Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 16.02.2018 w Odpowiedzi
-
18 punktów
-
Kasprowy Wierch teraz Pełno puchu, cały czas sypie. Zakochałem się w Goryczkowej Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka15 punktów
-
14 punktów
-
Zieleniec, Góry Orlickie (jakby jakiś "narciarz" nie kojarzył). Środek tygodnia, narciarzy jakby trochę mniej. Do dwunastej kolejek brak (nawet na nartoramie czy pomarańczowej). Po 12 dochodzą z apartamentów wyspani i wypoczęci "nowi" amatorzy śniegu. Wtedy przy kanapach trzeba w kolejce swoje kilka minut odstać. Śniegu pod dostatkiem, bez kamieni i muld. Czasami trochę lodu (wiadomo sztuczny śnieg). O dziwo, w lasach trochę naturalnego jest i można delikatnie między choinkami slalomy uskuteczniać... jak ktoś lubi czeskie piwo albo knedle czy ser to na gości czeka na górze Masarykova Chata, korony niekonieczne dla lubiących coś zejść restauracji i barów w Zieleńcu nie brakuje Pozdrawiam13 punktów
-
Wczoraj byłem pierwszy raz w nowym Szczyrku. Jeżdżę tu od dziecka i znam (znałem) go jak własną kieszeń Pierwszy sukces - wszystkie krzesełka chodziły (dolny COS też) i nie było wiatru. 1. Wyciągi ekstaklasa, trasy poszerzone i wyprofilowane - o tym pisano już wiele 2. Liczba ludzi - masakra - do 11.00 da się pojeździć potem tłok. Przejechaliśmy skibusem do COSu - tam luzy. Wróciliśmy do SON po 14.00 i już było dobrze. 3. Warunki na trasach średnie, to znaczy takie jak za GATu i SONu - trochę lodu, dużo kamieni - zwłaszcza na trasach do Czyrnej, Tu nic się nie zmieniło. Sytuację uratował padający śnieg. Nie wiem czemu 7 czerwona nie przygotowana u góry na całej szerokości (taki detal). Mam nadzieję że w przyszłym sezonie będzie lepiej, (niby w 5 dni mieli naśnieżyć cały ośrodek). Tu potrzeba metr śniegu i śnieżenie każdą noc na zapas a nie półśrodki Najlepsze warunki na czarnej w COSie - trasa bajka. 4. Nie działają stare orczyki (oprócz Małego Skrzycznego), czyli Juliany praktycznie nieczynne, co moim zdaniem jest skandalem. Te łagodne polany w jakimś stopniu rozładowałyby ruch. 5. Miła obsługa 6. Skibus - rewelacja , wszystko na czas tip top Następny wyjazd w marcu, tylko obawiam się, że jak skończą się ferie i zrobi się luźniej, to będą utrzymywać ze 2-3 trasy a resztę oleją. Myślę, że najważniejszym krokiem będzie wybudowanie wyciągu łączącego TMR z COSem - zrobi się nam ośrodek z prawdziwego zdarzenia, bezkonkurencyjny w Polsce. Ogólnie wyjazd MEGA udany , najeździłem się na maxa od 8.30 do 16.00 i wróciłem do domu bardzo zadowolony, to był udany narciarsko dzień. PS. Nie porównujmy Alp do Szczyrku bo to inne światy. Za jeden dzień w moich ukochanych Dolomitach oddałbym miesiąc w Szczyrku.12 punktów
-
Skrzyczne do Hiltona warunki rano bardzo dobre, trochę przeszkadzały pracujące armatki, krzesła na szczyt uruchomiono dopiero koło południa. Testowałem dziś większość możliwości zjazdów z Jaworzyny do Szczyrku (kolor żółty). Do końcowego zjazdu polecam kolor zielony (niebieska 25) powinno obyć się bez porysowanych nart. Trasy poniżej Dolin oficjalnie zamknięte, nieoznaczone i nieratrakowane.12 punktów
-
Góry Sowie, Rzeczka, 4 km za Walimiem (jak to u nas mówią: walim na Walim). ON Na Stoku, teraz prywatny, dawniej znany jako ŚFUP-owski. Jedna trasa czerwona i niebieska. Istnieje od zawsze odkąd pamiętam, i zawsze tu mi się dobrze jeździło. Podstawy jazdy na muldach właśnie tutaj opanowałem. Niestety muld już teraz tutaj nie ma. Teraz armatki i ratraki. Śniegu (sztucznego oczywiście) pod dostatkiem, kamieni i przetarć brak. Narciarzy jak na lekarstwo (nie to co kiedyś) Trasa niebieska i czerwona Można tu zjeść i zanocować jest jazda nocna a ceny nie zmienione od ubiegłego sezonu Pozdrawiam12 punktów
-
11 punktów
-
Czantoria 2 godziny z rana. Zachmurzone, prószy śnieżek, na górze trochę wieje. Trasa z rana oczywiście przygotowana bardzo dobrze, 10 bardzo przyjemnych zjazdów za mną. Przed otwarciem wyciągu czekało około 30 osób, więc tłoku na trasie nie było. Teraz do pracy a jutro na Pilsko. Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka11 punktów
-
Czantoria - rozgrzewka przed WZF. Do 15 padał śnieg. Temperatura - 1. Na stoku trochę odsypów, trochę lodu ale dla nas fajnie Poniżej kilka zdjęć z 13 dnia na nartach. Dolna stacja: Ludzi brak. Góra : Zwężenie: I na nim jak to na Czantorii najgorzej. Dalej: I w dół: Na trasie kilka kamieni...jak to w Polsce Niżej : Orczyk działa tylko ten na dole. Taśma też chodzi. Widok z dołu: Różowe portki: Stacja Dolna i na krzesełku jazda romantyczna, tylko we dwoje Było też spotkanie, ale to w wątku WZF. Pozdro. Marboru i Paula10 punktów
-
10 punktów
-
Trasa Goryczkowa - Kuźnice bardzo fajna Będę cisnął jeszcze szlak z Gąsienicowej Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka9 punktów
-
9 punktów
-
Teraz nieco o kolei krzesełkowej. Co prawda jest to stary hebel, który jest niewygodny, ale mi w ogóle to nie przeszkadza. Prędkość jest nawet dobra, a w taki dzień jak dzisiaj, kolejek brak. Dodam, że jest to chyba ostatnia kolej krzesełkowa w Polsce z kratowanymi podporami. Jazda długa, ale nawet przyjemna. Pobawiliśmy się jeszcze tutaj i po przerwie w barze zjeżdżamy na dół. W kilku miejscach trzeba podchodzić, ale poza tym "krecha" i jadymy! Szybko wskakujemy do gondoli i znów ruszamy na podbój Goryczkowej. Ciśniemy czarusię po puchu do 14:00. Śnieg padał już mniejszy, ale każdy skręt i tak przegarniał metr sześcienny puchu (a przynajmniej takie miałem wrażenie). Mgła zgęstniała - w górnej części trasy widoczność na kilka metrów. Potem szybki zjazd na dół i znów wjazd na górę. Była 15:00. Chcieliśmy jeszcze pojeździć trochę na Gąsienicowej. Jak się okazało, był to nasz ostatni zjazd z Kasprowego... Mgła? Raczej środek gęstej chmury! Widoczność na metr! Zjazd czarną trasą w takich warunkach nie jest zbyt przyjemny. Jechałem bardzo powoli. Jak tylko przyspieszałem, widoczność spadała do zera. Jakoś dotelepaliśmy się do dolnej stacji krzesła. Szybka kalkulacja i jedziemy do Murowańca. Jazda wąskim nieprzetartym szlakiem narciarskim a potem wąską ścieżką była dla mnie czymś obłędnym. Murowaniec... po kilku latach znowu tu jestem. Po raz pierwszy na nartach w schronisku, gdzie niedawno się dostać wyciągami Po zjedzeniu kwaśnicy ciśniemy dalej. Kilkaset metrów podejścia z tymi cholernymi nartami. Myślałem że walnę się jak długi na tym podejściu. Całe szczęście w końcu się skończyło. Potem klik, kilk i zjaaaaaazd. Dłuuuuuugi między ośnieżonymi drzewami. Praktycznie bez pochodzenia (z małymi wyjątkami). Ciężko mi opisać słowami to, co czułem jadąc 8 km na nartach w takich okolicznościach przyrody. Podczas jazdy nuciłem sobie taką oto piosenkę Jestem w raju, jestem w raju, żaden tłum nie dotarł nigdy na mój szczyt, Jestem w raju, jestem w raju, gdzie spokojnie słyszę krwi i myśli rytm Na tym póki co zakończę, ale po powrocie do domu dorzucę jeszcze trochę zdjęć. Pozdrawiam Marcin, ~leitner Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka8 punktów
-
8 punktów
-
Pierwsze mini WZF z @JC Jutro Jacek też będzie Bez nart, z małą Córeczką Zosią będzie rodzinna atmosfera. W związku z tym ok 12 zbiórka w jakiejś knajpie na dole. Teraz pizza... Jutro rano, przed 8 musimy być przed Jątkiem i właśnie tam będziemy nasze auto zostawiać, bądź w okolicach. Koniec dnia pierwszego wyjazdu Czantoria dała sporo radości. Przeciera się Niebo blękitnieje. Pozdro.7 punktów
-
Czy jestem w raju? Nie jestem pewien, ale na pewno w Murowańcu Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka7 punktów
-
Cześć Myślałem, że coś się zmieniło. Miejsce znam oczywiście bo moja żona rzucała tam we mnie nartami. Stała na górze a ja na dole i namawiałem ją do ruszenia. Zaparła się i nie zjechała a narty zdjęła i rzuciła nimi we mnie na szczęście nieskutecznie. To był jej pierwszy dzień na nartach w życiu. Pozdrowienia7 punktów
-
Jak się zakochać w Kasprowym? • Kup wcześniej karnet przez Internet na pkl.pl. Na Kasprowy zapewne nie jeździsz zbyt często na narty, więc szarpnij się i zapłać te 19 zł więcej, by przez cały dzień móc jeździć po wszystkich stokach. • Sprawdź pogodę i przygotuj się do niej (szczególnie psychicznie). Nie rezygnuj jeśli zapowiadana jest mgła lub opady śniegu. Przecież jest zima - śnieg musi kiedyś spaść • Zaplanuj przyjazd niewiele po otwarciu - masz szansę na gąsienicowy sztruks przysypany niewielką warstwą świeżego śniegu • Na parking przyjedź na godzinę przed czasem - spokojnie odpoczniesz po podróży i spokojnie, bez nerwów przebierzesz się i pojedziesz na busik. W sumie zapłacisz 23 zł (parking + bus). Nie pytaj się o odjazdy busów Parkingowego, bo poleci Ci taksówki. • Po przyjeździe pod dolną stację odbierz zamówiony skipass w skipassomacie. Nie będziesz stał w kolejce. • Zrób kilka fajnych zdjęć na dole. Rozejrzyj się, czy tuż obok Ciebie nie ma czegoś ciekawego. Możesz dostrzec odjeżdżający wagonik, stary wagonik zaprezentowany na dole lub piękny budynek dolnej stacji kolei linowej. • Wsiadaj do wagoniki blisko okna i podziwiaj widoki w chmurach • Na górze szybko się pozapinaj i ciśnij łagodną trasą na Gąsienicowej. Jako, że jesteś wcześnie, masz sztruks i prawie nienaruszony stok. Jedź, ile fabryka dała! Dobra, starczy tego. Na Gąsienicowej warunki wyśmienite. Trasa twarda, że świeżym śniegiem i z pełnym luzem - frekwencja niewielka. Śniegu sypnęło na maxxxa - leży tu ponad 280 cm (więcej niż nasze mieszkanie). Kosodrzewiny prawie nie widziałem - jest przykryta tonami śniegu. Niestety gór też prawie nie widziałem No cóż, może innym razem. Raz pojechałem slalomem - jazda bardzo fajna, ale niestety nie poznałem swojego czasu. Wszystkie dojazdy do krzesła z superowym śniegiem. Tak samo ścianka przy kolei - bardzo przyjemna. Jakieś minusy? Na pewno to, że nie było dobrze widać stoku - grunt po porostu uciekał spod nóg. Potem przenieśliśmy się na Goryczkową. W tym miejscu wspomnę, że cały czas padał śnieg i mroziło ok. -6 stopni. Warunki? Wyśmienite. Pełno świeżego śniegu, bez muld i lodu. Z boku trasy znalazłem pełno miejsc z dziewiczym puchem. Przy okazji zakochałem się w tej trasie. Bardzo szeroko, nachylenie idealne (najpierw ostro, potem łagodnie, potem ścianka i na końcu świetny dojazd do krzesła). Do tego pełno różnych wariantów zjazdu. Niestety widoki czasami na max 15 metrów. Może właśnie dlatego tak szybko polubiłem tę trasę? Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka6 punktów
-
Jak to jaki? - Dress code - kaziułal (jak mawia Olbratowski) Pozdrawiam i do zobaczyska jutro6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
E tam nie da... Na snowtrexie chodzą oferty w okolicach 400pln/os przy 4os (za kwaterę przy trasie + skipass). Niektóre ośrodki małe (w dalszym ciągu nieporównywalne z czymkolwiek poza Alpami), a niektóre całkiem wypasione. Owszem, w kwietniu, ale ta zima jest tak śnieżna w Alpach, że i tak powinno być elegancko https://www.snowtrex.pl/wyszukiwanie_zaawansowane/szukanie_rezerwacja.html#destinationId=2&numberOfPersons=&adultsCount=0&childrenCount=0&babiesCount=0&childAge_1=2&childAge_2=2&childAge_3=2&childAge_4=2&childAge_5=2&childAge_6=2&childAge_7=2&childAge_8=2&earliestDateStart=20180203&latestDateEnd=20180531&page=1&maxDistanceToSkiArea=0&minRecommendationRate=0&minReviewPointsAcco=0&minSizeSkiArea=&maxSizeSkiArea=&highestPointSkiAreaMin=&highestPointSkiAreaMax=&minReviewPointsSkiArea=0&sortBy=recommendation&sortOrder=asc Ps. sorry za offtop i długaśny link5 punktów
-
Teheran. Jest tutaj dzisiaj piątek, 27 dzień miesiąca Bahman, roku 1396. Trzy dni wcześniej, kiedy w Europie był wtorek, 13 lutego 2017: We wtorek w Dizin wyłączyli wyciągi i mają być nieczynne w najbliższych dniach. Wyciągi tutaj są czasami wyłączane, jak pada za duży śnieg i jest mgła. Zrobiliśmy krótkie podejście do góry równolegle do nieczynnej tatrapomy-starego czechosłowackiego talerzyka i zjechaliśmy na dół. Ostatnia prosta, wywaliłem się do śniegu który był mokry jak woda w jeziorze. Metr śniegu, skręty szły masakrycznie ciężko. No i ten ostatni upadek - poczułem takie "trach" w kolanie jakby mi kości wysokoczyły ze stawu. Od razu mój kolega mi pomógł wstać, i jak mnie pociągnąl żeby mi wyciągnąć narty to poczułem taką ulgę że kości wróciły na miejsce. Doczołgałem się 700 m do auta. Dzisiaj ledwo chodzę. Albo kość jakaś pękła, albo zwichnięcie, albo mam nadzieje nic. Boli przez noc bardzo. 14 lutego: Wracam do Teheranu, tutaj nie ma szpitala. 15 lutego: Na szczęście nic nie jest złamane w moim kolanie. Dzisiaj pojechałem na pogotowie ratunkowe, coś ala nasz SOR. Wygląda dokładnie tak samo jak w Polsce, tylko się nie czeka jak Ci się coś dzieje. W jednej sali jest 3-4 lekarzy i wszystkich naraz sprawdzają. Nie takie złe, zajęło mi to wszystko 60 minut. Dzisiaj: Jutro jedziemy z powrotem w Góry Elburs. Tym razem do Shemshak.5 punktów
-
Ciesz się, że "tylko" nartami rzucała. Kiedyś mało nie pospadaliśmy ze śmiechu z kanap w Jurgowie, jak dziewczyna darła się na swojego chłopaka na czarnej 5: "Gdzieś Ty mnie zabrał, debilu jeden, zobaczysz przez tydzień zero SEX-u". Pozdrawiam5 punktów
-
Garnitur odprasowany, lakierki wypastowane, jaki właściwie obowiązuje strój na jutro?5 punktów
-
No ja również dziś na Czantori, 20 zjazdów zaliczone. Ogólnie super przygotowane, po 11 coraz więcej ludzi, ale bez tragedii. Lekkie minerały powychodziły w dolnej części trasy, ale wszystko do ominięcia. Lodu praktycznie brak, jedynie w kilku momentach. Ogólnie super dzień. PS. Również zauważyłem kolegę @marboru, znajoma sylwetka z jego filmików. Pozdrawiam4 punkty
-
Proszę,spanie że skipasem Taniej już się nie da https://www.nev-dama.pl/zima/włochy/aprica/rezydencja-biancaneve?termin=2018-03-25&noci=5&pokoje=20730#ceny-zajezdu4 punkty
-
Cześć Dokładnie na to chciałem zwrócić uwagę. Narzekań na Szczyrk strasznie dużo a narzekania te są zupełnie bezsensowne bo wynikają z przeszacowanych oczekiwań. Nie będę pisał o tym sezonie bo jest wyjątkowy i specyficzny ze względu na przebudowę a w związku z tym pojawienie się w Szczyrku setek ludzi, którzy w ogóle nie wiedzą o co chodzi i porównują Szczyrk z takim Kitz właśnie wyciągając debilne wnioski. Prawda jest taka, że w Polsce nie ma miejsca w które można by pojechać nawet na tygodniowy urlop narciarski. Cała Wisła, Istebna oraz Podhale to górki na dwie, max cztery godziny jazdy. MAX. Później już jest po prostu nudno chyba, że założysz sobie jakieś jazdy zadaniowe postawisz tyczuszki albo bawisz się w parku. Szczyrk i Pilsko to wyjątki gdzie można pojechać na cały dzień a nawet weekend i się nie znudzić a jak jeszcze wykorzystujesz potencjał freeridowy to jest tam co robić. Warunkiem jednak jest brak ludzi, czyli dobór terminu i jazda na pogodę. Kiedyś nie było z tym problemu teraz w grę wchodzi tylko środek tygodnia. Na dłuższą metę wyjazdy alpejskie wygrywają jakością jazdy a różnice cenowe są kosmetyczne - chyba, że ktoś ma wygórowane oczekiwania no to wtedy jest i Kempinski. Pozdrowienia4 punkty
-
3 punkty
-
Klimatyczne miejsce ,ale za daleko od regionu katowickiego. Mamy ,,swoje Pilsko''. Byłem już raz, wczoraj3 punkty
-
Ja tam jeszcze więcej na ,,czerwonej"' nie zrobiłem ,ale co roku przynajmniej raz jestem bo ciekawa trasa . ,,Niebieską'' w ostatnich 10 latach ,czyli od początku mojej przygody z narciarstwem (zacząłem jakieś 30 lat za późno) zjechałem jakieś 5 razy. Przeważnie nieczynna .Może kiedyś też będą naśnieżać bo długa jest i jak dla mnie dosyć urozmaicona.3 punkty
-
Naprawdę trochę szacunku dla starszych od siebie i to znacznie zarówno wiekiem jak i doświadczeniem. Kto jak kto ale @mig12345 udzielił bardzo konkretnej rady, której nie potrafiłeś kompletnie zrozumieć, "Zacznij od stron 'gminnych' " - przeczytaj proszę ten tekst ze zrozumieniem - wówczas pominiesz tysiąc pośredników typu Booking itp. i znajdziesz nocleg w rozsądnej cenie (rada dotyczy nie tylko Alp ale generalnie podróżowania po całym świecie).3 punkty
-
I ta uroczka stalowa budka po lewej stronie, będąca nieodłacznym elementem tych orczyków. Do dzisiaj te charakterystyczne budki rdzewieją gdzieś w lesie przy wielu wyciągach :-)3 punkty
-
3 punkty
-
Podpisuje się pod Mitkiem. A co do kosztów to Alpy mogą być tanie a Zakopane drogie. To my podejmujemy decyzję czy mieszkamy W Aries na Krupówkach, czy u pani Tosi w Kościelisku.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Zieleniec takich walorów jak Pilsko nie ma, ale dla mnie jest blisko i nartowałem tu od dzieciństwa, to i sentyment jest.2 punkty
-
Cześć Nart byś nie zniszczyła nawet w najgorszych warunkach bo umiesz jeździć po prostu i nie hamujesz na kamieniach tylko je przelatujesz w odciążeniu. Nigdy nie będziesz więc narzekać. Pozdro2 punkty
-
Jak ktoś z Was dotrzyma na Miziowej do 17tej to będę tamtędy przechodził w kierunku szczytu można by jakiegoś integracyjnego browara wypić [emoji4] Wysłane z mojego XT1562 przy użyciu Tapatalka2 punkty
-
Niesamowity 2 przejazd slalomu. Shiffrin bez medalu. 20-latka Katharina Gallhuber ogrywa i pozbawia medalu Mikaele. Wendy Holdener minimalnie przegrywa złoto z doświadczoną Fridą Hansdotter. Wielkie szanse na złoto miała Bernadette Schild, która w 2/3 trasy miała najlepszy czas, ale nie utrzymała rytmu na dole i przejazd się jej posypał. Mega sensacja!!! PS a komentarz panów na Eurosporcie podczas przejazdu Shiffrin to .... dwa światy, co Oni widzieli?2 punkty
-
Ja nie mam nic przeciwko Słowakom, Hindusom, Luksemburczykom itd. Przerażają mnie wielcy inwestorzy, którzy rozwalają fajne góry, tworząc kolejne centra narciarskie naszpikowane wielką ilością wyciągów na małej powierzchni i robiąc przy okazji niesamowity tłok w okolicy. I to jest problem, a nie Słowacy... W tych ośrodkach jest miejsce na wszystko, tylko nie ma miejsca dla narciarzy.2 punkty
-
Przyjedziemy z @marboru jednym autem i nie wiem, czy się zabiorę z większą liczbą nart... Najważniejsze jest spotkanie!2 punkty
-
Kwoty porownywalne, tylko narciarsko.. osrodki nieporownywalne, Kitz vs SMR.. no jakby sie staral to jednak sa to dwa zupelnie nieporownywalne swiaty. Dobrze ze Mitku to napisales, poniewaz czesto sie spotykam z opiniami ze "alpy to drogie", moze to niektorym pokaze ze jednak nie do konca tak jest.2 punkty
-
Akurat w SON byłem dokładnie 21 razy (w zeszłym sezonie 3).Nie byłem po modernizacji w SMR bo nie lubię jazdy w tłumie i dziwi mnie ,że ktoś to lubi. Wybieram się tam po feriach pojeździć na nowych krzesełkach i w gondoli. Przede wszystkim dla fajnych tras. Jak uznam ,że jest za dużo narciarzy poprzestanę na jednym wyjeździe. Trasy w dawnym SON uważam za bardzo atrakcyjne ,ale powinny być dobrze przygotowane. W poprzednich latach często tak było i za 2-3 lata znowu będzie, ale ilość narciarzy niestety się nie zmniejszy i będę tam bywał rzadziej niż w poprzednich latach. Też mam nadzieje pojechać w Alpy w marcu . Pozdrawiam.2 punkty
-
Dzisiaj mój piąty (dopiero) dzień na nartach w tym sezonie ,ale za to w doborowym towarzystwie narciarzy najwyższej amatorskiej klasy: @bolec i @keisyzrk .Byłem pierwszy raz w życiu na Pilsku i jestem urzeczony jego klimatem. Jeździłem między Pilskiem a Szczawinami i wyjeździłem się solidnie. Najlepszy mój narciarski dzień w tym roku co jest w dużej mierze zasługą Krzyśka ( @bolec), który zaoferował mi podwózkę z dworca kolejowego do Korbielowa i wspólne nartowanie. Wielkie dzięki. Bardzo fajnie spędzony dzień w miłym towarzystwie ,w pięknym górskim zakątku2 punkty
-
Miało być testowanie Pilska przed sobotą, a zrobiło się z tego małe WZF, podziękowania za wspólne nartowanie dla @bolec, @janek57, @friski . Dopadało trochę naturalnego śniegu… na trasy wystarczy, w lesie jednak trochę brakuje. Od 11 więcej ludzi, ale po SMR-owskich doświadczeniach te 6-7 minut czekania do orczyka nie robią na mnie wrażenia. Zakończyć można jednym stwierdzeniem: Pilsko jest gotowe na sobotnie WZF.2 punkty







