Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
26.11.2018 - 26.11.2018
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 26.11.2018 uwzględniając wszystkie działy
-
Może komuś się przyda . Informacja z pierwszej ręki, dzisiaj 14:09 córka pisze: "warunki fajne, wczoraj opad 5 cm dziś większy, w sumie prognozują 12 cm dziś. wczoraj było bardzo twardo, sam lód, zimno i wietrznie. dziś niby ok -3/4 ale odczuwalna niższa. cały czas naśnieżaja, ale dotychczas mieli mało bardzo naturalnego śniegu. w weekend otworzyli ta trasę która da się zjechać poniżej alpincenter ale dziś już zamknięta. dużo szkółek i grup zorganizowanych" Pozdrawiam mirekn4 punkty
-
A lud się domaga, kolejna wyprostowana trasa, więcej ratraków, wymiana kolejek na podgrzewane, szybsze, bubliny, więcej naśnieżania, lance i armaty, zbiorniki na wodę, parkingi przy wyciągach itd. Ktoś za to musi zapłacić!2 punkty
-
2 punkty
-
Super relacja, sam w ostatnim czasie odkryłem przyjemność podróżowania pociągiem. W Austrii Pociągiem na narty jeszcze wygodniej.2 punkty
-
Można zapytać. 🙂 Odpowiem, chociaż nie da się w sumie tak prosto odpowiedzieć. Jestem pracownikiem jednej ze spółek grupy PKP. Minęła właśnie północ, dzisiaj jest 25 listopada. Piszę więc tego posta w Dzień Kolejarza, który w Polsce jest właśnie dzisiaj obchodzony. Z tego tytułu pozwolę sobie rozwinąć wątek. Osoby zatrudnione na stałe powyżej roku (umowę o prace lub kontrakty), w spółkach grupy PKP, a także w niektórych wybranych instytucjach państwowych zajmujących się transportem mają prawo w ramach wynagrodzenia, w ograniczonym zakresie do pobrania i korzystania z bezpłatnych biletów na koleje zagraniczne, które przystąpiły do porozumień. W ograniczonym zakresie także ich rodziny, oraz emeryci kolejowi. Polska uczestniczy w dwóch - OSŻD oraz FIP. To pierwsze to Organizacja Współpracy Kolej (odsyłam do artykułu na wikipedi), i zrzesza m.in. koleje byłego ZSRR, Chiny, Korę, Iran oraz Polskę. To drugie to FIP - Zrzeszenie do Spraw Międzynarodowych Ulg Przejazdowych dla Personelu Kolejowego - jest organizacją działającą w ramach Międzynarodowego Związku Kolei (UIC). PKP są członkiem zrzeszenia od 1985 r. To porozumienie zrzesza kilkadziesiąt przewoźników kolejowych z Europy Zachodniej oraz Środkowej. W porozumieniu, w ograniczonym zakresie uczestniczy także kilku przewoźników promowych. Nie jest to tajemnicą, można znaleźć o tym wszystkim informacje w internecie, jest to jawne. O sposobie korzystania z biletów, nie będę się rozpisywał, ponieważ reguluje to kilkaset stron różnych postanowień. Z tytuły zawiłości taryfowych, korzystanie z biletów jest niejednokrotnie bardzo uciążliwe. Do biletów trzeba często dopłacać rezerwacje lub suplementy, które są często droższe od normalnych biletów w taryfie promocyjnej. Wielokrotnie kasjerzy nie wiedzą jak mają odprawić osobę z takim biletem. Dotyczy to absolutnie wszystkich krajów. Zdarzało mi się spędzić długi czas w kasie w Niemczech, jednak póki co niepobity rekord padł w Moskwie - 1 g 45 min. To wszystko sprawia, że w większości prawie zawsze lepiej jechać autem, lub samolotem. ....Jednakże lubię podróże koleją, interesuje się transportem, stąd mam zawsze sentyment do podróży koleją gdzieś zagranicą. Zawsze się jest ciepło odbieranym, można nawiązać znajomości jak np. w Mołdawii gdzie w lokomotywie spędziłem 1,5 godziny. Z tych biletów korzysta mniej niż 10 % pracowników. W środowisku są jednak osoby które regularnie tak podróżują. W tym roku postanowiłem wykorzystać te bilety, z których regularnie korzystam od 10 lat i pojechać w Alpy na narty. Pozytywnym aspektem jest to, że w Austrii trochę osób jeździ z nartami koleją. Rozkłady autobusów są zgrane, nie trzeba daleko chodzić z pociągu na autobus. Perony są blisko przystanku autobusowego, jak np. tutaj na stacji Imst - Pitztal. Pewnie pomyślisz ile by taka podróż kosztowała, płacąc normalną cenę. Jest tutaj kilka opcji. Najtaniej, w obie strony wyszło by zakupienie promocyjnych biletów z ograniczonej puli w internetowych systemach sprzedaży biletów kolei. Średnio za odcinek jednym pociągiem będzie to 29 lub 39 EUR. Przykładowo z Warszawy do Innsbrucka w obie strony wyjdzie ok 550 zł za jedną osobę, w wagonie 2 klasy, z jedną przesiadką we Wiedniu.2 punkty
-
2 punkty
-
Już jakis czas temu chodził mi po głowie pomysł na bloga gdzie bede opisywac swoje relacje z wyjazdow narciarskich, zawodow itp. Zawsze to bedzie później co powspominac bo tak to czasem cos odleci z niepamieć. Powoli będe coś tam opisywać, wyjazdy zapewne na bieżąco a w między czasie jakies przypomnienia z poprzednich lat http://narciara.blox.pl/ Zapraszam do odwiedzenia1 punkt
-
Możesz już chyba powoli układać przemówienie na piątek Na Chopoku już od 2-3 godzin mamy mróz, a ich przekozacki automatyczny system naśnieżania się nie uruchomił. Podejrzewam, że teraz jest winna wilgotność lub wiatr. Dogodzić tym lancom to gorzej niż starej babie. Taka lanca to nawet może rzucić starym polskim prl-owskim przysłowiem "czy się robi czy się leży to ojro się należy". Produkować śniegu nie trzeba bo jelenie już sezonówki zakupili(drugi już raz i ostatni).1 punkt
-
1 punkt
-
Krótka relacja z Czarnej Góry dzisiaj (24.11.2018) Rozpoczęliśmy z Kamilem skiturowo. Okazało się że Czarna Góra naśnieżyła całą trasę B o długości 1700m, ale nie puścili krzesła. Uruchomili tylko krótszy talerzyk. My skorzystaliśmy z okazji i zrobiliśmy tą dłuższą trasę trzykrotnie. Naśnieżanie powiedziałbym rewelacja jak na listopad, mam tylko jedną płytką rysę. Z boku trasy nawet był puszek miejscami. Nadspodziewanie piękny początek sezonu. Poza nami na szczyt doszło jeszcze kilku snowboardzistów, ale my byliśmy pierwsi na górze 🙂1 punkt
-
Ja też dziś odwiedziłem Ice Arenę w Szczyrku. Niestety, guzdranie się w domu zajęło, bo najpierw trzeba było wszystko co potrzebne znaleźć... Jak już znalazłem, wybiła godzina 12:00. Mimo zapowiedzi, że za chwilę zacznie padać, pojechałem. Słowo stało się ciałem i już po kilku kilometrach jechałem w lekkim deszczu. Przy okazji na drogach można spotkać tzw. czarny lód. Jak zatrzymałem się na światłach w centrum Szczyrku, nie mogłem ruszyć. Kierowca za mną również i bynajmniej nie dlatego, że ja go blokowałem. Gdzieś o 13 dotarłem na miejsce i niestety deszcz nieco "przyspieszył". Karnet na 2 godzinki i jazda! Warunki na stoku tak jak już tu pisano: 5-15 cm, ale to zupełnie wystarcza w tym miejscu. Śnieg, rzekłbym, szybki. Dawało się nawet sensownie rozpędzić. Ludzi niewielu, jedynie szkółki przez pierwszą godzinę robiły chwilową kumulację. Później już zawsze na bieżąco. Tak po za tym, jak szkółki do dużego wyciągu, to ja do małego, więc nawet nie stałem. Niestety, pod koniec zaczęło mocniej lać i trochę zacząłem przemakać. Ale mój czas się skończył. Udzieliłem jeszcze wywiadu TVN, którego nawet sekundę nie puścili dziś w Faktach (stara gwiazda już nie jest atrakcyjna ) i udałem się do domu. Bardzo przyjemny początek.1 punkt
-
Cześć, marka POC robi bardzo porządne kaski, jedne z najlepszych (ale drogie). Kask musi być dopasowany do głowy oraz gogli w jakich będziesz jeździła. Narty będą ok., są one tak naprawdę mało istotne, ważne by były dobrze dobrane (nie za krótkie), dużo ważniejsze (i trudniejsze) to właściwie dobrać i dopasować buty narciarskie (flex, długość ale i szerokość stopy).1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Z wczoraj. Pomiędzy Małym a Kopą o 14:00 +5 i schładza się z każdą minutą, generalnie ciapa, zbiornik prawie pełny (sory za jakość zdjęcia), na Małym kopy białego lekko płyną, Kopa plac budowy. Mrozu potrzeba, takiego jak prognozują od środy (szkoda, że tylko na 5 dni). Pozdrawiam mirekn1 punkt
-
Woww! petarda! Przedwczoraj wsiadałem do kursowego autobusu Obergurgl - Imst (dolina Oztal w Austrii) pierwszymi drzwiami, wyjmuje pieniądze i proszę o bilet. Kierowca odpowiada że mając ze sobą narty i wracając ze stoku nie płaci się za bilet. Jeszcze wymieniłem z nim kilka zdań, bo nie mogłem uwierzyć w to co słyszę, i czy aby na pewno się nie myli i nie dostanę mandatu. 🙂 Austria, to jednak inne realia, inny sposób finansowania transportu. Bardziej mnie boli takie podejście w Polsce - "z nartami drożej", albo z nartami nie wsiądziesz, bo w busie Mercederze Sprinterze nie ma miejsca. Takie są realia komunikacji publicznej w Polsce.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Korbielów Pilsko cennik 2019 Całodzienny od 8;00 do 16:00 80 zł Przedpołudniowy od 8:00 do 12:00 50zł Popołudniowy od 12:00 do 16:00 45zł 4 godziny 60 zł Wieczorny od 16:30 do 20:00 - 30 zł1 punkt
-
W zeszłym tygodniu wpadł do mnie przyjaciel, który jechał z synem i zaproponował mi wspólny wyjazd na Stubai na cały tydzień - od soboty, do soboty. Ponieważ jednak wiele rzeczy trzymało mnie w Krakowie - głównie rodzinne obowiązki - stwierdziłem że nie mam szans wyjechać z nim na tak długo. Przyjaciel nie odpuszczał i zaproponował, że on mi weźmie narty, kije, buty, a jakoś tam do niego dojadę. Zaczęło się główkowanie - w sumie mógłbym pojechać we wtorek w dzień niepodległości, na noc autem i dojechać na środę rano - no ale samemu jechać autem, gdy powrót mam zapewniony uznałem za zbytnią rozrzutność, poza tym po całonocnej samotnej eskapadzie nie widziałem siebie nartującego w środę na stoku. Samolot - w jedną stronę lot KRK-Innsbruck prawie 1800 zł - też nie bardzo zachęcał. Loty do Monachium nie lepiej. W końcu czerpiąc wzór z jednego z forumowiczów, który jeździ ze Śląska w Beskidy środkami masowej komunikacji uznałem, że trzeba myśleć bardziej przyziemnie, i tak powstał plan:1. Wyjście z domu 11.11.2014 o 20:30 i przejazd taxi na dworzec autobusowy w Krakowie - koszt 25 zł2. o 21:15 siedziałem w autobusie do Katowic, z którego przesiadałem się na autobus do Wiednia - w sumie było to zestawione jako jedno połączenie, ale autobusy dwa osobne - koszt 146 złautobus przyjeżdżał do Wiednia 12.11. o 4:55 rano tu był newralgiczny moment całej wycieczki - musiałem złapać metro U3 ze stacji Erdbergstr. do stacji Westbahnhof, gdzie o 5:30 miałem pociąg do Innsbrucka 3. udało się zdążyć biegiem na metro U3 o 5:01, co spowodowało że na stacji metra Westbahhof zameldowałem się 5:17 - koszt 2,20 EUR. 4. Szybki marsz na peron 7 dworca powoduje, że z 8-mio minutowym zapasem łapię pociąg Railjet 364 jadący docelowo do Zurychu, ale m.in. przez Innsbruck - koszt 66,10 EURW pociągu dwa zaskoczenia - prędkość z jaką ten niepozornie wyglądający pociąg się poruszał: Tutaj akurat uchwyciłem 220 km/h, ale jechał i 230 km/h. Toteż po 4h zameldowałem się z Innsbrucku, ale zauważyłem także, że pociąg ma mocno narciarskie akcenty, wystarczy popatrzyć na kolejne po Innsbrucku przystanki: W efekcie o 9:38 zameldowałem się na dworcu kolejowym w Innsbrucku. Stąd w zasadzie było już z górki, a w zasadzie pod górkę patrząc na wysokość n.p.m.5. Autobus linii ST sprzed dworca o godz. 10:05 dowiózł mnie z bambetlami o godz. 11:27 pod dolną stację gondol na Stubaier Gletscher - koszt 9 EUR.Zostało przebieranie w ciuchy narciarskie w toalecie, odbiór sprzętu zostawionego przez kumpla w Intersporcie. Zostawienie bambetli w tymże samym Interspocie. Odbicie 2,5 dniowego karnetu, który upoważniał do wyjazdu od godz. 12-tej w górę, no i przed 12:30 już zacząłem nartowanie.Czyli da się używając środków przyziemnych bardzo dotrzeć z Krakowa na lodowiec Stubai. Zajęło to od drzwi domu 20:30 pod dolną stację gondoli 11:27 - 15 godzin z czego w sumie najwięcej w porównaniu do auta straciłem na przejeździe autokarem KRK-VIE (zamiast 4-4,5h jechał ten interes ponad 7,5h). Reszte straciłem na transfery. W sumie koszt wyniósł: 171 zł i 77,30 EUR. A jakie warunki na samym lodowcu:- Temperatura -3C- Śnieg bardzo fajny, naturalny, nawet niezbyt miękki - jedynie przy dojeździe do stacji pośredniej gondolek, ostatni kawałek robił się trochę miękki;- zabawę nieco psuła widoczność. Kontrast był słaby i - przynajmniej ja tak mam - człowiek jest wtedy jakiś taki spięty, bo nie do końca widzi co przed nim.- rano podobno mocno wiało i gondole puścili dopiero po 10tej. Jak ja tam byłem o 12-tej to wiatr był ale bez przesady. Dzień wcześniej w ogóle nie włączyli wyciągów.Może jutro uda wrzucić się zdjęcia z samego nartowania. Pogoda ma być jutro lepsza, a na piątek zapowiadają lampę - liczę na nagrodę po wyzwaniu actimela jakie podjąłem.1 punkt







