Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. MajorSki

    MajorSki

    Użytkownik forum


    • Punkty

      43

    • Liczba zawartości

      831


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      21

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. aklim

    aklim

    Użytkownik forum


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      2 906


  4. Piotr_67

    Piotr_67

    Użytkownik forum


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      2 318


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 23.03.2016 uwzględniając wszystkie działy

  1. W ostatni weekend miałem przyjemność uczestniczyć w wyprawie na najwyższy szczyt w grupie Dachstein czyli tytułowy Hoher Dachstein wznoszący się na 2995 m n.p.m. . Trochę zwariowana wyprawa zaczęła się w piątek o godz. 22,00 wyjazdem z Andrychowa . Po przejechaniu 700 km o godzinie 6 rano w sobotę meldujemy się w miejscowości Obertraun pod dolną stacją kolejki na Krippenstein . O 7,30 startujemy pierwszym wagonikiem i po kilkunastu minutach jesteśmy już na górze czyli na 2100 m n.p.m. .Tutaj tak naprawdę zaczyna się nasza skitura. Zjeżdżamy niebieską trasą 1a do Gjaidalm , zakładamy foki i kierujemy się przez płaskowyż w stronę schroniska Wiesberghaus , gdzie mamy zarezerwowany nocleg . Ok 13-tej meldujemy się u celu naszej sobotniej tury , część ekipy jednak po drodze odbiła w stronę schroniska Simonehutte i do Wiesberghause dociera ok. 16-tej . Bardzo miły pobyt w schronisku , spanko i o 4,30 pobudka . Śniadanko , gramoling i ok. 6 rano startujemy w kierunku głównego celu naszej wyprawy , czyli Hoher Dachstein. Piękna pogoda , fantastyczne widoki , turowanie więc w takich okolicznościach jest czymś niesamowicie przyjemnym . Ok. 11 podchodzimy do ściany pod którą deponujemy nasz sprzęt narciarski .Zakładamy raki , uprzęże , czekany do ręki i do góry via ferratą . Ja nie jestem jakimś bardzo doświadczonym alpinistą , więc podczas podejścia ( ok. 200 metrów w pionie podobno nie najłatwiejszej ściany ) , buzują we mnie różne emocje :eek: . Wszystko idzie jednak sprawnie , chociaż ruch na via ferracie spory i po ok. godzinie meldujemy się na szczycie . Chwila na górze , zejście z powrotem do miejsca depozytu naszego sprzętu i teraz już tylko zjazd na nartach do samego parkingu . Na dole oczywiście przebiórka i wyjazd do domu ok 18-tej . W Andrychowie meldujemy się przed 2 w nocy w poniedziałek , kończąc naszą zajefajną wyprawę , a rano niestety do pracy :sorrow: .Być może dla niektórych nie jest to "prawdziwe narciarstwo " :wink: , bo nie naparza się dziesiątek kilometrów góra-dół , ale skituring bardzo wciąga ( przynajmniej mnie ) i polecam taką formę narciarstwa każdemu kto chce się trochę zmęczyć i być niezależnym od wyciągów i ratraków :smile: . Kilka zdjęć dla zachęty :
    15 punktów
  2. Dzień 1 - Koprowy Wierch cz. 2 Dłuższą chwilę podziwiamy widoki, m.in na Polską stronę. Ładnie widać całą Orlą Perć, oraz cały masyw Koziego Wierchu - jeżeli ktoś chce to może obczaić sobie linie zjazdu, bo można jechać szerokim żlebem, albo na prawo od niego przez Kozie Perci (jest to dosyć łatwy zjazd do 40st) Oglądamy również nasz jutrzejszy cel, czyli Rysy. Z tej strony ładnie widać żleb "rysę", którą podchodzi się i zjeżdża od Polskiej strony (połowa w słońcu, połowa w cieniu). Zerkamy również na Hińczową kotlinkę, oraz Dolinę Mięguszowiecką. Przy okazji ładnie widać nawisy z Koprowego na stronę Hińczowej :-) Ciężko nam się zdecydować ruszyć w dół bo jest tak pięknie!, ale powoli robimy przepinkę i ruszamy. Śnieg trochę miękki, trochę twardy, przewiany. Docieramy do pola śnieżnego, które opada z Koprowego w stronę Wyżniej Koprowej Przełęczy i tam jest jazda! śnieg delikatnie odpuszczony można puścić się w dół i nabrać prędkości :-). Z Wyżniej Koprowej Przełęczy zjeżdżamy stokiem podejściowym, jest twardo, sporo sypie się kalafiorów spod nart. Każdy szuka swojego miejsca :-) Dojeżdżam do Wieśka i patrzymy jak zjeżdża Mariusz. Twardy śnieg leci w naszą stronę, gdy rozpędzony Mariusz mija nas z boku. Poniżej nas wpada na twardą płytę, która się załamuje, jego przody nurkują i zalicza glebę :-) Po chwili dociera do nas Kamil i ruszamy niżej Docieramy do progu Szataniej dolinki i decydujemy się nią zjechać, aby nie tracić czasu na podejście z nartami A później dosyć ostrożnie szlakiem między kosówką wzdłuż doliny do schroniska. Gdzie docieramy ok. godziny 15, po 5,5h tury, 10,5km i ok 900mH. Niby nie dużo, ale to pierwszy dzień rozruchowy . Więc ponownie trzeba się nawodnić i coś zjeść :-) Mapa trasy: https://www.endomondo.com/routes/692322456 Pozdrawiam Tomek
    10 punktów
  3. Dzień 0 - Hotel nad Popradzkim Jeziorem W czwartek chłopaki zgarniają mnie po drodze i lecimy do Szczyrbskiego Jeziora, by wyruszyć na skitury w Dolinie Mięguszowieckiej. Zostawiamy auto na centralnym parkingu, przeszpejamy się, narty na plecy i maszerujemy :-). Narty udaje się założyć na odbiciu szlaku czerwonego do lasu, startujemy ok 16. Po drodze oglądamy ośrodek narciarskim w Szyrbskim, by po chwili odbić na szlak zielony. Niestety tutaj dużo przepinek, ale cały czas na fokach :-). Tak po ok 1h 30min na spokojnie docieramy do Hotelu nad Popradzkim Jeziorem. Hotel, jak hotel... ogromny pełen standard z wc, prysznicami i restauracją... trochę klimatu brak, ale jest przyjemnie dzięki miłemu towarzystwu :-). Tego dnia odbywamy, krótką turę do restauracji, aby się nawodnić i coś zjeść :-). Na wieczór, krótkie omówienie co jutro planujemy, oraz sprawdzenie warunków, prognozy, stopnia lawinowego itp. Mapa trasy: https://www.endomondo.com/routes/692319458 Dzień 1 - Koprowy Wierch cz. 1 Startujemy dosyć późno bo dopiero ok 9:30 :-), robimy check'a detektorów w dwie strony i odbijamy w prawo z drogi asfaltowej na niebieski szlak. Dolina wyśnieżona ładnie, ale cały czas górka, dół :-) Docieramy na podejście do progu kotliny hińczowej, widzimy kilka osób podchodzących stromszym żlebem na wprost, ale my decydujemy się na podejście z lewej strony od Szataniej dolinki. Jest dosyć twardo, niestety szreń dlatego zakładamy harszle i mozolnie, ostrożnie do góry. Na podejściu mijamy grupę Słowaków, którzy chyba mają ćwiczenie z turystyki zimowej. Docieramy do hińczowej kotlinki gdzie na chwilę zatrzymujemy się i podziwiamy Hińczowy Staw oraz Mięgusze z drugiej strony. Zerkamy również na podejście w stronę naszego celu czyli Koprowego Wierchu. Sporo osób jest już powyżej Wyżniej Koprowej Przełęczy, ślad założony, więc Wiesiek i Kamil ruszają przodem Parę stromych zakosów i również meldujemy się na przełęczy. Na podejściu mierzymy nachylenie i wychodzi, że z prawej strony mieści się w przedziale 40-43st, z lewej 35-38st. Z przełęczy ruszamy wzdłuż grani, szerokim stokiem bardzo ładnie wyśnieżonym. Oj coś czuje, że tutaj będzie jazda! Po drodze mijamy kilka stromszych żlebów opadających z Koprowego w stronę Hińczowego stawu. Są to trudniejsze zjazdy o nachyleniu 45st, które opisuje Miro Peto i wycenia na S3/E2. Po ok 4h (z drobnymi przerwami), docieramy spokojnym tempem na szczyt Koprowego, jest pięknie! lampa :-) cdn...
    10 punktów
  4. Parę fotek z obu wierzchołków Rys. Co i rusz przelatujące kłaki chmur tworzyły ciągle zmieniający się teatr - żal było schodzić. Wejście na wierzchołek słowacki Widok z polskiego na słowacki, czy ta ścieżka jest aby pewna? Teraz z słowackiego na polski - popatrzcie na nawisik. Z tego kierunku wygląda to bezpiecznie Wędrówki Ludów - oceniamy, że w tym dniu było ze 40 narciarzy na wierzchołku...PozdroWiesiek
    10 punktów
  5. Dzień 4 - Soelden początek. Cz. 2 Chmmm chyba pojechałem za bardzo po Soelden... ...hallo Mariusz! hallo - zejdź na ziemię!!!!! Jesteś w Austrii, w Alpach na nartach. Być może przeginam - ale z opisów, opinii - spodziewałem się narciarsko czegoś lepszego. A tak... ...kolejna luka na trasie 3 - czego ona ma kolor czarny? Szkółek narciarskich dzisiaj w Soelden mam wrażenie było chyba z tysiąc... Ale żeby się nie nakręcać - kilka pozytywów. Popołudniu pogoda miejscami się poprawiała - pojawiał się błękit nieba, do ziemi przebijały się promienie Słońca. Widoczki wówczas były bardzo ładne. Tu na szczycie Gaislachkogl (błękit, słońce, śnieg - wszystko w jednym). Na dole Soelden. Wypasiona dolna stacja, wypasionej gondoli. Trasa 8 - miejscami pusta. Dzieciaki są wszędzie... Kolejny "pusty" przejazd 2a. Góra z ładną pogodą... dół z nieładną jak widać. Przebiliśmy się również na lodowiec. Zaliczona trasa 32, 33 a potem długa nartostrada 30... i to jest nadzieja. Obietnica, że jeśli trafimy jutro i pojutrze na dobrą widoczność na lodowcu - to pojeździmy! Pierwszy dzień w Soelden obydwoje nas mocno rozczarował - mówimy, piszemy w kategoriach alpejskich. Już dzisiaj wiemy, że do Soelden w przyszłości, do części przy miasteczku nie wrócimy - ten jeden wyjazd wystarczy. Liczymy mocno na lodowiec w ciągu najbliższych dwóch dni. W sobotę Kuehtai. pozdrawiam marboru PS. Żeby nie było: wyjeździć się wyjeździliśmy - kolejna stówa zaliczona.
    9 punktów
  6. Zdjęcie kapitalne, ale lufa! Oczywiście, że nie jest to "prawdziwe narciarstwo" tylko turystyka narciarska , ale jest to chyba jedna z najwspanialszych form spędzania czasu zimą w górach. Wiem, że giniemy w tłumie narciarzy zjazdowych czy ich relacji. Ale fajnie, że od czasu do czasu pojawiają się takie relacje... warto choćby dla tych kilku/kilkunastu osób Pozdrawiam Tomek
    9 punktów
  7. No to jeszcze raz. Trochę jej nie wyszedł początek, ale to tylko mój zjazd na Tschaneck`u czerwoną 4a, nie tą testową. Reszta jest OK. [video=youtube;YZnOARCPHbE]
    7 punktów
  8. Szrenica Kiedy ja sobie uprzyjemniałem dzień nartowaniem, Ania z buta zdobywała Szrenicę i tak to wyglądało: Schronisko na Hali Szrenickiej A zima w Karkonoszach naprawdę jeszcze się nie skończyła Wodospad Kamieńczyk Ania pozdrawia serdecznie.
    7 punktów
  9. Dzień 4 - Soelden początek. Cz. 1 Niestety fart chyba mnie opuścił...? Wstajemy rano, a za oknem chmury i lekko prószy śnieg. Cóż? W prognozie Skionlinowej było również słoneczko zza tych "baranów", więc nadzieja jakaś była. Ośrodek Soelden czynny jest od godziny 8, do 16:30...i po co tak wcześnie? Wyspać się człowiek nie wyspał... Hochgurgl jeśli chodzi o to dużo bardziej przyjazne miejsce...ale jak się po dzisiejszym dniu okazało - nie tylko ze względu na późniejszy start. Kupujemy karnety - 3 dni kosztuje 141,50 EUR - cena jak absolutny Top alpejskiego świata...a czy rzeczywiście Soelden zasługuje na takie stwierdzenie? Zaraz pewnie się narażę wielu forumowiczom... ...moim zdaniem Soelden jest przereklamowane. Ośrodek jest ok, trasy również... ale to nie wszystko. Zaznaczę, że to moja subiektywna ocena, po zjeżdżeniu praktycznie wszystkiego wyłączając lodowiec (dzisiaj z lodowca była uskuteczniona jedna trasa - widoczność zerowa). Lodowiec, to ostatnia deska ratunku dla Soelden - by się wybronić w moich oczach a zwłaszcza nogach. Skąd taka niepochlebna ocena? Tysiące ludzi, trasy kiepsko przygotowane, a na trasach lód, niektóre krzesła podobne do tych z Goryczkowej...i ta cena za karnety?... Nie żebym lodu nie lubił...ale jeśli mam wybierać, to wolę jednak śnieg (może być sztuczny) o konsystencji śniegu a nie grudek lodu, kaszy pomieszanej z cukrem. Duży zonk, to również olbrzymia ilość minerałów na trasach - nawet na tych pełnych śniegu...a na dole (wszystkie zjazdy do miasteczka) horror - przetarcia, błoto, kambury a rano przygotowaniem tych tras chyba zajmowali się ratrakowi po sznapsie (doły, grudy lodu, bruzdy - ogólnie masakra) - pierwszy nasz zjazd dzisiaj to było Giggijoch następnie trasa 13, 20 i 21. Dużo negatywów jak na ten pierwszy dzień w "Topie" doliny Otztal. Oj... w moim indywidualnym rankingu ośrodków - końcówka stawki jak na razie. Ale zacznijmy od początku. Kto pierwszy na gondolkę? A kto pierwszy na trasie? Pogoda nie rozpieszcza - mleko, chmury, padający śnieg i porywisty wiatr - rano tylko czasami u góry przebłyski słoneczka. Od strony Giggijoch jedyna sensowna trasa to czarna 14 i czarna 25 - reszta... no może poza 11 - to istna Białka z milionem ludzi wszędzie. Czarna 20...a zwłaszcza wyciągi w tej części... Dramat! Szczególnie jeśli chodzi o ośrodek narciarski pretendujący do światowej czołówki. W taką pogodę jak dzisiaj - podwójne krzesło rodem z Goryczkowej - to duże nieporozumienie...a podobnych krzeseł w ośrodku jest niestety kilka... Udajemy się na drugą stronę... ...w poszukiwaniu Agenta 007 i jego miejscówek. Szczyt Gaislachkogl oraz "bondowski" wyciąg, zabudowania - to jedyne miejsce, które przypadło nam do gustu...choć bez przesady. Wyciągi widzieliśmy wyglądające lepiej. ...stacji dolnej - fakt: nie. Trasa numer 1 biegnąca ze szczytu - fajna, malownicza...niestety również mocno zaniedbana. Jak to możliwe by na jej środku znajdowały się kamienie wielkości kurzych jaj? I to nie jeden, i to nie w jednym miejscu? Jakaś kamienna lawina była, czy co? Zewnętrzna część Gaislachkogl... Czerwona 2a w odróżnieniu od niebieskiej - ufff bez ludzi. Już w niebieskiej części... ...a to akurat była "wolna luka". PS. Większość zdjęć z tej części zrobionych w czasie pierwszych 1,30 h. Tłumy się jeszcze nie przedostały na górę.
    6 punktów
  10. Jeszcze lepiej widać to na tej mapce: Ilość szczytów, przełęczy, szczerbin jest niesamowita, nie licząc różnego rodzaju stoków i progów dolinek o mniejszym nachyleniu! No to trzeba marzenia realizować! są chyba 3 drogi: - idę sam - szukam towarzyszy - idę z przewodnikiem (do czego zachęcam osoby, które chcą przeżyć przygodę, a chciałby zrobić to bezpiecznie z profesjonalistą) Pozdrawiam Tomek
    5 punktów
  11. Tak od PP są łańcuchy natomiast zimą są one przysypane, w tym roku częściowo wystają. Zimą rozciągnięte są w trochę innym miejscu liny poręczowe, wszystko będzie w relacji Co do zjazdu to oczywiście z samego wierzchołka możliwy jest zjazd tylko w stronę Żabiego Plesa zjazd w stronę Czarnego Stawu pod Rysami oraz w stronę Wagi jest od zrobionego skidepozytu. Zjeżdżając na Polską stronę skidepo robisz w rejonie przełączki, a na Słowacką stronę robisz na grani przy skałach ok 100m od wierzchołka. Oczywiście zjazd był robiony na południe do Wagi i dalej w dół, ten w stronę Żabiego Plesa jest trudnym zjazdem wycenianym przez Miro Peto na S3+/E2. Niby szeroko, ale to cały czas podcięty trawers nad skałami. My tylko zakosztowaliśmy wspaniałej turystyki narciarskiej, nie w głowach był nam skialpinizm (chociaż raki i czekan był w użyciu ) Osterwa kusiła, bo codziennie na nią patrzyliśmy ze schroniska , ale strasznie mało osób tam się wybierało, do tego dół nie przysypany (sporo kosówki) no i co tu dużo mówić... nie było czasu! . Dolina Mięguszowiecka jest ogromna, ma sporo mniejszych dolin/kotlinek, przez co jej obrys po grani jest dosyć długi, a to daje sporo przełęczy, szczerbin, szczytów do zjazdów . Tam jest chyba tyle możliwości wycieczek co w całych Tatrach Wysokich w Polsce . My tylko jej zakosztowaliśmy... jak będę tam 10 raz to może będę mógł powiedzieć, że trochę ją poznałem Pozdrawiam Tomek
    5 punktów
  12. SkrzyczneDzisiaj u góry najpierw słonecznie, potem przez 2 godz mgła, a od 11:30 do końca bez mgły, zachmurzenie z przejaśnieniami.Dobre warunki na trasach utrzymywały się cały dzień - dzięki lekkiemu mrozowi i małej frekwencji.Do wyboru miałem dwie otwarte i przygotowane trasy: Fis-Kaskada i Ondraszek, oraz zamknięty górny odcinek Kaskady - bardzo fajny ze świeżym sniegiem. Dla urozmaicenia Wypróbowałem rówież lekko freeridowy wariant - wzdłuż górnej trasy nieczynnego dzisiaj orczyka Doliny III. Dla mnie dzisiaj było naprawdę fajnie, lepiej nawet niż w ub. weekend na Chopoku.Koszt całodziennego groupona COS + SON ze zniżką 15% payback to 37 PLN z groszami.Niestety celem wymiany groupona na gopass konieczna była poranna wizyta w kasie pod Golgotą.Trasy rano Trasy po południu Zamknięty odcinek Kaskady
    4 punkty
  13. Wchodzilem tam w końcu listopada i było równie mało przyjemnie. Lód+początki śniegu+ woda. Trzeba wiedzieć, że i latem to nieciekawe miejsce a dodatkowo tworzą się kolejki. Ja bym tam na pewno nie zjechał na nartach. Gdyby ktoś miał wątpliwości, w ile miejsc mozna isc z Popradskiego Plesa to polecam rzucić okiem: http://www.vysoketatry.com/mapy/t/medolina.html Marzę o Osterwie odkąd pierwszy raz widziałem wiosną tam narciarzy. Pięknie to z dołu wygląda.
    4 punkty
  14. Do WST 2016 na Katschbergu został jeszcze tydzień. Dostałem dzisiaj szczegółowe informacje, a w nich dane stoku, na którym ekipa skionline.pl będzie testować narty 16/17.W tym sezonie sprawdzamy narty na czerwonej trasie nr 12, gdzie będziemy korzystać z orczyka 9.Pierwsza grupa zaczyna o 7:30
    4 punkty
  15. Byłem w Karpaczu na pierwszym obozie narciarskim w "prawdziwych" górach. Było to w ferie w grudniu 1968. Tak, tak, kiedyś ferie świateczne były w grudniu i cała Polska miała ten sam termin! Nasz głupi pan zabrał nas na wycieczkę na Śnieżkę i dalej drogą przyjażni do jakiegoś schroniska. Załamała się pogoda, ledwo mogliśmy się poruszać, wiał wiatr i rozszalała się zawieja. Wzajemnie pomagaliśmy sobie bo niektórzy padali za zmęczenia. Pan "ewakuował" nas Białym Jarem!!!! Dopiero póżniej, jak dotarliśmy na kwaterę, dowiedzieliśmy się od gospodarzy o niebezpieczeństwie na jakie naraził nas ten głupi pan. Jedno trzeba mu zaliczyć na plus, w jarze kazał nam zapier... jak najszybciej!
    4 punkty
  16. ..." Jedyne co mogę powiedzieć , to Szrenica jest bajecznie piękna, niestety nie zawsze to widać. Dla mnie to jedno z najpiękniejszych miejsc w Polsce."Trzy lata temu miałem okazję się o tym przekonać [/img]
    4 punkty
  17. marboru, moimi komentarzami dawałam lekko do zrozumienia dlaczego cenie Gurgle wyżej niz Solden, ale nie lubię nikomu narzucać swojego zdania i jak widzę przekonujecie sie sami. My kupowaliśmy karnety jednodniowe, właśnie dlatego, zeby mieć wybór każdego dnia, ale z 4 dni na nartach tylko jeden poświeciliśmy na Solden, Gurgle wygrały u nas pod kazdym względem. Podpisuje sie pod wszystkim, co piszesz o Solden. A lodowiec, no cóż, mi nie urywa, ale pare godzin frajdy jest na pewno. Czekam na Wasze następne wrażenia :laughing:
    3 punkty
  18. Ja tam jeżdżę :tongue: (choć niechętnie).:biggrin: A jeśli chodzi o trasę wyznaczoną do testowania to jest (są) to fantastyczne trasy.Jak dla mnie najlepsze na Katschi,takie do całodziennej jazdy. Z jednym małym "ale"! : To "ale" to właśnie te orczyki.:angry:Jak dla mnie na cały dzień to za dużo. Trasy przednie i zazwyczaj były zupełnie puste.:applause:
    3 punkty
  19. W zeszłym roku trafiło nam się z Mariuszem jeździć z Dominikiem Paris-em w grupie :smile: Jacku masz jakieś informację kto z wielkich będzie na testach? Chciałbym wiedzieć na kogo traficie szczęściarze :smile: Pozdrawiam
    3 punkty
  20. Kurcze, dobrze, że Jacek mnie nie wziął. Musiałbym odmówić bo nie jeżdżę na orczykach :tongue:
    3 punkty
  21. Nie mów, że warto. To jest wasz obowiązek :biggrin::wink: Nie giniecie w tłumie. Ja zawsze będę czytał tego typu relacje, choćby z tego powodu iż sam się na takowe coś nie zdecyduję. Wspinaczka (nawet ta nieekstremalna) nie dla mnie. Mógłbym zanieczyścić szlak :biggrin::wink: Pozdrawiam i proszę o więcej takich relacji.
    3 punkty
  22. Zapowiada się niezły poranek... Pozdr.TorresP.S-@Jasiek widzę też "ślepi" w kamery :biggrin:
    3 punkty
  23. Nie! To nie jest prawdziwe narciarstwo. Tylko jazda podgrzewaną kanapą z zamkniętą i zaparowaną bubliną daje pełen zastrzyk adrenaliny. To tylko wtedy możesz poczuć tą magię gór i tego prawdziwego ducha narciarstwa. Szczególnie jak jedziesz z wyparfiumowaną "blondyną" lub z nabitym "zjazdowcem" (tylko wtedy bublina nie paruje) ::wink: :biggrin::biggrin::biggrin::biggrin::biggrin: :wink::wink::wink::wink::wink: Aklim, piękna wyprawa. Coś pięknego. Pozdrawiam i podziwiam.
    3 punkty
  24. Do zobaczenia na Kasprowym Najnowsza produkcja mojej córki z waszym udziałem, początek trochę nie wyszedł ale później jest OK: Tyle pozytywnej energii i pięknych chwil. Sezon 2015/16! Dzięki za podesłane materiały ludzie ! To fajne ze lubicie takie akcje Emotikon smile Pozdrawiamy ekipę SKIOnline i oby następny sezon był lepszy od poprzedniego! Emotikon smile
    3 punkty
  25. 2 tygodnie temu odwiedziliśmy w Dolinie Zillertal przy pięknej pogodzie Hintertux i Hochfugen, a przy mniej pięknej pozostałe ośrodki regionu :PZdjęcia wrzucam tylko te lepsze
    3 punkty
  26. Dzień trzeci - in action! Widoczki, trasy już były... ...pora na zdjęcia akcji :biggrin: Najsajmprzód - Fly... Lady Ski Race! Hero Bez teleranku :frown:: Cóż za mina :biggrin: Na krawędzi... To tyle na dzisiaj. Pozdrawiam marboru
    3 punkty
  27. Szrenica, Szklarska Poręba I mnie los rzucił w niedzielę do Szklarskiej Poręby. Szkoda Jodek1 i MichalR, że się przy okazji nie poznaliśmy. Ja zjeżdżałem głównie przy orczyku Świąteczny Kamień z racji zawodów. MichalR w niedzielę można było obniżyć koszty. Opłata startowa wyniosła mnie 20 zł. Mogłem za to korzystać z Karkonosz Express i orczyka Świąteczny Kamień. Dodatkowo w barze Żywiec, obiad z napojem i browar. Jak na 20 złotych to chyba całkiem, całkiem. O pogodzie i warunkach na trasach pisaliście i nic dodać nie mogę. Jedyne co mogę powiedzieć , to Szrenica jest bajecznie piękna, niestety nie zawsze to widać. Dla mnie to jedno z najpiękniejszych miejsc w Polsce. W oddali majaczą chyba "Końskie Łby" Powód mojej wizyty na Szrenicy Bramki niejednokrotnie leżały na śniegu Nieco niżej ze Śnieżynki można podziwiać panoramę Szklarskiej Poręby. Trochę odpoczynku się należy Pozdrawiam serdecznie.
    3 punkty
  28. Naszła mnie dwa tygodnie temu ochota, żeby napisać coś podobnego jak rok temu - porównanie ośrodków. Tym razem też czterech, tylko że wiślańskich. Tak się złożyło, że w tym roku odwiedziłem 4 ośrodki narciarskie w Wiśle: Skolnity, Siglany, Soszów i Stożek. Jak pewnie zauważyliście, wszystkie zaczynają się na S :wink: Postanowiłem w miarę dokładnie opisać każdy ośrodek - pod względem komunikacji, cen, wyciągów, tras i ilości ludzi na stoku. Do świąt postaram się skończyć montować filmik z Wisły. Komunikacja Samochodem Dojazd do Wisły jest prosty - nie ma co opisywać. Prosta droga i tyle. Do każdego z opisywanych ośrodków jedzie się z Katowic mniej więcej tyle samo 1,2-1,5h (najszybciej na Skolnity, najdłużej na Stożek). Każdy ośrodek posiada oczywiście parkingi - na Soszowie pomieszczą one 600 samochodów. Na Skolnitach są dwa parkingi - przy krzesełku i przy torach. Nie są duże, ale jak na taką stację, większych nie trzeba. Z dolnego parkingu jedzie na górę skibus. Na Siglanach też nie ma bardzo dużego parkingu. Pod Stożkiem jest kilka parkingów - od największego trzeba podejść kilkaset metrów (kilkanaście minut), ale można pojechać też pod samo krzesełko. Wszystkie parkingi są bezpłatne. Publicznie Z dworca PKP i PKS jeżdżą na Soszów prywatne Skibusy. Są one płatne - taryfa zależy od przewoźnika. Najprościej jest dojechać na Skolnity - od dworca PKP jest do przejścia ok.700m Na Siglany od pociągu trzeba pokonać aż 3km, więc raczej klientów bez samochodu tam nie znajdziemy. Aby dojechać na Stożek, trzeba wsiąść w autobus PKS z dworca PKP i dojechać nim do Wisły Łabajów - stamtąd czeka spacer 20-minutowy (1km lekko pod górkę). Jeżeli ktoś nie chce się przespacerować, to czasami można pojechać skibusem (wcześniej trzeba to załatwić). Ceny Soszów oferuje najwięcej kombinacji - 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8h; karnety kilkudniowe i do tego sporo promocji - np. 7h+obiad, lub 4h do lat 18, a także karnety poranne, popołudniowe, wieczorne itp. Na stronie jest już podany cennik z sezonu niskiego (nie mam info o cenach z wysokiego sezonu). Wiem tylko, że karnet 5h kosztował 75zł, a 6h 85zł. Przy czym karnet 5h rano kosztuje więcej niż po południu. Są dwa rodzaje ulg - dla uczących się do 24 lat i dla dzieci do 12 lat oraz dla seniorów. Na Skolnitach są karnety 1h (30zł normalny, 20 ulgowy), 2h (45/30), 3h, 4h (65/50) i 8h (90/65); karnety czasowe: 8-10 (30zł) i 17-21 (40zł); oraz wielodniowe - 2 (160/115), 3 (225/160), 4 (280/200), 5 (325/230), 6 (350/250), 7 (dowolnych dni - 450/320). Ulga przysługuje dzieciom 4-12 lat i seniorom. Na Siglanach są tylko karnety godzinne - 1h (20/15), 2h (35/30), 3h (45/40), 4h (50/45) i 5h (55/50). Karnety czasowe: 8-11 (30/25), 8-14 (50/40), 13-18 (40/30), 17-21 (30/25) i karnet rodzinny 5h. Na Stożku są karnety 2h (40zł) i 4h (55zł), 8-13 (50zł), 13-17 (45zł). Oraz karnety dniowe - 1 (65/55), 2 (125/105), 3 (170/150), 4 (210/190), 5 (250/225), 6 (280/255) i 7 (320/280). Ulgi są do 12 lat i dla grup. Wiślański Skipass Bardzo ważnym udogodnieniem dla narciarzy jest wspólny karnet na kilka ośrodków wiślańskich. Z powyższych ośrodków obejmuje on Skolnity, Siglany i Stożek. Soszów, jako jedna większa stacja w Wiśle, nie jest we wspólnym karnecie. Cennik Wiślańskiego Skipassu: 2 dni (160/115), 3 dni (225/160), 4 dni (280/220), 5 dni (325/230), 6 dni (350/250) i 7 dowolnych dni (450/320). Są też karnety godzinne. Infrastruktura Na Soszowie jest jedna kolejka krzesełkowa 4-osobowa, jeden orczyk i 3 talerzyki. Skolnity, jako jedna z niewielu stacji, mają tylko jeden wyciąg - kolejkę krzesełkową 4-osobową. Nie ma tam żadnych orczyków ani talerzyków. Siglany to dwa talerzyki - jeden stanowi połowę długości drugiego. Na Stożku stoi kolejka krzesełkowa 2-osobowa. Oprócz niej stoją dwa talerzyki - dolny obsługuje stok dla początkujących, drugi niestety od kilku lat nie działa. Wszystkie powyższe kolejki krzesełkowe są niewyprzęgane. Orczyki i talerzyki też, z wyjątkiem jednego na Soszowie - wyciąg Tatrapomy ma złamaną trasę i wyprzęgane talerzyki. Trasy narciarskie Na Soszowie możemy poszusować na 6 trasach - czarnej (200m), głównej czerwonej (900m), dwóch niebieskich (1900m i 1300m) oraz na dwóch zielonych (1200 i 690m). Część tras jest oświetlona. Łączna ich długość wynosi 5,64km. Na Skolnitach znajdziemy dwie oświetlone trasy - niebieską o dł. 1100m i czerwoną 980m. W ośrodku Siglany można ponartować na 900m oświetlonych tras. Obie trasy są niebieskie, ale główna trasa początek ma lekko czerwony. Na Stożku pojeździmy na trasie każdego koloru - niebieska leśna nartostrada ma dł. 1600m, czerwona 800m a czarna 1100m. Niestety trasy stożkowe nie są oświetlone - jazda trwa do zmroku (lub do 17). Warto jeszcze dodać, że często jest tu rozstawiony slalom z samoobsługowym pomiarem czasu. Każdy ośrodek ma sztuczne naśnieżanie. Niestety nie każdej trasy. Frekwencja Na powyższych wiślańskich stokach frekwencja najwyższa jest na Soszowie. Kolejki do krzesełka dochodzą nawet do 15-20minut. Chodzi mi oczywiście o czas ferii i weekendy (zazwyczaj do krzesełka trzeba odczekać ok. 5-8minut). Na Siglanach bywa czasami sporo osób, ale kolejki do wyciągu nie przekraczają 3-5 minut. Na Skolnitach i na Stożku próżno szukać tłoku. Jest niewiele osób (do krzesełek w ogóle się nie czeka, a na trasach jest czasami pusto). Część osób twierdzi, że jeśli w danym ośrodku jest mało ludzi, to znaczy, że nie warto tam jechać. Trzeba pamiętać, że każdy oczekuje czego innego - dobrej ceny, dojazdu, 5 knajp, taśm dla dzieci i szkółki na kilka wyciągów. Według mnie najważniejsza w ośrodku narciarskim jest jazda (dziwne, nie?). Można pojeździć na pustych trasach, ale za to trzeba podejść 50m albo pojechać samochodem 5min dłużej. Niektórym to się nie podoba. Cóż... Ktoś powie, że jest narciarzem i codziennie zjedzie 5 razy czekając 15min w kolejce, a resztę dnia spędzi w hotelu... Podsumowanie Podsumowując, każdy z ośrodków "S" ma swoje plusy i minusy. Soszów: PLUSY: dużo tras o wszystkich kolorach, duża przepustowość, kilka wyciągów położonych wyżej mniej obleganych. MINUSY: sporo ludzi, górna część często zamknięta, długi dojazd. Siglany: PLUSY: cena, szeroki stok, zazwyczaj bez tłoku. MINUSY: dojazd (trzeba trochę poszukać drogi dojazdowej), praktycznie tylko jedna trasa (za to jest dobra na ćwiczenie techniki). Skolnity: PLUSY: mała frekwencja, dobry dojazd, ciekawa niebieska trasa (niebieska, ale z jedną ścianką; nie nudzi się szybko). MINUSY: słaby system naśnieżania (w tym sezonie stacja była czasami zamykana, a czerwona trasa w ogóle nie ruszyła), dość wąska trasa (przy większej frekwencji zrobi się tam ciasno), bałagan przy trasie krzesełka (kable na wierzchu itd., nie ma to wpływu na jazdę, ale źle to wygląda). Stożek: PLUSY: 3 w miarę długie trasy o różnym stopniu trudności, mała frekwencja, podejście do klienta - slalom. MINUSY: problemy z naśnieżaniem - brak dużego zbiornika, trudny dojazd bez samochodu, brak połączenia ze schroniskiem. Mam nadzieję, że komuś się przyda taki opis. Każda z tych stacji jest zupełnie inna - każdy oczekuje czegoś innego, więc nie chcę nikogo zniechęcać do któregoś z wiślańskich S-ośrodków. Pozdrawiam! PS Później dorzucę jeszcze kilka zdjęć.
    2 punkty
  29. Tak mnie ciągnęło po Waszych relacjach (szczególnie z Chopka), że musiałem w końcu wyskoczyć na jakieś nartowania. Nie mając specjalnego wyboru pojechałem na Górkę Szczęśliwkcką. Na górkę jechałem 45min :angry: Postoje w korkach umilał sztruksik na niebie :biggrin: Kupuję tradycyjnie 2h za 20zł. Na stoku melduję się o 18:05. Jeździ 6 osób, kolejek do talerzyka nie ma No to hop na talerzyk! Pierwszych kilka zjazdów tragicznych. Ledwo co narty jechały. Po ok. 20min narty się "nasmarowały" i zaczęła się jazda :angel: Śmig i krótki skręt. Więcej nie trzeba. W kilku miejscach zalegał jeszcze śnieg - na dole łacha miała ok. 10cm. Jak z tego zielonego wjeżdża się na śnieg, to dostaje się kopa w tył. Jak jedzie się na zielone, to dostaje się kopa w przód : Od 19 jeździłem we dwójkę z jakimś panem, a od 19:25 sam. Pan z obsługi pytał się kiedy kończę. Ja na to, że jeżdżę do końca :applause:: Jazda wieczorem ma swoje plusy - świetne widoki na Warszawę (jak jest ciemno to nie widać syfu) i na Księżyc. A dzisiaj wielkanocna pełnia. A przy okazji pełni zjawisko halo (częściej widoczne na Słońcu). Zdjęcie, mimo obrobki, fatalne. Po niecałych dwóch godzinach i 11km na nartach kończę 26 dzień na nartach. Pozdrawiam Marcin
    2 punkty
  30. Ale foty! Chętnie bym dołączył... :applause:
    2 punkty
  31. Specjalnie mamy trasę na uboczu, żeby można było ją zamknąć tylko dla nas. Co do - tylko 11, to tempo jest spore, bo można trafić do grupy z mistrzami świata czy olimpijskimi i ... trochę głupio gdy na ciebie czekają, tzn na twoje narty . Ale nie o prędkość tu chodzi, usłyszysz nie raz "test is not a speedos!"
    2 punkty
  32. Micha, miłe towarzystwo z całej Europy, gwiazdy PS i pokazy mody. Ogólnie sympatycznie i wesoło.
    2 punkty
  33. Zjazd był przez Wagę i nawiasem mówiąc to był najprzyjemniejszy kawałek. Ponieważ nikt nie wybrał innych wariantów to zjechaliśmy drogą podejściową. Trochę emocji było przy łańcuchach (w zimie jest tam poręczówka) - na zdjęciach tego nijak nie widać a jest stromo i podcięte. Część narciarzy schodziła tam na husara. Co do innych zjazdów to na pewno tu wrócimy, jak będzie warun w połowie kwietnia to po Taurach może wygospodarujemy jakiś dzień aby zaliczyć Rysę. Pozdro Wiesiek
    2 punkty
  34. Tam się testuje narty, a nie wożenie tyłka.
    2 punkty
  35. No to się chłopaki najeździcie podwójnie :smile:: Spoko i tak wam zazdroszczę :smile: Pozdrawiam
    2 punkty
  36. Nie ukrywam,że mnie to też wciąga,tylko w tym roku warunki do tourów nie najlepsze.Przynajmniej w Beskidach. Myślałem,żeby na WZF na Kasprowym zamiast jazdy na wyciągu,podejść na tourach. Jak nie na WZF,to innym razem.
    2 punkty
  37. [video=youtube;G6FC1FaplKA] [video=youtube;kB3fQ4hcTwE] [video=youtube;UO1wK97yqqg]
    2 punkty
  38. Mam ogromną ochotę, nie mogę jednak określić się na 100%. Na razie jest 60%, że będę przynajmniej w sobotę. Pozdrawiam
    2 punkty
  39. ehh ... widzę że ilość polaków zdecydowanie wzrośnie w dolinie Otztal po Waszych relacjach :smile: i słusznie !
    2 punkty
  40. To o czym zapomniałem to mapki
    2 punkty
  41. Dzisiejsze zdjęcia z lodowca Kitzsteinhorn - galeria zdjęć
    2 punkty
  42. Z gopassem i karnetami poradziłem sobie już na miejscu bardzo szybko i bezboleśnie, a Chopok... jest naprawdę ekstra i można tu się wyjeździć konkretnie :happy: To tak w skrócie. Bo pisać i dodać zdjęcia już dzisiaj nie zdążę.
    1 punkt
  43. I jeszcze filmik. [video=youtube;XnGAjDcN41g]
    1 punkt
  44. To był mój pierwszy dziki zjazd 35-40st, na którym pojechałem zakrętami. Było w miarę miękko, więc po upadku od razu mnie zahamowało. Żadnych uszkodzeń. Ćwiczenie wpinania nart na 35 stopniach było pouczające :
    1 punkt
  45. Karty są w j.angielskim. W trakcie WST używane są na zmianę niemiecki i angielski.
    1 punkt
  46. apetyt rośnie w miarę jedzenia :smile:
    1 punkt
  47. WorldSkitest 2016 Johnny - nie czytasz forum? Jest 10 par nart do testowania w jednej kategorii. Pojedziesz 11 razy, ponieważ pierwszą parę objeżdża się 2 razy. To naprawdę wystarczy . A jak ci będzie mało, to czasami jest możliwość testowania narty w drugiej grupie, czyli kolejne 11 razy. A potem jeszcze objazd ośrodka i wieczorna impreza i ... nogi wchodzą w... .
    1 punkt
  48. Taki ojciec to złoto! :applause: Pozdrawiam.
    1 punkt
  49. O ile pamiętam to raczej lawina by tam nie zaczepiła bo to miejsce jest niżej i na wzniesieniu
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...