Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 14.04.2016 w Odpowiedzi
-
Zobaczcie nowy projekt ratraka. Teraz też są ratraki z kabiną dla pasażerów, ale coś takiego to absolutna nowość. Może ktoś by się skusił na noc pośród sztruksu? https://www.facebook.com/www.owren.se/5 punktów
-
Prawdziwa "petarda" pogodowa, pełna słońca w super ośrodku Hochgurgl... ...no i szczyt moich możliwości narciarskich w drugiej i ostatniej produkcji narciarskiej z wyjazdu. Uwaga!!! Ze względu na prawa autorskie do muzyki - filmik nie jest dostępny na telefonach i urządzeniach mobilnych. Działa tylko na kompach! Miłego oglądania :happy: [video=youtube;VhP7Hi8YpdM]5 punktów
-
Skoro mam już naciski by opublikować drugą swoją produkcję z Otztalu... ...to ona za chwilkę :wink: Nadmienię tylko, że ten montaż zajął mi najwięcej czasu z dotychczasowych produkcji. Krótki, 4 minutowy klip i ok 100 ujęć - sporo pracy, by zarejestrowany materiał "wgrać" w muzykę... ...mam nadzieję, że nikogo nie zanudzę - bo głównym "aktorem" jestem na nim praktycznie sam. Gadżety użyte do produkcji: 1. Standardowy uchwyt "rowerowy" do kija - taki, o jakim pisał dzisiaj MichalR. 2. Mini statyw. 3. Opaska na nogę z mocowaniem kamerki. Sceny z moją jazdą kręciła Paula :applause: Uwaga!!! Ze względu na prawa autorskie do muzyki - filmik nie jest dostępny na telefonach i urządzeniach mobilnych. Działa tylko na kompach! Zapraszam do obejrzenia i jak zwykle proszę o uwagi, sugestie co do tej produkcji :happy: [video=youtube;VhP7Hi8YpdM]4 punkty
-
Co Wy się tak czepiacie? Pokazałem wczoraj zdjęcie mojemu stałemu konsultantowi ( znaczy się żonie) a ona odrzekła, cyt. " O, jakie ładne!". Słysząc te słowa, zwróciłem uwagę konsultantowi, że strój jest niepraktyczny. Na to konsultant, cyt. "Każdy się brudzi, tylko mniej widać. Poza tym mozna nie szlajać się po byle brudnych wyciagach". Panowie, ten strój nie jest dla Was!3 punkty
-
Znalezione na amerykańskim portalu narciarskim :biggrin: Świetny klip z imprezy na Czarnym Groniu. [video=youtube;bfu2-W8ntfQ]3 punkty
-
Problem z Tobą nie tylko jest związany z narciarstwem : Najgorsze, że trafiasz też w dobre kawałki. :eek: takie jak "irresistible force" Nie wiem co będzie dalej :stupid:2 punkty
-
Ręce opadają jakie chłopaki mają zdolności.: Jeden niemal wierszem pisze,inni są utalentowanymi cukiernikami. :tongue: W związku z powyższymi postami kompletnie nie wiem co miałbym napisać. Cokolwiek nie napiszę będzie to marność.:sad: Napiszę więc tradycyjne; Wszystkiego Naj... po stokroć!:cheerful:2 punkty
-
2 punkty
-
Dzięki za porady ,ale uważam ,że około 55-60 procent lekarzy specjalistów w Polsce to przynajmniej dobrzy fachowcy. Byłem u Pana A.Kucharskiego lekarza medycyny, specjalisty ortopedy-traumatologa ,biegłego sądowego w pobliskiej przychodni. Badanie odpłatne za 80 PL.Zbadał nogę, oglądnął RTG kolana. Jego diagnoza :silne stłuczenie prawej strony kolana i łydki w następstwie tego opuchlizna i krwiak. Od wczoraj noga trochę zsiniała :łydka aż do kostki. Według niego stosowane przeze mnie maści:altacet, voltaren max i okresowe schładzanie kolana to prawidłowy sposób leczenia. Przepisał żel Fastum i kapsułki Rantudil Retard. Zalecenia to ograniczyć chodzenie przez około 7-10 dni ,ale w żadnym razie nie zalegać w łóżku ,żeby nie nastąpił zanik mięśni. Nogę smarować ,schładzać i łykać dwie tabletki Retard (lek przeciwbólowe-przeciwzapalne- przeciwzwyrodnieniowy) na dobę. Przy okazji stwierdził wyraźne zwyrodnienie stawu kolanowego (niestety SKS postępuje) .Do roboty dopiero pójdę 24.04.16 jak wszystko dobrze pójdzie. Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów ,szczególnie uczestników WZF na K.W. JanekEdit Dwie foty, noga koślawa z natury jeszcze bardziej wykoślawiona .ale to chwilowo mam nadzieję.2 punkty
-
W sumie to patrzę na to trochę z politowaniem i pobłażaniem - ja sobie na stoku radę dam (szczególnie, że większość czasu spędzam obok). Ale z drugiej strony jeżdżę na tyle dużo i w sporym środowisku, że co rusz słyszę o kontuzjach, urazach, których doznali moi bliscy znajomi i mam przekonanie, że warto jest dołożyć wszelkiej "staranności" aby nie wylądować w szpitalu. Na ile te białe stroje zwiększają w praktyce szansę na kolizję nie wiem ale intuicja mówi mi, że jednak to może być w miarę istotny czynnik. Gdyby tak ubierali się szybcy, ogarnięci jeźdźcy to pewnie byłoby to bez znaczenia. Ale nie raz widziałem takie panny rozpaczliwie trawersujące stromsze fragmenty stoku w poprzek ruchu narciarskiego. Wywali się takie dziewczę i ktoś jadący szybciej weźmie ją za pagórek na stoku. Nie miałem zamiaru rozpętywać krucjaty lecz pokazać parę fot "ku refleksji". Wnioski, każdy może wysnuć własne i nie przeszkadza mi, że mogą być inne od moich. Każdy ma własny rozum. pozdro Wiesiek2 punkty
-
Jeszcze krótka relacja z "damskich wypraw". Na szczęście dziewczyny zostawiliśmy pod dobrą opieką. Ignacy miał cały czas oko na Dżonkę Izabelę i Anię Główna baza wypadowa WZF i miejsce długich konwersacji - Zajazd Górski Kuźnice. Końcowy zjazd i trzeba niestety wracać do rzeczywistości, opuścić to urokliwe (aczkolwiek nie bez wad) miejsce. Pora do domu. Nasze Panie Pozdrawiają wszystkich forumowiczów. PS Foty wystrzeliły spod oka Ani, a ja je zobaczyłem dopiero dzisiaj.2 punkty
-
Już spóźniony, ale Wszystkiego Naj.....Zdrówka i szczęścia w nadmiarze! :-) Wysłane z mojego V819_3G przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
nie wzieli by go nie ma budynku nowej gondoli oraz ich symbolu kozicy? . .... :stupid: film kapitalny , miejsce kapitalne ....1 punkt
-
No ja jeszcze dodam, że ten filmik mógłby być jednym z filmików reklamowych ośrodka. Sam ośrodek pięknie pokazany, trasy, warunki, pogoda, widoki, to wszystko jest w najlepszej postaci. Do tego Wasza bardzo fajna jazda, widać że nie tylko atrakcyjnie ona wygląda, ale sprawia Wam też mnóstwo przyjemności. Co tu więcej pisać, po prostu kapitalna robota i wielkie brawa Mariusz dla Ciebie za ten i poprzedni filmik :applause: Co do dynamicznego nagrywania w ruchu jadąc zaraz za nagrywanym, obok niego, wjeżdżając przed niego, to przy jeździe Mariusza jest to z jednej strony przyjemną robotą, bo rezultat będzie efektowny i widowiskowy, ale z drugiej strony jest to trochę niebezpieczne, bo mniej zwraca się uwagę na swoją jazdę i jej kontrolowanie, a bardziej na to, żeby dobrze sfilmować. Tak, że takie nagrywanie wiąże się jednak z ryzykiem, odwagą i trochę głupotą, no ale czego się nie robi, żeby wyszło dobrze :laughing: :stupid:1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Niech Ci gwiazdka pomyślności nigdy nie zagaśnie a kto z Tobą nie wypije niech się pod stół skryje.sto lat.:smile: pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
I ja oraz Dżonka się dołączamy. Przede wszystkim zdrowia,bo od tego się zaczyna.Jak ono nie dopisuje,to trudno o uśmiech na twarzy. Dużo ciepła rodzinnego i szczęścia w życiu prywatnym - to równie ważne. Dużo prawdziwych przyjaciół wokół. Samych sukcesów zawodowych,odkrywania kolejnych ciekawych miejsc i spełniania marzeń. Izabela i Maciej. PS.A teraz żonie muszę złożyć zyczenia,bo ona dziś też ma rocznicę.1 punkt
-
1 punkt
-
Sprawco naszej forumowej przygody, życzę Ci samych radosnych dni długiego Twego życia. No i miłych niespodzianek, które dotrą do Ciebie niosąc Ci radość!1 punkt
-
Wszystkiego najlepszego! Zdrowia, szczęścia i miłości, tysięcy km na rowerze, w nogach i na nartach.1 punkt
-
Zasilanie jest przez dwa wymienne akumulatory, więc nie ma problemu z ładowaniem. W zestawie dostałem dodatkowe dwa. Akmulatory nie są drogie, więc można kupić na zapas i zapomnieć o problemie.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Czas nie stoi w miejscu... ...kolejny rok minął i nastało Jacku ponownie Twoje Święto. W jego dniu życzę Ci (będzie długa lista, więc będą punkty): 1. Zdrowia. 2. Miłości...by jej moc zawsze Ci towarzyszyła! 3. By problemy, z którymi się zmagasz przestały nimi być. 4. Kondycji Gladiatora i siły! 5. Sukcesów w biznesie. 6. Kolejnych super wypraw w Góry... 7. Zawsze metra śniegu pod nartą! 8. Spełnienia najskrytszych marzeń. 9. Spokoju i radości na co dzień. Pozdrawiam serdecznie Mariusz1 punkt
-
To prawda, film cudowny, a i sam ośrodek taki "filmograficzny", że zatyka, dosłownie zatyka... I niech ktoś piśnie, że Alpy są przereklamowane1 punkt
-
Piękna pogoda = rower. Wymyśliłem sobie wycieczkę z BB przez Górki Wielkie, Ustroń, Wisłę, Szczyrk do BB. Było super, tylko żeby nie ten ból d.... . Ale jest szansa, że za 500 km zniknie! Warunki do jazdy były bardzo dobre. Trasa sucha, na drodze przez Salmopol ruch umiarkowany. Pogoda odpowiednia.1 punkt
-
1 punkt
-
Nie, no, nie przesadzajcie, że obecny stan administracji wynika z niespełna półrocznego działania jednej partii ( w sumie to jednak, znaczy sie koalicji). Ja, winą za taki stan obarczyłbym co najmniej wszystkich rządzących od 1945 r, a nawet i wczaśniej, od zaborów. Ale to temet na inną dyskusję. Ewidentym znakiem, że jest już bardzo źle, jest fakt stanu, że nie możesz być spokojnym i pewnym swoich działań, nawet posiadając prawem wymagane dokumenty do realizacji inwestycji. Znane są przypadki sądowego unieważniania wcześniej wydanych przez administrację decyzji budowlanych, na podstawie których zrealizowano już obiekty. Co wtedy, rozbierać? Teoretycznie mozna doszukać się winnego naruszenia prawa. Życzę powodzenia w takiej walce, ale tak naprawdę, nikomu nie życzę aby znalazł się w takiej sytuacji. Jak więc widać, doszliśmy do stanu, kiedy zmainy są konieczne. Czy one będą i czy wpłyną na poprawę, zobaczymy.1 punkt
-
1 punkt
-
Marboru - to najlepszy filmik narciarski, który widziałem na skionline (pewnie nie widziałem wszystkich - trudno:) ) Muza dobrana epicko ! Masz chłopie talent i pasję! A fragment 0:54 jak dla mnie widokowo wymiata! :applause: Pozdrowienia!1 punkt
-
Upalne Tatry i Chopok od 05 do 07 kwietnia 2016r.20 C pod Łomnickim Siodłem, lubię wiosenne narty ale to była lekka przesada- śnieg w żlebie bez mrozu od 4 dni poskutkował walka o przeżycie i ,,akcja ratunkowa"(podałem mu nartę) dla Słowaka który po wywrotce nie był w stanie podejść po nartę bo zapadał się po pas po każdym kroku. Na parkingu tem.28 C obok Tatralandi góra świeżego śniegu a na targach ekipa BSA Natomiast na Chopoku warunki super dla tych co kochają wiosenne narty, na 7-Mistrzowskiej firn niesamowity (jednak to mrożenie daje super efekt na wiosnę, ziarenka lodu znacznie większe niż standardowo) jeździłem tam po 14:00 tem. 17 C i nie moglem się nacieszyć.Na Kosodrzewinie wypatrzyłem takie dzieło sztuki skiturowców Słowackich.1 punkt
-
1 punkt
-
Powinieneś jechać tak ostrożnie aby zauważyć snajpera w białym stroju maskującym i przysypanego śniegiem. Nawet należy przewidzieć możliwość wpadnięcia na predatora. Cmentarze pełne są ludzi niezauważonych. Ci myślący ubierają więc odblaski, upewniają się, że zostali zauważeni. Kompletnie nie rozumiem jak można akceptować jazdę w strojach maskujących (to jest adekwatna nazwa) na cywilnych stokach. Pozdro Wiesiek1 punkt
-
1 punkt
-
No to ja wrzuce ę jeszcze kilka zdjęć z wczoraj. Myślami cały czas na Gąsienicowej... I pociąg dłuższy od peronu :biggrin:1 punkt
-
Czy warto było przyjechać na WZF? Jak najbardziej tak. Świetnie się jeździło. Na stoku było mało ludzi - czyli super. Był śnieg, a miejscami nawet dużo śniegu - czyli super. Nie było wiatru, chodziła kolejka i kanapa - czyli super. Było trochę mgły, ale poplamiłem sobie kurtkę i nikt tego nie zauważył - czyli super. Padał deszcz, a właściwie mżawka, ale nie zamarzała na goglach, jak czasami mi się zdarzało i wodę z gogli można było co jakiś zetrzeć - czyli super. Było ciepło nikt nie zmarzł - czyli super. I najważniejsze byli wspaniali narciarze z naszego forum, którzy świetnie radzili sobie w tych warunkach narciarskich na trasie - czyli super. Dziękuję wszystkim którzy przyjechali, dzięki nim spędziłem dwa fantastyczne dni na nartach - czyli super. Zdjęcie Waldka z soboty, bo w niedzielę ciągle mi uciekał...spod aparatu Może nie za wiele widać na tym zdjęciu, ale jak się dobrze przypatrzycie to na środku po lewej stronie widać tyczę i wszędzie sporo śniegu, a jazda w takich warunkach to doskonałe ćwiczenie do "czucia śniegu" i poprawy orientacji - czyli super. Chwilami mgła była bardziej przejrzysta. Wielkie dzięki dla wszystkich, którzy znaleźli czas i przybyli na spotkanie do Zakopanego, każdy wniósł coś od siebie do tej narciarskiej grupy - czyli było super. Pozdrawiam serdecznie i do następnego spotkania.1 punkt
-
Ok. 14-14:20 pojawiło się... nie, to niemożliwe. Słońce, i niebo! [ATTACH]31320[/ATTACH] [ATTACH]31321[/ATTACH] [ATTACH]31323[/ATTACH] Radości nie było końca. Zdjęcia, filmy, jazda, filmy! Wszystko na raz. Aby złapać choć skrawek błękitnego nieba. Tyle wyczekiwane... Na miejscu tych, którzy musieli wcześniej zjechać, bym w te zdjęcia nie uwierzył. Taki urok gór. W kilka minut z widoczności na 30m, podziwialiśmy Świnicę, Kościelec i Kozi Wierch. Niestety o 15:15 trzeba było się zacząć zbierać. Jescze tylko soczek w restauracji i zjeżdżamy do Zajzdu po bagaże. [ATTACH]31324[/ATTACH] Johnny, Marionen (waszym Żonom też ), Waldek, Artix, Lski, Aklim, Nurek, Janek, Góral, DZIĘKI WIELKIE za spotkanie, za jazdę, za wszystko! Wszystkich Was (tych, których nie było a mieli być - Bumer, loss_del_rio, marboru, Piotr67 i innych - oczywiście też), zapraszam na Górkę Szczęśliwicką. Aby nie zapomnieć latem, jak się jeździ na nartach! Pozdrawiam PS1 Relację pisałem w pociągu, do którego sprzedawali bilety do wagonów, których nie ma... Tylko u nas jest to mozliwe... Na dodatek pociąg jest dłuższy od peronu :biggrin: PS2 Więcej zdjęć jutro (dzisiaj już nie mam siły na obrabianie tych z kamerki). PS3 Ze specjalnym pozdro dla Johnnego, Marionena i ich Żon, fotka narciarni z 16. Ludzie się jednak nie zjechali do pokoi... [ATTACH]31325[/ATTACH]1 punkt
-
Po wczorajszym spotkaniu i krótkiej nocy, pobudka o 6:50. Śniadanko o 7:15, szybkie pakowanko i do kas. Udaje się nam wjechać pierwszą gondolą o 8:04. Cały czas mgła i mgła. Nie dotarły ani opady śniegu, ani mróz. Ciepło, mokro i niewiele widać. Ale to nie jest najważniejsze! Ludzie, którzy żyją nartami, którzy jak tylko mają wolną chwilę, nie patrzą na nic innego oprócz warunków, i jadą na stok. Czasem wyciągiem, czasem na turach, a czasem z buta. Takie towarzystwo rzadko się zdaża! Dzisiaj niestety w nieco mniejszym składzie. Tymczasem dojeżdżamy na górę. Nie widać więcej niż kilkadziesiąt metrów. Nie ma na co czekać. Jedziemy!I od razu miłe zaskoczenie. Było lekko twardo! Niestety tylko kawałek i to krótki, ale lepszy rydz niż nic! Na polance dało się świetnie krawędziować. Najlepiej wyglądał Johnny jadący na krawędziach ze swoimi łopatami :wink: Dojazd do krzesełka niewyratrakowany. Muldy i drobne przetarcia. Za to na skoki warun świetny! Jak widać Marionen i Johnny też się dobrze bawili :applause: Niestety razem z mgłą zaczęła padać mżawka. Mogło by być lepiej (kilka dni temu prognozy zapowiadały słońce i lekki mróz!), ale póki widać końcówki nart, nie jest źle! Stromą ścianką zjechałem tylko raz - muldy większe jak wczoraj i wystające gdzieniegdzie minerały. Niestety Johnny z Marionenem musieli wcześniej wrócić. Na górze robimy przerwę, razem z Aklimem i Nurkiem (podziwiam Was, że chciało Wam się wejść na Kasprowy w taką pogodę!). W okrojonym składzie, gawędzimy jeszcze trochę. Potem ruszamy! Każdy w inną stronę. Mgła została, a nawet zgęstniała : Jeździmy z tatą niemal cały czas tak samo. Mgła, mokro, nudno...Zaraz. Moment! Czy mi się wydaje... Nie! Mgła zelżała! Johnny z Marionenem zwieźli ją gondolą, tak jak powiedzieli! Korzystając z widoków robię trochę zdjęć. Na ściance wywrociła się dwójka osób. Niby nic dziwnego, zdarza się. Ale żeby nie móc 2m przejechać na nartach? I nie chodziło o jakiś kłopot z kolanem, biodrem itd, tylko z głową! Bo jak można inaczej napisać, skoro oni nie potrafili zjechać po szerokiej płaskiej polance bez muld! Zdążyliśmy zrobić dwa okrążenia, aż oni zeszli do krzesełka. Na ostatnim odcinku zapięli narty i po 5m fikołek do tyłu. Tak się zastanawiam, jak można jechać gdzieś (niekoniecznie na narty i nie wiedzieć CO tma jest!). Spotkaliśmy jeszcze jedną grupę, która miała do kogoś pretensje, że na Kasprowym jest stromy spadek. "Przecież Gąsienicowa miała być płaska!". Ja tam im nie żałuję, ale wystarczy na 5min otworzyć internet, żeby się jakiś podstaw dowiedzieć. Gdy tak jeździliśmy od narty do kijka, znowu weszła mgła. Jako, że trasę znaliśmy już na pamięć, to pojechaliśmy na freeride. Śnieg bardzo mokry i tępy. Być może przez piasek saharyjski, którego w Tatrach pełno (stąd żółtawy śnieg).[ATTACH]31319[/ATTACH] [ATTACH]31322[/ATTACH]1 punkt
-
Nasze dziewczynyWspomnę jeszcze o naszych dziewczynach,tj. o słynnej tu już Ani i mojej Izabeli,zwanej tu też Dżonką.Obie nie chciały w takich warunkach jeździć na nartach,więc wybrały się na mały spacer do schroniska na Kondratowej. Chciały wejść na Kasprowy,ale bardzo ślisko na szlaku było i zrezygnowały z dalszej wspinaczki.Mimo wszystko brawa dla nich,bo zamiast marudzić i psioczyć na wszystko,zrobiły sobie bardzo fajną wycieczkę.Szkoda tylko,że widoków nie było.Dziś też sobie pospacerowały,ale ze względu na czas i nasz... hotel,trochę krócej.Za to parę fotek Ignacemu zrobiły.Z tego co wiem,to Ania też wczoraj nieco cyknęła i pewnie Marionen się podzieli z nami fotkami. :wink:1 punkt
-
1 punkt
-
Ogólnie niemal każdy zjazd wyglądał tak samo. Z wyjątkiem tych z ostrej ścianki. Niestety od rana była ona usłana malutkimi muldami, które z biegiem dnia rosły jak na drożdżach! Góral spod Skrzycznego w akcji. Niestety akcja była tak nagła, że nie zdążyłem dobrze ustawić telefonu. O 10:15 krótka przerwa na colę, 2,5zł w łazience i pogadanie o wszystkim. Po przerwie i kilku zjazdach po zamuldzonej już łagodniejszej trasie, dostrzegamy kątem oka (gdyż reszta jest zapatrzona na piękne widoki), wypadek Janka57. Johnny już opisywał, więc ja wstawię jeszcze tylko jedno zdjęcie. Z biegiem dnia, lejowata końcówka miała sporo muld. Jeździło się świetnie - tak jak powiedział Góral - baw się muldami! Do 15:00 jeździliśmy z Góralem i jego rodziną - potem we dwójkę jeszcze godzinę. Niestety od 14 zaczął padać deszcz, więc zakończyliśmy jazdę o 16. Oprócz nas jeździły jeszcze 3-4 osoby. Gąsienicowa na własność! Po zdjęciu nart poszliśmy na obiad na Kasprowym. Więcej o nim nie będę pisać, bo szkoda klawiatury. Teraz rozumiem, o co chodzi w nazwie "Święta Góra Narciarzy". Jakie by nie były warunki, jakie by nie były ceny karnetów, jaka by nie była pogoda - MY i tak tu przyjedziemy. Pozdrawiam1 punkt
-
Piątek, 8.04. Podwójne święto - jedno rodzinne, a drugie narciarskie. Trzeba było połączyć te dwa święta w jedno. Nie udało się. Więc po ich rozdzieleniu o 23 ruszam z Wa-wy Zachodniej razem z tatą na narty. Dziwne było dla mnie iść z nartami, omijając kwitnące forsycje i mirabelki. Przyroda budzi się do życia, a my chcemy zanurzyć się jeszcze w tej zimowej scenerii. Poczuć ją choć chwilę. Po 8h jazdy docieramy do Zakopanego. Niegdyś miasto narciarzy - obecnie przydomek narciarski należy tu już tylko do tradycji. Bo czym, jeśli nie tradycją, nazwiemy jedną działającą trasę narciarską na kilkanaście innych, które się tu znajdują lub mogłyby się znajdować, gdyby nie wszawobrodzi (jeszcze do nich wrócę).O 7:05 meldujemy się w Zajeździe Górskim. Zajazd widać. Gór niestety nie. Nie mając wyboru (w końcu nie przyjechaliśmy tutaj tylko na narty), po krótkim ogarnięciu się, idziemy po skipassy do skipassomatu. Jak przystało na nowoczesny XXI-wieczny ośrodek narciarski, w drugim tygodniu kwietnia działa aż jedna trasa na kilkanaście kilometrów innych. Niesamowite! Niezmiernie uszczęśliwieni tym faktem, razem ze skipassami idziemy do kas - punktu zbiórki WZF. O godzinie punkt 8:00 wyjeżdżamy nowoczesną gondolą z niesamowicie dużą przepustowością na Kasprowy Wierch - Świętą Górę Narciarzy. Po zapięciu butów i nart jedziemy w kierunku łagodniejszej części trasy. Śnieg niestety już jest mokry i ekhm... wyratrakowany. Pierwsza ścianka bardzo przyjemna - stroma, idealna! Potem szeroka polana. Na niej ćwiczyłem skręt długi i ostre krawędziowanie. Potem trasa rozdziela się na kilka wariantów lejowatych. Idealne do śmigu i krótkiego skrętu. Po niezwykle przyjemnym dojeździe docieramy do dolnej stacji krzesełka. I propozycja ochrony Tatr dla wszawobrodych.1 punkt
-
Jak to kto? Choć rano lało na Żywiecczyźnie jak z cebra, w aucie cisza całą drogę. Gdzie my jedziemy. Ale dla takiego towarzystwa: Brakuje tylko Janka, gdybyś wtedy wiedział, że my od pół godzinki siedzimy przy piwku. Pewnie byłbyś wypoczęty i nic by się nie stało.Zaraz po sniadanio-obiedzie ruszam spełniać marzenia, kierunek Beskid i Przełęcz Liliowe: Super się podchodzi, na tej wysokości nie czuje się zmęczenia. Pod szczytem śnieg się kończy, bez raków nie ma co ryzykować. Zaliczam tylko Beskid Robię kilka kroków z nartami na plecach i wycofuję się, miałem zamiar zjechać stamtąd w kierunku Gąsienicowej, ale nie mam doświadczenia, wracam szlakiem: Za duże ryzyko, spod nart urywają się duże kule śniegu. W między czasie żegnam się z chłopakami, którzy zjeżdżają z Jankiem. Janek tryska dobrym humorem, całe szczęście chyba nic poważnego.Zostajemy sami Górale z Marcinem i jego tatą. Śmigamy razem do 15,00 jak zawsze o tej godzinie z nowymi siłami. Pozdrowienia dla wszystkich, również dla tych nieobecnych, do następnego już niedługo sezonu 2016/2017. U mnie to już ostatni dzień na nartach.Wracamy przez Jabłonkę i Korbielów. Zupełnie inna jazda, polecam. Hey1 punkt
-
Akcja ratowniczaNiestety,jak wcześniej wspominałem,była akcja ratownicza.Janek coś sobie uszkodził w kolanie,choć nawet nic go nie zabolało! Dopiero kiedy chciał jechać dalej... Widzieliśmy całe zdarzenie z krzesła,ale wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy,że chodzi o naszego kolegę.Podjechaliśmy i wszystko jasne. Zabezpieczyliśmy miejsce upadku i Marionen z Artixem pojechali zawiadomić obsługę i TOPR,Ja z Leitnerem zabezpieczyliśmy miejsce upadku i dotrzymywaliśmy towarzystwa Jankowi.Janek ambitny chciał się jeszcze wspinać,ale powstrzymaliśmy go,bo widać,że kolano nie pozwalało... TOPR dotarł szybko i ładnie pozbierali Janka - miał atrakcję! Jak ruszyli to szok! Ledwie za nimi nadążałem! My jeszcze pozbieraliśmy Janka sprzęt i do krzesełka. Później okazało się,że Janek sam pozbierał wszystko i był gotowy do zjazdu kolejką. Cóż,ile się dało to pomogliśmy,kolegi się nie zostawia. :1 punkt
-
Gdzie ten Darek, Góral spod Skrzycznego wloozłłł? :eek: W kolejce na Kasprowy pierwszy, na szczycie też? ...tylko jakim?1 punkt
-
1 punkt
-
Wst 2016 Gdyby ktoś nie dotarł, do innych dwóch wątków gdzie opublikowałem filmik... ...zamieszczam również tutaj. Materiału do jego skręcenia nie miałem wiele, więc musiałem się posunąć do pewnych kombinacji :wink: Uwagi mile widziane. [video=youtube;w_WfbSNtW5c] pozdrawiam marboru1 punkt
-
1 punkt







