Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      67

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      23

    • Liczba zawartości

      5 316


  3. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      22

    • Liczba zawartości

      4 038


  4. Ratrak

    Ratrak

    Użytkownik forum


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      814


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 26.01.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. Kaunertal Cz. 3 Jeździmy, kręcimy, dużo aparatu w rękach. Co tu dużo pisać? Patrzcie: Proszę : Jeszcze: I jeszcze... Trochę lodowego lodowca: I gigancik... I gdzieś na horyzoncie górna stacja gondoli: I widoczki... I centralny punkt ośrodka z góry: I żegnamy Kautka Wykręcone jedynie 60 km, bo dużo roboty z kamerą i aparatem miałem. Powoli kończymy naszą przygodę oczarowani poznanym, nowym miejscem. Teraz ostatnie piwo, pakowanie...i? Na powrocie jeszcze jeden ośrodek jutro do 12stej. Jaki? Napiszę już w niedzielę z Polski. Pozdro Marboru i Paula
    18 punktów
  2. Dzisiaj miałem okazję wydeptać na Tarnicę z Ustrzyk i zjechać freeride do Wołosatego. Było zajebiscie, choć mało nas nie zwiało z grani.
    13 punktów
  3. Kaunertal Cz. 2 A potem co? Jazda, filmy, zdjęcia i tak w kółko. Mercedes tego ośrodka: Widok z 3260 m npm. Kilka świetnych tras: Cud! I tak...dziewiczo tu jakoś. To chyba przez te pustki... Jedziemy z lewa - czarną... ...aż do tunelu: I aż na sam dół, wcześniej foty. I abarot spowrotem na górę. Mapka: I symbol Kaunertala: I na górę - katujemy gądolę do bólu. Na górnej stacji symboliczną granica Austrii i Włoch, Tyrolu i Sudtirolu. Tu dużo fot i filmów Można by godzinami patrzyć. Koniec Cz. 2
    13 punktów
  4. Kamieńsk dziś z rana. Jako, że własna działalność a co za tym idzie milion spraw na głowie skutecznie uniemożliwia póki co planowanie dłuższych wyjazdów, trzeba działać doraźnie . Wyjazd o 7:30 z Łodzi, po godzinie jestem na parkingu pod Górą Kamieńsk. Szybkie ogarnięcie się i do kasy, karnet 9:00 - 13:00 (40 zł + 20 kaucji) kupiony. Dziś pierwszy dzień w tym sezonie gdy jest otwarta trasa z samej góry. Widok na mały orczyk, i lewą, nieczynną trasę. Patrząc po śniegu, ratrak jeździł może przedwczoraj. Śladów po nim zbyt wiele nie ma, raczej duża twarda tafla (zamarznięte to co się wytopiło). Na nogach zestaw bardzo dobry na twarde warunki więc twardo = dobrze :). Jak nie będzie cudownego tygodnia mrozu to lewa część stoku raczej otwarta w tym sezonie nie będzie: Górna, jedyna choć trochę stroma część stoku: A kominy dymią jak zawsze. Za elektrownią powstaje kolejna góra - Szczerców. Teoretycznie ma powstać tam większy ośrodek z dłuższymi trasami ale.. czas pokaże :). Tak wygląda otwarta trasa z góry. Jest twardo, jako że śniegu mało to jest też nierówno - dużo dziur, garbów które potrafią wybić z rytmu. Niemniej da się pojeździć. Miejscami coś wyłazi, ale do ominięcia. I panoramka na koniec zdjęć , Jak na pierwszy dzień otwarcia - nie było źle. Patrząc jednak na prognozę, to z każdym dniem będzie tam coraz gorzej. Już jutro startują łódzkie ferie więc zapowiada się tłok i ścisk. Dni na nartach w tym sezonie: 1 .
    13 punktów
  5. Kaunertal Cz. 1 To był strzał w dziesiątkę na dzisiaj. Lodowiec moim skromnym zdaniem najlepszy w jakim byłem. Dlaczego? Biorąc pod uwagę liczbę tras na ilość narciarzy...to był on pusty, a same stoki? Długie, kręte, urozmaicone. Wyjeździłem się po byku, a miejscówka mnie zauroczyła. Oczywiście jest Tux... Co z tego jak na Tuxie narciarzy bez liku w porównaniu do Kaunertala. Ale od początku - pora pisać relację, a nie jakieś "dyrdymały" Byliśmy przy bramkach opłat za wiazd o 8:10. Nikt nie pisał, że coś takiego tu jest Za tym miejscem droga biała... ...wiazd 24 Euro i trzeba łańcuchy zakładać - szybką decyzja: zakładamy buty i czekamy na Skibusa 8:30. Problemy z głowy. Po drodze armagedon śnieżny - podziwiam kierowcę. Kolejne widoki zza szyby, na prawie puste jezioro: I z serpentynki... Jak ja się cieszę, że auto porzuciłem na dole. Docieramy: Kupujemy karnety i wio na górę bardzo długim krzesłem ze stacją pośrednią. Praktycznie jedyne auta na dole, to obsługa i Skibusy... Widoki po drodze: Drugi: I jeszcze jeden: I traska: Jesteśmy w punkcie centralnym lodowca. Gondola jeszcze nie działa, to testujemy środkowy orczyk: Jak to na lodowcu sporo orczyków: Górne foto dla @leitner. Wszystko w cieniu: Jesteśmy na górze : Kilka fotek... I w dół do gondoli: Traska: Marboru: Jest zimno, wietrznie a Słońce wyjdzie za kilka chwil. Koniec Cz. 1
    12 punktów
  6. Ustroń—Palenica Całkiem dobre warunki na Palenicy Twardo,w miarę równo,parę przetarć,do ominięcie Frekwencja słaba
    9 punktów
  7. Nadrabiam zaległości z wczoraj: Czwartek spędziliśmy również na Silvretcie, ale w tej bliższej części, czyli na Hochjoch. Jest nieco mniejsza, niż Nova, bo oferuje 46 km tras, podczas gdy na Novej jest blisko 100 km, natomiast znajduje się tutaj kilka ciekawostek z cyklu „naj”, m.in. najwyższy punkt ośrodka (Alpilagrat 2.430 m npm.), najdłuższy, bo dwunastokilometrowy zjazd – z Alpilagrat do doliny Silbertal i najdłuższy tunel narciarski w Europie (476 m). W ogóle cały dzień był „naj” – najlepsze warunki śniegowe i najlepsza pogoda: słonecznie, ale nieco chłodniej niż we środę. Zaczęliśmy rano od zjazdu do doliny, najpierw planowałam, że będzie to czerwona 4 i 1d z Kapellalpe, ale tablica na trasie informowała, że na czerwonej są złe warunki śniegowe, więc postanowiliśmy odbić na niebieską 1e do doliny Silbertal. To taka typowa nartostradka drogą przez las, pod koniec przez wioskę, jednak po nocnym przymrozku bardzo oblodzona. Bardziej przydałyby się tam wczoraj łyżwy niż narty, było tak wąsko i kręto, że wręcz miejscami trzeba było jechać pługiem. Na szczęście ładne widoki na dolinę wynagradzały te niedogodności. A gdy już dojechaliśmy pod dolną stację Kapellbahn, to oczom naszym ukazała się bardzo osobliwa konstrukcja (fot. 1) – dwuosobowe krzesełko Doppelmayera z osłoną na stałe zespawaną z podpórką pod stopy, rok budowy 1981, więc już zabytek. Wyglądało to dziwo jak jakiś szyszak z szybką, bardzo zabawne. Z górnej stacji Kapellbahn przenieśliśmy się już w bardziej nowoczesne klimaty - do gondolek Panoramabahn, które wjeżdżają na Kreuzjoch, na wysokość 2375 m npm. i rzeczywiście roztaczają się z nich przepiękne widoki (fot. 2). Ale jeszcze lepsze są zjazdy z tego szczytu. W kotle znajduje się również wspomniany przeze mnie tunel narciarski, do którego dojechać można czerwoną 2a (fot. 3) i niebieską 1a z czarnym wariantem – ścianka z przeciwstokiem, więc trzeba dobrze się rozpędzić, aby na niego wjechać. Postaram się wstawić film z tunelu, ale to już chyba po powrocie i obróbce. Z Kreuzjoch wzdłuż krzesełek Senningrat prowadzi również następny „czarny skorpion” - prawie 1400 m trasy o ciekawej ekspozycji, zjeżdża się nieco pokręconym grzbietem z widokiem na dolinę Montafon (fot. 4 i 5), bardzo fajna trasa. Po drugiej stronie Kreuzjoch można również zjechać do kotła Grasjoch z trzema trasami typu „lotnisko” (fot. 6) i dużym snowparkiem, obsługiwanym przez krzesełko Freda, widać go również na zdjęciu. W snowparku poszalały trochę nasze dzieciaki – jak opowiadały jest tam kilka tras o różnym stopniu trudności i z różnymi atrakcjami. Na Grasjoch można się również dostać od drugiej strony, gondolami z St. Gallenkirch. Jeszcze obiadek i piwko w Grashütte i wróciliśmy na trasy z Kreuzjoch, które chyba najbardziej nam się podobały. Po południu zaczęła zmieniać się pogoda – naszło trochę chmur pierzastych i zerwał się wiatr, warunki do jazdy jednak praktycznie do końca były bardzo dobre. Tylko ostatni zjazd był w złej widoczności – wiatr wzniecał śnieżną mgiełkę przy podłożu, przez co w ogóle nie było widać, po czym się jedzie. Na parkingu byliśmy już po 16.30. Wieczorem jeszcze spacerek do Schruns – bardzo ładne, choć jednak trochę senne miasteczko z malowniczą starówką, pełną różnych sklepiczków oraz oświetloną promenadą do Tschagguns, prowadzącą wzdłuż potoku Litz. Część promenady urządzono jako aleję gwiazd, więc mogliśmy się dowiedzieć, że Schruns odwiedzały takie osobistości jak Ernest Hemingway, Helmut Kohl, Nena i oczywiście cała masa sportowców, nie tylko zimowych. Zdjęcia wyszły tak sobie, bo ciemno. Dziś ostatni dzień, prawdopodobnie pojedziemy do Gargellen.
    9 punktów
  8. Ostatni dzień już niestety za nami. Dziś była demokratyczna powtórka ze Schladming (3 raz w trakcie pobytu). Teraz powoli pakowanie i jutro koło południa do domu.
    8 punktów
  9. 7 punktów
  10. Cienków Wisła coś dla nocnych marków, jazda do 23:00 w każdy piątek. Stacja Narciarska Cieńków 11 godz. · PRZYWRACAMY JAZDY NOCNE do 23:00 W każdy kolejny piątek, aż do końca lutego, planujemy wydłużać jazdę wieczorną po popołudniowym ratrakowaniu trasy nr 1 (od 17:00), do godziny: 23:00!!! W godz. 17:00 - 23:00 można więc będzie śmigać, z początku po wieczornym sztruksie (bo w godz. 16:00 - 17:00 ratrakujemy stok), potem już w nieco słabszych warunkach, bo z czasem mogą się pogarszać, ale za to w dobrej cenie... Na tę piątkową 6-godzinną jazdę utrzymujemy cenę, jak za 4-godzinną jazdę wieczorną w każdy inny dzień, czyli: 40 zł za karnet normalny i 35 zł ulgowy...!!! Można też będzie, w jej trakcie, wykupić karnety wieloprzejazdowe i pojedyncze przejazdy. do 23:00, czynna też będzie nasza gastronomia, czyli Bistro Cieńkowskie, przy stoku...! ZAPRASZAMY...!!!
    7 punktów
  11. Obiecałem, że w ramach mojego ostatniego objeżdżania stacji w mojej okolicy zawitam wieczorem na otwartą niedawno Palenicę w Ustroniu. Żeby nie robić z "gęby cholewy" zjawiłem się tam dzisiaj późnym popołudniem To co napiszę poniżej może być uzupełnieniem do relacji z rana @marcinn, Stacja jest zapomniana , ze starym wolnym krzesłem ale ma swój klimat i nikt tam nie jeździ co mi akurat pasuje bo mam do niej najbliżej Najpierw (po mojej ostatniej "przygodzie" z Poniwcem) utwierdziłem się telefonicznie , że będzie działać do 20. Ponieważ odpowiedź była twierdząca ponownie zaryzykowałem. Zjawiam się na miejscu przed 17 i kupuję karnet. Wsiadam na krzesło obserwuję okolicę i stok i uświadamiam sobie , że jestem na stoku sam, samiusieńki Nie ma nawet do kogo gęby otworzyć Tak było przez całą pierwszą godzinę a po godzinie przybył jeszcze jeden narciarz ...normalnie szok ! ale tutaj to chyba standard ..... Co do warunków to czytając relację z rana na pewno było wtedy lepiej a pewnie nawet i w trakcie dnia bo jak pytałem ludzi schodzących ze stoku wcześniej to potwierdzali ,że trochę miękko ale bardzo fajnie. Na wieczór to "miękko" zaczęło przymarzać (stok nie był dzisiaj ratrakowany bo jest za mało śniegu ) i zaczęły się robić takie przymarzające delikatne odsypy. Muld nie było bo przecież nikt tam nie jeździ. Trasa przygotowana na jakieś 15 metrów szerokości. Po "widnoku" znalazłem kilka przetarć ale na boku czyli nieszkodliwych. Potem ze względu na raczej słabe oświetlenie ciężko coś wyłapać Czy warto przyjechać ? Teraz na pewno raczej rano albo za dnia jeśli komuś nie przeszkadzają opisane ograniczenia - wg mnie teraz tylko dla lokalesów . Ja wieczorem pojeździłem ale szczerze też bez szału. Jak dosypie śnieg to na pewno się tam ponownie zjawię bo lubię tą starą stację. PS Jeśli ktoś się wybiera jutro z rana to potwierdziłem na miejscu, że na rano będzie wyratrakowana Pozdrawiam Bolec
    6 punktów
  12. Nowa Osada - 25.01.2017, godz. 18:30 - 22:00 Tak z nudów i braku czasu na wcześniejszy wyjazd. I faktycznie jest tam nudno Jazda na okrągło, ludzi trochę na stoku było, ale można przecież przejechać z 1 na 2 i z powrotem i to kilka razy podczas jednego zjazdu A na poważnie - kolejki prawie nie było (choć parking pełny), maksymalnie 3 - 4 min stania, choć na stoku trzeba było między innymi się uwijać, ale w kolejce nie było tego czuć, od 21 już kilka osób. Warunki - śniegu jest dużo, bez przetarć, minerałów, ale sztuczny więc twardo, miejscami wyjeżdżone, nie lód, ale takie płaty twardego - trzeba mieć dobrze zaostrzone narty, delikatne odsypy, na ostatniej "ściance" jak to usłyszałem w kolejce - odsypów trochę więcej. Warunki w sumie dobre, dla słabiej jeżdżących może nie najlepsze ze względu na te płaty. A warunki na 1 i 2 takie same Sezon na Nowej Osadzie zakończony - no chyba, że wiosenne nartowanie w pełnym słońcu ...
    6 punktów
  13. Trzeba się na jutro uwinąć że sprzętem. Po co ja chwaliłem te pilniki. Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka
    5 punktów
  14. Górka Szczęśliwicka teraz. Kolejki na ok. 10 min. Nie jeździłem, więc nie wiem jak warun, ale muld nie ma. Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
    5 punktów
  15. Górka Szczęśliwicka , Warszawa Warunki dobre, twardo a na górze bardzo twardo oraz niewielkie braki śniegu. Wieczorem kolejka do krzesła na max. 4 osoby. Na talerzyku nie jeździłem przez większą kolejkę Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
    4 punkty
  16. Dzisiaj na zakończenie pobytu feryjnego w Wiśle dla spełnienia prośby lepszej połówki Klepki od 11 do 15. Na początku trasa miękka ale bez odsypów i muld. Gdzieniegdzie trochę lodu pod cieńką warstwą śniegu. Przetarć i minerałów brak. Kolejka do kanapy na max 2-3 min a wielokrotnie na bieżąco. Pod koniec stok już trochę zdegradowany. Pojawiły się odsypy i trochę kultury tuż przed końcem trasy.
    4 punkty
  17. Faktycznie Kaskada otwarta wczoraj popołudniu ścianka była bez śniegu, u góry musiało być dużo i rozgarnęli
    4 punkty
  18. Palenica relacja @marcinn
    4 punkty
  19. Ale nudy! Ciągle tylko to słońce, sztruks, puste trasy, strzeliste szczyty, krzesła, gondole... Jest tak pusto, że jeszcze zabłądzą i nawet nie będzie kogo o drogę pytać... Może jakiś kamyczek, grupkę ludzi, czy kawałek źdźbła trawy by tak pokazać? W Szczyrku to przynajmniej coś się dzieję... Pięknie! Niech taka "nuda" zostanie do końca i jeden dzień dłużej!
    4 punkty
  20. Nauders Cz. 4 - ostatnia. Jeździ nam się świetnie. Zaliczamy wszystkie trasy w ośrodku z pominięciem nielicznych dojazdówek. Robię foty ale skupiam się na jeździe, a przede wszystkim na Pauli. Trasy są świetne a ludzi na nich prawie wogóle. Tego dnia kończymy ok 15 (noga) z wynikiem na Endomondo prawie 90 kilometrów. Jesteśmy zachwyceni tym małym ON. Na jednodniówkę polecam każdemu. Czy na dłużej? Wszystko zależy jaki rodzaj narciarstwa się preferuje. My z Paulą uwielbiamy turystykę i dłużej pewnie by nam się tu nudziło. Dla rodzin i początkujących - idealne miejsce. Żegnamy Nauders. Gdzie jutro? Jeszcze nie wiem. Pozdrawiamy Marboru i Paula.
    4 punkty
  21. Nauders Cz. 3 Robimy kolejne krzesło, to po prawej od tego z cz. 2 Trasy choć krótsze, świetne. Proszę: Jest cień, więc wracamy katować krzesło z bubliną. Znowu kilka fotek. Marboru że "szpicami" Opisywana w cz. 2 czarna i orczyk: Jedziemy na sam dół. Gondola i testy kolejnych czerwonych pod nią. Ludzi trochę przybyło, ale na stokach luz i zero odsypów, czy muld. Mapa Nauders: Jeździmy... Czarna po lewym orczyku Widok na włoski ośrodek... Może jutro? Traska świetna! Dalej, czerwienią... I kolejny jakiś wariant... Do dołu... Do knajpki... Ufff Koniec Cz. 3, będzie jednak 4ta
    4 punkty
  22. Nauders Cz. 2 Przenosimy się dalej, do najwyższej części ośrodka. Nie będę się posługiwał nazwami i numerami tras ponieważ stacja jest na tyle mała, że to co na zdjęciach łatwo znaleźć w terenie. No to do góry krzesłem... Widok z prawej: Widok z lewej... A środkiem trasa leci Narty się cieszą... Bo będzie jeżdżę! Najpierw do samego dołu wariantem prawym - to co na wprost? Potem. No to sruuu... ...a dalej tylko szerzej za zwężką Pod nartą naturalny, nie za twardy śnieg. Narty trzymają jak głupie. Mmm pycha! I jeszcze jedno ujęcie: I ponownie w górę. Zachwycające: I jak tu nie kochać Alp? Wciągamy się do najwyższego punktu ośrodka. Orczyk i razem z nim czarna do powrotu, inne trasy z Gueser Kopf 2850 tylko dla narciarzy pozatrasowych. Widoki: Widok 2: Widok 3: Zaliczamy krótka czarną i ciśniemy w dół wariantem prawym, pod krzesłem. Przerwa techniczna w restauracji pomiędzy dolnymi stacjami krzeseł. Ja czekam, narty czekają... ...i się nudzę... Jeździmy! Koniec cz. 2
    4 punkty
  23. Na studiach wielkimi krokami zbliża się sesja. Moja pierwsza. Żeby dobrze się do niej przygotować, postanowiłem wybrać się dzisiaj na narty. Rano trochę się ociągałem (kolokwium nieco mnie zniechęciło do czegokolwiek), ale późniejsze info o nadzwyczajnym zdaniu matematyki przeważyło. Godzinę po oddaniu kartki stałem pod Górką Szczęśliwicką, która jest dosyć ciężka do zdobycia - przez odwilż dojście do ośrodka zajmuje trochę czasu, bo prawie wszystkie chodniki są oblodzone. W Parku Szczęśliwickim trawa pokryta jest mieszanką wody ciekłej, lodu i śniegu. Szybki rzut oka na stok i zapada decyzja - wpadnę tu wieczorem. Kolejki do talerzyka i krzesełka dochodzą do 10 minut. Wszystko przez akcję "Zima w mieście" w ramach której dzieci uczące się do godz. 14:00 otrzymywały darmowe karnety. Jak postanowiłem, tak też zrobiłem. Po raz pierwszy w pełni pojechałem autobusem miejskim na narty. Chcąc uniknąć problemów związanych z tym, wziąłem ze sobą tylko kask. Nie chciało mi się targać sprzętu i później drałować z nim 800 m po oblodzonym chodniku od przystanku. Po niecałych 50 minutach od wyjścia z domu stałem już przy kasach. Jako, że dochodziła już 19:00 wziąłem karnet 1-godzinny. Pomyślałem, że na rozgrzewkę przed sesją, tyle wystarczy. Za karnet zapłaciłem 13 zł (tak! trzynaście złotych - w tygodniu jest bardzo tanio). W wypożyczalni sprzęt (narty buty, kije) na godzinkę kosztował 25 zł (później każda godzina kosztuje 10 zł). Trzeba przyznać, że lata świetności, to ten sprzęt ma za sobą - narty były nieco wybrakowane. No ale nie przyjechałem tu po to, żeby narzekać. No to hop na stok! Na górze niestety nie ma śniegu. Jest to bardzo problematyczne miejsce - nawet gdy w mieście leży pół metra śniegu, to tutaj jest zielono. Myślę, że to kwestia ostrego wyślizgiwania śniegu (jest tu strasznie wąsko) i może słabego ratrakowania. Jednak co innego przykuło bardziej moją uwagę: - Dzisiaj było u nas jakieś 3 stopni powyżej zera - Stok nieprzerwanie otwarty od 11:00 (bez ratrakowania dziennego) z ogromną frekwencją Mimo tego, cały czas było twardo a muldy nie wykształciły się w morskie fale. Niestety na górze poniżej szczotek było aż za bardzo twardo (wyszedł twardy podkład ze sztucznego śniegu). Ale poza tym miooooodzio! Skręt długi, krótki - co kto lubi Oczywiście trzeba było omijać i uważać na mnóstwo dzieci i innych uczących się (a także tych, którzy się nie uczą tylko bezmyślnie ciągną w dół), ale wycisnąłem trochę z tej górki Godzinka mijała szybko - jeździłem cały czas krzesełkiem, do którego prawie nie było kolejki. Raz chciałem wjechać talerzykiem (z daleka widziałem, że się przeluźniło na dole), ale się nie udało. Przed bramkami stało jakieś 20 osób z różnych szkółek narciarskich. Blokowali przejście, czekając na resztę grupy. Nie chciało mi się z nikim kłócić ani przepychać, więc zawróciłem się na kolej. Na koniec trochę warszawskiego sprzętu. Na stoku znajduje się kilka armatek - Supersnow oraz Areco (można je spotkać jako zabytki w SON albo nieużywana armia w COS). Stok dzielnie ratrakuje PistenBully 100 a na parkingu stoi ratrak retro. Jeśli ktoś chce śledzić wieczorne (ok. 21-22:30) ratrakowanie, to podrzucam link do kamerki http://wideobudowa.pl/kamery/waw_stok2.html No i po nartach... Teraz czas na sesję. Pozdrawiam Marcin PS Na wiosnę Górka przejdzie modernizację - wymieniona będzie mata oraz dobudowana zostanie kondygnacja dolnego budynku - pomieści ona m.in. restaurację i saunę. PS2 Na Górce stał kiedyś wyciąg talerzykowy firmy Polsport - taki, jak ten z Kuligówki w Korbielowie
    3 punkty
  24. Przemek, jutro w SMR "zejdzie na ziemię"
    3 punkty
  25. Dolina, w której leży Gargellen, przez dwa dni w tym tygodniu – od niedzieli do wtorku była odcięta od świata z powodu obfitych opadów śniegu i niebezpieczeństwa lawiny. Wioska oddalona od St. Gallenkirch ledwie o kwadrans drogi, ale sporo wyżej, więc zupełnie inny świat (fot. 1). Jest tu sielsko, spokojnie i czas jakby wolniej płynął. Jeździ się na blisko 40 km tras położonych między 1.423 m a 2.300 m npm. Głównie niebieskie. Ludzi bardzo mało, na trasach pusto. Z dolnej stacji wjeżdża się gondolą na płaskowyż z trzema kanapami i dwoma orczykami , pomiędzy którymi poprowadzono kilka wariantów tras średniej długości (fot. 2). To, co wyróżnia Gargellen to poprowadzone z rozmachem trzy długaśne zjazdy do doliny – 1, 2 (z trzema wariantami) i 6. Każda z nich od 3.5 do 4.2 km, a warunki śniegowe znakomite, nawet na samym dole (fot. 3, 4 i 5). Generalnie jest to ośrodek bardzo „ulgowy” i koło południa młodzież jednak się zbuntowała przeciwko wypłaszczonym nartostradom i zażądała większych wyzwań. A ponieważ objechaliśmy już w zasadzie wszystkie trasy i dla mnie też było trochę nudno, to jakoś specjalnie się nie broniliśmy i popołudnie spędziliśmy znów na Silvretcie (Novej). Znajomi zostali do końca dnia w Gargellen, bo im się bardzo podobało, a my pojechaliśmy do St. Gallenkirch i po południu szlifowaliśmy głównie te najfajniejsze i puste trasy na Schwarzköpfle – 43, 44 i 45, a potem widokowe na Heimspitz. Pogoda dopisała - w sumie pierwsze dwa dni były opady, a cztery następne już piękne słońce i tylko trochę nieszkodliwych chmurek. Wyjeździliśmy się na maksa, śniegu to chyba nigdy tyle nie mieliśmy, naprawdę świetna narciarsko dolina. Jutro do domku, niestety ...
    3 punkty
  26. a przecież pisałem że droga kiepska a o opłacie nie napisałem bo nie przypuszczałem że się odważysz tam jechać własnym samochodem
    3 punkty
  27. Chyba zbyt krzywdząca opinia. To były całkiem dobre dwa przejazdy. W SG do Von straciła zaledwie 2,5s. http://eurosport.interia.pl/narciarstwo-alpejskie/video,vId,2461513 W SL jechała całkiem dobrze do 3 bucik na drugim pomiarze traciła 0,55s http://eurosport.interia.pl/narciarstwo-alpejskie/video,vId,2461529 Pozdrawiam
    3 punkty
  28. Uuu dorobiłem się kronikarza we własnych relacjach Zalajkowane
    3 punkty
  29. Widzę że kaskada otwarta jedna z moich ulubionych tras obok bieńkuli. Także tym razem do COS-u zamiast SON. COS ma kaskade, BSA czarną też bardzo fajna trasa no i SON robi się coraz mniej atrakcyjny
    3 punkty
  30. Dzisiaj po raz ostatni Złoty Groń od 12 do 15. Warunki najlepsze od niedzieli. Twardo ale nie lodowo. Przetarcia i minerały minimalnie więcej jak wczoraj. Po 14 stok lekko puszcza i to były najlepsze dla nas warunki. Wieczorem jak wczoraj Kiczera. Niestety było to dla nas bardzo duże rozczarowanie. Po 17.30 na stoku dużo cukru i odsypów. Na stoku dużo grudek czy wręcz brył lodu. Pod warstwą cukru lód. Warunki w stosunku do wczoraj jak niebo i ziemia. Wczoraj stok równuisieńki a dzisiaj dużo niewielkich dołków i górek które sprawiały bardzo duo problemów mniej doświadczonym narciarzom. Wielu z nich po godzinie schodziło że stoku. Żona wytrzymała tylko pół godziny, syn godzinę a ja ostatecznie poddałem się po półtorej godzinie jazdy bez przyjemności.
    3 punkty
  31. Dziś też było pięknie. Flachau fajne dlugie trasy ale niestety potwierdziła się opinia, że ośrodek ten jest zatloczony.
    3 punkty
  32. Nauders Cz. 1 Co tu dużo gadać, jestem zachwycony tym ośrodkiem. Zarówno narciarsko jak i widokowo. Do tego stopnia, że będą 3 części relacji, bo zdjęć mam pięknych sporo. Ale od początku. Na miejscu jesteśmy tuż po otwarciu ośrodka. Ludzi na dole brak, parking pusty. Startujemy gondolą do góry. Jeszcze jakoś tak ciemno... ...z okienka taki oto widok: Zachęcający. Na stacji górnej krząta się trochę ludzi i ratrak. Pierwsza nasza trasa: Z boku traski dla dzieci: U góry taki oto widoczek: A pod nartą? Proszę Pani zadowolona Kolejny widoczek: Spojrzenie w górę - pięknie! No to kilka zjazdów... Koniec cz. 1
    3 punkty
  33. Usypana już jest, trasy też są już wyprofilowane. Teraz musi tylko się ustabilizować (czytaj zarosnąć) i ktoś musi zainwestować w infrastrukturę - chyba, że znów zrobi to Państwo rękami PGE .
    2 punkty
  34. No to dla normalności mam 3 miejsca na chopok w PN lub WT jade z Gliwic tradycyjnie przez BB Korbielów.
    2 punkty
  35. Ty kolano miałeś oszczędzać A ja już przebieram nogami. Ruszamy 22.45 z Katowic. Jako, że jadę busem to nie biorę kompa, więc skrobnę coś po powrocie. Pozdrawiamy z Hanią i do zobaczenia.
    2 punkty
  36. @daco luz Dzięki za pomoc i rychłego powrotu do zdrowia! PS. Szybko jeździlim, to i kamera nie złapała
    2 punkty
  37. Dzięki - będzie o czym dyskutować po drodze. lokiec3 - dzięki za radę ale z tą sraczką to trochę chamskie - ja nie neguje osób które przez tydzień jeżdzą jednym i tym samym - każdemu podoba się coś innego.
    2 punkty
  38. Korbielów wspólny karnet Ośrodek Pilsko w Korbielowie udostępnił(a) post użytkownika Kolej Baba. 19 min · Kolej Baba 1 godz. · No i wylądowaliśmy "Mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości" Ruszają wspólne skipassy ! Wspólny skipass jest dostępny w opcjach : -jednodniowym -wielodniowym Może ten mały kroczek do przodu uruchomi lawinę kolejnych pozytywnych kroczków w dalszym rozwoju naszej miejscowości Zapraszamy do Korbielowa
    2 punkty
  39. FC- To już nie są te zawody co kilka lat temu FC mocno obniżył loty przez ostatnie kilka lat,a koszty związane ze startem w tych zawodach tzw.familijnych to jest coś abstrakcyjnego np.zawody na CZ.G.(60 zł wpisowe+karnet na cały dzień lub kilka godzin to następne 60-90zł).Prosze to przemnożyć przez kilka osób (start rodzinny). Idea tych zawodów brzmi-Familijne zawody a nie komercyjne to powinny być mocno wspierane przez MSIR,ale w naszym kraju nie stawia się na zdrowie i rozwój sportowy tylko na dofinansowanie psełdo panów z T.....
    2 punkty
  40. 16:50 trasa nr.1 twardo, trasa nie odczuła odwilży
    2 punkty
  41. Jak kochasz Paulę...to wjedziesz
    2 punkty
  42. O to już nas jest trzech .
    2 punkty
  43. 2 punkty
  44. Właściwie to czwarte podejście do Silvretty Montafon, bo drugiego dnia trudno mówić, abyśmy mieli okazję zwiedzić i zjeździć ośrodek z powodu załamania pogody. Warunki dzisiaj za to bajeczne – lampa od samego rana i temperatury jak w kwietniu, a nie jak w styczniu! Tym razem wystartowaliśmy od strony Novy (Novej?), a ściślej mówiąc z parkingu w St. Gallenkirch. Można stamtąd wjechać gondolą Valisera zarówno na stronę Novy jak i gondolami Grasjoch na część Hochjoch. My wybraliśmy Valiserę i dalej przemieszczaliśmy się wyciągami w lewo po bardzo rozległej części ośrodka wokół trzech górskich wierzchołków Bella Nova (2.100 m.), Schwarzköpfle (2.300 m.) i Nova Stoba (2010 m.), a po południu w przeciwnym kierunku, aby wrócić do Valisery. Raz czy drugi trochę pobłądziliśmy, gdyż oznaczenia tras nie wszędzie są przejrzyste, ale ogólnie to ośrodek oferuje dobrą infrastrukturę, urozmaicone trasy i przepiękne wysokogórskie panoramy we wszystkich kierunkach – jak okiem sięgnąć. Jest tam też bardzo wiele możliwości do freeride’u, szczególnie przy takich warunkach śniegowych – ponad 2 m białej pierzynki – więc młody na snowboardzie z zapałem orał koło tras. Na fotce nr 1 – widok na niebieską 25 wzdłuż orczyków Jöchle. Niebieskie trasy szczególnie po południu dnia były mocno zryte i zmuldzone, niektóre czerwone również, ale mimo ciepła śnieg się w miarę trzymał do końca dnia. Do samej doliny nie zjeżdżaliśmy na nartach, więc nie wiem jak tam, ale pewnie przy tych temperaturach to raczej ciapa. Następnie widok z Belli Novej na krzesełka Sonnen Bahn i czarną trasę 35. Nie wiem, według jakiego klucza dostała taki kolor, bo według mnie to ona może ciemna niebieska najwyżej. Na trzecim zdjęciu szeroka polana przy kanapie Madrisella i czerwona nr 42 Zaliczyliśmy dzisiaj też jednego „czarnego skorpiona“ – trasę nr 44 (zdjęcia 4 i 5). Co prawda po wiosennym wypadku na nartach jeżdżę jednak ostrożniej i trochę miałam obiekcje, czy spróbować, ale warto było – trasa efektowna, daje frajdę i jest pusta. Następnego skorpiona nr 55 sobie podarowaliśmy, bo to zwyczajna Buckelpiste, a ja za muldami niespecjalnie przepadam. Ot, chyba taki marketingowy chwyt. Nr 6 to widok na stoki przy kanapie Nova. Na szczycie Nova Stoba natomiast knajpa, tłumy i disco. Generalnie Silvretta Montafon bywa bardzo zatłoczona w wysokim sezonie – okresie okołoświątecznym i w lutym oraz na początku marca. Lubią tu przyjeżdżać szczególnie Niemcy i Holendrzy, Polaków niewielu. Wyciągów jest co prawda sporo i o sporej przepustowości, ale na stokach bywa wtedy bardzo gęsto. I wreszcie Madrisella i Schwarzköpfle w popołudniowym półcieniu oraz wieczór w Tschagguns.
    2 punkty
  45. warun niczego sobie , gratulacje
    1 punkt
  46. Patrząc na te "tłumy", to mnie rozwaliłeś! To jest miejscówka dla mnie! A na lodowcach zazwyczaj warun najbardziej zacny... Super!
    1 punkt
  47. We Flachau, jak na dole chmurki i mgła - czasami bywa tak
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...