Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
22.10.2017 - 22.10.2017
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 22.10.2017 uwzględniając wszystkie działy
-
13 punktów
-
Ja również byłem dziś w Szczyrku. Potwierdzam wcześniejsze opinie - nawet w październikowy, zimny weekend, ruch był większy niż niejednej zimy w ostatnich latach. Może to z powodu Runmageddonu. Widać, że Szczyrk w końcu "żyje". Wzdłuż całej ulicy, trudno znaleźć wolne miejsce do parkowania, a to przecież jesień. W Solisku akurat trafiłem na jeżdżące kanapy na Halę Skrzyczeńską (pewnie jakieś testy). Stacje obydwu kanap są tuż przy ulicy (dosłownie parę metrów) - fajnie się prezentują już z drogi. Na pozostałych 2 zdjęciach widać otoczenie gondoli z okolic Czyrnej. Tu sądziłem, że gondola będzie wyjeżdżać z tego wielkiego budynku wielofunkcyjnego, a nie 50m obok. Trasa dojazdowa do gondoli wystarczająco szeroka (jak wyrównają, bo na razie kładą rury). Jakoś całe otoczenie Czyrnej wydaje mi się teraz pozbawione drzew, które kiedyś dzieliły te 3 wąskie przecinki tras 1,2,3. Co do parkingu... gdzieś niedawno napotkałem wzmiankę w mediach, że nowy parking ma pomieścić 700 samochodów. Wydało mi się to imponującą liczbą, ale ten przy budynku wielofunkcyjnym tak na oko pomieści ze 100 samochodów, no maksymalnie 150. Kawałek dalej jest drugi parking, gdzie obecnie leżą gondole, ale trudno mi było ocenić jego wielkość.9 punktów
-
Jeden skipass, a na forum 3 osobne wątki:) Może czas pomyśleć o złączeniu, przynajmniej COS-SMR? No dobra, więc co tam słychać pod Skrzycznem? Kolejka droga (39 zł w 2 strony), trasy narciarskie bez większych zmian (te, które widać z kanapy - nie wiem jak powrót z FIS'a pod kolejkę). Nie widać, by kładli jakieś rury do naśnieżania. Na pierwszym zdjęciu przecinka wzdłuż dolnego odcinka kolei, która idealnie nadawałaby się na trasę w miejsce starej "Kaskady" - myślę, że wielu narciarzy będzie tędy na własną rękę zjeżdżać, zamiast tymi wąskimi ścieżkami od Dolin II. Na kolejnym zdjęciu charakterystyczny zakręt na Ondraszku, dokąd ma docierać nowy łącznik z Małego Skrzycznego za rok (Ondraszek niestety nieoczyszczony z kamieni, jak to robią coraz częściej u siebie Słowacy i Czesi).5 punktów
-
4 punkty
-
Nie chciało mi się wjeżdżać dzisiaj na górę, bo przy takiej pogodzie niemal nic się nie chce robić. Ale nie po to przyjechałem do Szczyrku żeby siedzieć na dole i wdychać dym. Pod sam koniec dzisiejszego pobytu wjechałem na górę. Od polany Hondraski aż po sam szczyt nie było nic widać. Mimo tego i tak nie żałuję. Wjazd na Skrzyczne jest świetną odskocznią od codziennej szarej rzeczywistości. No i miałem kolej na wyłączność, bo nikogo innego nie było [emoji4] Po raz pierwszy w życiu widziałem też na żywo jesień w górach - może nie taką piękną ale jednak. Info dla rowerzystów - przy dolnej stacji jest myjka z wężem na rowery. Nie trzeba już przynosić swojego w kieszeni [emoji6]2 punkty
-
Przez szacunek dla kolegi z forum wypadałoby napisać poprawnie jego nic (WUJOT) Jeśli to za trudne, to On ma na imię Wiesiek. Co do Twojej myśli przewodniej, to nie będę komentował... bo to inna bajka jest. Gerald nie liczyłbym na radę Antka bo prawdopodobnie na niej nie jeździł. Nawet gdyby jeździł, to ja bym mimo wszystko sugerował się sugestiami doświadczonych narciarzy JC i Wujota. Ponieważ odczucia mają różne, nie pozostaje Ci nic innego jak przetestować Watea samemu. Ewentualnie jak cena nart świetna to kupuj, a do nart się dopasujesz i też będzie ok. Ja osobiście kupuję narty w dobrej cenie i pasującej mi grupie, a do samego modelu nart dopasowuje swoje umiejętności tak aby ta jazda jakoś wyglądała i sprawiała mi przyjemność. A ponieważ jestem wygodny to mam kilka nart i dobieram je na stoku do aktualnie panujących warunków i miejsc po których chcę zjeżdżać. Pozdrawiam serdecznie.2 punkty
-
2 punkty
-
Szkoda jej,spotkałem ją w kwietniu w Livigno na krzesełku i spytałem,czemu nie było jej na ostatniej Gardenissimie,którą wygrała 5 razy w ostatnich latach i była z Isolde Costner wierną uczestniczką.Poskarżyła się,że choć chciała,to stoi na nartach pierwszy raz po zakończeniu Pucharu,bo sponsorzy po takim sezonie nie dają jej spokoju,goniąc z eventu na event...A teraz zerwała ACL na Pitztalu przy upadku.1 punkt
-
1 punkt
-
Jeszcze APŚ się nie zaczął, a już nadchodzą te najgorsze informacje. Kontuzje zaczynają zbierać żniwa. 6 dni do startu, a moja faworytka w konkurencjach szybkościowych ma kilka miesięcy z głowy. Dokładnie ile potrwa leczenie jeszcze nie wiadomo. Początek sezonu układa się pod Lindsey Vonn. Mam nadzieję, że ktoś Ilkę godnie zastąpi. A tak Ilka Stuhec wyglądała na treningu1 punkt
-
Miałem okazję jeździć na Watea 94 przez cały sezon i... bardzo sobie chwaliłem. Narta sprawdzała się poza trasą jak i na trasie, na której było trochę świeżego lub rozjeżdżonego śniegu. Na twardym stoku żadna nartach tego typu nie zapewni miłych wrażeń z jazdy. Teraz mam następcę tego modelu, narty Fischer Ranger 98 Ti na 188cm, ale to już inna konstrukcja i trochę inne wrażenia z jazdy. Wiele o nich może powiedzieć @marboru, który miał okazję na nich jeździć w kopnym, rozjeżdżonym śniegu. Skończyło się tak, że nie chciał mi ich oddać... Z mojego doświadczenia, dla osób które nie będą miały okazji jeździć w puchu "po pachy" nie polecam kupowania nart powyżej 100mm. Rzadko będzie można wykorzystać w pełni jej możliwości. Lepiej kupić nartę węższą, a bardziej uniwersalną. Na takiej narcie będzie wiele przyjemności w jeździe po rozjeżdżonych strokach, po wiosennym śniegu, a i w głębszym sobie poradzą. Bardzo szeroka narta potrzebuje puchu, dużo puchu. Wtedy jest pełnia szczęścia.1 punkt
-
Nic mi nie pozostało, tylko rower, narty przypnę do plecaka i nie będę tworzył korków, i nie zanieczyszczał powietrza .1 punkt
-
Jeździłem na kilku modelach Fischer Watea, o różnych szerokościach. Osobiście polecam. Przy Twoim wzroście 174 cm będzie ok. Osobiście mam te narty A jeździ się na nich tak1 punkt
-
1 punkt
-
Rafał, bo rowerami zacząłem się zajmować hmm... zawodowo, a narty dalej pozostają przede wszystkim pasją. W sumie to zawsze było jedno i drugie, choć z przewaga na narty. Teraz muszę jakoś godzić jedno i drugie... Również pozdrawiam.1 punkt
-
Czyli już nie johnny_narciarz, tylko johnny_kolarz?!.... Pozdrawiam, bardzo ambitne plany, uważaj tylko na zdrowie.1 punkt
-
Japier..... świat się kończy, Maciek ogranicza narty na rzecz roweru tego by nawet Nostradamus nie przewidział.1 punkt
-
Ja Góralu słucham się już Twoich rad od dawna, zaraz po pierwszym półmaratonie zacząłem chodzić na reguralne przeglądy. Nawet zrobili mi ekg wysiłkowe, udało się nic nie wykryli na pierwszym. Na drugim poskarżyłem się na układ żywieniowy, poszedłem na ciężką kolonskopię. W sumie bardzo przyjemne było całkowite oczyszczenie. Gorzej sedno badania, ale śniadanie po smakowało bardzo. Badanie wykryło polipa, zagrożenie rakiem usunięte. Góralu, popieram Twoją odezwę na narodu ! Bardzo to smutne z tymi fokami, ale najważniejsze że dwie deski zostają. Trzymam kciuki za Twoje szusowanie !1 punkt
-
Nie miałem problemów ale rodzinka tak. Ojciec, babcia, brat. Sami sercowcy. Ja od operacji dysku odczuwałem coraz mocniej ból za mostkiem, ale co tam to tylko przepuklina rozworu przełyku. Przecież ma takie same objawy, tak pisał dr Google. Zapalenie mogło przyspieszyć postępującą niewydolność, a może za dużo leków przy bólu kręgosłupa zniszczyły mięsień. Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
Nie poddawaj się! Ważne, że w ogóle możesz coś działać. Co mi wolno: 1. Aktywność fizyczna kilku godzinna z przerwami co pół godziny do pulsu max 120. 2. Wyjścia w góry o przewyższeniach max 500m z zachowaniem uwag j/w. 3. Jazda na rowerze po płaskim do 10km, bez zjazdów że Skrzycznego chyba że po sznurówkach. 4. Zero biegania, spacery wskazane. 5. O narty nie miałem odwagi spytać żeby nie usłyszeć odmowy, ale dawałem lekarzowi do zrozumienia, że z tego nie da się zrezygnować. Wywnioskowałem, że tak ale nie ekstremalnie i bez skiturów. Coż, do zobaczenia na BSA 4 listopada. Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
Dzięki Góralu! Kurde, ruszyło mnie. Ja też w zasadzie zdrowy to nie bardzo jestem. I wielu rzeczy już na pewno nie zrobię. A chciałbym. Cóż..błędy młodości / przeszłości. Nie poddawaj się! Ważne, że w ogóle możesz coś działać. Pozdro i do zobaczenia na stoku1 punkt
-
1 punkt







