Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      31

    • Liczba zawartości

      4 153


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. idealist

    idealist

    Użytkownik forum


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      1 230


  4. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      5 316


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 16.02.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. Ponieważ coraz ciężej przychodzi mi znalezienie towarzystwa do nartowania,bo dawni koledzy i koleżanki nie mają czasu,zdrowia,pieniędzy lub po prostu zeszli,udałem się do Rabki na poszukiwanie nowych,którzy nie zeszli i to wszystko mają. Dzisiejszy Memoriał Marii Kaczyńskiej odbył się w idealnych wręcz warunkach-mocno zalodzony północny stok i temperatura pewnie plus 10 stopni,która go nie nadgryzła.Po prześwietleniu sprzętu w Sprinterze,rewizji osobistej i krótkim wywiadzie mogłem już odebrać talon na kiełbasę,bilet na 3 wyjazdy ,numer startowy i broszkę z Maria Kaczyńską. Podziału na kategorie wiekowe niestety nie było,więc musiałem stawić czoła młodym. Potem w towarzystwie kapeli góralskiej,licznych kibiców i utajnionych przedstawicieli KODu oczekiwaliśmy na Pana Prezydenta. Przybył ubrany bardzo gustownie,od gumy po gogle i zaprezentował zupełnie dobra technikę. Największy entuzjazm wzbudził tym wśród grupy kibiców,którzy nie wiedzieć czemu zaczęli wrzeszczeć "konstytucja,konstytucja". Na szczęście właściwym służbom udało się ich uratować przed linczem ze strony pozostałych kibiców ,więc zawody pod każdym względem należy uznać za udane...
    10 punktów
  2. W miniony weekend mieliśmy w planach dwa lub trzy szczyty z Korony GP. Noclegi mamy w Rabce w ośrodku Royal. Chcieliśmy w piątek pojeździć jeszcze na nartach w okolicy Rabki przy sztucznym oświetleniu, ale dotarliśmy na miejsce zbyt późno i z piątkowych nart nici. Pierwszy do zaliczenia w sobotę Turbacz chcemy zdobyć na skitourach. Ja sprzęt skompletowałem w ostatniej chwili. Problemem były buty. W KoenigSerwisie jestem koło 12, nie sądziłem, że będę tam tak długo. Zajął się mną Arnold (właściciel) i zleciało tak około dwóch godzin, sprawdzanie, pasowanie, wygrzewanie, dyskutowanie i wybór padł na Dynafity. Przed podgrzaniem i zaraz po nie byłem zadowolony, wszędzie uwierało, ale miałem obklejone stopy i kostki w wielu miejscach specjalnymi plastrami i miałem nadzieję, że bez plastrów będzie lepiej. O tym jednak przekonać się będę mógł w sobotę wieczorem. Gorzej niż w ostatnich butach (też Dynafitach) nie może być. Gdyby coś było nie tak, Arnold będzie jeszcze pracował nad dopasowaniem skorupy lub wkładu. Przez opóźniony wyjazd zabrakło nam 15 minut do wypożyczalni sprzętu skitourowego w Rabce, naprzeciwko Orlenu i "Siwego Dymu". Przez szybę widać, że sprzęt mają fajny. Ania już chora, a ja jeszcze chory. I tak rano się zwlekamy z łóżka. W ostatniej chwili Ania rezygnuje z wejścia na skitourach i postanawia zdobyć Turbacz tradycyjnie z buta. I całe szczęście, że tak postanowiła. Wejście dla mnie okazało się trudne i ciężkie, jakbyśmy razem podchodzili na nartach to chyba z noclegiem w schronisku. Niby tylko 700 metrów przewyższenia, ale coś nie szło. Na Turbacz chcemy ruszyć z Koninek niebieskim szlakiem. Włączam nawi i ruszamy.... drogi coraz węższe i w końcu docieramy do skraju lasu, a mapa sugeruje, do przodu w górę przez las leśnym duktem. O nie ma głupich, ja tędy nie pojadę. Wracamy do drogi na Mszanę i przez Niedźwiedź do Poręby Wielkiej, lądujemy na parkingu koło stacji narciarskiej w Koninkach. Jest już po 11. Szybkie przygotowanie sprzętu i w drogę... Po minięciu leśniczówki wchodzimy w rejon Parku Narodowego Gorców Początek łatwy, lekki i przyjemny, szeroka droga i płasko, po kilkuset metrach niebieski szlak skręca o 90 stopni w prawo i wszystko się zmienia. Teraz dosyć stromo w górę, wąska ścieżka, śniegu mało, dużo lodu i kamieni. Co chwila zakręty, drewniane stopnie, wystające korzenie i progi skalne lub z belek drewnianych. Idzie mi się po tym beznadziejnie, zaczynam żałować, że nie mam harszli (zapomniałem - zostały w domu) nie wiem jednak czy by mi pomogły. Narty co chwilę mi się wypinają, wcześniej ani na Śnieżce, ani w Szklarskiej tak się nie działo. Kilka odcinków pokonuję z nartami na plecach. Krew w żyłach powoli mi się gotuje. O co tu chodzi? Dopiero po 45 minutach przypominam sobie jak Wujot mi tłumaczył, jak zablokować wiązanie by nie działał przedni bezpiecznik. Teraz jest lepiej, ale idzie mi dalej opornie. Po dotarciu do pierwszej polany robi się przyjemniej, znowu jest łagodnie, szeroko i wreszcie śnieg, a nie mieszanka lodowo-kamienno-korzeniowa. Robimy przerwę na batony i energetyki. Łapię drugi oddech i ruszamy dalej, bo do celu jeszcze trzeba doginać sporo, a czas leci nieubłaganie. Wreszcie docieramy w okolice schroniska i jest już po 14 Dwie godziny przerwy w Schronisku na Turbaczu, solidny obiad, i jeszcze piętnaście minut na szczyt Turbacza. Po drodze cudowny widok, na wspaniałe nasze Tatry. Schronisko bardzo ładne, duże ponad 110 łóżek, czyste, jestem przyzwyczajony do mniejszych i starszych (takie są przeważnie w Sudetach, często poniemieckie) Turbacz zdobyty, pozostaje tylko zejść (zjechać) Czy będzie łatwiej? Tak myśleliśmy!
    9 punktów
  3. Dziś od rana Kamieńsk.. na twardo :). W centralnej Polsce za dnia ostatnio na plusie, za to w nocy mroźno. Chwilę przed 9 meldujemy się na Górze Kamieńsk, już na starcie widać, że jest twardo :). Powiedziałbym, że pierwsza godzina jazdy była po trasie twardszej niż na FIS'ach w Polsce :). Po godzinie już puściło i niezbyt ostre slalomki mogły lepiej wciąć się w śnieg. Pełna lampa, wiosenny klimat. O 11:30 nagle pojawiają się kolejki do orczyka i krzesła, i to takie na 5 minut czekania. "Ukochane" ferie mazowieckie. Nie pozostało w takim razie nic innego tylko wracać do pracy. Kolejny narciarski dzień zdecydowanie na plus, zima w tym roku rozpieszcza. Pozdrowienia!
    9 punktów
  4. To nie jest tłuszczyk tylko warstwa izolacyjna - taki Bio thinsulate. Brak pożywienia źle się na niej odbija i wydatnie pogarsza współczynnik przenikania ciepła co może skutkować różnego rodzaju przypadłościami do odmrożeń a nawet śmierci z wychłodzenia włącznie. Mam nadzieję, że nie wzięliście tego na poważnie Znów użyłem takich "mądrych" słów Pozdrawiam
    7 punktów
  5. Druga część relacji z wczoraj Potem jedziemy na Małe Skrzyczne. Na górze bardzo twardo - betonowo. Z Hali Skrzyczeńskiej jedziemy "czwórką" na Solisko. Na Suche ogromna kolejka więc jedziemy na Juliany. Pod Rudym Kotem mały pit stop. W ogóle złapałem jakieś przeziębienie czy coś takiego, bo dzisiaj czułem się fatalnie. Kwaśnica z baraniną trochę mnie wzmocniła Na Julianach zaczęła puszczać 10. Poza nią twardo. Na ściance 12 trochę lodu - trzeba jechać na krechę. Czasami uciekam na freeride. Przy wyciągu zaczepił mnie@PIT. Dzięki za pogadanie na orczyku! Po południu na Golgocie cały czas idealnie. Pojawiło się tylko trochę grudek lodowych i pojedyncze kamienie na dole. Na 7 zrobiło się trochę miękko. Na skoczniach wokół trasy skakało się świetnie. Do końca dnia smigaliśmy na Małym Skrzycznem. Na górze jesteśmy po 16:00 i czeka nas długi zjazd 2, 6, 4 i 7 na sam dół. Na górze znowu freeride, a na "szóstce" niespodzianka... sztruks! Wieczorem jak zwykle super. Twardo i bez większych muld. To przedostatnie śmigi w tym miejscu o tej porze... Prawie 85km, prawie 10h i czuję że żyję!
    6 punktów
  6. Zanim odwieźli mnie do szpitala, mój brat - Maciek - zjechał jeden raz na Beskid Sport Arenie. Ta relacja jest właściwie jego opinią. Na PLUS: Trasa bardzo ciekawa, szeroka i z kilkoma wariantami przejazdu, świetna kolej. Tunel jest niesamowitą atrakcją. Powiedział, że się nie dziwi, że tyle osób jeździ wieczorem na BSA, bo trasa jest dużo lepsza niż na SON-ie. Na MINUS: mata na górnym peronie, która trochę utrudnia wysiadanie z kanapy; muldy na stoku (zastanawiał się czy trasa była ratrakowana) i wygląd dolnej stacji (nie wpływa to na jazdę, ale jest bardzo monumentalna). Ogólnie ośrodek na plus - w restauracji świetne jedzenie (przynajmniej tak wyglądało), pyszna czekolada i przystępne ceny. Od siebie dodam, że pracownicy restauracji i GOPR zachowali się bardzo dobrze podczas mojego zasłabnięcia - od razu zadzwonili po karetkę. Jeśli nic złego się nie wydarzy, to w sobotę późnym wieczorem odwiedzę BSA, ale raczej nie narciarsko (będzie to zależeć od sił, ale póki co nie nastawiam się na jazdę). Jeszcze raz bardzo dziękuję wszystkim, którzy mi pomogli - pracownikom stacji, przypadkowym narciarzom, GOPR-owi i oczywiście Waldkowi.
    5 punktów
  7. Dzisiaj Hochzillertal/Hochfugen. Genialne trasy, ze szczególnym wskazaniem na czerwona 3 i czarną 4 po stronie Hochfugen. Kolejny wspaniały dzień za nami.
    5 punktów
  8. Miała być Czantoria, ale ze względu na odbywające się tam zawody i dużą ilość samochodów na parkingu przed godziną ósmą, udałem się na Skolnity. Warunki dobre, choć stok dość szybko puszczł i robiło się miękko. Niebieska trasa jak zwykle z większą frekwencją. Na czerwonej udawało się bez problemu zaliczyć czysty przejazd. W górnym odcinku czerwonej, leżało kilka niewielkich kamyków. Po dziesiątej zaczyna przybywać ludzi, co jest sygnałem do ewakuacji.
    5 punktów
  9. Marcin na Pilsku bankowo zaczynamy od piwka Zdrówka
    5 punktów
  10. Żyję Co się stało? Głupota i tyle. Może jutro coś więcej napiszę. Muszę trochę ograniczyć narty.
    5 punktów
  11. Dzisiaj czarna góra i niestety pierwszy nieudany wyjazd w tym sezonie (na 24). Warunki jak to przy takiej pogodzie - muldy, połacie lodowe + dużo ludzi ze względu na ferie. Problemem jest jednak ogromna ilość kamieni na stoku i płaty gołej ziemi w żaden sposób nieoznakowane. Wydaje mi się, że ogólnie polityka ośrodka nie jest najlepsza? Całą relacja w temacie
    5 punktów
  12. Cześć, Na wstępie zaznaczę, że to moja pierwsza relacja. Jestem z Katowic, na nartach spędzam między 30 a 40 dni w sezonie, głównie szusując po beskidzkich stokach + jeden wyjazd w alpy. Najczęściej z samego rana, czasami wieczorem - staram się unikać wielu narciarzy i mieć jak najlepsze warunki. Odnośnie warunków, to do dzisiaj wydawało mi się, że jestem osobą, której do szczęścia niewiele trzeba (nie narzekam na muldy czy połacie lodowe) po prostu cieszę się jazdą na nartach. Korzystając z przerwy międzysemestralnej i walentynek wybraliśmy się z dziewczyna na narty w okolice gdzie jeszcze nigdy nie byliśmy - na dolny śląsk. Przyciągnął nas tutaj uroczy zabytkowy hotel niedaleko czarnej góry i sama czarna góra. Wiedząc jakie aktualnie panują warunki, odpowiednio przygotowałem narty. Na stoku zameldowaliśmy się na otwarcie czyli niestety dopiero o 9:00. Ludzi już było całkiem sporo. Zaczęliśmy jazdę na czarnej A. Trasa bardzo przyjemna. Pierwsze dwa zjazdy świetne - twardo i szybko, jednak na środku trasy duża ilość kamieni. Nie przypominam sobie, żeby takie i w takiej ilości widział na Pilsku czy Skrzycznem. Niestety z każdym zjazdem na potęgę przybywało narciarzy. Przenieśliśmy się na trasę B, ale tam ludzi było jeszcze więcej... Wydaje mi się, ze luxtopreda jest tutaj problem. Przyciąga wygodnych narciarzy, dla których trasy przy niej są zbyt trudne. Jeszcze nigdy nie widzieliśmy tak dużo osób jeżdżących bez kijków. Odsypywali cukier, robiąc przy tym ogromne muldy i odsłaniając lodowe połacie. Co ciekawe mimo tylu osób na trasie, praktycznie w ogóle nie było kolejek. Pojechaliśmy na trasę C i D. Tam warunki fajne. Równo, dość twardo, rozstawiony gigant i slalom. Niestety kolejki na 5 - 10 min. Zjechaliśmy kilka razy dość wolnym tempem i wróciliśmy pod główne trasy. Na A ludzi nie było już w ogóle. W sumie był jeden, leżał, a przy nim stało kilku goprowców. Na trasie zrobiły się muldy mniej więcej do kolan, a między nimi lód. Zjechaliśmy całkiem przyjemnie kilka razy. Niestety kamienie wychodziły jak grzyby po deszczu (powinni je pozbierać!). Zwinęliśmy się do hotelu z zamiarem powrotu na wieczorną jazdę i nadzieją na mniej ludzi i lepsze warunki. Na nadziei się skończyło. Ludzi dużo, muldy muldami, lód lodem, ale na środku trasy B znowu pełno kamieni. Na środku stoku udało nam się nawet odkryć ogromny płat gołej ziemi w żadne sposób nie oznaczony czy odgrodzony siatką. Jeśli mam być szczery to stosunek ceny do jakości jest tutaj żaden... Co do problemu luxtorpedy - wydaje nam się, że swoją wygodą, szybkością i ogrzewaniem tyłków przyciąga nieodpowiednich narciarzy. Przepustowość jest zbyt duża jak na te dwie trasy, które bardzo szybko się rozjeżdżają. Do tego dochodzi masa kamieni i miejscami brak śniegu. To wszystko sprawia, że to pierwszy w tym sezonie nieudany narciarski dzień... Po rozmowie z miejscowymi dowiedziałem się, że trasy podobno nie są ratrakowane po wieczornej jeździe, a rano! Widok z okna mamy prosto na stok i faktycznie nie było widać w nocy ratraków... Dziwne. Może jutro będzie lepiej? Uderzamy do Zieleńca bo tam też nigdy nie byliśmy, chyba, że macie inne propozycje? Możecie coś polecić w okolicy?
    4 punkty
  13. Czyli jednak w ośrodkach czeskich, o których rozmawialiśmy, byś był bardziej zadowolony. Też nie należę do narzekających na cokolwiek, ale akurat w przypadku CG w tym roku naprawdę jest nad czym ubolewać. Zbudowali nową kanapę, która przyciągnęła tłumy, a trasy pozostały praktycznie niezmienione, poza poprawą naśnieżania i profilu A, ale jak widać niewiele to pomogło. Niestety przyjemność z jazdy w CG obecnie jest mocno wątpliwa i pewnie wielu osobom nartowanie w tym ośrodku dobrze kojarzyć się nie będzie. Zobaczymy jak to się odbije na frekwencji w kolejnym sezonie, bo sporo z tych co się zraziło teraz pewnie wrócić już tam nie będzie chciało. Jakiś czas temu pisałem, że samo wybudowanie kanapy, poza poprawą szybkości wjazdu, niewiele zmieni, a jeśli, to na gorsze, bo trasa B już w poprzednich sezonach, przy starym, wolnym krześle, była pierwszą która się degradowała. No, ale ciśnienie na nowe kanapy zrobiło swoje i mamy co mamy.
    4 punkty
  14. Dziś zachęcony wpisem kolegi z wczoraj udałem się przed pracą na szybki rozruch w Wiśle - Skolnity Jakie było moje zdziwienie gdy o 7.55 na parkingu górnym nie było prawie miejsc !!! Przy kanapie czekało ze 20 osób, reszta się ubierała - myślę - kurcze, tyle ludzi tu dawno nie było a co będzie później ? Miałem rację, z biegiem czasu ludu przybywało. Na szczęście kolejki max 1 minuta a często 15-30 sekund ale na trasie , zwłaszcza niebieskiej robiło się miejscami tłoczno. Dodając do tego szkółkę dziecięcą można stwierdzić że jak na Skolnity był to tłok. Warunki z rana genialne - równo, twardo. Jak to niestety jednak bywa z upływem czasu i wzrostem temperatury pogarszały się z minuty na minutę. Gdy po 10-tej kończyłem poranny karnet w dwóch miejscach na niebieskiej wychodziły lodowe placki. Na czerwonej spokój ale wynikało to z mniejszej ilości narciarzy. Gdy robiłem ostatni zjazd i tam zaczynał się już ruch. Pogoda rewelacyjna tylko mogłoby być tak z 5 czy 8 stopni na - Generalnie dobrze że uciekłem - takie jazdy z samego rana są idealne. Wchodząc na stok warunki oceniłbym na 5, schodząc o 10 na 4 i 4+ czerwona. O 10.30 na stoku +4st, pod Czantorią +6st Kiepsko to widzę...
    4 punkty
  15. Hej, dzień sie budzi. W kolorze słońca... I moje przesłanie - nigdy nie wpadnijcie na pomysł jazdy bez kasku. Mój pierwszy przejazd na Ispeedach był co najmniej pechowy. Aby uniknąć najechania z tylu przez jakiegoś oszołoma gwałtownie skręciłam w lewo. Niestety nie wyczułam nart i nastąpił efekt katapulty. Uderzenie było co najmniej nieprzyjemne w kolejności kolano, dupsko i głowa, szybowanie z głową w dół stoku... Dzisiaj mocno czuje reperkusje na korpusie, ale głowa nic, zero. Co by było bez kasku...
    4 punkty
  16. Strona włoska, tu było trochę więcej ludzi bo płaci się w euro
    4 punkty
  17. Około 10 km za Cieszynem kierujemy się na Trzyniec,tam odbijamy w prawo do Oldrzychowic i już Jesteśmy na parkingu przy dolnej stawybierz pliki... Kliknij, aby wybrać pliki cji krzesełka jednoosobowego na Javorowy Ostatni raz tu byłem 5 lat temu ale na nartach Dziś wybrałem wariant skiturowy i kieruję się na szlak czerwony Początki nie zachęcające z powodu dość dużych braków śniegu Ale po przejściu 500 metrów już jest dobrze Lekki mrozik,piękna pogoda i zaczynam atak na szczyt Najpierw między domkami jednorodzinnymi potem już tylko las,lekki smog i w górę Muszę szczerze przyznać że nie najlepiej mi się podchodziło,sporo oblodzeń i jeszcze ten kur.... prawy but Ale pogoda wynagradza wszystkie trudy,choć już o 10 było 6 na plusie Dochodząc na górę troszkę się zgrzałem,ale myśl o zimnym piwku w schronisku dodała skrzydeł w ostatniej fazie podejścia Nawet na końcówce udało mi się dopaść świeżaka Świetne miejsce z klimatem,na weekend rodzinny w sam ras
    3 punkty
  18. jutro lece na Miziową na 2 godzinki to zrobię rekonesans chociaż wg prognoz ma coś posypać i będzie pochmurnie, a szkoda, bo przez cały tydzień były Hawaje
    3 punkty
  19. Mam tyle do przekazania wam od mojej żonki: "macie zajebiste warunki w Korbielowie"
    3 punkty
  20. No to Waldka nastraszyłeś Młody. Przy takim intensywnym wysiłku trzeba jeść - inaczej dzieją się takie historie... ...ale nie wszyscy muszą jeść Ci co mają jakiś tłuszczyk - to niekoniecznie Uważaj na siebie!
    3 punkty
  21. Zwycięstwo Luca AERNI w ostatniej chwili! Niesamowity przejazd! Zobaczcie analizę porównawczą z Marcel Hirscher
    2 punkty
  22. Dokończenie, bo już nie mogę edytować poprzedniego postu. Sporo narciarzy w Cervinii-Valtournenche jeździ posiadając skipass Dolina Aosty , który nie obejmuje Zermatu. Dlatego tam dużo większe ,,obłożenie'' stoków. Na fotce skipassu rozpisane duże kompleksy narciarskie na pomniejsze części np. Monte Rosa to Gresseney la Trinite , Gressoney Sant Jean . Pozdrawiam
    2 punkty
  23. W lutym tak ,ale liczę na 7-10 dni zimowe (ze średnią tem.poniżej zera) w marcu. Za nami już mniej mroźna noc bo tylko -2 do -6 w Beskidzie śląskim ,a teraz wiosennie bo np. w Wiśle prawie +9 w cieniu. Grunt jest mocno zmrożony i nad samym gruntem jest około zera ,ale nadchodzą, po kilku dniach chłodniejszych ,dni z opadami deszczu i bez mrozu w nocy.http://www.wetteronline.de/wetter/szczyrk
    2 punkty
  24. Powoli wracam do nart. Rozgrzewam się na Ondraszku i Dolinach.
    2 punkty
  25. Dzisiaj na kanale YT The North Face pojawił się niesamowity filmik. Nartowanie Free po aktywnym wulkanie na Vanuatu... ...gdzie to jest? Gdzieś na Pacyfiku pomiędzy Australią i Morzem Koralowym a otwartym Oceanem i Nową Kaledonią. Po prostu coś pięknego! Spójrzcie na fotki a potem obejrzyjcie tę przygodę. No i na koniec - filmik:
    2 punkty
  26. Foty, pogoda - super! Tylko jeździć
    2 punkty
  27. Wędlina czeka Dzisiaj 3 razy mięso.
    2 punkty
  28. Zjedz porządne śniadanie!!!!!
    2 punkty
  29. Tata zjechał rano (o 7:30) z Hali Skrzyczenskiej 7 do Soliska. Przyszła spora odwilż ale w nocy był mróz. Piękny sztruks!
    2 punkty
  30. Lokiec3, nie będę czarować - na przepięciach i łącznikach bywa ciasno i kolejkowo, ale można to ograć. Jest bardzo dużo mniej obleganych wyciągów i stoków. Czarne trasy często niemal dosłownie puste i do końca dnia w dobrym stanie. I zdecydowanie warto zrobić tournee po wszystkich ośrodkach doliny.
    2 punkty
  31. dokładnie Aklim, ja od dobrego tygodnia, cziennie minimum 7 godzin, a przewaznie to 9 lekkie zmeczenie materialu juz jest, ale w sobote do 12 conajmniej mam czas na relaks a przechodząc do konkretów, to kto jeszcze o 8 bedzie startować? Gdzie się spotykamy? Kasy pod Strugi?
    2 punkty
  32. Jak chcesz je ograniczyć to ich nie smaruj będą ograniczone Zdrówka i do zobaczenia.
    2 punkty
  33. Z tego wniosek Mariusz, że na Pilsko nie możesz wyjazdu planować. Totalny spontan!!! A co do grypy to się kuruj chłopie bo masz zadanie do wykonania w Italii Hania również się kuruje. Trzyma ją trzeci tydzień. Dzisiaj znów ma wizytę u lekarza. Tak, że na Pilsku będę sam niestety. Znów sobie w samochodzie słuch trochę "zniszczę" ......Myślałem, że pogadamy a tu dupa Pozdrawiam
    2 punkty
  34. Marcin zdrowiej, sobota blisko. A ludzie się zjeżdżają z całej Europy!
    2 punkty
  35. leitner, rozumiem/mam nadzieję , że to tylko jakaś chwilowa słabość . Narty dla mnie to przyjemność , a nie jakaś katorżnicza walka na stoku od świtu do zmierzchu z biciem rekordów przejechanych kilometrów . Jest czas na jeżdżenie , ale też na papu , picie i inne pierdoły .Tobie radzę tak samo
    2 punkty
  36. Witam. Byłem dzisiaj umówiony w BSA z Leitnerem. W momencie spotkania Marcin był podenerwowany bo jak zrozumiałem zgubili kluczyki od samochodu.Nagle zaczął słaniać się z nóg wręcz brakowało mu tchu.Położyłem go na ławce,podbiegły dwie miłe panie Tamara i Magda ,które mi pomogły i szybko zajęły się Marcinem. Zawołaliśmy Goprowców a oni stwierdzili,że jest potrzebna karetka.Na stoku był z bratem a ojciec dojechał Taxi w momencie przyjazdu karetki. Ok. 21. brat wysłał sms -a ,że robią mu podst. badanie i powinien wrócić jeszcze dzisiaj ze szpitala.O 23.00 dostałem SMS -a ,że Marcin jest na kwaterze,więc chyba się sam odezwie co takiego się mu stało.
    2 punkty
  37. Bumer, no może coś w tym jest. Ja swoje Heady lubię na razie bardzo. Panowie dziś potestowali, ale bez żalu wracają jutro na swoje stare dobre Kastle. Jednak Magnum trochę kiełkuje im w głowie
    2 punkty
  38. Iski - wszystko czynne ? W telegraficznym skrócie - Penken, Rastkogel, Eggalm. Pogoda ustalona. Dół wiosenny zupkowaty. Rastkogel do końca dnia idealny. Kolejne 50km pękło. Mimo ferii zjawisko pustostoków występuje. Potestowane Heady Ispeed, mój mąż zakochany, choć większe wrażenie zrobiły na nim Magnum, a ja zdecydowanie zostaje przy swoich
    2 punkty
  39. Dzisiaj ryterska powtórka, zdjęć nie dodaję bo było identycznie jak wczoraj. Za to nagrał się filmik z kilkoma skrętami.
    2 punkty
  40. Wisła -Skolnity Na parkingu górnym 7.30 Przebieranko i do kasy po karnet poranny Tem koło zera ,14 narciarzy,jeden snowbordzista i pełna lampa Przygotowanie tras bez zarzutu
    2 punkty
  41. Brenna-Dolina Leśnicy-Ski Świniorka Bardzo dobre warunki dziś z rana w Brennej Nawet pierwsze foczki wyszły się wygrzewać Pełna relacja tu
    2 punkty
  42. Ma chłopak charakter, brawo. Będą z niego ludzie
    1 punkt
  43. Spaliłeś więcej paliwa niż zatankowałeś i z tąd problem. Organizm nie dał rady.
    1 punkt
  44. Będzie się działo Kto nie pije (piwa na Pilsku ) ten pierdoła
    1 punkt
  45. Wszystkiego Najlepszego, 100 lat!!! Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  46. 100 lat!!! 100 lat!!! 100 lat!!! Wszystkiego narciarskiego!!!
    1 punkt
  47. Dzisiaj dzień idealny pod wieloma względami. Przy bramkach pod COS jesteśmy punkt 8:00. Do 10:15 jeżdżę z tatą po skrzyczeńskich trasach - FIS-em, Kaskadą, Dolinami i raz Ondraszkiem. Wszędzie warun jak strzała - równo, sztruksik i bez lodu. Z wyjątkiem ścianki na Kaskadzie - przez brak ratrakowania trochę ucierpiała. FIS po prostu bajeczny. Wycinałem długie skręty. Ludzi bardzo mało - bez kolejek, jazda na bieżąco.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...