Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Mitek

    Mitek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      7 273


  2. MOSTOSTAL

    MOSTOSTAL

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      993


  3. johnny_narciarz

    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      8 428


  4. MajorSki

    MajorSki

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      831


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 20.10.2016 w Odpowiedzi

  1. Cześć Nie jestem biedny raczej ale zdecydowanie utożsamiam się z Mostostalem, przynajmniej w częściach jego wypowiedzi. Okazuje się więc że może być tylko głupi. Jednak i głupi nie jestem. Szczyrku pierwszy raz byłem na dłużej mniej więcej na rok przed Twoim urodzeniem i od tego czasu pewnie z rok w sumie tam spędziłem i mam wrażenie graniczące z pewnością, że po wybudowaniu pięknych kanap skład osobowy na stoku tak się zmieni, że nie będzie już tak fajnie. Chcąc nie chcąc wygody przyciągają ludzi przypadkowych o niskiej kulturze narciarskiej. Z doświadczeń wielu lat. Pozdrowienia
    5 punktów
  2. No to i ja się "pochwalę" 1. Już w kwietniu kupiłem foki Colltex Race - po alpejskich testach Wieśka modelu http://www.colltex.ch/en/products/skins/race 2. Ostatnio na wspinaczce rozwaliłem kask więc trzeba było zakupić drugi prawie kupiłem Petzl Sirocco :P, ale wybrałem inny również ze spienionym polipropylenem w wadze 30g więcej - Mammut Wall Rider https://www.polarsport.pl/kask-mammut-wall-rider.html 3. Uprząż Petzl Altitude 150g (rozpinane nogawki + małe szpejarki) https://www.petzl.com/GB/en/Sport/Harnesses/ALTITUDE#.WAUlLMn-VVo 4. Raki Petzl Irvis Hybrid 505g (raki automaty i półautomaty, przód stalowy, tył alu) https://www.petzl.com/GB/en/Sport/Crampons/IRVIS-HYBRID#.WAUlK8n-VVo Jak na razie jestem miło zaskoczony podejściem Petzla - czyli dać produkt bardzo wartościowy, kompletny w niskiej wadze (czyli projektując całe wyposażenie do skialpinizmu - czekan, raki, kask, lina na lodowiec, bloczek, taśmy itp) Artix filmiku raczej nie będzie, ale jak przekonasz Wieśka, żeby tym razem zabrał aparat to będzie piękna fotorelacja ze Ski&Sail Pozdr Tomek
    4 punkty
  3. OK , to ja też się pochwalę . Właśnie zafundowałem sobie zestaw B : Narty Dynafit Manaslu 182cm + Diamir Vipec 12 + foki Black Diamond Mohair Mix .Powinno być trochę lżej na podejściu Teraz tylko czekać na śnieg i do boju .
    3 punkty
  4. Mario... te same miejsca, a jakże inne klimaty Dzięki za zdjęcia i dopełnienie mojej relacji. Kontrowersyjne i deszczowe Góry Bardzkie - 19 września 2016 Kłodzka Góra 757 m npm. Ostatni, cały tydzień urlopu w roku 2016 postanowiliśmy razem z Paulą poświęcić na "atak" ostatnich 9 szczytów i dokończenie Korony Gór Polskich. Początek wyprawy, to 19 wrzesień, baza noclegowa - Karpacz. Zaczęliśmy - z marszu i po drodze od Gór Bardzkich. W tytule napisałem, że kontrowersyjnych - dlaczego? Może nie całe pasmo górskie jest kontrowersyjne... ale z pewnością najwyższy szczyt tego pasma. Jedne źródła podają, że jest to Góra Szeroka, inne - Kłodzka Góra. W XXI wieku takie nieścisłości geograficzne? W każdym bądź razie zaliczyliśmy obie - tym samym 20 szczyt Korony Gór Polskich został zaliczony (oficjalnie na liście KGP jest Kłodzka Góra). Od samego początku tego wejścia mieliśmy problemy... ...pogodowe, bo deszcz oraz z? ...no właśnie z oznaczeniem szlaku - trochę się pogubiliśmy. Początek, to przełęcz kłodzka - krótki fragment płaskiego i ostra wspinaczka w górę. Jest ślisko, mokro - ale za to bardzo klimatycznie. W Górach Bardzkich tego dnia chyba byliśmy sami. Wchodzimy na jeden z tutejszych szczytów i idziemy dość szeroką drogą - jak później się okazało - w stronę Góry Szerokiej. Nie wiem jak to się stało, że zgubiliśmy szlak? Może przez tę pogodę, może dlatego, że gdy na powrocie popatrzyliśmy oznaczenie skrętu w lewo było bardzo kiepskie? Nie wiemy i nie żałujemy, bo mimo słabej pogody jesteśmy zafascynowani lasem i miejscem. Zrobiliśmy ponad 10km na piechotę i mimo, że przemokliśmy - humory dopisywały przez cały czas. Drzewa... Dochodzimy do Szerokiej Góry - a tam? Takie kwiatki ...a na drzewie obok? O co tu chodzi? Dziwne - dlatego też uśmiech na mojej twarzy. Idziemy szukać Kłodzkiej Góry - schodzimy z Szerokiej i po kilku chwilach docieramy Ukryta niewielka, zarośnięta polanka w środku lasu. 757 m npm może nie jest imponujące - ale przygoda w Górach Bardzkich - świetna. Przemoczeni ale w doskonałych humorach po przejechaniu jeszcze ok 100km docieramy do naszej "bazy". CDN
    3 punkty
  5. Na turystów odwiedzających czeskie Beskidy czeka nie tylko piękna przyroda i aktywny wypoczynek na łonie natury, ale także ciekawa atrakcja Beskidzki Szlak Piwny. Trasa łączy trzynaście małych i dużych browarów, ulokowanych na terenie całego regionu Beskidy-Wołoszczyzna. Podróżując szlakiem piwnym możemy spróbować około 80 gatunków piwa, poznamy historię i proces jego produkcji, a także posmakujemy regionalnych specjałów gastronomicznych. Wybierając się na wycieczkę szlakiem piwnym, warto skorzystać z przewodnika wydanego w tym roku przez Beskidzką Informację Turystyczną. Trasa nieustannie rozrasta się, każdego roku powstają nowe minibrowary. Obecnie, oprócz słynnego browaru w Nošovicach, możemy odwiedzić między innymi browary w Kopřivnicy, Kozlovicach, Frýdku-Místku, Hukvaldach czy Vyšních Lhotách. O jakości tutejszego piwa świadczą liczne nagrody, które poszczególne browary otrzymują. Beskidzki Szlak Piwny cieszy się coraz większą popularnością wśród polskich turystów. Do ulubionych tras gości z Polski należy na przykład wycieczka na szczyt Prašiva, połączona z wizytą w browarze Kohútka, wyprawa do malowniczego Štramberka lub Rožnova pod Radhoštěm, gdzie można zażyć kąpieli piwnej czy na Łysą Górę, gdzie po drodze można zatrzymać się w browarze w Ostravicy na piwo i serowe przysmaki produkowane bezpośrednio na miejscu. Na miłośników złocistego napoju z pianką czekaja także coroczne imprezy, na przykład Piwobranie w Nowym Jiczynie, Piwogranie we Frýdku-Místku czy Dzień Radegasta w Nošovicach. Więcej informacji: www.beskydyportal.cz, www.beskydycard.cz
    2 punkty
  6. Nie wiem po co w ogóle wałkować ten temat... Właściciele ośrodków i tak zrobią co chcą. Mają swój plan, sposób na odniesienie sukcesu i tego będą się trzymać.Krakus słusznie zwrócił uwagę, że Szczyrk to topowe miejsce i aż się prosi o nowoczesną infrastrukturę. Pozostaje liczyć na to,że dla każdego będzie coś miłego. Lubiłem Skrzyczne przed modernizacją, lubię i teraz. Pewnie tak samo będzie z SON. Dyskutując o tym tu na Forum niczego nie zmienimy, możemy jedynie się pokłócić, ewentualnie ponadawać sobie i skwasić atmosferę tuż przed sezonem... Zwłaszcza dodając wątki polityczne...
    2 punkty
  7. Halooo? Czy leci z nami pilot? Jest tu jakiś admin? Mostostal, sorry ale po raz kolejny w ten sam sposób zaśmiecasz ten wątek tymi samymi wywodami, torpedując wszystkich swoją wizją świata - całkowicie odbiegając od tematu ! Jeszcze 2 lata temu to były teoretyczne rozważania, wiele osób w tym i ja staraliśmy się tobie wytłumaczyć że Szczyrk w takiej formie jaką zachwalasz byłby skazany na upadek, twoja jazda w ośrodku co roku w ferie by go nie utrzymała... Teraz już modernizacja Szczyrku jest faktem (SON, COS, BSA) - i najwyższy czas się z tym pogodzić, albo zacząć jeździć gdzieś indziej. Niezależnie jak oceniasz innych ludzi mierząc ich swoją miarą i zestawiając ze swoimi przekonaniami, nowe inwestycje tutaj to jest coś na co czekają dziesiątki tysięcy ludzi od jakichś 25 lat ! To dla nich ten narciarski Szczyrk się zmienia całkowicie. Ja czekam niecierpliwie na nowości tej i kolejnym zim tutaj - chwaląc sobie nową kanapę na Skrzycznem i najlepszą trasę do szybkiej jazdy w kraju jaką jest FIS po modernizacji (jeżdżę tam rano kiedy jest mało ludzi jak po torze wyścigowym - jak się chce to nie trzeba jeździć w tłoku) - ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Miejsc na narty w Polsce gdzie wciąż będzie tanio, pusto, dziadowsko ... i bezśnieżnie wciąż jeszcze jest sporo - chociaż z każdym sezonem coraz mniej - bo nie są w stanie przyciągnąć typowych klientów którymi zresztą tak pogardzasz. Słowacy rozpoczynają inwestycje o jakiej się w Polsce jeszcze klika lat temu nikomu nawet nie śniło - robiąc koncepcję Solisko Arena pokazaliśmy wtedy jaki ogromny potencjał się marnuje, wierzyliśmy że zmiany nastąpią ale zakładaliśmy że potrwa to kilka lat dłużej ! A ten wątek sprowadza się do wspominania orczyka na Dolinach którego już nie ma i biadolenia jak to będzie beznadziejnie jak w SON nastąną europejskie standardy infrastruktury. Z całym szacunkiem Mostostal - ale chyba czas żebyś założył własny prywatny wątek - nazwę na pewno znajdziesz, a i parę osób o podobnym poglądach również.
    2 punkty
  8. Pominę gwarowe niedociągnięcia bo; nie jestem hanysem żeby sie na tym znać (chociaż podobno mieszkam na śląsku ,ale niech będzie) Zajmę się Mulleerem,a raczej exMullerem z Dolin. Lubiłem ten wyciąg i nawet podobał mi się (wizualnie),te kratownicowe podpory itd....Wspomnienia z dzieciństwa etc... Zawsze uważałem,nikomu nie przeszkadzał tam na uboczu i mógłby stać tam do końca świata i jeden dzień.... Niezwykle jednak mnie wq,wiało dreptanie pod górkę kiedy to zamarzyło wydostać z Dolin na Skrzyczne,(przyznaję się bez bicia jestem leniuchem i wygodnisiem). I choć wyjątkowo nie podoba mi się wizualnie konstrukcja tego słowackiego "cudactwa" jakimi są te talerzyki rozsiane po wielu stokach.Te "miliony" pentelek,linek odzianych gumkami i innych dziwnych i udziwnionych tworów inżynieryjnych.Wisi "to to" niczym pajęczyna i zawsze mam wrażenie ,że coś się urwie,coś spadnie,coś zawiedzie.... Jednak działają niemalże niezawodnie,szybko i sprawnie.Pomijając moje subiektywne podejście do orczyków czy też talerzyków polubiłem to nowe urządzenie na Dolinach. Lubię za to,że wywozi mnie kilka metrów wyżej mnpm. i nie muszę człapać "w pocie czoła" aby się wydostać na Skrzyczne. Gdyby postawili "krzesło",kanapę (z dołu Dolin) na Skrzyczne to niechaj by wspomniany (niezapomniany) Muller na dolinach stał i służył nam i następnym pokoleniom.Wówczas wypinając się ze starego Mullera zjeżdżałoby się na dół i wsiadało na "krzesło"-kanapę na Skrzyczne. Jak na razie to nie możliwe. W związku z tym sensownym było wyburzenie starego Mullera aby "kapeluchy" nie musiały człapać do orczyka na Skarzyczne. Choć "kapeluchem" się nie czuję to nie cierpię (z lenistwa) człapać pod górę.
    2 punkty
  9. Jo Cie rozumia... ! Jest w Europie łod cholery wygodnych łośrodków. Nawet u nas są... Po co kolejne miejsce na siłę "uwygadniać"... a co z ludźmi którzy takich wygód nie potrzebują do dobrej zabawy..?? Wy jesteście jak Faryś (taki sqrwiel pisowski który od lat mąci by obłożyć auta "eko"haraczem). Wszystkim kanapy grzane i niech bulą... Są ludzie którzy nie srają kasą a też lubią pojeździć na nartach. Wciąż niektórzy nie rozumieją, że nie chodzi o to by wcale nic nie budować / modernizować ale, żeby nie wywalać wszystkiego w czambuł bo jest stare... ! Przeszkadzał komu ten Muller nie..? Pół Skrzycznego zajmował, nie...! Śmiem twierdzić, że ten nowy gówniany talerzyk więcej miejsca zajmuje bo go w stronę stokju przeciągnęli.
    2 punkty
  10. Myślę,że to dla większości oczywista oczywistość, Ameryki nie odkryłeś... Co do całosezonówki - jak będzie takowa na cały region np. Beskidów,to może być atrakcyjna oferta. Nawet jak będzie droższa. Kupować taki na sam Szczyrk (wiem,będzie jeszcze Chopok itp. ,ale tam daleko) to mocno bym się zastanawiał. Miałem takowy w minionym sezonie,bo to atrakcyjna oferta,ale jak doliczyłem dojazdy, zobaczyłem te tłumy, to w tym roku zrezygnowałem. Przywiązywanie się do jednego miejsca też nie jest takie super.
    2 punkty
  11. Jest drozej, ale narciarstwo to biznes. Bardzo drogi w budowie i utrzymaniu. Do tego bardzo wrażliwy na obecny klimat w Polsce. To wszystko kosztuje, nikt nie dziala charytatywnie, bo tak nie opłaci ludzi, banków, ekologów i POlityków. Alternatywą dla tego jest powolna śmierć ośrodka narciarskiego. Gdyby nie TMR (lub inny inwestor) to za 10 lat nic by nie jezdzilo. Byłyby lata bez uruchomienia ośrodka. Byłaby rzeczywista likwidacja i zamknięcie. Do tego ludzie nie mieliby pracy, jescze bardziej musieliby wyjeżdżać z PL za pracą i chlebem. I jeszcze bardziej co niektórzy pisaliby o tym,ze to wina kleru, itp. Jest takie powiedzenie. Jesteś biedny, boś głupi, a głupi, boś biedny...
    2 punkty
  12. A ja tęsknię... np za maluchem którego sam mogę naprawić a nie wywalać kupę kasy na nieudolne polskie warsztaty (nie daj bóg ASO) w których co jeden to lepszy cwaniak i kombinuje i kradnie się na potęgę! Tęsknię za wolnym wyborem, którego wkrótce nie będzie. Tęsknię za starym Groniem w którym były trzeszczące łóżka ale było tanio...! Tęsknię za starą Szyndzielnią, bo jazda tamtą kolejką to było przeżycie a to nowe cudo (i to co będzie też) to zwykłe przemieszczacz. Tęsknię za pustym Szczyrkiem lat 2006 - 2012 bo dla mnie tego szaleństwa w zupełności wystarczyło... Tęsknię za starym Mullerem w Dolinach bo może i był zabytkowy i wolno wciągał ale za to odstraszał ciamajdy i doliny nieraz świeciły pustkami, ze o zwykłym sentymencie nie wspomnę. Nowe plastikowe gówno co rusz się psuje. Wiecznie spada lina na II podporze... Tak, jestem egoistą !!! Ale ja mieszkam 600km od gór i dla mnie wyrwać się na narty to wielki wysiłek finansowy, nawet w pieprzoną Polskę. Dlatego skoro już mi się uda dotrzeć do gór to chcę się najeździć a nie stać w kolejach do kanap bo tysiące mamusiek będą blokować stoki i pół godziny myśleć jak wsiąść na krzesełko. A taki orczyk kapiący smarem skutecznie pięknisi odstraszał. I gites.
    2 punkty
  13. Przy hamowaniu każde auto jest 4x4...
    2 punkty
  14. Tak na szybko znalazłem kilka fotek z szczyrkowską infastrukturą wyciągową. Jedna, a raczej dwie z nich to Wierch Pośredniego. Chyba poznasz
    2 punkty
  15. Rudawiec atakowaliśmy w połowie kwietnia. Pogoda też nam dopisała. Zima (słaba), ale pozostawiła po sobie jeszcze ślady. Las w kwietniu wyglądał jednak inaczej. Z Rudawca jest piękny widok na stoki narciarskie Ski Resort Czarna Góra w Siennej. Przy ładnej pogodzie można podziwiać również Masyw Śnieżnika. W Bielicach i narciarze zimą znajdą coś dla siebie (trasa skromna), ale orczyk i ratrak jest. Pozdrawiam serdecznie.
    2 punkty
  16. Jazda w Czechach, i to za tydzień... to nie jest żart! . Cała tajemnica tkwi w dwóch słowach "Fabryka śniegu".
    1 punkt
  17. Hola hola! Trochę (bardzo) się zapędziliście! Skąd wiecie, że jak obok trasy stanie orczyk, to będzie on przynosił straty? Co to w ogóle za stwierdzenie! Gdyby tak było, to większość ośrodków narciarskich dawno by padła. Twierdzicie, że TMR nie chce trzymać starych orczyków, bo przynoszą straty. Czy ktoś z Was był kiedyś w ośrodku Śtrbské Pleso (współwłaścicielem jest TMR)? Ten kto był, to wie, że na samym dole przy czerwonej trasie postawione jest 3-osobowe krzesło - stary HEBEL! Krzesełka są w całości drewniane (strasznie niewygodne!), nie mówiąc o tym, że ciężko jest na nie wsiąść (problem z ustawieniem się). Dużego zainteresowania nie ma, ale gdy sąsiedni talerzyk i szybkie krzesło są zatłoczone, to można tym wysłużonym krzesełkiem pojeździć. Ufacie TMR-owi, że na pewno nie zostawi nieopłacalnego wyciągu. Zapewniam Was, że koszty utrzymania 3-osobowego krzesełka są dużo wyższe od kosztów utrzymania orczyka. Czysto teoretyzując: Gdyby z boku Julianów postawiono orczyk, to nie miałby zainteresowania? Przy kolejkach do sąsiednich kanap jeździłby pusty? Taki wyciąg spowodowałby straty dla TMR-u? Proszę, nie rozśmieszajcie mnie. Orczyki (czy talerzyki) są potrzebne w ośrodkach - zapewniają jazdę podczas silnego wiatru lub podczas tłoku przy kanapach. W pewnym sensie cieszę się, że są kolejki do wyciągów. Dlaczego? Trzeba się cieszyć,że ludzie chcą jeździć na nartach - odejść od komputera czy telewizora i uprawiać sport (chociażby sporadycznie)! @matei, dokładnie! W tym sezonie w COS jeździłem od 8:00 do 11:30 - tyle wystarczy na dwie trasy. Ludzi wtedy nie ma i spokojnie można pojeździć - wolno lub szybko. Jak kto woli. Robicie trochę z igły widły.
    1 punkt
  18. Polecam Stramberk ... piwo przednie. Mini ciche miasteczko do odpoczynku w weekend.
    1 punkt
  19. Mostostal, załóż swój własny ośrodek, z orczykami i innymi cudeńkami. Zobaczymy jak długo się utrzyma. Słowakom nikt Szczyrku nie dofinansuje, pieniądze z nieba nie spadną, drukarnia nie dodrukuje, a balansowanie na krawędzi pewnie ich nie interesuje. A nie zmieniając infrastruktury tylko na to ostanie mogliby liczyć w najlepszym przypadku. Komu więc orczyki przeszkadzały? Właścicielowi, który liczy pieniądze.
    1 punkt
  20. Witam. Czytajac niektorych z Was to naprawdę zastanawiam się czy to forum narciarskie czy może polityczne. Tęsknota za utraconym rajem,za młodością, itp. Takie naturalne, ale niektórzy dorabiają do tego ideologie rodem z pisemka Fakty i Mity lub z zebrań partii nieboszczki ze słusznie minionego systemu lub od niejakiego Palikota.
    1 punkt
  21. Chyba dobry wybór. Ja miałem wielosezonowe Michelin, takie specjalne do suw. Liche one były na sniegu, wiec zaopatrzyłem się w 2 kpl, typowe letnie i typowe zimowe. Do końca nie jestem przekonany o słuszności swojego wyboru ( na co niewątpliwie ma wpływ aura i zimy w ostatnich kilku latach).
    1 punkt
  22. Wasza dyskusja potwierdza tylko oczywistą prawdę, NIE MA OPONY DOBREJ NA WSZYSTKO! W zwiazku z czym musimy iść na jakiś kompromis. Większość kierowców nawet sobie nie uświadamia na jakie kompromisy idzie zakładając starannie wybrane przez siebie opony. Bo tak np. jak chcesz wjechać pod górę po zaśnieżonej trasie, kup Dębicę Frigo! To jedna z lepszych opon jeśli idzie o siłę uciągu po śniegu. Wydawałoby się , że skoro ciagnie pod górę, będzie dobrze hamowała w takich warunkach. Nic z tych rzeczy, Poza tym Frigo jest fatalna na suchym i mokrym. W Polsce, i nie tylko tu, w okresie zimowym jeżdzimy z reguły po suchym lub mokrym asfalcie. Mokry, rozjeżdżony śnieg to może 3-5% całego pokonywanego w zimie dystansu. Lodowica lub twardy, zbity snieg to jeszcze wieksza rzadkość. Oczywiście, im bardziej region ma charakter górski, tym więcej sniegu i lodu. Konkludując, jeśli idziemy na kompromis w wyborze parametrów opony, wybierajmy takie które zachowują się najlepiej w warunkach w jakich najcześciej ( i najdłużej) będą używane. Jesli okaże się, że i inny parametr, który nie jest dla nas priorytetem tak wybranych opon jest bardzo dobry, to tylko nasz dodatkowy zysk. Dla mnie najważniejszym parametrem opon zimowych jest zachowanie się na mokrym i suchym asfalcie. W drugiej kolejności patrzę na trakcję po śniegu. Aha, przede wszystkim patrzę jednak na cenę! Trudno. Co się tyczy aut o dużych mocach silników, napedów 4x4, kontrolach trakcji i innych pierdołach, mozna się tym fascynować i chwalić. Nic jednak nie zastąpi umiejetności, choć niektóre rozwiazania techniczne bardzo moga pomóc. Mogą także przeszkodzić, i to bardzo, np. na oblodzonej lub bardzo śliskiej nawierzchni. Nie będę rozwijał tego tematu, bo to nie miejsce ani czas. Powiem tylko tyle, kontrola trakcji, abs, to także jakiś kompromis. Jako ciekawostkę powiem, że do scigania się po sniegu mam opony nalewki o szerokosci 165. W zeszłym sezonie zakładałem je: przód zgodnie z kierunkiem jazdy, tył odwrotnie. Po sniegu dawały rade, na suchym i mokrym beznadziejne!!!!! Aha, takie oponki najlepiej zachowują się jak są nowe! Jak szukacie czegoś ekstra, super opon, zapytajcie mojego kolegę z ODS ( opony do sportu), on Wam juz dobierze komplet, a najprawdopodobniej z 5 kompletów jako podstawowe wyposażenie auta w gumy!
    1 punkt
  23. Mitek ja to wszystko wiem. Od 7 lat jeżdżę tylko 4x4 i to z tego pięć jeździłem autem ze stałym napędem 4x4. Chodzi mi o to, że dupiata opona nawet w takim aucie stwarza zagrożenie. Wiem bo miałem takie cudo - BF GOODRICH winter slalom ksi. Na śniegu była OK (bieżnik głęboki i taki trochę "traktorowy), niestety w temperaturach około 0stC ciężko było tym jeździć. Po mokrym asfalcie się to ślizgało jak po lodowisku. Tak że na zakrętach trzeba było uważać jak diabli i żadne napędy 4x4, ABS-y, ASR-y nic nie dawały. W obecnym samochodzie mam opony zimowe YOKOHAMA i są bardzo poprawne. Pomimo, że napęd w nim jest tylko dołączany to w zimie radzi sobie lepiej jak poprzednik ze stałym napędem z tymi BF-ami. Pozdrawiam
    1 punkt
  24. Cześć Marcin z punktu widzenia taktyki całodziennej jazdy masz oczywiście rację ale Johnny radzi takie działanie ze względu na fakt iż warunki na czarnej bardzo szybko się psują. To zresztą bolączka popularnych czarnych tras i często trzeba przyjmować taka taktykę chcąc zjechać czarna szybko ( w sensie prędkości) Później pozostaje już tylko przyjemność jazdy po muldach co też jest oczywiście fajne ale nie każdemu się chce. Poza tym w dobrych warunkach to jest fajna rozgrzewka. Ten sam problem jest na przykład na czarnej trasie z Alpe Cermis - fantastyczna trasa na której można się poczuć jak zjazdowiec ale tylko rano i raz gór dwa. Pozdroweinia Pozdrowienia
    1 punkt
  25. Wnioskuje, że Masz GY UG500 lub UG Extreme, bardziej to są opony na temp. poniżej - 10 stopni, nacięcia tych opon (lameli) są głębokie, bo mają działać na drogach skandynawskich jak przyssawka na śniegu i lodzie (tam nie sypią solą), są porównywalne do opon z kolcami na jeździe po lodzie. Sprzedał bym je na Twoim miejscu - bo są dla poniektórych Dużo warte.
    1 punkt
  26. 1 punkt
  27. Jedź w Alpy,..ci co się przerzucili na nasze rodzime stoki i trasy zrobili Tobie miejsce.
    1 punkt
  28. Selfie bije rekordy popularności. Często spotykamy narciarzy pędzących po stoku i trzymających na kijku aparat cyfrowy czy telefon. Jest to kapitalny sposób rejestracji naszych narciarskich wyczynów. Tworzymy świetny materiał pamiątkowy z wypadów w góry. Zapisujemy szerokokątnym obiektywem dosłownie wszystko - siebie, trasę (jej aktualny stan), krajobraz. Jedyną wadą takiej właśnie realizacji filmu jest to, że ręce mamy za krótkie i wszystko jest w kadrze nieco zdeformowane Mam propozycję. "Odkryłem" (z pełną świadomością piszę w cudzysłowie) inny sposób kręcenia swojej jazdy. Fotografuję i filmuję z użyciem statywu od dawna. Obraz jest zdecydowanie stabilniejszy. I oczywiście bez najmniejszych kłopotów można wykonywać autoportrety. Tak w bezruchu, jak i w ruchu. Któregoś pięknego poranka ustawiłem kamerę na statywie i wykonałem pierwsze ujęcia śmigu. I tak się zaczęło. Kompletowałem różne nagrania przejazdów – archiwizowałem je. Dzisiaj uznałem, że trzeba nareszcie zmontować z tych materiałów film. Autofilmowanie to filmowanie siebie bez pomocy innych. Kamera ustawiona na statywie, kilka chwil poświęconych na kadrowanie. Naciskam spust i mam siebie na dysku. To wszystko, tylko trzeba się troszkę nachodzić
    1 punkt
  29. Jeśli ktoś się nie wybiera na Snow Expo to jest alernatywa: Sobota 22.10. 9:45 Zawody Pucharu Świata w Sölden 1. przejazd slalomu giganta kobiet 12:45 Zawody Pucharu Świata w Sölden 2. przejazd slalomu giganta kobiet Niedziela 23.10. 9:45 Zawody Pucharu Świata w Sölden 1. przejazd slalomu giganta mężczyzn 12:45 Zawody Pucharu Świata w Sölden 2. przejazd slalomu giganta mężczyzn
    1 punkt
  30. FerraEnzo pełna zgoda.....ale może nie na tym forum Założyciel sprytnie wykorzystał, że rzecz się ma w Gapa ale mnie to nie przekonuje. Pozdrawiam
    1 punkt
  31. Tanio nie jest ale filmik wrzucam. Kiedys ktos pisal o tego typu wyprawie do Norwegii.
    1 punkt
  32. Witam w nowym sezonie :-) Wracamy do myślenia o sprzęcie. Właśnie wpadł mi w palce świetny artykuł o fokach. Dla wytrawnych. Autor pisze o splitboardzie, ale wiedza jest uniwersalna. Które lżejsze, które bardziej wytrzymałe, wszystko czego jeszcze nie wiesz o fokach, tam jest napisane. http://splitboard.com/the-skinny-on-skins/ Ktoś tu podobno zakupił już lekki model Colltex Race 100% Moher :-)
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...