Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      16 752


  2. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      4 615


  3. andy-w

    andy-w

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      1 563


  4. BartekK

    BartekK

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      3


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 30.10.2016 uwzględniając wszystkie działy

  1. Tym razem nie było porwania, na czerwonego Fiata Ducato czekałem w umówiony miejscu. Nie do końca wiedziałem tylko gdzie jedziemy. Ale w tym towarzystwie, doskonale przygotowanych narciarsko i świetnie zorganizowanych, naprawdę nie miało specjalnie znaczenia gdzie. Wiadomo, że o tej porze w grę wchodzą tylko lodowce. Całą noc w busie przespałem i rano wjechaliśmy do znanej mi dobrze doliny. I wszystko stało się jasne. Bergfex obiecywał 4 dni lampy. Ale można ich prognozy włożyć między bajki. Sobota pierwszy dzień pół na pół słońce i zachmurzenie. W sobotę ludzi sporo, a w niedzielę jeszcze więcej. Z niedzielnej lampy nic nie wyszło, często jazda w chmurach, padał nawet śnieg. Narciarzy pełno z całej Europy. Pozdrawiam serdecznie.
    7 punktów
  2. Mario troche przesadzil. Oprocz bergfex'a oszukali nas lokalsi, mialo ich byc mniej.
    5 punktów
  3. 4 punkty
  4. Z Marcinem jest już lepiej, więc wrócił mi nastrój i skrobnę kilka słów o wakacyjnych rowerach w Alpach. Marek i Marcin namówili mnie na ten wyjazd twierdząc, że Chorwacja i morze to nudy są. Zawitaliśmy do Saalbach w drugiej połowie sierpnia. W cenie noclegów jest "Jocker Card" czyli bikepass na wszystkie kolejki górskie. Ile noclegów, tyle dni ważny jest Jocker Card. Oczywiście można szczyty o wys. ok 2000 m zdobywać pedałując, ale tym razem nie taki był zamysł. Chłopakom chodziło o jazdę w dół i między szczytami po wspaniałych mniej lub bardziej przygotowanych trasach. Niektóre szlaki do dzikie ścieżki, a niektóre to niemalże rowerowe rollercoastery. Mieszkaliśmy w prawie w centrum Saalbach. Dojazd do jednej lub drugiej kolejki uroczymi uliczkami zajmował nam kilka minut. Wyjeżdżając na Schattberg Ost można zjechać do Saalbach fantastyczną krętą trasą X-Line z bandami, podestami i skoczniami (dropami). Z Schattberg Ost można też popedałować na sąsiedni Schattberg West skąd są poprowadzone dwie trasy. Dzika i trudna Bergstadt i 7 kilometrowy epicki Hacklberg, który baaardzo przypadł mi do gustu. Zjeżdżając z Schattberg West lądujemy w miasteczku Hinterglemm gdzie sa do dyspozycji dwie kolejki. Jedna w kierunku góry Zwolferkogel (ale nie na sam szczyt) skąd można zjechać trasą Z-Line oraz Reiterkogel (także nie na sam szczyt) skąd można zjechać łatwiejszą trasą Blue-Line i oraz trudną, dającą dużo adrenaliny Pro-Line. Z Hinterglemm zjeżdżamy asfaltem do pensjonatu w Saalbach. Drugi kierunek z Saalbach to wyprawa w kierunku Leogang, gdzie odbywają się puchary świata w rowerowym downhillu. Wyjeżdżając na górę Kohlmaikopf możemy jeszcze zjechać łatwą trasą Milka-Line lub wybrać sią w kilkukilometrową wycieczkę między szczytami w kierunku Leogang. Szlak do Leogangu to prawdziwe wyzwanie, jest bardzo korzenny, miejscami wąski i kamienisty. Po jego pokonaniu jest wielki banan na twarzy. Leogang to prawdziwa "Mekka" dla bikerów mtb. Jest tu kilka bardzo wymagających tras, ale także szybki, szeroki z wysokimi bandami tzw. A-Line o nazwie "Go-Pro" gdzie można "polatać". Ja oczywiście z latania i skoków nie skorzystałem, ale i tak zjazd daje duuużo frajdy. Trasa pucharowa DH to już inna bajka. Fragmentem zjechałem, ale generalnie to nie dla mnie. Marcin zaliczył ją w wiakszym kawałku i zjechał ostatnią kamienną ścianką. Na dole w Leogangu jest ogromny bike park, gdzie można ćwiczyć dłuuugie skoki. Dla początkujących jest dmuchany materac do lądowania. Marcin pobytem w Leogangu był zachwycony. Był podekscytowany tym, że mógł zjeżdżać po tych samych trasach co czołowi zawodnicy z pucharu świata. Niestety kolejka w Leo jest jedyną na którą Jocker Card dawał możliwośc wyjazdu tylko 1 raz dziennie. Powrót w kierunku Saalbach to ten sam korzenny szlak więc znowu była zabawa. Zjazd łatwą Milka-Line i już jesteśmy w domu. Taka zabawa rowerowa trwał przez 5 dni. Można to porównać do wyjazdu narciarskiego. Na szczęście nie trzeba sie tak rano zrywać z łóżek, aby mieć sztruks. Kolejki kursują do 16.30. Pod stacjami dolnymi jest zawsze kilka stanowisk do umycia rowerów. My raczej zjeżdżaliśmy, ale można także uprawiać typowa turystykę rowerową co wielu robiło. Na szczyty są poprowadzone wygodne szutrowe lub asfaltowe drogi. Jest duzo wypożyczalni, gdzie oprócz rowerów można wypozyczyć kask, ochraniacze. Między miejscowościami istnieją wielokilometrowe niemal płaskie ścieżki rowerowe gdzie rodzinnie można się relaksować. Bardzo popularne są już rowery ze wspomaganiem elektrycznym, które umożliwiają wjazd w góry osobom o słabszej kondycji lub chcących przejechać jednego dnia dużo więcej km niż na rowerze tradycyjnym. Wystarczy tego pisania, poniżej kilka zdjęć.
    3 punkty
  5. Podobno działka na której był stary wyciag została podzielona na mniejsze i sprzedana. Ma wielu właścicieli, co praktycznie utrudnia jej zagospodarowanie. Dodatkowo w tym rejonie powstało trochę zabudowy dla której zagospodarowanie stoku byłoby nie na rekę. Trzeba także zaznaczyć, że jest to stok południowy, a biorąc pod uwagę jakość ostatnich zim..... Takie info uzyskałem kiedyś od prezesa ON Azoty, ( przez przypadek udało nam się spotkać i porozmawiać)
    2 punkty
  6. W BSA trwa montaż SnowBoxu urządzenia do produkcji śniegu typu Snow Factory. Producentem jest polska firma Supersnow
    2 punkty
  7. A na Skrzycznem październikowa zima
    2 punkty
  8. Jest nadal prośba do Jacka C. (w skrócie JC) lub Sławomira B. (w skrócie SB...) lub kogoś kto tym "żondzi" o wstawienie Narciarskiego Talmudu w kwestii wyboru nart sporządzonego przez Wujota na czołowym miejscu działu p.t. "Wybór nart" z dopiskiem że {dla zaczynających swą życiową przygodę z narciarstwem najtańszą i najszybszą drogą jest droga na najbliższy stok narciarski w celu WYBRANIA SOBIE INSTRUKTORA NARCIARSTWA ZJAZDOWEGO} (i żeby to nie był czasem np. instruktor krawiectwa damskiego), oczywiście bez przynoszenia nart i butów narciarskich. Cały sprzęt na pewno będzie na miejscu. Panowie wybierają sobie instruktora najbardziej doświadczonego natomiast kobiety oczywiście najprzystojniejszego (taki żarcik). I zapewniam że wszystko będzie już z górki!!!!! Wiem co piszę(To będzie mój jubileuszowy 50 sezon narciarski!!!!) Pozdrawiam Kazimierz
    2 punkty
  9. Cześć Mam pytanie/prośbę do Adminów. Czy jest możliwość wydłużenia czasu umożliwiającego edycję postów. Piszę często w taki sposób, że łączę posty albo dodaje jakąś myśl po wstawieniu. Pisanie trwa u mnie pewnie troszkę dłużej bo staram się poprawić wszystkie błędy i literówki i w nowym forum często mam już zablokowana możliwośc edycji zanim przygotuje jakiś elaboracik. Pozdrowienia
    2 punkty
  10. Witam Was, W tym roku sezon zacząłem dośc póżno odpadł wyjazd wrześniowy ze względu na kiepskie warunki sniegowe na tyrolskich lodowcach ( mało otwartych tras). Opisywanie szczegółowe Solden i Pitztal mija się z celem - organizacja doskonała, warunki śniegowe bardzo dobre - nie doskonałe bo kilka kamieni widziałem .obydwa ośrodki to połączenie doskonałej jakości niestety z wysokoimi cenami karnetów np: 1 - dzień Pitztal to 48 euro ..... z powodów rodzinnych w tym roku również nie kupiłem sezonówki która się bardzo opłaca. W Solden bardzo dużo Polaków ,praktycznie co chwilę słychać / widać jakąś ekipę z Polski. Tym razem na wyjazd pojechałem z grupą zorganizowaną przez Jaro z Trójmiasta (bus 9 osób) (nocowaliśmy wspólnie z ekpia od Krzycha Gajowego z Krakowa) - doskonała atmosfera , super opcja z menu, dobra cena, i te genialne apresy - nie raz jeszcze pojedziemy razem Mieliśmy 3 dni ładnej pogody , może nie typowej lampy ale jezeli pojawiały się chmury to nie schodziły nisko, jedynie ostatniego dnia na Pitztalu już niestety po 12 - opady sniegu. Już myślę o kolejnym wypadzie ...... do Tyrolu Zdjęcia nie są zbytnio twórcze , piekne itd.... jestem na tych lodowcach kilka razy w roku wiec nie robię wielu zdjęc
    1 punkt
  11. W tą piękną niedzielę wybraliśmy się (Jaro-W, Marcin i ja) kolejką na Skrzyczne. Chciałem Marcinowi pokazać epicki zjazd do Buczkowic czyli 7 km wszystkiego po trochu. Jest tu enduro, dh, flow i turystyczny szlak. Było pięknie, ale do czasu. Gdzieś w 1/3 zjazdu nasz przejazd przecinał trasę FIS. Tutaj na Marcina czyhała na trawersie płytko zakopana w ziemi stalowa rura do naśnieżania na którą Marcin najechał. Przednie, wilgotne koło straciło gwałtownie przyczepność, a Marcin wyleciał jak z katapulty i upadł na pień ściętego drzewa. Wstał, trochę go przytkało i dał znać kciukiem, ze jest OK. Tak się wydawało. Zjechaliśmy jeszcze do auta. Marcin odczuwał coraz większy ból poniżej żeber. W szpitalu okazało się, że jest pęknieta śledziona i krwotok w jamie brzusznej. Pierwsze 2 doby zadecydowały o tym, że śledziona zostanie zachowana i obejdzie się bez interwencji chirurga. Przewidywany pobyt w szpitalu to 3 tygodnie. Muszę bardzo pochwalić lekarzy i pozostały personel ze szpitala dziecięcego w Bielsku za bardzo dobrą opiekę nad synem. Mówią, że wyjdzie z tego. Sezon narciarski dla Marcina raczej stracony I tak to rower i infrastruktura narciarska przeplatają się wzajemnie.
    1 punkt
  12. Nie, na razie nie prowadzone są żadne prace.
    1 punkt
  13. Serdecznie wszystkim dziękuję! Również Wam życzę wszystkiego co najlepsze! Andi,nie myślałem o tym,ale 2 lata temu nie myślałem o starcie w "Śnieżka Uphill Race"... Przepłynąć 4 km "pestka",180 km na rowerze również,ale 42 km przebiegnąć - tego jeszcze nie próbowałem... Ale ziarenko zasiałeś...
    1 punkt
  14. 100 lat na nartach i tyle samo na rowerze! Udanego sezonu narciarskiego!
    1 punkt
  15. Wierchomla jest o "rzut beretem" od Jaworzyny, ale tylko w prostej linii. Drogą asfaltową jest to juz koło 40 km. Nie zmienia to faktu, że rzeczywiście te dwa ośrodki są położone blisko siebie i może kiedyś doczekają się połączenia. Czy to w ramach "7 dolin", czy innego działania (żeby nie powiedzieć innego "projektu"), nieistotne. Z pewnością połaczenie tych dwóch stacji narciarskich byłoby ze wszech miar korzystne dla narciarzy. Trzeba tu dodać, że pierwotny zamysł kolei na Jaworzynę przewidywał dwa odcinki; spod lodowiska do Czarnego Potoku i stąd na szczyt Jaworzyny. Dwadzieścia lat temu zrealizowano drugi odcinek i tak już pozostało. Po tych 20 latach trudno już zauważyć "przecinkę" w lesie pod pierwszy odcinek, którą wykonano, tak już zarosła.
    1 punkt
  16. Niech spełnią się Twoje marzenia, a życie upływa w atmosferze radości i miłości oprócz tego...zdrowia,zdrowia,zdrowia i jeszcze raz pieniędzy
    1 punkt
  17. Johny!!! Wszystkiego co najlepsze.Iiiiii,...baw i ciesz się życiem oraz sportem tak dalej.
    1 punkt
  18. Wszystkiego narciarskiego! Przede wszystkim zdrowia.
    1 punkt
  19. O cholera, zapomniałem Maciek o Tobie, na usprawiedliwienie powiem, że wywiało mnie w góry. Niemniej jednak życzę Ci spełnienie wszystkich pragnień sportowych, zdrowia i środków finansowych na ich spełnienie. Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  20. Maciek, życzę Ci wszystkiego najlepszego, szczęścia i sukcesów, no i zdrowia, abyś bez przeszkód mógł realizować wszystkie swoje pasje! Sto lat!
    1 punkt
  21. Maciek, 100 lat w zdrowiu. Na śniegu w słońcu na szosie i w lesie i gdzie sobie tylko zamarzysz. Pozdrawiam
    1 punkt
  22. 1 punkt
  23. Patrząc na normalną mapę, wychodzi jakieś 1300m długości łącznie (pozakręcany trasy mogą mieć trochę więcej). Miejmy nadzieję, że w przyszłości zmienią te 2 wolne krzesła na jedno wyprzęgane i połączą z dolną stacją kolei na Jaworzynę (jest podobno taki zamiar). Nie mogę pojąć jak to jest, że od wielu lat nie da się połączyć tych wszystkich stoków w Krynicy. Przecież już istnieje przecinka po dawnym wyciągu "Czarny Potok" i nawet chyba podpory starego wyciągu, łączącego Słotwiny z Jaworzyną. Rozumiałbym problemy, gdyby trzeba było wycinać lasy, ale co stoi na przeszkodzie by wznowić to połączenie? Już nie mówię o dwóch osobnych karnetach w Słotwinach - tu kłania się typowo polska mentalność, którą można zaobserwować szczególnie na Podhalu (to chyba ta słynna zawziętość górali).
    1 punkt
  24. duzo bialego . oraz potomka fajnego .. oraz kondycji do osttaniego oddechu .. JESETES PRZE MISTRZ ROWEROWO NARCIARSKI .....znam jeszcze takich 2 z KET co zrobili w tym roku IRON MENA czyli 4 km w wodzie . 180 km rowerem i 42 km biegu czy planujesz powoli starty w triathlonie ??
    1 punkt
  25. Najlepszego życzę. Nich ta zima przyniesie Ci niesamowite wyzwania i sporo emocji, oczywiście tych pozytywnych.
    1 punkt
  26. 100 to dla ciebie za mało, 1000 km życzę.
    1 punkt
  27. Maćku , no to jeszcze raz 1000 lat !!!
    1 punkt
  28. Ustawiłem 10 minut. Moim zdaniem wystarczy, żeby przeczytać i się zastanowić, co się napisało.
    1 punkt
  29. Maciek, Wszystkiego Najlepszego. Setek kilometrów na nartach, na rowerze i na czym jeszcze chcesz!!!
    1 punkt
  30. Przed rewolucją "forumową" zamieszczałem zdjęcia z jakiś prac ziemnych przy trasach na Suchej Dolinie. Pisałem do SKI Hotelu który się tam znajduje ale nic konkretnego nie odpisali. Pozostaje dalej czekać na jakieś informacje. Obecnie to miejsce jest martwe. W ostatnich latach ruszał jedynie przyhotelowy wyciąg o długości ok 200m, jak był śnieg. 10 lat temu w planach była budowa krzesełka z parkingu w Kosarzyskach na Eliaszówkę. Leitner Wdrąż tam ideę Vintage Ski Slope. Renowacja starych orczyków + budowa wspomnianego krzesła i odnowienie tras.
    1 punkt
  31. Polecam też: http://www.tiscover.com/ i https://www.interchalet.de/ski/ski.cfm?utm_source=iccom&utm_medium=website&utm_campaign=Homepage&utm_term=&utm_content=Ski tak jakoś bardziej alpejsko się kojarzą. Wielokrotnie testowane osobiście :).
    1 punkt
  32. Cześć Narciarz musi mieć dwa smartfony. Jeden wystarczy deskarzowi. Pozdrowienia
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...