Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 15.03.2018 w Odpowiedzi
-
16 punktów
-
15 punktów
-
W Austrii większość terenów narciarskich ma właśnie swoje "granice". W ich ramach można budować stosunkowo swobodnie, co nie oznacza, że zawsze jest to łatwe. Wykroczenie poza te granice nie jest natomiast bardzo trudne i tam budowa to papierkowa męka. Niedawno byłem na bardzo pouczającej "wycieczce" do Soelden i spotkałem się m.in. z właścicielami wyciągów w Hochgurgl, jak i zarządzającymi wyciągami w Soelden. Tam też nie zawsze jest łatwo - Soelden chce spiąć swoje lodowce z Pitztalem. Jest chęć i wola obu stron; jest kasa, do dzisiaj projekt jednak jest patykiem na wodzie pisany, bo nie mają właściwych zgód. Niedawno były lokalne wybory i wszyscy mają nadzieję, że to może w końcu pomóc tej sprawie. Z kolei w Hochgurgl pociągną do góry gondolę, która startuje z budynku muzeum motocykli (Kirchenkarbahn), mają już niezbędne dokumenty, ale załatwiali je ponad 5 lat. Także nie tylko u nas sprawy środowiskowe to trudny temat, a przecież w takiej Austrii mają nieporównywalnie więcej gór i na pewno generalnie inaczej patrzą na inwestycje narciarskie, które można powiedzieć są w jakimś stopniu częścią austriackiego DNA. Osobiście uważam, że np. wokół takiego Kasprowego; ale także Nosala, czy Kopy w Karpaczu konieczny jest jakiś sensowny kompromis, który polegałby właśnie na wyłączeniu pewnego obszaru dla narciarzy i ustaleniu jasnych granic takiego obszaru i w tym zakresie na pozwolenie na budowę niezbędnej infrastruktury, włącznie z wyciągami, śnieżeniem itd. Poza tymi granicami nie byłoby natomiast możliwe nic albo prawie nic w tej mierze.10 punktów
-
To było 50/50, połowa dnia z twardymi trasami, pochmurno, zimowo, druga połówka to zgoła odmienna aura, miękko, słonecznie, wiosennie. Warunki na trasach chyba lepsze niż we wtorek, może to lepsze ratrakowanie... Kolejny, bardzo udany dzień na nartach, szkoda tylko, że nie było@bolec,@johnny_narciarz, albo innego Forumowicza, nudno i straszno tak jeździć samemu po pustych trasach [emoji23] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk9 punktów
-
9 punktów
-
8 punktów
-
Miała być tygodniowa wyprawa narciarska, a została z tego trzydniówka... termalna. Główna przyczyna to problemy zdrowotne żony, ale i tak nie narzekamy. Mimo wszystko coś tam na nartach pojeździłem i jeszcze pojeżdżę. Pierwszego dnia, ze względu na pogodę i czas zaliczylismy jedynie termy Bukovina - zdecydowanie najfajniejszy obiekt na Podhalu i z przystępnymi cenami. Przykład? Wypasiony, smaczny obiad do syta, 16 i 17 zł! Szok! W takim miejscu? Karnet całodzienny to 69 zł. Jeśli chcemy skorzystać ze SPA, sauny, wtedy cena rośnie... Jedynie albo aż, bo cały dzień się taplaliśmy... Relaks znakomity!7 punktów
-
Dzień drugi to wczesna pobudka i kierunek Białka Tatrzańska. Żona niestety jeździć nie może, ale pozwoliła mi sie rozruszać. Być w takim miejscu i nie pojeździć na nartach? Ok 8 rano meldujemy sie pod stokiem. Samochodów garstka, ale powoli dojeżdżają. Zrobiłem ukłon w stronę żony i kupiłem jedynie 2 godziny, choć kusiło... W nocy lekko tu sypnęło i przymroziło. Do tego w ośrodku działają wszystkie wyciągi i otwarte są wszystkie trasy. Jak warunki? Uuuu, coś pięknego! Trasy perfekcyjnie wygłaskane, jak w Alpach. Ale to taki zlodowaciały sztruks, szybki, przykryty 2 - 3 cm śniegu. Ale jeszcze bardziej cieszyła frekwencja, przynajmniej na stokach oddalonych od "głównego" startu. Tam miałem trasy niemal na wyłączność i tak samo krzesła. Tak to można pojeździć! Czasami pojwiała się lekka mgła przy szczytach, ale tylko chwilami. Ogólnie było super! Objechałem cały ośrodek, pomijając tylko jakąs tam nundą objazdówkę prowadzącą do niebieskiego krzesła, oraz jednego starego czteroosobowego. Skupiłem się na tych najfajniejszych i z najszybszymi wyciągami. Wiadomo - czas... Dwie godziny minęły szybko, ale wtedy juz zaczęły puszczać trasy i zrobiło się miękko i wolno. Chyba wiele nie straciłem. Dwie godziny, ale maga zadowolony! No i w Białce prawie 70 km/h to niezły wynik... Coś dla @marionen Do Rusińskiego z Litwinki już niedaleko... Zaliczyłem też talerzyk Czas wracać... Na parkingu przywitał nas kot... Skubany mądry jest! Szedł sobie niby tak po prostu, ale jakoś tak przypadkowo zahaczał o nogi kolejnych narciarzyi... szedł dalej. Ale jak sie go zawoła, natychmiast reaguję i patrzy co dla niego mamy. Jeśli tylko głaskanie, dalej kontynuuję wędrówkę... A później? A później były termy i znowu cały dzień! Jutro Jurgów lub Rusin i Porsche...7 punktów
-
Zgodnie z zapowiedziami - Kronplatz. Pogoda jak to we Włoszech........... do du...y Rano jeszcze ujdzie. Koło 11 zaczął padać śnieg. Jako że śnieg kochamy to narzekał nie będę. Aparatu nie wyciągnąłem więc wstawię tylko tę fotkę żeby nie było że nie byłem Gdzie jutro? Chyba Arabba aż do Ciampac. Nie chcę zapeszać ale ma być słońce Pozdrawiam PS: Znów ten cholerny poranny sztruks. Powierzyłem zadanie zięciowi i chyba się wywiązał lepiej niż ja Marboru doceń to7 punktów
-
@Piotr_67 piękna fota... Pogratulować proszę fotografowi ... A co do pogody, to może Słonko się smuci, że Boruta nie przyjechał i wyleźć nie chce zza chmurek? Ehhh przepraszam5 punktów
-
Czy byłeś w ośrodkach narciarskich w lecie? To bardzo często księżycowy krajobraz. Naprawdę jest przygnębiająco. Być może, że ten wyidealizowany (bo takiego dotąd nie widziałem) ON o którym piszesz byłby ze specjalizacją na freeride. Bez tras bo to one dają największe spustoszenie. Dodaj do tego wielkie parkingi, hałas, zanieczyszczenie wynikające z przemieszczającej się masy ludzi i pojazdów. Każdy kto kocha góry i narty nie może oglądać tego bez ambiwalentnych odczuć. Z jednej strony piękne góry są dla nas łatwiej dostępne (np te 1800 schronisk alpejskich) a z drugiej... są łatwiej dostępne. Temat nie jest prosty - jestem też rozdarty ale bliżej mi do idei - "stref śmierci" i trudniej dostępnych obszarów z ograniczonym ruchem. Pozdro Wiesiek5 punktów
-
Kurcze - jak to się mówi - "mówił, mówił i namówił"... Lot na przyszły czwartek z Krakowa do Wenecji zarezerwowany, fiat panda także, podobnie jak pokój w Cortinie. Nigdy tam wcześniej nie byłem, ale relacje pojawiające się na forum, w tym te parę zdjęć od @Piotr_67 spowodowały, że stwierdziłem, iż nie ma wyjścia trzeba lecieć i się samemu przekonać...4 punkty
-
Cześć To nie ma nic do rzeczy Marcinie. Przekształceń środowiska nie unikniemy ale we wszystkim można zachować równowagę. To, że Pan jest przeciwnikiem freeridu to jest jego prywatna sprawa. Trzeba by ustalić jakie konkretne zarzuty poparte naukowymi badaniami do freeridu ma. Chętnie włączę się w Twoje działania jak będziesz miał chwilkę napisz coś na priv lub maila. Pozdrowienia Wracając do Czarnego Gronia jako całości (bo nie można tu rozpatrywać jedynie stacji narciarskiej bez całej infrastruktury mieszkalno-rozrywkowej w dolinie) to jest to jedno z najlepiej zarządzanych i systematycznie rozwijanych miejsc tego typu w Polsce. Trafiłem tam jakieś 10 lat temu zupełnie przypadkiem i od tej pory zaprosiłem tam w różnych formach dobre parę setek ludzi i nie spotkałem się z jakąkolwiek negatywną opinią chociaż jednej osoby. Stoi za tym wielki zespół ludzi, począwszy od Pań, które dbają o czystość pokoi, poprzez Panów kierowców, kelnerów, kucharzy, obsługę wyciągu a na zarządzie kończąc. Pamiętać jednak należy, że stoi za tym niemały kapitał właściciela, który, co nieczęste w dzisiejszym świecie, nie koncentruje się na jego pomnażaniu ale stara się z czystej pasji stworzyć miejsca wyjątkowe a jednocześnie dostępne dla każdego. Pozdro4 punkty
-
Nie mam tak dobrze jak niektórzy , żeby w tygodniu wyskoczyć w dzień na narty więc muszę się zadowalać wieczornymi jazdami Trzeba się cieszyć z tego co w okolicy jeszcze chodzi i korzystać na całego. Wylądowaliśmy zatem z córą na Kiczerze - po raz pierwszy miałem okazję z kimś pogadać przez cały czas na kanapie Warunki dzisiaj iście marcowe , grząski śnieg ,jedno przetarcie i zabezpieczony wczorajszy przetop , którego nie udało się jednak ogarnąć. Jednak śniegu jest tu nadal masa i jedyne o co się boję że zamkną ten ON ze względu na niską frekfencję W weekend nastawiam się na marcowy SMR Pozdrawiam4 punkty
-
Cześć Fajnie się czyta takie posty oparte na realnej wiedzy a nie wylewanie frustracji kosmitów. Dzięki serdeczne Cosworth3 punkty
-
3 punkty
-
Zachwycony nową infrastrukturą, śniegiem i trasami, jedynie niedosyt że orczyk na Małe Skrzyczne był nieczynny.2 punkty
-
Panowie, skaczecie ze skrajności w skrajność. Zrównoważony rozwój polega na osiągnięciu jak największej korzyści przy jak najmniejszej ingerencji w przyrodę. Za robieniem z Kasprowego Chopoku sam bym protestował, w odpowiednim temacie sam pisałem, że nie jestem przekonany czy pomysł TatraSkiLobby do owyciągowania Krokwi i Nosala ma jakieś plusy poza masowością. Niech sobie każdy odpowie gdzie jest granica między fajnym ON a Disneylandem. Zresztą ja nawet nie do końca o Kasprowym myślałem pisząc poprzedniego posta, bo konflikty na linii ekolodzy-inwestor są przy każdej inwestycji. Czym innym jest wycinanie setek drzew pod trasy, a czym innym zagospodarowanie hal czy kotłów. Przecież w tym drugim wypadku nie ma konieczności zrywania wierzchniej warstwy gleby. Czym innym jest naśnieżanie całego ośrodka, a czym innym naśnieżanie jego newralgicznych odcinków. I już na koniec, wracając do Kasprowego, skoro o nim mowa: gondolka skutecznie limituje jego dostępność i niech tak zostanie. Co nie zmienia faktu, że na górze można zrobić dużo więcej bez zagłady świstaków, niedźwiedzi, muraw i krajobrazu. Mamy skansen, a jest możliwość zrobienia (podobnie jak na Pilsku) na wypaśnego (pod względem wrażeniowym), ale kameralnego (pod względem zatłoczenia) ośrodka.2 punkty
-
Twierdzi, że powinniśmy wyznaczyć pewien teren "do strat" i wybudować tam pełno wyciągów i tras a resztę zostawić w spokoju. No i jest ogromnym przeciwnikiem freeridu. Rozmawiałem z osobą, która prowadzi wykład o ekologii na Politechnice. Nie chcę o nim źle pisać, bo w poniedziałek mam u niego kolokwium Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka2 punkty
-
2 punkty
-
Narty: żużlówki Dystans: rekordowy (jak na SMR) Towarzystwo: @johnny_narciarz Pustawy parking sugerował, że nie będzie problemu z tłumem na trasach, i tak też to wyglądało, żadnych kolejek, puste trasy i…. Niestety, ostatnie kilkadziesiąt godzin silnego wiatru i wysokich temperatur, spowodowało prawdziwe spustoszenie w SMR, 1-ka nie istnieje, i ciężko będzie ją reanimować, na pozostałych trasach sporo utrudnień, przetarć, przetopów, kamieni, ale wszystko przewidywalne, wszystko do ominięcia. Rano zaskoczeniem dla mnie i Maćka były zmrożone przez zimny wiatr fragmenty tras, po dwóch godzinach wszystko wróciło do normy, warunki czysto wiosenne. Pewnie dla części są to warunki nieakceptowalne, dla nas był to jeden z lepiej spędzonych dni na stoku.2 punkty
-
Macie rację, niezła kicha... Zero ludzi, aż myślałem, że My z Krzyśkiem jesteśmy odpychający i temu mamy "prywatna gondolę" przy każdym wjeździe. Jedynie na krześle się czasem ktoś dosiadł (może lepsza wentylacja). Warunki do d.py i pewnie temu zrobiłem tylko 114 km (z wyciągami i jedną długą przerwą), oraz rozwijałem regularnie ponad 70 km/h. Pewnie też temu nie zaliczyłem żadnej gleby i nart nie zcharatałem, a przeciez po to je tam zabrałem... Do tego ta pogoda... Co chwila słońce i znowu spalona tważ i gały porażone... Ech, po co tam jechałem... Uwaga! Zdjęcia są tendencyjne... Typowe wiosenne narty, jakie uwielbiam!2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Iza nie jeździ, niestety, ale daje mi pojeździć. No mam nadzieję, że jeszcze gdzies się na stoku spotkamy! Sezon trwa w najlepsze! Można, jak nie ma tłumów. Nie wiem która to chatka, znam ich tam wiele, może nawet korzystałem, ale po dwóch godzinkach głodny nie byłem...1 punkt
-
@Piotr_67 -masz zięcia pełnego poświęcenia w wykonaniu powierzonego zadania. Grzeczny chlopak1 punkt
-
@MarioJ ja czekam na szczegóły, jaki sprzęt był niezbędny, czas podejścia, wybór trasy, jaki zjazd, co ze szczelinami, inne niebezpieczeństwa. Jakaś fajna linia do zjazdu? Da się wejść solo w miarę bezpiecznie... I w ogóle nie oszczędzaj klawiatury. Przede wszystkim duże brawa dla całej ekipy Kozaków skiturowych.1 punkt
-
Nie myślałem ,że się w czymkolwiek z Toba zgodzę Tu pełna zgoda . Nie chce aby Tatry były tak ,,ustrojone'' w wyciągi jak słowacki Chopok gdzie byłem latem 2008 roku a sporo od tego czasu ,,żelastwa'' tam dołożyli. Na narty tam nie pojadę a w Alpach tez już z ilością wyciągów jest przesada i wolę mniejsze stacji z mniejsza ilością wyciągów. Trzy lata pod rząd byłem w Santa Caterina gdzie fajne, sportowe trasy i tylko jedna gondola, jedne stare krzesełko, jedna kanapa i kilka orczyków. W tych trzech latach miałem skipass również na Bormio ,ale byłem tam tylko 2 dni. Tam już brak ,,klimatu".i tłumy narciarskie.1 punkt
-
Jak najbardziej masz rację ale android czasem robi takie niespodzianki, które trudno cofnąć. Sorry Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
1 punkt
-
W grudniu nagrałem cały zjazd, możesz sobie "obczaić" Na początku jest mapka. Zaczyna się dość stromą czarną z Lomnickego Sedla, na stacji Skalnate Pleso przechodzisz w czerwone, całkiem fajne choć momemtami wąskawe, a od Startu do dołu jedzie się po bardzo łagodnych niebieskich.1 punkt
-
Dokładnie to samo miałem napisać i to już chyba 3 takie zawody w tym sezonie. Trzeba pogadać z chłopakami z Family Cup, może zorganizują wspólne zawody, będzie taniej, a my podpatrzymy trochę pucharowe gwiazdy (jeszcze parę takich tras, a zostaną tylko "gwiazdeczkami"). Moim zdaniem zawodniczki same powinny postawić sie FIS-owi, bo po części, ta chęć rozgrywania za wszelką cenę zawodów obróci się przeciwko zawonikom PŚ...1 punkt
-
Dziś rano warunki wiosenne, dużo przetopów (wcześnie rano padał deszcz, więc jeszcze się pogorszyło w stosunku do Waszych relacji. Jedynka zamknięta (zieje przetopami aż przykro patrzyć), Golgota zamknięta (nie działała niebieska kanapa). Ale za to zupełnie pusto! 7, 4 i 3 bardzo dobre, można się było wyjeździć. W sumie bardzo udany wypad .1 punkt
-
Pierwsze zawody nowego sezonu za nami, to głupio pisać w starym wątku. Sezon rozpocząłem w nowym nieznanym mi zimą miejscu - Krynica Zdrój. Mistrzostwa Małopolski. Okazało się, że jest tam kilka ośrodków narciarskich. Trafiamy początkowo na Słotwina Arena, a zawody są na Słotwina Ski. Odległość między ośrodkami to kilkadziesiąt metrów, ale karnety oczywiście kupować trzeba oddzielnie (jakie to polskie) Trasa na której postawiono gigant przyjemna, ma chyba homologację fis-owską. Na samej górze śnieżą dwie armatki. Warunki całkiem dobre. Ludzi jak na sobotę niezbyt dużo. Tłoku na trasie mimo ograniczenia powierzchni (zawody) też brak. Temperatura na małym minusie, śniegu dostateczna ilość. Nie ma kamieni, trasa twarda szybka, z miejscowymi oblodzeniami (śnieg głównie sztuczny). Do rozegrania zawodów warunki idealne. Nie dopisali tylko zawodnicy, a myślałem, że to będą najmocniejsze eliminacje wojewódzkie. Małopolska jawiła mi się jako najmocniejszy region w kraju, ale może wszyscy przerzucili się na skoki i biegi narciarskie. Dobrze, że przyjechał Zbyszek @[email protected], bo nie miałbym z kim rywalizować, a przejechaliśmy z Anią prawie 500 km. Jak większości wiadomo zawody przegrałem, jeszcze raz gratulacje dla Zbyszka. Family Cup tnie koszty i puchary dostają tylko lokalesi w ramach mistrzostw swoich województw. Ci którzy startują w Pucharze Polski dostają tylko dyplomy. Przez dziwny regulamin kilku zawodników może być na podium razem. Mimo przewagi nad trzecim zawodnikiem prawie 19 sekund, to razem jesteśmy na 2 miejscu. Jakbym wiedział, że będzie tak słaba obsada to darowałbym sobie te 500 km. Zawodów regionalnych jest 13, a do PP liczy się 6 najlepszych wyników. Natomiast duży plus to, że finały tej edycji też będą na Słotwina Ski i wiem już czego się spodziewać po trasie. Na pocieszenie załapałem się w drodze powrotnej na zawody o Puchar Burmistrza Andrychowa i Czarnego Gronia, a przede wszystkim truskawka na torcie i spotkanie i wspólna jazda w Rzykach z naszymi przyjaciółmi Izą i Maćkiem @johnny_narciarz. Tak więc reasumując odwołuję marudzenie, że słaba konkurencja i brak pucharu. Na początek sezonu dobrze zająć 2 miejsce. Żałuję tylko, że nie zostawiłem Head i sl rd w bagażniku, a nie zabrałem dłuższych nart na pierwsze zawody. Gratulacje dla Family Cup za najszybciej przeprowadzone zawody w jakich startowałem. Trochę fotek dzięki Ani: Zbyszek tak wyglądam na stoku - zapamiętaj!!! Pozdrawiam serdecznie i do następnych zawodów...1 punkt
-
Gdyby te Ustrzyki były trochę bliżej. Gratuluję udanego startu i zazdroszczę tak długiej trasy. Czasy ponad minutę, to już poważne ściganie. Okazje do rewanżu jeszcze będą i z wielką ochotą się z Tobą pościgam. Może w przyszłym sezonie odważę się w końcu wystartować w Gardenissimie czy Helmissimo. Co do kamery to po wyczytaniu Ciebie, nagroda przechodziła na kolejnego wylosowanego, a padło po Tobie na mnie...1 punkt
-
Poniedziałkowy Chopok. Spróbowaliśmy pojeździć poza weekendem. W Liptowskim przywitało nas deszczem, natomiast w demaniowskej prawie zima. Ludzi mało, śnieg trochę mokry na dole (w Zahradkach +6!) ale trasy przygotowane, równe, bez muld, dopiero późnym popołudniem zaczęły się degradować. Minus był taki, że powyżej Priehyby mgła, jeździlismy do zahradek i bajka... równo, Jeleni Grun rewelacja, na Pretakarskiej tak pusto, że można się było puścić niemal od bandy do bandy. Śnieg trochę mało szybki ale jazda świetna. Potem mgła się podniosła i Pretakarska 1A okazała się też rewelacyjna, tak jak Majstrowska. Natomiast na południu... masakra, tak wiało, wyłączyli chyba wszystko oprócz gondolki z Krupovej. Jeśli te szalone prognozy długoterminowe się sprawdzą... to długo jeszcze nie zaznamy wiosennej lyzowaczki, będzie tylko zimowa1 punkt
-
1 punkt
-
Dobry pomysł, oczywiście spotkanie dotyczy wszystkich narciarzy, nie tylko tych co się ścigają, kibice mile widziani...1 punkt
-
Do 2 chłopaków z FC jeszcze dodać trzeba kolejne 2 osoby od czarnej roboty:) Fajnie jakby było 6 osób wtedy jest wszystko ogarnięte jak trzeba. W Parchatce byłem ustawiaczem, zwijaczem, starterem i na końcu zawodnikiem. Mróz dał się we znaki. Wyniku nie było ale co się nie robi dla hobby:)1 punkt
-
Cześć, Ciężko było mu wstać o 2 w nocy później jakoś poszło.Obudził się za Łodzią Parchatka jest fajna...dla mieszkających w pobliżu,wyskoczyć pojeździć na nartach na 2h super sprawa.1 punkt
-
1 punkt
-
FC. Mistrzostwa woj. Dolny Śląsk. Dzikowiec, Boguszów Gorce. Dzisiaj zawody wieczorne. Mimo, że załoga Family Cup w okrojonym składzie (reszta ekipy w drodze do Sopotu) to zawody poszły szybko i sprawnie. Warunki na stoku bardzo dobre, twarde i lód pod spodem. Nikt jednak nie narzekał. Nie obyło się bez wypadków, jedna z zawodniczek odwieziona została do szpitala, mam nadzieję, że szybko wróci na narciarskie trasy... Na pudle nie zabrakło forumowiczów Wyciąg (tylko talerzyk) działał do 21.00 Zaraz potem przygotowano stok na jutrzejszy dzień. Jutro Puchar Dzikowca. A w sobotę Family Cup w Zieleńcu i mistrzostwa woj. Opolskie, stok Gryglówka (trasa znana z Red Bull - Zjazd Na Krechę)... Pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
A prosiłem, zachęcałem, przyjeżdżajcie. I nic. Były tylko 2 osoby z forum. Mieliście niepowtarzalną okazję skopać mi tyłek, trzeba było tylko wystartować. Taka okazja zdarza się tylko raz na parę lat. Nieprędko się powtórzy. Raz w Karpaczu nie dojechałem do pierwszej bramki, wywracając się na własnym kijku. Drugi raz w eliminacjach MPA w okropnej mgle ominąłem bramkę kierunkową (najłatwiejsza na trasie, trzeba tylko było przyjechać koło niej). A dzisiaj pierwszy raz awaria sprzętu (wiązanie). Stromą górę przejechałem bardzo poprawnie i na płaskim odcinku do mety, wchodzę w prawy skręt, paczę pod siebie, a mam tylko jedną nartę. Gleba, wstaję biegnę po zgubę, niestety narty nie da się zapiąć. Biorę nartę pod pachę i zsuwam się w kierunku mety. Na mecie wypada mi narta z ręki (dodatkowo zepsuł się skistoper) narta nabiera prędkości i pędzi w stronę drogi w szpaler zaparkowanych samochodów.Na szczęście nie przebiła się przez ostatni rów i zatrzymała tuż przed autami. I tak w pierwszym przejeździe mam najgorszy czas zawodów. Ale metę zaliczyłem i zawody również. Liczy się przecież start i obecność, a nie miejsceNa drugi przejazd wybrałem szutrówki i czas przyzwoity. Ale 2 przejazdy razem porażka. Za tydzień będzie rewanż, to się odkuję!1 punkt
-
1 punkt
-
W Czarnej Górze dzisiaj frekwencja nie za duża była, zadnych klubów z poznania nie było, pełna amatorszczyzna Pogoda nie zachwyciła...była mgła i coś siąpiło z nieba, troche wilgoci, ale spokojnie do przeżycia udało mi sie wykręcić najlepszy czas wśród Pań, ktorych było niewiele niestety....Mialam nadzieje, ze bede sie mogła sprawdzic z tymi lepszymi, a tu niestety. No ale punkty do Pucharu Polski są Śnieg był ciężki, miękki, muldy obok trasy były straszne, na gigancie do przeżycia, miękko, ale bez tragedii Nawet kilka osób startowało w Narciarstwie Osób Niepełnosprawnych - pełen szacun dla nich Organizatorzy regionalni niestety rozdanie chcieli zrobić dopiero o godzinie 18.00, a zawody skończyły się koło 13? kilka osob wzielo dyplomy i pojechało bo bez sensu czekać tyle czasu...ja rowniez do rozdania nie dotrwałam, o 18 juz byłam w Krakowie Numerek 1 przyniósł mi szczęście Na stronie FC są już wyniki, zdjęcia niedlugo będa na fb1 punkt
-
Piątek wieczorem to bardzo dobry termin na zawody,bezkolizyjny z tłumem weekendowym...1 punkt
-
1 punkt
-
Akcja charytatywna na Czarnym Groniu Cytat z fb POMAGAJ Zuzi szusując na stoku w 100 dzień działania stacji narciarskiej w tym sezonie !!! Cały dochód z karnetów narciarskich z tego dnia zostanie przeznaczony dla Podopiecznej Fundacja "Serca dla Maluszka", zostaną również ustawione puszki do których będzie można wrzucać pieniążki na leczenie i rehabilitację Zuzi Klimczyńskiej ! Udostępnij post i powiedz znajomym o naszej akcji. W tym dnu obowiązuje Promocja " Jeździsz o 100% dłużej" http://www.czarnygron.pl/…/charytatywna-100-dniowka-all-15111 punkt







