, napewno Antoni w tym maczal palce. W dobie internetu admin powinien byc dostepny 26h, 8 dni w tygodniu. Soryy troche zrozumienia 3 dni to nie koniec swiata. Edycja: z tego co widze admin cos jednak zrobil, widze ankiete dot. ww. tematu. Tym bardziej dajcie chwile, zamiast hejtowac.1 punkt
-
1 punkt
-
:eek: :eek: :eek: Jestem na tym forum,...nawet nie pamiętam od kiedy.Wiem,że można to wyczytać ale ja nigdy tych i innych danych statystycznych nie obserwuję ani nie śledzę. Jeszcze ani złotówki,centa,dolara czy też złamanego feniga lub funta kłaków nikt ode mnie nie żądał.:stupid: Robię co zechcę ( w ramach regulaminu). "Służebnie łykam bzdury....,jakie można wyczytać na każdym forum.Jedni piszą mądrze i rzeczowo a inni lubią popuścić wodze fantazji. Nikt mnie ani tobie nie każe tego robić.Chcesz to jesteś tu,a jak cię coś nadmiernie irytuje to wystarczy odpuścić choćby na jakiś czas.Potem okazuje się,że kwestia która nas irytowała jest zupełnie nie istotną sprawą.: Pozdrawiam.1 punkt
-
MB, ja chyba już za stara jestem na taki warun... no chyba, że byś jakieś kocury pokazał :stupid:1 punkt
-
Zestresowany jestem z powodu marnej pogody w moich okolicach:mad:::sorrow:, a inni mają super opady.:applause:1 punkt
-
To dla uzupełnienia . Pokrywa sniegu dzisiaj rano http://www.pogodynka.pl/polska/snieg/ . Porownanie Karpacza ze Szczyrkiem i Śniezki z Kasprowym robi wrazenie. Jest około 5 stopniza ciepło żeby mowić o prawdziwej narciarskiej zimie w Karpatach bo Sudety to ,,nedza'' narciarska w tej chwili i nie warte wiekszej uwagi. Przepraszam ,ale taka prawda. Prognozy bardzo zmienne ,ale porządnej zimy z 1-5 stopni mrozu w dzień i 6-10 w nocy nadal nie widac za wyjatkiem obszaru Tatr.1 punkt
-
Luzik, przecież wstawiłem :wink: z przymrużeniem oka tą nietolerancyjność :smile: Od kilku sezonów to lubię najbardziej w nartowaniu :biggrin: Pozdrawiam również :smile:1 punkt
-
1 punkt
-
Porównanie grube - to fakt :biggrin: Ale Twoje zdanie z powyższego cytatu? Rewelacja! hahahaha prawie z krzesła ze śmiechu spadłem :applause: :applause: :applause: Oczywiście podzielam Twoje poglądy co do deski, choć za młodu na deskorolce śmigałem.1 punkt
-
Do mnie jego pomysły nie trafiają w ogóle. A porównać tego gościa do faceta, który wymyślił koło to grube porównanie. Natomiast muszę się przyznać, że sam dwa sezony w Spindlu na jednej desce zjeżdżałem, ale byłem wtedy bardzo chory (na głowę), chodź z drugiej strony mam porównanie, że narty to narty i nic więcej zimą nie potrzeba. Jak bym nie spróbował to bym pewności nie miał, a tak wiem, że żadna deska nart nie zastąpi. Ale jakby kogoś trzeba ratować i do dyspozycji była tylko deska, to spoko dam radę. Pozdrawiam serdecznie.1 punkt
-
A w Sudetach nic, może byście trochę śniegu z Tatr i Beskidów wypożyczyli, z 10 cm chociaż!1 punkt
-
Ee tam ale przynajmniej odpocząć od gwaru można a jak się jedzie na narty z żoną to wręcz ciągnie na takie krzesło.. chwilka dla siebie. Fakt, drewniane sztachety 1CL nie są zbyt wygodne. Proponuję w ich miejsce zamontować nawet fotele z Seicento, będzie o niebo lepiej. Bublinki..? Czemu nie...1 punkt
-
Tak nie ma już orczyków. Dla wybierających się do Pejo. Gondola PEJO3000 jak wyjeżdżałem 6 lutego jeszcze nie działała tzn. woziła ludzi tylko dla celów widokowych (zakaz wstępu z nartami)1 punkt
-
Jest regulacja . Można przesuwać przednie i tylne podparcie narty tylko środkowy "but" jest nieruchomy . Ostrzę na nim narty 170cm jak i 100 cm, ale można zapiąć i dłuższe. Ograniczeniem jest tylko długość deski na której jest zbudowane imadło. pozdrawiam.1 punkt
-
Obraz, który przy oglądaniu powoduje ciarki na ciele, krótka zajawka, reklama filmu: "Streif: One Hell of a Ride" ... ...uwaga niektóre migawki - narciarsko drastyczne :eek: [video=youtube;blaKUQohF2Q] Chętnie obejrzałbym pełną wersję filmu.1 punkt
-
Niestety nie.: Tylko zmianę pogody. A czy na lepszą czy gorszą to już indywidualne odczucia. I tu znów trzeba by powołać się na historię filozofii po góralsku księdza J.Tischnera. ..." no bo cóz powie ło słonku tyn co posioł buroki? - no ze źle" ..." no a,cóz powie ło słonku tyn co susy siano - no ze dobze" "No syćkim nie wygodzis!!!" :cheerful: Z racji zawodowych się cieszę,że jest ciepło. Jako narciarz wolałbym prawdziwą zimę. No syćkim nie wygodzis! :biggrin:1 punkt
-
Ten ośrodek jest w kręgu moich zainteresowań, odkąd w reklamie Tyrolu zobaczyłam widoczek właśnie z Kuhtai Baw się dobrze!!!1 punkt
-
1 punkt







