Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      5 316


  2. kmarcin

    kmarcin

    VIP


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      1 110


  3. paolomario

    paolomario

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      452


  4. Piotr_67

    Piotr_67

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      2 318


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 31.12.2016 uwzględniając wszystkie działy

  1. Międzybrodzie Żywieckie-Góra Żar Żeby dobrze zakończyć ten roczek postanowiliśmy dzisiaj jeszcze zaliczyć wyżej wymienioną stację Warunki b.dobre przez pierwsze 2 godzinki,póżniej dobre ze względu na narastającą brać narciarską Pogoda kapitalna,lekki mrozik,praktycznie bezwietrznie Pozdrowienia i udanego sylwka,coby jutro nikt nie musiał szukać siekierki do łba
    14 punktów
  2. Miał być Tylicz i był Tylicz Dotarliśmy po 10. Auto pokazywało -13, a na kasach -8. W nosy szczypało. Ale słoneczko piękne. Pojechaliśmy od razu w strefę z orczykiem (talerzyk). Na mały rozruch, i bo dziewczyny tak wolały. Ludzi było niewielu. Kupiliśmy karnety 6-godzinne (chociaż zapowiedzieli, że tą część zamykają o 16, ale jak wyjeżdżaliśmy po 16 to ciągle działała a ludzie jeszcze dojeżdżali). Ja szybko ewakuowałem się w strefę obsługiwaną przez leciwą chyba już, trzyosobową kanapę. Jest fajny łącznik między strefami. Generalnie trasy urozmaicone, można kombinować z wariantami, ale na większą dawkę adrenaliny nie ma co liczyć. Owszem, przez te 6 godzin wyjeździłem się dostatecznie, ale niedosyt został. Tą część mieli zamknąć o 20. Kanapa o dziwo dawała radę, i mimo większej ilości ludzi w tej strefie kolejka przesuwała się sprawnie i czekało się może z 5 minut. Nie wiem co się działo z tymi wszystkimi ludźmi w kolejce czy na krzesełkach, bo na stokach to jakiś procent tego zjeżdżał. Może malin w lesie szukali? Jutro pewnie powrót na Jaworzynę No to co... Zdrowia Wam wszystkim i przede wszystkim życzę I co najmniej stopy śniegu pod nartami No i by bezpieczniej na stokach było.
    9 punktów
  3. A mnie dzisiaj - czyli sylwestrowo "wywiało" do szczyrkowskiego SON-u. Warunki zgodne z opisem na stronce ośrodka. Szczegółowo: 11 Golgota - dobrze (niewielkie ilości minerałów i trochę lodu pod koniec, poza tym fajnie) 8 - nieźle (mało śniegu ale bez tragedii) 9 - słabo (góra nieźle dół dużo lodu i troszkę minerałów) 10 - dobrze (góra trochę lodu dół fajnie) 13 - w zasadzie powinna być zamknięta, ale co tam przynajmniej zapobiega podejściom. 7 - dobrze+ (jak pisał Leitner, najlepiej zrobiona) 4 - nieźle (trochę lodu ale ogólnie fajnie) 2 - dobrze (mówię tu o odcinku Małe Skrzyczne - Hala Skrzyczeńska). I to tyle o warunkach. Luda dziś było umiarkowanie więc wyjeździłem się od 8 do 12 aż mi nogi "pękły" Najważniejsze jednak w tym dniu było spotkanie z forumowiczami: marboru, Johnny, Góral i Grzesiek (niestety nie pamiętam nicka , przepraszam). Pogoda na stoku i pogoda ducha forumowiczów to najlepszy zestaw sylwestrowy. Co do spotkania to Mariusz na pewno coś naskrobie, ale wiecie dzisiaj Sylwester więc dajmy mu czas. Zdjęć nie robiłem tylko trochę filmików, więc na multimedia musimy poczekać . Pozdrawiam wszystkich i "Udanego i zdrowego Roku 2017 dla wszystkich"
    9 punktów
  4. Ja dzisiaj Słotwiny (dolne). Warun zacny, śnieg taki jak lubię, twardo ale nie za twardo, piękne słoneczko. Awaria prądu od 9:20 do 9:40, ale obsługa zachowała się profesjonalnie. Mieliśmy już wyjeżdżoną godzinę z 3 godzinnego karnetu, ale pani w kasie przedłużyła karnet na kolejne trzy pełne godziny. Zakładaliśmy, że przedłużą tylko o te 20 minut. Brawo za podejście do klienta. Parking za free. Niestety wyjazd zakończył się niemiłym akcentem. Jakiś narciarz wjechał w gościa, który jechał do góry na orczyku. Widok nieprzyjemny, poszkodowany nieprzytomny a najbardziej martwiła wydobywająca się spod kasku krew. Pojechał do szpitala. Gdyby miał ktoś jakieś informacje o stanie zdrowia poszkodowanego to bardzo proszę. W tym miejscu jasno trzeba powiedzieć, że idiotyzmem jest nie oddzielenie orczyka od trasy.
    8 punktów
  5. Na kieleckim Telegrafie dzisiaj bardzo dobre warunki, nawet przed 16.. Twardo, równo, śnieg zmrożony, szybki. Cały czas na stoku kilkadziesiąt osób, a wjazd na górę odbywa się na bieżąco.
    8 punktów
  6. Dzisiaj u mnie otwarcie sezonu, trochę się zdrzemnąłem w tym roku, ale podobno lepiej późno niż wcale. Jak zwykle do końca zastanawialiśmy się gdzie jechać i dopiero w drodze padło na Szczyrk. Spodziewaliśmy się dobrej pogody, a tylko w Szczyrku i Korbielowie można pojeździć i przy okazji podziwiać takie widoki. Na trasach w większości sztuczny śnieg i twardo, bez przygotowanych nart ciężko się jeździ, ale nie jest tragicznie. Do 10:45 jazda praktycznie bez kolejki. Potem parę minut trzeba odstać. Tylko na Golgocie nie trzeba czekać, warunki odstraszają większość narciarzy. Ogólnie jest gdzie jeździć, objechałem wszystkie trasy i wszędzie warunki są podobne.
    8 punktów
  7. Relacji ze Szczyrku była w ostatnim czasie masa, więc krótko (widzę, że nawet ominęło mnie jakieś forumowe spotkanie w SON-ie, a też dziś jeździłem). Byłem z osobą uczącą się, więc jeździliśmy tylko po trasach niebieskich. Zaczęliśmy zwiedzanie od Skrzycznego i Ondraszka. Po wcześniejszym pobycie w Białce+Łomnicy, Szczyrk to jednak cofnięcie się w czasie o 30 lat, nie tylko pod kątem wyciągów. Na "Ondraszku", mimo dużej ilości śniegu na tej wysokości, warunki raczej średnie. Nie dość że wąsko, to środek "trasy" (o ile przy kilku metrach można mówić o środku) wytarty do lodu, lub kamieni. Od razu przenieśliśmy się więc spacerową trójką do SON-u, gdzie jeździliśmy z Małego Skrzycznego na sam dół trasą 2, następnie 4. Góra całkiem niezła, ale na czwórce już wiele przetarć. Nie chodzi tylko o same warunku - trasy w wielu miejscach mają wąskie przesmyki i naturalne nierówności terenu i to też z tego powodu trudniej o utrzymanie śniegu. Jeśli SON po inwestycji Słowaków ma się stać ośrodkiem przystającym do dzisiejszych czasów, to mam nadzieję, że poszerzą (a przede wszystkim wyrównają) wszystkie trasy - wzorem tych na Chopoku.
    7 punktów
  8. Dzisiaj też mnie kusiła mała rundka szosowa, ale nie bardzo chciało mi się zmieniać opony i wypinać szosy z trenażera. Rower jednak cały czas chodził mi po głowie no i zrobiłem szybki wypad mtb na Telegraf. Było krótko, ale bardzo fajnie, tak akurat na zakończenie w sumie słabego rowerowo 2016 roku
    5 punktów
  9. Widzę, że pogoda wszystkim na stokach dzisiaj dopisywała My również mieliśmy piękną lampę na Jaworzynie i jeszcze piękniejsze widoki. Tatry mieliśmy jak na dłoni. Mroźno, smartfon pokazywał -7. Pod gondole dotarliśmy po 10, a rzut oka na parking budził pewien niepokój, ale chyba każdy narciarz (czy snowbordzista) przyjechał na dwa auta bo na stokach nie było tłumów (przynajmniej tam, gdzie ja zjeżdżałem). Do kasy może tylko staliśmy z 10 minut a do gondoli 5-7. Na górze rozruch na niebieskiej "trójce", która na szczęście obsługiwana jest przez talerzyk i moje dziewczyny znalazły swoje miejsce na tym kawałku ziemi Do wyciągu wchodziło się niemal z marszu i z raportu dziewczyn było tak przez cały czas (wzięliśmy karnety na 4godziny). Ja ruszyłem w dół "trójką" do czerwonej "czwórki". Tu prawie zero ludzi, twardo, szybko, można było ciągnąć skręty od jednego końca do drugiego. Super Nie ma tak długich bananów jaki ja miałem na twarzy. Dalej do kanapy przy czerwonej 2b, gdzie szybko szło. Na samej 2b trochę więcej ludków, stok może bardziej rozjeżdżony, ale bez poważniejszego wpływu na ogólne fajne wrażenie. Myślę, że dlatego trochę więcej ludzi wybierało ten stok (2b), bo ta kanapa naprawdę dawała radę. Czasami nawet wjeżdżałem sam, z marszu. Niestety przy "czwórce" czy przy górnym odcinku "dwójki" (2a), jest talerzyk i tutaj się korkowało (nawet na 10-15 minut) Szkoda Sporo ludzi ciągnęło też na "jedynkę" (do kanapy i gondoli może). Ja już na sam koniec tamtędy zjechałem (było już bardzo rozjeżdżone, ale narty dawały w tym radę ). Dziewczyny z góry wróciły gondolą. Może w Nowy Rok pojedziemy znowu na Jaworzynę bo fajnie było i mam ciągle smaka na tą "czwórkę" Jutro Tylicz
    5 punktów
  10. To może jeszcze ja, rzutem na taśmę, tak na koniec roku... Dziś początek sezonu w Bałtowie. Ośrodek znany, wielokrotnie opisywany przez Marboru i Bumera, więc ograniczę się do rzeczy najważniejszych. Trasy bardzo dobrze przygotowane:dość twardo, równo, szybko, bez kamieni, grudki lodu tylko gdzieś po bokach trasy przy kanapie. Pierwsze trzy-cztery zjazdy po sztruksie. Potem było trochę gorzej, ale tylko trochę. Do końca pobytu (13.30) bez muld ani nawet znaczących odsypów. Ludzi na początku (po godz. 10) nie za dużo, jazda na bieżąco. Warto trochę wcześniej wstać. Potem narciarzy więcej, ale bez tragedii. Tak samo przy orczyku. Po godz. 12 ludzi sporo, ale kolejka do talerzyka nie była jakaś koszmarnie długa, kilka minut i można było się "podłączyć". Sama jazda przy orczyku też dość przyjemna, bez nadmiernego tłoku. Bywały dni w Bałtowie, kiedy ludzi było znacznie więcej. W sumie, fajny wyjazd, zwłaszcza, że pogoda, jak chyba w całej Polsce, była boska. Pozdrawiam wszystkich i w nowym roku życzę wielu niezapomnianych narciarskich przeżyć.
    4 punkty
  11. W dniach 27-29 wybrałem się do Tatrzańskiej Łomnicy (wygodne wyciągi + południowe stoki wydawały się ciekawą opcją w grudniu). Po drodze miała być Białka, w której nigdy nie byłem, a wypadałoby choć raz zawitać do najmodniejszego "kurortu". W praktyce były 2 dni w Białce i 1 w Łomnicy (o powodach za chwilę). Do Białki nigdy mnie nie ciągnęło - zawsze wolałem widoki zapierające dech + przynajmniej jedną trasę, na której można się porządnie rozgrzać. Od kiedy połączono jednak kilka sąsiednich pagórków i stworzono polskie "trzy doliny", pomyślałem, że może warto rozeznać jak tam jest - pod kątem wyjazdu w marcu na dłużej, który zawsze jest u mnie głównym punktem sezonu. Pierwsza, glówna wyprzęgana kanapa 6-os. z parkingu nie posiada osłon, więc podczas jazdy w górę mocno wiało. Każda kolejna to już coraz większy luksus - kryte, podgrzewane siedzenia, automatycznie podnoszone i opuszczane zapięcia itp. Pierwszego dnia zaczął też padać śnieg, ale i tak było go tam już sporo. Większość tras była otwarta na 3/4 szerokości - ogrodzony teren był jeszcze naśnieżany przez armatki (3-go dnia w drodze powrotnej śnieżyli również w ciągu dnia, mimo iż termometr wskazywał tam około zera), które usypały całkiem spore góry śniegu. Pierwszego dnia kolejki do wyciągów sięgały ok. 5 minut, trzeciego dnia (w drodze powrotnej) już znacznie więcej - były to typowo "polskie" kolejki, czyli raczej szeroka na 20 osób "kupa ludzi". Trasy oczywiście dość zatłoczone, choć jak otworzą je na całej szerokości, powinno się nieco poprawić. Wyjazd ogólnie pozytywny - na pewno jeździło mi się przyjemniej niż na zacienionych stokach beskidzkich o tej porze. Czerwone trasy, choć krótkie, mają typowe nachylenie dla tego koloru. Drugiego dnia pobytu jeździliśmy na Łomnicy, a raczej w jej dolnej części, przy totalnej zamieci. Wyżej jeździły wprawdzie poczwórne krzesełka, ale przy tej pogodzie nikt z nich nie korzystał. Prawdziwa niespodzianka zastała nas kolejnego dnia, gdy ucieszeni ujrzeliśmy w końcu piękne słońce, a szczyt Łomnicy widać było już z naszej miejscowości Stara Lesna, w której nocowaliśmy. Po przybyciu na miejsce okazało się, że nie działa ani jedna lanovka! Na dole pomiar wiatru wskazywał 1 m/s, a na Skalnatym Plesie (czyli znacznie wyżej niż sięgają dolne kanapy) - 10 m/s. Zdziwionych narciarzy, którzy pojawili się na miejscu było sporo - każdy wkurzony, odsyłany z kwitkiem - zwrotu pieniędzy za karnety nie było (gdy ktoś miał kilkudniowy), bo można podobno pojeździć na jednym wyciągu talerzykowym w Strbkim Plesie (+ 300-metrowym krzesełku), o ile komuś chciało się z powrotem pakować do auta i jechać pół godziny dalej. Można było też poczekać, bo może krzesełka ruszą, ale nikt nie wie kiedy. Inna opcja to przesunięcie ważności karnetu na inny dzień w sezonie. No cóż... odkupiłem od znajomej karnet, bo i tak mam swój 6-dniowy do wykorzystania w sezonie, ale nie chciałbym być na miejscu innych osób, które takiej możliwości nie mają. Kolejna rzecz, która mnie na Słowacji zdziwiła, to kompletnie nieodśnieżane drogi. Dokładnie na granicy w Łysej Polanie widać bylo granicę między kolorem czarnym, a białym. Dosypało śniegu mnóstwo i jeździło się po drogach fatalnie. Z ciekawostek - zwiedziliśmy lodowy ołtarz na Hrebienoku w Starym Smokovcu - niedługo mają tam się odbyć mistrzostwa świata w tworzeniu brył z lodu (pewnie w sąsiednim namiocie, który tam przygotowywano).
    4 punkty
  12. O ja tez dziś rano szybki SON - 20 razy golgota i do domu. Potwierdzam 11 całkiem dobra.
    3 punkty
  13. Tu moj fawory z filmow Reilly-ego. Perfekcyjna separacja tulowia od nog. Warjacja skretem jest niesamowita. Mam swoje lata i jazda sportowa juz nie dla mnie, ale dbanie o poprawe mej techniki jak najbardziej. Dla mnie najwazniejsze jest czerpanie radosci z jazdy i aby nie stanac w mjejscu jak dlugo sily wystarczy. Oczywiscie nigdy nie dorownam gosciowi, ale jazda w tym stylu jest moim targetem. Dlatego tez nie siegam i po narty typu GS ( choc zawsze przy okazji testow biore i takie ) I pewnie dlatego tez jestem uparty na narty SL i Allmountain Tu cwiczenia jakie staram sie wykonywac Jak tylko macie jakies materialy na poprawe gornego kolana to chetnie przygarne
    3 punkty
  14. NOWE PLANY CHOPOKU!!! Nowa koncepcja rozbudowy ośrodka W planach trzy nowoczesne koleje linowe Powstaną nowe, długo wyczekiwane trasy System naśnieżania zostanie porządnie rozbudowany Nowe koleje: Biela Put - Priehyba Otupne - Lukova Krupova - Jelenia Luka (Derese) Naśnieżanie ma zostać rozbudowane do takiego stopnia, że w 10 dni naśnieżą cały ośrodek. http://www.lanovky.sk/?page=rep&id=1020&str=jasna http://www.lanovky.sk/_files/ts/JASNA_2016_ROZVOJ24_FINAL_DECEMBER_nahlad.pdf Druga mapka jest niedokładna, ale nie mogę jej usunąć.
    3 punkty
  15. Dziś z Małego Skrzycznego było widać... Sudety! To chyba Masyw Śnieżnika... Jutro jeszcze spróbuję poprawić jakość. I jeszcze przejazd trasą nr. 7 Wszystkiego narciarskiego w nowym roku!
    2 punkty
  16. Nieoficjalnie wiem, że mają otworzyć w okolicach początku następnego tygodnia. Z tego co piszesz, wynika, że ten termin jest całkiem możliwy. Może wpadnę tam za dwa tygodnie.
    2 punkty
  17. No fajnie było. Co do śnieżenia to chyba Maciek mówił, że cały czas walczą ale w tym rejonie mają mało armatek więc zabiera to dużo czasu i efekty są mierne. Nie mniej z dołu wygląda to coraz lepiej. Myślę, że jak pogoda się utrzyma to lada chwila otworzą tę część również. Pozdrawiam
    2 punkty
  18. To widzę, że fajne WZF mieliście. Widziałeś czy cały czas naśnieżają trasy do Czyrnej? Pozdrowienia dla Was i przy okazji życzę Forumowiczom szczęśliwego (snieżnego ) nowego roku.
    2 punkty
  19. Dziś Sylwestrowy Przegibek na szosie i ostatnie kręcenie w 2016 roku, który był bardzo udany. W grafice małe podsumowanie, nie wiem tylko skąd tyle czasu na to znalazłem... Pozdrawiam serdecznie życząc Wszystkim Wszystkiego Najlepszego!
    2 punkty
  20. Veni, vidi, vici :). Dzisiaj udało mi się wreszcie odwiedzić "Beskid". Jak wrażenia?. Rano sztruks i warunki bardzo dobre. Potem już coraz bardziej kopiasto. Ale to normalne przy tej ilości ludzi oraz stosunkowo ciasnych trasach. Według mnie będzie to raj dla deskarzy, rodzin z dziećmi i dla średnio lub słabo jeżdżących narciarzy. Czyli dla tych wszystkich dla których orczyki w SON-nie to wyzwanie a Skrzyczne za trudne. Natomiast dobry narciarz stosunkowo szybko się znudzi. Jeśli chodzi o minusy to mnóstwo minerałów szczególnie przy dojeździe do dolnej stacji kolejki. Drugi to wygrodzenie środka trasy(pod kanapą) w dolnej części. Marnuje się sporo miejsca. Jeśli jest to spowodowane brakiem śniegu to lekka kicha bo przecież śnieżą już od listopada. Plusy to infrastruktura zapewniająca długi sezon oraz planowana "czarna trasa" która pozwoli się wyszaleć. Tak że moja ocena to mocna czwórka 4/5. Pzdr. i życzę udanego Sylwestra oraz dużo zdrowia w Nowym Roku.:-).
    2 punkty
  21. Wisła-Cieńków Na parkingu meldujemy się o 7.40 i trochę jesteśmy zaniepokojeni bo już stoi ok 20 aut No ale nie ma się co dziwić w tym okresie Przygotowanie tras na 5, po 2 godzinach mały minus tylko i wyłącznie za odsypy spowodowane coraz to większą bracią narciarską okupującą stok Śniegu mają naprawdę sporo,armatki jadą pełną parą Co jeszcze zimno ,niby wiatru nie bylo ale prawie dwu cyfrowy mróz zrobił swoje,do czasu wyjścia słoneczka pizgało Ps. Furą z ostatniego zdjęcia dowożono dostawy zdrowej żywności (czytaj mrożonki) z głównego parkingu do barów
    2 punkty
  22. 2 punkty
  23. Dzisiaj padło na narty w Wiśle w ośrodku Skolnity. Trochę z powodów służbowych, trochę z powodu snowboardzistki którą zabraliśmy na kanapę co by miała wygodniej niż na łorcykach. Rano po 8 godz. droga jeszcze bez korków. Wyjazd autem na parking pod samym wyciągiem. Jest tam stromo, trzeba jechać na jedynce, dobrze, że lodu i śniegu na drodze nie było. Obie trasy (czerwona i niebieska) mocno zmrożone i twarde. Z biegiem czasu na niebieskiej pojawiało się dużo połaci lodowych, a na brzegach dużo "cukru". Czerwona do końca czyli do 12 godz. oparła się narciarzom, chociaż tu także trochę lodu było, a na dolnej ściance dużo lodowych grud. Ta czerwona to wg mnie duży atut ośrodka. Dość szeroka, różnie nachylona, nadaje się do rozstawienia slalomu. Jeździ na niej jakies 10-20% narciarzy i dlatego nie ulega szybkiej degradacji. Mnie dzisiaj podobało się umiarkowanie, snowboardzistce Oli także, ale Markowi wcale ( a to narty tępe, a to czerwona ma trawers, a to kijek częściowo złamany). Uważam, że jak na przed sylwestrowe nartowanie było całkiem OK i ludzi nie za wiele. Wyjeżdzając widzieliśmy spory korek zaczynający się już na switałach w Ustroni koło Tesco i ciagnący sie do Wisły.
    2 punkty
  24. Super Mati, że tak fajnie na szosie zamknąłeś rok 2016 i gratulacje za przejechane kilometry
    1 punkt
  25. Jutro Skolnity czynne dopiero od 10:00
    1 punkt
  26. Ale stok będzie czynny od 10
    1 punkt
  27. Właśnie włożenie kolana i odpowiednie zakrawędziowanie narty górnej to coś nad czym teraz pracuje. Tak jak artix pisał można to ćwiczyć wpychając kolano ręką. Ja robię inaczej. Na płaskim stoku jadąc względnie powoli wkładam sobie obydwa kolana. Czasami spojrzę na kolana i na dzioby nart i jest ok. Kolana równolegle, narta górna wysunięta nieznacznie. Gorzej to wygląda przy większej prędkości, wtedy zawsze ta nieszczęsna narta górna jest z przodu... I tu nasuwa się pytanie, gdzie jest granica między tasowaniem (pedałowaniem) a normalnym wynikającym z budowy ciała wysunięciem nogi? Dla mnie jasne jest, że skręt zaczynamy z kostek i kolan, kładąc narty równo na krawędzi...mimo wszystko dobrze zainicjowany skręt kończy się tym wysunięciem. Dwa przykłady, ostatnie filmy Pływaka, gdzie moim zdaniem goście ewidentnie pedałowali, a taka jazda: https://www.youtube.com/watch?v=NBcL8VU9ifo Zwróćcie uwagę na gościa w żółtych spodniach, w długim skręcie wysuwa nartę górną ale nie tasuje. Możemy tutaj zacząć. Górna narta jest bardzo ważna (bez względu na rodzaj skrętu). Ja z chęcią podyskutuję!
    1 punkt
  28. 1 punkt
  29. Wg mnie cały szkopuł tkwi w ułożeniu kolan podczas skrętu . Przypatrzcie się dokładnie jeździe narciarzy na przytoczonych filmikach . Jak chcemy jechać szybko , dynamicznym skrętem ciętym , musimy bardzo głęboko włożyć kolana " do skrętu" . Z nogą zewnętrzną ( dolna w skręcie ) z reguły większość z nas sobie jakoś tam radzi , natomiast prawidłowe włożenie kolana nogi wewnętrznej w skręcie ( górnej ) i jej odpowiednie dociążenie , to już wyższa szkoła jazdy . Zauważcie , że dzioby nart na tych filmach są cały czas w skręcie prawie w jednej lini ( nie ma tzw tasowania ) , co skutkuje prawidłowym obciążeniem obu nart - nie równomiernym , ale odpowiednio zbilansowanym . Żeby taki efekt uzyskać , w środkowej fazie skrętu należy zacząć lekko rotować górną stopą " do skrętu" . Daje to nam pewne oparcie na obu nartach i odpowiednie przygotowanie do zapoczątkowania kolejnego skrętu . Zaznaczam , że to musi być jazda szybka a skręty dynamiczne , więc mnie śmiertelnikowi łatwiej o tym napisać , niż wykonać .
    1 punkt
  30. Właśnie tu rozkminiamy górną i dolną nartę... Oraz górny i dolny kijek... Marboru myśli, że górna narta i górny kijek muszą współgrać...
    1 punkt
  31. Na przedostatnim zdjęciu, wypisz wymaluj, Słotwiny Azoty z końca lat 80 ub wieku i Pilsko z tego samego okresu.
    1 punkt
  32. RIM ma wywietrzniki w tym miejscu gdzie te dwa najdłuższe zamki. Nie ma tam siatki, jest to w pełni otwarta "kieszeń". Czy to z plecakiem czy na turach wentylacja działała bardzo dobrze. To jednak jest bluza projektowana pod wspin i treking więc pod samymi pachami nie byłoby to najbardziej komfortowe dla zachowania kroju. Zresztą, mało który SS ma w tym miejscu wywietrzniki w przeciwieństwie do kurtek. Natomiast oddychalność ma na świetnym poziomie, podobnym do Marmot Tempo (też warto brać pod rozwagę tylko juz wyższa cena i wyższa oddychalność kosztem wiatroodpornosci). Pozdr
    1 punkt
  33. Enzo@ miałem przytoczyć jakieś filmy i znalazłem coś ciekawego. Moim zdaniem jazda tego pana to poezja. Mój faworyt w chwili obecnej. Czy narty dociążone 50/50 ciężko powiedzieć, ale wygląda to naprawdę efektownie w jego wykonaniu. Jak się nie mylę to używa Völkl SL.
    1 punkt
  34. Słoneczny Telegraf Dzisiaj i wczoraj padło na Telegraf co by młodzież się nie nudziła w domu. Tradycyjnie jazda 3 godzinki od 10.00 do 13.00. Warunki pogodowe - bajka. W nocy mocno zmroziło, rano -1 i bez wiatru. Na stoku wczoraj miałem wrażenie, że było trochę lepiej tzn. śnieg był bardziej związany z lodem no ale parę dni stok był atakowany przez deszcz. dzisiaj oczywiście twardo i szybko czyli tak jak lubię . Śniegu wystarczająco i w zasadzie bez minerałów / gród lodu. Ludzi jak na to miejsce sporo = w porywach może z 40. Jak dla mnie warunki na stoku było cały czas dobre (nowe narty ) . Niektórzy słyszałem narzekali, że po jakimś czasie pod spodem lód się ukazał i małe muldy też. Dzień narciarsko super. PS Na krześle zagadałem do ludzi z W-wy co oni tu robią i okazało się, że ziom ma tu rodzinę ale zdarza mu się też tu wpaść na 1 dzień i zaoszczędzić 8 godzin jazdy w góry Popieram. GOPR0839.MP4
    1 punkt
  35. Fiu, fiu [emoji6] Brawo. Wg mnie zasłużone! [emoji16] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    1 punkt
  36. Byłem dziś na Złotym Groniu i na wszelki wypadek pojechałem przez Żywiec... Relacja wkrótce...
    1 punkt
  37. Od 11:00 do 14:30 jeździłem dzisiaj na Skolnity. W ciągu dwóch tygodni trzeci raz tam.Co zrobię jak mam tam najlepszy dojazd, trasy fajne a ludzi mało. Dzisiaj dwa razy stałem po pół minuty w kolejce do krzesełka. Dzisiaj pierwszy raz miałem okazję pojeździć na czerwonej.Fajna trasa chociaż nie za długa.Trudność podobna do czerwonej na Czantorii .Warunki do 12:30 na obu trasach na 4 w skali 0-6. Później niebieska na 3 a czerwona dalej 4. Temperatura -2 do -4 C. W nocy uruchomią naśnieżanie.W Wiśle i Ustroniu bardzo marnie z naturalnym śniegiem a wyprodukowany przez maszyny szybko lodowacieje. Trzeba się będzie rozpytywać czy ktoś jest z Forum bo inaczej się nie rozzpoznamy. Pozdrawiam.
    1 punkt
  38. Szczyrk. SON i COS Dziś z samiuśeńkiego rańca pojechaliśmy ujeżdżać łorcyki A że pogoda zapowiadana miała być ładna to wzieliśmy karnety dzienne co by póżniej jeszcze objechać Cos Ludzi tak jak się spodziewaliśmy,czyli sporo,ale dłuższych kolejek nie uświadczyliśmy Samo przygotowanie tras określiłbym jako dobre przez pierwsze 2 godzinki Potem dostateczne(połacia lodu,sporo minerałów) O dziwo nartki dziś nie ucierpiały,a ojeżdziliśmy się jak w Alpach Co jak co ale Szczyrk to jedna z najlepszych miejscówek z ilością tras Najlepsze warunki na golgocie i na 7 praktycznie do końca dni
    1 punkt
  39. Kilka fotek z trasy Solisko-Małe Skrzyczne z mojego pierwszego podejścia skiturowego :-) Określiłbym warunki jako dobre. Pozdrawiam z Hiltona na Dolinach, teraz drugie podejście na Skrzyczne :-) Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  40. Dziś, po raz pierwszy udało nam się pojeździć na Szczyrbskim, bo zawsze jakoś wypada nie po drodze. Było cieplej, u góry jakieś 4-5 stopni, w Tatrach nadal panuje inwersja - na kwaterce w Smokowcach było -5 z rana, a im wyżej tym cieplej, bardzo słonecznie. Czynne wszystko oprócz Furkoty. Lekko miękko, ale całkiem dobrze Szczyrbskie to tak w zasadzie 1 trasa, która w połowie rozwidla się na 3 warianty. Furkota, to w sumie 2gi wariant górnej części Furkota (po prawej) jest w trakcie przygotowywania, po południu jeździł ratrak i "wylizywał" już trasę. Pewnie otworzą na dniach:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...