Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Lexi

    Lexi

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      3 902


  2. marekbtl

    marekbtl

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      1 994


  3. MarioJ

    MarioJ

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      3 571


  4. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      2 943


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 06.11.2022 uwzględniając wszystkie działy

  1. Oglądam po fakcie
    4 punkty
  2. Pomyślałem że warta jest ta młoda wojowniczka wątku osobnego ... wszystkie okoliczności wskazują na to że będziemy o niej jeszcze pisać długo.. A na razie jak Wasze typy na wyniki w Fort Worth? ... swoją drogą nie rozumie skąd zdziwienie ze tam nie ma nikogo na trybunach - przecież to totalne zadupie jest.. ..ktoś dzisiaj (jutro) bedzie oglądał?
    3 punkty
  3. Kiedyś trenowałem...za czasów Andrzeja Drewniaka...ale wtedy nikt by nie zaryzykował odkręcania butelki nogą... a niby wszyscy abstynenci
    3 punkty
  4. Szerszy kontekst naszej ulubionej rozrywki: Jest wyciąg – jest praca, nie ma wyciągu – nie ma pracy Zdjęcie z Gazety Krakowskiej Co jakiś czas odżywa temat zamkniętego raptem parę lat temu stoku w Szczawniku. Temat zresztą wykracza poza sam Szczawnik, bo zamknięcie dwóch wyciągów (krzesełko oraz jednoosobowa poma) w Szczawniku połączyło w sobie zamknięcie dwóch wyciągów na polanie od strony Wierchomli (łączniki) oraz marginalizację samej Wierchomli, która z wielkich Dwóch Dolin (nazwa własna) została zredukowana do jednej nie za wielkiej dolinki narciarskiej. Zamknięcie Szczawnika zmarginalizowało też zimą Muszynę, prawdopodobnie przyczyniła się obecnego rozwoju Tylicza (oferta dla wczasowicza w Krynicy-Zdrój) i być może do porzucenia inwestycji w Piwnicznej. Dziś za ponownym uruchomieniem wyciągu nie biega biznes, dziś za tym biega... burmistrz. Tak, tak: tam zrozumiano, że wyciąg to nie tylko wyciąg, to morze ludzi z pieniędzmi do wydania, to instruktorzy, to wypożyczalnie sprzętu, to knajpy i noclegi. Cytuję z artykułu z Gazety Krakowskiej: <<<O to, aby zimowa atrakcja wznowiła działalność, burmistrz stara się już od pewnego czasu. Chodzi nie tylko o gminę i jej rozwój turystyczny, ale również o przedsiębiorców, którzy prowadzili tam swoje działalności. Po zamknięciu wyciągu zostali bez źródła zarobków. — W okresie zimowym ludzie z tego żyli. Zamknięcie tego wyciągu było bardzo dużym uderzeniem w nich. Wiele osób musiało szukać innych możliwości zarabiania pieniędzy, co w zimowym sezonie nie było łatwe — mówi.>>> — Jest wyciąg – jest praca, nie ma wyciągu – nie ma pracy — oto moje podsumowanie tematu. Link: Jest wyciąg – jest praca, nie ma wyciągu – nie ma pracy | Blog o nartach
    3 punkty
  5. @grimson tak mniej więcej ile było łącznie dni na nartach przez te 6 lat między 2014 a 2020 ? Moja wnusia zaczynała mając lat 4 i przez pierwsze 3 sezony jeździła za mną, moim kumplem albo swoją mamą. Potem doradzono mi że nie powinienem szkolić więc dziecko w kolejnych sezonach jeździło w różnych alpejskich szkółkach (takich dla ceprów) i to była porażka - musiałem przysięgać że nie pójdzie do szkółki bo inaczej z nami nie jedzie.
    2 punkty
  6. I cokolwiek powiesz lub zrobisz, zostanie użyte przeciwko Tobie (tylko jeszcze nie wiesz, kiedy i gdzie).
    2 punkty
  7. Krzysiu Dokładnie, dziecko ma się nie zorientować, że to co robimy jest nauką (ale jest to trudne bo dzieci są zazwyczaj mądrzejsze i sprytniejsze niż nam się wydaje). pozdrawiam
    2 punkty
  8. Jeszcze jedna uwaga z mojej strony. Nauka ma być niejako przemycana, musi być w tym odrobina szaleństwa, dużo dobrej zabawy, przyjemności. Oczywiście wpajajmy zasady bezpieczeństwa, natomiast nie stosujmy cały czas uwag typu "uważaj, bo możesz się przewrócić". Narty dziecku nie mogą się kojarzyć z pracą, szkołą. Ma to być przyjemne. Nie ograniczajmy ich tylko do godziny czy dwóch jazdy z instruktorem. Nie zabraniajmy hopek, snowparków, lasku itp.
    2 punkty
  9. 2 punkty
  10. Cze Gratki, no to na stoku już im nikt nie podskoczy, dostać z obrotu butem narciarskim - pewny nokaut, nawet w kasku😁. pozdrawiam
    2 punkty
  11. Cześć Szkoda, bo masz fajną dokumentację praktycznie od pierwszych kroków. Stawianie dziecka wcześnie ma 1 +, a mianowicie jeżdżą wszyscy. Ja niestety się mordowałem parę lat, jeździliśmy w czwórkę na narty, ale de facto to tylko 2 osoby miały przyjemność poszaleć bo zawsze 1 musiała się synem opiekować a karnetów trzeba było kupić conajmniej 3 - dramat narciarza. Ale przyszedł ten sądny dzień w końcu i ujrzałem światełko w tunelu - pierwsze 2 godziny instruktor jako mięso armatnie (ja cały czas miałem głosy w głowie - nie idź do światła - bałem się tego co było u Twojej córy - instruktor zgięty w pół stara się dzioby w pizzę ułożyć ), ale o dziwo poszło dobrze - pierwsza godzina i już zjazdy, orczyk samodzielnie (choć był falstart - nie wywrócił się, o co to nie - zapomniał się wypiąć ). 2-ga godzina kanapa i na niebieską, pierwszy zjazd, dobrze szło do połowy, jak wyjechał poza fladry - pół godziny go nie było. Instruktor ogarnięty - nawet się nie ruszał, tylko chyba dawał mu wskazówki co ma zrobić aby wrócić z powrotem. Rany boskie co Żona wyprawiała - chyba instruktor dostał czkawki - tyle epitetów to nie słyszał (dzięki Bogu - bo byli bardzo daleko) chyba od urodzenia. W końcu się ukazała postać, jest, Kukuczka dotarł na szczyt! Żyje. Zjechali, zdążyłem tylko powiedzieć "cichaj Babo", jeszcze 2 zjazdy zrobili z samej góry a potem to już była bajka. I to chyba + tego, że był wyraźnie starszy, bardzo dobrze ogarnięty ruchowo (piłka, rower, hulajka, rolki, pływanie etc.) i sam bardzo chciał. Naoglądał się ze mną Eurosportu i doszedł do wniosku że to nie tyle jest proste ale raczej niezbyt trudne. Ponadto @Jeeb zdaje się, że niejako potwierdza postawioną przeze mnie tezę, że te pseudo szkolenia i nadmierne tłuczenie godzin z instruktorami nie zawsze dają pożądany efekt, a tutaj chyba wiek jest ograniczeniem rozwoju umiejętności którego my oczekujemy. pozdrawiam
    1 punkt
  12. Niestety nie mam nic z ostatniego sezonu. A szkoda, bo dużo razem jeździliśmy na czerwonych trasach, w tym na kartofliskach z muldami na pół chłopa wysoko. Corka dostała jasne polecenie od instruktora, ze ma jechać zakrętami, a nie na krechę. Stad na filmach aż do przesady skręca. Materiał był kręcony na niebieskiej trasie na Czarnej Gorze.
    1 punkt
  13. Cześć Wracając do tematu, to uważam że progres u dzieci przychodzi z wiekiem (stricte amatorskie szkolenie czyli jazda z rodzicem + jakieś szkolenia z instruktorami). Oczywiście czas spędzony na stoku jest ważny, daje pewne obycie ze śniegiem, ale ten wyraźny postęp następuje w pewnym wieku niezależnie od momentu postawienia dziecka na śnieg. My oczywiście jako rodzice postrzegamy to inaczej, dla nas pociecha robi ogromne postępy, choć w rzeczywistości tak nie jest. Wybór odpowiedniego sprzętu jest ważny, tak samo jak próby jakiejkolwiek nauki jazdy, ale to o czym pisał @moruniek jest chyba ważniejsze niż wszystkie wcześniejsze omawiane kwestie. Jazda terenowa - taka zadaniówka - która dużo uczy i dziecko się przy tym dobrze bawi jest chyba clou tej nauki. Wszystkie takie tradycyjne ćwiczenia moim zdaniem szybko dzieci zniechęcają. Przygoda to jest wyzwanie. W moim przypadku oczywiście były jakieś standardowe jazdy szkoleniowe, ale bardzo dużo było jazdy terenowej - praktycznie bez ograniczeń. W pierwszym jego sezonie w Austrii OMC nie skończyło się to rozwodem , jak pojechał poza trasę jeździć po muldach i zniknął nam z oczu, nie mówiąc już o zjeździe na lodowcu, oczywiście mu pozwoliłem, ale jak to na lodowcu - to były lodowe muldy - ale zjechał choć ja sam byłem posrany jadąc za nim. Ten spory czas spędzony na śniegu jest dobry, aby nabyć pewnych zachowań na stoku - @Lexima rację, trzeba tłuc dziecku do głowy, ale przede wszystkim samemu świecić dobrym przykładem - naśladownictwo u dzieci działa bardzo dobrze. Generalnie ja z reguły wyznaczałem tor jazdy, syn starał się mnie naśladować, rzadko kiedy puszczałem go przodem, wiedząc że jeszcze nie zdaje sobie sprawy z zagrożeń czyhających na stoku. Znalazłem parę filmów, zrobię jakąś retrospektywę jego pierwszego sezonu i może jakieś wnioski się z tego nasuną. Czy to wczesne stawianie dziecka na narty ma sens - oczywiście wbrew jego woli, czy szkolenie instruktorskie da dużo lepsze efekty niż jazda z rodzicem wszędzie i po wszystkim? Jestem zdania, że niekoniecznie tak będzie we wszystkich przypadkach, oczywiście nie zaszkodzi ale czy będzie lepsze - tu bym polemizował. pozdrawiam
    1 punkt
  14. Jak miło włożyć buty i wpiąć w deski po 11 miesiącach, bajka 😊i ten lekki mrozik mmm Dawno tu nie byłem, dość tłoczno jak na niedzielny wieczór,szczególnie na piste 2 dużo uczących się i deskarzy przez co kasza w opłakanym stanie z dołami strasznymi, ale na 1 trochę spokojniej wiec można potrenować śmig środkiem.
    1 punkt
  15. Ja dzisiaj zaspałem ale tak jak myślałem.. że po zwycięstwie nad Garcia Iga nabierze jeszcze więcej pewności siebie...no i biedna Coco trafiła pod rozpędzony walec..
    1 punkt
  16. Ja pamiętam 159 Eur na Chopoku, ale za cały sezon! I to wcale nie było tak dawno, raptem kilka lat temu. Teraz ta kwota nie wystarczy na parkingi.
    1 punkt
  17. Cześć , byłeś może tam w grudniu? Pytam gdyż właśnie sprawdziłem ON -startują początkiem grudnia i całkiem to fajnie wyglada,tylko ta moja niewiadoma z opadem ,a patrząc co się dzieje teraz listopad (mega ciepły ) i wysokość tego ośrodka 800-1900 nie wiem czy warto rezygnować z Jungfrau (ON na wysokości z tego co pamietam 1600-3000) czyli dużo wyżej-byłem dwa lata temu trafiając w świetne okno pogodowe ,ale coś mnie korci żeby pojechać w nowe … Wyjazd solo wiec koszty wyjdą podobnie, choć baza noclegowa duuuużo lepsza w AT i ON nieznany,zreszta w AT na nartowaniu nie byłem,może i dlatego tak korci … pozdro
    1 punkt
  18. No niestety ciężko jej wbić do głowy, że nie jest sama na stoku... Temat znany i często poruszany u niej.
    1 punkt
  19. Abstrahując od wszystkich innych aspektów - zacznij jej wpajać żeby zwracała uwagę na to co sie dzieje wokół niej..wiem że w tym wieku nie jest to łatwe ale to ważne..
    1 punkt
  20. Skoro jesteśmy w temacie 9-latek to wrzucę filmik mojej córy. W przyszłym tygodniu kończy 9-lat. Zaczęła chyba jak miała 4 lata ale to było tylko jakieś 30 minut na nartach. Od 5 roku jesienią/zimą raz w tygodniu 1,5h nauki z instruktorem na igielicie plus około 10 dni na nartach ze mną. Ja raczej jestem słabym narciarzem więc u mnie za wiele nie podpatrzy. Ja mam podejście takie, że nauka z instruktorem na Górce Szczęśliwickiej a ze mną wyjazdy to tylko jazda i zabawa:) W tamtym sezonie dostała narty minimalnie krótsze niż wzrost i nie widziałem żeby miała jakieś problemy z jazdą.
    1 punkt
  21. Krynica, Słotwiny Arena. Coś mocno kopią w okolicy górnej stacji kolei „Słotwinka”. Na miejscu nie udalo mi się dowiedzieć co to, i czy w ogóle ma coś wspólnego z Areną. Może dodatkowy zbiornik na wodę? może ktoś ma jakieś informacje?
    1 punkt
  22. U mnie stacjonarnie taki zwykły stolik z Castoramy daje radę od 2 sezonów- 89 zł Bez imadeł naprawdę można spokojnie przygotować podostrzenie i nasmarowanie
    1 punkt
  23. Wiem.Konieczność mnie skłoniła,codzienne ostrzenie 4 par w Druskiennikach,a nie chcialo mi sie tłoczyć w skiroomie.W zimie nie mam potrzeby,bo w Alpy zawsze biorę kilka par ,ale kolegom,którzy robią to z wolnej ręki na wyjazdach gorąco polecam.Pół godziny roboty,30 zł,mocowanie w uchwytach bagażnika na rowery,pełna stabilność,bo podstawa waży 2 tony...
    1 punkt
  24. Jakby ktoś był zainteresowany, to ogłoszenie jest aktualne w tym sezonie! 🤩
    1 punkt
  25. Zawody równoległe w Lech-Zuers (12-13 listopada) odwołane. "Due to the fact that the cold weather during the last days were unfortunately to late and the still unfavorable forecast, Lech Zürs am Arlberg woman’s and men’s parallel events are cancelled. #fisalpine"
    0 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...