Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
17.12.2017 - 17.12.2017
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.12.2017 uwzględniając wszystkie działy
-
Witam. Na początek chcialbym sie przywitac z racji tego ze jestem nowy. No nowy jak nowy . Czytam forum od dawna. Taka ciekawostka . Kamera na Czyrną http://www.eszczyrk.com.pl/kamera.php A tak bylo w zeszlą niedziele Zjazd z Malego Skrzycznego do stacji dolnej gondoli od 7.20 . Śniegu pod lancami bylo naprawde sporo20 punktów
-
Miało być pięknie, Jurek ponownie miał nas zawieść do Saas Fee, ale zrobił nam "przykrą" niespodziankę i wylądowaliśmy w jakimś Wiler na wysokości 1419 m. ON nazywa się Lauchernalp. Jest tam 1 duża gondola, krótka 8 osobowa kanapa (a może 6, nie jestem pewien) długie 3 osobowe stare krzesło (ale szybkie jak nówka), jedna mała gondola i 1 orczyk dla naszego @leitnera. Jurek nas tam ściągnął, bo było święto dla miejscowych z powodu wymiany krótkiego krzesła (wcześniej było 2 osobowe). Sobota była jedynym dniem, w którym z tej okazji mogli wszyscy jeździć za darmo bez karnetów. I tak nazywa się promocja po szwajcarsku. Były przemowy, a narciarze wyglądali bardzo elegancko, np tak: Ośrodek ma spore przewyższenie 1700 mph. Dużo czarnych tras. Jak wyciągi za darmo to wydawało się, że zjedzie się pół Szwajcarii, ale nic z tego. Kolejek przy wyciągach brak było cały dzień. A jak się jeździło, takich warunków off piste ja nie pamiętam (a @JurekByd chyba też nie). 220 cm śniegu, większość warstwy białego nie ma więcej jak tydzień. Po prostu rewelacja, gdyby dopisała lepiej pogoda (widoczność) byłby to freeridowy raj. Tras do przeorania ogrom, szarańcza niszczyła ile mogła, ale i tak nie była w stanie przerobić wszystkiego, mimo że zdecydowana większość narciarzy była na szerokich deskach lub snowboardzie. Jurek dokazywał, jak trzeba było to skakał: @fikol też wiedział co się robi w takich warunkach Było po czym jeździć Czasami się przejaśniało, zwłaszcza na dole, im wyżej tym widoczność spadała Gdzie jest pion, podpora czy słup? Mała gondola dociera na 3111 m Na koniec piękny cudowny zjazd między domami i przez las, przecinają trasę numer jeden do samego Wiler, a zjazd kończył się przy samym kościele Wspaniały freeridowy dzień dobiegł końca, sztruksu nie było i wcale nie żałuję... dołożyliśmy do drogi tylko 2*7 km, było warto!!!13 punktów
-
Dziś po raz drugi zawitałem na Czarnym Groniu. Tym razem z żonką i @Andy-w. Przyjechaliśmy wcześniej, na otwarcie ośrodka. Drogi puściuteńkie, ale im bliżej Rzyków, tym bardziej ślisko. Sypie nawet delikatny puszek. Na miejscu już trochę konserw jest, ale zaparkować jeszcze można gdzie komu się podoba. Mi spasowało Pole Position. Choć wiele zależy, z której strony patrzymy... Spotykamy Andy-w przy busiku i razem zmierzamy na stok. Decydujemy się na 3 godzinki za 55 zł od łebka i na wyciąg. Dojeżdżamy do górnej trasy i tam niemiłe zaskoczenie: 6-osobowa kanapa jeździ, ale coś szwankuję i jest nieczynna. Pełni nadzieji, że to tylko chwilowa niedyspozycja, ruszamy na czerwoną trasę. Niestety warunki średnie. Niby wyratrakowane, ale dość nierówno i sporo grudek lodu. Nie jest to wielki problem dla mnie, ale dla żonki to już wyzwanie. W sumie chciałem, żeby pojeździła na niebieskiej... Niestety czas leci, czerwona szybko się degraduję, a szóstka nie rusza. Na szczęście frekwencja akceptowalna i nawet nie staliśmy w kolejce do wyciągu. Jedynie na trasie chwilami robiło się tłoczno, ale bez ekstremy. Żonka nawet dobrze sobie radziła z tą trasą i warunkami na niej, więc odetchnąłem. Samemu, mając K2 Rictor, zacząłem sobie jeździć po odsypach.Te narty zdecydowanie to lubią. Jak widać na załączonych zdjęciach, pogoda bardzo zmienna - była śnieżyca, a później słoneczko. Na początku szła też armatka na środku trasy, ale szybko ją wyłączyli. Te przy górnej trasie szły na okrągło. Niestety Bubliny nie ruszyły, to jest nie otwarto ich. Ponieważ była tam przecudowny sztruks, postanowiliśmy wejść tam z buta. Warun tak zacny, że operacje powtórzyliśmy po raz drugi... Tak więc było też trochę skialpinizmu... Jeszcze łudziliśmy się, że choć raz pełną trasą, ale wyciąg nie ruszył. Później przy kasie dowiedziałem się, że czekają na serwisanta. Brakowało nam szusów na górnej polanie, ale cóż zrobić? Mimo wszystko zadowoleni po dniu dzisiejszym!11 punktów
-
W niedzielę zaliczamy najbliżej położony naszej kwatery ON Hohsaas. Od wczorajszego Wiler dzieli nas niecałe 50 km (drogą) Warunki jednak zupełnie nieporównywalne. Tam masa świeżego śniegu, a tu śniegu mało, praktycznie tylko na trasach. Powyżej 2400 poza trasami gołe skały. Trochę śniegu jest poniżej pośredniej ( oczywiście piszę o off piste). Na jazdę pzatrasową trzeba jeszcze trochę poczekać. Dziś wymarzone warunki dla wielbicieli sztruksu. Twardo, równo, szybko, czyli dla mnie wieje trochę nudą. Jeździmy z 3150 na 1550. Przewyższenie całkiem słuszne. Dziesięć lat temu piałbym z zachwytu, obecnie na sztruksie mi już nie zależy. Jurek znalazł dla mnie zajęcie. Jazda z góry do dołu na razówkę. Dotąd nigdy tak długich odcinków nie jeździłem bez postojów. Muszę przyznać, że nawet mi się spodobało, choć bez bólów mięśniwych się nie obyło. Ale fajna alternatywa dla free (choć chętnie bym się zamienił na Wiler). Sztruks od rana, stacja Trift Nie brakło turujących i nikt ich się nie czepiał, że niszczą trasy i coś przemycają Orczyk dla Marcina Lodowiec Triftgletscher Przez lodowiec prowadzi fajna trasa, ale z braku śniegu jeszcze niegotowa Górna stacja kolejki Hohsaas Widok na szczyt Dom 4545 mnpm najwyższy w okolicy doliny Poniżej 2100 szukałem coś poza trasowego z niewielkim sukcesem... Coś wypatrzył m, ale to tylko namiastka narciarskiej wolności Armatki nie działają, ale ośroek działa tylko w weekendy, dopiero od świąt będzie działał non stop Końcowy zjazd z Jurkiem kończymy pod drzwiami naszej kwatery w Saas Grund....10 punktów
-
Do samego wyjazdu w nocy byliśmy przekonani by wyskoczyć na jeden dzień do Schaldming bo cóż to jest 610km w jedną stronę a tam czeka 120km nartostrad niestety prognozy pogody jednak odradzały tam wyjazd -miał być intensywny opad śniegu od samego rana więc baliśmy się że będzie kit i słaba widoczność w ostatniej chwili podjęliśmy decyzję i bus poleciał do sprawdzonego Hochkar pogoda tyłka nie urywała ale pozwoliła na rozpoczęcie sezonu alpejskich wyjazdów jednodniowych ludzi mało,praktycznie wszystko otwarte oprócz czarnej 8 w kotle dopiero popołudniu zaczął padać snieg na moje pytanie czy warto gnać na jeden dzień 500 km jednogłośnie w aucie odpowiedz była pozytywna teraz święta ale po świętach lecimy do Schladming8 punktów
-
8 punktów
-
Wszystko co Johnny napisał o dzisiejszym nartowaniu jest oczywiście prawdą. Ja dodam od siebie, że po chyba 3 latach mojej nieobecności nie dane mi było pojechać pierwszy raz dla mnie nową szóstką z bublinami. 3 lata temu jeszcze był na dole orczyk, a na górze nowa, ale jak pewnie większość pamięta nie działająca ze 2 lata kanapa. Trudno, trzeba znowu tu zawitać. Swoją drogą czy byłaby chociaż minimalna szansa na zwrot części kwoty za karnet z tego powodu ? W końcu działała tylko połowa ośrodka. Siły wyższej powodującej awarię tupu brak zasilania, wichura, itp. nie było. Oczywiście w kasie o to nie zapytałem, bo odpowiedź raczej byłaby oczywista, a nastroju do "negocjacji" nie miałem.7 punktów
-
6 punktów
-
To tylko zwykły przypadek lub "fotościema". Nasi forumowi "specjaliści od wszystkiego" wiedzą lepiej. Podglądam sobie obrazki z kamerek i ciągle widzę "łażących" pod górę jakiś "dziwolągów" na nartach z olbrzymimi plecakami. Wkurza mnie to że Ci oni zjeżdżają sobie potem "za darmochę" na dół. Przecież to aż nieprzyzwoite. Poza tym pytanie co oni noszą w tych olbrzymich plecakach (może to są te słynne "mrówki" bo do granicy niedaleko).5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
6 ruszyla o 19:30 do tego momentu na dolnej trasie bylo bardzo zle. Zbyt duzo ludzi, za wąsko, co chwile ktos lezal. Ogólnie niebezpiecznie. Na szczęście po odpaleniu 6 wszystko się uspokoilo. Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka3 punkty
-
Kolejna próba śnieżenia na nizinach - tym razem Tumlin w świętokrzyskim, który nareszcie zainwestował w Supersnowa3 punkty
-
Takie coś wybudowali Szwajcarzy. Nachylenie 110% - najbardziej stroma na świecie3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Na BSA nie działają niektóre karnety online. Obsługa nie wpuszcza na wyciąg a Pani w kasie nawet nie umie sprawdzić jaki masz karnet wgrany. Na COS podobna historia. Ogólnie patologia kompletna z tym wspólnym skipassem.2 punkty
-
My tu gadu gadu, a sezon trwa w najlepsze! Dziś spontaniczna decyzja, żeby wyskoczyć na wieczorną jazdę i padło na Czarny Groń. To jedno z najbliższych ode mnie miejsc, do tego z chyba najlepszymi warunkami w Beskidach. Dałem jeszcze znać Sekcji Skitourowej z Andrychowa, jakby chcieli się zrelaksować i może coś obgadać, ale oboje dziś już zajęci... Wreszcie powrót z roboty o normalnej porze, więc co zrobić z czasem? Narty! Oczywiśce! Gramolenie zajęło trochę więcej, ale widocznie wyszedłem z wprawy. Omal nie zapomniałem zabrać portfela... byłyby skitoury! Dojad tam mam średni, bo samymi ruchliwymi i jednopasmowymi drogami. Fullwypasówki tu nie ma. O ile normalnym jest, że trasa na Kozy, Kęty to wieczny korek, to trochę byłem zaskoczony, że nawet na mocno bocznych drogach również sznurek samochodów po horyzont... Na szczęście bez większych utrudnień i o równej 18.00 melduję się na parkingu. Trochę późno, biorąc pod uwagę widełki czasowe, w których mogę się poruszać. Więc szybki gramoling i do busika, gdzie łapię się na... schody. Ale bez ekstremy! Kierowca nie ruszy, dopóki nie jest pewnie, że kogoś nie zgubi po drodze. Chwila offroad-u i ostatni stają się pierwszymi! To znaczy wsiadałem ostatni, ale pierwszy byłem przy kasie. Biorę karnet 2 godzinki za 45 zł, bo na więcej nie mogę sobie pozwolić. Nawet wydawało mi się, że zupełnie wystarczające.... Pierwsze spojrzenie na stok: No to na pierwsze krzesło i się przyglądam... Trasa wygląda na pięknie przygotowaną, ale nie na pełnej szerokości. Udało się naśnieżyć obie, ale miejscami są mniej lub bardziej zawężone. Czy jednak można nażekać, kiedy taka posucha w Beskidach? Nieee, zwłaszcza kiedy frekwencja niewielka! Trafiłem w punkt! Trasy faktycznie przygotowane znakomicie, choć śniegu niewiele i nie na pełnej szerokości. Ale jest stół totalny! Tylko na czerwonej miejscami trochę grudek lodu, ale kompletnie bez wpływu na przyjemność z jazdy! Jest bardzo twardo i szybko! Bardzo szybko! Testuję obecnie pewien GPS, bardzo dokładny i zmierzył mi 72 km/h - jak na takie miejsce, to raczej sporo! Wręcz przebieram nogami na wyciągu, kiedy widzę jak mi sztruks rozjeżdżają. Co ciekawe, pierwszą godzinę większość oblegała 6-osobową bublinę, żeby w następną obsadzić wolniejszą czwórkę... Ale bez tłoku i kolejek do obu wyciągów. Tym bardziej na trasie. Pośmigałem znakomicie! Mam wielki niedosyt, bo jakby nie konieczność jazdy po lepszą połówke, to zostałbym do zamnięcia! Warunki dobre, a nawet bardzo dobre. Ludzi niewiele, mimo piątkowego wieczoru i mocno ograniczonej ilości otwartych stoków. Przygotowanie tras świetne! Oj, chyba jeszcze ich parę razy odwiedzę...2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Chyba tylko @johnny_narciarz jest w stanie mnie tam zaciągnąć Jak na razie, to ja jego "zgwałciłem" na marcowe Dolomity2 punkty
-
Cześć Ja też ju z powoli mam dość mędzenia na temat Szczyrku różnych specjalistów, zwłaszcza od naśnieżania. Pozdrowienia2 punkty
-
Właśnie miałem wkleić, jeden dzień mrozu i proszę, a takie to nie wydajne....2 punkty
-
Oj panowie, widze ze Szwajcaria oddaje to co zabrala na poczatkowych wyjazdach2 punkty
-
To coś, to pojazd Gaz 322132 produkowane w Niżnym Nowogrodzie. Popularnie zwany "Gazelą" w Rosji i innych krajach WNP. Jak ktoś kiedyś jeździł na nartach, w krajach byłego ZSRR, to tam na stoki się takim szrotem dojeżdża. Ta przeróbka jest bardzo oryginalna, jechałem nią 4 lata temu, ale widzę że dalej ma się świetnie Pamiętam że wtedy na dół się dało zjechać na nartach, więc nie jechaliśmy gazelką.2 punkty
-
Hej! Miał być dzisiaj Chopok ale ostatecznie padło na lokalną stację i razem z @moloo wybraliśmy się na Czarny Groń Ja niestety mam problem z porannym wstawaniem więc każda moja pobudka przed 6.00 kończy się marudzeniem pod nosem w stylu "jak ja kurna nie lubię nart !!!.. ... ". No ale zapakowałem jakoś swoje zwłoki do samochodu i przed 8.00 byliśmy na miejscu Na parkingu luzik, kilka samochodów i kilkanaście podobnych "zboczeńców" jak my. Najważniejsze że czekała już na nas - jak ją nazywam- "lodóweczka "czyli specyficzny ski busik A teraz o tym co nas zastało na stoku: Suuuuper !!!!!! Ludzi jak na lekarstwo (hmmm ..raczej gdzie są ludzie ?! ) czyli stok praktycznie dla nas. Jeździliśmy od 8 do 12. Cały czas warun super tz. twardy ale nie lodowy śnieg . Po prostu lekki szok, że takie warunki teraz w bezśniegowych Beskidach Do 11 miooodzio ale potem zjechało się już troszkę ludzi i zrobiło się tłoczno. Wyjazd oceniam na 5 + Myślę , że to dobra opcja dla kolegów i koleżanek z okolic na nartowanie we wczesny poranek i wieczór Naprawdę polecam ! - @bolec2 punkty
-
Co do płatnych parkingów, to Chopok na poważnie chce wprowadzać płatne parkingi. Zresztą już w tym sezonie parking na Krupovej jest płatny. Jest jedno ALE - posiadacze karty Gopass będą mieli/mają parking za darmo.2 punkty
-
Szwajcarzy obiecali, że w ostatni dzień naszego pierwszego pobytu, udostępnią w końcu nam jakieś trasy. Liczyć mogliśmy tylko na orczyki na Allalinie. Ale po 4 dniach oczekiwań czuliśmy się jakby nam otworzyli wszystkie trasy. Niestety w grę nie wchodziła już żadna interesująca tura, bo czas mamy ograniczony praktycznie do 12. Trzeba się jeszcze spakować i o 14 wyjazd z pod bazy, nach Polen. Meldujemy się przy Alpin Express'ie i pełni nadziei jedziemy na pośrednią stację Morenia. Na pośredniej Szwajcarzy mają dla nas kolejną niespodziankę. Awaria 2 części Alpin Express'u. To już dramat. Kolejka robi się na kilkadziesiąt, może set osób. Kozacy wpadają na mądry pomysł, szkoda stać w oczekiwaniu na uruchomienie gondoli, trzeba jeździć na dół. Czasu wszak mamy niewiele. Wszyscy wyskoczyli ze stacji, a ja tłumacze Ani o co chodzi. Z jakiejś budy wyskakuje do mnie Szwajcar z obsługi i blokuje drogę. Walę głupa, że nic fersztejen i pędzę do drzwi ku wolności. Drugi Szwajcar w budzie blokuje drzwi i mamy remis ze Szwajcarią 1:1. Ale przegrywam tylko ja, kozacy w tym czasie już jadą do Saas Fee. Jak zbity pies wracam do kolejki, a Szwajcar zadowolony, choć w skali pięciodniówki to my zdecydowanie z nimi wygraliśmy i to na wyjeździe. Awarię usuwają po najdłuższych 45 minutach w moim życiu Dalej na 3500 m docieramy bez niespodzianek. Na górze bajka, widoki, warun, pogoda i mało narciarzy. Poza trenującymi zawodnikami prawie nikogo... Niestety 12 zbliża się nieubłaganie, musimy wracać, po raz ostatni ogrywamy Szwajcarów i zamkniętymi trasami 10 i 5 najpierw po sztruksie, później po kalafiorach, mkniemy na dół Widać, że niedługo trasy przy kanapie Morenia w końcu otworzą, może następnym razem... Pora żegnać się z Doliną Sastal, jak na "Perłę Alp" pokazała się nam z tej gorszej strony, czy pokaże się z najlepszej, to się jeszcze okaże... Pozdrawiam serdecznie.2 punkty
-
1 punkt
-
No to już nie masz wyjścia! Musisz tu przyjechać! Pośmigamy...1 punkt
-
Jeszcze trochę popada i będzie jak w Szwajcarii. Jeśli chodzi o niedziałający wyciągi to już Szwajcaria. Tam co chwilę coś gdzieś nie działa. A takie kanapy jak w Czarnym Gronie to rzadkość (choć mi to osobiście nie przeszkadza).1 punkt
-
Hej, ja też lubiłem karnet 4h, bo po 30-36 razy golgoty które w tym czasie byłem w stanie zrobić i tak byłem padnięty i nie potrzeba było mi więcej...(więc szkoda mi, że tych karnetów godzinnych jakie były wcześniej już nie ma, ale opcja 79pln w sezonie za 8:30-16 jest do przyjęcia) Z drugiej strony wyjazd na 2h jazdy wydaje mi się trochę ekstrawagancki(oczywiście każdy robi jak lubi) i to w moim przekonaniu jest większa strata czasu i pieniędzy;-) - chyba, że mieszkasz w Buczkowicach, a najdalej w BB1 punkt
-
A ja sie pytam czy juz sie nauczyli jezdzic na nartach, czy na razie skupjaja sie wciaz tylko na podchodzeniu ?1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Oczywiście, że damy znać! Bez Was to utrata połowy klimatu wyprawy! Nie tylko moja i Izy opinia!1 punkt
-
Na Podchalu dziś halny w samym Zakopanym i w dolinach nie najgorzej, ale już w Bukowinie Tatrzańskiej wymiotło sporo śniegu. Jeszcze tydzień temu nasypało prawie 50 cm a dziś już zielono. O godzinie 13 było +8 i do tego lekka mżawka. Czym dalej od gór to lepiej Nowy Targ +4 Pozdrawiam Paweł1 punkt
-
Dzisiaj ponowny skok na Słotwiński stok Od dzisiaj Słotwiny mają być otwarte już codziennie. Pojawiam się pod stokiem o 8:30 a tam nikogo nie ma, wyciąg nie działa, krzesełka zamknięte... ale za to kasa działa więc kupuję jako pierwszy karnet, ubieram buty i odpalają mi wyciąg Zmrożony sztruksik wita serdecznie i zachęca (rano na dole -2). Pierwsze dwa wyjazdy i zjazdy całkiem samotnie na stoku, potem doszło kilka osób, przed godz.11 ludzi już więcej bo jakaś grupa przyjechała, ale na trasie dalej bardzo swobodnie. 4 godziny minęły i czas się zwijać. O 13 godzinie było -1 i warunki się utrzymywały Wracam do zasmogowanego na amen Sącza i temp +8 Szaro-buro, wszędzie błoto i czarne powietrze, fuuuu. Trzeba by siedzieć na stoku w górach cały czas w sezonie smogowym... Od parkingu na Słotwinach do wyciągu trzeba kawałek pod górę przejść, prawie przy samej kasie dzisiaj zobaczyłem dwa miejsca parkingowe "premium" Słotwiny Arena jeszcze w budowie: U Henryka górne krzesełko jeszcze nie gotowe, trasa trochę naśnieżona:1 punkt
-
Udało się dzisiaj wyskoczyć do Białki! Na miejscu miła niespodzianka bo zostały otwarte trasy 6a i 8. Dwa zjazdy na Kotelnicy i później od razu na pasiekę. Rano fajny zmrożony śnieg, w ciągu dnia coraz cieplej i zaczęło się robić miękko - ale bez tragedii (o tym czemu bez tragedii, dalej) Zero kolejek. W weekend otwierają kolejne trasy! PS. Rozjeździłem nowe narciochy. Powiem tak...bajka! Po zeszłotygodniowej wizycie na Słotwinach byłem załamany, nałożyło się kilka rzeczy (złe samopoczucie, nieułożone buty i chyba psychika) przez które ciężko było mi ogarnąć osławione mastery. Dzisiaj to już inna bajka, na twardym elegancko, na miękkim (a po 11 było bardzo miękko i odsypy) tak jak na twardym (serio), promień 18 m; nie odczuwam większej różnicy w stosunku do Rally. Ale szybkość przejścia ze skrętu w skręt jest bajeczna i ta stabilność. Dzięki @Mitek !!! @artix Uwierz na słowo i wypróbuj! Nie pisałbym tego gdybym wcześniej nie jeździł na Rally Sorry za OT, ale musiałem!1 punkt
-
Nie sądzę żeby coś zmienili Aklim Zresztą spójrz ile ja dziś płaciłem za dwie godzinki na 5oo metrowych Siglanach(tależyk ) Podpowiem 35zł i to nie jest śmieszne1 punkt
-
Janek, wierzę Ci i trochę się dziwię, że się tak wcześniej zdecydowali naśnieżać. Może uznali, że i tak się to zwróci z nawiązką, a może tylko o prestiż chodzi? Bardzo możliwe,że też się pojawię, przynajmniej jutro.1 punkt
-
Zacząłem się zastanawiać na tourami w Szczyrku... Tylko nie wiem ile tego śniegu spadło. :1 punkt
-
1 punkt
-
Bądź w Kuźnicach przed 7.00,a wejdziesz do pierwszej gondoli... :wink: Dyscyplina to podstawa! :1 punkt
-
Ze względu na śnieg,najlepiej 8 kwietnia.Im później,tym może być gorzej.Ale 15 dla mnie chyba nawet lepszy. : Później pewnie to tylko jazda na Gąsienicowej pozostanie. A może majówka? Tylko wtedy noclegi będą wyraźnie droższe... Jeśli szybko ustalimy datę,to będę mógł zabrać Żonę - ona musi znac termin do 15 marca. :1 punkt
-
Wisła-StożekZ samego ranka zawitałem dzisiaj na StożekAutko zostawiłem na parkingu na dole i na rozgrzewkę spacerkiem pod kasy(15min)Standardowo jak to już ma miejsce na Stożku cała obsługa budzi się tam po 8 :Kupuje karnecik i o 8.30 wyjeżdżam do góry, z czterema osobami.Z tego też powodu lubię ten stokLekki mrozik, w miarę ładna pogoda,stok przyzwoicie przygotowany,aczkolwiek miękko,czegóż chcieć więcejTrzy i pół godzinki świetnej jazdyWprawdzie czarna przejezdna ale szkoda nart Na stoku udaje mi się dostrzec leitnera(Marcina) wraz se swoją grupą,pozdrawiam,milo było poznać młodego fanatyka nart :smile:Myślę że jutro gdy świeży śnieg dobrze się już zwiąże będą b.dobre warunki,byle tylko był mrozikPo nartkach do parkingu udaję się przez las,nie polecam :stupid: chyba że mamy szutrówki1 punkt
-
Jak te stacje Świętokrzyskie wychodza na swoim Toć to niemożliwe przy coraz krótszych sezonach :1 punkt
-
1 punkt
-
:applause: :applause: :applause: :angel: Jak najbardziej polecam! To najfajniejsze miejsca w okolicy. :cheerful: Żeby poznać "wartość" tych miejsc,musi być odpowiednia zima!Szkoda jechać tam "na siłę". Chciałbym żeby Paula zobaczyła pełny urok tych miejsc,bo to na prawdę piękne góry i przyjemne szusowanie.Niestety zazwyczaj najlepiej jest tam tak w połowie marca,bądź końcem,bo wtedy potrafi dosypać i nie ma nadmiernego tłoku.Ale trzymam kciuki na ostatni weekend! :cheerful:1 punkt







